ydorius
21.10.02, 23:37
byłem ostatnio w Empiku, niepomy zupełnie tego, że już nie mam na jedzenie i
kupiłem dwa komiksy.
Oczywiście wiem, że komiksy to takie coś dla ludzi, którzy nie bardzo są w
stanie przebrnąć przez przeciętnej objętości książkę i jak nie widzą obrazków
na każdej stronie, to lekturę uważają za straconą...
:-)))
Oczywiście żartuję, bo oprócz (często kretyńskich swoją drogą) komiksów dla
najmłodszych, zbudowanych według podstawowych reguł dramaturgii można spotkać
komisky dla dorosłych.
Te dwa, które kupiłem pochodzą z zupełnie różnych epok. Pierwszy - starszy -
to reedycja niezapomnianego Oriet-Mana Tadeusza Baranowskiego, który kunszt
gier słownych podniósł do rangi sztuki. Orient-Man jest wzbogacony o kika
plansz rysowanych współcześnie - i są to jedne z lepszych krótkometrażówek,
jakie zdarzyło mi się czytać...
Drugi komiks jest zdecydowanie młodszy i są to "przygody Jeża Jerzego". Jeż
Jerzy jest obrzydliwym erotomanem, zaś jego autorzy (konkretnie dwóch)
cierpią na manię wielkości każąc w każdym odcinku komuś atakować swojego
bohatera. JJ jest postrzegany (poniekąd słusznie), jako degenerat i chwast
społeczny. Obraca się w nieciekawym towarzystwie i robi nieciekawe rzeczy.
Przy czym komiks jest tak naładowany rzeczywistością, a w zasdzie jej
parodią, że dziesięć razy na stronę rzeba odkładać komiks, by
a) porządnie się wyśmiać
b) wyśmiawszy - zastanowić nad obserwacjami, które czyni JJ...
Jest na przykłąd odcinek o programie "pzebacz mi", gdzie prowadzący prosi
telewidzów, by na dobry poczatek wybaczyli mu brak krawata i chrypkę. Jest
opowieść o dresiarzach, którzy chcą 20 złotych od Jerzego, ale nie mają wydać
ze stówki. Jest przednia opowieść o kapitanie Żbiku, który "przenika" do
zdeprawowanego świata JJ tylko po to, by uzależnić się od trawy i skończyć,
hm, marnie...
Słowem - polecam szczerze oba. Pierwszy ze względów sentymentalnych głównie
(no i dla tych ostatnich plansz), drugi - ze względu na opis rzeczywistości
(JJ, który na spotkaniu z Lepperem pyta: "a co to ma kurwa wspólnego z kursem
samoobrony???").
Noi tak.
Czy ktoś ma na zbyciu kanapkę?
modrzew,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.