Dodaj do ulubionych

Stado facetów i ja.

02.08.06, 11:56
No własnie, mam tego mojego faceta + kilku jego kolegów... Taka paczka
osiedlowa około 10 sztuk ich jest wraz z moim. I sama jedna sie obracam wsrod
nich bo te jelopy takie twarde w gebie są, a zadnej panny ani widu ani słychu
juz od dluzszego czasu. Nie mam kolezanek wolnych, aby ich poswatac. I jak tu
cos wykombinowac...? Chcialam na jakims portalu typu sympatia, iove poszukac
sobie kolezanek dla nich - moze akurat jakas by sie wpasowala w ich
wysublimowane gusta...? Ale jakos tak nieswojo mi nagabywac obce dziewczyny
:( Juz mam dosc ich wszystkich - tych żalow, ze nie ma fajnych wolnych
dziewczyn, ze są za to tylko glupie smarkule etc. Co impreza, to samo mam :(
Jak to ugryźć? Jak poznac dziewczyny fajne, ok. 25 lat, z Warszawy, nie
lachony i zdesperowane panny??? Gdzie sie chowają te normalne dziewczyny -
rozgladam sie po klubach, nad Zegrzem, w Muzeum Powstania Warszawskiego -
podsluchuje, patrze i jestem przerażona - nie maaaaa :((((
Obserwuj wątek
    • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 11:59
      może te fajniejsze juz są po prostu zajęte?:)))
      • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:00
        qrcze - wszystkie?????? Nie wierze :( Musze jakies znalezc bo oszaleje
        niedługo :(
        • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:03
          he he.... ja wole męskie towarzystwo, serio :) przez wiele lat się w takowym
          obracałam, fakt, że były inne dziewczyny, ale One były tzw. przechodnie.
          Poszukaj plusów tej sytuacji - nie ma plotek, kombinacji, zazdrości, zawiści i
          czego tam jeszcze :))
          a tak serio to w klubach chyba cięzko o jakąs porządną jednostkę? Może się
          mylę, bo nie chodzę, ale te fajniejsze to chyba właśnie z mężczyznami
          przychodzą...
          • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:06
            No i ja tak mam od lat juz... Nie narzekam ogolnie bo kocham moja szajke, ale
            jednak przydaloby sie damskie towarzystwo, aby mi nie zchamieli tak do konca bo
            juz sie powoli starzy kawalerowie robią... Poza tym, nie moge tulic ich
            wszystkich wiecznie, a sex juz kompletnie odpada :)))
            • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:07
              w sumie masz rację, Renia Grabowska po pewnym czasie staje się nudna :))) Może
              wystaw Ich na allegro?:)
              • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:10
                Hi, hi - ale tak w calosci, czy tylko numerek :))) ?
                Najwieksze szanse wiązałam z Zegrzem - tyle dziewczyn w koncu tam jest,
                ciągałam ich przez cały lipec co weekend nad zalew - pokazywałam im co lepsze
                panny, zagadałam do kilku, jakis mecz siatkowki organizowałam - bryndza
                totalna :( Głupie poprostu i puste dziewuchy.
                • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:15
                  pewnie że w całości, co tam komu po numerku :)) Ja nie jeżdżę nad zalew właśnie
                  z racji natłoku ludzi i lansujących się osobników płci obojga. Aże dużo jest
                  pustych dziewcząt, to się zgodzę, ale.... własnie to ale.... środowisko kreuje
                  takie pustostany, TV lansuje typ głupitkiej blond barbie, więc siłą rzeczy
                  młodzież stara się bym na topie, trendy, dzezi czy tym podobne... Myślę, że na
                  siłę nic niestety nie osiągniesz, chyba jednak panowie sami muszą popracować
                  nad swoim zyciem. Ty ich możesz co najwyżej powoli odstawiać od cyca :)
                  • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:19
                    Ale jak my wszyscy razem sie snujemy wszedzie to jak ich odstawic :( Szoda mi
                    ich jest poza tym. Bo oni by chcieli tak jak mój M. miec - fajna dziewczyne, co
                    pozwala sie czasem urżnąć, mozna z nia pogadac i o samochodach i o perfumach,
                    zagra w piłkę, ugotuje coś czasem, poradzi cos rozsądnego i ogólnie trzyma za
                    gębę :)))
                    • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:21
                      pamiętaj - nic na siłę, wszystko młotkiem:) Skoro tak bardzo chcą, to niech
                      sami ruszą rzyć i szare komórki. To są bardzo indywidualne i osobiste sprawy i
                      NIKT Im w wyborze i podrywie nie pomoże. Qrcze, ile Oni mają lat??? A może ja
                      nie rozumiem, bo już do ziemi mnie ciągnie:)
                      • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:28
                        Kochana, oni w przedziale 25 - 30 sie mieszczą... Nawet próbują sami, ale
                        konczy sie na jednonocnej przygodzie... U mnie w pracy same idiotki polujące na
                        posag albo latawice, u mojego M. podobnie. Bylam pare razy jako osoba
                        Towarzyszaca z paroma z nich na jakichs imprezach firmowych i naprawde nie ma
                        na czym oka zawiesic. A szkoda bo fajne mięska z nich :)
                        • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:30
                          ech kurcze, a ja juz zajęta.... co prawda wiekowo nie ten target....:)) mam
                          kilka wolnych koleżanek, ale się nie nadają.... świat się do góry nogami
                          przewraca....
                          Może jeszcze nie nadszedł Ich czas.... nie wiem, co napisać
                          • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:34
                            Ja juz im powedzialam, ze nic nie moge zrobic, a moj M. nie zgodzi sie na
                            klonowanie mnie ;) Moge tylko pocieszac biedactwa do czasu az znajda swoje
                            polowki. Byle szybko... Czasem tez bym sobie pogadala z jakąś dziewczyną, a co!
                            • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:36
                              hmmm... póki co pozostaje Ci poszukanie sobie jakiejś kumpeli nawet z facetem,
                              którą wciągniesz do Waszej paczki - będziesz miała kompankę do rozmowy :)
                              • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 12:56
                                OK. Szukam dziewczyny + 25 lat, samotnej albo nie, lubiącą siatkówkę, piłkę
                                nożną, grilla, wyjazdy pod namioty, zwierzęta, piwo, paląca albo nie, ale
                                wytrzymująca z palącymi, śpiewająca popularne piosenki harcerskie, polskiego
                                rocka, szanty i "dżem" przy akompaniamencie gitary i harminijki ustnej - i
                                tylko tyle ! O! Czekam na zgłoszenia ;)
                                • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 13:12
                                  do_kwadratu napisała:

