diabollo
18.07.06, 19:30
********************
Rodzice, których córka zaszła w ciążę na koloniach, mogą domagać się
odszkodowań! Płacić może wychowawca lub... ubezpieczyciel
Opiekunowie na koloniach mają urwanie głowy! Nie dość, że muszą dbać o
bezpieczeństwo kolonistek, to teraz muszą dopilnować, by te... nie zaszły w
ciążę. Taki obowiązek nakłada na nich rozporządzenie Ministerstwa Edukacji.
Resort chce, by opiekunowie ponosili odpowiedzialność za wszelkie uszczerbki
na zdrowiu swoich podopiecznych, w tym i za przypadkową ciążę.
Tyle że dla wychowawców to duży kłopot. Powód? Upilnować małoletnich
kolonistów wcale nie jest łatwo. - Musimy nasłuchiwać, obserwować i nie raz
warować całą noc, by do niczego nie doszło - opowiada Marek, opiekun na
koloniach w Lądku Zdroju. - W tym wieku dzieci mają burzę hormonów i nie jest
ich łatwo upilnować - wtóruje mu Marta Rataj z obozu w Łebie.
Teraz jednak w myśl ministerialnego rozporządzenia jeśli będąca pod ich opieką
obozowiczka wpadnie, to mogą stanąć przed sądem pod zarzutem niedopełnienia
obowiązków. Grozi za to nawet 5 lat więzienia lub wypłata... alimentów - od 10
zł do 3 tys. zł miesięcznie przez rok!
- Ciąża przecież może zagrozić bezpieczeństwu nieletniej osoby, a nawet
uniemożliwić kontynuację nauki - wyjaśnia Marek Tyciński, sędzia z Torunia.
Pierwsze tego typu sprawy toczą się już przed sądami w Krakowie, Gdańsku i
Lublinie. I tak jak w przypadku 15-letniej Marty z Wrocławia, której rodzice
udowodnili, że zaszła w ciążę na zimowym obozie w górach, zazwyczaj kończą się
sukcesem, czyli alimentami dla dziecka.
Co na to kolonijni wychowawcy? By uniknąć płacenia, już zaczęli się
ubezpieczać przed takimi przypadkami. Dla nich towarzystwa ubezpieczeniowe
sprzedają specjalne pakiety OC. Dwutygodniowa polisa kosztuje 60 zł.
- Nie chcę mieć później problemów, a tak, jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to
odszkodowanie wypłaci towarzystwo, a nie ja - mówi Marta Krawczyk, wychowawca
na koloniach we Władysławowie.
Dr Grzegorz Południewski, ginekolog: - Pociąganie wychowawców do
odpowiedzialności za ciążę kolonistki jest nieporozumieniem. Dzieci po prostu
nie mają wychowania seksualnego i stąd wczesne inicjacje seksualne i
późniejsze kłopoty. A za to odpowiedzialność powinni brać rodzice i szkoła - mówi.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3490266.html
************************
Tak sobie myślę, że konsekwentnie sądy powinny zasądzać alimenty od rodziców
dzieci, które będąc nieletnie i pod opieką rodziców zaszły w ciąże.
A jakby rodzicie nie chcieli płacić tych alimentów - zawsze można się zwrócić
o pomoc do komornika.
Kłaniam się nisko.