Dodaj do ulubionych

Czatowy numerek

12.02.06, 12:43
Czy umówilibyście się z kimś z czata na seks. Tak zupełnie tylko w tym celu?
Rozumiecie: pogadać na czacie, nieco się poznać, a potem umówić na jakiś
numerek. Wiem, że po takim czymś często są komplikacje i jedna ze stron nie
zawsze dotrzymuje umowy i próbuje zrobić jakiś dodatkowy interes na tym
seksie. Więc jest to dość ryzykowna sprawa. Przecież ktoś może się zaangażować.
Pytam Was, bo pewna kobieta mi ostatnio coś takiego zaproponowała. Zapewnia
mnie, ze będzie to tylko seks i zabawa. Więc myślę sobie, cóż mi szkodzi?
Jednak trochę się obawiam, by nie komplikować sobie życia. Może ktoś bardziej
doświadczony w tej materii mi coś doradzi?
Obserwuj wątek
    • proces7 Re: Czatowy numerek 12.02.06, 12:54
      Aha, no i w razie, gdybym się jednak zdecydował, to nie wiem, czy wziąć jakiś
      kredyt w banku, żeby zaszpanować kasą, czy pożyczyć samochód od kumpla, no
      wiecie, żeby był pełny wypas? Czy grać światowca, w jakiejś drogiej knajpie
      zamówić jakieś egzotyczne dania i potem wziąć hotel w jakimś drogim miejscu? No
      rozumiecie, tak z fantazją.
      Czy raczej przyjechać drugą klasą PKP. Jak podejdzie kelner w tej restauracji
      dworcowej V kategorii, to udawać zmieszanie zaglądając do pustego portfela?
      Zagrać zmieszanie? Że jestem przed wypłatą zasiłku, że zupełnie rozkojarzony, że
      nieudane życie i nieszczęśliwy związek?
      Poradźcie.
      • lejdik Re: Czatowy numerek 12.02.06, 14:36
        Poryw na 'portfel z krokodylej skórki' odradzam- delikwentka gotowa się
        zakochać i zapragnie spędzić z Tobą resztę życia!;))
        ps. i na nic będą się miały Twoje zapewnienia o tym, że garnitur został
        zakupiony w lumpeksie, a rachunek za kolację spłacać będziesz przez kolejne 3-
        mce, ona i tak będzie wiedziała lepiej...kobiety zawsze, wszystko wiedzą;))
        • proces7 Re: Czatowy numerek 12.02.06, 14:54
          lejdik napisała:

          > Poryw na 'portfel z krokodylej skórki' odradzam

          Czyli kolej i gra skrzywdzonego i zagubionego? Tak zwany podryw "na chanda"?
          Żadne szpany z fotami z kominkiem i eleganckim polarkiem. Proste niedrogie
          ciuchy i milcząca tajemniczość?
          Ty to znasz się jednak na wszystkim. Dzięki za poradę. Reszta się zapewne nie
          wypowie, by przypadkiem nie być podejrzanym o tak wstretną rzecz, jaką jest
          przygodny seks.
        • lejdik Re: Czatowy numerek 12.02.06, 16:57
          lejdik napisała:

          > ona i tak będzie wiedziała lepiej...kobiety zawsze, wszystko wiedzą;))
    • sprawa7 Re: Czatowy numerek 12.02.06, 15:01
      Zużyci mężczyźni mnie nie interesują, a z młodymi to kłopot, bo się szybko i na
      śmierć zakochują.
      • proces7 Re: Czatowy numerek 12.02.06, 15:04
        sprawa7 napisała:

        > Zużyci mężczyźni mnie nie interesują, a z młodymi to kłopot, bo się szybko i na
        > śmierć zakochują.

        Zatem pozostaje Ci seksualna abstynencja. Albo kobiety jako obiekty pożądania.
        • sprawa7 Re: Czatowy numerek 17.02.06, 19:35
          Jak nie znajdę żadnej fajnej laski, to idę, kurde, do zakonu. No chyba, że jest
          jeszcze jakiś niezużyty i nie młokos i ciekawy i przystojny, najlepiej z
          aksamitnym głosem, echhh, rozmarzyłam się...
          • wanda_rybka Re: Czatowy numerek 17.02.06, 22:54
            Sprawciu, wyżej to już nie mogłaś podnieść tej poprzeczki!.Oj bedna Ty, gdzie
            Ty taki ideał znajdziesz?
            • sprawa7 Re: Czatowy numerek 17.02.06, 22:58
              Jak się dobrze rozejrzeć, to się znajdzie, ja mam jednego za ścianą, tylko głos
              mu się zmienił, na zrzędliwy;).
              • wanda_rybka Re: Czatowy numerek 17.02.06, 23:13
                To niech milczy i słucha,w końcu po co ma gadać? Wystarczy ,że będzie wykonywał
                wszyskie Twoje polecenia perfekcyjnie na piątkę.;)
    • minsi Re: Czatowy numerek 12.02.06, 17:12
      wal pan smiało, mąż lubi dzieci
      a poważnie, to nie masz czego się bać, najwyżej jakiegoś wirusa. Tylko nie
      spodziewaj się że spotkasz Lindę Evangelistę, jakby laska była piękna to nie
      musiałaby wysyłać zaproszeń przez net. Co nie znaczy nic złego, te tzw.
      nieatrakcyjne są często bardzo oddane i starają się bardziej od okładkowych
      piękności. Kobieta potrzebuje troche czułości , bliskości no i zwykłego seksu,
      więc jak będziesz miły i naturalny na pewno spedzicie przyjemnie wieczór.
      pzdr, powodzenia
    • nadziejkaa Re: Czatowy numerek 12.02.06, 21:17
      proces7 napisał:

      > Pytam Was, bo pewna kobieta mi ostatnio coś takiego zaproponowała. Zapewnia
      > mnie, ze będzie to tylko seks i zabawa. Więc myślę sobie, cóż mi szkodzi?
      > Jednak trochę się obawiam, by nie komplikować sobie życia.


