proces7
30.11.05, 08:07
Ostatnio coraz bardziej oswajam się z myślą, że jestem, albo wkrótce już
zostanę, impotentem (kwestia wieku i złego prowadzenia się w młodości).
Sądzę, że czat, to dobre miejsce dla takich jak ja, bo jeśli istnieje ten
magiczny cyberseks, to będę mógł, choćby wirtualnie, dalej być pełnosprawnym
samcem i zaspakajać kobiety. To taka pozytywna strona cyberseksu, gdy facet
już rzeczywiście nie może.