stephen_s 10.01.06, 16:25 Wczoraj = 9.01.06... Tak z ciekawości pytam, bo sam widziałem - i jestem pod niezłym wrażeniem tego, co się działo... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a000000 Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 16:34 A o czym było? U mnie był sam pan faraż z kolędą, więc nie oglądałam. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 18:43 Kto to jest "faraż"? W Drzyzdze było o rodzicach, co prześladują dziewczynę chłopaka, bo twierdzą, że jest czarownicą... Byłem ciekaw, co inni sądzą, bo jak dla mnie to owi rodzice naprawdę sami byli... dziwni. Ciekaw jestem innych opinii... Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 18:51 proboszcz. We własnej osobie przybył. Uprzejmie pogadał. Zapytałam o tych starokatolików w KK. Odpowiedział, że mają sukcesję apostolską, i jeśli biskup wyda zgodę, mogą odprawić mszę w kościele katolickim. Są schizmatykami lecz nie heretykami. Jeśli mają podejrzenia, że córka czarownica to do egzorcysty niech idą, nie do telewizji. Ale najpierw niech córka udowodni i zaczaruje numery w totka. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 19:00 > proboszcz. We własnej osobie przybył. Uprzejmie pogadał. Zapytałam o tych > starokatolików w KK. Odpowiedział, że mają sukcesję apostolską, i jeśli biskup > wyda zgodę, mogą odprawić mszę w kościele katolickim. Są schizmatykami lecz > nie heretykami. O, to ciekawe... NIe wiedziałem. > Jeśli mają podejrzenia, że córka czarownica to do egzorcysty niech idą, nie do > telewizji. Ale najpierw niech córka udowodni i zaczaruje numery w totka. Nie nie, to dziewczyna syna ma być tą czarownicą... Ale ci rodzice naprawde byli dziwni. Jako straszny problem poddali, że owa dziewczyna jest starsza o... 6 lat od syna (on ma 23, ona 29). Hm??? Zaś ojciec przyznał, że wysyłał jej wredne SMSy po to, by ona sie zdenerwowała i przyszła z nim rozmawiać... Generalnie ci rodzice byli tak agresywni i dziwni, że oczy miałem jak talerzyki... Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 19:04 Może to rodzice muszą do psychologa po poradę? Co ich obchodzi, kogo wybrał syn? A potem będą jęczeć, że na pewno czarownica, bo syn się od nich odwrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 19:12 Dla sprawiedliwości dodam, że ten syn też trochę dziwny był... Ale rodzice wg mnie są przynajmniej częścią problemu. Sprawili na mnie wrażenie bardzo napastliwych, ograniczonych ludzi... Szczególnie ojciec - nie może dogadać się z dziewczyną syna, to ją napastuje SMSami, bo liczy, że przyjdzie z nim porozmawiać? Helou??? Dla mnie najdramatyczniejszy moment był taki, kiedy Drzyzga pyta tej matki "Czy kocha pani swoje dziecko?", ona mówi "Tak", a w tym momencie jedna dziewczyna z publiczności krzyknęła wściekła "Nie wierzę!". Doprawdy, w tym programie ci rodzice mówili takie rzeczy, że publiczności zgodnie opadały szczęki... Więcje o sprawie: rozmowywtoku.onet.pl/1305088,1,archiwum.html Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 20:06 niech zgadnę - ci rodzice byli katolikami i pewnie jeszce polecenia ksiedza wykonywali? steph a wiesz ile płacą za występ u Drzyzgi? niektórzy to by nawet g... jesliz arobić mogą.... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 21:11 > niech zgadnę - ci rodzice byli katolikami i pewnie jeszce polecenia ksiedza > wykonywali? Yyyyyyyyy? Nie, tam nic o księżach i Kościele nie było, zapewniam Cię... O co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 22:25 o nic mi nie chodzi, próbuje się wpisac w ton forum :), po prostu tego mi zabrakło w tej relacji... a swoją drogą własnie słyszalam i czytała ze jak nie mają pomysłu na program to Drzyzgi pomagacze wyszukują bezrobotnych co chcą zarobić i robią sensację w rodzaju "ona wierzy w kosmitów" i już Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 10.01.06, 23:06 moment, moment... czy Drzyzga nie jest aby katoliczką? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 09:13 Byc może. ten program jednak nie był o kosmitach tylko o braku akceptacji. Czasmi posuniętym - jak w przypadku tych swirow sugerujących ze przyszła tesciowa jest czarownica a syn został opetany - do granic absurdu. Mnie jednak o wiele bardziej zszokował inny przykład - w którym rodzice dziewczyny niezaakceptowali jej wybranka do tego stopnia ze sie nawet wnukami nie zainteresowali... A nie przepraszam. Po urodzeniu pierwszego - wczesniaka - babcia nawet zjawiła sie w szpitalu na chwile po czym stwierdziła ze musi wracac robic obiad. Dziecko bylo chore - wg babci kara za związek nie pobłogosławiony przez rodzicow. Po prostu dno. Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazic jak rozumuja tacy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 09:37 Moniko, jak rozumiem, oglądałaś ten program? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 09:51 Oglądałam, ale z kilkoma przerwami. Zastanawiam sie, czy tam np. padło pytanie do tych rodzicow albo do dzieci - jaki oni mają stosunek do ludzi wogole. Jak reaguja na sąsiadow, ilu mają przyjaciół ilu znajomych? Czy jest możliwe zeby byli to najnormalniejsi ludzie pod słoncem z jednym jedynym odchyłem - na punkcie wybranki synka? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 11:14 Hm, takie pytanie chyba nie padło... Jak pisałem, moją uwagę zwróciło zachowanie ojca, który przyznał, że wysłał tej dziewczynie 200 SMSów z prośbą o majtki - bo kombinował, że sprowokuje ją do rozmowy... albo że wysłał jej miotłę, bo to takie żarty... Też dziwne było oburzenie tych rodziców, jak syn mógł się związać z kobietą "aż" 6 lat starszą... Ciekaw jestem, co ten ojciec chciał powiedzieć na końcu - bo coś zaczął krzyczeć, że dziewczyna syna to "tzw. czarna dama" itd. Zastanawiam się, czy przypadkiem ten ojciec sam zwyczajnie nie jest chory psychicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 11:43 No - jeśli ten facet miałby byc zupełnie zdrowy na umyśle - to kto zasłużyłby na miano chorego? W kazdym razie - nie sadze zeby w tej rodzinie cokolwiek mogło sie naprawic. Moze z czasem osiągna jakies zadowalające status quo (choc w tym przypadku i to jest watpliwe) - ale o prawdziwych rodzinnych uczuciach moga zapomniec... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 11:56 Racja... BTW. Ta druga sytuacja, o której wspomniałaś, też była chora... Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 12:24 robienie medialnej atrakcji z czegoś, co powinno być tematem spotkań w zaciszu gabinetu terapii rodzin, też jest chore... wyobraźcie sobie, że bierzemy trzech ludzi w ostrej psychozie urojeniowej i sadzamy u Drzyzgi - no po prostu bomba! oni mówią niestworzone rzeczy, publika gardłuje, ludzie przed telewizorem ze zdumienia opuszczają miseczkę z czipsami, wskaźniki oglądalności rosną, sprzedawcy czasu reklamowego się cieszą - po prostu super! ale tego, co ten cyrk zrobił "bohaterom", już nie zobaczymy na ekranie połknięci, skonsumowani, wypluci myślicie, że uczestnictwo w tym programie dyskutowanej tu rodzinie pomogło im? czy może dodatkowo skomplikowało sytuację? pomyślcie - to widzieli ludzie, którzy znają tą rodzinę taki program dokonuje stygmatyzacji, która w wielu przypadkach może być niezwykle destrukcyjna... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 12:37 > robienie medialnej atrakcji z czegoś, co powinno być tematem spotkań w zaciszu > gabinetu terapii rodzin, też jest chore... Generalnie - jak najbardziej... Choc w przypadku tej rozdziny można powiedziec ze rozmowy w zaciszu nie wchodza juyz raczej w gre - sami, bez udziału drapieznych mediów doprowadzili sie do takiego stanu. O ostrych stanach urojeniowych nie ma co wspominac bo jednak z czyms takim nie mielismy do czynienia. > ale tego, co ten cyrk zrobił "bohaterom", już nie zobaczymy na ekranie > > połknięci, skonsumowani, wypluci jest szansa. Jesli ZGŁOSZA SIĘ do konkurencyjnego programu aby opowiedziec jak ich skonsumowała Drzyzga. > myślicie, że uczestnictwo w tym programie dyskutowanej tu rodzinie pomogło im? > czy może dodatkowo skomplikowało sytuację? Nie pomogło na pewno. No - może niesczesliwym dzieciom popapranych rodziców przynisła pewna ulge swiadomośc ze nie sa sami - ze inni poradzili sobie jakos z takim koszmarem... > pomyślcie - to widzieli ludzie, którzy znają tą rodzinę I ktorzy do tej pory uwazali ją za wzorcową. I sa teraz w szoku. O to ci chodzi? > taki program dokonuje stygmatyzacji, która w wielu przypadkach może być > niezwykle destrukcyjna... Może. Wydaje mi sie jednak ze taki program moze tez ludziom - oglądajacym - pomóc. Jesli uzmysłowią sobie ze wstępują na podobną sciezkę, jeśłi dotrze do nicgh jak to co robia wygląda z zewnatrz - moze kolejni rodzice nie zatrują zycia dzieciom? A może i tak to zrobia... Ciezko powiedziec. Wiadomo natomiast ze udział w takich programach jest całkowicie dobrowolny, dorośli ludzie podjmuja decyzje która byc może okaze sie decyzją złą. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 13:53 Wiesz, Fnoll, etyczność talkshowów to faktycznie też problem. Tym niemniej - stało się, taki program wyemitowano... i naprawdę, obejrzawszy go, byłem w lekkim szoku... Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: Oglądał ktoś z Was wczoraj "Rozmowy w toku"? 11.01.06, 23:11 stephen_s napisał: > i naprawdę, obejrzawszy go, byłem w lekkim szoku... znakomicie, o to chodzi! obejrzysz następny program z ciekawości, co tym razem może cię zszokować? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Steph :) 10.01.06, 22:47 stephen_s napisał: > > Yyyyyyyyy? Nie, tam nic o księżach i Kościele nie było, zapewniam Cię... O co > Ci chodzi? > Stephen :) Wyluzuj.. chodzi o to, ze NIE NAPISALEŚ nic takiego, co mogłoby choć w częsci potwierzdać spiskową teorie dziejów :) Jak nie napiszesz bedzie prowokacja przeciw ksiezom, KK i w ogóle Bogu .. Mozesz sobie napisac cokoliwke np. ładna pogoda i i tak na to wyjdzie, ze atakujesz :) Wiec spoko juz nie ukrywaj swej nienawiści do księzy i wal prosto z mostu, z to oni byli głównymi zcarownikami u Drzyzgi :) A 'propos poznalam dziś sympatycznego księdza .. Salezjanin :) Kwaly opowiadał de lux :) Nic o czarach nie było :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Niezłe świry... 10.01.06, 22:42 Prosto z TVN- u powinni ich do czubków odwieżć i tyle ... Biedna ta dziewczyna :( że tez są jeszcze luzdie co wierzą w takie zrezcy, jak zcarownice:) Byłoby zanbawne, gdyby nie było prawdziwe i dramatyczne .. Zgroza .... Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia niestety nie, ale 11.01.06, 12:29 opowoadała mi mama, nie wiem, ile w tym prawdy. O ludziach, któzry noworodka nie odłączyli od łozyska? O to chodzi? I że ginekolodzy są zamknięci na naturalne sprawy? Ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że szpitale i psrzychodnie i gini prywatni również rzeczywiście zamknięci są na naturalne sprawy. Ale jakos to łozysko wzbudziło we mnie obrzydzenie Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: niestety nie, ale 11.01.06, 13:52 Nie nie, to była sprawa rodziców prześladujacych dziewcyznę swojego syna. rozmowywtoku.onet.pl/1305088,1,archiwum.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: niestety nie, ale 11.01.06, 14:19 a, to nie wiem nic. A Twoje dziewczyny były prześladowane? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: niestety nie, ale 11.01.06, 19:40 steph, nie wierzę: nie miałeś dziewczyny??? Jesteś nieśmiały? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: niestety nie, ale 11.01.06, 21:31 Ano jestem :(((( I m.in. dlatego nie miałem dziewczyny :(( Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: niestety nie, ale 12.01.06, 11:55 Oczywiście nie mam zamiaru Cię oceniać, ale mam takie wrażenie- czytając Twoje posty- że Twoim problemem może być nie tylko nieśmiałość,a leteż bierność. A tu zcasem trzeba wziąć sprawę we własne ręce... Ale i tak myślę, że wsyztsko jeszcze przed Tobą:) Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: niestety nie, ale 12.01.06, 12:16 > Oczywiście nie mam zamiaru Cię oceniać, ale mam takie wrażenie- czytając > Twoje posty- że Twoim problemem może być nie tylko nieśmiałość,a leteż > bierność. To prawda... Ale też np. wątpliwości, czy nie skrzywdzę drugiej osoby... A z moich postów aż taka bierność bije? :) Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: niestety nie, ale 12.01.06, 12:47 jak to skrzywdzisz?? Dlaczego miałbys krzywdzic od razu? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: niestety nie, ale 12.01.06, 13:18 Nie mówię, że od razu, tylko że w ogóle... Generalnie jakoś trudno mi uwierzyć w szczęśliwe miłości. A już szczęśliwą miłość z moim udziałem to jeszcze trudniej... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: niestety nie, ale 12.01.06, 13:25 Uwierz! jam zywym dowodem! - A w najblizszym otoczeniu nie masz żadnego przykładu? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: niestety nie, ale 12.01.06, 13:41 > Uwierz! jam zywym dowodem! Gratuluję :) > A w najblizszym otoczeniu nie masz żadnego przykładu? No nie za bardzo... W to, że małżeństwo moich rodziców ejst specjalnie udane, nie uwierzę... Odpowiedz Link Zgłoś