      No jeśli już od początku masz takie wątpliwości, to myślę, że nic z tego nie
      wyjdzie. Więc daj sobie z tym spokój.
      • nadziejkaa Re: Czatowy numerek 15.02.06, 21:56
        No więc jak? Będzie to spotkanie czy nie?
        • proces7 Re: Czatowy numerek 16.02.06, 01:15
          No wciąż nie mogę się zdecydować jakoś.
          • nadziejkaa Re: Czatowy numerek 16.02.06, 06:27
            Hm, ciekawe jaki bodziec musi zaistnieć, żebyś się jednak zdecydował.
    • wanda_rybka Re: Czatowy numerek 20.02.06, 22:38
      Podzielę ciekawość nadziejki, był już ten "przygodny sex"? Czy nadal nie wiesz
      co robić? Procesie, nie gniewaj się,ale może Twoje doświadczenie w tej
      dzidzinie będzie i nam przydatne... kiedyś.;)
      • skorpion_2005 Re: Czatowy numerek 21.02.06, 01:45
        Wando, szanse na "skonsumowanie" romansu przez procesa są raczej nikłe.
        Sądząc po wątku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=37124584&a=37124584
        proces szuka czatowej dziewicy ;)
        • proces7 Re: Czatowy numerek 21.02.06, 16:02
          Skorpionie, jestem przerażony tym, z jakim lekceważeniem do męskich uczuć
          podchodzą te czatowe kobiety. Myślę, ze większość z nich "konsumuje" te
          wirtualne romanse niczym poranne płatki śniadaniowe. Lub raczej; sądząc po wadze
          tych kobiet- poranne jaja na bekonie.
          • wanda_rybka Re: Czatowy numerek 21.02.06, 16:22
            Procesie, coś słabo działa Twój wywiad lub intuicja. Dla jasności- śniadań nie
            jadam, na nadwagę nie cierpię! A jeżeli interesuję się tym tematem, to tylko
            dlatego, aby uniknąć jakiś błędów, no wiesz na cudzych człowiek lepiej się
            uczy.;). Męskie uczucia? Hahaha... od kiedy Wy jesteście tacy mali, delikatni i
            czuli? A te okropne kobiety czatowe to dopiero potwory.:)
        • wanda_rybka Re: Czatowy numerek 21.02.06, 16:24
          skorpion_2005 napisał:

          > Wando, szanse na "skonsumowanie" romansu przez procesa są raczej nikłe.
          > Sądząc po wątku
          > proces szuka czatowej dziewicy ;)

          No tak, czarno to widzę. Wszak na czatach tylko rozpasanie i demoralizacja, to
          gdzie On taki diamencik znajdzie? ;)
          • nadziejkaa Re: Czatowy numerek 21.02.06, 16:53
            wanda_rybka napisała:

            > No tak, czarno to widzę. Wszak na czatach tylko rozpasanie i demoralizacja,
            to gdzie On taki diamencik znajdzie? ;)


            Wando, czasami taki diamencik bez żadnych skrupułów zostaje przez pewne osoby
            zmieszany z błotem i wdeptany w ziemię...

            ...więc nie dziwne, że ciężko go znaleźć...
            • proces7 Re: Czatowy numerek 21.02.06, 17:03
              Ja zawsze odnajdę prawdziwy diament, jak się dał zmieszać z błotem i wdeptać w
              ziemię, to znaczy, że był to falsyfikat. I to dość mizerny.
              • wanda_rybka Re: Czatowy numerek 21.02.06, 17:31
                "Coraz to z ciebie, jako z drzagi smolnej,
                Wokoło lecą szmaty zapalone;
                Gorejąc nie wiesz,czy stawasz się wolny,
                Czy to, co twoje,ma być zatracone?
                Czy popiól tylko zostanie i zamęt,
                Co idzie w przepaść z burzą?-czy zostanie
                Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,
                Wiekuistego zwycięstwa zaranie.."
                Norwid

                Tak mi się jakoś przypomniało.:)
              • nadziejkaa Re: Czatowy numerek 21.02.06, 18:55
                proces7 napisał:

                > (...) jak się dał zmieszać z błotem i wdeptać w ziemię (...)

                Bzdura. Czasami na wiele rzeczy nie masz wpływu. Zwłaszcza tutaj.


                > (...)to znaczy, że był to falsyfikat. I to dość mizerny.

                Nie dowiesz się nawet tego, jeżeli już od początku stawiasz go na straconej
                pozycji, nie dając mu żadnej szansy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka