libressa 21.10.05, 20:37 ...zatęsknić po niewierności, wtedy to ma sens, w innym przypadku, to bardziej lęk, przed utratą...;) Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
schizoo Re: Wierność... 21.10.05, 20:52 ach ....wzruszyłem się.... love,love,love; Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 21.10.05, 20:55 ...zapomniałam napisać, że to nie o mnie, raczej pod wpływem niektórych tematów na FT :D Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
schizoo Re: Wierność... 21.10.05, 20:56 no,oczy-wiście,nikt nawet tak nie pomyślał; Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 21.10.05, 21:03 To bardzo irracjonalne, a tak prosciej, to przeważnie brak możliwości :D Odpowiedz Link Zgłoś
inna-bajka Re: Wierność... 22.10.05, 17:56 Ile razy sobie obiecywałam, że będę grzeczna, a tu nic i nic. Librwssko, myslami swoimi Cie tu chyba przywołałam i sama od pół roku tu nie piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 22.10.05, 18:10 To miłe, zaglądam dosyć często, podziwiam jak FT rozwija się, ile nowych/starych nicków :) Bądź Bajeczko "grzeszna", na "grzeczność" masz dużo czasu ;) Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
inna-bajka Re: Wierność... 22.10.05, 18:17 Jak miło, że nadal jesteś uprzejmie grzeszna ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 22.10.05, 18:28 Przyzwyczajenie drugą...resztę znasz :D Odpowiedz Link Zgłoś
bebe80 Re: Wierność... 22.10.05, 18:41 ok dziewczyny a moze bysmy tak o tej niewiernosci podyskutowaly? Odpowiedz Link Zgłoś
bebe80 Re: Wierność... 22.10.05, 18:42 chyba ze jestescie niewierne i taka Wasza domena zyciowa Odpowiedz Link Zgłoś
inna-bajka Re: Wierność... 22.10.05, 18:51 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29546 Odpowiedz Link Zgłoś
bebe80 Re: Wierność... 22.10.05, 19:03 To ja podziekuje ja chyba z innej epoki jestem Odpowiedz Link Zgłoś
siestas Re: Wierność... 23.10.05, 12:27 wietka napisała: > Jak miło... :)) z Toba powtarzac - co juz bylo czy - gdy inna sie wylania z mgly juz nie rozpaczac, ze to nie Ty? nie Ty, nie Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
siestas PS. 23.10.05, 12:52 To powyzsze, to nie byl przekaz, a jedynie poetycki zart. Odpowiedz Link Zgłoś
siestas Re: Wierność... 23.10.05, 13:03 wietka napisała: > Ja to ja. Z całą pewnością :) O nie! Czlowiek istnieje w sporej liczbie wymiarow :) (Pominmy tu juz wymiar fizyczny) Nawet Twoja wlasny "kamera" nie zawsze nadaza dogonic zmieniajaca sie Ciebie sama. Z zewnetrznymi obserwatorami bywa duzo gorzej :) Nie widze Ci jakis czas i mam problemy z dopasowaniem mojego o Tobie wizerunku do zlapanej nowej klatki zdjeciowej :) Chwytam za pedzel, lecz nie wiem, jaki kolor tuszu wziac do retuszu :) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Wierność... 23.10.05, 13:12 czyżbyś sugerował mi osobowość wieloraką?? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
siestas Re: Wierność... 23.10.05, 13:22 wietka napisała: > czyżbyś sugerował mi osobowość wieloraką?? ;)) Zarty na bok :) To tylko Ty sugerujesz niekiedy innym, ze taka posiadasz :) W rzeczywistosci zas - jestes "pieronsko" normalna :) Mialem na mysli jedynie zmiany w czasie: a) Obiektywna zmiane Twojej wlasnej osobowosci wraz z uplywem czasu i nowym doswiadczeniem. b) Twoj wlasny obraz siebie samej c) Twoj obraz w oczach innych (w tym wypadku - moich) Nie zawsze a) daje sie dopasowac do b) a dopasowanie a) do c) - bywa jeszcze trudniejsze. I tylko o to mi chodzilo :) Lecz wiesz, ze mimo klopotow z doborem coloru tuszu do retuszu nie przestane Cie ciagle na nowo malowac. Widac lubie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Wierność... 23.10.05, 13:35 niczego nie sugeruję i nikogo nie udaję, a z calą pewnością nie pozuję na lepszą niż jestem:) Malowanie z wyobrażni...hm... ... powodzenia w malowaniu i ...retuszowaniu ...moich wad;) Odpowiedz Link Zgłoś
siestas Re: Wierność... 23.10.05, 13:48 wietka napisała: > niczego nie sugeruję i nikogo nie udaję, > a z calą pewnością nie pozuję na lepszą niż jestem:) > Malowanie z wyobrażni...hm... > ... powodzenia w malowaniu i ...retuszowaniu ...moich wad;) Mowilem Ci juz, ze zlosc wrednosci, przepraszam wiernosci szkodzi :) Kazdy troszke gra - jezeli nie dla innych , to chocby dla zabawy przed samym soba :) W tym wzgledzie nie jestes zadnym wyjatkiem , Skarbie :) (Twoja zas wyjatkowosc polega zupelnie na czyms innym, ale o tym moze nie tutaj, zgoda?) Maluje (Cie) ciagle na nowo dla wlasnej przyjemnosci, zas retuszuje nie tylko Twoje wady, ale i zalety :) I jedno i drugie sie zmienia :) Za chwile @ na z_n. Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Wierność... 23.10.05, 14:16 " Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz, maski coraz inne, coraz mylnie się nakłada, wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra przy otwartych i zamkniętych drzwiach to jest gra!..." Odpowiedz Link Zgłoś
rysky Re: Wierność... 23.10.05, 14:37 ... Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam. Cały jestem zbudowany z ran. Lecz gdy śmieje się, to wkrąg się śmieje świat! :) Odpowiedz Link Zgłoś
rysky Re: Wierność... 23.10.05, 13:26 Witam... Zagubiony w Lustrzanym Odbiciu...:) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 23.10.05, 15:21 Lustrzane odbicie, tylko z pozoru jest identyczne, w rzeczywistości to dobro i zło, to wierność i niewierność, to miłość, i obojętność, to prawda i fałsz... I my zagubieni w swoich wyborach ;) Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
siestas Re: Wierność... 23.10.05, 15:31 libressa napisała: > Lustrzane odbicie, tylko z pozoru jest identyczne, w rzeczywistości to dobro i zło, ´ Oj, Libra, troche to ryzykowny szpagat intelektualny... Zlo jest jednak ciekawsze od dobra...:) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 23.10.05, 15:51 Jaki tam szpagat...relatywizm :D Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
siestas Re: Wierność... 23.10.05, 19:19 libressa napisała: > Jaki tam szpagat...relatywizm :D Przecie wiesz, ze sam jestem zwolennikiem relatywizmu moralnego :) Ale tenze relatywizm , to nie guma , lecz realizm :) Rozpiac sie go od sciany do sciany sie nie da :) ergo: takze On bazuje na Zlotym Srodku, a nie na skrajnosciach :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Wierność... 23.10.05, 20:31 W pewnym sensie guma...gdyż wszystko jest względne :DDD Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: Wierność... 23.10.05, 16:18 wiernosc jest jak roza scieta uschnie chocby nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
to-wlasnie-ja Re: Wierność... 23.10.05, 17:09 zajrzalam na momencik i oczom nie wierze....Romantyk? To pewnie te wybory..:p Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: Wierność... 24.10.05, 11:09 podkresl mi co bylo romantyczne w moim tekscie:) raczej pragmatyk Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Wierność... 24.10.05, 11:48 irish76 napisał: > wiernosc jest jak roza > scieta uschnie chocby nie wiem co A mnie pozostala ususzona roza w jednej ksiazce:)) Dla mnie pozostala tylko milym wsponieniem, bo czy mi wierny pozostal, napewno nie, po tylu latach... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek_mru Re: Wierność... 24.10.05, 22:52 ...bardziej komfortowa sytuacja jest brak leku a raczej spogladanie w przyszłosc...cokolwiek;) zdrada...jest zazwyczaj skutkiem ,wynikajacym z braku pewnych doznan:) widzimy wady u innych,nie potrafimy dostrzec ich u siebie...a moze czasem warto??? oczywiscie moge sie mylic??:DDDD pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś