beatanu
18.09.05, 19:43
Witam wszystkich Torbiarzy po tygodniowym urlopie wykopkowym na wsi/w lesie
(bo przecież tę kapustę i inne wyrzywopodobne, o których mękoliłam wiosną
trzeba kiedyś zebrać, zakisić, posuszyć, do piwniczki wrzucić...)
Jesień już pełną gębą i po kilku naprawdę cieplutkich dniach przyszły
pierwsze przymrozki, temperatura spadła w nocy do -3 stopni i sezon
szparasolkowy i cukiniowy już definitywnie się skończył...
Po kilku dniach samotnych zmagań z cementową ciut strukturą ziemi (nie bez
przyczyny mówi się o upplandzkich glinach, i nie o policjantów miejscowych
chodzi...), samotnych wypraw do lasu i samotnego czytania w ciepełku pieca na
drewno - do grona wielbicieli jesiennych prac polowych dobił mąż i nasze dwie
przyjacióły i... imprezowaliśmy się radośnie i w trójnasób, bo okazji też
było wiele... 1.dożynki 2.spotkania po latach 3.kwaśny śledź... 4. i w ogóle
Pozdrawiam jesiennie ale nie smutnawo, choć jutro rano już na pewno będę
musiała założyć rękawiczki...
B:-)