                                  > OK. Szukam dziewczyny + 25 lat, samotnej albo nie, lubiącą siatkówkę, piłkę
                                  > nożną, grilla, wyjazdy pod namioty, zwierzęta, piwo, paląca albo nie, ale
                                  > wytrzymująca z palącymi, śpiewająca popularne piosenki harcerskie, polskiego
                                  > rocka, szanty i "dżem" przy akompaniamencie gitary i harminijki ustnej - i
                                  > tylko tyle ! O! Czekam na zgłoszenia ;)


                                  wypisz, wymaluj to ja.... poza siatkówką z racji porządnie przetrąconej
                                  graby :))) bawet gotarę mam, dostałam 2 lata temu od Mikołaja :) zwierząt Ci u
                                  mnie dostatek, palę, piję, śpiewam, pod namiotami się wyszlajałam, że hoho, na
                                  harmonijce też grałam , normalnie dziewczyno mnie opisałaś :)))
                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 13:24
                                    Nie, nie - ja siebie opisałam :)))))))))))))))))))))
                                    A tak na poważnie - nie ma już chyba takich dziewczyn jak my :((( Za dwa
                                    tygodnie jedziemy pod namiot - zadna z moich nawet zachłopaczonych kolezanek
                                    nie chce :((( Bo bez lazienki, bo moze padac, bo jak sie umyc, a jak kawe
                                    zrobic - jakby butla z palinikiem i grill nie istnialy...
                                    Moze otworze szkolę normalnych panien na wydaniu - bede je uczyla normalnosci.
                                    • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 13:33
                                      ja miałam koleżankę, która na wyjazd pod namiot (paniusia) zabrała ze sobą
                                      lokówkę i codziennie latała do łazienki, gdzie był prung fiokować się, wzięła
                                      też szpilki i cienkie rajstopy, bo na tym wyjeździe kolega obchodził 19-kę :)))
                                      Sa osoby, które lubia wygodę i za nic im nie przetłumaczysz, że tak na żywioł
                                      ma swoje plusy. Swojego czasu wyjeżdżaliśmy ze znajomymi na całe 2-3 tyg.
                                      zupełnie na dziko. Nie było w ogóle prądu, ani łazienki. latrynę sobie sami
                                      kopaliśmy w krzaczorach, 1 namiot był przystosowany na kuchnię. Codziennie
                                      gotowałam sama obiad na 9 osób, w tym 3 dzieci - mój syn, pewna dziewczynka,
                                      którą zabraliśmy ze sobą, bo mama nie miała co z Nią zrobić i 4 letnie dziecko
                                      koleżanki. Jak się chce, to da się żyć. Ja to kocham akurat i wygód specjalnych
                                      nie potrzebuję, kąpalismy się w Narwii i było git. Tylko po wodę pitna i do
                                      gotowania jeździliśmy do gospodarzy na wieś. Troszkę mi brakuje tych wyjazdów,
                                      ostatniraz się namiotowałam 3 lata temu...
                                      • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 13:48
                                        My tak często na weekendy biwakujemy - z saperką... ;) No my też na dziko
                                        jezdzimy - Mazury, poj. Gostyninskie, Bug. Ja tak zwykle gotuję na 10 os. -
                                        jakas rybka z patelni, grilla itp. Tylko musi byc nad wodą, aby tylek mozna
                                        bylo pomoczyć. Z rodzicami tak jezdzilam i tak mi zostalo - a ze dosc
                                        autorytatywna jestem to jezdzimy pod namioty :))) My na kuchnie mamy tak
                                        baldachim - taki z czterech stron otwarty.
                                        Kiedys pojechala z nami taka jedna kolezanka - chyba nie do konca sobie zdawala
                                        sprawe, ze to takie totalne zdziczenie i po pierwszej nocy sie poryczała bo ona
                                        nie umie bez biezącej wody, bo niewygodnie z namiocie, bo ciemno bylo w nocy
                                        (!!!) przy ognisku tylko z latarkami - nie wytrzymałam i zawiozłam ją na PKS po
                                        tym jak mi zrobila awanture, ze ja nic takiego jej nie mowilam, ze bedzie
                                        tak "dziko" i trzeba sobie samemu dołek na qpkę wykopać ;)
                                        • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 13:56
                                          o rany, niezły czad :)) ja tez duzo jeździłam po zlotach motocyklowych i
                                          wiadomo, że zawsze pod namiotem, a nawet bywało, że i pod chmurką.... Była
                                          jedna para, która zawsze szukała sobie na noclegi hotelu, hehe....
                                          Z której części wawy jesteś?
                                          • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:12
                                            Spod Warszawy już ;) Był GRCHW, jest wieś pod Otwockiem. Mi sie to wzielo
                                            bardziej po rejsach po Mazurach - nie zawsze była łódka do dyspozycji i kasa na
                                            charter wiec byl namiot po taniości ;) A dzis juz z zamilowania do obcowania z
                                            naturą - uwielbiam to wyrażenie...
                                            • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:15
                                              ja Mokotów, a wolałabym jakąś wieś pod Wawą :)) po sto kroć wole obcowanie z
                                              naturą, niż tłumy lanserów np. nad morzem, czy gdziekolwiek indziej... Jestem
                                              bardzo towarzyską bestją, ale do szczęścia mi wystarczy moje ja, rodzina i
                                              grupa znajomych :)
                                              • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:16
                                                OOOOOOOOOOOO MAMBA - a czemu ty juz zajęta jesteś, co??????????
                                                • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:19
                                                  bo się puściłam...... rok temu drugi raz za mąż :))) a skąd to nagłe OOOOOOO??
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:26
                                                    OOOOOOOOOOOOOOOOOO bo szkoda, ze nawet nie da sie ciebie zeswatac bo napewno
                                                    jestes szczesliwa męzatką :((( Z wyrazami szzescia wiecznego pozostaje w
                                                    serdecznosciach ;)))
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:29
                                                    ano nie da, mam nadzieję, że 3 raz nie będę musiała próbować, bo skisnę :)
                                                    Pierwsze małżeństwo trwało prawie 11 lat, zakładając, że drugie podobnie -
                                                    byłabym już lekko przeceniona :D
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:33
                                                    Ładne wyrażenie to "lekko przeceniona" :) A teraz tez jeździcie gdzies na łono
                                                    natury?
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:36
                                                    niestety wszelaki ekwipunek, jak i reszta dóbr materialnych została przy
                                                    exie....kit mu w oko....
                                                    teraz co najwyżej na kocyk w ciągu dnia.... mam takie miejsce nad wodą, blisko
                                                    wawy, gdzie nie ma ludzi...:)) ale tęskni mi się za jakimś wypadem pod namiot,
                                                    menżowiu też nie jest wybredny w tej materii :))
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:39
                                                    Oj, rozumiem tęsknotę... Tym bardziej teraz rozumiem, gdy rano staję na
                                                    werandzie z kawką i patrze na ogród i sad... I nawet godzina 6 rano mnie nie
                                                    gnębi ;)
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:41
                                                    grrr.... ja to nawet na balkon teraz wyjść nie mogę, bo sie ostatnimi czasy
                                                    dokociłam, póki co balkon mam niezabezpieczony i się boje o moje 3 kotowia....
                                                    ale nic to, balkon może na przyszły rok zabezpieczymy, a i pod namiot tez
                                                    napewno się wypuszczę
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:46
                                                    A ja głupia zabrałam kiedys koty pod namiot - bo takie są społecznie
                                                    przystosowane te moje zarazy dwie - co ja sie miałam z nimi, samochodem ok, na
                                                    miejscu oblazły biwak, było OK, ale w nocy w namiocie to był koszmar -
                                                    ostatecznie zamknełam je w samochodzie - po tym jak pazurami wydrapały dziurska
                                                    w namiocie. Jedynym poytywnym aspektem tej wyprawy byla ich samowystarczalność -
                                                    zarły ptaki i żaby i myszy.
                                                    A wczoraj miałam okazje ogladac uczte z jaiegos gryzonia w kuchni...
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:48
                                                    o masz, ja bym się bała..... a na taką ucztę na całe szczęscie nie musze
                                                    patrzeć, mam na to za słabe nerwy...

                                                    Jakbyś chciała pooglądać moje bestje, to proszę bardzo :)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=45618951&a=45618951
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 14:56
                                                    Juz nie zwracam uwagi - nawet obroze z dzwonkami nie pomagaja; suka im rozgryza
                                                    obroze i po sprawie... Taka komitywa miedzy moimi dziewczynami jest :)
                                                    Ładne twoje ogony - po moich najladniejsze na swiecie ;)
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:01
                                                    nieźle sobie koegzystują :)) Ja mam za to samych facetów, Zygmunt jest u mnie
                                                    od Małego, czyli już 5,5 roku (to ten buro biały), Bazio krówka 2 m-ce,
                                                    wyciągnięty z Płockiego schronu w stanie fatalnym - świerzbowiec, grzybica,
                                                    koci katar, cała masa odleżyn i brak futerka na 1/3 ciałka, 3 to Mex, cały
                                                    bury, u mnie prawie od 4 tyg. przywiozłam go ze Stalowej Woli, gdzie został
                                                    dotkliwie pobity po głowie, ledwo odratowany, potem ratowane gałki oczne,
                                                    niestety nie widzi na 1 oko, cały czas po lekarzach jeździmy i próbujemy
                                                    zlikwidować stan zapalny w oczach i skrzepy z nosa...
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:06
                                                    O bidne kociaste :( Ja wlasnie kobinuje, jak tu swojego M. sklonic na jeszcze
                                                    jednego psa i jeszcze jedną kocię... Musze to przekombinowac dobrze bo on i tak
                                                    wrzeszczy jak widzi rachunki ze sklepu zoo ;)
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:09
                                                    do_kwadratu napisała:

                                                    > O bidne kociaste :( Ja wlasnie kobinuje, jak tu swojego M. sklonic na jeszcze
                                                    > jednego psa i jeszcze jedną kocię... Musze to przekombinowac dobrze bo on i
                                                    tak
                                                    >
                                                    > wrzeszczy jak widzi rachunki ze sklepu zoo ;)

                                                    z nieba mi spadasz!!!!! ja się zajmuję jeszcze pomocą różnym kociakom, między
                                                    innymi też szukam domków dla tych skrzywdzonych, czy wyrzuconych przez ludzi.
                                                    Dzisiaj się przymierzałam do pisania ogłoszenia w sprawie pewnej kotki, ale
                                                    MUSI iść w dobre ręce - to jest 5 letnia koteczka, rasowa, rasy Mainecoon z
                                                    rodowodem miła, sympatyczna, nauczona czystości, nie niszcząca mebli, z
                                                    książeczką zdrowia.... Może????
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:12
                                                    Nie kuś bo jeszcze nie mogę - dopiero suke strawił, a od stycznia jest u nas
                                                    juz (szukaliśmu samochodu do kupienia, a znalazam na wpół zamarzientego
                                                    szczeniaka...). Ten moj M. to taki twardziel o gołębim sercu - tylko ma za dużo
                                                    zdrowego rozsądku :(
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:14
                                                    mój tak samo, ale kobiecymi sposobami się udało.... chcesz zobaczyć zdjęcia???
                                                    Tylko na nich Lamia jest niestety z poprzycinanym futrem, grrrr..... kto tak
                                                    mainecoona potraktował.... cała uroda właśnie w futrze....
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:17
                                                    Dawaj foty - tu nawet kobiece sposoby nie pomogą :((( Ani przez rozporek ani
                                                    przez żołądek :((( Musze odczekać, on kocha zwierzaki, ale wiesz - kredyt,
                                                    rachunki, nieskonczony dom... Brak mi argumentów narazie :(((
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:24
                                                    do_kwadratu napisała:

                                                    > Dawaj foty - tu nawet kobiece sposoby nie pomogą :((( Ani przez rozporek ani
                                                    > przez żołądek :((( Musze odczekać, on kocha zwierzaki, ale wiesz - kredyt,
                                                    > rachunki, nieskonczony dom... Brak mi argumentów narazie :(((

                                                    uderz w jakiś żałosny ton może, dorób jakąś teorię i dramatyczną histuryjkę :))
                                                    zaraz Ci na @ puszczę gazetową
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:28
                                                    Ledwo suke zatrzymałam w domu - ryczał jak bóbr, ze taka biedna, ale szukał po
                                                    znajomych domu :((( Jest uparciuchem rozsądnym do wyrzygu. Sama wiem, że nie
                                                    powinnam brać więcej zwierzaków teraz, ale srece sie kraje i chciałabym móc
                                                    pomóc.
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:31
                                                    próbuję ściągnąć te foty na kompa... dam znać, jak wyślę...
                                                  • do_kwadratu Re: Ogłoszenie 02.08.06, 15:51
                                                    Ok - zamykamy prywate. juz sie zaaklimatyzowałam na analu :)))
                                                  • mamba30 Re: Ogłoszenie 02.08.06, 16:24
                                                    czeszę się :)
    • iqcyco Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:57
      Masz pelna rację, koledzy z paczki też mają rację :), ja też jestem
      poszukiwaczem zaginionych normalnych dziewczyn w Warszawie i moje poszukiwania
      są bezowocne. Wymarly, wyjechaly albo naprawde nieźle się pochowaly(tylko
      dlaczego?).
      • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 12:59
        Albo zaczynam wierzyc, ze naprawde juz nie ma to, co mamba wczesniej napisala -
        poddaja sie jakims trendom i promują głupotę, tylko po co...?
        • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 13:42
          Zgłaszam się - normalna - od 2 tygodni znowu wolna...
          w góry chodzę w adidasach, na łódkę zabieram sztormiak, lokówka zostaje w
          domu :)
          • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 13:51
            a dawaj cos wiecej o sobie...
            • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:12
              30-stka na karku, lubię siatkówkę- chociaż nie jestem w tym za dobra,
              badmintona, wyprawy rowerowe,
              różne wyjazdy - cały lipiec byłam na walizkach: morze, mazury-łódki, morze
              lubię pifko i inne drinki, nie palę
              lubię karaoke - chociaż nie wszyscy potrafią znieść moje wykonanie :) ale po
              kilku piwkach to nie ma znaczenia :)
              lubię szanty - np w Gnieździe Piratów lub ostatnio w Giżycku
              uwielbiam gitarę - chociaż sama nie umiem grać...
              jak o coś więcej potrzeba to pytajcie...
              • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:15
                No to mamy juz jedna dziewczynę normalną - ha! Ja az taka obeznana nie jestem z
                szantami - poprostu je wyję pięęęęęknie o wschodzie słońca najchętniej ;)
              • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:15
                no ba..... skąd jesteś?:))))))
                • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:20
                  :) ja też znam tylko kilka :)
                  ale ten klimat w Gnieździe Piratów na ul. Ogólnej w Wawie jest świetny, jak
                  wszyscy śpiewają i tańczą na stołach i stukają kuflami o stoły w rytm .. ehh
                  dawno tam nie byłam...
                  Pracuję w Wawie a mieszkam 45 km dalej... przy trasie na Radom...
                  • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:21
                    kawał masz do pracy....

                    niedaleko mnie na Mokotowie, jest taka knajpka, gdzie szanty na żywca grają i
                    śpiewają, do tego jest tani browar, po 5 zeta, przyjemnie sie siedzi i struny
                    głosowe zarywa, jestem straszną miłośniczką szant :))
                    • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:23
                      czy to przypadkiem nie Tawerna przy kinie Kadr?
                      • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:24
                        a tejże nie znam, wyprowadziłam się stamtąd 5 lat temu, aczkolwiek do kina Kadr
                        całe dzieciństwo pomykałam :)))) mam na myśli knajpke na Modzelewskiego,
                        niedaleko Biedronki i Rossmana
                        • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:26
                          hmm a tej ja nie znam...
                          a jakiś czas mieszkałam w tej okolicy...
                          • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:28
                            ten pub miałam na mysli

                            www.barakudaklub.com.pl/
                            • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:29
                              I wez tu idź do takiej fajnej knajpy - jak potem do domu wrócę...?
                              • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:30
                                do_kwadratu napisała:

                                > I wez tu idź do takiej fajnej knajpy - jak potem do domu wrócę...?

                                a jak masz wrócić??? szybko :)))
                                • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:34
                                  Na czterech łapkach chyba...
                                  • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:36
                                    he he..... to też jest jakaś forma powrotu.... zachciało mi sie isć do tej
                                    knajpki, tyle się nagadałam....
                    • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:24
                      oj, kawał i to w dodatku na 7.00 rano... ehh kwestia przyzwyczajenia...
                      • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:25
                        luizka76 napisała:

                        > oj, kawał i to w dodatku na 7.00 rano... ehh kwestia przyzwyczajenia...

                        ??????????? Łomatko........ współczuję..... mam nadzieję, że chociaż masz
                        własny srodek transportu i nie jesteś zależna od naszej kaprysnej komunikacji?
                        • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:27
                          :/ niestety jestem, ale o tej godzinie wszystko pomyka jak w zegarku, bo
                          jeszcze nie ma korków....
                          • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:30
                            o rrany..... w grójcu mieszkasz?
                            • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:31
                              tak, a skąd wiesz????
                              • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:34
                                wróżka :)
                                a tak serio, to duzo jeżdżę samochodem i swojego czasu często jeździłam w
                                trasy, znam mniej więcej odległości części miejscowości...
                              • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:34
                                Ma jakis dar... :D
                                • luizka76 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:36
                                  no ba... :)
                                  • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:37
                                    w końcu żmija jestem, to nie byle co :))
                                    • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:40
                                      Qrcze, fajna sprawa z takim forum - jakos nigdy nie chcialo mi sie zaglądac, a
                                      tu takie fajne wirtualne osobowości siedzą.
                                      • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:42
                                        do_kwadratu napisała:

                                        > Qrcze, fajna sprawa z takim forum - jakos nigdy nie chcialo mi sie zaglądac,
                                        a
                                        > tu takie fajne wirtualne osobowości siedzą.
                                        ja tu jestem bodajże 1 raz od pół roku, mam swoje forum i tam siedzę... wejdź w
                                        moją wizytówkę, to będziesz miała link... nie załamuj się tylko jego nazwą, bo
                                        ma ona swoją genezę :)
                                        • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:48
                                          A jaką genezę? Bo nazwa bardzo ciekwa :)))
                                          • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:49
                                            eee, nie mogiem tak publicznie, wstydzem się, może jak się lepiej poznamy :))))
                                            • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:52
                                              To ja sie zapytam na twoim forum Analno - Oralnym :))) MNIAM! Bo sie dogrzebac
                                              nie moge tyle wątków tam jest.
                                              • mamba30 Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:53
                                                uprzedzam, że wszyscy jesteśmy specyficzni :) trzeba nas poznać po prostu.... a
                                                że ostatnio był wysyp trolli, to każdy nowy jest potencjalnym siurem :))
                                                Zapraszam na Anala :))
                        • do_kwadratu Re: Stado facetów i ja. 02.08.06, 14:27
                          Znam ból - dojeżdżam tylko 20 km - ale właśnie remontują i budują trase
                          siekierkowską w okolicach Marsa :(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka