25.09.06, 11:56
Mam 26 lat , nie wiem czy tu pasuje? To wlasciewie przed 30 ale jus grubo po
20 , a zauwazylam ze wy macie raczej 20-23 lata. jest ktos starszy? ;)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: 26 lat 25.09.06, 12:05
      Ja mam 25,5. Też się zastanawiałam od jakiegoś czasu, czy pasuję ^_^.
      • realprincess Re: 26 lat 25.09.06, 12:13
        Nie wiem gdzie nas "przyjma", bo przeciez wiek 20 a 25-26 lat to zupelnie inna
        bajka, a podejrzewam ze 25 a 30 tez sie rozni, chyba musimy zalozyc wlasne
        forum ;)
      • sumire Re: 26 lat 25.09.06, 12:14
        ja też :) raczej przed trzydziestką niż po dwudziestce, 27. i też się
        zastanawiam niekiedy :) ale ponieważ:
        a) czuję się o niebo lepiej w swojej skórze, niż wtedy, kiedy byłam świeżo
        upieczoną dwudziestolatką,
        b) wyglądam lepiej,
        c) żyje mi się lepiej,
        d) wielu facetów woli kobitki bliżej trzydziestego roku życia od podlotków
        (oczywiście może im się odmienić, jak się zestarzeją, ale potem się będę tym
        martwiła),
        nie jestem ani trochę sfrustrowana zaawansowanym wiekiem ;)
        • realprincess Re: 26 lat 25.09.06, 12:30
          Zgadzam sie z toba w 100% :)
          Mnie ciagle ktos oferuje ze chce sie ze mna zenic lub chce byc ze mna w
          zwiazku, wczesniej nie mialam az takiego powodzenia. To jedyny "minus" bycia w
          tym wieku :)
          Chcialabym wiedziec tyle co teraz jak mialam 20 lat :) ( to brzmi jakbym juz
          miala 40) ;)
        • prabucianka Re: 26 lat 25.09.06, 12:31
          > b) wyglądam lepiej,
          > c) żyje mi się lepiej,

          Ja sie zgadzam, tez mam 25 lat;) i bardzo lubie ten stan, czuje sie lepiej niz
          5 lat temu, bo wtedy mialam w glowie sporo zamieszania, z ktorym sie uporalam i
          teraz zyje mi sie tak spokojnie;)
          Choc jak tak czytam to forum to fakt, czuje sie niezwykle zaawansowana wiekiem;)
          • normalna_ja Re: 26 lat 25.09.06, 12:35
            na pewno znajdziecie coś dla siebie :).
            tylko nas nie opuszczajcie, bo wtedy to forum nie będzie miało takiego
            powodzenia ;)
    • kruszynka_85 Re: 26 lat 25.09.06, 12:14
      No jak to nie pasujecie??? Mysle ze mlodsze dwudziestolatki chetnie posluchaja
      porad i przemyslen nieco starszych kolezanek i bardzo prosze nas nie
      opuszczac ;)
      • monalajza Re: 26 lat 25.09.06, 12:34
        popieram przedmowczynie....

        toz to cudnie ze zawitalyscie tu i jestescie!!!

        Bo to nie jest forum 21, 22 i 23-y latek ale takich, ktore dopiero zaczely swoja
        przygode z dwudziestą badz juz ja koncza....
        i mysle ze kazdy ma tu cos do powiedzenia....
        taka dziesiecioletnia wymiana zdan i uwag...
        pozdrawiam i "zostanmy razem":P

        :))
        • aiczka Re: 26 lat 25.09.06, 12:37
          No, może teraz jak się zdeklarowało kilka z "drugiej połowy", to będziemy trochę
          śmielsze ^_^.
    • realprincess Re: 26 lat 25.09.06, 12:44
      Mysle ze w wieku 25-30 ma sie zupelnie inne problemy niz 20-25, po pierwsze
      dlatego ze w tym wieku zaczyna sie juz prawdziwe dorosle zycie, a okres studiow
      to jeszcze zabawa i wiekszosc jest wtedy na utrzymaniu rodzicow i zyje
      generalnie po kloszem. Mam duzo kolezenek w wieku 21-22 lat i dla mnie to
      straszne dzieci (bez obrazy dla nikogo) , niektore z nich maja juz swoje dzieci
      i mezow , ale i tak to zupelnie inna bajka.
      • sumire Re: 26 lat 25.09.06, 12:55
        coś w tym jest, chociaż to nie reguła. znam sporo ludzi przed lub nawet po 30-
        tce, których dorosłość tak przeraża, że studiują i studiują i studiują, i
        ciągle mieszkają na stancjach, i robią wszystko, żeby się jeszcze nie obronić,
        jeszcze nie iść do pracy, jeszcze nie brać kredytu na mieszkanie :) mnie samej
        czasami ogromnie brakuje klimatu studenckiego, tej beztroski rozkosznej (niby
        pracowałam, ale co to za praca była, heh).

