borlog
25.03.06, 17:48
Być sobie blok w którym znajdować sie potworne mieszkanie. Sąsiady
unikać rezydentów owego M gdyż ci jadac ludziaków. Tam mieszkac Borlog i jego
luba Gothmorga Troll i Trollica z dziada pradziada. Urządzać oni często
libacje na które uczęszczać inne Trolle i Trollice, Strzygi i inne potwory i
potworzyce. A potem kulig potworny iść do innego Trollowego M by tam libacje
urządząć, a po drodze łapać ludziaków do worka i zjadać. Tak to wszystko
toczyć się wesoło do czasu aż kumplowi Borloga – Wtorgowi i Gnomordze bociek
przywieść dwa pakuneczki na wiosnę. Trollątka młode umilić życie całej
potwornej społeczności- Wtorg zorganizować mała imprezka impreza my wszyscy
go odwiedzić. Trollowe tańce wstrząsnąć lekko sąsiednie bloki. Dwie pociechy
podejść do mnie i spytać się mnie - wujaszku Borlogu czy możesz nam
opowiedzieć o Trollowych dziejach? Ależ tak – Borlog czyli ja odrzec. Gdy
się inne potwory opić wodą ognistą , Borlog usiąć na foteliku a dwoje pociech
usiąść na dywaniku przed nim Borlog zacząć opowiadać.
Dawno dawno temu gdy plemie ludziakowe Wieletów rządzić na tych
ziemiach po lasach żyć rusałki, południce, skrzaty gnomami zwane i inne
stworki co ludziakom pomagać jak też Trolle, strzygi, wilkołaki, mamuny,
wąpierzyce, smoki i inne potwory i potworzyce co ludziaków jadać. Czasem
jaki ludziak się wiązać z rusałką czy wąpierzycą a bociek im wiosną mieszańca
przywozić co ludziki bohaterem zwać bądź wampirem ( zależeć czy od rusałki
czy wąpierzycy taki pochodzić). I tak by to się toczyć wszystko gdy
przyjechac na koniach Sarmaty. Ci pobic w polu Weiletów lecz nie mogli oni
ich grodów zająć bo niezbyt się ludziaki na koniach nadawać do oblężeń, wtedy
do króla Sarmatów ( chyba go Lechem zwali?) podejść jeden z mieszańców (
żadna z opowieści nie wspominać czy on być wampir czy bohater) i mu
podszepnąć że Trolle być na tyle silne ze bramy zniszczyć a wtedy Sarmaty móc
do grodu się dostać. Wy się spytac dlaczego ów przyjść do najeźdźcy z taka
oferta? Otóż większość ludziaków uważać że mieszańcy to być zła rzecz i ich
nie lubić – jeśli jaki bohater zabić potwora, pokonać wrogi to oni być dobrzy
lecz potem zapominać i takich ignorować a jeszcze jak jaki wampir zabić
ludziaka to oni prześladowac wszystkie mieszańce.
Król koniarzy wysłac posłańce do trollowych legowisk lecz ci nie wrócić (
ponoć ich mięseczko być smaczne) Tedy Król podjechać do Zorloga
najsilniejszego Trolla i mu powiedzieć że jeśli on wziąć inne Trolle i mu
bramy rozwalić to on mu dać wodzów Wieletów na pożarcie. Zorlog myślec przez
czas jakiś a potem się zgodzić – i tak stać się pierwszy sojusz Władców
ludzi i Trolli.
Gdy Sarmaty znów pod główny gród podjechać to się Wielety zaśmiać
że – na próżno i tak nie wejdziecie! Tedy Zobaczyli Zorloga i innych jak
wyrywać oni drzewa i pod bramę podchodzić – jak że oni lamentować ! Trolle
szybko się z robota uwinąc a Sarmaty chyżo wjechać do grodu. Król ucieszony
wydać naszym praszczurom wodzów Wieleckich ( ach co to być za mięseczko
mawiano wtedy po lasach). Po uczcie w grodzie Król powiedzieć że jeśli w
przyszłości będziemy pomagać mu i jego rodowi to się nam odwdzięczyć! Zorlog
się zgodzić i tak Trolle pomagać czasem królom sarmackim. Czasy szły do
przodu Sarmaty się pożenili z Wieletkami a boćki im przywiozły ludziaczki co
odtąd Słowiany być zwane. Skrzaty pomnażały ich dobra, południce
osłoneczniały ich pola, a inni pomagać przy żniwach czy innych rzeczach.
Oczywiście strzygi, utopce, wąpierze , smoki czy trolle jadać ludzizne , a
mieszańce co się na nowo porodzić, oni chadzać czasem na potwory i je
zabijać - Gorloga syna Zorloga zabić taka jeden co go xięciem zwać na Gople
a być on synem jednego z synów króla Sarmatów i Rusałki. Inny potomek króla
związać się z wąpierzyca i zrodzić się pierwsza czarna król- oni wyglądac jak
zwykla ludziak tyle że oni być bardziej potworni od najbardziej dzikiej
strzygi czy wilkołaka- zabić on tego mieszańca co wieletów zdradzić, ów na
łożu śmierci krzyknąć bądź przeklęty nigdy królem nie będziesz ty ani nikt z
twego męskiego potomstwa!
Tamten bardzo się rozeżlić i zabić brata swego xięcia z Gopła ( ich ojcem być
praprawnuk króla Sarmaty ) i innych braci i krewniaków poza jednym.
Bratobójca być Popiel zwany a srogie on rządy sprawować- na skrzaty podatek
on obłożyć a rusałki on żołdakom swym pozwolił niewolić, nie wspominająć już
ile przedniej ludzizny on pokrajać kazał i byle psom rzucał. Nawet potworom
on dokuczał bo kazać on wynosić się strzygom precz, wilkołaki przegnał,
smoków jeno się bał i Trolli. Lecz w podłe jego serce jad jątrzyła żona
siostrzenica jego matki , wąpierzyca bardziej chyba okrutna od niego –
podkusiła go by Trollom zabrał skarby co my gromadzić po jaskiniach.
Podeszły zbójce jego i naszych przodków pognały w pustkowe a on zgarnąć nasze
skarby. Tedy przyjść do nas ostani z żyjących jego braci co być przez
ludziaków Piastem zwany i powiedziec- jam jest prawowity Król pomożecie? A na
to Ntrog i Gnrog – myszkami zwani z powodu swej maleńkości z lat dziecinnych
choć potem jak normalne Trolle osiągneli wielkie rozmiary- synowie Gorloga
rzec – Pomożemy! Pójść oni za Piastem na Gopło skrzykując po drodze
wszystkich do powstania.
Co tu dużo mówić myszki zjadły Popiela a Piast zostać jedynym królem (inna
sprawa czy ludziakom być lepiej za jego władzy bo on też lubieć sobie hulać
jeno lepiej swą drużyne opłacać.) A ród Popiela nie zostac wybity bo choć
jego synów zabito ( czy zjedzono tu być spory pośród historyków) córka jego
związać się z Siemowitem synem Piasta ( bo ponoc bestyja urode po matce
odziedziczyć i tym sprawić że Siemowit wybłagać dla niej jej zycie)
Piast raz jeszcze przysięge swego przodka powtórzyć a i nowe koncesje
Trollom przyznać-każdy człowiek( poza rodem królewskim) po północy w lesie
przez Trolla złapany może być zjedzony!
I tak wszystko iść dalej Ród Piastowski się rozwijac lecz w jego łonie
wciąż kryć się ziarno Popielidów okrutnych – Siemowit kilka mieć żon stąd
żaden z jego synów nie zostać Królem bo dziedzinę swą on podzielić na małe
państewka.
Trolle i inne potwory ludzizne jak zwykle jadac – to być złote dla nas czasy
bo się potomki Siemowita kłócić kto być król i brać Trolle do swych drużyn a
my wyjadać ludziaków wroga, strzygi na traktach polować, utopce topić , a
mieszańce wykorzystując swe zdolności gromiły wrogów. Skarzty jeno co smutne
były że się takie tu bezeceństwa i swawole dziać. I wtedy znów dała o sobie
znac krew popielicowa – zrodziło się u Kraka 2 braci obydwaj Leszkami zwani
tyle że starszy po matce Czarny a młodszy Biały ( takie ponoć były ich serca
choć jak wiadomo to być taka czerwona pompka i Borlog nie wiedziec skąd takie
tam metafory?) W Sarmackim prawie nie było tego że najstarszy zgarnia
wszystko – Stąd u Czarnego się złe myśli zrodzić bo krwi popielidzkiej on
mieć w nadmiarze. On zabić na polowaniu przyrodniego brata…………
I tu Borlog spostrzec że Trollątka małe usnąć- tedy Wtorg zabrać swe
maleństwa do łóżeczka a potem wszystkie Potwory pójść na miasto bo zgłodnieć
od tej historii mmmm ale to teraz tłuściutkie ludziki zyć mniam…..
CDN jak się tylko Trollątka zbudzą....