        niesamowite, jak się człowiek w tym wieku zmienia. nie cofnęłabym się w czasie
        absolutnie. może i fajnie było mieć 21 lat, ale jak sobie przypomnę, jakim
        byłam strasznym dzieciakiem, histerycznym, głupim zwyczajnie... rany... :)
        • realprincess Re: 26 lat 25.09.06, 13:03
          No coz ja tez studiuje :)) Ale na swoim utrzymaniu jestem od 19 roku zycia,
          wiec pepowina jest juz dawno odcieta :)
          Czekam na 30-tke , wtedy juz pozjadam wszystkie rozumy ;)
      • prabucianka Re: 26 lat 25.09.06, 13:03
        No, tez mysle ze sie ma inne problemy, jakos tak okolo 24 roku zycia zaczyna
        sie doroslosc;)
        powiedzmy, ze jakas taka raczkujaca, ale zawsze.
        Praca, koniec studiow, calkowita odpowiedzialnosc za sama siebie, samodzielnosc
        finansowa, kwestia potencjalnych dzieci, kwestia potencjalnego slubu:) Duzo
        tego:)
        • realprincess Re: 26 lat 25.09.06, 13:14
          A wlasnie dzieci i slub- mysle ze w Polsce kobiety za wczesnie wychodza za maz,
          w inych krajach 28-29 lat to taki wiek w ktorym sie zaczyna o tym myslec, a w
          Polsce ja juz jestem uwazana za stara panne przez moje kolezanki-mezatki, ktore
          maja 22 lata i sa 3 lata po slubie. Co gorsza, jako zatwardzala stara panna,
          planuje "te rzeczy" dopiero za pare lat :))
          • sumire Re: 26 lat 25.09.06, 13:30
            to chyba od otoczenia zależy. ja się z docinkami staropanieńskimi nie spotykam,
            bo wszyscy moi przyjaciele to ludzie żyjący w pojedynkę, którzy nawet nie chcą
            do ołtarza iść. mają za to mnóstwo innych planów i pomysłów na siebie, więc nie
            ma tego złego :)
            może gdybym mieszkała w małym miasteczku, ten i ów już by mnie palcami wytykał
            jako wredne stare babsko z nadmiernymi oczekiwaniami wobec mężczyzn. może, bo
            nie jestem pewna. moja rodzina też nie jest zbyt tradycyjna w tych sprawach i
            zawsze mi powtarzano w domu, że zanim zacznę rozmyślać o obrączkach i
            pieluszkach, niech się zastanowię nad dachem nad głową i oszczędnościami :) ba,
            moja osobista babcia mówi, że mam sobie najpierw własne marzenia pospełniać,
            pojeździć po świecie, pobawić się. babci mam nie słuchać?...
            • capuccino_days Re: 26 lat 25.09.06, 14:17
              ja zostałam uznana za starą pannę kiedy wzięłam kota:) - zwłaszcza przez
              singlowych kolegów po 30-ce
              • realprincess Re: 26 lat 26.09.06, 10:53
                Tez planuje kota :)) albo psa.
                • sumire Re: 26 lat 26.09.06, 10:57
                  ja nie mogę :) brak czasu powstrzymuje mnie przed zaopatrzeniem się w
                  legendarny symbol staropanieństwa, czyli kota. wściekłoby się zwierzę. ja
                  wychodzę z domu o ósmej rano, wracam o dwudziestej drugiej. zero pociechy z
                  takiej właścicielki.

                  tak właśnie zauważyłam, że temat niebezpiecznie zbacza w stronę małżeństwa,
                  dzieci i innych takich, a to przecież ani jedyna sprawa w naszym życiu, ani
                  chyba najważniejszy cel, co? ja o tym nie myślę w ogóle. z ręką na sercu -
                  wcale :)
                  • capuccino_days Re: 26 lat 26.09.06, 11:41
                    wiesz, bo ja wiem, czego chce w innych sprawach - tzn. w pracy, z przyjaciółmi
                    etc.
                    tylko to dziecko i małżeństwo, to temat na tyle obcy, że jakoś go trzeba oswoić
                  • realprincess Re: 26 lat 26.09.06, 22:57
                    Ja mysle o tym, ale sa to pesymistyczne mysli :\
            • aiczka Re: 26 lat 25.09.06, 15:51
              Ja też nie mam problemów z przytykami. W zakładzie wszyscy z mojego pokolenia są
              stanu wolnego. W rodzinie szlaki konkubinatu przetarte. Jakiś czas temu trzy
              znajome pary pobrały śluby i pytały potem rozgrzane tematem (branie ślubu to
              teraz często jak urządzanie mieszkania - temat pochłaniający wszystkie myśli i
              siły organizacyjne, monopolizujący rozmowy), "a kiedy Wy?". W końcu podniecenie
              im przeszło, my po prostu razem mieszkamy, tematy do rozmów znalazły się nowe ^_^.
              • wielorak Re: 26 lat 26.09.06, 12:38
                ja jestem w połowie- 25 lat i wydaje mi się że nie pasuję ani po 20stce ani
                przed 30stką
                • wielorak Re: 26 lat 26.09.06, 14:44
                  zapraszam na forum "między 20 a 30stką"
                • aiczka Re: 26 lat 26.09.06, 15:05
                  He, he. No, tak. Jeszcze przynajmniej dwa lata bez myślenia o kremach
                  przeciwzmarszczokowych, jakieś studia już skończone, własne gospodarstwo
                  raczkuje, "problemy z rodzicami" już nie dot. ^_^ Z jednej strony trudno jest
                  znaleźć idealną kategorię czy nazwę dla forum, tak żeby znalazły się na nim
                  osoby w dokładnie takiej samej sytuacji. Ale z drugiej - po co nam właściwie
                  kontakt właśnie z nimi? Mogą w ogóle nie istnieć. Może lepiej biegać po różnych
                  forach w zależności od tego, o czym by się chciało pogadać? Zresztą to i tak
                  wszystkie robimy zapewne...
                  • sumire Re: 26 lat 26.09.06, 15:15
                    bo tu wcale nie chodzi o wiek. raczej o inne ścieżki :) niezależnie od
                    zbliżonych dat urodzenia mam problem z dogadaniem się z dziewczynami, które
                    żyją inaczej, niż ja. mamy trochę - albo bardzo - inne cele, inne priorytety.
                    dla niektórych 20-latek moje życie to zupełny kosmos. i odwrotnie :)
                    • prabucianka Re: 26 lat 26.09.06, 15:38
                      >bo tu wcale nie chodzi o wiek. raczej o inne ścieżki :)

                      Zgadzam sie w zupelnosci, ktos moze miec 20 lat i byc bardzo dojrzaly, a ktos
                      moze miec 30 i nie byc.
                      Dla mnie ciekawe jest to, ze internet to przestrzen spotykania ludzi o
                      prawdziwie innych od naszych pogladach i stylach zycia.


                      Jak patrze na moje przyjaciolki, to moze faktycznie jest tak, ze czesc z nas ma
                      ekstra prace, czesc ma dzieci, czesc meza, czesc wiekszosc czasu spedza w
                      podrozy itd. Roznimy sie znaczaco. Ale ostatecznie jednak wsztskie mieszkamy w
                      duzym miescie, mamy wyzsze wyksztalcenie, glosowalysmy na ta sama partie i w
                      podobne miejsca chodzimy na kawe ( w ogole chodzimy na kawe).
                      I potem zaczyna sie zapominac o innym spojrzeniu,a internet i forum takie jak
                      to o tym przypomina:)
                      • aiczka Re: 26 lat 26.09.06, 16:41
                        Dla mnie równiez internet jest źródłem wiedzy o świecie w tym sensie, że
                        dowiaduję sie, jakie ludzie mają problemy, pragnienia, poglądy, które w moim
                        codziennym życiu nie występują (tzn. u mnie i ludzi, z którymi się kontaktuję).
                        Często coś mnie szokuje, ale przynajmniej po poczytaniu nie zaskoczy mnie tak
                        bardzo w "realu".

                    • aiczka Re: 26 lat 26.09.06, 16:34
                      Właśnie, właśnie. W dodatku ludzie często wykazują sie brakiem zrozumienia i
                      szacunku, np. studiujący zaocznie i pracujący uwarzają, że są bardziej
                      zaradnymi, lepszymi i dojrzalszymi ludźmi niż studiujący dziennie stypendyści,
                      którzy z kolei uważają tych pierwszych za beznadziejne młotki, studiujące
                      niewiadomo co dla papierka i niemające zainteresowań.
                      Podobne relacje pojawiają się pomiędzy przeciwnikami seksu i wspólnego
                      mieszkania przed ślubem a osobami, dla których nie stanowi to problemu.
                      Oraz osobami, które uważają "biały ślub" (tzn. bardzo uroczysty, z hucznym
                      weselem) za przedstawienie i tymi, dla których ślub cywilny nie znaczy zupełnie
                      nic i nie wyobrażają sobie innej możliwości.
                      Zwolennikami książek i ekranizacji.
                      Itp.
                      • realprincess Re: 26 lat 26.09.06, 23:00
                        aiczka napisała:

                        > Właśnie, właśnie. W dodatku ludzie często wykazują sie brakiem zrozumienia i
                        > szacunku, np. studiujący zaocznie i pracujący uwarzają, że są bardziej
                        > zaradnymi, lepszymi i dojrzalszymi ludźmi niż studiujący dziennie stypendyści,
                        > którzy z kolei uważają tych pierwszych za beznadziejne młotki, studiujące
                        > niewiadomo co dla papierka i niemające zainteresowań.

                        Usmialam sie z tych beznadziejnych młotkow :)
    • tuti Re: 26 lat 26.09.06, 19:34


      ja tez pod 25, mentalnie pewnie pod 30, ale nie narzekam.
      po krotkim okresie zainteresowania, zaczelam mysle czy nie przydalo by sie
      forum "przed 30" :) a teraz, jak kolezanka napisala <...) mlodsze
      dwudziestolatki chetnie posluchaja (..) starszych kolezanek :)
      a teraz widze ze jest
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42317 !!!
      i forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43424 !

    • monalajza Re: 26 lat 26.09.06, 23:16
      a jesli ja ....
      mimo tego ze mam podobne....teoretycznie....problemy do moich rowiesniczek nie
      potrafie sie z nimi dogadac....

      za to uwielbiam rozmawiac z osobami duzymi krokami zblizajacymi sie do 30-stki....

      taki wyjatek maly ze mnie....

      no i niestety wcale mi sie to nie podoba...:(
      • miu_miu23 Re: 26 lat 05.10.06, 03:45
        monalajza napisała:

        > a jesli ja ....
        > mimo tego ze mam podobne....teoretycznie....problemy do moich rowiesniczek nie
        > potrafie sie z nimi dogadac....
        >
        > za to uwielbiam rozmawiac z osobami duzymi krokami zblizajacymi sie do 30-
        stki.
        > ...
        >
        > taki wyjatek maly ze mnie....
        >
        > no i niestety wcale mi sie to nie podoba...:(


        Ha, w takim razie i ja jestem maleńkim wyjątkiem- także zdecydowanie
        lepiej czuję się w otoczeniu ludzi dobiegających trzydziestki, aniżeli w grupie
        rówieśniczej.Z moimi znajomymi (dość znaczny rozstrzał wiekowy) świetnie się
        dogaduję- dzielimy te same zainteresowania, zwykle jesteśmy jednomyślni w
        wyborze filmu, klubu, dużo rozmawiamy, pocieszamy się także kolektywnie ;)
        Natomiast to co uderza mnie u znajomych znajomych, u większości ludzi z
        wydziału, będących w moim wieku, to zupełnie dla mnie niepojęta ciasnota
        umysłowa.Brzmi to strasznie, ale tak właśnie jest- dobijający brak pasji i
        pomysłu na siebie, na przyszłość.Niektórzy otwarcie przyznają, że niczego od
        życia nie oczekują, że już dawno za swój główny cel uznali realizację planu
        minimalnego- "zrobię studia, wysiedzę te 40 lat i emerytuuura".

        Na studiach poznałam garstkę fantastycznych ludzi, do których bez oporu
        mogę zadzwonić w środku nocy, pogadać o teatrze cieni,o Indianach Pueblo i
        Kafce,od których mogę się czegoś dowiedzieć, ale ta garstka niestety nie ma
        wpływu na obraz całego pokolenia.Ja ze swojej strony staram się zapalać lud,
        zaciągać co bardziej otwartch do teatru (na spektakle, próby czytane),
        inicjować wspólne wypady do klubu, rzucić jakiś pomysł na miłe spędzenie czasu
        z nadzieją, że chwyci.Tyle mogę. Z niektórymi jednak rozmowa idzie na tyle
        opornie, że pozostaje mi tylko kapitulacja.I nie mam na myśli wiedzy
        specjalistycznej, raczej zwyczajne otrzaskanie ze sprawami, które nas
        bezpośrednio dotykają.To naprawdę nie jest dużo.
        • monalajza Re: 26 lat 05.10.06, 14:58
          ufff....to mi ulżyło bo już myślalam ze to tylko ja tak mam. ...

          Mam bardzo podobne odczucia...

          Kideys ni z tego ni z owego zaczełąm rozmawiać z paroma (ok 10) osobami z mojej
          grupy studenckiej;) na temat co lubimy co nam sie podoba itd....to byl poczatek
          studiow i chcielismy sie lepiej poznac....

          wiec powiedzialam ze Salvator Dali ma swietne obrazy, ktore po prostu
          uwielbiam...i na ktore moge patrzec godzinami....

          i co?? cisza, konsternacja....
          po czym po chwili kolega mowi...."aaaa czyli ten Dali byl malarzem!"..

          jak sie pozniej okazalo...nikt o nim nie slyszal....

          ciekawosc swiata?

          chyba glownie swiata wirtualnego w przypadku moich rowiesnikow....
          Przykre:(
          • sumire Re: 26 lat 05.10.06, 15:06
            O tak - mnóstwo przykładów mogłabym wymieniać, np. problem ze znajomością
            zespołów innych niż Łzy ;) szczęśliwie akurat moja grupa to byli ludzie o dość
            podobnych gustach i trzymamy się razem do tej pory. Ale mam przyjaciółkę,
            doktora nauk politycznych, która rwie włosy z głowy przy sprawdzaniu kolokwiów.
            Trudno oczekiwać od ludzi wyrafinowanych gustów muzycznych, filmowych,
            literackich, imprezowych etc., jeśli uważają, że Jugosławia a) istnieje, b)
            leży na Bliskim Wschodzie...
            • prabucianka Re: 26 lat 05.10.06, 15:20
              Dziewczyny, mi sie wydaje ze problem braku ciekawosci poznawczej jest ogolnie
              choroba calego naszego spoleczenstwa niezaleznie od wieku:)
              I powiedzenie, ze myslenie boli jest tu jak najbardziej na miejscu.

              To nie jest zalezne od wieku, w zadnej kategorii wiekowej nie znajdziemy wielu
              myslacych ludzi. Taki smutny fakt.

              Ja kiedys myslalam, ze ja mam jakies zainteresowania ponad wiek ze tak powiem,
              potem sie okazalo, ze to nie ma nic wspolnego z wiekim.
              Ma z ciekawoscia poznawcza. Li i jedynie:)
              • sumire Re: 26 lat 05.10.06, 15:33
                Oj, fakt. Ale jednak człowiek ma nadzieję, że jeśli jesteśmy z jednego
                pokolenia, to się jakoś dogadamy, może się trafią jakieś wspólne zamiłowania -
                a tu klops.
    • cioccolato_bianco Re: 26 lat 27.09.06, 20:18
      ja mam prawie 26 i zdecydowanie tu nie pasuje.. ale czasem zagladam ;)
    • siostra-milosierdzia 23<... 04.10.06, 12:19
      witaj ,
      ja mam więcej jak 23 lata bo 24. Jako osoba która wkroczyła w pełni w świat
      dorosłych z chęcią poznam starsze, ale i rówieśnice co by móc porozmawiać
      o "problemach społecznych " .Konkretnie jestem przyjezdna i nie mam często kogo
      się doradzić w sprawach dot.rynku pracy i innych. Nawet wyskoczenie na kawe
      stanowi co raz większy problem wśród moich znajomych.


      POzdrawiam serdecznie SM
    • aiczka Re: 26 lat 06.10.06, 12:54
      Znalazłam forum 20/30 latki, które ma obiecujący nagłówek - tzn. że jest m.in.
      dla osób kończących studia, zaczynających pracę, moszczących się w dorosłym
      życiu. Niestety większość wątków ma tytułu rodem z serwisu randkowego czy
      ogłoszeń matrymonialnych, nawet nie chciało mi się zaglądać do środka. Chyba
      lepiej zostać tutaj.
      • ewelina23-20 Re: 26 lat 06.10.06, 13:02
        aiczka napisała:

        > Znalazłam forum 20/30 latki, które ma obiecujący nagłówek - tzn. że jest m.in.
        > dla osób kończących studia, zaczynających pracę, moszczących się w dorosłym
        > życiu. Niestety większość wątków ma tytułu rodem z serwisu randkowego czy
        > ogłoszeń matrymonialnych, nawet nie chciało mi się zaglądać do środka. Chyba
        > lepiej zostać tutaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka