elissa2 KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 14:22 Radości! Szczęścia Moc! Słoneczka Wesołego! Snów Pięknych co Noc! Spełnienia Marzeń! mauiflowers.com/nss-folder/pictures/NEWTropical%20bouquet%20131.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 15:18 Razem Parmesanem dołączamy się do życzeń dla KTCT Zyczymy Ci szczescia tak wielkiego jak ogrom nieba. Slonca, ktore pomimo zla i okrucienstwa tego swiata Dzien po dniu wstaje i obdarza nas cieplem swoich promieni. Duzo wzlotow i szalenstw, Dobrych madrych i oddanych przyjaciol, Cudownych uczuc ktore zawsze trafiaja w odpowiednie miejsce i do Odpowiednich ludzi. Wytrwalosci by kazdy dzien byl lepszy od poprzedniego Oraz aby nieosiagalne cele staly sie zdobyczami codziennosci. 100 LAT!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 18:28 Miłości po kres i radości do łez, Promyków słońca I bukietów róż bez końca, Mnóstwo wrażeń I spełnienia marzeń, Wiele szczęścia I trafnych decyzji podjęcia, A w portfelu I na koncie – same tysiące! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 19:30 Ktotocoto, przecież wiesz, że ja też ! ja też ! ja też ! Zawsze Ci życzę najlepiej. Na urodziny zwłaszcza. Wysyłam nawet swoje anioły:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 19:37 Bardzo się zasmuciłam, bo dziś listonosz przyniósł mi kartki świąteczne wysłane 15-18 grudnia! Jedna była od ktotocoto, wysłana właśnie 15 grudnia, inna - też od kogoś bardzo miłego, wysłana 18 grudnia. Czy ta nasza poczta nie przesadza jednak? Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 20:30 A ja kartki od KTCT jeszcze nie dostałam, a pewna jestem, że wysłana została. Ale jestem cierpliwa i poczekam, może ona po prostu idzie sobie piechotką ? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Kartki 02.01.07, 21:49 Ja też dziś dostałam kartki wysyłane 18-19 grudnia, chyba też piechotką szły. Nie mogę zrozumieć jak to możliwe, zwłaszcza, że jedna 50 km o Wwy wysłana, więc nie inaczej niż piechotką dotarła! Ja dzisiaj byłam CV złożyłam i czekam na efekty, sfotografowałam przy okazji kwitnącą stokrotkę (kwitło dużo, ale nie miałam aparatu tylko telefonem robiłam fotkę, więc "zdjęłam" jedną). U mnie pod blokiem kwitną pierwiosnki, może jutro rano na spacer z krokodylkiem aparat wezmę i trochę wiosny pstryknę i Wam wyślę! Na razie poślę mamuta, też telefonem robione zdjęcie, więc kiepskie, ale zawszeć dowód że mamuty są w Wwie! Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dobranoc 02.01.07, 22:55 Dorotko i "13" - zdjęcia dotarły. Dziekuję. Kochane - na zaległe @ jutro odpowiem. Dobrej i spokojnej nocy wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: KTCT!!! Wszystkiego Najlepszego!!! :* 02.01.07, 22:33 Kochana spełnienia najskrytszych marzeń, szcześcia takiego jakiego pragniesz, zdrowia i radości wiele i bądź taka jaką jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Noworoczne dzień dobry 02.01.07, 23:07 Witam wszystkich pierwszy raz w nowym roku. Elissa mnie natchnęła i wyszukałam tekst piosenki, którą w zamierzchłej, nikomu z nas nieznanej przeszłości śpiewali Danuta Rinn i Bogdan Czyżewski. Dołączam się do ich życzeń. Parę stóweczek ekstra dla ktotocoto z okazji jej urodzin:) Jak długo tutaj będziesz, dobry duszku, tak długo my tu będziemy wpadać. Wszystkiego najlepszego, radości, szczęścia moc, słoneczka wesołego, snów pięknych co noc. Śpiewając idź przez życie, rozkwitaj, jak ten kwiat, przy dobrym apetycie żyj w zdrowiu sto lat. Pieniądze szczęścia nie dają, być może, lecz kufereczek stóweczek daj Boże! Wakacji w Złotym Brzegu, podróży morskiej też, wszystkiego najlepszego, wszystkiego, czego chcesz! Ludzie nienawidzą się nawzajem, taki już niedobry świat. Dla mnie w restauracji, czy w tramwaju, każdy człowiek - jak ten brat... Życzliwości w piersiach tyle ma się, że aż ona kipi wprost! Nawet, kiedy w lustro spojrzę czasem, myślę sobie: miły gość! Wszystkiego najlepszego, radości, szczęścia moc, słoneczka wesołego, snów pięknych co noc. Roboty nie za wiele, choćby przeleciał czas, w tygodniu trzy niedziele - to norma w sam raz! Pieniądze szczęścia nie dają, być może, lecz kufereczek stóweczek daj Boże! Segmentu rodzinnego i czterech kółek też, wszystkiego najlepszego, wszystkiego, czego chcesz! Wszystkiego najlepszego, radości, szczęścia moc, słoneczka wesołego, snów pięknych co noc. Śpiewając idź przez życie, rozkwitaj, jak ten kwiat, przy dobrym apetycie żyj w zdrowiu sto lat. Pieniądze szczęścia nie dają, być może, lecz kufereczek stóweczek daj Boże! Segmentu rodzinnego i czterech kółek też, wszystkiego najlepszego, wszystkiego, czego chcesz! Wszystkiego, czego chcesz! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Noworoczne dzień dobry 03.01.07, 01:00 Tym, którzy o mnie pamiętali i pamięć swą mi udowodnili = pisząc, dzwoniąc lub dobre fluidy śląc WIELKI DZIĘKI. Takie, Wasze, pamiętajki bardzo mi się dziś przydały ( pomogły mi, wzmocniły mnie ). Ta pomoc była mi potrzebna, bo: byłam w pracy, pojechałam do domu i ponownie do pracy wróciłam ( gdzie sobie siedzę i robię rzeczy przeciwne do świętowania ). Swoje urodziny zamierzam wyprawiać w maju. Dlatego: - życzenia przyjmowałam dziś ( czyli wczoraj ), - napitki stawiam w maju. Myślę, że właśnie maj ( we Wrocławiu ) jest najlepszym czasem na napitki. I tyle. Wdzięcznotki i PApatki ( wdzięcznotkowe ) = ślę. Ciut starsza KTCT. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Noworoczne dzień dobry 03.01.07, 01:04 Tym, którym powinnam odpowiedzieć ( na @ ): odpowiem jutro albo i trochę później ( jak się wyśpię ). Mam nadzieję, że do życzeń, które mi posłaliści = dołączycie też ( wspaniałomyślnie ) swą tolerancję na me nawalanki. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Noworoczne dzień dobry 03.01.07, 01:55 To ja sobie do domu pojadę, gdyż uznałam: że się napracowałam. Problem w tym, że: do pracy muszę wrócić już na 7:00. A to wszystko z powodu gości ( ważnych )= którzy jutro będą podziwiać ( lub nie ) nasze dokonania ( służbowe ). Jeśli: nie będą podziwiać = to po co my tak się staramy ( że, prawie = trawę, na zielono, malujemy). A: wprawę mamy = bo my czasy malowania trawy pamiętamy ( choć, osobiście, tego nie robiliśmy ). Dobranoc. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dzień dobry 03.01.07, 10:18 W zgodzie z tym co pisałam jakis czas temu piszę o trochę dziwnych godzinach, bo trochę po 10-tej taką godzina jest:)) Dzisiaj na trójeczce radiowej lecą lata 70-te i mi żal, że nie mogę radyjka słuchać cały dzień. Bo... To były piękne dni... tak jak w pewnej piosence. Dla mnie to chyba jeden ze wspanialszych okresów do wspomnień. Podrawiam wszystkich trochę deszczowo-zaokiennie. Dorota: dzięki za mamuta, dotarł i całkiem wyraźnie go widać:))) Parmesan chyba sie wreszcie doczeka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Dzień dobry 03.01.07, 14:22 ---------\\- -//------- ---------( @ @ )------- ----o00o Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Dzień dobry 03.01.07, 14:27 ------\\- -//------- ------( @ @ )------- --o00o Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dzień dobry 03.01.07, 15:00 dzis pierwszy dzien po urlopie do pracy musialam isc, ale mi sie nie chcialo!! na szczescie tylko na dwie godzinki - bo ciagle jeszcze gosci mam :) KTCT Twoja kartka swiateczna wyslana 18 grudnia dzisiaj dotarla - wcale niezly rezultat = daleko miala, na piechotke isc nie mogla, raczej wplaw musiala plynac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dzień dobry 03.01.07, 16:37 Słucham dzisiaj Trójki cały dzień. Po godzinie 18.oo mają być nadawane piosenkii Marka Grechuty. Zaza bardzo się ciesze na spotkanie z Toba. We wrocławiu będę około 12 stycznia przez cały tydzień. Mam nadzieję, że wówczas się spotkamy. Jaki dzień Tobie by odpowiadał? Kabe - słyszałaś, że na Warmię przyleciały już bociany? Przed chwilą usłyszałam to w wiadomościach. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dzień dobry 03.01.07, 16:38 Słucham dzisiaj Trójki cały dzień. Po godzinie 18.oo mają być nadawane piosenki Marka Grechuty. Zaza bardzo się ciesze na spotkanie z Toba. We wrocławiu będę około 12 stycznia przez cały tydzień. Mam nadzieję, że wówczas się spotkamy. Jaki dzień Tobie by odpowiadał? Kabe - słyszałaś, że na Warmię przyleciały już bociany? Przed chwilą usłyszałam to w wiadomościach. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dzień dobry 03.01.07, 16:41 Chciałam błąd poprawić i 2 razy mi się wysłało. W Olsztynie ponoć pokazało się 5 bocianów. Dla dobra bocianow rzymajmy kciuki by mrozy nie nadeszły. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dzień dobry 03.01.07, 16:47 Dzisiaj wracając z zakupów spotkałam ponownie jamniczka z panem na spacerze. Porozmawiałam z Panem o zimowym ubranku. Mówił, że przy tak łagodnej zimie nie ma potrzeby jamnikowi takiego ubranka zakładać. Poza tym zauważył, że jego jamnik takowego ubranka nie znosi. Jak ma na sobie założoną kurteczkę lub sweterek to jamnik łapkami się zapiera i nie chce w ogóle z domu wychodzić. Obawiam się Dorotko, że z Twoim krokodylkiem może być podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Spanko 03.01.07, 19:40 Za chwilę idę spać. I będę spała długo = coś 8 do 8,5 godziny. To będzie mój rekord ostatniego półrocza. ---- Kartki: wszystkie wysyłałam 15.12. Dlaczego różne stępelki mają = nie pojmuję. Nie pojmuję też, gdzie się podziewają inne kartki = też 15.12 wysłane i nadal krążące. A może te kartki wcale nie krążą? Może sobie, cichuteńko, w zapomnianym koszu siedzą? I: jak jeszcze trochę posiedzą = to będą aktualne na święta roku 2007. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Spanko 03.01.07, 19:41 Przed spankiem myślę sobie o jamniku: czy tym razem = jamnik wpadł na kawę ( do Mandy )? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Spanko 03.01.07, 19:43 Mimo iż trawa nie była zielona ( soczyście ) = bośmy jej nie malowali: to się gościom wszystko podobało ( niesoczysta trawa też ) . --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Spanko 03.01.07, 19:45 Jak to dobrze, że do panieńskiego nazwiska wróciłam. Teraz tylko jedną skrzynkę sprawdzam = łatwiej jest. No i ładniej ( zdaniem Parmesana ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Spanko 03.01.07, 19:50 Jak zasnę to proszę o sen = przypomnienie sylwestrowej nocy. Oj = jak tam fajnie było. I jakie jedzonko, jaka muzyka, jaka dekoracja = jak u bogatych, dostojnych przodków. Jeszcze kiedyś tam pójdę = np. z Wami, w trakcie kolejnego dywanowa. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Spanko 03.01.07, 19:52 Z powodów spaniowych ( głowa mi opada na klawiaturę ) = na @ odpowiem ( jak zapowiadałam ) po spanku. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Spanko 03.01.07, 20:42 Z powodów telefoniczno/prośbowo/higieniczno/przeszkodowych = jeszcze nie śpię. Dodatkowo: szukając bielizny ( nocnej ) znalazłam kawałek swej młodości. I tak mi się ta młodość ( moja ) spodobała = że mi sen odjęła. Ten kawałek swej młodości ( erotycznej ) = na @ Wam posyłam. Nie wyglądam tam laskowato = to nie ma czym się chwalić. Ale: widać, że oziębła nie byłam = to może jednak warto się pochwalić? --- PApatki P.S. Oziębła ( czyli zimna ryba ) = nadal nie jestem. Więc: nie cała młodość mi minęła. Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka erotycznie 03.01.07, 22:50 jej nie widać jego nie widać miłość widać Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Drakońsko porannie 04.01.07, 08:34 I znowu jestem z samego, jeszcze wcześniejszego rana:)) Wieczorki mam zajęte na tyle, że nie mam jak wpadać na pogaduchy. KTC: mam jeszcze parę innych fajnych, jeden nawet zagościł u mnie na tapecie. Lubię koty, lubię jamniki (krokodylki, przegubowce itd.) ale jeśli będę miała psa, to będzie to basset hound:))) Pozdrawiam ciepło i słonecznie, chociaż za oknem ponuro i mokro!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Drakońsko porannie 04.01.07, 11:48 Ja dziś z samego rana pojechałam do Centrum Osteoporozy zapisać sie do lekarza, bo na dziś wyznaczono termin zapisów. Udało mi się zapisać już na 2 lutego. Sukces osobisty odniosłsm, z czego dumna jestem. Od poniedziałku zaczymam masaże. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Przednocnie 04.01.07, 20:21 Udało mi sie dopaść kompa w domu:))) KTC: mam jeszcze taką starą prezentacyjkę związaną z kotami. Jeśli jej nie masz lub nie pamiętasz to daj "cynk". Mandy, mam nadzieję, że dostałaś emalię i wiesz jak jej użyć:)) Hanula: masz o tyle dobrze, że jak coś Ci dolega lub boli, to tuptasz, albo tramwaj lubo autobus użyjesz i masz. Ja to muszę w taki dalekobieżny lub bliżej bieżny wsiadać! Dobrze że na razie kondycja, mimo wieku mi dopisuje:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Przednocnie 04.01.07, 21:35 zaza7 napisała: > Hanula: masz o tyle dobrze, że jak coś Ci dolega lub boli, to tuptasz, albo > tramwaj lubo autobus użyjesz i masz. I tu się kochana mylisz:) Nie jest to takie proste, na jakie może z boku wygląda. Wiem, bo ostatnio przerabiałam to kilka razy. Myślę o A_sce, która zawsze wpadała do nas choć na chwilkę, a swoje nieobecności zawsze z góry usprawiedliwiała. :( Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 04.01.07, 21:37 Zdjęcia, które dostałam w @ bardzo mi się podobają, dziękuję. Ktotocoto, szczególnie jedno jest zachwycające:) Dobranoc wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie 04.01.07, 21:40 Okazuje się, że: osoby do których kawałek swej młodości ( erotycznej ) posłałam = podobnie zdjęcie odczytały. Odpowiedzi przyszły. Ciekawe jest to, że: - raczej s sobą nie konsultowaliście odpowiedzi, - a mimo to = odpowiedzi są bardzo podobne ( prawie identyczne w wymowie ). To: ja Wam dzięki = za zrozumienie i ja Wam dzięki za piękne opisy stanu mego. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie 04.01.07, 21:45 Kabe: A_ska ma ( czyli gości ) koleżankę. W planie miały zwiedzanie ( pewnie i balowanie ). Dlatego: milczenie A_ski odczytuję jako turystyczne zagonienie. Więc: nie martw się. A_ska pokaże koleżance różne zamczyska, latarnie i knajpki = a potem do nas wróci. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Prosze spac, nie czekac 04.01.07, 23:59 ktotocoto napisała: > A_ska ma ( czyli gości ) koleżankę. > W planie miały zwiedzanie ( pewnie i balowanie ). > Dlatego: > milczenie A_ski odczytuję jako turystyczne zagonienie. > Więc: > nie martw się. > A_ska pokaże koleżance różne zamczyska, latarnie i knajpki = a potem do nas > wróci. Jest dokladnie tak, jak KTCT napisala = zna mnie jak siebie sama :)) no i jeszcze przed chwila SMSa mi przyslala, ze sie martwicie.. kochane jestescie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Prosze spac, nie czekac 05.01.07, 00:04 I jeszcze: do pracy juz chodze, Ale: kolezanka jutro juz wyjezdza, ale: mąż zostaje :) Do niedzieli bede w zwiazku z tym malo aktywna, w sobote jade na noc do Edynburga, a od poniedzialku wszystko wraca do normy, ale: dziecko ze mna nadal bedzie mieszkac (jeszcze czas jakis). KTCT, poczty mailowej jeszcze nie odebralam, dlatego brak komentarza ;) no, musialam aktywnosc przeniesc na inne pole.. Papatkuje Wam wesolo :D Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie 04.01.07, 21:48 Lubię wszystkie zwierzaki. Nawet pająki lubię ( ale nie lubię = jak po mnie chodzą ). Za to bardzo lubię jak po mnie chodzą: - psy ( mój mi w łóżku, po głowie chodził! ), - łażą po mnie koty ( albo, chociaż, się ocierają ). Dlatego: zaza = zwierzaki zawsze. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie = do A_ski 04.01.07, 22:42 Po przemyśleniu: A_ska Ty się (jednak) odezwij. Twoje odezwanie się = może być przednocne a nawet nocne. Ale: odezwij się. Bo: Kabe się martwi. To: ja się martwię o Kabową przednoc i Kabową noc. A jak ja się będę martwiła o Kabową przed i noc = to też będę miała noc zawaloną. Więc: w trosce o noc = A_ska, odezwij się. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przednocnie = do A_ski 04.01.07, 22:53 A_ska proszę. Bardzo proszę - odezwij się. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie = do A_ski 04.01.07, 23:38 O, Mandy tez, przed oraz noc poswieca na poszukiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przednocnie = do A_ski 04.01.07, 23:45 Nie położę się spać dopóty się Aska nie odezwie. Naprawdę się martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie = do A_ski 04.01.07, 23:55 Mandy Nie ma jej na liscie! Ale gdzie jest? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przednocnie = do A_ski 04.01.07, 23:59 Jeden kamień z serca. Ale drugi gniecie. Jaka jest przyczyna Jej milczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przednocnie = do A_ski 05.01.07, 00:01 KTCT rozmawiając z Tobą Twojej córce nie podziękowałam. Czynie to teraz - dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Przednocnie = do A_ski 05.01.07, 00:08 dopiero do mnie dotarlo, dlaczego tak sie martwicie.. na szczescie przed noca dane mi bylo do komputera sie dopchac, Dziewczyny Kochane: - u mnie wszystko OK, a nawet jeszcze bardziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie = do A_ski 05.01.07, 00:00 Mandy, Kabe nie ma jej na liscie. Ale gdzie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przednocnie = do A_ski 05.01.07, 00:04 Zgubo dzieki ze sie znalazlas --- PApatki dobranockowe Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przednocnie = do A_ski 05.01.07, 00:07 I ja dobranockowe papatki przesyłam. Chociaż nie wiem czy usnę. Myślę o tamtych ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: erotycznie 05.01.07, 00:19 florentynka napisała: > jej nie widać > jego nie widać > miłość widać Flo, jak Ty to swietnie zwerbalizowalas! Nic dodać, nic ująć :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Już piątek !!! 05.01.07, 07:50 Uspokoiłam się, że u A_ski wszystko OK i jeszcze lepiej, bo to widać, jak Jej się buzia śmieje. Witam w piątek = pierwszy piątek roku przed pierwszym tegorocznym weekendem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Już piątek !!! 05.01.07, 07:54 O! Kabe, widzę, że poranny ptaszek internetowy też jesteś:))) Dzień dobry i puchate uściski na dobry początek dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Mroczno-porannie 05.01.07, 07:52 Jeszcze wcześniej piszę, ale czasami tak muszę wstać, (tzn. wstaję dużo wcześniej) więc witam Was wszystkich ciepło i przytulnie w ten WIETRZNY (tak przeliterował to na antenie radiowej W. Mann) dzień. Wpadnę może później. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Już piątek 05.01.07, 08:02 Zaza, ja ranny ptaszek? Owszem, z konieczności, ale dziś wyjątkowo późno wstałam:) Co chwilkę mnie wylogowuje:( Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Już piątek 05.01.07, 08:07 No to do zobaczenia trochę później, bo ja muszę(?) trochę popracować (bez kompa). :( Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Już piątek 05.01.07, 12:58 Witam ciepło i puchato w ten ponury dzień. Nie cierpię piątków. Zauważyłam, że jeżeli jakąkolwiek sprawę załatwiam w piątek to załatwienie jej kończy się fiaskiem. Muszę się pożalić to dzisiejszy dzień łatwiej zniosę. Wczoraj wreszcie zrobiłam zdjęcia do dowodu osobistego, co psychicznie wiele mnie kosztowało, gdyż wizytę u fotografa traktuję niemal jak wizytę u dentysty (przepraszam A_ska). Dzisiaj z potrzebnym dokumentami i z pieniędzmi w kieszeni udałam się do Biura Dowodów Osobistych i wróciłam z dokumentami z powrotem. Przyczyna: miałam przy sobie oryginalny odpis aktu małżeństwa sprzed wielu laty a potrzebny jest aktualny. Przecież na podstawie starego dowodu osobistego mogą stwierdzić, że powtórnie za mąż nie wychodziłam. Ślub z moim byłym brałam w innej miejscowości, więc dokument muszę mieć stamtąd. Zadzwoniłam z prośbą o wystawienie - nie mogą wystawić na telefon ani na @. Muszę się zwrócić do nich z wnioskiem pisemnie. Jestem zbulwersowana. W obecnej dobie komputeryzacji powinno być tak, że w miejscowym urzędzie składam wniosek a urzędnicy niech sprawdzają i ściągają przez internet potrzebne im dokumenty z innych urzędów. I po jakie licho przy wymianie dowodu osobistego jest potrzebny mój odpis aktu małżeństwa? Przez takie idiotyczne procedury wymiana dowodu w czasie znacznie się przeciągnie. Wniosek - nie wychodzić za mąż tylko żyć "na kocią łapę". O ile mniej spraw do załatwiania. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Już piątek 05.01.07, 13:08 Przed chwilą listonosz dostarczył mi wielką kopetę z Itaki. A w niej trzy katalogi na lato 2007: 1 dot. wycieczek, 2 katakogi dot. wczasów - pierwszy: Grecja, Cypr, Hiszpania, Portugalia, Sycylia i Bali, drugi - Egipt, Turcja, Bułgaria i Tunezja. Przesyłka idalna na dzisiejszy dzień. Otwieram piwo, biorę katalogi do ręki i oddaję się marzeniom. Już dzisiaj nic nie załatwiam. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Już piątek 05.01.07, 13:13 I mam film do obejrzenia. "Misja" z dzisiejszej Gazety Wyborczej. Z moimi ulubionymi aktorami. Uwielbiam J.Ironsa. Niedawno oglądałam go w telewizji w roli F.Scotta Fitzgeralda. Jak on zagrał - oczu nie mogłam oderwać. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka dostałam! dostałam! dostałam!!! 05.01.07, 14:14 Dziś. Wysłana 19 grudnia. Piękna. Z odręcznymi życzeniami. Dzięki, ktotocoto Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dostałam! dostałam! dostałam!!! 05.01.07, 20:32 Kartka do mnie od Ktotocoto też była pięękna, też z odręcznymi życzeniami, ale przyszła "już" we wtorek. Dziś natomiast przyszła (ku mojemu miłemu zaskoczeniu) inna kartka z życzeniami, też wysłana 19.12. , ale podpisana: szczęśliwatrzynastka i .... Oczywiście zamiast tych pseudonimów były prawdziwe imiona :) Dzięki piękne! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dostałam! dostałam! dostałam!!! 05.01.07, 20:40 kabe.abe napisała: > Kartka do mnie od Ktotocoto też była pięękna, też z odręcznymi życzeniami, > ale przyszła "już" we wtorek... Dlaczego napisałam - BYŁA ? Przecież JEST i pozostanie na wieczną pamiątkę. Wiecie, że od wielu lat przechowuję wszystkie listy, kartki, widokówki, zaproszenia na ślub, i.t.p. Mam ich już całe wielkie pudło, popakowane w/g roczników lub osób - to zależy. Kartki od Was też znajdą miejsce w moim domowym archiwum. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dostałam! dostałam! dostałam!!! 05.01.07, 20:46 Kiedyś podczas sprzątania i uzupełniania "archiwum" rozpakowałam paczuszkę z napisem: zaproszenia. Są to różne zaproszenia, ale sporą ich część stanowią ślubne. Przejrzałam je. Smutno mi się zrobiło, bo bardzo wiele tych małżeństw już nie istnieje, i nie wszystkie z powodu rozwodów. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 piatek wieczorem :) 05.01.07, 20:43 Mandy, wspolczuje z powodu tej biurokracji, mnie niedlugo bedzie czekac wymiana paszportu, slyszalam, ze fotki jakies specjalne maja obowiazywac, ale nie wiem od kiedy? dobrze ze do Scotlandii na dowod osobisty mozna wjechac, bo ta wymiana pewnie tez bedzie dlugo trwala. a wizyta u dentysty - to dla mnie "bulka z maslem", za to wizyta u fryzjera = brrr! tzn. mam na mysli strzyzenie, bo inne zabiegi mnie nie bola :P uprzedzam, ze jutro moge byc nieobecna, z powodu przewidywanego braku dostepu do kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: piatek wieczorem :) 05.01.07, 20:49 A_ska, nowe fotki już obowiązują. Mój paszport jest ważny jeszcze kilka lat, ale może znów przepisy się zmienią, jak przyjdzie mi go wymieniać:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Na dobranoc 05.01.07, 23:03 Na dobranoc taki sobie cytat: "Muzyka słuchana wspólnie w ciszy staje się czymś więcej niż melodią, frazą, kaskadą dźwięków... To czasem bezsłowna harmonia dusz, współbrzmienie wnętrz, to wspólne serc najpiękniejsze drżenie..." (T.R.) Dobrej nocy wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto uprzedzam, ze jutro moge byc nieobecna, 06.01.07, 00:35 A_ska napisała tak: ...uprzedzam, ze jutro moge byc nieobecna,..." I: to mi się podoba. Uprzedziła. Takie uprzedzonki są: i usprawiedliwieniem i uspokojeniem ( nas ). Tak ma być! Bo: jak tak nie jest = to my panikujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto liczę 06.01.07, 00:44 Flo: dzięki za info/pochwałę ( kartkową 0). To info mi się przydało, bo liczę: ile jeszcze moich kartek = nie doszło. Aby policzyć niedoszłe = muszę znać ilość doszłych. Po doliczeniu kartki (doszłej ) do Ciebie: wyliczyłam niedoszłych jest (jeszcze) 8 sztuk. Nie jestem pewna czy: niedoszłe zawsze przechodzą w doszłe? Moje niepewności są większe = od czasu, gdy ktoś połknął drobiazg dla Kabe. -- PApatki --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: liczę 06.01.07, 00:47 A teraz idę liczyć barany . Myślę, że: zasnę już przy trzecim. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: liczę 06.01.07, 11:52 Witajcie. czy ktoś zgadnie = gdzie ja teraz jestem ( co porabiam )? Od liczenia baranów ( nocnych ) przeszłam do liczenia uśmiechów ( dziennych ). Tu weszłam = chciałam uśmiechy policzyć. I: nie mam co liczyć = bo Was nie ma. To ja: pierwszy uśmiech ( sobotni ) do kolekcji uśmiechów wkładam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dotarły do mnie sympatyczności: 06.01.07, 12:24 @ przeczytałam, obejrzałam. Sporo tego było. I: same sympatyczne! Ani jednej złośliwostki, ni jednego kuksańca i zero brzydkich podtekstów. Więc pomyślałam: świat jest piękny, ludzie są dobrzy. W @ znalazłam: - opowiastki i zwierzenia, - pochwały mej erotyczności z 1974r. - wyjaśnienia ( np. róże ), - koty i słonie, - czyjeś zdjęcie z kotem ( BARDZO DZIĘKUJĘ ). ( ten kot = to jest kot prawdziwy a nie kot w mózgu zadomowiony ). W @ nie znalazłam: Sławka. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dotarły do mnie sympatyczności: 06.01.07, 14:36 Witam dzisiaj nieco później. Właśnie wróciłam od chirurga - uśmiechnięta. Wreszcie doczekałam się wyników. Cieszę się, że paskudnych genów po tatusiu nie odziedziczyłam tylko te dobre. KTCT do kartek, które dotarły dolicz również kartkę wysłaną do mnie. Doszła - kartka i życzenia piękne. Dziękowałam wszystkim w jednym poście, w nim również Tobie. Pociąg od Ciebie do mnie jedzie 3 godziny, kartka do mnie wędrowała około 150 godzin. Jeżeli zdcydujesz sie o 15-tej gadulić tożyczę miłego gadulenia. Wszystkim pozostałym życzę miłego popołudnia. Zabieram się teraz do prac domowych. Zawitam ponownie jak się z nimi uporam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Gadulenie 06.01.07, 17:08 Mandy: Gaduliłam od 15:00 do 16:50. Teraz: sobie ( dla odsapnięcia ) kawę z dodatkiem papierosowym. Po odsapnięciu = do domu. A w dom: mi nagadulą --- PApatki Mandy: wiem, pamiętam =kartkę do Ciebie już doliczyłam. A mimo to: nadal sporo kartek zostaje w części = nie dotarły do adresata. To nic. Dotrą przeterminowane = żadna nowość. I tak dobrze, że: na znaczku pieczątka ( datownik ) jest. Więc: nie ja będę podejrzewana o wysyłanie kartek grudniowych w lutym. -- Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Dotarły do mnie sympatyczności: 06.01.07, 17:24 Nasza poczta się nie spieszyła zbytnio z dostarczeniem kartek ze świątecznymi życzeniami. Pewnie dlatego, że bylo ich aż tyle, że pocztowcy już nie mogli na nie patrzeć. Do mnie też "schodzą" z dużym opóźnieniem. Ale w jednym przypadku musze pochwalic naszą polską pocztę za list wysłany za granicę, który dotarł w dosłownie 4 chyba dni do adresata, tyle, że to było w okresie króko-przedświatecznym, ale kartka z życzeniami do dziś nie doszła - może idzie na piechotkę, mam nadzieję, że do następnego Bożego Narodzenia zdąży, to będę miała jedną kartke mniej (mam nadzieję, że wszystkie pozostałe dotarły) do wysłania :) Mandy: Cieszę się bardzo, że wyniki są dla Ciebie pomyślne. Ciekawe, jak wypadło gadulenie KTCT, było miło, czy też bardziej służbowo Miłego sobotniego wieczoru wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajny_niezwyczajny Zapraszam chetnych 06.01.07, 20:31 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45001 Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Zapraszam chetnych 06.01.07, 22:18 :(((( Ja nie jestem "strzelcem", ale kiedyś dobrze strzelałam z wiatrówki, oczami też - do chłopaków, a co! W rodzinie mam 2 strzelce, wśród przyjaciół i znajomych też kilku się znajdzie. No i tu na forum mamy strzelce :)) Czy to daje mi legitymację do wpadania na tamto forum, nawet jak do horoskopów nie przywiązuje się większej wagi? Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zapraszam chetnych 06.01.07, 23:20 No tak, ja to uczyłam sie strzelać na PO z KBKaK, chyba tak to się nazywało. Byłam dobra, chociaż nosiłam (i nosze okulary) - krótkowzroczność. Myślę, że brałam cel intuicyjnie. I tak mi zostało z tym strzelaniem:))) Dobranoc:)) A tak na koniec to bardzo się cieszę, że mamy ten nasz post, bo te inne są jakieś nienormalne(?) hi, hi, hi. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zapraszam chetnych 07.01.07, 00:19 zaza: też miłam PO i była to = naszalekcja ukochana . Ukochanie wynikało z: -wspaniały młodzieniec prowadził PO (choć szkoda, że był taki stary = on-młodzieniec, my-siusiumajtki ), -niewiele trudu wymagało zdobycie piątki, -strzelało się z KBKSu. Oraz: -strzelało się na strzelnicy wojskowej ( w jednostce wojskowej ), -strzelnicę obsługiwali młodzieńcy ( żołnierze nie zawodowi a poborowi ), -trudno się strzelało z KBKSu a łatwo oczami ( do poborowych ). Ja ( jak zwykle) = strzelałam nie tam i nie tak = jak trzeba. Bo: ja strzelałam z KBKSu ( na piątkę ). A: koleżanka ( Krysia )z KBKSu strzelała na dwóję - ale oczami na piątkę. I dlatego: na nic mi piątka z KBKSu. A piątki strzelanio/oczowej też nie mam. Więc: nie mam nic ( lub mam coś - ale nie jest mi to przydatne ) Koleżanka od strzelania ocznego: do dziś kupony odrywa = szczęśliwie żyje z byłym oborowym. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zapraszam chetnych 07.01.07, 00:24 Szczęśliwie żyje z byłym poborowym ( a nie oborowym ). Choć: może i oborowym jest, bo: kupił ziemię, postawił dom, lubi zwierzaki, stodołę i oborę ( budowę ) miał w planie. Dawno u niego nie byłam. Dlatego: nie wiem czy jest tylko byłym poborowy, czy został byłym poborowo a aktualnym oborowym?! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Zapraszam chetnych 07.01.07, 08:22 O, to ja właśnie miałam strzelanie z takiego kbks-u, a nie z wiatrówki i też na strzelnicy. Pomyliło mi się z tą wiatrówką:) Strzelać z wiatrówki chodziliśmy, jak przyjeżdżało wesołe miesteczko. Dziś to wydaje się tandetną rozrywką, ale wtedy czasy były inne, nie było internetu i wielu, wielu innych rzeczy. A strzelanie na strzelnicy bardzo mile wspominam, nie ze względu na pana od PO, ale po prostu lubiłam to, nawet startowałam w jakiś zawodach:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Lubię takie chwile :) 07.01.07, 08:28 Lubię takie chwile, jak ta, choć za oknem szaro i smutno. W domu cieplutko, radyjko cichutko mi gra, mąż śpi jeszcze, kot też. Zrobiłam sobie kawę i poczytam. Śniadanie zrobię za pół godziny. Nie mam jeszcze planów na dziś. Miłej niedzieli :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Lubię takie chwile :) 07.01.07, 10:09 Ja też lubię, zwłaszcza gdy wszyscy śpią. Teraz to już obiadek się pichci, sam, bo ja przy kompie (hi,hi,hi), poczytałam posty i fajnie jest. Ja strzelałam w liceum też kbksu i szło mi całkiem dobrze. Pan od PO był stary (około 50) i potężny (kawał chłopa), a my podlotki. Dla na był miły, jak się dało coś wycyganić, wyprosić....Potem jeszcze na studiach - bo obowiązkowo miałam obronę cywilną. Tam już wojskowi lepiej wyglądali, bo w mundurach, młodsi trochę, a my (dziewczyny) trochę starsze:)) To tak na temat strzelania. Pozdrowionka ciepłe dla wszystkich w ten pochmurny i deszczowy poranek(?). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Sensacja ( a nawet dwie ) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.01.07, 16:07 Pierwsza sensacja: zadzwonił ( przed chwilą) mój kolega ukochany. Zadzwonił, bo: dotarło do niego - że miałam urodziny. Ja: nienawidzę urodzin (swoich). Ale: jeśli on dzwoni tylko wtedy, jak mam urodziny: to ja się zgadzam na urodziny ( swe ) codzienne. Sensacja druga: mam kota. Szczegółów nie znam ( nawet ja ). Jeśli szczegóły poznam = to Wam doniosę. Tym czasem: MAM KOTA. --- PApatki P.S. I co? Was nic a nic to nie dziwi? Co mówicie? Że od dawna o tym wiedzieliście? No, może Wy tak. Ale: ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Sensacja ( a nawet dwie ) !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.01.07, 16:33 Uprzejmie informuję i przypominam, że: tymczasem = pisze się razem. Ja mogę sobie pisać osobno, bo: przecież pisałam Wam = że mam kota. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Sensacja ( a nawet dwie ) !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.01.07, 16:42 Z powodu kota; kolejne gafy popełniłam ( a nawet dwie ). 1)Chciałam wysłać @(z załącznikiem zdjęciowym) do znajomej. Napisałam, zdjęcie wkleiłam i posłałam do .....( no, kto zgadnie do kogo? ) Jak wysłałam, to się "pokapowałam" = że wysłałam do Gai. A to się Gaja zdziwi = jak @ z załącznikiem dostanie. Ale to nic: jak już pierwszą @ do Gai posłałam = to i drugą mogłam. W drugiej jej o Wrocławiu doniosłam i na Wrocław zaprosiłam. Może Gaja do Mandy = zgłoszenie przyśle? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka gratulacje dla kota!!! 07.01.07, 17:07 A gratulacje z powodu pani, jaka mu się trafiła. Czy kot fotkę posiada? A jeżeli posiada, czy można ją obejrzeć? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: gratulacje dla kota!!! 07.01.07, 17:28 Flo: a dlaczego Ty uznałaś, że mam kota zwierzaczkowego - a nie np. kota w mózgu? P.S. Nie mam zdjęcia. Jak będzie kot ( tak do końca ) = to zdjęcie też będzie. Obecnie jet tak: kot jest dochodzący. Wiesz Flo, jak to jest = trochę jak z facetami : trochę jest a trochę go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: gratulacje dla kota!!! 07.01.07, 18:21 Z powodu kota ( mózgowego ): wysłałam do Kabe zdjęcie = które już kiedyś Kabe wysyłałam. Ponieważ: Kabe ma kota tylko zwierzaczkowego = to się połapała, że ja się nie połapuję. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 wracam do.. 07.01.07, 19:14 no wlasnie, do czego? do normalnosci jako takiej? Goscie sie rozjechali, jutro ide do pracy bez taryfy ulgowej = na 8 godzin. Wlasnie skonczylam odgruzowywac mieszkanie, wreszcie porzadnie posprzatalam, zdjelam sylwestrowe dekoracje, ale choinke jeszcze zostawilam! sztuczna jest, to postoi do 2 lutego, bedzie mi mile chwile przypominac :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 strzelanki 07.01.07, 19:32 chyba sa u mnie rodzinne - moj tata byl strzelcem wyborowym, moj mąż wygrywa zawody strzeleckie (sluzbowe) moj syn - takze strzela (kiedys zawody paintballowe, teraz Air Soft Gun) a ja? w czasach licealnych bylam dwukrotnie na obozach instruktorskich PO, (tak, tak - jestem instruktorem PO :)) z KBKSu strzelalam 50 na 50 (z odleglosci 50m) Te obozy byly SUPER! w wojskowych mundurach sie chodzilo, a dowodcami byli prawdziwi oficerowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wrocław 07.01.07, 19:44 Może Mandy mi powie, jak wyglądają dokładniej takie spotkania? Kota chciałabym mieć żywego, a jak na razie czasami mam wrażenie, że mam... Niestety warunki domowe (nie lokalowe) mi na to nie pozwalają. A tak byłoby: Do serca przytul psa, weź na kolana kota.... No dobra, nie wiem, czy wejdę jeszcze do netu, bo co trochę zapychaja mi się łącza. MIłej nocki, jakby co, to jeszcze wpadnę. Teraz pora na karmienie (czytaj kolację), bo jak się nie ma córuni co pomoże, to trzeba samej zakasać rękawki.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wrocław 07.01.07, 20:00 Ja też myślę, że: 19-20 maja = najlepszy termin. Kabe: też tak myślisz? Mandy: sądzę, że właśnie na 19-20 maja przygotowania czynisz! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zdjęcie kota: 07.01.07, 20:08 Posłałam Wam zdjęcie kota ( jakości średniej ). Jakość średnia dotyczy zdjęcia. Kot jest jakości pierwszorzędnej. Czy to mój kot? Nie wiem. Jest tak: od kilku dni przychodzi na mój balkon = jak do baru mlecznego. Po kocim śniadaniu i kolacji = siada sobie na balkonowym stoliku i myje się ( dokładnie ). A potem siedzi i teren nadzoruje. Dziś wszedł (weszła?) do mieszkania = wszystko dokładnie obejrzał(a). Dał(a) się pogłaskać. Nie wiem czy: on (ona) = tylko w gości? Czy on (ona) = oswaja mnie i przygotowuje do życia wspólnego?. Zobaczymy. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zdjęcie kota: 07.01.07, 20:25 Zdjęcie doszło, kot wyglada bardzo dostojnie i jest czarny (?). Podobno koty wybierają sobie same, gdzie chcą być. U mnie wszystkie koty mają swoich właścicieli, chyba że jakiś nieczłowiek wywiezie takiego biedaka i porzuci przy drodze:( Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zdjęcie kota: 07.01.07, 20:39 zaza: kot jest czarny. I: nie wiem czy to on czy ona. Nie wiem czy ma gruby brzuch czy dziećmi wypchany. Nic nie wiem. Ale: co ma być - to będzie. Na wszystko się przygotowuję ( na dzieci też ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zdjęcie kota: 07.01.07, 20:52 Zapomniałam dodać, że ja mam na pulpicie "kota luzaka" i gdy włączam kompa, to buzia mi się uśmiecha na jego widok. Szkoda tylko, że nie mogę go podrapać za uchem, podobno to lubią (koty:))), ale czy tylko?:)) Chodzi mi o drapanie, hi, hi. Teraz to już mówie dobrej nocy, bo musze wstać o 5 rano:( Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: gratulacje dla kota!!! 07.01.07, 19:20 Powaznie? KTCT ma kota (lub ma mieć?) ale fajnie :) tez fotke poprosze! Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka wrocław 07.01.07, 17:09 Czy można prosić o jakieś wrocławskie info? Kto gdzie kiedy za ile i z kim? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: wrocław 07.01.07, 17:23 FlO: jak się cieszę, że o info ( Wrocław ) pytasz. Bo, mimo kota, myślę sobie tak: skoro pyta= to zainteresowana. Jak zainteresowana: to trzeba ( czyli my ) zrobić wszystko = by była. A gdzie i kiedy? Wrocław, maj 2007r. Resztę wie Mandy. Flo: do zobaczenia ( w maju 2007r.). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: wrocław 07.01.07, 19:26 flo jest bardzo zainteresowana weekendem 19-20 maja, bo i poniedziałek ma wolny, to by sobie mogła trochę dłużej poswawolić. W weekend 12-13 maja flo może w sobotę przyjechać, w niedzielę odjechać. Pozostałe weekendy flo ma pracujące. Maaaaaandy!!! Mieszczę się jakoś w kalendarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: wrocław 07.01.07, 21:00 19-20 maja to w/g mnie dobry termin na nasze spotkanie. Szczegóły uzgodnijcie przede wszystkim z Parmesanem, bo fajnie byłoby się spotkać w większym gronie. I najważniejsze szczególy jednak ( miejsce, hotel, itp) na @, błagam! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Koty 07.01.07, 21:05 Ktotocoto, jak się okaze ktoregoś dnia, że masz więcej tych kotów niż jeden, to może ja wezmę? Może moja kotka zaakceptuje malutką kicię, której nigdy nie dane jej było mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Wrocław 07.01.07, 21:54 KaBe. 20.05 to dobra data. Wczoraj właśnie rozmawiałem z 13 i tez ta datę proponowałem. Do tej daty najlepiej tez będzie się dostosować. Co do noclegów, proponował bym może pensjonat, lub prywatna kwaterę. Nie wiem jak to się w PL przedstawia . Ale można na Google poszukać, wpisując to co się szuka w poszukiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Wrocław 07.01.07, 22:04 www.google.de/search?hl=de&client=firefox-a&rls=org.mozilla:de:official&hs=Zle&sa=X&oi=spell&resnum=0&ct=result&cd=1&q=Wroclaw,+pensjonat,+prywatne+kwatery&spell=1 Moze tutaj cos bedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Wrocław 07.01.07, 22:32 Parmesan, szefową logistyki jest Mandy, więc na pewno coś wymyśli. Możesz ją wspierać, bo znasz Wrocław, ale proponuję ustalać na @ jednak, nie musze Ci tłumaczyć dlaczego:)) Ja mam teraz duże trudności z dostaniem się na forum , więc zaraz chyba zniknę. Zapytam tylko o naszą Hanulę: -Czy wszystko już OK ? Dobranoc wszystkim. ( O której pobudka?) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wrocław 07.01.07, 22:40 Wszem i wobec: USTALONO = BĘDZIE 19-20 MAJA. Resztę nie musimy ustalać. Resztę Mandy załatwi i poinformuje nas (@). Mandy nie potrzebuje naszej pomocy ( da sobie radę ), bo: - Wrocław zna, - jest turystką, - jest dobrą organizatorką, - nie jest leniwa, - nie działa w stylu "na ostatnią chwilę", - i nie w stylu "jakoś to będzie". A my: - nie jesteśmy wybrednymi marudami. Więc: będzie dobrze. Jadą: Kabe, Flo, 13, Mandy, Zaza, KTCT, Parmesan i Sławek. Kto jeszcze? --- PApatki P.S. Ze Sławkiem to ja trochę przesadziłam ( bo nie wiem czy jedzie ). Ale: co nam szkodzi = wmówić mu jechanie?! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wrocław 07.01.07, 22:44 Kabe: trudności są (chyba) ogólnopolskie. Ja też na forum wchodzę z prędkością żółwiową. --- PApatki (dobranockowe ). Z powodu żółwia = rezygnuję. Pójdę zrobić coś domowego ( kuchnia, pralka, żelazko ). I: pazurki sobie zrobię ( kolorowe ). Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Wrocław 07.01.07, 23:15 Chwile tez mialem problemy z wejsciem na Forum, ale po ponownym zalogowaniu sie polaczylo mnie i jestem na forum. Jak widac. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Poniedzałek +5'C 08.01.07, 07:37 Witajcie w poniedziałek. Temperatura jak wiosną. Mogłoby jednak być -5'C. W końcu pełnia zimy jest. Miłego tygodnia wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Poniedzałek +5'C 08.01.07, 08:21 Kabe: to dobrze, że jest +5, bo: kot mój ( lub nie mój ) śpi = nie wiem gdzie. Może ma schronienie - a może nie ( nie wiem ). Jeśli nie ma ( a u mnie, z własnego wyboru, jeszcze nie mieszka ) = to wolę, by miał pogodę na +5. W nocy: kota na balkonie nie było ( wiem, bo do 1:30 na niego czekałam.). Rano przyszedł = do baru mlecznego. Jak do pracy wychodziłam, to: kot ( najedzony ) siedział na balkonowym stoliku i porządków pilnował. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Poniedzałek +5'C 08.01.07, 08:30 Witam Wczoraj w ogóle nie mogłam wejść na forum. Zresztą nie tylko no forum. Internet nie działał. Bez przerwy pokazywał się komunikat, że system wykrył konflikt adresu IP nr (chyba mój) z systemem posiadającym adres sprzętowy nr.... . Zła byłam. Dobrze, że chociaż gg działało i "13" mogłam się pożalić. "13" podala mi też adresy od Parmesana. W środę będę we Wrocławiu to obejrzę te kwatery i zarezerwuję już naclegi, gdyż później mogą być problemy. Kto się jeszcze pisze na wyjazd poza osobami wymienionymi przez KTCT to proszę o info. Myślę też o zamówieniu na 1 dzień jakiejś uroczej przewodniczki, która pokazałaby i opoowiedziała o najciekwszych obiektach. Co o tym myślicie? Chyba, że naszym przewodnikiem będzie Parmesan ze Szczęśliwątrzynastką. Miłego dnia wszystkim życzę. Ps. Przeraża mnie ta wiosenna pogoda. Moje dzieci wybierają się na narty, mają już częściowo opłaconą kwaterę a śniegu tam gdzie jadą ponoć tylko 4 cm. Przy tej temperaturze pozostanie chyba warstwa 2 milimetrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Kot 08.01.07, 08:38 KTCT dziękuję za zdjęcie kota. Nie dziwię się, że Ciebie na Pancię wybrał. Gdybym była kocicą też bym tak zrobiła. I jeszcze ten balkon i widok z niego. Kot wiedział co robi i ja kotu mówię, że lepiej nie mogł trafić. Żal mi tylko, że ja żadnego stworzenia z sierścią mieć nie mogę. Pulmonolog poleca mi żółwia lub rybkę. Urocze stworzenia ale jak to można przyrównać do kota lub psa? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Kot 08.01.07, 12:24 Teraz już wiem, czemu nie mogłam się dostać na forum. Korek był ogólnopolski:))) Do Wrocka przyjadę, mam nadzieję, że Mandy spotka sie ze mną wcześniej, ale jak nie to, trudno:( Chciałam Wam zrobić pobudkę o 6 rano, ale korek u mnie trwał nadal. Teraz za oknem piękne słoneczko, wskoczyłam w kozaczki i spódnicę, bo kolanka mi nie zmarzną. Odwiedziłam fryzjera i humorek mam boski:)))) Czego i Wam życzę... na cały tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Wrocław 08.01.07, 13:22 KTCT napisała: Jadą: Kabe, Flo, 13, Mandy, Zaza, KTCT, Parmesan i Sławek. Kto jeszcze? --- Ja na swoim wykazie dopisałam jeszcze Nieświetego, Hanulę i Dorcię. @ do nich wyślę. Jeżeli prędzej to przeczytają niż moja @ dojdzie to bardzo proszę o potwierdzenie. Kto jeszcze jest zainteresowany? Czy ktoś do Wrocławia może juz przyjechać w piątek 18 maja po południu? Wiąże się to z dokonaniem rezerwacji noclegów. Ja tam będę od czwartku. 19 maja są imieniny Iwony. Czy nasza jest majowa? Kabe czy wiesz coś na temat zlotu Krystyn w marcu w Warszawie? Szukałam przez Google ale nic nie znalazłam. Jestem zainteresowana. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Wrocław 08.01.07, 13:24 Zaza będę teraz we Wrocławiu przez 2 dni. Gdyby Tobie pasowało w czwartkowe popołudnie to wyznacz miejsce i godzinę spotkania. Jeżeli nie to możemy się spotkać jak przyjadę na dłużej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Do śniegu 08.01.07, 13:34 Myśląc o moich dzieciach wierszyk Wam przytaczam: Śniegu Baranku Boży Gładzisz grzechy świata I białymi lokami brzydotę rozmiatasz Wkoło igra iskrami pogoda szczęśliwa A Ty klęczysz I śmietnik Piersiami zakrywasz Maria Jasnorzewska - Pawlikowska Do śniegu Prawda, że piękny? Wychodzę o 16-tej na spotkanie z kolegotkami i nie wiem o której wrócę. Więc życzę Wam już miłego wieczoru. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Wrocław 08.01.07, 15:06 Mandy: szkoda, ale mam akurat imprezę wyjazdową w czwartek. Myślę, że masz do mnie kontkt, więc sią zgadamy.:)) Też czekam na śnieżek, bo pod koniec stycznia mam wyjazd w góry. I co bez śniegu? Na sankach? Głupio trochę:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re:Wrocław 08.01.07, 21:32 Cieszymy sie Hanulko, że jesteś, bo juz martwiliśmy się o Ciebie. Wczoraj większość z nas miała problemy z wejściem na forum i na pocztę, ale dzis juz wszystko o'k Czy dopisujesz sie do listy wrocławskiej? pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Forum 08.01.07, 21:34 Chyba nie jest całkiem o'k, bo mnie wywaliło w trakcie pisania. Miłego wieczorka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wrocławskie zapisy: 08.01.07, 22:43 Hanula: piszesz o działaniu służby zdrowia ( na Twe członki i organy ). Ale: rzeczy najważniejszej nie podajesz = czy już się na Wrocław zapisałaś? Mam nadzieję, że tak, bo: Mandy musi ludziki podliczyć ( by podliczenie recepcjonistce podać ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wrocławskie zapisy: 08.01.07, 22:46 18 maja ( w piątek ) nie będę mogła. Do pociągu wsiądę o świcie = maja 19. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zabawnostki i krzyk do Sławka: 08.01.07, 22:50 Rozbawił mnie agrest Parmesana. Odruch wym....miałam przy przebiciach ( Hanula je dosłała ). Podobała mi się relacja 13 ( o innym kocie, też balkonowym ). Sławek, przez zapomnienie, nie potwierdził pobytu majowego. Dlatego = muszę mu krzyknąć ( przypominająco ): SŁAWEK, ZAPISY TRWAJĄ. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Drugi krzyk: 09.01.07, 00:00 Drugi krzyk ( głośniejszy ): SŁAWEK, zapisy trwają!!! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Smak: 09.01.07, 00:05 Kupiłam dzisiaj ser ( żółty ) i się zdziwiłam: ser wygląda jak prawdziwy ser i smakuje tak, jak ser powinien. Dlatego: mnie bardzo smakował i kotu smakował. Mimo przekupstwa serowego: kot się nie opowiedział = czy odchodzi czy zostaje. Wygląda na to, że: będzie dochodzący. Dla mnie: lepsze to, niż nic. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 smak sera 09.01.07, 00:22 dane mi jest rozkoszowac sie smakiem polskiego serka, bo goscie przywiezli i nie zjedli, dla mnie zostawili :) wlasnie skonczylam jesc serek o smaku orzechowym, i jeszcze salatke owocowa wchlonelam brzuszek pelny - moge juz isc spac, Cygany mi sie nie przysnia :) kto to widzial, zeby jesc kolacje o polnocy? ale jakos wczesniej czasu nie mialam! pora na dobranoc, bo juz ksiezyc swieci.. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: smak sera 09.01.07, 00:33 A_ska pyta = kto to widział? Zgłaszam: ja widziałam ( i to często ). Nawet więcej: widziałam i obiady o północy ( też często ). A teraz: dobranoc, światełko, muzyczka. Obędzie się bez baranów. Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka kocie refleksje 09.01.07, 01:40 Lubię koty. I te balkonowe, i te w głowie. Sama posiadam tego w głowie. Czasem pozwalam mu poszaleć. Czasem dostanie ścierką, że nazbyt szaleje. Czasem puszczę do niego oko i uśmiechnę się porozumiewawczo. Dbam o niego, bo tak naprawdę lubię tego swojego kota. Życie bez niego byłoby strasznie nudne:) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: kocie refleksje poranne:)) 09.01.07, 08:00 Witajcie o poranku (?) wszystkie "nocne marki". Wiem, że nie jest wcześnie, ale za oknem jeszcze nie całkiem się rozwidniło, chociaż +5 daje dobre szanse na cały dzień. Kot jeden taki przyczepił się do mnie, a może ja do niego? Ale nie było to najlepsze co mogliśmy zrobić:)) Pozdrowionka i do zobaczenia później, teraz obowiązki wzywają!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 I jeszcze coś... 09.01.07, 08:01 System mnie wywalił, a to znaczy: idź sobie?:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: kocie refleksje 09.01.07, 09:08 ja mam kota tej samej rasy co Flo :) witam wszystkich z rana, wesola muzyczke Wam nastawiam - niech gra, milusiego dnia :) PS. gdzie jest Slawek?? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: kocie refleksje 09.01.07, 10:07 I ja mam kota do Flo podobnego. A kilka razy: to miałam nawet takiego samego ( a nawet identycznego ) jak Flo. To miało miejsce: a) w czasie Nieświętowa ( taneczna noc pod Częstochową ), b) małego dywanowania w moim domu, c) zwiedzanio/tańczenia w Toruniu, d) nastąpi we Wrocławiu. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: kocie refleksje 09.01.07, 10:16 Z A-ską też kilka kotów wspólnych mam. Ale: aż takiego kota ( jak A-ska ) = nie wychodowałam. Dlaczego: bo takie koty ( A-skowe ) są trudne. Przykład: a) wiem, pamiętam jak A-ska do nas, do Kazimierza, przyjechała ( choć czasu nie miała ), b) jak nas, bezinteresownie, po Warszawie obwoziła ( całodziennie ) i nam pokazywała niezwykłości ( a potem mi dokumentację przesłała ), c) a już jej przyjazd do mnie ( na dywanowo ) = był szczytem kotowego poświęcenia ( się = dla idei ). A-ska: potwierdzam masz kota. Bo: trzeba mieć kota - by być taką altruistką. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: kocie refleksje 09.01.07, 21:22 Jak zobaczyli hodowlę przez ch = to się przestraszyli i uciekli. No, co Wy robicie. Hodowanie kota w głowie: może być i przez ch a nawet cha,cha,cha. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: kocie refleksje 09.01.07, 22:11 Tak mi się jakoś..... To ja sobie pójdę myśleć = przy praniu. Bo; wolę śpiewać przy praniu, niż przy gotowaniu. Ale: obiad na jutro = przygotuję. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Słodkości 09.01.07, 22:36 jutro mnie czekają. Jadę do mężczyzny mojego życia. Z nim pójdę na poszukiwanie słodkości. Przeczytajcie: serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,50348,3818113.html Toruń słynie z pierników - próbowałam:pyszne, Poznań z rogali marcińskich - każdego roku w listopadzie się nimi objadam: pyszne, Wrocław z maślanych i korzennych ciasteczek - jutro spróbuję. Zamówienia zbieram. Mogę kupić i przysłać. Po co macie do maja czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: kocie refleksje 09.01.07, 22:46 Nie uciekłam. Przez cały dzisiejszy dzień urzędowe sprawy załatwiałam: - wystałam swoje w kolejce za drukami na turnus rehabilitacyjny, - potem w kolejce u lekarza specjalisty by mi zaświadczenie wypisał, - pismo w sprawie wykupu mieszkania sporządzałam i do urzędu zaniosłam, - szereg innych drobniejsze spraw, których wymieniać już nie będę by nie zanudzać. Dzień mi szybko minął i nawet nie miałam kiedy zajrzeć do Was. Dopiero wieczorkiem. Po przeczytaniu postów doszłam do wniosku, że ja też kilka kotów mam. I dobrze mi z nimi. I te moje koty dla mnie lepsze bo uczulenia od nich nie mam. Teraz z kotami idę spać a Wam życzę kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: kocie refleksje 09.01.07, 22:55 Mandy, proszę pooglądaj Wrocław ode mnie, słodkościami się naciesz, a dla mnie to musiałabyś wstąpić do księgarni przypraw, gdzie kupuję co jakiś czas przyprawę chińską łagodną. Mam nadzieję że mi wystarczy do najbliższej bytności we Wrocku. Taka pogoda, że aż się chce spacerować i spacerować i spacerować....... A ja to na spacery uciekam od mojego "kota":)) Ale potem i tak mnie dopada:( Puchate pozdrowionka, bo chyba ucieknę w sen. A jutro mam pracowity dzień, więc może moich "kotów" nie zauważę i jakoś przetrwam. KTCT Ty to się tą ortografią nie przejmuj. Mam w tym względzie niejakie doświadczenie i mówię Ci, że to nie ona przepłoszyła nas z forum:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 permanentny brak czasu 09.01.07, 23:11 ostatnio cierpie na to, co w tytule i dobrze - znaczy ze sie nie nudze! Ciekawostka: moja kolezanka wrocila w niedziele z urlopu w Polsce wrocila bez walizki - walizka gdzies sie zgubila po drodze. Dzis walizka sie znalazla i do domu kolezance ja dostarczono. Ale jest maly problem - ktos przekrecil zamek szyfrowy. Kolezanka zamku szyfrowego nie uzywala, wiec szyfru nie zna. No wiec walizke ma, ale dostepu do jej zawartosci nie ma. i teraz - uwaga: w walizce jest pasztet domowej roboty (specjalnie dla mnie wieziony) .. ogolnie - niezły pasztet ! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 04:43 Znowu podobieństwo = cierpię na to samo, co A_ska ( i ja w tytule ). Ale: żadne cierpienia i żadne tytuły = nie powinny mnie odcinać od kultury. Dlatego: teatr francuski (właśnie teraz) obejrzałam. Cudo i dziwy i jakie to mądre!. Całe szczęście, że ja nie jestem leniwa = do teatru nawet w nocy chodzę. A_ska: ten teatr poślę do Żabojada. Niech się chłopak napatrzy, douczy i niech się popuszy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 04:45 Miłego dnia. I: niech będzie bez zawrotów głowy. Zawracania Wisły ( kijem )też nie ma być. Ma być do przodu. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 04:52 Zaza: literkami to ja się wcale a wcale ( nawet wtedy, gdy są pokręcone ). Jeśli się usprawiedliwiam, to: z powodu szacunku dla mądrzejszych. Natomiast: nigdy, przenigdy nie z powodu szacunku dla złośliwców. Dla złośliwców: to ja mogę wszystko i zawsze przekręcać, by złośliwcy mieli na co się złościć. Zaza: Ty nam podpowiedz (przepis) = co Ty z tą przyprawą robisz. My się odwdzięczymy czymś smakowitym (przepis). I: też sobie przyprawę ( we Wrocławiu kupię ). Drugie I: fajnie, że do nas trafiłaś i że zostałaś. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 04:57 Koniec czasu na relaks. Wypiłam kawę, byłam na balkonie. Balkonowanie było w celu: a) wiadomo jakim = dodatkokawowym b) kotowym. Kota nie ma. Pewnie śpi ( ale gdzie?). Zapowiada mi się dzień średnio i na jeża. Ale: taka doładowana ( teatrem, kawą, balkonowaniem ) = może go zniosę jako tako. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 05:00 Hanula: już się spieszę, już muszę zabrać się za... Ale: jeszcze muszę Ci krzyknąć = ZAPISY- WROCŁAW - MAJ - ZAPISZ SIĘ. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 08:18 Hanula na Wrocław ma straszną ochotę, ale...Po skończeniu zabiegów pani doktor chce mnie wysłać do sanatorium. A przecież nie wiadomo, kiedy dostanę. W zeszłym roku złożyłam wniosek pod koniec listopada, a 2 stycznia już wyjechałam. Nie chcę więc zawracać wam głowy.Jeśli można, to tak ze znakiem zapytania... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 09:07 KTCT, ja tez w teatrze w nocy bylam :) no, nareszcie Hanula sie odnalazla :) ja mysle, ze w razie czego to dla Hanuli o dostawke w hotelu poprosicie :) Mandy, jak bedziesz hotel rezerwowac, to zapytaj o mozliwosc dostawki. to bedzie taka furtka dla zapoznionych i niezdecydowanych (dzisiaj) szkoda, ale ja raczej sie do zadnej z tych kategorii nie zalicze.. milusiego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: permanentny brak czasu 10.01.07, 10:34 No tak, dzisiaj się spóźniłam z wejściem na forum, do poczty i w ogóle. O mało co spóźniłabym się do pracy. Tak się leniwiłam w domku, że mi czas gdzieś uciekł, a to dlatego, że uciekałam przed swoim "kotem":)) Dlatego: po pierwsze teatr obejrzałam w pełnym słońcu:) po drugie odpisałam na list też w pełnym ciepła słoneczku:) po każde następne nie chce mi się pracować wolałabym się wentylować:))) Na temat tej przyprawy to tak: dawno, dawno temu.... można ją było kupić w każdym sklepie, robiły ją chyba Winiary, albo jakaś nasza inna wytwórnia. Dodawałam ja przede wszystkim do kurczaka, teraz to to do wielu potraw. Na kanapki też:))) Jeśli lubicie curry, kurkumę to będzie Wam odpowiadał ten smak. Pozdrowionka :)))) . Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka A we Wrocławiu 10.01.07, 14:58 Piękna pogoda, słoneczko wesoło świeci, Można spacerując podładować baterie :) aż się nie chce wierzyć, że to styczeń. Zaza, ja uwielbiam curry, bardzo dużo uzywam ostatnio tej przyprawy muszę poszukać tej przyprawy chińskiej, ale jak spotkam to kupie i łagodna i ostrą. A do kurczaka sprobuj kiedyś "przyprawy do drobiu po myśliwsku" z firmy Prymat, jest z dodatkiem ziół. Mam nadzieję, Zaza, że jeszcze przed majem zechcesz się spotkać z nami we Wrocku. miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: A we Wrocławiu 10.01.07, 15:36 Dopiero dziś obejrzałam przedstawienie teatralne. Bardzo mi się podobało, dzięki. Oglądając przypomniałam sobie, że gdzieś widziałam reklamę występów irlandzkiego zespołu tanecznego we Wrocławiu. Nie wiem dokładnie kiedy ( muszę poszukać), Mandy, może bysmy sie wybrały? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: A we Wrocławiu 10.01.07, 16:33 13 szczęśliwa: Ze mną to jest tak: w weekendy mogę podskoczyć do Wrocka. Rano przyjeżdżam, po południu wracam. Tak mam dojazd. Przyprawy spróbuję na pewno, bo lubię zioła. Dziewczyny ja mam płytę DVD tych tancerzy z Irlandii. Totalny odjazd. Zafascynowała mnie muzyka i taniec. To jest niesamowite jak oni przebierają nogami i to całe stepowanie. Dla mnie BOMBA!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: A we Wrocławiu 10.01.07, 17:13 Zaza: szkoda, że tylko w weekendy mozesz byc we Wrocławiu. Ale mam nadzieję, ze na zjazd majowy poświęcisz nam trochę wiecej czasu, bo to właśnie w weekend bedzie. Jeśli nie uda nam sie zdobyć biletów na ten zespół, usmiechnę się do Ciebie o pożyczenie tej płyty (jesli sie zgodzisz) Bardzo mi się podoba to ich tańcowanie. -hmm.. gdzie ja widziałam ta reklamę? biore się za szukanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: kocie refleksje 09.01.07, 23:02 Oj, KTCT, przesadzasz troszke z tym moim kotem, nie jest to zaden kot nadzwyczajny natomiast moim zdaniem: szczytem kotowego poswiecenia sie dla idei byl przyjazd Mandy na dywanowo! wyglada na to, ze kotów ci u nas dostatek :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe teatr francuski 10.01.07, 18:28 Ten francuski mim tak mi się podoba, że pozwalam sobie na zamieszczenie linka. Mam nadzieję, że A_ska nie będzie miała nic przeciw temu, że popatrzą ci, którzy nie mają z nami kontaktu e-mailowego lub nas tylko czytają. www.dailymotion.com/video/xf9oo_jerome-murat Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe słodycze, przyprawy, szkockie tańce 10.01.07, 18:41 Na słodycze wrocławskie na razie się nie piszę i na pewno to mi dobrze zrobi :) Jeśli chodzi o przyprawy, to BARDZO dobra też jest "Przyprawa do kurczaka po staropolsku" firmy Kamis. Tańce szkockie - lubię, ale już tylko popatrzeć, choć możemy spróbować na zlocie coś zatańczyć:) Hanula, Ty sie pisz na spotkanie, zanim dosytaniesz skierowanie, zanim Ci coś przydzielą, to wrzesień będzie. Znów mam powolny komputer, ale postaram się wieczorem wpaść. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: słodycze, przyprawy, szkockie tańce 10.01.07, 19:59 Kabe: bardzo dobrze, że link dałaś ( teatr francuski ). A_ska? A_ska będzie za, bo: ona kulturalna i kulturę propaguje. Dalszy ciąg kultury = tańce majowe. Kabe: tańce będą na 100% ( a nie ewentualnie ). Kłopot może być tylko wtedy, gdy: Flo zabraknie. Bo: Flo jest animatorką, wodzirejem i primabaleriną. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: słodycze, przyprawy, szkockie tańce 10.01.07, 20:34 Rano jakoś się zalogowałam, a teraz co chwila serwie mnie odrzuca. Może dlatego, że wyłączyłam światło, bo czarnego po wszystkich aferach nie chce przyjąć? Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Tańce irlandzkie 11.01.07, 00:14 A który zespół ma przyjechać do Polski? W Polsce już kilkakrotnie był Gaelforce Dance. To zespół irlandzkich tancerzy ale pochodzący (zdaje się) z Nowej Zelandii Absolutnymi mistrzami na świecie są 2 zespoły powstałe z jednego, od którego odłączył się Michael Flatley i stworzyły własny zespoł. (Od wielu lat jestem ich fanką) mam nagrania ich występów(niestety, na kasetach video). Michael Flatley (najszybciej stepujący człowiek świata) słynne już jego spektakle :"The Lord of the Dance" oraz "Feet of Flames" i Colin Dunne - "Riverdance" Specjalnie dla Was! :) youtube.com/watch?v=By4NUxd6z3s youtube.com/watch?v=rs-Yh-v29QU youtube.com/watch?v=zgc5toFKy8E&mode=related&search= youtube.com/watch?v=l2nVFecoxiM&mode=related&search= youtube.com/watch?v=G1wHRo0w8nk youtube.com/watch?v=QnZ9QE4-Egs youtube.com/watch?v=DI3_iLMncQY&mode=related&search= youtube.com/watch?v=05uMXAapPXY&mode=related&search= youtube.com/watch?v=rrLcKbuESeE youtube.com/watch?v=M-oCryR9DpM youtube.com/watch?v=zlB4ovDXO4k&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Tańce irlandzkie 11.01.07, 00:26 Własnie Gaelforce Dance. W Polsce koncertuja od 27 lutego we Wrocławiu 9. marca Ale ceny biletów dosyć wysokie :( www.gaelforce-dance.pl to jest ich polska strona Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Na raty: 11.01.07, 07:32 Tak wczoraj serwer działał, że z rat musiałam korzystać: - pierwszą ratę ( liścik ) wysyłałam wczoraj, - a ratę drugą ( załącznik do liściku )- dziś. Nie specjalnie lubię raty. Jednak: jak nie można całości mieć = to w raty trzeba wejść. Innych rat nie mam. Czego i Wam życzę. Całodzienne PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Na raty: 11.01.07, 07:57 Moja głowa wczoraj też tak działała jak serwer gazety, czyli mało sprawnie, bo mi się tańce irlandzkie pomyliły ze szkockimi :) Serwer dalej kiepsko działa, bo już musiałam sie 3 razy zalogować zanim wyślę to, co napisałam i nie wiem czy dostane się na pocztę :( Dobrego dnia wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Na raty: 11.01.07, 08:09 Na pocztę się dostałam, odpiszę wieczorem. Mój serwer osobisty nadal kiepsko działa, bo tańce irlandzie i szkockie to ta sama grupa tańców celtyckch, więc wczoraj tak wiele się nie pomyliłam:) Natomiast w pracy jak wchodzę na gazetę, to wcale mnie nie wylogowuje, tak jak w domu, więc czary jakieś, czy co? Jeszcze raz dobrego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Na raty: 11.01.07, 08:32 Dzień dobry bardzo wszystkim, bo wieje tak, że w nocy trzeskanie drzwi mnie obudziło!:)) A teraz ma piękną(?) perspektywę w pracy, więc muszę się albo mocno zmobilizować albo mocno wyluzować:)) Zawsze fascynowały mnie kultury starożytne (zwłaszcza Celtowie, Sumerowie) chociaż wykształcenie bardzo niehumanistyczne mam. Kiedyś hobby, teraz wspomnienie:)) No to do pracy, rodacy, do fabryk, do roli, niech nowe się jutro wykluwa powoli. Hej młoty, do roboty, niebieskie ptaki do paki i niech wrte robota, co tam wolna sobota!!!!!!:)))) To tak a propos (Hi, hi, hi). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Już.... 11.01.07, 12:12 po wszystkiem! według słów Młodej Lekarki. Odetchnęłam, chociaż nie było tak źle. Dzisiaj jeszcze mała wyprawa z dzieciakami i mogę się przygotować na następne najścia odgórne. Dzisiaj oswoiłam trochę mojego kota i wszystkim amatorom kotów poślę na @ takie sobie zdenko. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Skradziony pocałunek 11.01.07, 13:01 Tego linka jeszcze Wam nie podałam wród linków do najpiękniejszych, po mistrzowsku wykonanych, układów choreograficznych W tym nagraniu wprowadzenie, następnie blond Bernadetka Lynn tańczy piękny romantyczny taniec z Michaelem a potem zazdrosna Gillian Norris, ognista brunetka usiłuje im przeszkadzać youtube.com/watch?v=CF18tmgWMgs&mode=related&search= I teraz właściwie następuje ognisty taniec cyganki Gillian youtube.com/watch?v=G1wHRo0w8nk Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Skradziony pocałunek 11.01.07, 14:23 Elissa, pojedynek na taniec, to jednak pojedynek. Duet bardziej podoba mi sie. youtube.com/watch?v=Bqbe26RQK1k&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Skradziony pocałunek 11.01.07, 18:56 Elisso, dzięki za te linki. Dopiero teraz obejrzałam, posłuchałam i ... powspominałam:) Czy Ty się wybierasz na nasz zjazd? Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Skradziony pocałunek 11.01.07, 19:10 kabe.abe napisała: > Elisso, dzięki za te linki. > Dopiero teraz obejrzałam, posłuchałam i ... powspominałam:) > Czy Ty się wybierasz na nasz zjazd? > Sercem i duszą całą bardzo by mi się chciało! :) Chęci to ja mam aż 200%! Ale jeśli chodzi o możliwości to ... wielki znak zapytania. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Skradziony pocałunek 11.01.07, 19:14 parmesan napisał: > Elissa, pojedynek na taniec, to jednak pojedynek. Duet bardziej podoba mi sie. > youtube.com/watch?v=Bqbe26RQK1k&mode=related&search= > Cudne. Cudne. Parmezanie. :) Znam je. Bardzo lubię. Jest jeszcze pojedynek blond Bernadety z czarną Gillian ... na tańce. Ale jeszcze szukam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Wikingowie! 11.01.07, 22:02 "Celtycki Tygrys" to najnowszy show M.Flatleya youtube.com/watch?v=CZHkn4IaR6M Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Wikingowie! 12.01.07, 01:33 Irandzkie tance sa ladne a Karnawal w Köln jest tez niezly youtube.com/watch?v=mSZcBLJ8YeE czy tez youtube.com/watch?v=5HGy9ivkQTY&mode=related&search= lub youtube.com/watch?v=3Liy-9bhl6s&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Karnawal 12.01.07, 01:39 youtube.com/watch?v=vC2h..KGcFQ&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dzień dobry:)) 12.01.07, 07:54 Wszystkim, którzy juz pracują mówię dzień wietrzenie, wichurowato, mokro ale dobry!!!! Bo to piątek, a najbardziej lubię piątkowe popołudnia, gdy mam perspektywę dwudniową leniuchowania. Ci, którzy wstali, tak, jak ja:), ale jeszcze nie są w pracy też mają moje cieplutkie, milutkie dzień dobry:)))) Pozdrowionka Gdziekolwiek będziesz cokolwiek się stanie będą takie myśli i miejsca przy stole... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dzień dobry:)) 12.01.07, 09:13 oj wietrznie - wichurowato! przez noc na mojej ulicy powstaly barykady z przewroconych pojemnikow na smieci! Zimno i ciemno = z domu nie chce mi sie ruszac.. Ale niestety: nie chce ale musze. Pocieszam sie,ze za kilka godzin wroce i przez nastepne dwa dni nic nie bede musiec :) tymczasem wesola muzyczke nastawiam - wesolego piateczku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dzień dobry:)) 12.01.07, 10:29 Pogoda = każdy widzi jaka. Mnie to nie przeszkadza. Dzięki temu wiem = dziś się nie powieszę. Bo, jak umierać, to pięknie: - w dzień słoneczny, - po balkonowaniu (kawa z dodatkami w/upodobań ), - w sukience i letnim kapeluszu ( a nie w kufajce i uszatce ), - no i wtedy, gdy z łąk okwieconych kolory można przenieść na pogrzeb. Dlatego: dziś się nie wieszać!!! Dziś plany robić na dalsze życie szczęśliwe ( choćby sobotnio/niedzielne ). Co powiedziawszy = czynię. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dzień dobry:)) 12.01.07, 10:42 No dziś jakoś mi sie udało zalogować. W związku z tym co KABE napisałam na Wrocław się awaryjnie zapisuję, bo nigdy nie byłam. W W-wie dziś lele od rana i wiatr mało mi oniek z zawiasów nie powyrywa. Bardzo się źle czuję, kiedy jest wiatr. Czy ktoś wie, co z Nieswiętym sie dzieje? Nawet na gg złapać go nie mogę... Kanbe, dzięki za @ i miłe słowa. Chcących poprawić sobie humor zapraszam do swoich obu blogów, bo niezłe rzeczy zamieściłam hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Mała prośba do Parmesana,Hanulki,i Dorotki 12.01.07, 12:50 czy możecie odezwać sie na moje gg !!! Miałam awarie kompa i stracilam Wasze numery :( Z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mała prośba do Parmesana,Hanulki,i Dorotki 12.01.07, 15:33 Kiciu: prośba nie do mnie. Ale nawetgdyby, to: ja się nie odezwę = bo nie mam gg. Dlaczego? Bo: - jestem dziwaczka - mam kota. Dlaczego? Bo: gdybym gg miała = to bym do pracy nie poszła, obiadu nie ugotowała, pralki nie włączyła, na balkon nie wyszła. To co ja bym robiła? Na gg siedziała! Dlaczego? Bo ja taka gaduła jestem. Więc: musiałam ( sama sobie ) kajdanki założyć = gg nie mam. Ale: to w niczym nie przeszkadza = czego dowodem są róże (kolory) od Ciebie. I: za te róże = dzięki. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Droga KTCT 12.01.07, 18:08 Dziękuje,ze wyjaśnienia,fakt gg uzależnia i czasem to sie ciesze ze gg pada :) Jakiego kotka masz?? Temat róż mi spasował bo to moje ulubione kwiaty niech Ci te znaczenia słóżą :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Droga KTCT do Drogiej i wesołej kici 12.01.07, 19:05 Kiciu: Mam kilka kotów ( takich w głowie ). Pociesza mnie, że: nie tylko ja. Koty ( te w głowie )zgłosiła też: Flo, A-ska, Mandy, Kabe, szczęśliwatrzynastka i Elissa. Podejrzewam,że jeszcze kilka osób takowe koty ma, ale: - albo nie zdążyły zgłosić, - albo wstydzą się zgłosić. Mam też ( choć nie do końca )kotka. Jest czarny. Jakiś grubawy. Nie wiem czy to jest grubość z obżarstwa czy grubość ciążowa. Kot jest balkonowy. Przychodzi i odchodzi. Nie wiem gdzie odchodzi. Ale wiem, że: do mnie przychodzi ( jak do baru mlecznego) = systematycznie. Kot czyni postępy. Zaufanie do terenu posiadania ( bezpieczeństw) poszerza. Odważył się i: me mieszkanie zwiedził ( już kilka razy ). Ale: po posiłku i po zwiedzaniu = odchodzi. Jednak, przed każdym odejściem: - patrzy mi (ufnie) w oczy, - obietnicę ponownej wizyty składa, - ogonkiem merda, - grzbiet, do głaskania, nadstawia, - i nagrodę mi daje ( otarcie się o moje nogi ). Więc: sama widzisz = że nie jest źle. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czy ktoś wie, co z Nieswiętym sie dzieje? Nawet na 12.01.07, 19:09 Nieświęty dzwonił z życzeniami ( Nowy Rok ). Wtedy mówił o planowanych wojażach ( samolotem ). Ale: jak to ja = terminu latania nie zapamiętałam. Może: on właśnie teraz leci lub lata? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kot 12.01.07, 19:13 Z powodu kota ( służbowego ): w pracy siedzę. Ale: już mi się ten kot wyczerpuje. Dlatego: dzisiejsze, służbowe kotowanie = kończę i idę kotować prywatnie. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Droga KTCT do Drogiej i wesołej kici 12.01.07, 19:40 No ja mam nie tylko w głowie kota ale i dwa zywe w domu, jednego chetnie oddam. No zle nie jest ,taki kot tez jest fajny O nieswietym nic nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 grrr! 12.01.07, 23:35 jakis wirus do gardla mi sie rzucil = weekend - a ja pewnie go łóżku przeleżę.. no cóż, bywa i tak :( z dwojga zlego to wole, ze rzucil sie na mnie w weekend, bo w tygodniu i tak musialabym z nim do pracy chodzic! zabieram goraca herbate z rumem i zmykam do lóżeczka dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: grrr! .... Jak Grecja :) 13.01.07, 00:24 Mnie znów dziś coś "wzięło" na Grecję :) Może to podświadoma tęsknota za światłem i słońcem? Grecy tak tańczą zorbę: www.youtube.com/watch?v=PbRMr0JGUuo&mode=related&search= Ale my też na naszym zjeździe możemy zatańczyć, choćby tak:) www.youtube.com/watch?v=zh_3xKqphWE&NR Tak grają bouzuki - obraz kiepski, ale posłuchać do końca warto: www.youtube.com/watch?v=L2GN_QBL1tM&mode=related&search= Tak śpiewają: www.youtube.com/watch?v=FJeQuYgyYDk&mode=related&search= www.youtube.com/watch?v=FPctr1pCX6w&NR I tym akcentem mówię Wam Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: grrr! .... 13.01.07, 00:29 A_ska, kuruj się. Może powinnaś jednak coś zażyć, bo sama herbatka może nie wystarczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: grrr! .... Jak Grecja :) 13.01.07, 00:40 mmmm ale zapachniało ... morzem, rybą w górskim oregano, ręcznie tłoczoną oliwą zaszumiało 300-letnim gajem oliwnym a jeszcze tylko kilka tygodni i zaczną kwitnąć drzewa pomarańczowe i cytrynowe! to dopiero bezie bajeczny zapach mmmm rozmarzyłam się Dzięki, Kabe :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Kocia natura 13.01.07, 00:26 ktotocoto napisała: > > po posiłku i po zwiedzaniu = odchodzi. > Jednak, przed każdym odejściem: > - patrzy mi (ufnie) w oczy, > - obietnicę ponownej wizyty składa, > - ogonkiem merda, > - grzbiet, do głaskania, nadstawia, > - i nagrodę mi daje ( otarcie się o moje nogi ). > Uważaj, żeby nie zechciał ... zaznaczyć sobie swojego terytorium, tzn Twojego mieszkania, gdy je zaakceptuje Kot merda ogonkiem (w odróżnieniu od psa) tylko wtedy gdy jest zły, niezadowolony lub czuje się bardzo niepewnie Oswajając dzikiego kota dobrze jest głaskać mu boki, żeby miało to taki efekt jakby ocierał się o Twoje nogi a tak na marginesie koty myślą, że już wiosna i uprawiają "marcowanie" u mnie tylko 1 (kastrat) trzyma się teraz domu a 2 prawie się nie pokazują a już tak ładnie udało mi się zaokrąglić im boczki; wrócą pewnie za 2 tygodnie wychudzone i sponiewierane jeszcze kilka dni temu wystarczyło, że zawołałam i już pędziły a teraz można się "zakiciać" na amen! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Kocia natura 13.01.07, 00:48 elissa2 napisała: >a teraz można się "zakiciać" na amen! :) Fajnie to napisałaś. Z tym znaczeniem terytorium masz rację, ale to łatwo poznać: podnosi ogon do góry przy tym. No i zawsze robią to chyba tylko kocury, kotki chyba nie, one jakoś mordką znaczą, bo tam też są gruczoły "zapachowe". Kot, gdy jest zadowolony, to leciutko porusza tylko koniuszkiem ogona, natomiast gdy macha całym ogonem, to jest zły i coś mu nie pasuje. Takie są moje obserwacje. Natomiast ja myślę, że u ktotocoto może właśnie jakaś bezdomna kotka szuka przyjaznego i bezpiecznego miejsca dla sojego potomstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Sobota - znów deszczowa i wiatrowa. 13.01.07, 11:04 Pogoda i owszem paskudna, ale ja pocieszam się odwiedzaniem Was. Boję się tylko, żeby silne wiatry nie pozrywały linii elektrycznych, bo u mnie na wsi jak nic może mnie to dopaść. A wtedy: żegnajcie pogaduchy przy kompie:( Widzę, że takie trochę czarnowidztwo mnie dopadło:) Jestem już po zakupach i wspominam sobie takiego jednego Kacperka, kota zresztą, który wczoraj u koleżanki wygrzewał mi kolana:))) Fajnie było mmmmmrrrrr:)))) Idę poszaleć w kuchni:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Sobota - znów deszczowa i wiatrowa. 13.01.07, 12:01 Chciałam komuś posłać zdjęcie ( miasta mego ). List napisałam długaśny, zdjęcie załączyłam, wysłałam. I: bardzo zadowolona byłam,że taki długi, że taki szczegółowy i taki ciepły (ten list ). A tu mi napisało, że nie wysłało. Rozumiem, że nie wysłało. Ale: dlaczego pożarło? Teraz: listu nie powtórzę. Bo: to było chwila, impuls, serce dyktowało. Jak drugi raz napiszę = będzie tylko podróba, ratowanie sytuacji. Oraz: wychodzę. Idę na 50 imieniny (no, jadę = przyjadą po mnie ). Imieniny będą w najmodniejszym lokalu. Będzie też muzyka. To pewnie: tańcami się skończy. Zanim pójdę na imieniny: pójdę do łazienki. Lakier znajdę, pazury pokoloruję. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Sobota - znów deszczowa i wiatrowa. 13.01.07, 17:06 ktotocoto napisała: > List napisałam długaśny, zdjęcie załączyłam, wysłałam. > A tu mi napisało, że nie wysłało. > Rozumiem, że nie wysłało. > Ale:dlaczego pożarło? Aby móc odzyskać list powinnaś najpierw wejść we właściwości poczty, następnie w ustawienia odzyskiwania i tam postawić w takiej małej krateczce zielony znaczek. Mam też inny sposób na niegubienia listów, ale o tym kiedy indziej. Tak czy tak, to przecież nasze e-maile zawsze mogą trafić do innego "adresata" i z całą pewnością trafiają. To, że są czytane chyba nie mamy złudzeń. Myślałam, że tamte czasy już minęły, ale widać nie. Ba, nawet pewne zjawiska się nasiliły i metody się zmieniły. Zawsze znajdą się ludzie, którzy dla kariery są w stanie zrobić wiele albo jeszcze więcej, a późnej idą w zaparte, jak dziś bp.W. Dobrej zabawy karnawałowej Wam życzę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Zabawa karnawałowa 13.01.07, 18:29 Głowa mnie boli od huśtawki ciśnienia (?), forum chodzi jak ślimak, a ja mam przerwę w kuchennych eksperymentach. Zalewa się studzi a potem jeszcze gotowanie:))) Chciałam poczytać, pogadać, ale widzę że wszyscy poszli się bawić!:) Gdzie? Na zabawy karnawałowe!!!!:) No to wracam do kuchni:) MOże jakąś pyszną sałatkę zrobię?:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wszyscy się bawią... 13.01.07, 22:41 a ja po kolacji wpadłam jeszcze, żeby parę słów do: Parmesanie!!! Ponieważ wykasowałam skutecznie wszystkie Twoje listy, może byś tak uprzejmie wysłał mi jeszcze raz to, co wiesz:))) Głowa się uspokoiła i mój kot (ten w głowie) też, tak jak wiatr za oknem. Może jeszcze się przewietrzę i zajrzę tu przed spaniem.:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dobranoc:)) 13.01.07, 23:58 Luby Parmesanku:))) Załatwiłam wszystko mam nadzieję jak należy. Teraz już chyba pora na spanko, bo jeszcze sobota. Niedługo ale jednak. Dziewczyny się bawią i dobrze. Jutro pewnie nie wstanę tak wcześnie, żeby powiedzieć wszystkim dzień dobry, więc teraz mówię: miłych snów po ciężkiej nocy i ciężkim dniu, żeby wasze koty dobrze spały i nie dokazywały, by było Wam cieplutko, milutko, puchato i błogo. Dobranoc:))))))) A jutro z samego rana by oczka otworzyły się Wam z chęcią do działania albo leniuchowania, jak kto woli. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dzień dobry w niedzielę. 14.01.07, 17:53 a właściwie to dobry wieczór. Wywiało Was dzisiaj?U mnie nadal mocno dmucha. W czwartek po południu spotkałam się z "!3", ale pogoda była tak "okropiczna" (określenie KTCT), że dałyśmy sobie spokój ze sprawdzaniem warunków w wybranych hotelach na majowy nocleg. Zamiast tego poszłyśmy na grzane winko do Ragtaimu. Nawet siedziałyśmy przy tym samym stoliku, gdzie prawie rok temu z Flo piwko popijałam. Flo szkoda, że Ciebie tym razem we W. nie było. Chciałyśmy Ciebie telefonicznie pozdrowić, ale nie udało nam się dodzwonić. Słodkości nie spróbowałam, bo zupełnie nam się o nich zapomniało. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dokumentacja foto 14.01.07, 17:59 Dokumentacja fotograficzna ze spotkania jest, tylko zdjęcia nie najlepszej jakości bo chyba przez wichurę aparaty nam się zbuntowały i większość zdjęć (zarówno moich jak i "13") jest nieostra. "13" na jednym ze zdjęć wygląda jakby na ścianie lokalu wisiał Jej portret. Bez jej zgody zdjęcia Wam nie wyślę, więc wysyłam tylko kolejne zdjęcie wrocławskich krasnoludków. Zazo - moje dzieci zrezygnowały z wyjazdu, więc nie było potrzeby bym przez weekend przebywała we Wrocku. Będę tam ponownie w czwartek. Może wówczas? <"//======\\----- Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Aby móc odzyskać list 14.01.07, 18:03 Kabe dobrze, że napisałaś w jednym z postów co zrobić aby móc odzyskać list. Kilka razy już mi się zdażyło, że list przed wysłaniem przepadł. Dzięki Twojej radzie wszystko sobie w poczcie poustawiałam. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Aby móc odzyskać list 14.01.07, 18:35 Mandy, mój drugi sposób na niezgubienie listu jest następujący, choć potrzeba trochę więcej czasu, ale jest skuteczny: W poczcie obok komendy "wyślij" jest komenda "dokończ później". Jak napiszę coś długiego, na czym mi zależy, właśnie daję tą drugą komendę. List na 100% zapisuje się w naszej skrzynce, po czym znów wybieram adres, wchodzę na "dokończ później", otwieram zapisany list i wysyłam. Jak się upewnię, że list poszedł, to wykasowuję, bo tam jest mało miejsca, przechowuje chyba tylko 5 listów. Wysłany list zapisuje się dodatkowo w "wysłanych". Parę razy już się tak uratowałam, bo ostatnio serwer gazety słabo działa. Może podglądają nas po prostu częściej niż zwykle :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Zdjęcia z W. 14.01.07, 18:42 Dziękuję za pierwszą partię zdjęć z W. Mam nadzieję, że pierwszą:) Co to za skrzaty? Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Parmesan+dobrywieczór wszystkim 14.01.07, 18:45 dziekuje za @ sliczny widoczek ,góry woda :d witam sie niesmało i zycze miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Parmesan+dobrywieczór wszystkim 14.01.07, 18:53 Parmesan, ja też Cię nieśmiało proszę o poprawienie mojego adresu na wykazie, który rozesłałeś. Z tamtej skrzynki już nie odpisuję. :( Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 wrocławskie krasnale 14.01.07, 19:03 Kabe te skrzaty to wrocławskie krasnale. Cieszę się, w że maju będziemy mogły je wspólnie pogłaskać. Do tego czasu możesz je sobie obejrzeć i o nich przeczytać na: wroclawzwyboru.blox.pl/2006/05/Wroclawskie-krasnale.html www.ajdukiewicz.art.pl/galeria/photo.php?photo=1816&u=14849|4|... Jeszcze wszystkich ze Szczęśliwątrzynastką na własne oczy nie widziałyśmy. Jak się zrobi cieplej to każdego odwiedzimy i sfotografujemy. Mam jeszcze parę ich zdjęć. Wydaje mi się, że te zrobione jesienią wszystkim wysłałam. Jeżeli nie to doślę. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Co by wom sie nie nudzilo....... 14.01.07, 19:32 Góralska zagroda po napadzie zbójników. Na dymiących jeszcze zgliszczach siedzi zapłakana gaździna. Stojący nad nią, z łbem obwiązanym zakrwawionymi szmatami, gazda, wymachuje rękoma i wrzeszczy: – To, ze nos zbójniki napadły – ik zbójeckie prawo! Ze nom gazdówke spolili – ik zbójeckie prawo! Ze mie ciupagom bez łeb zacieni – ik zbójeckie prawo! Ze dutki zabrali – ik zbójeckie prawo! Ze cie zwyobracali – to tyz ik zbójeckie prawo, ale to, ze tyś przi tym rzyciom rusała – to juz jest ciste kurestwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Jeszcze jeden........... 14.01.07, 19:34 Franek był człowiekiem cierpliwym, ale pamiętliwym. Spokojnie więc przez kilka lat znosił ciągłe utyskiwania i pretensje teściowej, nie mówiąc słowa nawet wtedy, gdy ta, w przypływie złości po gębie go wytrzaskała. Aż wreszcie, któregoś wiosennego dnia, po prawie tygodniowym „zawieszeniu broni”, wybrali się oboje na Giewont. Tu Franuś ułapił mocno teściową, wystawił ją nad przepaść północnej ściany i mówi: – Wiycie, pradziod mój swojom teściowom siykiyrom zaromboł, dziod mój swojom w studni utopiył, mój ociec z obrzyna swojom zastrzelił, a jo wos, mamuśka, puscom wolno... Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan A moze taki..................? 14.01.07, 19:36 Jedzie góral wyładowanym po brzegi wozem, zaprzężonym w konia i krowę. Koń ciągnie jeszcze w miarę raźno, krowa natomiast ledwie już powłóczy nogami, oczy co chwilę ze zmęczenia przymyka, a tu jeszcze gazda co chwilę wali ją batem po zadzie. – Józuś! – woła sąsiadka – a coz ty tak te biydnom krowine tłuces!? Dyć ona juz ledwie zyje! – Ledwie zyje? Nie dość ze psiokrew sama nie ciongnie, to jesce cięgiem na Siwego mrugo, coby on tyz nie ciongnoł! Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan A na koniec moze taki jeszcze...... 14.01.07, 19:39 Turyści pytają bacę, która jest godzina. Baca wchodzi do koszaru z owcami, woła jedną, klęka za nią, bierze ją za ogon, potem wstaje i mówi: – Bedzie pół do cwortej! – I po owcy tak poznajecie? – A po łowcy. – I musicie tak przy niej klękać i brać ją za ogon? – A musem. Klynkom, łodsuwam łogon i wte widzem zygor na kościelnej wiezy. Już pół do cwortej. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: wrocławskie krasnale 14.01.07, 19:38 Wrocław (zdjęcia ): a) dzięki za krasnoludki ( uwielbiane ), b) proszę o nasze koleżanki (kochane ) W związku z punkt b): czy jedna z kochanych (13) już dała zgodę? Oraz: zgoda drugiej kochanej (Mandy) już jest. To: gdzie się jej zdjęcie podziało? Przypominam: kocham krasnoludki i ich zdjęcia. Ale: Wasze zdjęcia bardziej kocham. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Górale w góralskiej chacie: 14.01.07, 19:51 Czy to przypadek, że Parmesan po góralsku? A może Parmesan tam wczoraj był, może mnie widział? Gdzie? Byłam w nowej, snobistycznej knajpie ( pod miastem ). Jest "żywcem" z Zakopanego przeniesiona. Z bali. Na ścianach obrazki na szkle malowane i zwierzaczki wypchane ( niedźwiedź, lisy, jakieś ptaki, rogi, suszone kwiaty, chusty góralskie, ciupagi, korale i kapelusze z muszelkami ). Na ławach skóry. Kelnerzy w strojach góralskich, kapela góralska przygrywa. W jadłospisie cuda kuchni góralskiej. Jadłam, śpiewałam, tańczyłam ( przytupując ) z góralami. Dowcipy góralskie też były. I pewnie Parmesan tam był. Ale go nie zauważyłam: bo mi górale w głowie zakręcili (tą herbatą góralską ). Impreza z góralami była z okazji: wspólnych urodzin osób trzech. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Górale w góralskiej chacie: 14.01.07, 19:58 Dzisiaj czuję się = jak po weselu góralskim. Więc: wszystko robię pomalutku. Pomalutku wstałam ( późno, bo późno się położyłam ). Jedzenie innym zrobiłam ( sobie nie - bo do rana jadłam i piłam smakołyki z Zakopanego ). Potem pracowałam nad uśmiechami domowników ( bo to, że ja się bawiłam - ich nie bawiło ). A teraz: teraz dalej poleniuchuję i siły na 5 dni nazbieram. A dnia 6 znowu sobie tańce wymyślę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Znajdowanie zgubionego: 14.01.07, 20:07 Kabe: dzięki za info. Zastanawiam się: dlaczego Ty to wszystko wiesz - a ja nie! I: przerwać muszę zastanawianie się,bo: wnioski nie są dla mnie miłe ( nie najlepiej o mnie świadczą). Jednak: dobrze o mnie świadczy to, że się do Ciebie przytulinkuję. Bo: człowiek przy Tobie choć ciut się nauczy i choć ciut zmądrzeje. Oraz: zrobiłam jak podpowiedziałaś. Więc: Kabe, DZIĘKI --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Znajdowanie zgubionego: 14.01.07, 20:13 Ja Ci Kabe, w nagrodę, też coś przyślę. Będzie to z serii "znajdowanie zgubionego". To będzie facet. Facet będzie goły. Będzie piękny ( przecież brzydkiego golasa = bym Ci nie posłała!) --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Bo....... 14.01.07, 20:56 Radia słucham. Krystyna Sienkiewicz opowiada o ludziach znanych, godnych naśladowania ( ale i o tych, co w życiu plamę dali ). Powiedziała i to: "... bo nie można być sobą, jak jest się nikim...." Spodobało mi się. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Golas 14.01.07, 21:01 Golasa posłałam. Ale: taki piękny był = że ktoś go ( po drodze) pożyczył sobie ( i nie wiem, czy odda ). Dlatego: jeszcze raz golasa posyłam. Jeśli znowu nie dotrze: to pomyślę = że wstydliwy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Golas 14.01.07, 22:31 Ktocosiu, golasa poslalas? A nie trzebabylo dla siebie golasa zatrzymac? Golas to zawsze golas. hihi, nie boisz sie ze ktos (ktosia) tego golasa dla siebie wezmie? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Golas 14.01.07, 23:05 Parmesanku, to nie był golas, a dwa golasy, a właściwie dwa plażowe niegolasy. Bardzo przystojne:) Jeden z nich to osobisty niegolas ktotocoto. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Golas 14.01.07, 23:12 Naoglądałam się przystojnych osobistych niegolasów i ciekawe jakie dziś będę miała sny? :) Mam nadzieje, że nie będą bardziej abstrakcyjno-fikcyjno-koedukacyjno-przygodowe niż ostatniej nocy:) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Golas 14.01.07, 23:46 Kabe napisała: abstrakcyjno-fikcyjno-koedukacyjno-przygodowe > niż ostatniej nocy:) Czy mogę prosić o rozszerzenie? Bo: interesuje mnie i abstrakcja i fikcja i koedukacja i przygody. Parmesan: Z golasem = wszystko prawda. I: nie musiał być pilnowany. Sam był swoim strażnikiem. Pewnie dlatego, że: miał to, co lubił i to, co potrzebował. Oraz: mądry był - wymagania miał umiarkowane i realne. Radość brał z tego, co posiadał. Nie gonił za ułudą. A teraz: nic a nic nie muszę pilnować. Sam się pilnuje i jest pilnowany. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Golas 15.01.07, 18:26 WOW, osobisty, pilnujacy golas? WOW, to jak w harmie, gdzie "eunychy" pilnowali "cnoty" hurysek. No, no, ktocosiu zadziwiasz mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 niedziela, wieczorkiem 14.01.07, 18:57 Tez mi sie pare razy zdarzylo napisany list "zgubic". Dzieki za porady w tej kwestii :) wirusa chyba juz zwalczylam, wczoraj prawie caly dzien przelezalam w lozku, az do chwili, kiedy jedna z moich "zamiejscowych" kolezanek zadzwonila, ze jest przejazdem w A. natychmiast ozdrowialam! jeszcze jedna kolezanke zaprosilam i mialysmy babski wieczor :) A dzisiaj zebralo mi sie na zakupy ciuchowe: ostatni dzien poswiatecznych wyprzedazy, smiesznie niskie ceny. Nawet wyjatkowo udaly mi sie te zakupy :) Kupilam sobie super dzinsy, kilka bluzek i sliczny sweterek, mojemu dziecku fajne spodnie i buty a potem poszlismy (z moim dzieckiem) na pizze i tu znowu mi sie udalo bo: oj, jak ja nie lubie gotowac! milusiego niedzielnego wieczoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dokumentacja foto 14.01.07, 19:44 Witojcies u nos!!! To tak na fali opowieści Parmesana. Mandy, jeśli mogę to napiszę na Twojego @ i się umówimy. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zara4 Re: element zbioru trzeciego 15.01.07, 00:09 Relacja "kochania" jest relacją niesymetryczną - jest zbiór elementów, które kochają i są kochane, zbiór elementów, które są kochane, chociaż same nikogo nie kochają, a istnieje też taki zbiór, do którego należą elementy, które kochają, ale ich samych nikt nie kocha. Wiem do którego zbioru ja należę a do ktorego Ty. I te dwa zbiory są rozłączne. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: element zbioru trzeciego 15.01.07, 01:06 Witaj zara: prawo skończyłam = to i logię ( na prawie obowiązkowa ) zaliczyłam. Dodatkowo: Logiką studenci byli straszeni ( i słusznie, bo wielkie oblewanie było ). A ja? ja tak się oblania bałam, że się nadmiernie przygotowałam. Ta nadmierność dała mi: - piątkę z egzaminu, - i nieprzemijające ukochanie logiki. Wiele lat minęło. Do wielu przedmiotów nie wracam. A w logice ciągle się podkochuję ( to ją ciągle studiuję ). Przeczytałam Twą wypowiedź i sobie logicznie pomyślałam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: wrocławskie krasnale 15.01.07, 01:14 KTCT, nie tylko Ty lubisz krasnoludki :) więcej informacji na temat wrocławskich krasnali można zobaczyć na stronie www.krasnale.pl Ostatnio przybyły nam nowe. Dostały nazwę Słupniki, bo siedzą na słupach i lampach ulicznych. W końcu ich dziś dojrzałam :) Postaramy się zrobić im fotki następnym razem, bo najlepiej robic im zdjęcia w biały dzień. Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: wrocławskie krasnale i słodkości 15.01.07, 01:19 Mandy: Mam dla Ciebie niespodziankę w postaci wrocławskich słodkości. Bedziesz je mogła wypróbować, kiedy się spotkamy następnym razem Znalazłam je dzisiaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: wrocławskie krasnale i słodkości 15.01.07, 01:37 Trzynastko, proszę: dla Mandy, do spróbowania = połowę. Druga połowa dla pozostałych ( na maj ). A Mandy? Znamy Mandy. Mandy się zgodzi na połowę ( a nawet na 1/4 ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: wrocławskie krasnale 15.01.07, 01:42 W sprawie krasnali: Tak, wiem. Wiem do którego zbioru ja należę i do którego Ty. I te dwa zbiory są łączne. I to jest piękne. Dobranoc. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: element zbioru trzeciego 15.01.07, 07:30 Zaro, wyróżniłaś 3 zbiory elementów : A. kochanych i kochających B. kochanych i niekochających C. kochających i niekochanych Jeden z profesorów od logiki matematcznej wyróżniłby na pewno jeszcze jeden zbiór: D. niekochanych i niekochających. Nie jest więc z Tobą tak źle, skoro piszesz : „element zbioru trzeciego”. Kochać to piękna rzecz. A może Ty należysz do zbiorów uporządkowanych przez relację porządkującą? (O jejku, kiedy ja się tego uczyłam! Jakieś 100 lat temu.) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Niech będzie dobry poniedziałek ! 15.01.07, 07:32 Niech będzie dobry poniedziałek i cały tydzień! Tego życzę wszystkim. Sobie też. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Niech będzie dobry poniedziałek ! 15.01.07, 08:35 I się spóźniłam z dzień dobry, ale Kabe kiedyś napisała, że jest!!!! rannym ptaszkiem, więc mi nie żal. Słonecznie, cicho, ciepło, chociaż bez wody (kurki mi zakręcili z rana:)))) dołączam sie do pogodnego Dzień DOBRY:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Element zbioru trzeciego 15.01.07, 08:37 Tak mi przyszło do głowy, że też należę do tego zbioru, który sklasyfikowała zara:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Element zbioru trzeciego 15.01.07, 09:10 Rozrysowal to ktos? jest jakas czesc wspolna, czy sa to zbiory rozlaczne? Dla mnie jeszcze za wczesna pora, zeby myslec logicznie, bo - tu gdzie jestem - o tej porze jeszcze ciemno jest! Jak jest ciemno - to powinno sie spac, a nie np. rozwiazywac logiczne zagadki. milusiego poniedzialku :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Element zbioru trzeciego 15.01.07, 12:30 Asiu tutaj żadne rysunki nie pomogą, logikę rozpracowywałam parę razy, na różnych poziomach, ale tu nie o to chodzi. Możesz sobie spokojnie odpuścić:))))) Chyba że lubisz.... Lecę popracować. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kkkxxxkkk Re: Różności pełne serdeczności 15.01.07, 15:00 Fajne. ------------------- www.jednomiejsce.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Zaza, poranek bez wody ! 15.01.07, 19:19 Zaza, poranek bez wody! Tak znienacka? Dla mnie katastrofa :( To jakaś awaria była, czy planowe wyłączenie w związku z jakimiś pracami? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zaza, poranek bez wody ! 15.01.07, 20:43 Kabe, jak się okazało było to tylko chwilowe (godzinka), potem wróciła:)) Tyle, że ja już zrobiła wszystko wcześniej, na szczęście, mycie głowy, ząbków itd:))))) Martwiłam sie o pranie, bo czerwone lubi barwić, jak sobie jedno na drugim poleży w pralce:( Poradziłam sobie:)) A teraz to już chyba tylko proszę Was, jak byście mogli dać mi cynk na gg, bo mi zeżarło wszystkie kontakty!!! Oczywiście, kto może i kto chce:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 15.01.07, 21:56 Zaza, niestety, nie pomogę, bo nie mam gg, ale o tym chyba wiesz z najnowszej listy, którą rozsyłał parmesan. Jutro znów muszę być "porannym" ptaszkiem, jeszcze bardziej porannym niż dziś, więc już mówię wszystkim DOBRANOC Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: wrocławskie krasnale i słodkości 15.01.07, 23:33 Nie martw się KTCT, dla wszystkich wystarczy wrocławskich słodkości :) -widzę, że nie tylko ja jestem łasuchem na słodkie :)) dobrej nocki wszystkim, zostawiam radyjko włączone na ciche mruczando i małą lampeczkę dla pracujących i markujących po nocy :) Kolorowych snów :) Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnyczlowiek Re: wrocławskie krasnale i słodkości 16.01.07, 18:24 Czlapie ja sobie przez deptak, czlapie. Wpadam do "Edeki", by co nie co dokupic i co moje sliczne oczeta widza? Malaga "Wawel-a" lezy na stoisku. Nie namyslajac sie dluzej nabylem metoda wymienna 2 opakowania. Mniam, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Golas osobisty: 15.01.07, 23:44 Parmesan: ten golas to golas gołowąsowy ( zdjęcie z 1974r ). Mimo upływu lat, zmiany mód i zmiany mych poglądów ( na spraw wiele ) = zdjęcie nadal mi się podoba. A pilnowanki? gołowąs poszedł do nieba. Tam: -ludzie bylejakości unikają, -a przez bramy bylejakości nie wpuszczają. Więc: nic nie muszę pilnować. Choć: siebie pilnować nie zawadzi. Dlatego: dzisiaj się pilnowałam = nic głupiego nie zrobiłam. Tylko małe głupstewak mi się wymknęły. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto łasuch: 15.01.07, 23:52 Trzynastko: ja jestem łasuch raczej mięsno/rybno/jarzynowy. Golonka, śledzie, tatar, ryba i mięsa smażone, wyroby ze świniobicia, sałatki, surówki i grzane piwo ( z miodem + przyprawy korzenne ). Ale: słodkości miejscowe ( regionalne ) = bardzo i mocno mnie nęcą ( w ilości mini ). Więc dobrze się składa: jak każdy zje mini, to dla wszystkich starczy. I o to chodzi. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: łasuch: 16.01.07, 00:00 Ja jestem łasuchem na słodkości ogromnym. Szczególnie zimową porą, bo latem nad słodkości przedkładam schłodzone Tyskie. Nie mogę się już doczekać wyjazdu do W. by móc zakupione przez "13" słodkości spróbować. Trzynastko dziękuję za ich kupienie. Mam nadzieję, że sklep z nimi jest w rejonie gdzie bywamy. Chciałabym te słodkości również kupić Tauśkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Logika 16.01.07, 00:12 Wracając do logiki: Szkoda, że kwalifikuję się do grupy C. Ale za to przypomniał mi się mój ukochany nauczyciel od matematyki. I pan od przysposobienia wojskowego również. Ten Pan od PO mnie nie uczył, bo nauczycielem został dopiero parę lat temu. Przepisywałam mu pracę magisterską. Żałowałam, że tylko jedną. Koniec wspominek. Idę teraz Aśkowym krokiem do łazienki a potem do łóżka. Tam czeka już na mnie książka i okulary. Wszystkim życzę spokojnej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Logika 16.01.07, 00:29 Ej, Mandy. C mi się z Tobą kojarzy = ale anatomicznie/bieliźniano. Pozostałe skojarzenia: mam ciepłe i puchate. A: ciepłości i puchatości są dalekie od C. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto A_skowy krok 16.01.07, 00:41 To ja też krokiem i też A_skowym i też do łazienki ( taka papuga!). Bo: rano z Kabe ( albo i wcześniej ) wstanę. I: nie wiem czy wtedy jakikolwiek krok mi się uda. Dobranoc. I: radyjko cicho gra ( dla Flo). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Flo dziękuje 16.01.07, 01:42 Za radyjko, bo bardzo lubi, jak jej gra, podczas gdy ona pracuje Za komplementy niezasłużone, ale jakie przyjemne za to:) Oraz za wszystkie ciekawostki pocztowe, które zawsze ją wprawiają w dobry humor Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Mrozik na dzień dobry 16.01.07, 08:24 Wstałam popatrzyłam za okno i ... jakaś niesmiała biel sie pokazała, a na termometrze 0. HUmorek mi sie poprawił, bo wolę gdy leciutko szczypie w nos:))) mrozik (hi, hi). Dziewczyny przyślijcie mi jeszcze raz delfinki, bo chyba coś namieszałam w swoich skrzynkach pocztowych i mi odpłynęły:( Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Mrozik na dzień dobry 16.01.07, 09:09 witajcie w naszej bajce :) u mnie mroziku nie ma, +1C i zapowiada sie ladny dzien. pisze tak na wyrost - bo jeszcze ciemno i tak naprawde to nie widac jaki sie zapowiada.. ja tez lasuch na slodkosci jestem! wlasnie sobie sniadanko jem - musli owocowe z mlekiem, doslodzone miodem :) milego, slodkiego wtoreczku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Mrozik na dzień dobry 16.01.07, 12:57 Miłego dnia, wieczoru i spokojnej nocy już teraz życzę, gdyż na forum dzisiejszego dnia nie wejdę. Ktoś, przejeżdżając dzisiaj przez moje miasto, zapowiedział wizytę u mnie. Nie widzieliśmy się równo 4 lata więc muszę coś przygotować, miasto temu komuś pokazać i ..... (jeszcze nie wiem, zależy ile czasu ten ktoś chce mi poświęcić). Papatki wszystkim przesyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto jest jakas czesc wspolna, czy sa to zbiory rozlacz 16.01.07, 00:01 A_ska: Ty sobie głowy myśleniem ( logicznym ) nie zawracaj. Ty działasz logicznie i kochasz logicznie i kochana jesteś. To: pilnuj tego i takiego życia. I to wystarczy. Oraz: za wiersz o fotografii Ci dziękuję, i za Demarczyk = dziękuję. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Tajemnicze łasuchowanie: 16.01.07, 00:07 Wiem, że do maja muszę poczekać na degustację. Ale: może opis słodkości = już teraz? Bo: nie wiem gdzie mam myśli kierować = ciasta?, cukierki?, lizaki?, lody?.... No, gdzie? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.wawa Re: Tajemnicze łasuchowanie: 16.01.07, 20:01 Ja też poczekam na degustację do maja. Teraz spałaszuję coś miejscowego:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Tajemnicze łasuchowanie: 16.01.07, 20:04 Oczwiście miałam na myśli degustację we Wrocławiu. Degustację słodkości. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Słoneczny dzionek 16.01.07, 20:23 dziś nas powitał, nawet mnie słoneczko namówiło do wystawienia nosa z mojego dołka! Ta wietrzna i pochmurna pogoda mnie dobija. Miałam Wam wiosenne fotki wysyłać i jakoś nie mogę się pozbierać! Ale spróbuję się sprężyć! Ostatnie doniesienia z frontu kartek świątecznych - kartki od KTCT nadal brak, ale dziś dostałam świąteczne życzenia z Żywca :), wysłane 18.12.06 i na kartce jest stempel Warszawa 29.12.06, czyli krócej szło z Żywca do Warszawy, niż w Warszawie! Cuda! Ciekawe kiedy dotrze reszta? Może do Wielkanocy się uda? Ja się zastanawiam czy nie pora już Wielkanocne życzenia wysyłać? Może wtedy dotrą na czas? Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Słoneczny dzionek 16.01.07, 21:37 Jeśli chodzi o wysyłanie kartek świątecznych to,Dorotko,też sie zastanawiam .Gdyż dzisiaj dostałam,kartke ,która została wysłana 3 grudnia.A miała do pokonania tylko 200km. Co do słoneczka ,świeciło tylko godzinke,a potem zrobiiło sie pochmurnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Słoneczny dzionek 16.01.07, 22:05 A ja nie zauważyłam. Dziś naprawdę w ciągu dnia było w Warszawie słońce? Wyjeżdżam przed wschodem, a wracam przeważnie o zachodzie lub po, więc czasem przeoczę to, co w środku. Do kącika pocztowego też mogę coś dorzucić. Otóż wczoraj, czyli 15.01. przyszedł do mnie list z Warszawy ze stemplem 3.01.07. W środku było zaproszenie na konferencję na 11.01.07 = kilka dni po konferencji:) W sumie to śmiać mi się chce z tego, no bo co mogę zrobić. A konferencja jak znam życie na pewno była nuuuudna... To na dziś tyle. Na pewno jeszcze ktoś tu wpadnie i podomyka okna, pogasi światła, nastawi jakąś dobrą stację radiową dla Flo. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Słoneczny dzionek 16.01.07, 22:49 Ja: też słońca nie zauważyłam. Nawet = tego w kapeluszu. Taki ślepok ( ze mnie ) - lub taki zabieganiec. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kotek: 16.01.07, 22:51 Kiciu wesoła: jakoś weselej = gdy tu zaglądasz. Więc: wesoła kiciu = zaglądaj. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Słoneczny dzionek 16.01.07, 23:17 Naprawdę było dziś w Warszawie słońce i to nawet dość długo! Kabe, Ty w jakichś kazamatach pracujesz ciemnych czy po Twojej stronie Wisły stały chmury? U mnie w okienko od rana słoneczko zaglądało i nawet dużą część dnia niebieściutkie, bezchmurne niebo było! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Cała operacja zajeła mi tylko parę sekund... 16.01.07, 22:29 Przyszłam po rozum do głowy. Szczerze mówiąc, to: sama nie przyszłam = pomogli mi. Cała operacja zajeła mi tylko parę sekund plus czas na ..... Czyli w sumie około minuty. A więc tak: W menu OPCJE kliknełam po kolei.....". I teraz mam tak: nie połknie mi poczty ( sercem pisanej ). Dzięki i PApatki. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czlapie ja sobie przez deptak, czlapie. Wpadam do 16.01.07, 22:38 "...Wpadam do "Edeki", by co nie co dokupic i co moje sliczne oczeta widza? Malaga "Wawel-a" ...". Człowieku zwyczajny: dzięki za podpowiedź. W maju: wpadnę do "Edeki" i kupię Malagę "Wawel-a". Bo: ja lubię ( co wiadomo ) golonkę, tatar i bogracz - ale Malagę "Wawela-a" też. Tylko: ja nie wiem co to jest "Edeka". Ale: w maju nie będę sama. Będzie trzynastka, będzie Mandy = one mi podpowiedzą. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Cała operacja zajęła mi cały dzień... 16.01.07, 22:42 Jak to dobrze, że z góralami ( i z przytupywaniem ) sobotę spędziłam. Dzięki temu: może wytrwam do piątkowego wieczora? Dziś: jedna operacja ( bankowa ) zajęła mi cały dzień. Dziwne? Ej: chyba nie dziwniejsze od jednego listu cały miesiąc wędrującego ( albo i miesięcy dwa do trzech ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zabawa: 16.01.07, 22:47 Ci od zabawy z góralami ( i z przytupywaniem): ciągną mnie na zabawę ( nad jezioro ). Dokładniej to ma być tak: ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem. Ci od zabawy ( z przytupywaniem ): chcą mi ( nawet) własną babcię pożyczyć. Obecność ich własnej babci = ma mi wyjazd umożliwić. Ale: dziś miałam tyle atrakcji = że mi się nawet zabawy nie chce ( choć to ma być nad jeziorem!). Może: jutro wstanę i pójdę krokiem A_ski = to mi się pogląd zabawowy zmieni. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka słodkości, słodkości 16.01.07, 23:13 KTCT: Edeka, to takie niemieckie delikatesy. Tylko skad tam "Malaga" z Wawela? Ja lubię "Michałki", tez z Wawela :) Lampeczkę czas zapalić małą. Radyjko włączam, dla Flo, dla innych lubiących słuchać muzyczki, żeby milej czas przy pracy płynął. Dobrej nocy wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Cała operacja zajęła mi cały dzień... 16.01.07, 23:18 To teraz zajrzyj Ktocosiu do foldera odzyskanych małpek, może tam Twoja wiadomość zagubiona siedzi i czeka na wysłanie :) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: słodkości, słodkości 16.01.07, 23:21 13: oj, szkoda, że to niemieckie delikatesy. Bo: to ich pewnie we Wrocławiu nie ma. A jak nie ma = to mnie tam nie zaprowadzisz. Trudno. Ale: krasnoludki zobaczę i na rynku zatańczę ( jeszcze nie wiem jaki taniec ). I kupię sobie: "Malagę", "Michałki" oraz 7 dkg galaretki owocowej ( takiej w bloku sprzedawanej, nożem krojonej i żeby sporo zielonego oraz białego miała ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zaświeciło Ci słoneczko? 16.01.07, 23:26 Dorota-zam: a co tam słychać w sprawie wiadomej ( podanie, CV )? Nic nie słychać? To wnioskuję: podanie i CV na Poczcie Polskiej złożyłaś. Więc: tempo znasz = nie denerwuj się. Odpowiedź przyjdzie ( kiedyś ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: słodkości, słodkości 16.01.07, 23:40 KTCT: Nam Edeka niepotrzebna, bo u nas Malagi i Michałki i galaretki i inne słodkości polskiej produkcji można dostac wszędzie :) Nawet ta niespodzianka, o której mowiłam Mandy. A krasnoludki już się cieszą na myśl, że ich pogłaskasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: słodkości, słodkości 16.01.07, 23:49 13. Przy słodkościach zapomniałam się oblizać na myśl o: chałwie. I: też ma być z bloku, nożem krojona ( a nóż ma być czysty!). Bo: ta blokowa jest najlepsza = z powodu smaku dzieciństwa. A ta porcyjna jest gorsza = z powodu nowoczesności. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: słodkości, słodkości 16.01.07, 23:51 A teraz: szybko i słodko zasnę ( o radyjku i światełku i ciepłościach oraz puchatościach pamiętając ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Kotek = KTCT 17.01.07, 00:04 odwiedzilam was bo od niedzieli mam czkawke, bez skutecznie ja lecze . Więc pomyślałam o Was,lecz mimo wpisu nadal ją mam. Wesołosci nigdy za wiele ,więc czasem zerkne tutaj. Teraz się żegnam ide zalać znaczy uśpić tą czkawke . Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Odwołanie: 17.01.07, 01:12 Odwołuję szybkości i słodkości. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re:Odwołanie 17.01.07, 01:15 Dotarł "Twój Styl" (Pocztą Polską, terminowo!). Jak ta poczta tak się starała = to i ja się postaram. Postanowiłam: jedną, jedyną stronkę poczytam ( a potem te szybkości i słodkości ). I: się nie dało ( nie udało ). Kolejną stronkę czytam. Ale: nie tylko. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re:Odwołanie 17.01.07, 01:30 Czytanie ze słuchaniem łączę. Płytka z "Twój Styl" = Gwiazdy polecają. Gwiazdami są: 1)K.Kolendra_Zaleska 2)M.Foremniak 3)A.Buzek 4) D.Miśkiewicz, 5)G.Woszczak 6)M.Cielecka 7)N.Kukulska 8) G.Torbicka 9)M.Góralczyk, 10)J.Fraszyńska Każda z Gwiazd jedną piosenkę/wspomnienie = poleca. A każda z piosenek w stylu = ...piosenka ci nie da zapomnieć. I ( co ciekawe! ) każdą z piosenek ( dziesięciu ) i ja wybieram. Czy to oznacza, że: ja, antygwiazda = upodobania gwiazdorskie mam?! I to gwiazdorskie dziesięciokrotnie! Co mi tam. Jutro pośpię. Dziś: upodobania gwiazdorskie mam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re:Odwołanie 17.01.07, 01:40 Dodatkowo: czytając i słuchając = jeszcze myślę. Dokładnie to: o Was, dziewczyny, myślę. A co? A to, że: "Twój Styl" kupicie ( albo Wam pożyczę ). Tylko z A_ską kłopot. To ja chyba zrobię tak: jeszcze jeden "Twój Styl" kupię = A-sce poślę. Bo: ta płytka = to już na Walentynki ( moje melodie do kochania). Więc: Walentynki rozpoczynam. Kupię, poślę. Jak to jutro zrobię, to: w Walentynki A_ska sprawdzi czy też jest gwiazdą 10 osobową. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 08:17 Każdemu z osobna i wszystkim razem: dobrego i miłego dnia oraz ciepłości i puchatości. To dobre, miłe, ciepłe i puchate = w/g indywidualnych upodobań. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 09:06 dziendoberek:) wczoraj KTCT wspomniala o chalwie i przypomnialo mi sie, ze ja mam! wprawdzie taka porcjowana - ale zawsze. O polnocy zaczelam sie chalwa delektowac I tak slodko mi sie potem spalo :) KTCT - musze sprawdzic w polskim sklepie. Tam jakies polskie miesieczniki miewaja - moze akurat Twoj Styl bedzie? (to sprawdzanie dopiero w sobote jest mozliwe) Tymczasem: Milusiego dnia zycze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 09:15 A ja się nie odzywałam, bo cały czas zajęta byłam, wprawdzie nie knajpami góralskimi, tylko zabiegami, a i oczy coś znów zaczęły wieczorem szwankować. Dlatego dziś piszę już rano, zaraz na masaż się wybieram.Potem chyba będzie spotkanie z miłą koleżanką, którą dzięki blogowi poznałam, a okazało się, że blisko mnie mieszka. Zaprowadziłam ją do swojego masażysty i jest zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 10:53 A_ska: otrzymujesz zakaz sprawdzania ( w sklepie z polszczyzną ). Bo: ja już kupiłam, do koperty wsadziłam, za chwilę zrobię pocztowanie. Muszę tak zrobić, bo: słownym trzeba być. A ja: wczoraj ogłosiłam inaugurację Walentynek. No, to: dziś inaugurację zrobię ( tą wysyłką ). Bo: zanim do Ciebie dotrze = to już 14 luty będzie. Ma dojść płytka z dziesięcioma piosenkami. To będzie dla Ciebie = po jednej piosence od każdej/każdego z nas. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 18:30 Pocztówka świąteczna od KTCT doszła po miesiącu, natomiast aniołek z Dublina z Irlandii goszedł na 3 dzień od wysłania.Zaczynam wierzyć w cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 19:54 Hanula: powinna policzyć ( ale mi się nie chce ) = ilość kilometrów z miasta mego do Twego. Potem to przez ilość dni ( wędrówki pocztowej )podzielić. Wyjdzie średnia prędkość listowa ( w przypadku wysyłki z miasta mego ). Mając średnią prędkość pocztową: mogę obliczyć termin dotarcia piosenek do A_ska. Ale: wspomniałam, że mi się nie chce. Cały dzień liczyłam cyferki różniste. To = teraz od cyferek uciekam. I: A_ska to zrozumie = bo A-ska jest rozumiejąca. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 20:30 Kocham piękno. Więc: kocham piękno Wam wysyłam. Jest to przesyłka uszno/oczna. Mam nadzieję, że: a) załączy się, b) otworzy się, c) zapcha Wam skrzynkę nie w % 100 ( a tylko w 79% ). Jeśli się nie załączy ( lub załączone nie otworzy ),to: nadal piękno będę kochała ( ale Wam go nie pokażę). --- PApatki P.S. Tym pięknem uszno/ocznym leczę się po dzisiejszym dniu: cyferkach, tabelkach, podpisach, pieczątkach i rozmyślaniach na tematy szarawe. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 21:33 Jak człwiek ma spokojnie rozmawiać,pisać ,jak serwer gazety chodzi jak ślimak ,logowanie chce 6 razy na minute :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 21:46 Kiciu: fakt, jak ślimak. Ale w tempie ślimaka młodego i zdrowego ( a nie starszawego i zagrypionego ). Więc: nie jest dobrze - ale nie jest tragicznie. Wyślę Ci coś uszno/ocznego. Tylko: czy tempo ślimaka młodo/zdrowego pozwoli Ci na słucho/widz? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Realizacja zamówień indywidualnych. 17.01.07, 21:52 tu masz racje ,aż tak zle nie jest , ale mogło by być lepiej. Mimo to jestem :-) ,i nic i nikt mi humorku nie popsuje . Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Małpowe wesołości: 17.01.07, 22:21 Dzięki, dotarło i podobało się.. Ale: ja tam widzę głównie miłość (w załączniku nr 1 ) i głównie sex ( w załączniku nr 2. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Małpowe wesołości: 18.01.07, 07:18 Kicia: racja po stronach obu ( Ty i ja ). Bo: to były wesołości. A składały się z miłości ( w tym i łóżkowej ). Bo: takie umizgi, spoglądanki ( w oczy ) = to miłosne. I: takie rozłożenie się = też mi się z miłością kojarzy ( i to łóżkową ). Mówisz, że kojarzenie: mam coś krzywawe? Może. Ale: dopóki w kierunku miłości się krzywi = to niech się krzywi. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dzień: 18.01.07, 07:21 Dzień: śliczny będzie. Cały w uśmiechach i szczęśliwościach. I z efektami zamierzonymi. Tak sobie postanowiłam i tego innym życzę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Małpowe wesołości: 18.01.07, 11:19 Ja nie twierdze ,ze sie krzywi, może to ze mna cos nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wczorajsze gwiazdowanie: 17.01.07, 22:25 Na skutek wczorajszego gwiazdowania: dziś mam planowane wczesne uśpienie całej siebie. Zaraz zaczynam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Wczorajsze gwiazdowanie: 17.01.07, 22:37 KTCT ,ja tam nic takiego nie odczytałam :P <mysli>moze mój umysł jest uspiony. Ech ide się przespac Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka zapychanie skrzynki 17.01.07, 23:23 Mi też coś serwer szwankuje Napisałam odpowiedź na poczcie, ale nie wiem, czy poszło, bo co chwilę każe mi się logować. To się powtórzę :) KTCT: piękno od Ciebie otworzyło się, słyszalnośc dobra była bardzo mi sie podobało i: bardzo proszę o częstsze zapychanie skrzynki takimi cudnościami :) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Zaświeciło Ci słoneczko? 18.01.07, 00:39 CV już chyba odleżyn dostało, a może w koszu wylądowało? Cisza panuje, nadzieję już straciłam, pewnie już wszystkie miejsca zajęte, chyba podania wg alfabetu układali a może wg dat urodzenia (od najmłodszych rzecz jasna zaczynając)! PS. Szkoda, że moja skrzynka @ nie jest po drodze dla różnych cudności, żeby nie Hanula, to można by ją chyba zlikwidować :((( Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaświeciło Ci słoneczko? 18.01.07, 07:09 Dorota: uszno/oczne Ci posłałam ( teraz ). Może ciężkawo się otwiera ( ale 13 zgłasza, że jest otwieralne ). Twoja @ ( że na uboczu )? Sporadycznie wpadasz. To człowieki i ludziska myślą sobie, że: sporadyczność Ci odpowiada. Wpadaj częściej. I: zapisz się na majowanie we Wrocławiu = w ramach antysporadyczności. A CV? Złóż ich 100 lub 166. Kiedyś ( pewnie przed wojną ) = mówiono tak: do trzech razy sztuka. Teraz należy mówić: do skutku sztuka. Więc: składaj do skutku ( pozytywnego ). Powodzonka. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dzień 18.01.07, 08:04 Również życzę wszystkim dobrego dnia i sobie też, bo już się niezbyt dobrze zaczął. Może za to dobrze się skończy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dzień 18.01.07, 08:08 Zaspałam:) I nie pojechałam tam, gdzie planowałam pojechać rano. Teraz już za późno i nie zdążę, bo odległości w Warszawie są takie, jakie są a i korki też. Zaczynam więc od drugiego punktu programu dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dzień 18.01.07, 09:15 Doszły, otworzyły się i zagrały (zaśpiewały) pięknie wszystkie 50. Zatkało mnie z wrażenia tak bardzo, że do teraz trzyma:)))) Piękne dzięki:)KTCT!!! W związku z tym na pulpicie mam zielone buteleczki z kropeleczką też zieloną. To tak chyba wiosennie. Za to za oknem wieje i pada więc sobie jeszcze raz obejrzę "piękności świata jedyne":)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dzień 18.01.07, 09:18 Kabe zaspala, a ja dla odmiany obudzilam sie o 4:45. A budzik nastawilam na 7:00. I od przebudzenia sie do budzika juz nie zasnelam. dziwne, bo ja nigdy nie mialam problemow tego typu! Ale: wczoraj o czyms (niemilym) sie dowiedzialam. To cos dotyczy mnie i moich finansow - w relacjach kolezenskich. tzn. wydawalo mi sie do wczoraj ze kolezenskich - dzis mysle: pseudokolezenskich. Wplyw na to co sie dowiedzialam mam (chyba) zaden, no wiec: po co mi ta wiedza? ehh, życie... Milego dnia wszystkim zycze :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dzień 18.01.07, 11:19 A ja na dzień dobry obejrzałam sobie raz jeszcze śliczności, teraz trochę pogłówkuję, jak coś z tego ustawić na pulpicie i od razu będzie mi lepiej, chociaż grało i śpiewało mi tylko w głowie:) Aśka, nos do góry. Wiedza może do niczego Ci nie potrzebna, ale mówią, że lepszy znany wróg niż nieznany przyjaciel:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Zaświeciło Ci słoneczko? 18.01.07, 17:34 Na majowanie się zapisałam!!! Wpadam codziennie, a że nie gadam? No cóż ja raczej małomówna jestem, a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo w dołku ciągle siedzę, to co marudzić mam? Co do CV to podobno mam nie tracić nadziei, mam być na rozmowę wezwana, ale...... :((( Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zaświeciło Ci słoneczko? 18.01.07, 19:18 No właśnie! Zupełnie ten temat CV ucichł. Ale tylko wizualnie. Każda z nas czeka i trzyma kciuki za powodzenie:)) Dorota-zam: jesteśmy z Tobą myślami, bo kciuki trochę zajęte mamy:))) Majowanie wygląda coraz bardziej obiecująco. Jak jeszcze uda mi sie wcześniej spotkać z Mandy:))) ... to będzie pewnie jeszcze lepiej (przynajmniej dla mnie, bo nie bedę taka "nowa") Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Acha! 18.01.07, 19:19 Zapomniałam powiedzieć, że teraz już w pracy na kompie też mam jeden z pięknościowych obrazków od KTCT:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Acha! 18.01.07, 20:56 DO Ktct NAPISAŁAM @, ŻE PIĘKNOŚCI DO MNIE DOTARŁY. Dorotko - cieszę się, że Tobie i Parmesanowi moje głupotki- śmiesznotki się podobają. Nikt oprócz Was mi za to nie dziękuje ( czasami KABE), więc pomyślałam, że po prostu nie oglądacie i kasujecie przed zobaczeniem, bo czasu ani chęci nie macie. Prosiłam kiedyś, żeby szczerze do mnie o tym napisać - odzewu nie było. Strony mojej ani blogu też chyba nikt nie czyta, bo komentarze mam sporadyczne (KASBE< DORCIA< ostatnio czyli dziś KTCO. Polecam Wam więc jeszcze raz; hanula1950.blox.pl Jest anielica, którą z Dublina w 3 dni dostałam, a na haneczka1950.blox.pl jest o tym, jak nas rząd znów w pióro robi Watro przeczytać. Szkoda Dorciu, że tak z CV wyszło, ale takie jest życie. Jestem niereformowalną optymistką i myślę, że jak nie z tym, to z czym innym Ci się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Słucho/oglądalności: 18.01.07, 20:59 Dziewczyny. Cieszę się, że pochwaliłyście słucho/oglądalności, bo: trochę się martwiłam = że Wam zapchajskrzynkę posyłam. Skoro pochwały = to mi zmartwienie ( to trochowe) minęło. Oraz: teraz ( po Waszych pochwałach ) jeszcze do kogoś poślę. Bo: już wcześniej chciałam do kamlota posłać - ale się bałam, że się wygłupię. Chwalicie = to się nie wygłupię, poślę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kredyt? 18.01.07, 21:42 A_ska: nie mów nam, że o kredyt chodzi. Bo jeśli o kredyt, to strata podwójna: - kredyt zaufania szlag trafił, - a i Twe pieniądze jak wyżej. Wniosek: z dużą szybkością i na dużą odległość = winnaś od takiej koleżanki uciec. Wniosek drugi: teraz znasz prawdę ( o tej koleżance ). Więc: już Cię więcej nie nabierze. Jej skomlenia i jej zapewnienia = odczytasz nie jako prawdę a jako grę. I dlatego: straciłaś trochę swojej forsy - ale nie całość. Marne pocieszenie? Jak marne? Przecież: gdyby ta koleżanka dalej swą grę prowadziła = to by Cię w skarpetkach ( i to podartych ) puściła. Taka małpa! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Radio Kabe ( nowe! ). 18.01.07, 21:49 Kabe. Gdyby tak zdjęcie tego cudnego radyjka ( nowego ) do mnie dotarło, to: też bym sobie pośpiewała melodyjkę z jego brzucha. P.S. Przyznaję: ciekawa jestem jak radyjko wygląda i jak się nazywa. Więc = zdjęcie ( jeśli można to radyjka z kotem ). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Radio Kabe ( nowe! ). 18.01.07, 21:56 Kabe: dla mnie to zdjęcie = nie musisz. Ale: dla A_ski i trzeba i warto. Bo: niech dziewczyna wie, że nie wszystkie koleżanki są świniowate. Niech poczuje: bezinteresowność naszych kontaktów. P.S. A-ska: Ty szybko przestań ową osobę nazywać koleżanką. Ponieważ jakoś trzeba ją nazywać = to ją nazwij słówkiem adekwatnym do postawy, zachowania, postępków. Lub słówkiem adekwatnym do braku postępków ( brak spłaty rat ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo.... 18.01.07, 21:29 Dorota-zam. Twierdzisz tak: "...a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo w dołku ciągle siedzę, to co marudzić mam? ...". A ja twierdzę tak: psa masz. Pies jest wesoły i wesołości ( oraz śmieszności ) wyczynia. I mężczyznę masz ( a nawet kilku ). Każdy z nich różne wesołości i śmieszności produkuje ( każdego dnia ). Czasem coś Ci się uda ( np. zupa grzybowa ). Pyszna zupa grzybowa jest wesołością ( nawet nagrody można za nią zbierać ) lub telewidzów zupą zachwycać ( w "Kawa czy herbata"). Można się pochwalić brakiem kłótni z sąsiadami, przerobieniem niemodnej spódnicy na modną, narysowaniem lub wyhaftowaniem a nawet śpiewaniem ( może być i łazienkowym ). Przecież widzisz, że: my tu o życiu ( zwykłym ). A ono: składa się z drobinek. Drobinką ( wesołą) jest też: i pies i spódnica i zupa i "... gdy jajko roztłukujesz ładnie...". Dlatego: pisz o rzeczach małych i zwykłych ( bo i te wesołe bywają ). Nie pisz o rzeczach zbyt mądrych , bo nasz wątek: - nie jest kursem filozofii, - nie jest konkursem na mądrość i piękność, - nie jest płaszczyzną rywalizacji między nami. Nasz wątek jest zwyczajny. To o spaniu ( lub braku snu ) = też można pisać. -- Dousłyszeniowe i dozobaczeniowe PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo 19.01.07, 19:11 Psa mam, pies jest przesłodki, mężczyzn mam na stanie 3, ale oni to raczej problemy produkują niż wesołości! Z gotowania to ja się nie cieszę, bo co z tego, że coś dobrego zrobię, jak przeważnie znajdzie się jakaś maruda, która tego nie lubi!!!Z sąsiadami (jednymi) ostatnio też się trochę kłócę, a właściwie to oni ze mną! Rysować i haftować to raczej nie będę, po co ludzi straszyć!!! No to sobie pomarudziłam, może nikt tego nie przeczyta, bo jak nie ma forum ustawionego od najnowszego, to zginie w pomroce dziejów!!! Hi, hi!!! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
nieswietymikolaj Re: a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo 19.01.07, 19:31 bo hip hip hura nareszcie Was znalazłem buziaczki i całuski posyłam Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 A jednak istniejesz! 19.01.07, 20:13 Jak dołączyłam do grupy, to byłeś bardziej wirtualny, niż rzeczywisty. A jednak istniejesz i robisz kapitalne zdjęcia. Czy może bywasz blisko Bieszczad, moich ulubionych gór?:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: A jednak istniejesz! 19.01.07, 21:14 zaza7 napisała: > Jak dołączyłam do grupy, to byłeś bardziej wirtualny, niż rzeczywisty. A jednak > istniejesz i robisz kapitalne zdjęcia. Czy może bywasz blisko Bieszczad, moich > ulubionych gór?:)))) > Pozdrowionka W dalszym ciągu jest bardziej wirtualny niż rzeczywisty. Ale wierzyć trzeba w jego istnienie, w końcu to nieświęty-święty mikołaj. A z mikołajem tak to już jest, że wszyscy na niego czekają, a on się przecież nie rozerwie:) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: A jednak istniejesz! 19.01.07, 21:27 Flo, to takie fajne i miłe, gdy się wie, że jest chociaż bardzo zajęty:))) Aśka: u mnie oczy już nie te same:))), ale bardziej dokuczają mi rączki, paluszki, i ramiona. No cóż, jeśli masz listę, to wiesz, że takie typy jak ja, to mają:))) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo 19.01.07, 20:15 Melduję się, że jestem, przeżyłam jakoś tą wczorajszą wichurę. Momentami straszno było, kiedy nie było światła, a za oknem się błyskało że hej - kto to widział burzę w środku stycznia?! Próbowałam się wczoraj do was odezwać, ale w tym momencie zgasło światło, więc nic z tego nie wyszło, bo ciemności egipskie nastały (prawdziwe, bo nic widać nie było) Ale i tak noc nie przespaną miałam, bo wiało i huczało. Melduję również, żę Mandy cała i zdrowa, bo się dziś z nią widziałam. Flo dziękuję za serdeczności. Kabe za pamięc. Na szczęście nie wywiało nas :) Kociaków zadnych nie dostałam :( O Mikołaj się odnalazł!! Fajnie. Moze tez zapiszesz się na majówkę wrocławską? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Burza w środku stycznia 19.01.07, 20:19 Do mnie też ta burza doszła. Jak zaczęło grzmieć i błyskać wyłączyłam wszystko co mogłoby się spalić i też nie próbowałam się łączyć. Teraz jeszcze trochę wieje, ale nockę może prześpię. Dorota, czy Ty może wyszywasz?:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka wyszywanie 19.01.07, 20:37 Zaza: Ja wyszywam czasami obrazki. Bardzo to lubię, bo można fajnie odpocząc przy takiej pracy :) a jak się już zabiorę za haftowanie, to nie wiem, kiedy skończyć :) Dziś pewnie pójdę wcześnie spać, trzeba odespać nieprzespaną noc. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: wyszywanie 19.01.07, 20:45 Ja też wyszywam,teraz kończe dwa delfiny. Ale na nastepne obrazki nie mam pomysłu Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 automat spamujący 19.01.07, 20:49 odwiedzilam Nieswietego (na blogu) tamże cudne zdjecia obejrzalam, chcialam spontaniczny komentarz dołączyć i co? i tak mi napisalo: "Tempo wpisania komentarza wskazuje, że być może jesteś automatem spamującym." w kazdej sytuacji czegos nowego mozna sie o sobie dowiedziec :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: automat spamujący 19.01.07, 20:58 Dziewczyny ja pytam, bo wyszywanie też mnie uspakaja. Kiedyś komuś odpowiedziałam, że jest to taka przystań, odskocznia, sposób na wyciszenie skołatanych nerwów. Bardzo to lubię i też jak zacznę, to nie mogę się oderwać.:))))) Pozdrowionka P.S. Też byłam u Nieświętego na zdjęciach, ale mnie tam nic nie wypisało:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: automat spamujący 19.01.07, 21:12 Bo tak mówią Ci co nie umia tego robić, każdy człowiek ma inne pasje, Ty lubisz haftować i tego sie trzymaj. Wielu moich znajomych smieszy to,że pisze wiersze,bajki dla dzieci,czy małą powieść.I ,że zamiast isc na browara to wole mecz piłki nożnej czy siatkówki oglądac. Dlatego , niech się śmieją ,a Ty rób dalej to co lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: automat spamujący 19.01.07, 21:15 Kiciu, bo to jest tak: ja odpowiadam to co czuję, i już. Jeżeli ktoś nie ma pasji to jego problem, bo chyba bardzo się nudzi:) Najważniejsze to spróbować zrozumieć i zaakceptować:))) tak jak to tutaj robimy:))) Dzięki:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: automat spamujący 19.01.07, 21:17 ja nie wyszywam/nigdy nie wyszywałam. Ale kiedyś całkiem fajne rzeczy na drutach umiałam wyczarować. Kiedyś - bo teraz oczy już nie te same, a i z racji wykonywanego zawodu staram się ich nie nadwerężać. Zaza, widać Ty wpisywalaś komentarz w tempie prawidłowym, a ja w tempie wskazujęcym na ... bycie automatem. hmm, a może ja jakimś cyborgiem jestem?? i nawet o tym nie wiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: automat spamujący 19.01.07, 21:23 A_ska, widocznie za szybko pisałaś, skoro potraktowana zostałaś jako automat :) Ja też wpisałam się u NSM i nic mi nie mówiło o automatach :) Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo 19.01.07, 21:08 Rozumiemy twoją radość wielką, że nas znalazłeś. A myśleliśmy, że tak dobrze się schowaliśmy:)))))))))) nieswietymikolaj napisał: > bo hip hip hura nareszcie Was znalazłem buziaczki i całuski posyłam Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Zaświeciło Ci słoneczko? 18.01.07, 19:19 Dorota, ciesze się, że na majowe się zapisałaś:) Obejrzałam zdjęcia od KTCT i podobnie jak zaze7, rzuciło mnie na kolana to samo zdjęcie. Też myślałam, aby je wstawić na pulpit, ale dopiero jak się zrobi zielono to zrobię, teraz mam jakiś lodowiec, a właściwie górę lodową. Dziś słoneczko nie świeciło, ale za to zaświeciło mi "Słoneczko". Wiatr teraz jest trochę zbyt duży, ale w sumie w Warszawie możemy się cieszyć z niego, bo przewietrzy trochę miasto i od razu powietrze jest bardziej czyste, można normalnie oddychać. Zajrzę poźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Moje nowe radio :) 18.01.07, 21:37 Jak ja lubie jak mi moje nowe radio gra tę piosenkę:) Dzięki ci radyjko, może nie wiesz, że cię słucham? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Moje nowe radio :) 18.01.07, 21:47 KaBe, jaka piosenke gra Twoje nowe radio? bo ja podchwycilam Twoje spiewanie - znaczy sie tez teraz spiewam: La,la,la-la-la i ulozylo mi sie w melodie Bajmu nie ma wody na pustyni.. moze byc? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Kredyt? 18.01.07, 21:48 A_la, też w pierwszej chwili pomyślałam o kredycie. Może nie będzie tak źle, może wszystko się wyprostuje. Człowiek wierzy ludziom i później dopiero się okazuje kto zacz> Na szczęsie uniknęłam takiej historii, ale było blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Moje nowe radio :) 18.01.07, 21:59 KTCT, moje nowe radio nie jest takie nowe, więc nie będę go fotografować. Nowa jest tylko stacja, którą sobie nastawiłam i ostatnio coraz częściej nastawiam. Ta stacja też nie jest taka nowa, bo chyba jest w eterze juz perę lat. Przyznam, że ukochana przez Hanule i Mandy "Trójka" już mnie coraz częściej drażni. Nie moge słuchać niektórych osób, po prostu nie mogę! Natomiast tu jest mało słów, mało polityki, a dużo muzyki:) A_ska, ta piosenka to nie Bajm! To piękna ballada, Mandy penie by zgadła:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 18.01.07, 22:06 Chyba się pożegnam. Coraz wolniej chodzi serwer, ciągle mnie wylogowuje. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dobranoc 18.01.07, 22:16 Dziś, o 7:21, pisałam ( proroczo i nakazująco ) tak: " Dzień: śliczny będzie. Cały w uśmiechach i szczęśliwościach. I z efektami zamierzonymi. Tak sobie postanowiłam i tego innym życzę." Ponieważ: nie każdy każdemu uśmiechy dziś dawał a i te szczęśliwości coś małe lub żadne, to: Kabe ma rację = dobranoc. Może jutro nam się uda = z uśmiechami i koleżankami prawdziwymi ( oraz bez kredytów maści każdej ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobranoc 18.01.07, 22:21 KTCT, masz oczywiscie racje - chodzilo o kredyt zaufania. Nie o kredyt finansowy. Te pieniadze byly "extra" (taki bonus, wcale na nie nie liczylam)- wplynely na konto kolezanki i zgodnie z wczesniejsza umowa powinny byc do podzialu, ale nie zostaly podzielone, a fakt ich wplywania na konto zostal zatajony przede mna. Nie chodzi o te pieniadze - troche mnie boli, ze taka glupia = naiwna jestem Na przekor wszystkiemu - spiewam sobie i tanecznym krokiem (po domu) chodze :) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia KTCT,Hanulka,Flo = wesoła @ 18.01.07, 22:30 może Wam sie kotki spodobają:) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kredyt: 18.01.07, 22:49 A_ska, Rozumiem Cię, bardzo rozumię, bo: też potrafię stracić. Ale: jak ktoś nadużyje mego zaufania = to mi się dobre wyrazy i dobre uczucia gubią. A w ich miejsce wchodzą... Dlatego: rozumiem Cię, bardzo rozumiem, całkowicie rozumiem. Nie będę Cię pocieszać. Sama to musisz w sobie i z sobą przewałkować. I wnioski wyciągnąć. Mam nadzieję, że na etapie wnioskowania jesteś ( a może i dalej ). Kochamy Cię bardzo. I: nic od Ciebie nie chcemy. Bo: kochamy Cię za to = jaka jesteś a nie za to, co można od Ciebie wyciągnąć lub jak się wzbogacić Twoim kosztem. Zgłaszam: nie cierpię pasożytów i mam wstręt do przebierańców oraz ludzkich kameleonów. Zwierzątka /kameleony bardzo przepraszam za użycie porównania do ludzi. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Kredyt: 18.01.07, 23:05 KTCT kochana :) ale mi sie mordka smieje, jak Twoje posty czytam, chyba zaraz za telefon zlapie! moge? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 brak odpowiedzi 18.01.07, 23:17 czy brak odpowiedzi nalezy rozumiec jako potwierdzenie, czy jako zaprzeczenie? no, jak mam sie dowiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Kredyt: 18.01.07, 23:19 1) Ja siedzę i czytam i myślę i na @ odpowiadam ( na wszystkie, dzisiejsze, odpowiedziałam ). 2) Kto nie śpi, kto może i kto chce = może do mnie dzwonić ( Sławek też! ). 3) Tylko proszę by nie dzwoniły/li przebierańcy i człowiecze kameleony. Bo: dzień był trudny. To niech chociaż wieczór i noc = będą z uśmiechem. 3) A_ska: ja na Twój telefon = to bardzo i chętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: KTCT,Hanulka,Flo = wesoła @ 18.01.07, 22:56 Kiciu: spodobały mi się kotki ( dzięki ). Ale: znowu ( na plan pierwszy ) miłość mi się wepchała. Mówisz, że nie? Jak nie? Przecież widzę wyraźnie: łóżko, przytulanki i pyszczki z wyrazem " dobrze było.... ". --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: KTCT,Hanulka,Flo = wesoła @ 18.01.07, 23:04 KTCT ,teraz celowo wyslałam te śpiochy by zrobiło Wam się cieplej na sercu,że nadal o Was myśle .I ,że jeden kotek,zawsze będzie o Was myślał. Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: KTCT,Hanulka,Flo = wesoła @ 18.01.07, 23:29 Podobają się kotki, podobają. I o ile cieplej się od razu zrobiło. Dzięki, kiciu Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 dobranoc 18.01.07, 23:02 no to juz wszystko wiecie, o co z tym kredytem zaufania chodzilo, a mnie jest lzej jak sie Wam tu wyplakalam, Dorotko! ten watek nie jest tylko po to zeby same radosci dzielic - ponarzekac tez sobie czasem trzeba :) trzymam kciuki za dalsze losy Twojego CV! A teraz powiem Wam: dobranoc i tanecznym krokiem do lazienki, a potem do łóżeczka sie udam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dobranoc 18.01.07, 23:20 Nieeeee, przy takiej pogodzie nie mogę zasnąć :) Gwiżdże coś, wiatr za oknem szaleje, deszcz pada i o szyby dzwoni. Lubię jak wiatr wieje, bo oczyszcza powietrze w Warszawie, ale bez przesady! Co to za wichura! A deszcz może mi odświeży okna z kurzu? To by była druga korzyść z tej wichuro-ulewy. Wyobrażam sobie co by było, gdyby zamiast tego deszczu od kilku dni padał śnieg. Zasypałby nas i klęska by była :) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Różności pełne serdeczności 18.01.07, 23:53 Serdeczności dla kici, ale jej dziękowałam już za kotki. Kiciu, dzięki, że o mnie pamiętałaś. Serdeczności dla a_ski. A_ska, poszukaj w tym dobrych stron. Plusy mianowicie tej sytuacji są takie, że już wiesz, że ona nie jest twoja koleżanka. I nie jest warta twych emocji, nerwów i bezsennej nocy. Ty możesz spokojnie popatrzeć w lustro. Ciekawe, co ona w nim zobaczy? Przytulam się do ciebie i przekazuję ci cały mój spokój (hi hi, co to jest?) i uśmiech. Ty jesteś tego warta. Serdeczności dla doroty. Za to, że zapisała się na majowanie. Za to, że złożyła CV. Dorota, więcej wiary!!! Zadzwonią!! Serdeczności dla ktotocoto. Za to, że jest. Dlaczego nie dostałam dużo tego zielonego i co to jest?????!!!!! Serdeczności dla mandy. Mandy, mogę zostać do poniedziałku we Wrocławiu. Liczę, że tę noc spędzimy wspólnie:) Całkiem spokojnie wypijemy kolejne piwo. Serdeczności dla kabe.Kabe, co z twoim majowaniem???? Nie daruję ci tej nocy:) Serdeczności parmesanowo-trzynastkowe. Niewykluczone, że niedługo nie tylko wirtualne:) Serdeczności dla hanuli. Dzięki tobie spotkania z komputerem dają mi przyjemność:) Serdeczności dla zazy, która wpadła i została, ale wcale jej się nie dziwię, bo my przecież po prostu fajni jesteśmy:) A teraz muszę wracać do pracy, buuuuuuuu:(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Różności pełne serdeczności 19.01.07, 00:09 Flo, moje majowanie jest w planie :) No, chyba, że Mandy jeszcze mnie nie wpisała na rezerwową listę? Natomiast wpadłam tu po wysłuchaniu i obejrzeniu w Tv wiadomości z Wrocławia i okolic. Dziewczyny: Szczęśliwa13 i zaza7! Trzymajcie się jakoś, aby Was nie wywiało i nic Wam nie uszkodziło. U Was podobno szaleje strrraaaszna wichura. W takim razie ta u nas to mały pikuś. Może zelżeje zanim do nas dojdzie? Przesyłam Wam serdeczności i do .. dobrego ranka. Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Kabe!!!!!!!!!!!! 19.01.07, 00:21 Na jaką rezerwową? To ma być lista podstawowa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto ja na Twój telefon = to bardzo i chętnie. 19.01.07, 00:53 Kończyłam pisanie tego: "... ja na Twój telefon = to bardzo i chętnie." A tu telefon = dzwoni, mocno. Myślę sobie: spokojnie, dzwoniący/ca , spokojnie poczekaj, ja teraz do A_ski piszę ( muszę jej powiedzieć, że może zadzwonić ). Napisałam, wysłałam do telefonu podbiegłam. Podnoszę - a tam A_ska. Cała ona! Poczuła, że może, że chcę, że czekam = zadzwoniła w momencie mego pisanio/zgody. Długo rozmawiałyśmy ( na jej koszt ). Cała A_ska!. Jak już traci, to traci!. Sporo pieniędzy straciła ( wiadomo = "koleżanka" ), to sobie pomyślała: cóż, żyje się raz, porafię stracić = i zadzwoniła ( na własny koszt ). Co mówiła? Sporo. O sobie ( i fizo i psyche ). Co ja mówiłam? Też o sobie ( i też fizo i psyche ). I nic więcej, bo: mnie się wydaje, że ja mam tylko te dwa wymiary = fizo i psyche. A jeśli się mylę, jeśli mam i wymiar trzeci: to jeszcze o tym nie wiem. A-ska: DZIĘKUJĘ. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dlaczego nie dostałam dużo tego zielonego... 19.01.07, 01:01 Flo: Dlaczego nie dostałaś dużo tego zielonego? Bo się bałam, że to jest zapchajskrzynka. Ale: skoro chcesz wiedzieć, co to jest, to: już wiesz ( bo już wysłałam ). Oraz: rekord pobiłaś. Jest to rekord Twój i rekord miesiąca ( w kategorii wypowiedzi wielowątkowej, skrótowo/wyczerpującej i informacyjno/zapyto/porządkującej ). Dziękujemy Flo: za wkład w pielęgnowanie tego, co między nami jest. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 01:20 Takie pytanie zadała na forum niejaka natalia. No więc odpowiadam: nie zdarza się. Komóra mi służy do dzwonienia albo esemesowania, nie do zabawy. Do zabawy to ja sobie wybieram dużo bardziej interesujące gadżety. A na imprezy chodzę nie po to, żeby bawić się komórą. Ba zabawa komórą jest zabawą indywidualną. A ja chodzę na imprezy zabawiać się grupowo.A jak impreza jest nudna, to z niej wychodzę, bo życia mi szkoda na marnowanie czasu na nudnych imprezach. I wtedy, bardzo interesująco siedząc w bardzo interesującym fotelu, oglądając bardzo interesujący program w bardzo interesującym towarzystwie własnej osoby, mogę się pobawić komórą!!! :)))))))) A wy? Zdarza wam sie bawić komórą na imprezach? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 01:36 Flo: nie zdarza mi się ( nigdy! ). Szerzej o tym = jutro. Bo: teraz chcę, by mi się zdarzyło: poleżenie i pospanie. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 02:45 spieprzajdziadu.com/pics/gosiewszczyzna.gif usmialem sie setnie Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 08:00 Na imprezie bawić się "komórką"? Dzieciom pewnie się to zdarza, bo czasem mają trudności w nawiązywaniu lub podtrzymywaniu kontaktów i dlatego zadają takie pytania. Ja natomiast bardzo sobie cenię inne komórki i dbam o nie:) Nie zawsze mi to wychodzi/ło, ale przynajmniej się staram. Pamiętam też z dzieciństwa, jak kiedyś podczas zabawy w chowanego schowałam się w komórce dziadka, ze zmęczenia zasnęłam i szukali mnie do poźnego wieczora. Ale to były fajne czasy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Huragan Cyryl 19.01.07, 08:03 Mimo tej wietrznej pogody, życzę wszystkim dobrego dnia. Mam tylko prośbę do tego huraganu: Cyryl, uspokój się! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 09:11 Odpowiadam na tytulowe pytanie: nie, nie zdarza mi sie. ani na imprezach, ani w ogole! Pod tym wzgledem - dzieckiem juz nie jestem :) dziekuje wszystkim za wczorajsze wsparcie psycho. Wasze cieple i puchate bardzo mi sie przydalo :)) a dzis - dzieki Bogu, juz piątek! milusiego, spokojnego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 11:13 Zwykle się nie bawie:) Ale jeśli impreza jest nudna ,puszczam sms`a do kumpla by mnie wyciągnał ,pod jakimś ważnym pretekstem. Jeśli imprezka jest cudna ,to komórka siedzi cicho Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Huragan 19.01.07, 13:27 Wczoraj i dzisiaj do południa wywiało u mnie tylko prąd!:))))) Dlatego teraz dopiero poczytałam:) Flo! Dzięki, że gdzieś tam w pamięci jestem, u Ciebie też!:)) Te moje próby z zrzucaniem na pulpit obrazków to może tak tylko do tych co siedzą trochę bardziej w komputerach, niż pozostałe dziewczyny i może chłopaki:))) Piątek jest bardzo dobry, bo tyle laby przede mną, że fajnie trochę polabować i poczytać. Mogłabym tak jeszcze długo ale mam tylko jedno do Kici: może byś tak mnie wzięła pod uwagę rozsyłania kiciusiów?:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Zaza 19.01.07, 13:57 naprawiłam swój błąd i wysłałam 4 @ kiciusiów . Pozdrawiam serdecznie Kicia/Ania Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zaza 19.01.07, 17:11 Wszystkie @kiciusie doszły i miałam co oglądać. Na forum nie mogłam odpowiedzieć, bo "wywalało":( mnie z gazety co trochę. Teraz spokojniej za oknem i w domu. I serwer nie komunikuje o wylogowaniu:)) Pooglądałam zdjęcia z serwisów po wichurze i włos na głowie się jeży:))) Dobrze że u nas jakoś bez większych katastrof się obyło. Sąsiad tylko musiał naprawiać dach na komórce:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 17:49 Kochani: ja Was douczam. Douczenie polega na: wyjaśnieniu = jak się piękności zwą. Trochę szkoda, że nie ja to przetłumaczyłam. No, ale: jak miałam ja = skoro ja ni w ząb ( ani nawet w ząbek ) francuskiego czy holenderskiego. Mało tego: nie dość, że nie przetłumaczyłam = to Wam jeszcze cudzą pracę tłumaczeniową podaję ( jak na patelni ). I: podaję bez uzgodnienia z autorem ( tłumaczem ). Ale: tłumacz jest fajny ( a nawet jeszcze więcej ) = to mi chyba wybaczy ?. A może zrobimy tak: zamiast zapłacić za tłumaczenie (forsą ) = zapłacimy dobrymi myślami i dobrymi życzeniami dla tłumacza? Zgadzacie się ? O, to fajnie. Więc = trzeba zrobić tak: każdy, kto z wersji przetłumaczonej skorzysta = pośle tłumaczowi ciepełko, puchatość i dużo dobrych ( spełnialnych!!!) myślo/życzeń. Tym sposobem = spłacimy dług. 1. Zaklinaczka jesieni 2. Zielona linia 3. Cząsteczka świata w mojej dłoni 4. Tętent kopyt 5. Barani bunt 6. Mały cud 7. Panowie deszczu 8. Posiłek 9. Flirt 10. Kameleon 11. Czerwony Młyn 12. Płaczące dziecko 13. Zwątpienie 14. Kropla 15. Dwoje ze spodni 16. Słoneczna enklawa 17. Jesień 18. Podróż w nieznane 19. W jesiennym nastroju 20. Pąsowa pokusa 21. Wschodzące marzenie 22. To będzie ładny dzień 23. Szczęśliwa pszczoła 24. Kolor czerwieni 25. Prawdziwa gra w szachy 26. W poszukiwaniu drogi 27. Wstrząśnięta wiśnia 28. Krwawiące serce 29. Zimne jak lód 30. Koktajl z kiwi 31. Kościół Św. Maurycego 32. Księżycowa noc 33. Odbite w wodzie 34. Ładny wieczór 35. Baśniowy las 36. Ogniście i energicznie 37. Nadszedł wieczór wolności 38. Już nie może uciec 39. Razem w drodze 40. Pragnienie 41. Tancerz z Twego snu 42. Perełki mgły 43. Kiedy mówiłem językiem aniołów 44. Zapomnienie 45. Słonecznik 46. Miłość do iluzji 47. Pułapka 48. Schody do słońca --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 17:54 I: proszę mi za te 48 punktów nie dziękować = bo mój wkład żaden. Tłumaczu Żabojadowy: to jest Twój wkład ( Twoja pomoc w odczytywaniu piękności ). Więc: ja Ci dziękuję, ciepełka, puchatości i niech się spełnią życzę. Niech się spełnią dotyczy: zaspokojenia Twoich potrzeb i spełnienia Twoich marzeń. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zmieniło mi się: 19.01.07, 18:07 Zmieniło się. Miało być tak: poleniuchuję przez sobotę i niedzielę. Będzie tak: idę do pana mocno starszego ( popracować, sytuację ratować ). Więc: - na @ nie odpowiem, - nie spędzę godzin przy komputerze. Ale: jakieś minutki ( w trakcie wpadania do domu ) znajdę i na czytanie Waszych zwierzeń przeznaczę. Wychodzę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 19:41 No to sobie tam wcześniej pomarudziłam, a teraz jeszcze trochę - cudowności od KTCT dotarły w stanie szczątkowym, nie chcą się otwierać, bo jest za mało, tylko KB a nie MB jak powinno być! Może ktoś mi przyśle? Please! A teraz coś o psie, to znaczy będzie marudzenie o dziecku, które wraca ze szkoły i rzuca plecak tam gdzie stoi i biegnie zazwyczaj do komputera, a pies, zgadnijcie co robi? Nie, nie odnosi plecaka na miejsce (hi,hi) tylko pociąga zębami za ogonek od suwaka śniadaniowej kieszonki i wyciąga to co się tam znajduje, czasem jest to tylko papier od kanapki (ktoś rozumie, po co papier po kanapce jest w plecaku zamiast w koszu, bo ja nie), ale bywa i kanapka albo jabłko i konsumuje. A jak to jabłko pociesznie obgryza, z 4 stron, tylko ogryzek zostaje! Nawet zrobiłam jakieś zdjęcia, ale nie było na nich tak bardzo widoczne, co ona właściwie robi. No istne kino! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Mikołaj!!! 19.01.07, 19:46 Jak miło że się znalazłeś! Brakowało nam Ciebie! Jedziesz z nami do Wrocławia? Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 19:47 Wesołości powysyłałam ,teraz sie przymosowo z Wami żegnam. Miłej i spokojnej nocy życze.Oraz samych wesołych dni Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 20:01 Dorota jak miło poczytać Twoje marudzenia. Ja kiedyś też w domu miałam trzech menów. Jeden ostatnio się wprowadził z domowych pieleszy, zostało dwóch. I całe szczęście, że jeden z nich chwali moje gotowanie, bo inaczej bym zwariowała:))) i kot mój byłby górą hi, hi:))) Postaram przesłać Ci piękności, bo są warte tego, żeby zapchać Ci skrzynkę:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 20:15 I jeszcze jedno, zapomniałam przesłać dla tłumacza tytułów piękności: puchatości, czułości, dobre myśli i życzenia najlepsze, które się spełniają:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wyjaśnienio/douczenie i spłata długu. 19.01.07, 20:33 Dorotka, jak ty ladnie marudzisz :) Jak tak czytam to marudzenie o piesku, to mi sie moja sunia-jamnisia przypomina - robila z plecakiem młodego dokladnie to samo! i jeszcze resztki tego co nie dala rady zjesc (np. kromki chleba po wyjedzeniu z nich wedliny i wylizaniu masła) zakopywala - najchetniej w szafie z ubraniami. Na dnie szafy ubraniowej trzymalam torbe z kłębkami wlóczek i tam moja sunia urzadzila sobie spizarnie. Ja do tych wloczek nie zagladalam miesiacami, to wyobrazacie sobie co tam znalazlam - jak wreszcie zajrzalam? no, istne kino :)) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: zdarza wam sie bawic komórą na imprezach? 19.01.07, 21:49 Na imprezie nie bawimy sie "komorka" raczej w komorce, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dobra noc? 19.01.07, 22:00 Pamiętajcie o mnie, jeżeli macie radyjko blisko łóżeczka, bo ja nie mam, a co raz to wali w moje okna chyba grad(?) i mocno zawiewa. Serwer chodzi jak ślimak i nie mam już do niego cierpliwości. Chyba pójdę spać, albo jeszcze pomacham igłą. Hanula, świetny jest Twój blog. Dobrych snów i spokojnej nocy. Na temat Giertycha się nie wypowiem, bo spokojny sen wezmą diabli:( Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dobra noc? 19.01.07, 22:37 Ja też, z nadzieją, że ta noc będzie dobra, mówię: DOBRANOC. Po takim dniu, jaki dziś miałam, dobrze, żeby była dobra:) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Dobra noc? 19.01.07, 22:56 Za oknem wieje i leje, zimno i paskudnie, a ja sobie KTCT-owe cudności przysłane mi przez Zazę (dziękuję bardzo) obejrzałam, piękne są, nie da się ukryć, tylko nie wiem dlaczego nie chciały się wyłączyć? Obejrzałam raz, drugi, trzeci ale na kolejny nie miałam ochoty, a to się włączało i włączało i włączało........ Musiałam użyć brutalnych metod aby to zakończyć! Teraz już chyba też pójdę spać, bo poprzednią noc miałam ciężką, wiało mi prosto w okno, a ponieważ nie jestem w stanie spać przy zamkniętym, to próbowało mnie wywiać, dobrze, że mam sporą masę, bo A_skę albo Flo to mogłoby wywiać! Miłych snów wszystkim, radyjko i lampkę dla nocnych marków zostawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto nie wiem dlaczego nie chciały się wyłączyć? 19.01.07, 23:31 Dorota: bo czekały na ciepłości i puchatości dla tłumacza. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: nie wiem dlaczego nie chciały się wyłączyć? 19.01.07, 23:46 A ja sobie oglądam: 1. Zaklinaczka jesieni i 28. Krwawiące serce. Zieloną linię też = bo jest czysta i nadziejowata. A może zrobię tak: każdego dnia inny nr = od 1 do 48 i tak na okrągło? Bardzo jestem ciekawa: co ( który nr ) Mandy, na tapetę, wybierze. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Robię bzdurki: 19.01.07, 23:49 Nic mądrego nie robię. Codzienności robię ( i bzdurki ). Przyszłam, pralkę włączyłam, rosół ( wołowo/kurczakowy ) nastawiłam. Jeszcze żelazko, jeszcze... A rano pójdę tam, skąd przyszłam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Robię bzdurki: 19.01.07, 23:59 W ramach robienia bzdurek: Sławka wołam. Dlaczego to bzdurne? Bo gdyby chciał: to bez wołania by wpadł. A jeśli nie chce: to i wołanie nie pomoże. Więc: bzdurnie się zachowuję = wołając. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Świeczka na stres: 20.01.07, 00:04 Konfucjusz radził: " Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność ". Ja: często sobie świeczki zapalam ( czasem większe od maleńkich ). Uważam, że: Konfuncjuszowi należy wierzyć i należy go słuchać. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zaza: 20.01.07, 00:09 Jak się na naszym podwórku pojawiłaś: to nie wiedziałam = czy cię lubię. Potem pomyślałam: chyba ją lubię. A teraz myślę: jestem pewna, że ją lubię. Myślisz, że to się da uda utrzymać? Tak. Obyś miała rację. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wołanie: 20.01.07, 00:13 Prmesan: a może Sławek woli męskie wołania? Może Twoje wołanie będzie skuteczniejsze? Oraz: co ten Sławek wyczynia? Może on się zadał z jakąś kobietą zaborczą? I: jeśli zaborcza = to nas nie lubi. A jak nas nie lubi: to Sławek ma zakaz bywania ( na podwórku naszym ). Trudno to zrozumieć, bo: Sławek jest naszym kolegą ( a nie kandydatem do spotkań łóżkowych ). Więc: po co i dlaczego jakaś zaborczość? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Zaza: 20.01.07, 00:18 masz racje skoro to lubisz i dobrze to robisz ,to nie ma sensu słuchać kogoś trzeciego. Rób to dalej dla siebie ,bo Twoje zadowolenie jest najwazniejesze.Czasem możesz odgryść sie takim tektem : "Wole wyszywać niż mieć kaca,będe zdrowsza i radośniejsza"(ja tak czasem sie odgryzam) A teraz uciekam spać bo musze odespać noc,bo nie moge iść na randke z sińcami pod oczami. Buziaczki dla Was .Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Trzęsie: 20.01.07, 01:19 Mnie trzęsie ( albo mną trzęsie ). Grypka? Do łóżka wskakuję, radyjko zostawiam ( i światełko ). Bo: gdyby Flo wpadła ( z herbatą, z miodem, z cytryną ) = to niech się dziewczyna nie potknie o moje ( nowe i ładne ) papcie . Dobranoc --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Sobota :) 20.01.07, 08:44 Tak po cichutku ogłaszam sobotnią pobudkę. Wstańcie, już czas na śniadanko. Zaraz będę robić śniadanie swemu grubemu, to i dla Was coś mogę przygotować:) Na co macie ochotę? Miłej soboty. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Sobota :) 20.01.07, 09:39 Ja już na zakupach byłam, zmokłam, bo nie miałam trzeciej ręki do potrzymania parasola. Teraz to muszę chyba coś rozgrzewającego zaaplikować:)))) sobie i na razie tylko sobie. KTCT: ja też nie wiedziałam czy będę chciała odwzajemniać Wasze puchatości i ciepłości, ale teraz wiem, że mnie wciągnęło na dobre, bo puchate lubię, milusie lubię bardzo, a pogaduchy też. Poza tym lubię słuchać i nie muszę zawsze gadać, tak teraz:))) Kabe, ja też mam grubego, ale wyszedł, więc tylko kawę sobie piję i ... Całuski sobotnie Wam przesyłam. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Sobota :) 20.01.07, 14:14 A u nas od rana pogoda była zupełnie możliwa, wiatr nie za duży i nawet słoneczko prześwitywało przez chmury więc po zakupy na rowerku wyruszyłam, ale już się zachmurzyło i nawet słyszę, że znowu pada! Dobrze, że zdążyłam wrócić, bo kołdrę w rozmiarze XXL dla znajomego kupowałam, więc jakby zmokła to nie byłoby zbyt przyjemne! Pytanie padło wczoraj o wyszywanie, ja podobnie jak A_ska - nie wyszywałam i chyba już raczej nie zacznę, natomiast kiedyś "drutowałam" namiętnie, nawet na zarobek, ale od wielu lat już nie, ostatnio tylko jakieś "zośki" dla chłopaków były i patriotyczne (biało-czerwone) kominiarki. Ale ostatnio zaniosło mnie na robótkowe blogi i fora i powiem, że jak się napatrzyłam na te cuda które dziewczyny tam robią, to aż mnie ręce świerzbią i kto wie, może wrócę do nałogu? Nawet kilka robótkowych gazetek kupiłam. Przed świętami szydełkowe aniołki-zakładki robiłam, ale zawsze druty wolałam niż szydełko, muszę wykopać zapasy włóczek, mam ochotę na taki krótki sweterek-bolerko, może zrobię? A_ska moja psica jest bez dna, nie ma tak, aby czegoś nie zjadła i zakopała na zapas, chyba, że czasem jakieś kości próbuje gdzieś schować, np w łóżku pod poduszką ;) To miłego, leniwego popołudnia wszystkim życzę, a KTCT zdrówka i idę do kuchni, w ramach leniwego popołudnia "leniwe" będę robić! Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Sobota :) 20.01.07, 14:23 Ja kiedyś wyszywałam (kompozycje ściegiem krzyżykowym, i wypełniane wzory muliną) oraz na drutach (dzianiny, ściegi noweskie i irlandzkie, warkocze, fantazyjne sploty, dzianiny na okrągłych drutach oraz artystyczne - łączyłam bardzo różne materiały, np moher z jedwabnym sznureczkiem ozdobnym, tasiemkami z miękkiej skóry itp). Próbowałam też splotów makrame. Szydełkowanie - słabiutko. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Sobota :) 20.01.07, 19:42 No dobra, to już powiem, bo kuchnia wypuściła mnie na chwilę ze swych szponów:)) Druty miałam po raz pierwszy w ogólniaku i robiłam właściwie wszystko, nawet sukienkę. Potem szydełko i różniste wariacje. Potem wyszywanie. Zaczęłam od obrazów krzyżykowych, w międzyczasie haft angielski, Richelieu, płaski. Ostały mi się krzyżykowe obrazki. A ponieważ robię to od ponad dwudziestu lat, to wyobraźcie sobie ile tego napłodziłam. Mało co sprzedałam, więcej porozdawałam tym, którym chciałam i wiedziałam, że docenią prezent.:))) A teraz dosyć o sobie. Dziewczyny może macie zdjęcia swoich robótek? Pooglądałabym i może swoje bym przy okazji przedstawiła? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: nie wiem dlaczego nie chciały się wyłączyć? 20.01.07, 13:50 Myślałam, że cichutkie ciepłości i puchatości dla tłumacza wystarczą, ale widać nie? To posyłam głośne ciepłości i puchatości i podziękowania dla tłumacza i wysyłaczy, może twraz będę mogła podzielić się z przyjaciółmi? Bo wczoraj 2 razy próbowałam wysłać i nie chciało, to dzisiaj może zapytam, mogę posłać dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: nie wiem dlaczego nie chciały się wyłączyć? 20.01.07, 14:22 Dorota: myślę, że uszno/oczne piękności = trzeba rozsyłać. Bo: niech ilość rozsyłanych piękności będzie większa od szkaradziejstwości. A o puchatości krzyczałam, bo: się wstydziłam, że tłumacza o pozwolenie nie zapytałam. I: te puchatości miały zmniejszyć me wątpliwościo/dylemaciki. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: nie wiem dlaczego nie chciały się wyłączyć? 20.01.07, 14:25 Zaza tak ładnie podziękowała, że: dług spłaciła. Ja: zazowe podziękowania zapisałam. Kiedyś je komuś poślę ( jak mi głowa własna nie będzie chciała nic wymyśleć ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Jutro Dzień Babci, pojutrze Dzień Dziadka! 20.01.07, 14:15 Moja babunia znowu zaczęła jeść (tzn udaje się nam ją nakarmić) ... Może Bozia da, że i ten kryzys minie, że jeszcze pobędzie z nami. Miłej soboty i niedzieli Wam życzę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Jutro Dzień Babci, pojutrze Dzień Dziadka! 20.01.07, 14:29 Jutro nie mogę, we wtorek też nie. Oba dni = dziś organizuję. Do babci pójdę ( zaraz ) ze świeczką. Dziadkowi kawę organizuję. Finansuje dziecko moje. Ja robię za kucharkę i kelnerkę. Tu wpadłam na minut kilka = z ciekawości. Teraz do obowiązków wracam. Wieczorem wrócę do Was = z ciekawości. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Ojej! :( 20.01.07, 14:35 Licznik pokazuje, że postów przybyło a ja wchodzę i wychodzę a nowych postów nie widzę (w tym drugiego mojego) więc jeśli ktoś się do mnie zwracał to przepraszam, że nie reaguję. Zajrzę tu później. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Ojej! :( 20.01.07, 15:10 Raptem parę dni mnie nie było a tu tyle do czytania. Zostawię tę przyjemność na wieczór. W związku z pogodą dzisiaj mam dzień gospodarczy. Gdy się uporam z tym co zaplanowałam zawitam do Was. Bardzo dziekuję KTCT za piękne widoki. Wyboru na tapetę jeszcze nie dokonałam. Wszystkie piękne. Dwa mnie kuszą a monitor jeden. Z "13" się spotkałam. Degustacji ciasteczek dokonałyśmy. Przepyszne a opakowanie super. Mężczyzna mego życia "Trzynastką" zauroczony. Żegnając się z nią zapytał z nadzieją w głosie: ZOBACZYMY SIĘ? Zresztą wcale mu się nie dziwię, gdyż im bardziej "13" poznaję, to dochodzę do wniosku, że to anioł zesłany na ziemię. KTCT miałaś się dzisiaj kurować a tu widzę, że inaczej dzień spędzisz. Dbaj o siebie. Zazo dzięki. Wieczorem wejdę na GG. Miłego popołudnia wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Ojej! :( 20.01.07, 15:19 Flo bardzo się cieszę, że do poniedziałku zostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ojej! :( 20.01.07, 15:36 Ja tez dopiero dzisiaj moglam sie do cudownosciprzyslanych przez KTCT dobrac. Zjawiskowo piekne! Moj wybor na tapete - basniowy las. Bylam w tym lesie niedawno - dokladnie w tym miejscu! (Kto chce - moge nawet fotke dokumentujaca podeslac.) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka majowanie 20.01.07, 18:42 Mandy, pomyślałam sobie przy tej okazji o wlobie. Może udałoby nam się ją namówić na wspólne majowanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: majowanie 20.01.07, 19:04 Ja również myślę o Wlobie. Zalegam z @, więc pisząc do niej postaram się ją namawiać. A może Wloba do nas czasami zagląda? Wloba - nie stęskniłaś się za Wrocławiem i za nami? Nie masz pojęcia jak Wrocław wypiękniał. No i my chcemy Ciebie uściskać i przy piwku pogadulić. Serdecznie zapraszamy. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: majowanie 20.01.07, 19:50 Mandy: mnie majowanie trzyma w ryzach, ale ciągle pamiętam, że przełom stycznia i lutego mógłby być dobry na spotkanie we Wrocławiu. Jak uda mi się Ciebie do mnie przekonać, to może w maju nie będzie tak niepewnie:))) Dorota: nie jestem pewna, a nie chce mi się szukać wstecz, czy to od Ciebie była informacja na temat sobie robionych wędlin gotowanych? Weszłam na forum kuchni i ściągnęłam przepis, który właśnie drugi raz wyprobowuję z łopatką, tym razem. :))) Pyszności:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dobranocka:) 20.01.07, 23:15 dla każdej z Was i wszystkich razem:)) A na koniec jeszcze małe pytanko: Piłyście kiedyś sobie robiony likierek jak krówka i toffi razem wzięte? Bo ja sobie jeszcze mały łyczek wezmę a potem już tylko spanko:)) Miłych snów, ciepłych podusi, puchatych myśli, i do jutra:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dobranocka:) 20.01.07, 23:34 Szykuję się też do spania. Właśnie z "13" piwko wypiłyśmy. Wspólnie - ona wirtualnie a ja w realu. Tyskie. Przy tym GG było w ruchu. Okazało się, że "13" nie wiedziała, że moja sygnaturka w postach to figurka jamnika. Może też się nie domyślacie, więc piszę, że to jamnik z rodowodem. Nadal jestem ich wielbicielką. Wszystkie posty przeczytalam, ale nie zdążuyłam się do nich "ustosunkować" (nie podoba mi sie to okreslenie ale akurat mi inne nie przychodzi do głowy). Wieczór spędziłam na gaduleniu przez GG. Zazo na GG dla Ciebie też zostawiłam wiadomość. Nawet udało mi się dzisiaj pogadulić z Nieświętym. Cieszę się, że nas znalazł. Może wreszcie zacznie bywać, bo Sławka to się raczej nie doczekamy. Wielka szkoda. Sławku - a jak wszystkie Ciebie poprosimy to się odezwiesz? Ja (po KTCT) również proszę. Spokojnej nocy kochani. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 likietr 20.01.07, 23:37 Zazo napisałaś: Piłyście kiedyś sobie robiony likierek jak krówka i toffi razem wzięte? Bo ja sobie jeszcze mały łyczek wezmę a potem już tylko spanko:)) Czy ten likier jest własnej roboty czy kupiony? Za likierami nie przepadam bo moim ulubionym napojem z procentami jest Tyskie, ale ten likier chętnie bym spróbowała. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: likietr 20.01.07, 23:46 Sama robiłam dzisiaj. Szybko się robi i pychotka jest niesamowita, jeżeli ktoś lubi słodziutkie likiery.:))) Dla Ciebie Mandy, specjalnie zajrzałam na forum, bo obiecywałaś:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Mandy-gg 20.01.07, 23:50 Przeczytałam gg i pasuje mi ten termin. Nie wiem tylko, czy masz mój numer komórki.:)) Link do wyszywanek muszę spisać, a właściwie skopiować i zaraz napiszę.:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wyszywanki 20.01.07, 23:54 To już chyba ostatnie moje wejście dzisiaj, hi, hi. Zostało 7 minutek tego dzisiaj. A to link photofile.ru/users/bavlnka/2073994/?page=26 o którym było wcześniej. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Niedziela 21.01.07, 00:03 Doczekałam, teraz to już ostatni dzień weekendu. Oby dłużył się Wam leniwie i by go nie psuła żadna przykra perspektywa. Do rana:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: likier 21.01.07, 00:05 Ktoś o jakimś likierze pisał? Chyba wolę likier od piwa, chociaż... to zależy... Zaza, nie piłam takiego, poproszę o przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Niedziela 21.01.07, 00:20 Niedziela? No tak. Wyspałam się w dzień i teraz mogłabym posiedzieć przy komputerze. Poniewaz mam jeszcze coś do zrobienia, a tu nikogo nie ma, zostawiam światło i radyjko dla "nocnych marków" i zmykam . Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Niedziela 21.01.07, 05:55 Niedziela. Więc: dlaczego wstałam w porze poniedziałkowo-piątkowej? Może po to, by przeczytać Wasze wpisy? Dzień będę miała u pana mocno starszego. Teraz: kawę wypiję. Z balkonowania rezygnuję z powodu: - dalszego trzęsączkowania, - kaszlu gruźliczego. Nie rozumiem dlaczego: kaszlę gruźliczo a gruźlicy nie mam. Pewnie to jak z upodobaniami: upodobania mam arystokratyczne a życie plebejskie. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Baśniowy las: 21.01.07, 06:02 Baśniowe lasy obejrzałam: - ten uszno/oczny ( nr 35 ) - i ten A_skowy. Wnioski: fakt = A_ska była w Baśniowym lesie. Z powodu zazdrostkowania: zrobię sobie ( kiedyś ) zdjęcie w stylu = nr 28, Krwiawiące serce. Dlaczego? Bo mi się ta sukienka podoba, to morze, te kamienie i ta czerwona parasolka!. I to patrzenie w dal ( czekanie?, zrozumienie odejścia? ). A jeszcze lepiej jeśli: nie zrobię sobie zdjęcia nr 28 = tylko Mandy mi je zrobi. Bo: jak Mandy zrobi = to będzie do nr 28 podobne. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Tarta: 21.01.07, 06:08 Nic nie upiekłam ( choć ślinkę po Kabowej tarcie miałam ). Sernik kupię u specjalisty. Ale: śniadanie, obiad i kolację = zrobię sama ( a nie bar dworcowy czy bar mleczny). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mleko z % 21.01.07, 06:11 Zaza, Robiłam likier z % + mleko w puszce. Dobry był. Może dlatego, że: ja lubię wszystko, co % ma. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zdjęcia robótek: 21.01.07, 06:17 Zaza: nie mam żadnych zdjęć robótek. Robótek też nie mam. Swoje robótki znajomym rozsyłam . Bo: jedyne me robótki = to kartki świąteczne i okolicznościowe. Te kartki = w technice różniastej ( haftowane też ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mleko z % 21.01.07, 06:27 Koniec gadania. Teraz zrobię kawę. Kawa będzie z mlekiem ( ale bez cukru i bez % ). A potem pójdę w świat. Ten świat nie jest daleko. Jakieś 5-6 ulic przejdę i już będę. Oraz: nie jest to wielki świat. To zwykły świat i zwykłe życie i takoweż obowiązki. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kawa bez mleka 21.01.07, 06:49 Pomyliłam się kawa będzie bez mleka. Mleko będzie dla kotki. Bo: kotka przyszła. Nawet weszła. A nawet wskoczyła. Wskoczenie było na moje łóżko. A teraz sobie siedzi ( na tym łóżku ) i się patrzy: kto ja, co ja i co ja na to? A ja na to: nic a nic. Niech sobie siedzi. P.S. Kawę to ja wolę czarną. Chciałam z mlekiem = dla zdrowotności. Skoro wolę czarną: to czarną wypiję a białe będzie dla zdrowotności kota. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wdzięki wątpliwe: 21.01.07, 06:55 Mandy: coś mi się wydaje, że Sławek nic a nic nie leci na nasze wdzięki. Już zaczynam się obawiać, że: my żadnych wdzięków nie mamy! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wdzięki wątpliwe: 21.01.07, 07:00 Idac w swiat bede o wdziekach i ich braku myslala. Ciekawe czy cos wymysle? A jesli tak, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Wdzięki wątpliwe: 21.01.07, 10:15 No cóż, niektórzy nie wiedzą co tracą, więc milczeniem Sławka trapicie się, i niech on potem też się trapi! KTCT: trafiłaś z tymi %. Właśnie tak zrobiłam. Mleko słodzone w puszce, zagęszczone, gotowałam pod wodą z jakieś trzy godzinki na malutkim ogniu. Potem puszkę otworzyłam, wybrałam to ze środka do garnuszka i zmiksowałam bardzo dokładnie. A potem miksując cały czas dodawałam małymi porcjami %, a dokładniej miałam ćwiartkę jakiejś tam wódki, co sama do picia się nie nadawała. I już. Potem tylko przelanie do butelki i wstrząsanie, dopóki się wszystkiego nie wypije.:))) A tak w ogóle to też lubię piwo, a najbardziej Tyskie:))) Pozdrowionka w ten słoneczny i ciepły jak na styczeń poranek. Idę do garów. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Listy@ 21.01.07, 10:45 Pozwoliłam sobie wysłać do Was co nieco. Jeżeli kogoś pominęłam, niech się odezwie:)) Ja widziałam u Hanuli na blogu cudności, jakie dostała zza morza. KTCT: karteczki wyszywane! To dopiero extra robótka, i w ogóle własnoręcznie robione kartki to coś, za co jakoś nie mam czasu się zabrać, a tyle fajnych wzorów i pomysłów by sie znalazło.:) No cóż obiad gotuję na jutro, bo dzisiaj jemy poza domem domowy obiadek. Wpadnę pewnie tu wieczorkiem. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dziś Dzień Babci ! 21.01.07, 10:48 Naszym forumowym babciom wszystkiego dobrego życzę, przede wszystkim ZDROWIA. (Hanula, Ciebie też mam na myśli) Bądźcie dzielne i nie dajcie się w każdej sytuacji. I coś dla dzielnych babć:) video.interia.pl/obejrzyj,filtr,0,film,40754,sortuj,sm,st,40483,pozycja,4,babcia_na_przej%C5%9Bciu_dla_pieszych Niedawno ktoś zapytał mnie, czy jestem babcią. Spojrzaam na niego ze smutkiem. Przecież nie powiem mu, że jeśli sytuacja będzie szła w tym kierunku, co dotychczas, to nie zdążę nią zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dziś Dzień Babci ! 21.01.07, 11:07 Od rana mam piękny dzień. Niebo błękitne i mężczyzna mego życia z życzeniami zadzwonił. Jaka szkoda, że kilometry nas dzielą. Chętnie bym go dzisiaj wyściskała. Kabe również za życzenia dziękuję. A dla wszystkich babć kobieta.wp.pl/kat,26297,wid,8694812,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1&rfbawp=1169370669.074 byśmy mogły się cieszyć naszymi wnukami zdrowe i jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dziś Dzień Babci ! 21.01.07, 11:25 Wszystkim forumowym Babciom: jeszcze STO LAT slodkiego, milego życia! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wdzięki wątpliwe: 21.01.07, 11:30 Slawek nie wie co traci. Wdzieki wdziekami, (oczywiscie ze sa NIEWATPLIWE) ale tu chodzi o cos innego. Mnie tez przykro jest, ze Slawek nas olewa :( Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 mleko z % 21.01.07, 11:45 lubie bardzo, jak rowniez jajka z % :) w ogole lubie wszelkie slodkosci! z % i bez Piwo tez lubie - ale tylko ze slodkim sokiem, (najlepiej malinowym, ale z winogronowym tez mi smakowalo ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
slawek004 Nie 21.01.07, 14:04 olewa, wcale nie. Po prostu czas nie ten, raz na tydzien na kompa prywatnie wpadam, słuzbowo za to stanowczo za często. Pozdrawiam . P.S. Myślę o Was. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Nie 21.01.07, 21:17 Slawus :) ja celowo uzylam mocnego slowa, zeby wywolac Twoj sprzeciw. Rozumiem, ze mozesz nie miec ochoty pisac, ale jesli - raz na jakis czas - choc usmiechniesz sie do nas to super! bedziemy spokojne, ze u Ciebie wszystko OK, i ze nas jeszcze choc troche lubisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 zdjecie w stylu 28 21.01.07, 11:23 KTCT, zeby miec takie zdjecie, to Ty koniecznie musisz tu do mnie przyjechac! Suknie wez ze soba, czerwona parasolke (jak masz - bo jak nie masz to tu sie jakas znajdzie, od biedy w szkocka krate bedzie, tez czerwona) Morze i kamienie ja zorganizuje. Oczywiscie - zdjecie zrobi Mandy (albo nieswiety?) i do basniowego lasu tez Was zaprowadze :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Agnieszki 21.01.07, 11:27 Wszelkiej pomyslnosci i rowniez 100 lat szczescia, zdrowia, dobrobytu.. zycze Agnieszce - z okazji imienin :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Agnieszki 21.01.07, 15:40 Rzeczywiście, dziś też są imieniny naszej Agnieszki. Agnieszko, wszystkiego najlepszego! (Coś złego jest z Twoją e-pocztą, ponieważ listy wracają.) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Sławek 21.01.07, 15:42 Cieszę się, że Sławek na nie olewa i myśli o nas. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wpadłam do domu swego - ale biegnę do cudzego: 21.01.07, 18:54 Przychodzi pijany chłop w środku nocy do domu. Zamknął drzwi, i na całe gardło z progu krzyczy: -Przyszedłeeeeeemm!!! Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza,potem, zrzuca prawego,który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada na podłogę. Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i bije naczynia. - Ja kuu.. przyszedłemmmm!!! Następnie przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki, wywraca telewizor, bije kryształową wazę i znowu na całe gardło: - W domuu jestemmm!!! Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami. - Przyszedłeeemm... W domuuu jeestemmm! Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko, i wzdycha: - Jak zajebiście być kawalerem.... Wychodzę. Idę do pana, który narozrabiał ( prawie jak ten kawaler ). Ten pan nie jest moim panem. Jest moim sąsiadem. Ponieważ: Ten pan jutro musi pójść do pracy = to dziś my ( sąsiadki trzy ) musimy iść do niego. Może nie chwyci mojej grypy? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Wpadłam do domu swego - ale biegnę do cudzego 21.01.07, 19:17 KTCT napisałaś: >Ten pan jutro musi pójść do pracy = to dziś my ( sąsiadki trzy ) musimy iść do niego< Dlaczego? Nie mam litości dla mężczyzn, którzy tak się upijają. Chyba, że idziecie z uwagi na jego żonę? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 baśniowy las 21.01.07, 19:35 A_ska możesz mi przysłać zdjęcie Twojego baśniowego lasu? Chciałabym go też zobaczyć. Bardzo mi się podobają Ktocosiowe cudności. Zwłaszcza 1 i 28. Tłumaczowi ciepło i puchato dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wpadłam do domu swego - ale biegnę do cudzego 21.01.07, 22:07 Mandy: ten pan (sąsiad) doprowadził się do stanu wiadomego = z powodu braku wprawy. Brak wprawy z powodu: lubi piwo (w ilościach rozsądnych) a wlewali w niego płyn przeźroczysty. Wlewanie było z powodu: wieczór kawalerski. Dodatkowo ( i przypuszczalnie ): pan cierpiał, że to nie jego wieczór ( a rywala ). Więc: taryfę ulgową ( od trzech sąsiadek ) dostał. Oraz: ratowany był z powodu: - wyleją z pracy, - wpadnie w długi, - wyleją z mieszkania to wprowadzi się inny pan ( pijący = nie tylko na wieczorach kawalerskich ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Agnieszki 21.01.07, 20:56 Agnieszce moc najserdeczniejszych życzeń wszelkiej pomyślności i chwil wolnych na wpadanie do nas chociaż czasem! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Niedziela 21.01.07, 21:07 Ja dzień spędziłam nad matematyką i nie wiem już jak się nazywam!!! Żeby to jeszcze jakieś efekty dało! Na tartę i drożdżówkę pewnie się już nie załapałam? Za to pyszną herbatkę z Angolandu sobie wypiję, szkoda, że ten luksus już mi się kończy, na następną raczej nie mam co liczyć, a u nas takiej nie sprzedają! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Niedziela 21.01.07, 21:18 Taka sobie ta niedziela. Dzień Babci uczcilismy dość dobrym czerwonym winem mołdawskim Velikii Staret. Tarta wiśniowa dobrze się z nim komponowała:) Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wciąż powracająca myśl do wczorajszej wiadomości :(( Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Niedziela 21.01.07, 21:45 Dorotka, a jaka herbate preferujesz: sypana, czy na smyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Niedziela 21.01.07, 23:37 a_ska1 napisała: > Dorotka, > a jaka herbate preferujesz: > sypana, czy na smyczy? Ta którą aktualnie (1 dziennie, oszczędnie) piję jest na smyczy, to znaczy w torebkach ale bez ogonka, takich piramidkach. U nas jej w sklepach nie widziałam. Normalnie też torebkową piję, aż takim smakoszem nie jestem, chociaż kiedyś robiło się jakieś mieszanki, ale te fusy.... Generalnie tylko czarną herbatę piję, żadnych smakowych, zielonych ani owocowych nie toleruję. Najgorzej być z wizytą u fanatyków zdrowia u których tylko jakieś wynalazki "herbaciane" występują, bo z pragnienia można umrzeć! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 herbatki 21.01.07, 23:43 u mnie zawsze jest kilka rodzajow herbaty, tylko zielonej nie kupuje, bo ani smaku, ani zapachu, ani koloru, tfuj! Dorotko, jak masz opakowanie tej herbaty, co lubisz to zrob fotke i wyslij mi na @, moze uda mi sie taka tu znalezc :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: herbatki 21.01.07, 23:53 A_ska, Ja też kiedys nie lubiłam zielonej herbaty, ale kiedyś przez przypadek usłyszałam, że prawidłowo się parzy tą herbatkę tak: Trzeba zalać ją gorącą, ale nie wrząca wodą, po chwili odlewa się wodę i zalewa ponownie. Wtedy nie czuć goryczki. Od tej pory łaskawszym okiem na zielona patrzę. Wypróbuj zieloną hebratę z cytryną firmy Lipton GREEN TEAA CITRUS( może być na smyczy ) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: herbatki 21.01.07, 23:58 no dobrze, a co zrobic z kolorem? takie siki Maryniki.. chyba soku malinowego dodac :P Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Sto LAT! 22.01.07, 00:04 Przed chwilka coś mi sie pokazało :) Jako pierwsza dziś złożę życzenia A-sce z okazji Urodzin. Zdrowia, Szczęścia i Wszystkiego Najlepszego!! STo LAT!! Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: herbatki 22.01.07, 00:06 KOlor będzie słomkowy. Taka juz uroda tej herbaty a sok malinowy? hmm.. nie próbowałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Sto LAT! 22.01.07, 00:10 a to ci niespodzianka! zapomniałam!!!! dziekuję Ci kochana Trzynastko szczęśliwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Dobranoc.. 22.01.07, 00:52 .. juz mówię, bo póżno sie zrobiło. Miłej nocki i kolorowych snów. Lampkę zapalam malutką, radyjko zostawię ustawione na ciche mruczando, takie jakie lubi Flo :) -- Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Sto LAT! 22.01.07, 00:55 Dołączam się do życzeń jako druga. A_ska oprócz zdrowia życzę Tobie samych radości, miłosci i szczęścia. I byś zawsze była tak pięknym promieniem jak w przysłanym mi baśniowym lesie. Ściskam ciepło i puchato. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Sto LAT! 22.01.07, 07:00 A_ska, Bezzmienności Ci życzę. Bezzmienność ma dotyczyć: Twego zdrowia, Twej urody, Twej pogody i Twych stosunków rodzinnych. Bezzmienności także w: powodzeniu i w radzeniu sobie z wiatrem w oczy. A zmienności życzę w tym wszystkim: - co Cię wkurza, - co Cię smuteczkuje, - i co Ci na odcisk nadeptuje. Bukiecik fiołków wręczam oraz gałązkę bzu. Gałązkę do wazonu włóż. A z fiołkami przez miasto maszeruj = niech ludziska widzą, żeś Ty solenizantka. --- Uroczyste PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Herbata: 22.01.07, 07:09 Najlepsza na świecie jest herbata: "Wiśnie w rumie". Kupuję ją w sklepikach "Czas na herbatę" (bo w innych nie spotkałam). Jest liściasta, czarna, mocna, z dodatkiem wiśni w rumie moczonych. Pyszna. Wystarczy choćby 5 dkg kupić. Ta herbata może zastąpić całe przyjątko, bo: podając jedną herbatę = podaje się i herbatę i owoce i %. Preferuję = "Wiśnie w rumie". Ale: jest to herbata przyjątkowa lub na wieczór, gdy świat się wali. Ta herbata nie pasuje do: szybkie śniadanie przed wybiegiem do pracy. Bo: to jest herbata do spokojnego delektowania się. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ciężka praca fotografa: 22.01.07, 07:29 Hanula przysłała: "Ciężka praca fotografa". I: ja się zastanawiam, czy fotografujący zawsze tak ma? Jeśli zawsze, to: Nieświęty , przy młodych żubrzycach = też tak miał? I: czy to jest wygodne? Tak pytam = bo się nie znam, bo nie wiem. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Sto LAT! 22.01.07, 09:08 A_ska, ja tu jestem nowa, ale pozwolę sobie złożyć Ci życzenia urodzinowe; Z okazji ...tych urodzin marzeń, dążeń, spełnień oraz puchatości, ciepłości i milusiności życzy ZAZA:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wczoraj wiało 22.01.07, 09:12 znowu bardzo, tak bardzo nawet, że wywiało mi znowu prąd. Teraz poczytałam sobie z rana zaległości i dopisuję swoje co nieco. Herbatę piję czerwoną i zieloną. Czarnej od dłuższego czasu nie (około 10 lat). Do tego nie słodzę ani herbaty ani kawy. Dlatego może lubię słodziutkie likiery?:))) Teraz czas do pracy sie wziąć. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Dzień babci i dzień dziadka :( 22.01.07, 10:39 Wczoraj jak wiadomo był dzień babci , szcerze się przyznam ,że przypomniałam sobie dopiero o godzinie 21 , dobrze ,że tata zadzwonił to złożyłam życzenia . Babcia ,się ucieszyła ,gdyż tylko Czarek,(moj kuzyn),moja siostra i ja jej złożyliśmy życzenia. Drugiej babci ,powinnam zapalić świeczke,lecz siostra ma ospe i samej jej nie mogłam zostawić. Co do dziadków hm to też nie zapale im świeczek. Ale ciepło w serduszku o nich myśle . Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Wczoraj wiało 22.01.07, 12:15 Dziewczyny, kolejność była taka: forum potem poczta. Lecę na @ odpowiadać:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: herbatki 22.01.07, 21:24 Opakowanie herbatki mam, pstryknę i wyślę do Ciebie, ale obawiam się że droga jest! Ale jakbyś spotkała, to chociaż sprawdź mi cenę, proszę, żebym wiedziała, czy mnie na ten luksus stać. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Dziekuje *** 22.01.07, 21:36 Kochani jestescie! dostalam od Was tyle wspanialych zyczen, wierszykow, kartek, kwiatkow, tortow, slonikow, koniczynek.. juz sama nie wiem czego jeszcze.. Jestem pewna - tu jestem wsrod przyjaciol. Sprawiliscie mi tym wszystkim ogromna radosc, sprawiliscie, ze dzisiejszy dzien jest naprawde wyjatkowy :) z calego serca dziekuje :D wirtualnie stawiam szampana, tort, i dmucham na wirtualne swieczki - a niech mi sie spelnia Wasze zyczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Dziekuje *** 22.01.07, 21:41 Skromnie dołacze się do życzeń . @-->---->---- Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia pytanie do Zazy 22.01.07, 21:45 te obrazki robilas z wzoru czy miałaś gotowe narysowane na materiale ? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: pytanie do Zazy 23.01.07, 08:15 Dopiero teraz mogłam tu wejść, więc szybciutko odpowiadam. Mam wzory przeliczeniowe i na kanwę o dowolnej grubości mogę je przenieść (wyszyć). Nie używam tych malowanych, bo najczęściej nie wiadomo jakiego koloru użyć, gdy dwa lub więcej się zejdzie w jednej kratce.:( Pozdrowionka i milego dnia życzę:))))Wszystkim!! Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: pytanie do Zazy 23.01.07, 09:02 Zazo,a czy dałabyś rade i czy byś mogła,przesłać mi na @ wzór tego lwa ? Albo jakieś inne wzory ? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: pytanie do Zazy 23.01.07, 12:17 Kiciu dam Ci odpowiedź później bo muszę sprawdzić:)) Ale tak mi się zdaje, że to się da zrobić!!! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: pytanie do Zazy 23.01.07, 13:01 W stolicy naszego wesołego kraju na razie słoneczko, ale silny wiatr. Śnieg zapowiadaja na wieczór. Nie lubię zimy, więc...aby do wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: pytanie do Zazy 23.01.07, 13:16 Ok będe czekać cierpliwie na odpowiedź :) Równiez pozdrawiam i zycze miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wiadomość dla wesołej kici 23.01.07, 15:24 Wysłałam, daj znać czy odebrałaś i w jakim stanie doszło:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Wiadomość dla kici 23.01.07, 15:39 Zazo ,dziękuje :)dzoszły odbydwa meile, są widoczne ,wydrukuje sobie i zabiore sie w wolnej chwili . Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kociokwik 23.01.07, 16:48 A ja mam kociokwik. Powodem kociokwiku nie jest kot ( ten balkonowy ). Kociokwik mam z powodu powodzi i pożaru w pracy oraz powodzi i pożaru w domu. Jeśli są i inne klęski żywiołowe (kociokwik powodujące ) = to też mnie dziś dopadły. Dlatego: już sama nie wiem jakim żywiołem się zająć. Więc: trzeba uznać, że mnie nie ma ( tu ) = bo w akcję ratowniczą wchodzę. Jeśli: uda mi się żywioły opanować, to: nie chcę medalu, nie chcę bukietu kwiatów z uściskiem ręki notabla. Urlop chcę. Urlop ma być taki: -ja, samiusieńka = nad morzem ( może być nawet w trakcie sztormu ), -lub ja, samiusieńka = w górach ( zagrożenie lawinowe też mnie nie odstraszy ). A jeśli to nie jest możliwe = wtedy proszę o cokolwiek: - np. mały biały domek w Koziej Wólce lub szałas w puszczy ( bylejakiej ). Jeziora też lubię = nad każde pojadę. Mogę nawet do Wieliczki ( choć średnio lubię być pod ziemią ). Wszystko mogę. Tylko tej cywilizacji ( dziś ) nie mogę. Jak wypocznę, to się z cywilizacją pogodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 witam z rana :) 23.01.07, 09:03 a u mnie jest za oknem biało = slicznie :)) wczoraj wieczorem troszke sniegu napadalo i utrzymuje sie - co jest tutaj rzadkoscią. Sniegu nie jest duzo, moze ze dwa centymetry, ale pewnie beda problemy z miejska komunikacja.. no wiec z jednej strony ciesze sie, ze tak ladnie jest, a z drugiej.. musze wczesniej z domu do pracy wyjsc :( milusiego dna :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: witam z rana :) 23.01.07, 09:21 bardzo sie spiesze, zeby choc troche wczesniej wyjsc z domu, ale wlasnie przybiegl do mnie sliczny piesek z różą w zębach, no przeciez musialam go wpuscic do domu :) bardzo daleka droge przebył. Dziekuje 13 i Parmesanowi :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: herbatki 22.01.07, 21:50 Dorotka, czekam na małpe. Spoko! jak znajde to na pewno kupie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:04 A_ska, - nie upiekłam tortu ( to posłać nie mogłam ), - koniczynkę nadal szukam ( jak znajdę, to się podzielę ), - słonik trąbę ma ku dołowi ( to się na prezent nie nadaje ). Dlatego: obrazek Ci posłałam. Posłałam = jaki miałam. A miałam tylko jeden ( bo tylko jeden namalowałam ). Może on nie jest ślicznawy. Ale jest czytelny: - moją wierzbę ( ukochaną ) widać, - i serce widać. Więc: ja Ci polską wierzbę i serca nasze ślę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:20 obrazek moze nie jest ślicznawy - ale - jest śliczny! nazwałam go "Drzewo nadziei" bo taki cudni zielony jest :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:26 A_ska, tylko nie mów o tym Mandy, bo: ja kiedyś obrazek i do Mandy posłałam. A: skoro tylko jeden namalowałam ( dotychczas ) = to jakiż mogłam posłać? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:31 A_ska: jak już obrazek tytuł dostał = to może by go dalej posłać. Konkretnie to: do Kabe. Bo: "Drzewo nadziei" = to do Kabe. Ale: czy ja mogę posłać Twój obrazek ( no i Mandy )? Mówisz, że się z Kabe podzielisz? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:45 w myślach moich czytasz! ja tez patrząc na ten obrazek pomyslałam o KaBe :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:51 Oraz: jak tak ładnie pochwaliłaś, to ja jeszcze jeden narysuję ( czyli drugi ). Bo: z tego pierwszego = to Ci tylko 1/2 przypadła ( a jeśli pójdzie i do Kabe - to tylo 1/3). Ponieważ: głupio jest dawać, na urodziny, prezentu pól ( a nawet 1/3 ) = to kiedyś Ci cały narysuję i cały podaruję. Ale: nie wiem kiedy. I: na drugim też będzie wierzba, serduszko i Papatki ( bo nic innego nie potrafię narysować ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zamiast tortu, koniczynki i słonika: 22.01.07, 22:53 Super. To ja, znając Twoje myśli = do Kabe obrazek ślę. Niech dziewczyna wie: że Ty się z nią dzielisz! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Z powodów trzęsaczkowych: 22.01.07, 23:00 cdn = jutro. Dobranoc --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Usmiechnij sie..... 21.01.07, 23:39 www.e-kabaret.pl/biblioteka/docs/ziobro.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: zdjecie w stylu 28 21.01.07, 22:13 Mandy: cieszę się, że i Ty na nr 28 stawiasz. To: wystarczy nam jedna sukienka i jedna parasolka. Resztę ( dekorację naturalną ) = zadeklarowała A_ska. Tylko: co z tym czasem ( spójnym dla nas wszystkich )?. Ale: kiedyś się uda. A_ska: dzięki za próbę zaspakajania naszych marzeń. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kolejne marzenie: 21.01.07, 22:18 "...Niedawno ktoś zapytał mnie, czy jestem babcią. Spojrzałam na niego ze smutkiem. Przecież nie powiem mu, że jeśli sytuacja będzie szła w tym kierunku, co dotychczas, to nie zdążę nią zostać..." To jest wypowiedź Kabe. A myślałam, że moja!!! Skąd ta Kabe wiedziała = co ja chcę powiedzieć? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Sławek: 21.01.07, 22:25 Sławek to jest mocny, twardy i wymagający facet. Na Sławka: byle co i byle kto nie działa. Aby ze Sławka coś wydobyć ( albo Sławka wydobyć ) to: trzeba użyć silnych argumentów ( lub silnych słów ). Dlatego: jak Sławek ginie = to my musimy radykalnie. Po radykalności: Sławek znajduje się na 2-3 wpisy. A potem: znowu ginie ( nie wiadomo w czyich ramionach ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Agnieszka: 21.01.07, 22:29 Agnieszce: zdrowia, szczęścia i pomyślności w ilości zwielokrotnionej życzę. Ta wielokrotność jest tak ogromna: by starczyło i dla Agnieszki i dla Jej wyborców. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto @ smutnawa 21.01.07, 22:38 Przeczytałam @ smutnawą. W @ miasto moje ukochane ( Poznań ) też swą rolę gra. To ja teraz: nic nie napiszę, na nic nie odpowiem. Jak jest smuteczek, to: -najpierw milczę, -potem dumam, -a potem pytam = w czym mogę pomóc. Teraz: wchodzę w etap milczenia. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: @ smutnawa 21.01.07, 22:46 KTCT, teraz to już chyba tylko @ smutnawe będą :( No, może jakiś czas. W każdym razie: "Poznań - Warszawa, wspólna sprawa" Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 21.01.07, 22:49 Dobranoc! To był cholerny weekend, najgorszy w moim życiu, to znaczy przynoszący najgorsze wiadomości :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Piękne są....: 21.01.07, 23:00 Kabe, Chyba nie zapomniałaś, chyba wierzysz, że: "... piękne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy..." Więc: ufajmy i ufnie na nie czekajmy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 dni ktorych jeszcze nie znamy 21.01.07, 23:39 ... moja i Twoja nadzieja uczyni realnym krok w chmurach moja i Twoja nadzieja pozwoli uczynić cuda ... Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Sto LAT: 22.01.07, 07:50 A_lu dołączam się do życzeń: Żyj sto lat, a nawet dłużej. Chyba zima idzie :) Dobrego dnia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dzień Dziadka :) 22.01.07, 07:57 Naszym forumowym dziadkom życzę wszystkiego dobrego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dzień Dziadka :) 22.01.07, 09:06 Ja też wszystkim Dziadkom forumowym składam jalepsze życzenia i uzupełniam wczorajsze życzenia dla forumowych Babć. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo ono pozwala cieszyć sie z faktu bycia babcią:))) Odpowiedz Link Zgłoś
sama_radosc Re: Sto LAT: 22.01.07, 12:30 Żeby szef Szkot nie był skąpy Słońca z nieba zamiast pompy Żebyś koty swoje miała Swym uśmiechem promieniała Dużo miłości od samej_radości Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Tłumaczenie pieśni ( gospel ): 22.01.07, 20:51 Tłumacz ( ten od 1 do 48 ): przetłumaczył piosenkę towarzyszącą 1 do 48. Dla tych, którzy chcą: -sobie pośpiewać ( oglądając 1 do 48 ) -lub zrozumieć o czym tak pięknie śpiewają ( przy 1 do 48 ) słowa piosenki wklejam: "Gdy chór śpiewał Ave Maria Moje serce śpiewało też pieśń Zanosiło modlitwę do nieba Błagało: zwróć ją, bym wciąż miał po co żyć Gdy chór śpiewał Alleluja Moje serce śpiewało też pieśń Droga wróć i nigdy już nie odchodź To będzie znak, że Pan wysłuchał mnie I będę czekać na ten znak od Pana Na znak, że wrócisz, że wrócisz do mnie znów Bo jeśli czekać każesz choć godzinę To chyba już nie ujrzę jutrzejszego dnia Gdy chór śpiewał Alleluja Moje serce śpiewało też pieśń Droga wróć i nigdy już nie odchodź To będzie znak, że Pan wysłuchał mnie Dla tych, którzy nie wierzą, że to jest piękne ( a chcą uwierzyć ) - obiecuję: kto zapotrzebowanie zgłosi i @ poda = na @ poślę 1 do 48 (wraz z pieśnią gospel). Ci, co nie wierzą i takowymi wolą pozostać - niech pozostaną . --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tłumaczenie pieśni ( gospel ): 22.01.07, 21:05 Żabojadowy tłumacz wyjaśnił mi, że: po namyśle stwierdził = nr 15 ma tytuł " Dwoje z jednej nogawki ". Me pisanie o tłumaczu żabojadowym należy tłumaczyć: mą sympatią do tłumacza żabojadowego. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto ... moja i Twoja nadzieja 22.01.07, 21:12 Kabe: nic mądrzejszego - niż A_ska - nie potrafię przytoczyć. Więc: przytoczenie A-ski przytaczam "... moja i Twoja nadzieja uczyni realnym krok w chmurach moja i Twoja nadzieja pozwoli uczynić cuda ..." Kabe: czy mogę jakoś? czy mogę czymś? wzmocnić Twoją nadzieję? Swojej nie muszę = ja ją mam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: ... moja i Twoja nadzieja 22.01.07, 21:22 Mimo trzęsączki ( chorobowej? ) do pracy poszłam. Musiałam. Spotkania miałam umówione, wstyd nawalać. Teraz mam: trzęsączkę jeszcze większą. Ale nie znam jej powodów, bo: nie pamiętam kiedy chorowałam ( chyba nigdy ). To: nie znam się na chorowaniu. I dlatego: nie wiem czy to jest trzęsączka chorobawa czy pochodzenia innego. Termometr? Ej, nie jestem ciekawa ile czego mam. Natomiast: jestem ciekawa kiedy mi trzęsączka przejdzie i co zrobić by przeszła szybko. Wypiłam kilka litrów herbaty z miodem i cytryną ( pół cytryny na szklankę ). Połknęłam takie leki, które nawet w kiosku sprzedają. Ubrałam gruby dres ( kto pamięta jakiego koloru? ). I czekam na cudowne ozdrowienie. Bo: jutro muszę iść do pracy ( choby Pstrowski ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 grypa 22.01.07, 21:46 KTCT, taka jest moja diagnoza i prawdopodobny powod Twojej trzesączki :( powinnas polezec.. aspiryna, rutinoscorbin (duzo!!), czosnek, herbata z sokiem malinowym, albo z rumem, natrzec stopy olejkiem kamforowym i spac w skarpetach.. .. tyle dobrych i sprawdzonych babcinych rad sobie przypomnialam. Pocieszajace jest to, ze goraczka w grypie trwa przewaznie 1-2 dni. Moze juz jutro bedzie lepiej - czego serdecznie Ci zycze :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Tłumaczenie pieśni ( gospel ): 22.01.07, 22:02 Tłumacz Żabojadowy jest utalentowany - bo trzeba miec talent, żeby po przetłumaczeniu takie piękne i sensowne zdania powstały, i jeszcze do tego w pieśń sie ułożyły! Słowa uznania i podziwu dla Tłumacza Żabojadowego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tłumaczenie pieśni ( gospel ): 22.01.07, 22:23 A_ska, mądą dziewczynką jesteś = to się na Tłumaczu poznałaś. Mnie Tłumacz Żabojadowy wzruszył, bo: on jest bardzo i mocno i okropicznie zapracowany. A mimo to: tłumaczenie mi zrobił ( choć nie prosiłam ). Bo: Tłumacz chciał mi przyjemność zrobić, swe zainteresowanie okazać i coś z siebie ( w prezencie ) dać. A przecież: nie oczekiwałam, nie musiał! I jeszcze tak pięknie Tłumacz dodał: że tłumaczenie mi dedykuje, z myślą o mojej miłości ( tej, która poszła do Nieba ). Kocham tego Tłumacza. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Ale się rozskakaliście :) 23.01.07, 16:51 Ale się rozskakaliście. Nie mogłam dziś Was znaleźć:) (A_ska, czy Szkot wymówiłby to, co napisałam powyżej?) :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Kociokwik 23.01.07, 17:01 KTCT, z pomocą chętnie pospieszę. Herbatę z cytryną Ci/Wam zrobię, przytulę kogoś - jeśli trzeba. Sobie też taką herbatkę muszę zrobić. Dziękuje za obrazki i różności, sukcesywnie odpowiem na @, bo serwer znów wolno chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Witam w środę. 24.01.07, 06:52 Dziś są drugie urodziny mojej wnusi. Od razu po masażu ( dziś ostatni) idę do niej z życzeniami i prezencikiem. Od wczoraj do soboty znów mam pod opieka malutkiego pieseczka mojej koleżanki. Dobrze, że śniegu nie napadało, bo on wtedy na spacerki nie lubi wychodzić. Mój osobisty pies, który już dawno odszedł, był gotowy do wyjścia zawsze bez względu na pogodę. Jak zwykle zapraszam do moich blogów hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam w środę. 24.01.07, 09:14 witam i ja :) a u mnie nic sie nie dzieje.. dzień zapowiada się nijaki.. za nijakośćią nie przepadam, ale: chyba lepsza nijakość niż pożary i inne klęski żywiołowe. milusiego dnia = bez pożarów :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Witam w środę. 24.01.07, 10:42 Wczoraj wieczorem dowiedziałam się o śmierci sąsiadki. Dzisiaj rano o śmierci Ryszarda Kapuścińskiego. Uwielbiałam jego reportaże. Mie mam najlepszego nastroju. W związku z tym znikam życząc Wam miłego dnia. Idę na spacer do parku. Jest bielusieńko. Może wrócę w lepszym nastroju. Ps.KTCT zmartwiłam się również Twoimi wieściami. Czy ten pożar i powódź to coś poważnego? Coś ostatnio mam tendencje do martwienia się. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Witam w środę. 24.01.07, 14:49 Kociokwik mam od soboty wieczór, wpadam na chwilę tu do Was, a potem wsysa mnie realna codzienność:( Teraz za to za oknem bielusieńko, pada i pada. Uwielbiam odśnieżać i to zmęczenie potem, gdy tak rześko mi sie oddycha:))) Dzisiaj dalszy ciąg kociokwiku, więc nie wiem kiedy Was nawiedzę. Dziękuję wszystkim za miłe słowa w związku wieciezczym:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Witam w środę. 24.01.07, 15:26 Zapeszyłam. Rano, po napisaniu, że śnieg nie pada, on właśnie padać zaczął i pada do tej pory. A na dodatek wiatr. Brrrr - aby do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Witam w środę. 24.01.07, 20:08 Chyba wszystkich zasypało śniegiem, bo nikogo nie ma. Mnie nadal zasypuje. Czekam na dokumentalny film o ABBIE - przypomnę sobie czasy młodości... Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Krystyna Feldman [*] 24.01.07, 20:21 będzie jej brakować w naszym kinie :( Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Krystyna Feldman [*] 24.01.07, 20:25 Dołączam sie do Twoich (i chyba nie tylko) refleksji:( A tak dla wspominek starszych czasów wysłałam Wam taki sobie tekst. Pozdrowionka A tak w ogóle to chyba zadziałało prawo serii, bo coś mnie bardzo drażni w nosie i głowa jakaś taka dziwna (pełna kotów?) więc może się położę, by tego wirusa dalej nie rozsyłać.:( Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 nijakość 24.01.07, 23:07 mój dzień miał byc nijaki, w ramach przeciwdziałania nijakości: w pracy strzelilam focha z przytupem (tak mawia moje dziecko) nie wiem, czy na kimkolwiek zrobiło to wrażenie, ale mnie to tupnięcie poprawiło samopoczucie na chwilkę - bo potem poszłam na kompromis (jak zwykle) Chorowitkom zaparzyłam herbatkę z echinacei o smaku truskawkowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: nijakość 24.01.07, 23:29 Wielką miałam ochote na focha z przytupem ( jak mawia A_ski dziecko ). Nie zrobiłam ani focha ani przytupu. To co zrobiłam? Jak mnie ta ochota naszła ( i nie tylko ta ), to: na balkon wyszłam w białość się wsłuchiwać. Kawę na balkonie wypiłam ( uprzednio kurtkę ubrawszy ). Przy kawie robiłam smrodzenie (które lubię). Po kawie i smrodzeniu: okazało się że i foch mi się skończył. Do focha zakończonego - jakoś przytup nie pasował. Więc: foch z przytupem odłożyłam do następnej sytuacji focho/tupnej. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Asmara = Kapuścińskiego cud świata. 24.01.07, 23:49 Kiedyś wybiorę się do Asmary. Kapuściński Tira Avolo ( dzielnica Asmary ) nazwał cudem świata. Lubię cuda. Pojadę do Asmary. Tak muszę zrobić, bo: Kapuściński pisał = "...Żadne Soczi, Suchumi czy Gagra nie mogą równać się klimatem i komfortem z Tira Avolo..." Muszę to sprawdzić. Więcej nie wiem. Później będę wiedziała: po przeczytaniu R.Kapuścińskiego - HEBAN. Kiedy czytam? W autobusie czytam. Dziś i na przystanku czytałam. Wiadukt w remoncie, utrudnienia w ruchu. To dobrze, że długo na przystanku stałam = więcej przeczytałam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Krystyna Feldman [*] 25.01.07, 00:03 K.Felddman I o niej i o Nikiforze ( grała go ) pomyślałam. I ją lubiłam i Nikifora lubiłam. Pomyłka: ma być w czasie teraźniejszym i brzmieć: lubię k.Feldman i lubię Nikifora. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Krwawiące serce: 25.01.07, 00:12 Mandy: robię sobie przyjemnostkowanie. patrzę na nr 28 ( krwawiące serce ). Podczas patrzenia gospel szukam. I: myślę o sobocie ( tej, która będzie ). Więcej nie mogę myślę, Spać idę --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Witam w czwartek 25.01.07, 08:05 Dzięki A_ska za herbatkę, mam nadzieję, że pomoże :) W śnieżną biel nie miałam czasu się wsłuchać, ale śniegu wciąż przybywa i na pewno kiedyś to zrobię. Dobrego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam w czwartek 25.01.07, 08:10 Jestem ciekawa, czy Dorota ubiera na spacery swojego jamnika w jakiś kubraczek? Takie małe psiaki to mają teraz ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam w czwartek 25.01.07, 08:32 Jeszcze wróciłam, aby coś dodać od siebie o pani Krystynie Feldman. [*] Jej rola w filmie "Mój Nikifor" była wspaniała! I popatrzcie: aktorka drugiego planu nawet po śmierci nią jest, bo na pierwszym planie śmierć Kapuścińskiego. Tak przynajmniej odbieram = w mediach . Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Witam w czwartek 25.01.07, 08:44 Ta echinacea to by mi się też przydała. Na razie kuruję się taką pyszną miksturą z czarnego bzu. Ja dzisiaj widziałam też takiego małego pieska, a właściwie to tylko ogon. Zaraz potem włściciel wziął go litościwie na ręce i przeniósł przez zaspy do kolan, dla nas:))) Dzisiaj znowu trochę pracy przy odśnieżaniu mnie czeka, gdy wrócę z pracy. Ale ja to lubię:) Życzę Wam odśnieżonych chodników i dróg, tym, którzy jadą, gdziekolwiek. Ja mam teraz na tapecie Pułapkę, czy to coś znaczy? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 nieszczescia chodza parami 25.01.07, 09:10 sprawdzilo sie. w kategorii tych wiekszych: Krystyna Feldman i R. Kapuscinski [']['], w kategorii malutkich: wczoraj zepsula mi sie nowiutka miniwieza muzyki nie mam na czym sluchac :(, a w nocy przestaly grzac kalofyfery. dobrze, ze zapasowa koldre mam! ale i pod dwiema koldrami zimno mi bylo.. zawsze, gdy dociera do mnie ta najsmutniejsza z wiadomosci powtarzam slowa naszego wielkiego poety: "trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe" ide zatem siegac po zycie (postaram sie tanecznym krokiem) milusiego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Jamnik 25.01.07, 16:28 Doroty nie dorobił się kubraczka, więc póki co chodzi bez, nie wierzyłam w zimę a Mandy nie chciałam obciążać więc kubraczka brak, ale chyba złapię dziś druty w rękę i coś spróbuję wydziergać! A co Hanulko na ten temat w radiu mówili? Ale żebyście widzieli tego mojego stwora jaki był zdziwiony jak wczoraj wyszedł z domu a tu biało! Zupełnie zapomniała po co się na spacer wychodzi, biegała, gryzła śnieg, myślałam, że już wcale się nie załatwi! A z tym to kłopot jest, bo śniegu dużo, z chodnika odgarnięte na trawnik, więc nie jak się tam dostać! Ja w sumie lubię śnieg, ale oczywiście najbardziej w górach, jak mogę na nartach pojeździć, a tymczasem na to żadnej nadziei! Tak pięknie biało dookoła, po osiedlu to można chodzić, chodniki odśnieżone, ale na ulicę wyjść to strach, śniegu po kolana, a już przejście przez jezdnię to czysty horror, bo pługi pięknie śnieg odgarniają z jezdni na pobocze, ale niestety przy pasach te hałdy śniegu i kałuże po kolana utrudniają przejście maksymalnie! Precz z pieszymi, nie ma dla nich miejsca na ulicach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Jamnik 25.01.07, 17:33 Dorota, ja Ci dobrze radzę, Ty zrób jak uważasz w sprawie swojego jamnika: możesz go ubrć, albo nie. Lekarze wet. radzą psy krótkowłose=kanapowe ubierać w duże mrozy, oczywiście bez przesady - w żadne buty:) Jeśli chodzi o nieszczęścia - to u mnie od jakiegoś czasu chodzą czwórkami. Już u kogoś tak chodzili, gdzieś to czytałam... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Pytacie = co słychać? 25.01.07, 17:48 Słychać tak: 1)Praca zawodowa: Zrobiło mi się tak = w pracy epidemia grypy [a może nawet: dwie-do trzechepidemii]. Grypa jest złośliwczo/cwana. Zaatakowała personel ( podopiecznych oszczędzając ). Więc ja: rękawy zakasałam = pracuję za siebie i za tych zaatakowanych. 2)Praca w domu ( wiecie jaka): -nawarstwiło się, nagromadziło, terminy się zbiegły = biegałam -oraz:ktoś miał coś nadzorowć,nie nadzorował=to nadzorowany nie robił, co trzeba. Jak się nie robi, co trzeba = to kociokwik powstaje. No to powstał. 3)Praca w domu pana mocno starszego ( też wiecie, jak to jest ). Pan (mocno starszy) ma swoje pomysły i swoje wizje. Cieszę się, że ma coś swojego. Ale: to jego swoje= nijak nie pasuje do moich pomysłów i moich wizji. Więc: kociokwik powstaje. Ten kociokwik ja muszę opanować = bo (zdaniem pana mocno starszego ): ja jestem młoda i silna i mądra = dam sobie radę. Kocham pana mocno starszego. Za wiele rzeczy ( a raczej czynów ) kocham go. Kocham go i za to, że: widzi, iż ja jestem MŁODA i SILNA I MĄDRA!!!! P.S. Prawda = że pan (mocno starszy) spostrzegawczo/mądry jest?! I komplementy ( takie piękne!) prawi. A ja: ja (= próżna baba) dużo zrobię za takie piękne komplementy. 4)Działka. Znajomi, goście = kochają moją działkę. Fakt: jest tam pięknie i fajnie jest na leżaku poleżeć, do lasu pójść (grzyby są!), popływać ( woda czysta!), na leżaku poleżeć, porzeczki i winogrona = z krzaka do buzi ( bo czyste i beznawozowe ), kawę wypić ( bo podam ), różę zerwać ( bo mnie to cieszy i po stokrotkach chodzić (bo, cóż zrobić? ).. Ale: ja tam ( głównie ) zasuwam . Fakt ( drugi ). Zasuwanie ( na działce) to mój psychiatra, psycholog i kochanek równocześnie. Na działce: ktoś szukał skarbu. Włamał się do mego domku. Coś tam wyniósł ( drobiazg = żaden skarb ! ). Ale: ile ja musiałam słów powidzieć ( do pana w mundurze=który lubi pisać), ile się nabiegać ( do szklarza i innych specjalistów ), ile godzin spędzić na działce ( fajnej latem a zimą fajnej mniej !). Reasumując: nic z tych rzeczo/spraw = nie jest trudne. Ale: nagromadzenie i połączenie w/w rzeczo/spraw = robi się kociokwikiem. A może jest tak: problem nie w kociokwiku, tylko w tym, że pan mocno starszy jest w błędzie? Może ja nie jestem ani młoda, ani silna ani mądra? Może ja przeciwnie? I dlatego: ze zwykłych rzeczo/spraw = kociokwik robię? Nie wiem. Pomyślę nad tym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Cosik zbyt długawe wyszło: 25.01.07, 18:03 Tak mi się lekko pisało o kociowiku 4 punktowym: że się zbyt dużo ( zbyt długaśne!) napisło. Ale: nie będę się zadręczać! Cierpliwi ( i z zepsutym telewizorem ) dobrną do końca mych opowieści. Pozostali: mogą czytanie na tytule zakończyć, bo: dalej = nic mądro/istotnego nie wnoszę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Jeśli chodzi o nieszczęścia - to u mnie od jakiego 25.01.07, 18:23 Kabe: mówisz, że Twe nieszczęścia = chodzą czwórkami! Na tą czwórkę = zwróciłam uwagę!. Bo: coś mi się wydaje = że ja jestem czwórką ( czyli = 4 ). Nie wiem w jakim horoskopie!? Dlaczego nie wiem? Bo: raz, kiedyś, przeczytałam = i zapomniałam. Tylko: ta czwórka mi świta. Jeśli faktycznie jestem czwórką, to: - jestem jednym z Twoich nieszczęść ( chodzących czwórkami )? - czy też raczej = mam tendencję do własnych nieszczęść czwórkowych? P.S. To jest pytanie retoryczne. Ja wierzę w: "... róbmy swoje..." ( nie zważając na czwórki ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto wczoraj zepsula mi sie nowiutka miniwieza 25.01.07, 18:47 A_ska: mnie się nowiutka miniwieża nie zepsuła, bo: ja nowiutkiej miniwieży nie kupiłam. Gorzej zrobiłam: dokładnie wczoraj ( mimo kociokwiku ) kupiłam sobie nowe radio. Było tak: biegnę ( szybko i ważniarsko = czyli w sprawie ważnej ). A tu Pionier ( w obudowie ebonitowej ). Stoi = na wystawie. Kartkę z ceną ma. Zatrzymałam się, zastanowiłam i wymyśliłam tak: zawsze marzyłam o Pionierze. Skoro stoi i kartkę z ceną ma i ja się na to natknęłam = to los tak chciał. A ja z losem walczyć nie będę. Kupiłam. I teraz mam tak: nadal nie mam grającej miniwieży. Ale: Pioniera ukochanego mam. Czy on gra? Pionier ( zdaniem słyszących ) nie gra. Ale: zdaniem czujących = gra. Mnie on gra. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Nieudane kupno miniwieży: 25.01.07, 19:02 Z kupna miniwieży zrezygnowałam ( chwilowo ). Jak chwilówkę odwołam = to Was pionformuję. Powody rezygnacji: po wieżę chodziłam ( z pieniędzmi ) kilka razy. Nie kupiłam, bo: z miarą ( krawiecką ) chodziłam. Każdą z wież ( mini ) mierzyłam. I: choć pan ( specjalista od wież ) wiele wież mi polecał = to ja żadnej kupić nie mogłam ( bo wymaganych parametrów nie miała ). Pan twierdził: - ta ma dobre parametry ( i je wymieniał ), - ta ma bardzo dobre ( i je demonstrował ), - ta ma ....itp. A ja: - nie potrzebuję wieży ładnej, - nie potrzebuję wieży dobroparametrowej. Ja potrzebuję taką wieżę, która: - będzie grała dla ucha średniego ( = mojego ), - zmieści się (ukryje) w obudowie radia starego. Więc: chodzę z miarą ( krawiecką ) i szukam miniwieży ( z której zrobię wypełnienie obudowy mego radia starego ). Długo szukam, bo: jak szerokość miniwieży pasuje = to długość szwankuje. Raz spotkałam wieżę z długością i szerokością odpowiednią - ale wysokość miała nadmierną = to się do kupna nie nadawała. Chodzę sobie z miarą krawiecką i szukam miniwieży ... --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto P.S. kupno miniwieży nie jest sprawą pilną. 25.01.07, 19:13 Proszę się nie martwić ( parametrami miniwieży = długością, wysokością i szerokością ). Radia mam trzy. Są stare. Służą do oglądania ( a nie do grania ). Za jednym radiem ( do oglądania ): ukryłam radio ( do grania = i gra! ). Dodatkowo: mam obudowę radia czwartego ( starego ) = do niego (kiedyś) miniwieżę wstawię. Oraz: teraz Pioniera dokupiłam. Czyli: wszystko dobrze jest. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Bez myślenia: 25.01.07, 19:34 Zaza: wcale a wcale nie musiałam myśleć ( wysilać się, zastanawiać, analizować, wyborów dokonywać itd...). Spojrzałam i wiedziałam: podobają mi się ( najbardziej ) Nieznane oblicza swojaków. Dlaczego ( skoro inne bardziej kolorowe, bogatsze, przepyszniejsze )? Pewnie dlatego, że: Nieznane oblicza swojaków są: delikatne i niedookreślone. Delikatność lubię. Niedookreśloność też = bo daje miejsce na dookreślenie odbiorcy. Nieznane oblicza swojaków = podobają mi się (bardzo ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: P.S. kupno miniwieży nie jest sprawą pilną. 25.01.07, 19:36 KTCT - strasznie lubie nowe rzeczy w starych obudowach np. telefony niby na korbkę itd. Fajne muszą być te Twoje radyjka. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Odwracanie uwagi: 25.01.07, 19:42 Kabe: ja sobie tutaj piszę i piszę = w ramach odwracania uwagi (swej ) od niepisaności. Zauważyłam: pisaności niwelują uciążliwości niepisaności ( czytaj:życia naszego powszedniego ). Kabe: wejdź w pisaności. Nie? To w malowaności, muzykalności, ruchy szydełkiem albo.... Tylko: prozę życia ( choć na chwilę ) na boku zostaw. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Już dobrze: 25.01.07, 19:45 Już dobrze jest. Już się wyładowałam. Już się naładowałam. Mogę do obowiązków wracać. I: nie wracam byle jak. Wracam: tanecznym krokiem (A-ski). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Już dobrze: 25.01.07, 20:59 Powrót do obowiązków oznaczał to, co zrobiłam: - łazienka ( i to, co się w niej robi ), - włączenie pralki, - pomachanie żelazkiem, - nastawienie zupy ( ma być pyszna! ). - przygotowanie sypialni ( choć sypialnia to zbyt piękne słowo na zwykły pokój, w którym się śpi ). Powrót do innych obowiązków = też winnam zrobić. Ale: chyba nie dziś. Dziś taryfę ulgową mam ( sama ją sobie dałam ). Dziś jestem: leń połowiczny. Tytanem pracy będę jutro ( tak mi się wydaje ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Już dobrze: 25.01.07, 21:22 Sławek - dzięki za straszny film. Ale się uśmiałam. Humor od razu mi sie poprawił. KTCO - Ja sobie dzis zrobiłam ulgowy dzień. Prasowanie sobie leży, a ja udaję, że go nie widzę. Co z oczu, to z serca? Parmesan - kawał z rechotem dobry = czekam na następne. Aby do wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Już dobrze: 25.01.07, 22:20 U mnie tez juz dobrze. Paszcze wymeczyły mnie dziś okropicznie, po powrocie do domu nic mi sie nie chciało tylko położyć sie na kanapie pod kocykiem - i - nie ruszać mnie! obiadu nie zrobiłam, dziecko jakąś gotową lasagne kupiło i też dobrze. odleżałam się w ciszy i spokoju dwie godziny.. (dyżurny telefon - szczęśliwie - nie dzwonił) a potem - werwa we mnie wstąpiła na nowo :) pomajstrowałam przy ogrzewaniu = działa :)))) pralka właśnie zakonczyła program, ale teraz czytam sobie co u Was = powieszę później. idę na pocztę - sprawdzę, czy straszny film małpa przyniosła! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 albo - albo 25.01.07, 22:34 sprawdziłam: różne małpy do mnie dziś zawitały, np. przyszła małpa z rechotem :) a małpy ze strasznym filmem nie ma :( albo: małpa uznała że byłam niegrzeczna i nie zasłużyłam, albo: małpa uznała, że jestem zbyt grzeczna i straszne filmy nie dla mnie, albo: małpa nie została do mnie posłana, bo Sławek sie na mnie obraził :( Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Już dobrze: 25.01.07, 22:32 Kabe chyba dziś zasypało, bo się nie odzywa. Zaza - dzięki za @, wykorzystam w najbliższym czasie. Czekam na program Lisa, bo bardzo ciekawie się dziś zapowiada. Będzie mowa o pani prezydent W-wy. A swoja drogą, to czy my mamy kasę na nowe wybory?Chyba tak, skoro sejm 40 mln na świątynię przeznaczył, a dla mnie na podwyżkę emerytury już nie starczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Już dobrze: 25.01.07, 23:00 Hanula, nie uśmiałam się, bo: do mnie film, Sławka, nie dotarł. Trudno się dziwić. Sławka tak nawoływałam ( w tym i zaczepkowo ) = że ( za karę ) filmu nie dostałam. Karę uważam = za słuszną. Pytasz = co z oczu, to z serca? Ja nie wiem jak to jest ( ogólnie ). Ja wiem, jak to ze mną jest. Bywało, że mi z oczu zeszło ( odeszło ). Bywało, że sama z oczu wygnałam. A, mimo to, w sercu zostało. Ale, bywało i tak: zeszło z oczu ( lub sama obraz wymazałam )= to i z serca zeszło (takie wymazywanie na kilku frontach ). Tak było, gdy: mało ważne, mało piękne lub mało wartościowe było. Sentencja: gdy ważne bardzo, piękne i wartościowe = to z oczu wymazywałam a w sercu zostawało. Tyle , że: zostawało w sercu = ciepło i puchato ( a nie zimno, złośliwie czy złowrogo ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Naród = mało wścibski: 25.01.07, 23:18 Uprzejmie informuję: w odpowiedzi na mą deklarację = każdej, zainteresowanej osobie, prześlę 1 do 48 = nikt nie odpowiedział. Wniosek: nikt nie jest ciekaw. Nikogo to nie interesuje. Nawet wścibskość wyginęła. Czy: świat da sobie radę = bez wścibskości? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Naród = mało wścibski: 25.01.07, 23:32 KTCT, bo to bylo pytanie retoryczne = Ty nie pytaj tylko wysyłaj :)) -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Podły dzień :/ 25.01.07, 23:22 Tak podłego,beznadziejnego i wnerwionego i wkurzającego dnia już dawno nie miałam.Jakimś cudem go przeżyłam,może dzięki Rałafowi.Niestety w takim podłym natroju i złym humorze wybiore się spać. Nic nie zapowiadało na tak podły dzień :( Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Podły dzień :/ 25.01.07, 23:36 Kicia, wypij sobie grzane piwko, spokojnej muzyczki posluchaj, pomysl o czyms innym = wyluzuj! Szkoda Twego zdrowia.. Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Co by tu mądrego zrobić ( przed zaśnięciem )? 26.01.07, 00:06 Radyjko niech cicho gra, lampeczka ( słabiuteńka ) niech się pali. Niech otulają ciepłości i puchatości. Niech będzie tak, jak każdy lubi. A ja? Ja idę spać. Dobranoc. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Co by tu mądrego zrobić ( przed zaśnięciem )? 26.01.07, 00:23 Jeszcze mi się przypomniało, że: jutro piątek. To ja: pójdę, popracuję, przyjdę. Potem będzie sobota. I: wstanę późno. Wyjdę na balkon ( z kawą i smrodami ). Może kota zobaczę ( i pogłaszczę )? A potem: grafik obowiązków i przyjemności = zrobię. Nie wiem czy go zrealizuję. Jeśli nie to: aneks do marzeń ( o obowiązkach i przyjemnościach ) zrobię. Czyli: nic nie chcę robić ( w sobotę ) - a piszę co będę robić. Ale: to takie babskie. A ja: lubię być babą. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 dzien dobry w piątek rano 26.01.07, 09:12 tak chciałam napisać, a pustą koperte przez roztargnienie wysłałam tak zdziwiłam się, że dziś pierwsza jestem! a może zasypało Was? ja lubię zimę ze śniegiem, nawet odśnieżać lubię :) ale w Scotlandii zima jest bezśniegowa, dzisiaj deszczyk sobie popaduje i jest 4'C. motto na dzisiaj: jak się nie ma co się lubi - to się lubi co się ma! milusiego piąteczku :) PS. wysłalam tego posta już dwa razy i .. nie ma :( wysyłam zatem trzeci raz, a co tam, najwyżej licznik troche nabije :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: dzien dobry w piątek rano 26.01.07, 09:37 W Warszawie na razie ( żeby tylko nie zapeszyć ) jest piękne słoneczko, lekki mróż, śnieg nie pada, wiatr nie wieje. Zapowiada się piękny zimowy dzień. KTCO - dzięki za wpis do blogu. Zapraszam wszystkich do moich blogów hanula1950.blox.pl Tu sie chwalę, sami zobaczcie, czym. haneczka1950.blox.pl Tu jest świetny zimowy dowcip zdjęciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: dzien dobry w piątek rano 26.01.07, 09:49 Wreszcie jestem (to tak do siebie)! Wczoraj padłam nieprzytomna do łóżka z potwornym bólem głowy, mięśni, zapchanym nosem i wszystkim co najpaskudniejsze, ale dzisiaj jest lepiej!!! Dlatego, że piłam herbatkę malinowo-jeżynową z imbirem i bazgą (to taka mikstura z czarnego bzu), opatuliłam sie kołderką i kocykiem, założyłam ciepłe skarpetki i cieplusią, milusią piżamkę. Nocka była straszna, ale rano na termometrze -13 stopni i słoneczko i na całej połaci za oknem śnieg.:) Rozpisałam się trochę, ale to tak z rozpędu, bo trochę mnie nie było. KTCT: ja też lubię te oblicza swojaków, bo to wymyśliła bardzo przyjazna osoba i tak zostało:)) A teraz mam jeszcze więcej przyjaznych osób:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: dzien dobry w piątek rano 26.01.07, 10:18 Zaza7 - dobrze, że jesteś, bo chciałam podziękować za wpis do blogu. A_ska, dlaczego Ty nic nie napiszesz? Z lenistwa czy co? Wiem, że zaglądasz i dziękuję. W W-wie rano było -9, teraz -5 i cudnie nadal słoneczko świeci. Mimo wszystko - aby do wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: dzien dobry w piątek rano 26.01.07, 11:35 Hanula, bo ja taki jestem człowiek, co czasami rozumiejący jest, a poza tym naprawdę podoba mi się to co piszesz w blogu. Ja piszę ale w zeszycie i dla siebie, bo nie mam odwagi dla innych. Dlatego dobrze, że ktoś taki jak Ty (wcale nie "dupek") to robi i robi to świetnie:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: dzien dobry w piątek rano 26.01.07, 20:36 hanula1950 napisała: > A_ska, dlaczego Ty nic nie napiszesz? Z lenistwa czy co? Wiem, że zaglądasz Hanulka: zaglądam na Twoje blogi dość systematycznie, z przyjemnością, bo naprawdę fajnie to robisz :) a że nic nie napiszę? czasem coś napiszę, ale najczęściej jest tak, że tam już są komentarze - dokładnie takie, jakie ja chciałabym napisać, no to ich nie powielam, bo to bez sensu chyba? (gratuluję miejsca w czołowce, myślę, że w tym roku do pierwszej setki wskoczysz!) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Już wieczór 26.01.07, 22:31 Dziś w nocy spałam tylko 4 godziny i teraz jestem strasznie zmęczona. Zaraz się kładę z książeczką do łóżeczka. Dzięki Wesoła i Elisso za wpisy, a A-sce za wyjaśnienia. Jest mi bardzo miło. W W-wie o 17 zaczęła się śnieżyca i wieje silny wiatr, ale w dzień było o kej. Tuż po 22 zabrano ode mnie pieseczka. Teraz będzie smutno w domu. Miłych snów - do jutra, jeśli mnie nie zawieje. Aby do wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Już wieczór 26.01.07, 23:42 Jeszcze późniejszy, za chwilę będzie sobota. KTCT pozwoliłam sobie przesłać Hanuli "Byliśmy szczęsliwi". Mam nadzieję, że jesteś za? Jeżeli zrobiła coś nie tak, to daj znać. Podobnie miałam ciężką noc poprzednią. Teraz tylko mój nos trochę dziwnie wentyluje płuca, więc czasami muszę albo pożądnie westchnąć, albo inaczej udrożnić:))) Teraz już wszystkim posyłam puchate i cieplusie misiaczki i koteczki, bo u mnie też wieje, więc trzeba się zabezpieczyć, co by nie wywiało nas:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Już wieczór 27.01.07, 01:23 Zaza: "Byliśmy szczęśliwi" = wolno przesyłać do każdego. Ograniczeniem w przesyłaniu jest = wola adresata, by mu nie przesyłać. Hanuli posłałaś? To dobrze!. Bo Hanuli warto. Przesłanie Hanuli oznacza = może więcej ludzi zobaczy. Gdyż: możliwe, że Hanula skrawek byłej szczęśliwości (naszej) w bloga wsadzi. I: więcej ludzi swą minioną szcęśliwość ( z rozrzewnieniem ) wspomni. Pozdrawiam Cię Zaza. Jesteś ciepła. Jesteś uważna. Nie jesteś "cyborgiem". Lubię Cię. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Już wieczór 27.01.07, 02:15 Mam ochotę na chwileczkę .... Ale: ochotę do lamusa odstawiam. Idę do tego, na co mam ochotę średnią. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mądrość: 27.01.07, 07:03 Mądrość: myśleć ze sceptycyzmem, działać z optymizmem (Hermann Hesse). Może ja ( dzisiaj) jestem mądra? Bo: myślę ze sceptycyzmem a działam z optymizmem. P.S. A jeśli się myśli z optymizmem i działa z optymizmem: to co to jest? Mądrości życzę = Wam i sobie. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mądrość: 27.01.07, 07:23 Sceptycznie myślę o uciechach dnia dzisiejszego ( bo ich, chyba, nie będzie ). Jednak: działam optymistycznie. Dlatego: zrobiłam śniadanie i balkonowanie ( z kawą ). Teraz idę. W szarość idę - ale po bieli. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Mądrość:/Hanulka itp 27.01.07, 09:50 Hanulka,gratuluje wysokich miejsc,i życze jeszcze wyzszych. Przepraszam,że ostatnimi dniami,nic tam nie pisałam,obiecuje poprawe. Niestety w weekendu radości mieć nie będe,gdyż czeka mnie wizyta u chirurga, latania ze schodów nie polcam,ma babrdzo bolesne skutki. Życze Wam ,spokojnego i wesołego weekendu :* Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Już dobrze: 25.01.07, 23:26 obejrzałam sobie u Hanuli tapetę na sufit w palarni, Super! KTCT: wariantu" za karę" nie wzięłam pod uwagę.. a teraz: dobranoc - spać idę! (a jak się obudzę to już będzie piątek :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Jeśli chodzi o nieszczęścia - to u mnie od ja 25.01.07, 18:48 Dorotko- w radiu mówili, żeby psów nie ubierać w żadne kubraczki i żadne buty. Po spacerze wytrzeć mu łapki i ewentualnie ociupiną kremu lub wazeliny posmarować ( to na wypadek sypania chodników solą). Dzień upłynął mi bardzo spokojnie. Ucieszyłam się, kiedy przed 14 śnieg przestał padać. Aby do wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dziś piosenka na dobranoc :) 25.01.07, 22:14 Przed chwilą to słyszałam. Grało "moje" radio:) Et si tu n'existais pas Dis-moi pourquoi j'existerais Pour traîner dans un monde sans toi Sans espoir et sans regret Et si tu n'existais pas J'essaierais d'inventer l'amour Comme un peintre qui voit sous ses doigts Naître les couleurs du jour Et qui n'en revient pas Et si tu n'existais pas... ... DOBRANOC Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Hanula ! 25.01.07, 22:46 Hanula, ja się nie odzywam? Dziś już szósty raz się wpisuję:) Nie zasypało mnie jeszcze, ale padnięta jestem, czeka na ważny telefon, więc jeszcze nie kładę się spać. Acha, i buty muszę napastować i wyczyścić. Dziś wpadłam w jakąś zaspę, bo jak wcześniej pisała Dorota- jezdnie odśnieżone, ale przy krawężnkiach = przy wejściach na pasy zaspy albo zwały błota leżą. Moje nowe buty bardzo dziś ucierpiały:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Jamnik 25.01.07, 22:57 Dorotka, a próbowałaś jamnisi pigułę rzucić do zabawy? może byc niezłe kino :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re:Mądrość: 27.01.07, 09:48 Jak to do mnie na dziś pasuje: - myślę ze sceptycyzmem, a działam z optymizmem. Nie mam wyjścia. Choć herbatki z echinacea nie pomagają, to muszę trzymać fason. Tylko, że mój organizm domaga się chyba czegoś bardziej skutecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Optymistycznie 27.01.07, 09:54 Choć noc była straszna, bardzo żle się czuję, sny przeokropne przy tym, to rano dostałam bardzo optymistyczną wiadomość: gdzieś w kraju wiatraków urodził się mały Tom Luka A. Dwie babcie się cieszą - babcia polska i babcia niepolska. Idę chyba zaraz do łóżeczka, temperatura nie spada, może jakieś leki? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Byliśmy szczęśliwi 27.01.07, 10:05 Hanula, dziękuję za przypomnienie, JAK byłam szczęśliwa W sumie JESTEM, tylko inaczej, bo czasy są inne. Coś Wam na ucho powiem: -wczoraj była xx rocznica poznania pewnego Pana, który jest moim mężem :) Był mroźny wieczór - nie taki mroźny jak dziś, wtedy to były mrozy! później spacer nocą księżycową - jeszcze baardziej mroźna, ja w cienuitkiej balowej sukience pod płaszczykiem. Było mi zimno. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Udanego weekendu 27.01.07, 10:08 Udanego weekendu Wam życzę. Buziaki. Trzymajcie się zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Udanego weekendu 27.01.07, 10:45 Uff. Wreszcie się na nasze forum dostałam. Nie wiem czy to przez opady śniegu czy przez wichurę nie mogłam do gazety.pl w ogóle wejść. Kabe - moje serdeczne gratulacje. Oby następne xx lat było dla Was obojga latami szczęśliwymi. Gratuluję też Hanuli wysokiego miejsca. Hanulka zaglądam do Ciebie często. Zaglądam również do Nieświętego, który poszedł w ślady Sławka - mam na myśli odwiedziny u nas. Nieświety - czy już wiesz kiedy wybierasz się na wilki? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Udanego weekendu 27.01.07, 11:22 Kabe - ja też się kuruję, na szczęście bez gorączki, ale za to z cieknącym nosem, brrrr:) Każdy ma swoje sposoby, ale gdy się spotkamy to podam Ci parę (może ktoś jeszcze będzie chciał) przepisów na swoje własne może nie leki, ale takie miksturki wzmacniające, dobre i mniej smaczne:))) Ja dzięki temu lżej i jakoś szybciej przechodzę przeziębienia. Na razie posyłam Ci specjalnie ciepłe i rozgrzewające puchatości. Kuruj się skutecznie i myśl optymistycznie, to też pomaga! KTCT: lubię Cię, wiesz! Hanula pisze pięknie i my o tym wiemy! Ja będę zaglądać częściej! Kicia, po co Ci było to latanie ze schodów! Ja wiem jak to boli, więc przesyłam Ci znieczulające puchatości:)) Mandy, jesteś wreszcie, a już myślałam, że o nas zapomniałaś! Pozdrowionka, bo teraz po odśnieżaniu i sprzątaniu choinki pora na gotowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Zazo 27.01.07, 12:53 Latanie było przypadkowe,schodziłam do piwnicy i kot wleciał mi w droge:/ Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 osiedlowy bałwan 27.01.07, 13:29 Zobaczyłam przez okno, że coś takiego powstaje. Przyłączyłam się do dzieciaków. Pan z jamnikiem poszedł w moje ślady. Ale wkoło było wesoło. Jamnik biegał za nami. Szczekał, dzieciaki roześmiane, ja nie mniej. Pan wykazał się niesamowitą siłą: wielki bałwani brzuch usadził na śniegowym postumencie. Bałwan piękny wyszedł, wyższy ode mnie i bardziej puchaty. Teraz robię grzane piwo, na które Was również zapraszam. Puchatości Wam przesyłam. Idę kończyć swoje piwne dzieło. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 miksturki Zazy 27.01.07, 13:33 Zazo, nie wiem czy czasem po dzisiejszym szaleństwie na śniegu nie będę potrzebowała Twoich miksturek. Będę wdzięczna jak parę przepisów podasz. Ja mogę się z Tobą podzielić własnoręcznie zrobiomym syropkiem z czarnego bzu. Zabiorę na nasze spotkanie w W. Zauważyłam, że pomaga na lekkie przeziębienia dodany do herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: osiedlowy bałwan 27.01.07, 13:36 Za oknem znowu sypie śnieg i przez chwilę pomyślałam: po co to ranne odśnieżanie? Ano po to, żeby teraz było mniej do odśnieżania!:)) Bo ja lubię odśnieżać! i lubię gdy pada śnieg, bo: nie ma wtedy dużego mrozu, wszystko wydaje się takie bajkowe i basniowe, trochę nierealne i jeszcze gdy wiatr za mocno nie wieje:)) Kicia: ja Ci naprawdę współczuję:) A czy kotu nic się nie stało?:))Bo to może był z Twojej strony czyn bohaterski i Ty się poświęciłaś, żeby kota nie uszkodzić? Aśka: ja czytałam tak o Twoich nieszczęściach i przypomniałam sobie takie powiedzenie, że nieszczęścia nie chodzą parami tylko stadami! Więc ta Twoja czwórka to było stado! Mam nadzieję, że już sobie poszło? Pozdrowionka, lecę kończyć obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Cele: 27.01.07, 13:55 Wpadłam do domu ( w celach obiadowych ). W trakcie gotowania ( samo się gotuje ), ja powinnam: - inne roboty ( bardzo pożyteczne) wykonywać. A ja co? Ja do Was, na forum! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Cele: 27.01.07, 14:16 Trzynastka zimę dosłała. Chętnie to obejrzałam ( słuchając!). Mając piękne obrazy (+ muzykę), myślałam: że też dla żadnego faceta nie jestem tak ważna = jak te samochody!. Bo: same widzicie = z jaką troską, czułością i poświęceniem swe samochody odśnieżo/traktują. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Cele: 27.01.07, 14:21 Jeszcze sobie pomyślałam, że = może dobrze .... Bo: czyż mi jest potrzebna zazdrość o samochód? Czy ja chcę ( i czy potrafię? ) z samochodem (o względy faceta ) konkurować? Nie: ani nie chcę ani potrafię. No, i: w walki beznadziejne nie wchodzę. Dokłaniej,to: w żadne walki nie lubię. Lecz: "Kiedy przyjdą podpalić dom...." O, to już inna sprawa. Wtedy wchodzę. PApatki --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Widoczność: 27.01.07, 14:30 Śnieg mnie uwidacznia. Szłam sobie: w płaszczyku czarnym, przyozdobionym czerwonym kapeluszem (Mandowym) i szalem czerwonym. Rękawiczki, rajstopy i buty czarne). I byłam bardziej widoczna, niż zwykle. Bo: po bieli szłam i pod bielą szłam i wokół też była biel. Śnieg: był moją sceną. Tylko: widowni nie było (puste ulice, ludziska w pieleszach ). Bez widowni = dobrze się czułam. I pojęłam: lubię być na scenie ( jeśli widowni nie ma ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Widoczność: 27.01.07, 14:35 Widocznie Sławek: tylko chwilowo w norę wlazł ( a nie stanowczo/zrywająco ). Sądzę tak, po: Sporadycznych kiwnięciach i kliknięciach Sławka. A, że: minimalistką też bywam = to minimalności potrafię dostrzec i docenić. A_ska: nie płaczmy. On żyje. I: masz rację = nie nałożył kary ( na nas ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Widoczność: 27.01.07, 14:38 Siedząc tu: mało widzę co się w kuchni dzieje. Ale czuję, że pachnie mocno. Mocne pachnięcie lubi przechodzić w smród. To: lepiej pójdę i gaz wyłączę ( zanim się przypalanka zrobi ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Widoczność: 27.01.07, 14:41 Och! KTCT tak pięlnie to napisałaś. Zamykam oczy i widzę Ciebie teraz > w płaszczyku czarnym, przyozdobionym czerwonym kapeluszem (Mandowym) i szalem > czerwonym. > Rękawiczki, rajstopy i buty czarne). Przepiękny to widok. Dziękuję. Ściskam. Wyciągam akwarele. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: osiedlowy bałwan 27.01.07, 14:47 Zazo,mojemu kociakowi nic się nie stało :) Dobrze,że oba koty nie podlazły ,bo ,któryś by ucierpiał !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kobieta nocna (Jusia) 27.01.07, 16:38 Nocna_jusia: Witaj nocna kobieto. A może: zostaniesz z nami = w celu bajkowania? Pozdrowionka Ci ślemy. Jeśli: bajkowanie lubisz, to i puchatości ślemy Ci. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czarny? 27.01.07, 16:38 Kicia: czy ten kot ( schodowy) był czarny? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Czarny? 27.01.07, 22:59 Czarny kot to przecież tylko szczęście przynosi. Ja w to wierzę i bardzo czarne koteczki lubię. Kto ma jeszcze siłę i czas, niech zerknie na haneczka1950.blox.pl Jest fajna fotka, szczególnie panie zapraszam. Zresztą, żadni panowie u nas ostatnio nie bywają. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Scena: 27.01.07, 16:42 Za chwilę ( znowu) na scenę wyjdę. Ale już nie będę taka piękna ( na tej scenie). Bo: scena się zaludniła ( ludzie z pieleszy wyszli). A jak wyszli i na scenę weszli = to mi scenę popsuli. No, i: słońce zaszło. To: co to za scena - bez oświetlenia? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Scena: 27.01.07, 16:51 Mandy, a pomyśl o takiej scenie (nr 28): Ty i ja ( obie w czarnych, długich sukienkach + czerwone parasolki+ morze+ A_ska z aparatem fotograficznym ). Albo inaczej: - A_ska i ja - i te suknie, parasolki i morze = "...bo męska rzecz być daleko, a kobieca wiernie czekać, aż zjawi się, pod powieką..." A obok nas: Ty, sztaluga, pędzle ...... Z boku zaś: koszyczek wiklinowy ze wszystkim ( to i z piwem i z winem ). P.S. Wino ma być białe czy czerwone? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wiem, jak to jest: 27.01.07, 16:55 Kabe: myślę o Tobie. To myślenie mi wychodzi, bo: rozważany temat = przerabiałam ( to go rozumiem ). I tyle. Nic więcej nie potrafię. Tylko myśleć o Tobie ( ciepło i puchato ) mogę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wiem, jak to jest: 27.01.07, 17:06 Hanula: chciałam do Ciebie (blog) wdepnąć. Próby wdeptywania zrobiłam 4. Wszystkie nieudane. Nawet połowiczność nie wychodziła (jednoczwartowość też nie ). Tylko napis wychodził: nie można znaleźć serwera! Nie napisali jak długo nie można znaleźć i czy pana naprawiciela znaleźli. To ja: wychodzę. Jak wrócę, to: zobaczę czy się naprawiciel znalazłi i czy się serwer znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dramatyczny Dramat i Dramatycznie źle mi z tym. 27.01.07, 20:50 Dramat! Ktoś, kogo bardzo a bardzo lubię miał urodziny. A ja: przegapiłam. Nic a nic nie zrobiłam. Teraz: chyba sobie kamlot ( na szyję ) zawieszę. Kamlot musi być duży, bo: musi być proporcjonalny do żalu, jaki czuję ( do siebie ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dramatyczny Dramat i Dramatycznie źle mi z ty 27.01.07, 20:55 A myślałam, że zrobię tak: - może drobiazg wyślę, - może kwiatki poślę (konwalie?, bez?, tulipany?) - kartkę dołączę ( własnorobótkową ). A: nie zrobiłam nic!. I: nie mam żadnego usprawiedliwienia. Gapa i już. P.S. Gapiostwo i kociokwik = to żadne usprawiedliwienie ! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dramatyczny Dramat i Dramatycznie źle mi z ty 27.01.07, 20:57 Mandy: co Ty robisz jak ważną sprawę przegapisz? Może masz sposób, który me sumienie ciut uliże. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Pan od jamnika. 27.01.07, 21:17 O tego Pana pytałam ( szczegółowo ) onegdaj. Pytałam zbytecznie, bo: nic się nie dowiedziałam. Ale: sytuacje się zmieniają. To: może teraz ( jak Mandy zapytam ) = dowiem się? Pytam: Mandy = co u Ciebie słychać? I: co słychać u Pana Jamnikowego? Oraz co u Was słychać i co jamnik na to? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 No to nareszcie 27.01.07, 22:38 Nareszcie mam chwilę,żeby z Wami pogadać. Z powodu porannej śnieżycy wzięłam się za sprzątanie choinek i innych świątecznych ozdóbek. Przerwano mi to zajęcie zaproszeniem na obiad, więc po powrocie musiałam wszystko dokończyć.Teraz dopiero przysiadłam, Trójeczki słucham, bo fanastyczna muzyczka leci i czytam zaległe posty. Stwierdziłam, że niektórym jednak do moich blogów udało się dostać i komentarze dodać. Dziękuję bardzo. Teraz padnięta, ale zadowolona jestem, bo udało mi się wykonać to, co zaplanowałam. Zimę od 13 od razu przesłałam dalej, bo ja zimy , nawet najładniejszej, nie lubię. Latolubny człowiek jestem.Aby do wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 melduję sie wieczorkiem 27.01.07, 22:56 dzisiaj było tak, że nawet nie chce mi się pisać jak! za sprawą dyżurnego telefonu tak było. wybaczcie, że nie byłam dziś towarzyska, może jutro sie poprawię :) a teraz: natychmiast spać idę! papatki (licencjonowane) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Pan od jamnika. 27.01.07, 23:16 Sytuacje się zmieniają, więc dzisiaj mogę już odpowiedzieć na Twoje pytanie onegdaj zadane. Zacznę od jamnika. Jamnik mnie polubił, ja natomiast oprócz niego polubiłam pancię jego. Pancia kocha z wzajemnością swego męża. Resztę już wiesz. A ważnych spraw bardzo nie lubię przegapiać. Przegapianie bardzo wiele mnie kosztuje. Nie mogę spać, nie mogę jeść. Wyrzuty sumienia mnie wówczas gniotą bardziej niż największy kamlot. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Do Hanuli 27.01.07, 23:31 bardzo ciekawe zdjęcie . Dobre na poprawe humoru :D Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Blog Hanuli 27.01.07, 23:35 Ale numer!! Kliknęłam na link bloga Hanuli i pokazał mi się napis: "Strona o treściach erotycznych, musisz mieć ukonczone 18 lat" No, no... 18 lat skończyłam ( wczoraj), więc z ciekawości zajrzałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Blog Hanuli 27.01.07, 23:36 A moim oczom ukazała się złota rybka i to jaka!! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka ReDramatyczny Dramat i Dramatycznie źle mi z tym. 27.01.07, 23:47 KTCT,nie tylko Tobie. Też mi się zdarza, w zeszłym roku zapomniałam o imieninach koleżanki. Przypomniałam sobie o tym po tygodniu!! Szybko do niej zadzwoniłam, przeprosiłam i złozyłam życzenia. Koleżanka była bardzo wyrozumiała i nie obraziła sie na mnie. Więc łap za telefon, albo szybciutko wyślij te zyczenia pocztą, czy mailem. Lepsze spóźnione życzenia niż wcale A to że są ździebko spóźnione? Ale są szczere i to sie liczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: ReDramatyczny Dramat i Dramatycznie źle mi z 28.01.07, 07:41 13: idąc za Twoją radą = wysłałam wczoraj kawałek. Był to kawałek usprawiedliwienia. Po usprawiedliwieniu miały być życzenia. Ale stało się tak: w trakcie pisania usprawiedliwienia życie mnie na inne tory skierowało. To: kawałek usprawiedliwienia posłałam ( sądząc, że drugi kawałek za chwilę i całokawłkowe życzenia za chwilę ). A zrobiło się tak: to za chwilę będzie dopiero teraz. No! Czy ja jestem normalna? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Jeszcze jedna plama: 28.01.07, 08:00 Takie głupoty wyczyniam: W nocy ( dzisiejszej) koleżanka dzwoni. Musi mi opowiedzieć o PANU. Pan dużoliterowy = bo ważnouczuciowy. To ja słucham, uważnie, bo: cieszę się, że ona zbliża się do PANA a PAN do niej. I: opowieść jest długa oraz bezpłatna . Bezpłatna z powodu = koleżanka ma bezpłatną taryfę. Czułam, że w trakcie opowieści: mój mózg idzie (intensywnie) w kierunku spania. Ale: że mój mózg będzie taki głupi i zaśnie = tego o nim nie wiedziałam. Finał: budzę się rano (w fotelu, skulona, zmarznięta ). W ręce trzymam słuchawkę. W słuchawce buczy. Z powodu zaśnięcia mózgu mego = nie wiem kiedy koleżanka się rozłączyła. No i nie wiem: co sobie o mnie pomyślała. Wiem, że: jej myślenie o mym zaśnięciu = nie mogło być dla mnie miłe. No! Czy ja jestem normalna? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Jeszcze jedna plama: 28.01.07, 08:10 Ciekawe: ile plam i jakiego kalibru jeszcze zrobię lub wyczynię? I: czy te plamy nie mogą być rozłożone w czasie? Czy ja muszę je grupować, koncentrować = plama za plamą? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Jeszcze jedna plama: 28.01.07, 08:13 Mandy: zgubiło mi się zdjęcie ( ukochane ) = Trzy gracje. Chodzi o: Ty, A_ska, ja = na moim balkonie. To się zgubiło w trakcie zepsucia ( lub w trakcie naprawiania) mego komputera. I: tak mi przykro! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Rzeka, wierzba, kaczki: 28.01.07, 08:19 Dosyć tego ( i tych plam!). Pogoda jest taka: jak wtedy, gdy z Mandy i A_ską na balkonie stałam. Kurtkę ubieram ( tą samą ). Na balkon wyjdę. Na rzekę spojrzę, z wierzbą pogadam. Kaczuchy nakarmię. Przypomnę sobie ubiegłoroczne dywanowo ( i balkonowanie). A co! Zrobię coś dobrego = sama dla siebie. Pa. Na balkon idę, kawę wypiję ( ze smrodkiem ). Pomyślę o Was (cieplutko ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Tak należało zrobić: 28.01.07, 08:29 Jeszcze nie mogę balkonować. Jeszcze muszę A_sce powiedzieć: Dzielna byłaś! Dałaś radę!. Zrobiłaś coś = co trzeba było! A: trudne rzeczy to się udają ( często ) naszym kosztem. Dużą cenę zapłaciłaś ( bo toi takie treudne przeżycie). Ale: zrobiłaś coś, co inni nie potrafili! A raczej tak: Ty zrobiłaś = bo się poświęciłaś! Innych nie było na to stać. A_ska: mam nadzieję, że jesteś z siebie dumna! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tak należało zrobić: 28.01.07, 09:26 Stałam na balkonie i myślałam: co należy zrobić? Chodzi o to: co ja powinnam zrobić? Coś muszę! Nie może być tak,że koleżanki lekceważę ( zasypiam przy słuchawce!). Posprzątać muszę. Muszę dokonać selekcji: -co niezbędne, -co konieczne, -co ważne, -co mniej -a bez czego się obejdę. W trakcie sprzątania ( życia mego) pewnie i zawalidrogi, balasty znajdę. Takowe: za burtę. P.S. Ciekawe czy ja to zrobię, czy mnie na to stać? Mam wątpliwości. Ale: trzeba spróbować. Z radością do sprzątania ( życia mego ) przystępuję. Zaczynam od balkonu: idę na balkon ( ponownie ). To jest moje życie. Mogę je spędzić na balkonie ( jeśli tak lubię ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Tak należało zrobić: 28.01.07, 11:28 Witam z południa. Cieszę się, że złota rybcia się podobała. Kto nie widział, zapraszam na haneczka1950.blox.pl A o moich zastawach stołowych można przeczytać na hanula1950.blox.pl Bardzo żle się czuję. Dzwoniłam po konsultację- jutro o 10 mam się zgłosić do szpitala ( sprawy kobiece - faceci tu nie zaglądają, więc mogę napisać)Nie odezwę się juz dziś, bo leżenie mi nakazano. Trzymam się jakoś, ale na jutro miałam mieć dyżur u wnuków i zawiodłam moją córkę. Dam znać, jak wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tak należało zrobić: 28.01.07, 11:42 Hanula: nawet jeśli faceci zaglądają ( i przeczytają) = to zrozumieją. Bo: to nie jest trudne do zrozumienia. Faceci ( jak i my ) do szkół chodzili ( na biologii anatomia była). Oraz: tak, jak i my = w łóżku bywali ( lub są ). To: co mogą nie rozumieć? Szczęście, w nieszczęściu: jak to dobrze, że Cię do szpitala wezmą ( a nie zapis na termin odległy !). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 12:20 ... gęś kopnie. Do pracy jadę! Dobrze, że nikt mojej miny nie widzi! Jest tak: ktoś potrzebuje zaświadczenie. Teraz, koniecznie = bo w nocy wyjeżdża. O zaświadczeniu wiedział, ale zapomniał. Dzwoni. Nie odmówię. Do pracy jadę ( bo tam pieczątki ). P.S. Wkurza mnie, że zapomniał. Ale: ja większe rzeczy zapominam ( np. ważne urodziny ). Dlatego: muszę zapominanie zrozumieć, wybaczyć. Do pracy jadę. Z uśmiechem jadę = bo już wytłumaczyłam, wybaczyłam . --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 15:07 Ja już: zrobiłam, zjadłam, wypoczełam, jechałam, itd. = i w pracy jestem. A u Was dalej sen. A może Wy: na spacerze, w gościnie, w kinie = dzień świąteczny świątecznie spędzacie. I tylko ja mylę ( mieszam) święto z codziennością? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 18:46 KTCT, pocieszam Cię: nie tylko Ty mieszasz święto z codziennością! Dzisiejszy dzień świąteczny też spędziłam w pracy, albo w drodze do pracy, albo z powrotem. Trzy razy dziś jeździłam! Autobusem, który chodzi z częstotliwością raz na pół godziny.. Za trzecim razem - myślałam że telefon pogryzę! Oby do jutra - jutro telefon komu innemu oddaję - na dwa tygodnie. Jutro = lubię poniedziałek :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 18:54 @ do trzech osób wysłałam. KTCT wejdź na pocztę. Sposób na spędzenie dzisiejszego wieczoru mi podsunięto. KTCT napisała: "Muszę dokonać selekcji: -co niezbędne, -co konieczne, -co ważne, -co mniej -a bez czego się obejdę. W trakcie sprzątania ( życia mego) pewnie i zawalidrogi, balasty znajdę. Takowe: za burtę." Biorę się za to samo. Mimo, że jestem na emeryturze czasu mi ciągle brakuje. Gonitwą za .... życie jakoś sobie zabałaganiłam. Zatem biorę się do dzieła. Miłego wieczoru wszystkim. Jutro się odezwę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 20:57 Jednak nie wytrzymałam i wstałam, żeby Was poczytać. KTCO - masz rację, a dodatkowo za darmo i szybko badania mi zrobią. Ostatnio za badania poziomu hormonów ponad stówkę zapłaciłam. Wszystko okaże się jutro. Ja w każdym razie jestem spakowana czyli zwarta i gotowa. Nie wiem, jak minie mi noc, bo strasznie wszystkim tym się denerwuję. Powtarzam sobie, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Szpital ma tę zaletę, że jestem cały czas pod opieką i nie muszę się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 21:25 Trzymaj się Hanulko, będzie dobrze! Wracaj do nas szybko! Jakby co to dzwoń! Ja dzisiaj pracowity dzień w kuchni miałam, bo nowy przepis na ciasto pierogowe wypróbowaliśmy, 145 pierogów ulepiliśmy, jeszcze ze 2 dni obiadek będzie! Jak to dobrze mieć dziecko, które do zajęć kuchennych daje się namówić. Nawet młody się przyłączył. Duży ciasto wyrabiał i wałkował, a my z młodym lepiliśmy. Pogoda dzisiaj taka bardziej barowa, wieje i z nieba coś mokrego kapie, długo tej zimy nie mieliśmy. Za to psica szalała po śniegu tylko uszy za nią powiewały. Sweterek jej udziergałam, ale czy on się przyda to nie wiem. No ale jakby mróz wrócił, to będzie jak znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 21:57 Trzymamy kciuki za Ciebie Hanulko, szybko wracaj do zdrówka :) Dorotko, z czym pierogi te były? Oj zjadłabym też. A jak krokodylkowi podobał sie sweterek? Będzie się chciała w niego ubierać? Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: A niech to .... . coś tam z gęsią: 28.01.07, 22:15 KTCT: Udało Ci się już wyjaśnić, jak było z tym telefonem od koleżanki? Może skończyłyście rozmowę normalnie, ale byłaś zmęczona, na chwilkę zamknęłaś oczy i po prostu nie zdążyłaś odłożyć słuchawki na widełki. pomyśl sobie, że napewno tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dobranoc 28.01.07, 22:34 Dobrej nocy wszystkim życzę. Dla mnie to raczej dobra nie będzie. W kominach wentylacyjnych strasznie świszczy, wiatr hula i deszcz o parapety bębni. Brrr Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zdrowie Hanuli 28.01.07, 23:18 trzymaj się Hanula! i szybko do nas wracaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 pierogi 28.01.07, 23:29 pierożki = mniam, mniam! Dorotka zapraszam się do Ciebie na pierogi z jagodami, no ewentualnie z truskawkami mogą być ;) herbatę w piramidkach znalazłam, prawie taką samą jak na Twojej fotce, ale jednak trochę inną - bo bezkofeinową. Będę szukać dalej, ale jak myślisz: bezkofeinowa może być? (słyszałam o bezkofeinowej kawie, a tu proszę - jest i herbata bezkofeinowa..) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 dobranoc 28.01.07, 23:44 KTCT: czy Ty już z pracy wróciłaś? coś mi się przypomniało - widziałam, jak ktoś zasnął W TRAKCIE wiercenia dziury w zębie, więc zaśnięcie podczas słuchania opowieści przez telefon nie mogło mnie zdziwić :) ja już uciekam w objęcia Morfeusza, dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:12 Czy ktoś uwierzy, że: z pracy wróciłam minut temu 10 ( słownie: dziesięć minut ).? Pewnie nikt. Nic na ten temat nie będę mówiła, bo: okropnie i okropicznie nie lubię, jak mi się nie wierzy przy prawdzie 100%. P.S. To chyba miłe ( dla Was), że: -nie wlazłam pod prysznic (choć śmierdzę z nadmiaru emocji praco/niedzielnych ) -a wlazłam do Was ( z sympatii i ciekawości ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:20 Trzynastko: nie wolno się łudzić ( no, może wolno - ale i złudzenia mają swe granice!). Nie wolno zwodzić ( ani siebie ani znajomych = i tu już granic nie ma =nie wolno i już!). Ale: wolno mieć nadzieję ( i ją miałam = taką, jak podałaś). A prawda jest taka: dokładnie jak pisałam. Koleżanka mówiła o rzeczy ważnej ( przepraszam = o ważnym mężczyźnie). A ja: w trakcie omawiania ważnego mężczyzny, ważnej znajomości i ważnego uczucia = zasnęłam!!! To nie jest wytłumaczalne i nie jest wybaczalne!!!. A mimo to: koleżanka mi wybaczyła!!! P.S. Wszystkim życzę takich koleżanek. I: Bogu dziękuję = za obdarowanie mnie taką koleżanką !! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:28 Jutro (czyli dzisiaj) wstaję o 5:30. Z tego powodu nie wiem: głowę myć teraz czy nad ranem? A co z pazurami? Mam tak zostawić ( te pazury) - czy je prowizorycznie zamaskować (lakierem z firmy...). Nie wiem czy teraz zjeść kolację czy śniadanie? Bo: każdy posiłek powinien mieć swą nazwę. I: nie zjadam posiłku żadnego = bo nie potrafię dobrać nazwy posiłku do posiłku. Istnieje niewielko obawo/przypuszczenie, że: ja jestem nieudolna. P.S. Jak to dobrze, że: obawo/przypuszczenie jest niewielkie. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:35 A_ska: bardzo sobie cenię Twą solidność. Jej objawy i dowody dałaś i miałam = wielokrotnie. Teraz do papatek nawiązuję. To jasno/oczywiste, że na PApatki wyłączność mam ( i prawa autorskie). Ale: osobom ukochanym = licencję dałam. Miło mi widzieć, że: osoby ukochane nie przypisują sobie własności (prawa). Osoby ukochane ( zgodnie z prawem): powołują się na zapis umowy licencyjnej. A_ska: współpraca z Tobą jest przyjemnością. A: może chcesz jeszcze jakąś licencję? Bo: ja z Tobą = chętnie i ślepo w każde umowy!!! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:37 Trzynastko: Ty mnie zapytaj o te życzenia urodzinowe ( nie posłane ). Bo: to było gorsze niż zaśnięcie przy omawianiu PANA. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:41 Mandy: ja mam śpiwór. I: lubię spać w śpiworze. Dlaczego? Bo ja nie lubię być gościem uciążliwym. Dla mnie gościna, to: spotkanie osób ( lubiących się ). Dlatego: ze śpiworem jeżdżę ( by gospodyni nie zawracała sobie głowy pralką i żelazkiem ). Co mówisz? że do mnie przyjechałaś bez śpiwora? Fakt. Ale: krzyczałam, że mam kilka śpiworów = to zakaz przywożenia! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:45 Teraz na balkon idę. Dlaczego? Bo lubię swój balkon - a dawno na nim nie byłam. Skoro: nie byłam = to i nie paliłam. A: skoro postanowiłam = że jestem kobietą palącą = to będę palić. Bo: lubię ludzi postanowień dotrzymujących. A: ponieważ lubię lubić siebie = to na balkon idę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 01:02 Jak ktoś porówna czas (wejście i wyjście z balkonu), to: będzie wiedział ile czasu zajmuje balkonowanie ze smrodzeniem. Ale: niech porównywacz nie sądzi = że wszystko wie. Bo: jak jest cieplusio ( wiosna, lato, złota jesień ) = to ja mam dłuższe balkonowania. Gdyż: wtedy balkonowanie łączę z podglądaniem ( przyrody). A teraz: nie miałam co podglądąć, bo: rzeka śpi, wierzba śpi i nawet barka śpi. P.S. Moją barkę ( mam nadzieję) pamiętacie?! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kawa 29.01.07, 06:04 Podaję kawę. Kto kawy nie lubi = dostaje mleko. Mleko jest zdrowe. Proszę nie marudzić, bo: jest nowy, piękny dzień. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
slawek004 Re: Kawa 29.01.07, 08:02 nie, tylko herbata :) Dobrego dnia i tygodnia życzę !!! (to tak na zapas) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Kawa czy herbata? 29.01.07, 09:10 bo ja też herbata, ale z mlekiem :) takich przyzwyczajeń się nabyłam - jutro minie rok, jak jestem w Scotlandii, a tu mleko podają nawet do herbaty z cytryną (??!!) bo herbata musi być z mlekiem, a jak ktoś chce do tego cytrynę - to już jego dziwactwo.. milusiego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Kawa z mlekiem 29.01.07, 09:32 Hanula, trzymam kciuki, współczuję.Nigdy nie miałam tego typu zmartwień. A teraz wracam do łóżka, powaliło mnie. Jakieś zapalenie oskrzeli wlecze się za mną od grudnia. Może teraz fluimucil mi pomoże? Przecież ja do 10 lutego muszę być zdrowa! Może wieczorem zajrzę. Trzymajcie się:) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Kawa z mlekiem 29.01.07, 09:44 Kabe byłaś u pulmonologa? Jeżeli nie to koniecznie się wybierz. Niepokoi mnie to, że tak długo ten stan zapalny się utrzymuje. Może jesteś nieodpowiednio leczona. Pozdrawiam cieplutko. Wszystkim miłego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Trzy Gracje 29.01.07, 10:09 A_ska patrzę na 3 Gracje. Z kojącym balsmamem mi się kojarzysz. Napisałaś, że widziałaś jak ktoś zasnął w trakcie wiercenia dziury w zębie. Jeżeli Ty byłaś tą wiercącą to się nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 To było tak.... 29.01.07, 10:25 czytałam wasze posty, czytałam, aż tu naraz:...... wywaliło mnie z serwera. Wróciłam, bo zaległości mam niebotyczne. Rano obudził mnie najpierw dźwięk rozładowującej się komórki (to bardziej była noc niż rano), potem dźwięk końca ładowania, a to prąd wywiało!!! Mandy może potwierdzić, że do mojego miasteczka jedzie się z każdej strony przez lasy, więc jak wieje, to gałęzie łamie, a one padają na linie elektryczne!!! Na szczęście teraz już wszystko wróciło do normy:) Hanula, myślami jestem z Tobą, ciepło i podtrzymująco na duchu. Ja kiedyś zasnęłam w trakcie opowieści a konsekwencje ponoszę do dziś:( Pozdrowionka P.S. Kawę piję czarną! Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: To było tak.... 29.01.07, 13:56 KTCT: No widzisz? Nie Ty jedna :) Więc się nie przejmuj, masz bardzo wyrozumiałą koleżankę. Ale wiedz, że nawet gdybyś zasnęla podczas rozmowy ze mną, to tez nie obraziłabym się. A spóźnione życzenia? Na pewno zostały przyjęte tak, jakby były wysłane o czasie. I wszystko gra :) P.S. Zostało może jeszcze trochę kawki z mleczkiem dla mnie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Kabe: 29.01.07, 14:04 Spróbuj "balsamu kapucyńskiego". Niestety nie można go kupić w aptece. Jest do dostania tylko w kościele o.o. Augustynów To jest lekarstwo w płynie. Zawiera zioła. Nie jest to drogie, ale wg mnie bardzo pomocne na wiele schorzeń. miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Kabe: 29.01.07, 14:09 Oczywiście chodziło o kościól o.o. KAPUCYNÓW. pomerdało mi się z naszą parafią pod wezwaniem Sw. Augustyna :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Gracje trzy + jeszcze jedna ( pasująca) 29.01.07, 15:49 Mandy: dzięki za gracje ( trzy ). Cieszę się, że je mam = bo to dokumentacja miłych chwil, dobrych dni. I dzięki za tą czwartą. Ale: dlaczego ta czwarta taka ładna i taka młoda? Cóż. Nie mam być zazdrosna, nie powinno się, nie uchodzi. Więc: muszę czwartej gracji = walory wybaczyć. Gracjo: pogodzę się z Twą młodo/urodą. Bo: chęć bycia z Tobą jest silniejsza od zazdrostkowania. Czwarta gracjo: pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Lekarstwo: 29.01.07, 15:57 Nie mam ( więc nie dam ) żadnej recepty na choróbska. Bo: ja swe choróbska ( sporadyczne i niewielkie ) leczę siłą woli. Zwykle jest tak: w sobotę i niedzielę powłóczę się po domu = ze słabowaniem. A w poniedziałek już jestem siłaczką. Nie wiem czy: - mam to na stałe ( do śmierci )? - czy też przyjdzie kryska na ... i kiedyś w lekarstwa wejdę? Co tam: nie będę się martwić przyszłościowo/zapasowo. P.S. Pamiętam, że i Sławek = choruje w moim stylu. Pewnie dlatego, że: Sławek uwielbia chodzić do pracy. Myśl o konieczności pójścia do pracy = leczy Sławka. Pamiętam też, że: Sławek nie pije kawy. Ale: dlaczego nie pije mleka? ( nie wiem!). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Pierogi 29.01.07, 17:04 u mnie mogą być tylko ruskie, na inne dziecko się nie da namówić, robiliśmy jeszcze swego czasu takie z surowym mięsem, coś na kształt pielmieni, ale ostatnio tylko ruskie chce! I niezbyt często się daje skusić, wczoraj ten nowy przepis na ciasto pierogowe chciał wypróbować i już chyba przy nim zostaniemy, fajne było i się ładnie pierogi lepiły! Krokodylek dał się namówić na sweterek, początkowo próbowała go ściągać, ale się przyzwyczaiła. A_ska nie wiem co Ci powiedzieć, herbata bezkofeinowa? Czego to ludzie nie wymyślą! Tylko czy w smaku będzie taka jak normalna? Nie mam pojęcia! Nie szukaj, daj sobie spokój, przeżyję i bez niej! To nie jest rzecz niezbędna do życia. A herbata z mlekiem???? Brrrrrrrrrrrr! Za żadne skarby bym nie wypiła! A kawę piję tylko z mlekiem, czarna mi nie służy, mam po niej trzęsionkę! Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Pierogi 29.01.07, 17:12 Dorotko podaj mi przepis na ciasto. Uwielbiam ruskie i czasami je robię. Chętnie wypróbuję. I koniecznie przyślij mi zdjęcie Krokodylka w sweterku. Zazo swój numer telefonu podałam Tobie na GG. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dzikie gęsi 29.01.07, 17:16 Dzisiaj o 15.22 nad rynkiem mojego miasta przelatywał klucz dzikich gęsi. Radośnie gęgały. Załowałam, że nie miałam aparatu przy sobie. Przepiękny to widok. I radośniej mi się na sercu zrobiło. To znak, że wiosna już powolutku nadchodzi. A wraz z nią nasze spotkanie w W. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Gracje trzy + jeszcze jedna ( pasująca) 29.01.07, 16:43 KTCT czwarta gracja wiekowo stoi pomiędzy Tobą a mną. Więc jest równie młoda jak my. Przyznaję, że jest równie urodziwa jak Ty, więc nie masz w ogóle powodów do zazdrostkowania. Twoja słowa jej przekażę w czwartek po południu - będzie wówczas u mnie w "gościach". Taką mam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Mandy 29.01.07, 17:01 przeczytałam, na razie wszystko wskazuje na moją obecność:)) jutro. Ale gdybym miała kontakt do Ciebie, to jutro posłałabym sms lub coś:))) Co ty na to? Kabe: ja myślę, że dużo do wyleczenia daje albo siła woli, jak u KTCT lub ktoś na miejscu, kto wspomaga wyleczenie: obecnością, troskliwością, ciepłością i puchatością:) Dlatego ja wirtualnie Ci to wszystko zapewniam i jestem z Tobą. Wirtualnie, bo moja kondycja na nic innego nie pozwala:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Gracje trzy + jeszcze jedna ( pasująca) 29.01.07, 17:15 Mandy: jeszcze raz zdięcie gracji ( czwartej ) obejrzałam. Obejrzenie dało mi = pewność, że: czwarta gracja chodzi do fryzjera, kosmetyczki, na solarium i do dietetyka. Bywa też w salonach mody i służącą w domu ma. Czyli robi ( i ma ) dokładnie to wszystko = czego ja nie robię ( i nie mam ). A wiek? Mandy, przecież wiesz: jaka jest szalona różnica między np. kobietą w wieku 1 roczek a kobietą mającą lat dziesięć. Czy Ty sądzisz, że różnica z czasem się zaciera? Ej, nie wierzę, że tak sądzisz! P.S. Bez rozpaczanek. Ja lubię swoje lata, mój wygląd mnie nie razi ( choć się nim nie zachwycam ). Oraz: mode i ładne też mnie nie rażą. Przeciwnie. Im ładniejsza = tym mi się bardziej podoba. To chyba prawidłowe!? I: w gronie koleżanek z forum = nie mam ani jednej brzydkiej! Pewnie przy doborze koleżanej: bardzo esteto/wymagająca jestem?! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ciasto, krokodyl i ciepłości: 29.01.07, 17:25 1) Ciasto. Też bardzo i mocno = proszę. Bardzo i mocno jest z powodu: Żabojad (ukochany ) ma przyjechać ( kiedyś ). To ja mu muszę = pierogi ( dla niego warto ). Więc: miesiąc poćwiczę = pierogi Żabojadowi zrobię. Oraz: dziecko moje ukochane też przyjedzie ( bo Żabojada dowiezie ). A dla dziecka mego: to mi warto nawet dwa miesiące ćwiczyć. 2)krokodylki lubię i gołe i ubrane. O krokodylka ( gołego i ubranego ) proszę. 3)Kabe: Zaza ma rację. Ciepłości i puchatości są leczące. Myślę, że leczą bardziej niż = kompresy, bańki, parówki i sauny itd. My Ci, Kabe,: dwa tiry ciepłości i puchatości ślemy. Jeśli mało = krzycz. Doślemy następną partię. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Ciasto, krokodyl i ciepłości: 29.01.07, 17:46 Ciasto banalne jest mąka + maślanka i sól oczywiście. Proporcji Wam nie podam, bo to na oko, 1 kg mąki a maślanki pół litra czy trochę więcej, wszystko zależy od mąki. Ciasto na pierogi musi być dość luźne, ale nie może być lepiące, więc robi się na wyczucie. Z ubierania krokodylka miał być film nawet, ale mąż się nie spisał więc film się nie nagrał, a rano dziś jak ją ubierałam to nie miał kto filmować, może wieczorem się uda. Póki co zdjęcia ubranego krokodylka mam, więc później wyślę! Kabe też dużo ciepłości i puchatości posyłam, może pomogą. Dobrze, że ferie mamy, to może sobie spokojnie w domu choróbsko powygrzewać. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Gracje trzy + jeszcze jedna ( pasująca) 29.01.07, 17:34 To co napisałaś jeszcze bardziej mnie utwierdza, że pozory mylą. A dlaczego? To w małpie napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wiosna: 29.01.07, 17:45 Mandy: to może my musimy na działkę ( w związku z przelotem gęsi )? Może na naszych działkach: już krokusy i forsycja i inne kolorowanki? Może mój kret: już pół trawnika przekopał ( wzorem wiosny ubiegłej )? Jeśli przekopał, to: muszę to zobaczyć, muszę go za pracowitość ( wiosenną ) pochwalić. Bo: po moim krecie poznaję ( bardziej niż po gęsiach ) = że wiosna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Gracje trzy + jeszcze jedna ( pasująca) 29.01.07, 17:54 Mandy: wiem, że pozory mylą. Wiem to z doświadczeń wielu. A mimo to: pozory nadal mnie zmylają ( choć nie tak często jak onegdaj ). Na szczęście bywa ( u mnie i ze mną ) także tak: - brzydota = przy bliższym kontakcie ładnieje ( a nawet pięknieje ), - gbur/gburowa = robią się wymownie ciepli, - bezmózgowce imponują mi mądrością, - zimni = okazują się gejzerem, - szarzy = w tęczę się zmieniają, - i.... Dlatego wiem: pozory mylą. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 18:04 Przypomniałam sobie, że: mam dom = swój, prywatny. Proszę sobie nie myśleć, że o budynkach piszę. Ja piszę o miejscu, gdzie jest balkon, wierzba, fotel i klawiatura prywatna ( oraz łóżko moje ukochane ). Jeszcze o swojej filiżance piszę ( i o kubku ). Nawet o kremie na lico me ( co to ma odmładzać - a nie odmładza ). I o radiach moich (tych, co nie grają) i o skrzypcach za obraz robiących. Nawet o samowarze, który nigdy nie paruje ( bo zepsuty ). Ja mam swój dom. To: koniec tego służbowania. Do domu idę. W domu mam dobre jedzonko ( wczoraj zrobiłam ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 18:35 I w domu KTCT jest jeszcze moje szczoteczka do zębów. I chyba Sławka albo A_ski. Dom KTCT uwielbiam - jest w nim tak jak napisała. Ciepło, uroczo, serdecznie i puchato. Taki dom jak jego właścicielka. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 18:49 Ja mam tylko swoje miejsce, bo swojego domu (budynku) nie mam. I dlatego tam gdzie teraz jestem próbuję otoczyć się tym, co mi się podoba. Ten Amor, Mandy zauroczył mnie bardzo, nawet tak bardzo, że poważnie zastanawiam się, czy nie będzie pierwszym obrazem, który wyszyję (zrobię przeróbkę na krzyżyki). Nie mam starych radioodbiorników, skrzypiec, samowara, dlatego mam obrazy. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 22:16 Mandy, pamiętasz? Jak szczoteczkę zostawiłaś: to się ucieszyłam. Uznałam: że to znak powrotu. Oby tak było. P.S. Mandy, może Ci się uda zrobić zdjęciowanie ( z zazą ). Jeśli Ci się uda, to idź dalej: transakcę wymienną zrób. Ja dam swoje - za zazy. Po co: bo we mnie ciekawość i we mnie chęć widzenia ( nie tylko oczami duszy ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 22:19 Jeszcze o szafie powinnam opowiedzieć = o szafie w łazience. Ale: nie mam czasu. Idę do szafy ( tej w łazience ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 22:27 KTCT: ja Cię zmartwię. NIe wiem czy to zdjęciowanie to dobry pomysł. Aparaty fotograficzne mnie bardzo nie lubią. Może Ty lepiej zostań przy oglądaniu oczyma duszy mnie, czyli Zazy:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 23:06 Dobranoc Kochani. Jutro wtaję skoro świt. Zaza odezwę się po przyjeździe lub napiszę. Kabe dopiero teraz weszłam na forum i już wiem co z pulmonologiem. Pisząc @ do Ciebie jeszcze o tym nie wiedziałam. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Dorotka 29.01.07, 23:23 Jest herbata :) tylko niestety musisz trochę na nią poczekać, bo dopiero w kwietniu w wawce będę. A może będzie już dobra pogoda i na rowerkach do Konstancina sie wybierzemy? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Dorotka 30.01.07, 00:03 Dzięki A_ska! Do kwietnia niedaleko, poczekam! Na rowerku do Konstancina oczywiście baaardzo chętnie. W tym roku rowerek dopiero niedawno poszedł do lamusa, bo przedtem jednak można było pojeździć,chociaż często padał deszcz, ale nie codziennie przecież a ciepło było. Strasznie jestem teraz nieszczęśliwa, bo muszę do sklepu pieszo chodzić i zakupy dźwigać, nie ma jak rowerek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 23:16 moje miejsce na ziemi? daleko stąd - i nie mam pewności, czy jest to miejsce docelowe, bo ja lubię zmiany :) ale nie lubię przeprowadzek a dokładniej pakowania, zatem zmiany nie mogą być zbyt częste. Dlatego: najcześciej w życiu zmieniałam pracę :P a moje obecne miejsce na ziemi, które jest tymczasowe nawet dość lubię - choć niewiele tu mam "swoich" skarbów.. taka Cyganka ze mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 23:21 A_ska ja myślę, że Ty masz skarby w sobie i może dlatego jak ta Cyganka?:)) Teraz to ja też idę spać, bo gardełko chyba coś drapie, a może pora na zamknięcie oczek. Jeżeli ktoś czuje, jak ja, to mu życzę dobrej, puchatej i cieplusiej nocki i takich samych snów:))) A dla tych, którzy nie za bardzo, przechowuję to na potem:))) Pozdrowionka ---- Gdziekolwiek będziesz cokolwiek się stanie będą takie myśli i miejsca przy stole... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 29.01.07, 23:27 Zaza, dzięki za dobre słowo :) Kurujcie się Dziewczyny, co to za pomór jakiś?? To ja w takim razie zaraz sobie zrobie grzane piwko z sokiem malinowym i wypiję za zdrowie Wasze i nasze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 i jeszcze: 29.01.07, 23:39 dawno nie widziałam tu Elissy :( Elisso, brakuje nam tu Ciebie! Tir serdeczności dla Elissy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 30.01.07, 00:43 Zaza: Ty ze zdjęciem nie cudowacz. Bo: jak ja kogoś lubię = to lubienie robi z niego piękność. Możliwości ( po obejrzeniu zdjęcia Twego ) są takie: = jest tak ładna, jak myślałam, = jest ładniejsza, niż myślałam. A najważniejsze jest: mamy się poznać i polubienie pogłębiać. Oraz: chcę wiedzieć jak wyglądasz = by Cię we Wrocławiu poznać od pierwszego spojrzenia a nie od drugiej podpowiedzi Mandy. Serdeczności Ci ślę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ja mam swe miejsce na ziemi ( prywatne ). 30.01.07, 00:45 A_ska: masz rację! Gdzie się podziała Elissa? Ostatnie wieści były = z mamą lepiej. Elisso! Gdzie jesteś? Elisso! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Jeszcze o szafie powinnam opowiedzieć = o szafie w 30.01.07, 00:53 Myślałam, że opowiem Wam o szafie ( tej w łazience ). Ale: nikt się o szafę nie dowiadywał, nikogo szafa nie zainteresowała. To ja: nie będę się z tą szafą pchała. Też i dlatego, że: Pan szafowy coś dziwnie na mnie patrzył ( początkowo ). A potem się rozkręcił i: do dziwnego patrzenia - dziwne mówienie dołożył ( o szafie mej ). Jak pomyślę, że: i Wy dziwne uwagi ( o szafie mej ) możecie dołożyć, to: myślę sobie ( w ramach myślenia dalszego ) = Ty się, KTCT, z tą szafą uspokój. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Jeszcze o szafie powinnam opowiedzieć 30.01.07, 01:09 Opowiedz, proszę. :))) Bywam.:) Podczytuję późną porą, gdy forum łatwiej chodzi ale szafę w łazience to chyba przeoczyłam lub niezbyt przytomna byłam, gdy o niej czytałam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Jeszcze o szafie powinnam opowiedzieć 30.01.07, 01:35 Elissa: ta szafa to bzdura, nieważność, drobiazg. O szafie piszę, bo: to największa rzecz, jaka mi się dzisiaj przytrafiła. Największa = gabarytowo. Większością ( taką wartościowszą, ważniejszą ): są dla mnie ludzie ( niektórzy ). Krzyczymy do Ciebie, wołamy. Czyli: chcemy Cię w większości ( niegabarytowej ) zatrzymać. O szafie jutro ( bo to opowieść długawa ). A nawet jeśli krótka: to i tak ją rozwlekę ( bo ze skrótowatościami mam problemy ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto co słychać: 30.01.07, 03:09 Puk, puk, puk i dwa kuki. Kuki to są zaglądaczki. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Pierogi 29.01.07, 18:06 zrobiłam dzisiaj 102 ruskie. Myślę, że dla wszystkich łasuchów starczy! Polałam je skwareczkami z cebulką! Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Pierogi 29.01.07, 18:11 i jeszcze posłałam @ z takimi pokrzepiającymi załącznikami. Nie są to pierogi:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Pierogi 29.01.07, 18:22 Zazo, ależ z Ciebie bohaterka, sama 102 pierogi?!?!?!?! Ja bym chyba nie dała rady! My polewamy samymi skwareczkami. Czyżbyś też miała ferie? Bo u nas właśnie się zaczęły i baaaaardzo mnie to cieszy, chwila spokoju wreszcie! Film z ubierania krokodylka został nakręcony, nie jest wybitny, bo trochę ciemno było, ale wyślę, tylko się nie stresujcie, nawet jeśli chwilami trochę brutalnie to wygląda to krokodylkowi żadna krzywda się nie działa! Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Anioł 29.01.07, 18:32 Zazo dziękuję. Kiedyś u kogoś oglądałam album z Madonnami Mazzoli. O ile mnie pamięć nie myli to Twój anioł jest fragmentem jednego z obrazów cyklu z Madonną. Ale nie jestem pewna. Gdy będę u tego kogoś - sprawdzę. Odnoszę wrażenie, że Twoje mieszkanie pełne ciepłości i puchatości. Uwielbiam takie drobiazgi. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Pierogi 29.01.07, 18:33 Od 10 do 12 w izbie przyjęć czekałam, ale zostałam dokładnie przebadana, najpierw USG, potem wiadomo co. Nie zatrzymali mnie w szpitalu, bo na piśmie bgupy krwi nie mam . Pan doktor powiedział, że nie wierzy kobietom, a tym bardziej blondynkom. Brak też mi było morfologii i krzepliwości. Z tą krzepliwością krwi mogą być jaja, bo miałam zawsze do kitu. Na 16 poszłam do mojej pani doktor po badania do sanatorium, byłam zapisana miesiąc temu. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 zdrowie Hanuli 29.01.07, 18:43 Tak to jest z naszą służbą zdrowia. Nawet umierającego będą wysyłać by sobie dodatkowe badania porobił poza szpitalem. Jakby na miejscu w szpitalu nie mogli wszystkich badań zrobić. Jestem oburzona. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: zdrowie Hanuli 29.01.07, 18:51 Kiedyś głupio napisałam, że Hanula ma dobrze, i było to bardzo głupie! Hanula, ja Ci życzę zdrowia i żebyś nie musiała się martwić jakimiś tam wynikami. Puchatości i serdeczności Ci przesyłam. Nie daj się naszej Służbie Zdrowia(?), bo ta nazwa to chyba pomyłka! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: zdrowie Hanuli 29.01.07, 20:43 Nie dokończyłam poprzedniego wpisu, bo mnie system wylogował. Zbierając wszystko do kupy, to jutro badania mam zrobić, w piątek odebrać, a w poniedziałek do szpitala o 8 na zabieg sie udać . W domu za damę robić i wtedy wszystko będzie o kej. Na razie. Idę do łóżeczka z książeczką. Miałam zamiar teatr TV oglądać, ale po tematyce sądząc to do rana bym nie spała. Dobrej nocki wszystkim życzę. Trzymajcie kciuki za jutrzejsze moje badania. Z tą krzepliwością krwi mogą być jaja!Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dama domowa: 29.01.07, 21:06 Hanula, Od pana po medycynie dostałaś recepto/zalecenie: = w domu za damę robić. Czy ten pan oszalał? Tylko w domu? W Łazienkach, przy Kolumnie..., nad Wisłą , w teatrze i w kawiarence, ... = wszędzie tam damą dądź. Bo: potrzebne są damy całodobowe i wszędomiejscowe. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dama domowa: 29.01.07, 21:11 Hanula: a może Ty, idąc do pana po medycynie = zapomniałaś założyć kapelusz? Zapomniałaś? Trudno. Takie bzdury robi się w stresie. Ale: wnioski wyciągaj, pracuj nad sobą. Kolejną wizytę złóż w kapeluszu. By pan, po medycynie, wiedział co ordynować. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia nasza medycyna 29.01.07, 21:35 ma niezłe dziury , na jedno stłuczone kolano trzech lekarzy dało mi 8 leków ,i na domiar to chirurdzy. A poszłam z siostra do pediatry i dostałam masc i przestało boleć:) To jest sztuka leczenia Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: nasza medycyna 29.01.07, 21:44 Kicia, dzięki za podpowiedź, kupię inhalol, przyda mi się. A dzis było tak; pulmunolog Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: nasza medycyna 29.01.07, 21:47 Hanula, nie martw się wynikami na krzepliwość. Przed każdym zabiegiem musi być robiona koagulologia, ale medycyna sobie z tym radzi, tylko musi poprostu wiedzieć jak działać. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Krokodylek 29.01.07, 21:59 nie chciał do Was się wysłać! Z 10 razy ładowałam i wysyłałam i pisało, że nie może połączyć się z serwerem! Wrrrrr! Może uda się jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dama domowa: 29.01.07, 21:59 Zaza: Mieszkam w centrum miasta ( ale nad rzeką ). Ja nie patrzę na budynek, w którym mieszkam. Ja nie wiem ile ma pięter, ile w nim mieszkań i jakie metraże. Mój dom ( czyli moja twierdza ) = to moje zwykłe mieszkanie. Ale: ono, w swej zwykłości, niezwykłości też ma. Np. wychodzę na balkon i z kaczkami pogaduję, żaby słyszę, z jeżem konwersuję. Kot na balkon wskoczy ( a ja myślę, że do mnie przyszedł ). Od dwóch lat - mam też barkę. To nie jest moja barka. Ale: tak się z nią zżyłam ( choć, jak nastała, to jej nie lubiłam ), że mówię o niej = moja barka. Itd. Oraz: żadnych cudów w domu nie mam. Ale mam kilka rzeczy ( całkiem zwykłych ), które dla mnie = cudami są. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Pierogi 29.01.07, 18:34 Ależ Dorota, kto powiedział, że ja sama lepiłam!? Aż taka bohaterka to ja nie jestem, miałam pomocnika, ale spróbuję tego innego ciasta, tylko na mniejszej ilości:))) Poza tym oczywiście, że mam ferie!!!!!! Trochę luzu i może mój okropny katar przejdzie:( Pozdrowionka dla wszystkich co laby nie mają i dla tych co mają. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Kabe: 29.01.07, 15:40 zrób sobie syrop z cebuli i cukru. I kup sobie INHALOL i na noc wlej do jakiegos pojemniczka wode 4 kropelki do wody i daj na grzejnik . Oczyści Ci drogi oddechowe. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dziwadła dziwaczki: 29.01.07, 00:22 no pewnie, że miłe, bo ja jednak spać nie poszłam, tylko tu zagądam co chwila, czy już do domu wrociłaś ;) teraz to już naprawde spac idę, a Ty KTCT zrób tak samo! papatki (licencjonowane) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Trzy gracje, pierogi, mikstury 29.01.07, 21:55 Mam zdjęcia trzech bydgoskich gracji:) Zachowało się w archiwum. Dorota bnarobiłaś mi apetytu na pierogi ruskie... Kiciu, soku z cebuli nie mam zamiaru robić, nigdy tego nie robiłam, nawet mojego dziecka tym nie katowałam. Może to błąd, bo naturalne mikstury podobno pomagają.Ja tej nie robiłam nigdy, choć wierzę w soki malinowe i inne... Teraz zmykam do łóżeczka. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Trzy gracje, pierogi, mikstury 29.01.07, 22:00 Dziękuję za wszystkie puchatości, miękkości i ciepło. To najlepiej mi pomaga. Zostawiam dla Was włączone moje radio, ładnie grają:) DOBRANOC (ciągle mnie wylogowuje, nie wiem co i kiedy się zapisze) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Trzy gracje, pierogi, mikstury 29.01.07, 22:23 Pierogi się zmyły:( znaczy zjadły:) KTCT: myślę, że wiem o co chodzi. Tyle że ja jestem w trochę innej sytuacji. Może kiedyś trochę bliżej o tym opowiem. Dom - moja twierdza, a w tej twierdzy ma być dobrze i każdy to robi na swój własny sposób i tak ma być! Ja przez okno widzę drzewa, sąsiadów, lasy, pagórki i te miejsca, gdzie kończy się moje miasteczko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nocna_jusia Re: Różności pełne serdeczności 27.01.07, 14:39 bardzo ładna bajka dla grzecznych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Zwycięstwo ! 30.01.07, 07:46 Dostałam nareszcie numerek do mojej lekarki pierwszego kontaktu. Mogę mówić o zwycięstwie. Wprawdzie dopiero po południu, ale zawsze. Nie lubię zmieniać lekarzy, więc dlatego czasem cierpliwie czekam, a ona mnie leczy juz długie lata. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Zwycięstwo ! 30.01.07, 07:52 Do tej przychodni mam dośc daleko: będę jechała autobusem, metrem i tramwajem. Od tramwaju muszę dojść ok. 300m , ale tak się przyzwyczaiłam do mojej doktor, że mimo zmiany miejsca zamieszkania nie zmieniłam LPK i wciąż do niej jeżdżę. Nie wiem czy dobrze robię, bo nie zawsze mąż może mnie zawieść i czasem naprawdę taką drogę muszę pokonać. A na osiedlu są przychodnie, i państwowa i prywatna. Może jednak powinnam pomyśleć o przepisaniu. A może moja pani doktor powinna się przenieść do którejś z tych przychodni, bo też przecież mieszka na moim osiedlu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobrego dnia :) 30.01.07, 07:55 Dobrego dnia wszystkim życzę. Na @@ odpiszę nieco poźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dobrego dnia :) 30.01.07, 08:03 Witaj Elissa, dawno Ciebie nie było ! KTCT, prosimy o opowieść o szafie:) Nową budowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobrego dnia :) 30.01.07, 09:16 jeszcze się ten dzień na dobre nie zaczął, a ja już bym chciała żeby sie kończył.. 40 paszcz mam dziś w grafiku! Kabe - gratuluję małego sukcesu, w postaci numerka, szkoda tylko, że tak daleka droga do Twojego LPK, żeby Ci się nie pogorszyło przez te podróże.. ja znam taki skrot: LPK = lekarz pierwszego KONFLIKTU :)) milusiego dnia :) PS. jak przeżyję dzisiejszy najazd paszcz, to zajrzę wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dobrego dnia :) 30.01.07, 09:37 A u mnie jest paskudny, bo: nie dojechałam dzisiaj do W. i jestem bardzo tym załamana. Drugi powód załamania to ten, że nie chciałabym, byście pomyślały, że się wykręcam! Mandy słyszała mój głos, a prawie jego brak, więc może to jakieś usprawiedliwienie jest? A jest to bardzo paskudne przeziębienie z zapaleniem gardła! Ja mam lekarza dwa kroki od siebie, więc szybko poszło:) KTCT: dla Cieibie rozwiązanie też mam:) Zrobię sobie fotkę, taką, żeby mnie nie przerażała i Ci poślę, a Ty zdecydujesz, czy ją dalej rozsyłać, dobrze? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Dzień Dobry, :) 30.01.07, 13:43 Wczoraj (a właściwie to dzisiaj) w nocy nie udało mi się już wysłać żadnego postu(posta?) więcej... Ja też mam problemy z dostaniem się do naszej p.doktor LPK (jest "oblężona" bo jedyna dobra, która została w przychodni) ale za nic w świecie nie zmienię wyboru. Trzymam kciuki za wszystkich, którzy tego potrzebują. Serdecznie Was pozdrawiam i życzę Miłego Dnia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zdjęcia 30.01.07, 17:56 Zaza: ja dzięki = za obietnicę zdjęcia Twego. Jak obietnicy dotrzymasz, to zdanie zmienię i wpiszę tak: ja dzięki bardzo a nawet jeszcze bardziej. I: nie wysilaj się, nie zanoś do retuszowania. Ja jestem ciekawa: czy Ty jesteś niebieskooką blondynką czy zielonooką brunetką. Chcę wiedzieć czy masz włosy proste czy kręcone. No i oczy chcę zobaczyć = czy są wesołe. Bluzki nie będę oglądała, bo: bluzki w sklepie oglądam. Itd. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zdjęcia 30.01.07, 18:10 Hanula: zdjęcia ( w kapeluszu) pamiętam. Pamiętam też, że: jak Nieświęty nasze zdjęcia ( Twoje i moje )w swoim blogu zamieścił = to Ty byłaś zadowolona a ja na granicy zawału. Bo: Ty jesteś kobieta zdjęciowo/blogowa. A ja jestem kobieta zaściankowa. To: nasze reakcje się różniły. Pamiętam też swoje zdziwienie. Zdziwienie było o treści = to ja taka brzydka jestem, to ja tyle zmarszczek mam? I: skąd się wzieły, czemu takie brzydkie i dlaczego ja tego ( wcześniej) nie widziałam? A potem sobie wytłumaczyłam: jestem kobietą zaściankową, lustra omijającą. To i nie wiem i nie widzę. A jeszcze potem pomyślałam tak: ej, KTCT = nie martw się, da się żyć. No i żyję. Nawet dobrze ( i pogodnie ) żyję. Nie jest to życie smutnawe, bo: tanecznym krokiem A_ski sobie idę. Bo: ja jestem z rodu Sławian. A Sławianie są optymistami. A optymiści: nie wieszają się z powodu zmarszczek. Natomiast: z powodu braku kapelusza = to już się można zastanawiać. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Konflikt: 30.01.07, 18:39 A_ska: to może ja z powodu KONFLIKTU do lekarzy nie chodzę ( a nawet do lekarza pojedyńczego)? Bo: konfliktów unikam. A jeśli konflikt sam mnie dorwie i wciągnie ( jak wir ), to ja ten konflikt morduję. To: jak by to było? Wchodzi KTCT do przychodni. Robi puk, puk do drzwi lekarzówki, drzwi otwiera, narzędzie zbrodni wyciąga. A potem: dokonuje morderstwa Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Konflikt: 30.01.07, 21:01 jak nic - pomór jakiś! jeszcze i Zaza chora :( Kurować się proszę, nie dawać się choróbskom :) Co do konfliktów: Ja - od urodzenia potencjalnie konfliktowa jestem! bo czynnik Rh mam ujemny. A do lekarzy nie chodzę - od dzieciństwa ciągle jakieś choroby mi wymyślają, jakbym chciała w to wierzyć - to już powinnam dawno umrzeć! Dlatego: diagnozy stawiam, na badania się kieruję i leczę się sama :P Choć przyznaję: mądre to nie jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Konflikt: 30.01.07, 21:05 Ja też do lekarzy chodzić nie lubię, ale jak mus to mus. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Konflikt i zdjęcia i wpadka 30.01.07, 21:32 Mandyyyyyy: choroba mi padła na paluszki i dostajesz najpierwszą chyba w tym roku kartkę! Miała pójść o czasie, ale choroba wiadomo, nie wybiera. Hanula ja tam trochę poczytałam sobie i coraz bardziej mi sie to podoba:))) A_ska, ja się kuruję, nawet lekarze mnie kurują. Co z tego, kiedy głos mi zanikł prawie zupełnie!!! Chyba czas na radykalne środki, czytaj - wewnętrzne smarowanie czymś co lubię:))) KTCT: spełniłam obietnicę, bo lubię dotryzmywać słowa, a jak nie mogę to lubię uprzedzić. Skazany czeka na wyrok:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Konflikt i zdjęcia i wpadka 30.01.07, 21:46 A_ska jak tam po przejściu 40 paszcz? Jeśli jesteś, to znaczy:? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Konflikt i wpadka 30.01.07, 21:59 Ja też do lekarzy nie chodzę, stwierdzam, że jak już całkiem padnę i nie będę mogła uciekać, to mnie zaniosą ;) A wpadka dziś była straszna, bo chłopakom nowe kanapy kupiliśmy i ... ... się nie chciały w przeznaczone na nie miejsce wpasować! Masakra! Okazało się, że kanapy są 3 cm szersze niż miały być, a na jedną miejsca było o 1 cm więcej, te dwa się jakoś naddały i na siłę weszła, ale druga - nie ma mowy, bo wyszło na to, że tam było o 3 cm mniej, czyli już 6 cm nadmiaru jest i nie wejdzie! Teraz nic innego nie zostaje, niż nowe biurko kupić, węższe, ale pół dnia w internecie spędziłam i nic odpowiedniego nie spotkałam, trzeba będzie po sklepach pobiegać! Koniec świata! Zdrówka wszystkim chorym życzę i cieplutkie puchatości posyłam, a teraz idę na pocztę i krokodylka spróbuję wysłać, może dziś się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 wpadka itp.itd 30.01.07, 22:32 Dorotka, a może stolarz by Ci to biurko zmniejszył? Zaza: wewnętrzne smarowanie bardzo skuteczne bywa, a jeszcze jak czymś co lubisz - no w każdym razie na pewno nie zaszkodzi :) paszcz było 40, ale tylko dwie byly 'problematyczne' czyli 38:2 = przeżyłam jakoś Hanula: te sprawy to insza inszość, w tych sprawach - regularnie do specjalisty chadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zaza = Skazany czeka na wyrok: 30.01.07, 22:06 Ludzie! Ja już muszę ( szybko i koniecznie = bo ja tak zawsze!) do domu. Ale nie mogę do domu, bo: skazany czeka na wyrok. To ja: wyrok wydaję. Uzasadnienie wyroku = w chwili inniejszej = bo ja już muszę do domu. WYROK: Zaza jest ładniejsza niż ja. Zaza jest zadbana ( wiecie = fryzjer, kosmetyczka ). Zaza ma wzrost kobiety ( a nie krasnoludka ). Zaza ma mądry wyraz twarzy i oczy ma myślące. Nawet gustowne odzienie dostrzedłam ( choć nie chciałam - bo wiem, że Zaza nie jest sklepem z konfekcją ). Zobaczyłam też gustowny wystrój mieszkania ( z obrazami! ) = choć też nie chciałam, bo wiem: że Zazy mieszkanie nie jest publiczną galerią ( a prywatność trzeba szanować). Reasumując: jeśli z Zazą na zabawę pójdę: to znowu ( sama ) pod ścianą będę stała. Dobrze, że Zazę lubię, to: w trakcie stania popatrzę ( z przyjemnością ) jak Zaza w tańcu jest rozrywana. Zaza, bardzo a bardzo dzięki. W nocy ( z domu ) swoje zdjęcie poślę ( rewanż ). Cel: przybliżeniowy. Bo: Ja jestem typem tulinkowym. Lubię się przybliżać a nawet stapiać. P.S. Należy ustalić: 1) Kto chce zdjęcie Zazy? 2) Kto chcącym rozsyła = ja czy Zaza? 3) Kto jest na liście uprawnionych? Ustalenia z Zazą zrobię. Teraz: jest czas składania podań. Drugie P.S. Ale mi się udało = zdjęcie wyżebrałam! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Problem kanapowy: 30.01.07, 22:14 Dorota: rozumiem problem kanapowy. Pewnie dlatego, że: jestem na etapie problemu szafowego. Ale: nie mogę o tym pisać, bo: szybko i koniecznie do domu muszę. P.S. Ja się pocieszam tak: mam problem szafowy. Ale nie mam problemu kanapowego, łóżkowego , otomanianego, biurkowego, bibliotecznego, fotelowego, krzesłowego, stołowego, komodowego, kredensowego garderobianego i jeszcze kilku innych. Więc: bardzo mi się udało, że tylko ten szafowy mam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Zaza = składanie podań 30.01.07, 22:39 ja, ja, ja! Uprzejmie proszę o fotkę Zazy. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Z poważaniem. (i jeszcze o trzy gracje poproszę - Mandy lub KTCT - plizzz!) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Zaza = składanie podań 30.01.07, 22:50 I ja i ja też o Zazę proszę!!! Krokodylek do Was poszedł, mam nadzieję, że dojdzie, jeśli kogoś przegapiłam to upominać się głośno! A_ska, biurko jest stare i mocno zrujnowane, w końcu i tak by trzeba je wymienić, być może jeszcze nie teraz (finanse!) ale trudno, nie ma wyjścia, żeby tylko coś sensownego znaleźć! KTCT na opowieść szafową czekamy, nie daj się prosić! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Krokodylek 30.01.07, 23:56 Od Parmesana i Hanuli wróciło, dlaczego????? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Rozpatrywanie podań 30.01.07, 23:59 Trochę mi za krótko wyszło, ale to z powodu przejścia choroby również na paluszki. To znaczy lek pomagający na gardełko trochę obezwładnia paluszki, hi, hi. KTCT rozpoczęła zabawę w zdjęciowanie, moje ma, a ja wiem tylko jak wyglądam w jej oczach i jak wygląda mniej więcej Hanula. A reszta?! Zjazdowicze wrocławscy mogliby się ujawnić zdjęciowo wcześniej za to, że ja nie będę taka NN:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 krokodylek 30.01.07, 23:55 z przyjemnością obejrzałam zdjęcia i filmik, cudności piesek! kocham wszystkie jamniki - a zwłaszcza jamnicze suczki :) Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Zaza = składanie podań 31.01.07, 00:03 Zaza, szkoda że nie mogłaś dojechać. Mimo, że pogoda we W. nieciekawa dziś to i tak świetnie spędziłyśmy ten czas. Mandy jak zwykle przeurocza jest :) Bombardini wspaniałe. Mówiłyście dziś o kapeluszach. W pewnej kawiarence widziałyśmy ich mnnóstwo. Fajnie to wygląda. KTCT by sie to podobało :) KTCT lubi kapelusze. Dorotko, Twój krokodylek jest słodki. I goły i ubrany :) Nieśmiało podnoszę paluszek, czy ja też mogłabym dostać Zazę na fotce? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zaza = składanie podań 31.01.07, 00:08 To już mam trzy chętne, a KTCT się nie odzywa. Chyba sama zacznę dziłać. Dziewczyny idę na pocztę i wysyłam do A_ska, Dorota-zam i Szczęśliwa13. Pozdrowionka, acha a Mandy też dostanie, bo..... Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dobranoc:)) 31.01.07, 00:13 ... już dziś więcej nie będziem bawili, niech anioł snu modrymi, skrzydły Was otoczy..... Do rana. Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Dobranoc:)) 31.01.07, 00:37 Ja też się już pożegnam, bo jutro ciężki dzień. Przez kilka dni nie będę się pokazywać, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie :) Miłych snów Lampeczke i radyjko dla Flo zostawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Kapelusze 31.01.07, 00:44 KTCT, Bedziesz miala okazje zobaczyc ta swoista wystawe kapeluszy, o ktorych mowilam, na zywo, jak zawitasz do W., ale wczesniej moze Mandy Ci uchyli rąbka informacji/dokumentacji. Mam nadzieje, ze moze uda Ci się tez we W. skompletowac wszystkie dodatki, o których pisałas w kolorze oberzyny własnie :) Papatki (licencjonowane) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Kapelusze 31.01.07, 00:45 KTCT, Bedziesz miala okazje zobaczyc ta swoista wystawe kapeluszy, o ktorych mowilam, na zywo, jak zawitasz do W., ale wczesniej moze Mandy Ci uchyli rąbka informacji/dokumentacji. Mam nadzieje, ze moze uda Ci się tez we W. skompletowac wszystkie dodatki, o których pisałas w kolorze oberżyny własnie :) Papatki (licencjonowane) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zasypiania 31.01.07, 08:11 Pamiętacie: zasnęłam , ze słuchawką w dłoni = podczas ważnej rozmowy o ważnym Panu. Dzisiejszej nocy zasypiałam pisząc to: " P.S. Piór stusiowych nie mama O każdyn strusiu mówię: o tym na wybiegi, o mojopracowym i o pracowym jescze dni 1." Pamiętam, że: resztkami mózgowych sił kliknęłam = wyślij. I razem z wysyłaniem zasnęłam ( z głową na biurku ). A dzisiaj patrzę i sobie myślę: co to ja sobie myślałam i co to ja chciałam powiedzieć? Nie wiem. Zapomniało mi się. Ale: udało mi się, że = Zaza zdjęcie wysłała ( komu chciała ). Dzięki temu: ja będę miała mniej reklamacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zasypiania 31.01.07, 08:15 Nie jest źle: w sobotę się wyśpię. A teraz: do roboty. I z uśmiechem. Niech ten dobry dzień: będzie dziś - a nie jutro. Jutro dzień będzie jeszcze lepszy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Zasypiania, przebudzenia 31.01.07, 09:21 dzień zaczęłam od sprawdzenia poczty a tam - niespodzianka - podanie rozpatrzone pozytywnie :) Zaza - jak miło Cię zobaczyć ! :))))) teraz to ja na niedoczasie jestem = paszcze czekają, ale wieczorkiem się zrewanżuję. No chyba, że Mandy albo KTCT "trzy gracje" Ci podeśle w międzyczasie (wcale nie pamiętam, jak na tym zdjęciu wyglądam, bo to bylo rok temu, ale nieważne) z uśmiechnietym pyszczkiem i krokiem tanecznym do pracy (przez park) zaraz się udaję za oknem +10'C, ptaszki śpiewają :) Milusiego, cieplusiego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zasypiania, przebudzenia 31.01.07, 09:40 Ja też w pracy, ale tylko na chwilę, potem jednak drugi raz do lekarza, bo coś głos nie chce wrócić:( Dobrze, że są ferie:)) KTCT: ja czekałam na konsultacje z Tobą ale mnie zmogło lekarstwo dodane do herbatki. Z moich rachunków wynika, że nie wiem co o moim zdjęciu myślą: Hanula i Kabe.abe. Reszta jeszcze się do mnie odzywa! Nie jest źle. 13 zrewanżowała się i jej wysłałam @. A pozostała część puchatej grupy wsparcia?! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Zasypiania, przebudzenia 31.01.07, 18:32 Jednak mnie wzięło na dobre. Będę się kurować i nie wiem kiedy się pojawię. Dodam tylko, już na forum, że zamieaszanie ze zdjęciami to wina :))))) KTCT. Ja do niej nie mam o to żalu, natomiast proszę o rewanż zdjęciowy. Dlaczego jej wina, bo taki napisała komentarz do zdjęcia, że każdy by chciał je oglądać!!!! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zasypiania, przebudzenia 31.01.07, 19:32 Tłumacza szukam!!!! Szukam kogoś, kto mi wytłumaczy: 1) co ja myślałam ( lub myśleć planoweałam ) 2) co ja chciałam ( mądrego ) powiedzieć: pisząc tak " P.S. Piór stusiowych nie mama O każdyn strusiu mówię: o tym na wybiegi, o mojopracowym i o pracowym jescze dni 1." Każdemu: kto zawiłości mego mózgu ( prawie- śpiącego ) mi wyjaśni obiecuję spełnienie zachcianki. Lepiej: by zachcianka była zgodna z zachciankami moimi. Bo: przypadki niezgodności nie potrafię realizować. O czym informuje i donosi: KTCT --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Przeproszenie strusi: 31.01.07, 19:37 Ja , Was - strusie kochane - uprzejmie informuję: ja Was bardzo kocham ( jak i inne zwierzątka zwykłe i dziwnawe ). Dlatego: moją nocną wypowiedź spaniową potraktujcie jako rzecz nocno/nieudaną. Bo: tak to w nocy jest. Czasem się uda a czasem nie. Z poważaniem KTCT --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wina: 31.01.07, 19:40 Bywają chwile, że lubię wina i lubię być winną. Stwierdzam: ponoszę winę zdjęciową. Oraz: cieszę się, że jestem winna ( Zazowo/zdjęciowo ). Dzięki Ci Zaza. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Trzy gracje: 31.01.07, 19:44 A_ska: posyłam Ci (@) Trzy Gracje. Dokładniej, to: posyłam Ci dwie GRACJE w towarzystwie gracji trzeciej. Posyłam: dla przypomnienia i dla wzruszenia. Po przypomnieniu i po wzruszeniu: powiedz = co mam z tym zrobić? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Trzy gracje: 31.01.07, 22:07 trzy gracje są chyba jakieś zaszyfrowane i nie chcą się otworzyć :( Zapytany o to mój osobisty informatyk mówił coś mądrze o formacie i rozszerzeniu - że nie takie jak trzeba. To ja poczekam, a jak KTCT wyśpi się - ponownie o tę fotkę poproszę Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 zdjęciowe zamieszanie 31.01.07, 22:14 Zaza, nie mam Trzech gracji. To jakąś inną fotkę Ci poślę. Tylko problem mam, bo nie wiem którą wybrać.. najładniejszą? najostatniejszą? letnią czy jesienną, z plenerem czy domową? - grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Kapelusze i rękawiczki 31.01.07, 23:08 KTCT, napisałaś tak: nie mam rękawiczek w kolorze oberżyny, nie mam też czerwonych ( dokapeluszowych ) to ja ciekawa jestem w jakim odcieniu jest ta czerwień (kapeluszowa) proszę ciekawość mą zaspokoić i mi to objaśnić na przykładzie. np. tak: jest to czerwień typu coca-cola albo: czerwień typu marlboro -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: zdjęciowe zamieszanie 31.01.07, 23:15 do Zazy posłałam morskie fale. Pomyślałam, że jak Zaza na południu mieszka, to szczyty górskie ma na wyciągnięcie ręki. Dlatego morze, a nie góry posłałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 wieczorową porą 01.02.07, 00:01 do Hanuli i Nieswietego zajrzałam, z dobrymi radami na temat kaca się zapoznałam. Chwilowo balowanie i kacowanie mi raczej nie grozi! a mikołajowe lizusy i Basia - słodkie :) -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: wieczorową porą 01.02.07, 00:05 z powodu: braku innych zajęć i towarzystwa do pogaduszek - spać idę! Dobranoc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wina: 31.01.07, 19:50 Jak się zaraz nie zabiorę do pracy domowej to: będę miała win kilka i dziur w sumieniu jeszcze więcej. Ponieważ: mam ograniczoną odporność winową i całkowity brak odporności dziurowo/sumieniowej idę do pralki, żelazka, odkurzacza i garnków ( oraz szmaty ). P.S. Szmata ma nazwę szmatowatą. Ale: szmata jest czysta. Nawet śnieżnobiała, bo: na szmatę wziełam nową pieluchę. Pielucha jest nowa ( używaniowo). Rocznikowo jest stara ( pochodzi z 1978r.) -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Basia: 31.01.07, 20:58 Nieświęty mało u nas bywa. Dlaczego? Bo zajęty jest Basią i lizusami. Prawdę mówię. Dowód wklejam: mikolajprezenty.blox.pl/html--- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Technika półcudowa: 31.01.07, 21:09 Pralka pierze sama . Obiad ( jutrzejszy) sam się gotuje. Odkurzacz wymagał mego wsparcia. A żelazko nadal na mnie czeka. Szkoda, że: nie wszystkie urządzenia ( moje ) samodzielne są. Półcuda techniki kupiłam, to: drugim półcudem sama muszę być. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Technika półcudowa: 31.01.07, 21:17 Nieświęty: Tyle umiałeś i tyle się douczyłeś! To: może już potrafisz upiększać. Chodzi mi o taką, rzecz ( fakt ): młode, ładne dziewczyny = wtapiasz w góry, wodę, kulig itp. Natomiast kobiety: "w sam raz" pozostawiasz gołe ( czyli = same z sobą ). Ja wiem, że tak jest lepiej ( artystycznie ). Ale: dlaczego kobiety " w sam raz " nie mają krajobrazu urozmaicać? Pytanio/prośba: czy Ty możesz zrobić fotomontaż: wtopić mnie w widnokrąg? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Urozmaicenie: 31.01.07, 21:40 Dziś innowacyjna będę. Nie zasnę na słuchawce, nie na biurku. Nie będzie żadnego "na". Dziś będzie "w". To będzie "w" w moim łóżku. Aby tak było: wyciągnięte żelazko = wciągnę ( do szafki ). Jutro też jest dzień. Jutro też mogę wyciągnąć ( bez wciągania do szafki ). P.S. Kabe: wysłałam do siebie i nie doszło. Możliwości: a) źle wysłałam, B) dobrze wysłałam - ale jeszcze leci, c) dziś już nic mi się nie uda ( poza byciem w łóżku ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Urozmaicenie: 31.01.07, 22:13 Ja o zdjęcie ZAZY też poproszę. Wczoraj od niej piękną girlandę aniołków dostałam, za którą jeszcze raz dziękuję. O zwrocie poczty dowiedziałam sie od koleżanki telefonicznie, ale teraz ponoć jest wszystko o kej. Na wszelki wypadek na gazetę też proszę przesłać - dobrego nigdy nie jest za dużo. Krokodylka Dorotki to ja zaraz jak go zakupiła dostałam, ale po podrośnięciu też z przyjemnością go zobaczę. Pies moich wnucząt rośnie w oczach. Dzię polegiwałam, ale jutro muszę iść po odbiór badań krwi, które wczoraj robiłam. Dziś od rana padał deszcz. Po śniegu śladu nie zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj862 Re: Technika półcudowa: 01.02.07, 05:25 Dla Cibiec wszystko wtopię Cię w siebie Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 witam z rana 01.02.07, 09:08 jak widać dzisiaj rano ja dyżurną jestem, kawa, herbata, mleczko już na Was czekają :) wesołą muzyczke cicho nastawiam - wstawać śpioszki - szkoda dnia! milusiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: witam z rana 01.02.07, 09:16 PS. poczta w nocy pracowała, Trzy gracje - we właściwym formacie i z właściwym rozszerzeniem - w nocy mi dostarczyła :) tęskno mi .. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 szum morza 01.02.07, 10:58 Przed chwilą miałam możliwość posłuchać szumu morza. Szkoda, że tylko przez telefon. Zatęskniłam za Neptunem. Gdyby nie plany sprecyzowane na najbliższe 7 dni już zarzuciłabym plecak na ramię. I smutną wiadomość usłyszałam: budynek, gdzie traktowana byłam z atencją nie tylko przez personel, został wyburzony. Żegnaj Gliwiczanko. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Spotkanie w W. 01.02.07, 11:05 Jeszcze mam w ustach smak bomabardini i martini i widok krasnali na słupach. Zazo szkoda, że nie mogłaś dojechać. Chcialam Wam wysłać dzisiaj parę zdjęć ze spotkania ale tak wolno się ładują, że zostawię to na wieczór. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Spotkanie w W. 01.02.07, 11:07 hi hi - zabrzmiało tak jakbym za dużo tego martini wypiła. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Spotkanie w W. 01.02.07, 17:48 W przychodni byłam, ale mojej grupy krwi w dalszym ciągu nie ma.Dzwonili do diagnostyki, ponoć wysłali, ale nie ma. Cuda jakieś.Obiecali, że jutro znów prześlą około 13. Bezpłatna morfologia była, a płatnej grupy nie ma. Napadli na kuriera ? Na dowód, że badanie zrobili faks do przychodni wysłali, ale on do szpitala się nie nadaje.Szlag by to trafił! Jutro więc następny spacerek do przychodni wykonać muszę, a o 15.40 mam w innej przychodni wizytę u pani doktor od osteoporozy. I jak tu polegiwać można? Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Spotkanie w W. 01.02.07, 17:51 Kto chce zobaczyć moje mosiądze zapraszam na hanula1950.blox.pl A kogo interesuje nowoczesna damska bielizna niech popatrzy haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zaległości: 01.02.07, 22:07 Kto by przypuszczał, że: zrobią mi się zaległości ( wobec Was ). A jednak się zrobiły. Zaległości mam natury; nieodpowiedzenia i nieodpisania, odwlekania i zapominania i niewysłania. Ale: jutro piątek. Po piątku = dzień spaniowy (ranno ). Po dniu spaniowym = nadrabianie zaległości. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaległości: 01.02.07, 22:08 Dałam link na Nieświętego - ale niedziałający. Niedziałanie dotknęło i link i Nieświętego. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zaległości: 01.02.07, 23:03 ktotocoto napisała: > Dałam link na Nieświętego - ale niedziałający. nieważne, że nie działający, Ważne, że dałaś :) to ja sobie okrężną drogą tam weszłam Basię, lizusy i kulig obejrzałam, o śnieżnej zimie pomarzyłam.. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Mandy 02.02.07, 00:22 nasza kochana ma dziś swoje święto i z tej okazji moc najcieplejszych i najbardziej puchatych życzeń jej składam!!! Duuuuużo zdrówka i pogody ducha! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Mandy 02.02.07, 08:15 Wszystkiego naj, naj, naj dla Mandy4 w dniu jej święta. Spełnienia marzeń. Mandy - zdjęcia doszły, bardzo dziękuję. Ściana z kapeluszami dla mnie jest rewelacyjna. Dorcia _ Krokodylek też już do mnie zawitał i ma się dobrze. w kubraczku mu jest bardzo twarzowo. Wesołego piątku wszystkim życzę i jak zwykle zapraszam do siebie. W blogu hanula1950.blox.pl opisałam swoje perypetie z badaniami, bo to jeszcze nie koniec. W blogu haneczka1950.blox.pl znów trochę śmiesznotek zamieściłam. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Mandy 02.02.07, 09:09 Mandy, kochana nasza Solenizantko i Jubilatko: Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam! jeszcze jeden i jeszcze raz, sto lat, sto lat niech żyje nam :) życzę Ci zdrowia, szczęścia wszelakiego, oddanych przyjaciół i zawsze dobrego humoru :) milusiego wszystkiego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaległości: 01.02.07, 22:13 Mam zaległości w urlopowaniu. Jak sobie wszystko ułożę, to: wezmę 5 dni urlopu ( starego=za 2006r.) i nad morze pojadę. Nawet, dokładnie, miejsce znam ( miejscowość, nazwę sanatorium ). Mimo nazwy = nie do snatorium pojadę. Wybiorę się nad morze ( z morzem pogadać, muszelek posłuchać ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zaległości: 01.02.07, 22:53 KTCT a na te urlopowe 5 dni nie chciałabyś nad Morze Północne przyjechać? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kapelusze, rękawiczki, buty i torebki ... i jeszcz 01.02.07, 22:19 A_ska: ja lubię jak w tytule. Ale: lubienie a chęć posiadania = różne płaszczyzny i konieczności. Jeśli: kapelusze są w kawiarni, którą Mandy i 13 polecają = to mnie też satysfakcjonuje. Ja lubię. Ale to ne znaczy, że muszę mieć (posiadać )!. Serdeczne PApatki w odcieniu czerwieni. I: Papatki w kolorze nadziei. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Kapelusze, rękawiczki, buty i torebki ... i j 01.02.07, 22:24 Oglądałam mecz piłki ręcznej. Nasi grali i wygrali. Ale się ucieszyłam!Teraz do łóżeczka się udaję i dobrej nocki wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Kapelusze, rękawiczki, buty i torebki ... i j 01.02.07, 22:58 KTCT Ty mnie tu płaszczyznami tematu nie zmieniaj :) ja chcę tylko wiedzieć: w jakim odcieniu czerwieni kapelusz posiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaza = składanie podań 31.01.07, 00:21 13: zgadłaś!!! Ja lubię kapelusze ( a nawet uwielbiam ). I nie tylko. Jeszcze lubię ( uwielbiając) rękawiczki, buty w kolorze rękawiczkowym, szaliki, szale, apaszki i parasolki ( też w kolorze rękawoczkowo/czółenkowym ). A czółenek to mam ileś tam + jeszcze 2 pary ( o czym, kiedyś, psałam). Nie zawsze czółenka są w parze z rękawiczkami, z powodu: zabrakło mi czasu i zapału do szukania rękawiczek w kolorze np. oberżyny. A że w mojej pracy, w moim domu i w moim autobusie = to nic nie sprzedają ( poza np. mandatami ), to: nie mam rękawiczek w kolorze oberżyny, nie mam też czerwonych ( dokapeluszowych ), morskich i jeziornych. No, bo: kiedy te oberżyniaste kupić mam, skoro = głównie w pracy, w domu lub w autobusie jestem. P.S. i jeszcze koronki lubię ( a nawet pióra strusie i futra naturale ). Ekologów proszę = o sen długi, mocny i kompromisowaty, W zakresie obowiązków mam: nie zabikjaj. To ja: nikogo nie zabijam i nikogo nie usprawiedliwiam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaza = składanie podań 31.01.07, 00:23 P.S. Piór stusiowych nie mama O każdyn strusiu mówię: o tym na wybiegi, o mojopracowym i o pracowym jescze dni 1. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mandy 02.02.07, 09:30 Z tych okazji życzę Ci zdrowia - przede wszystkim oraz dobrych, mądrych i puchatych... ludzi, dni, zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mandy 02.02.07, 09:35 Pozwoliłam sobie zacząć 'od nowej linijki', bo życzenia dla Jubilatko-Solenizantki są znów gdzieś pomiędzy przedwczorajszym dniem a wczorajszym. A TO JEST DZIŚ :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Mandy 02.02.07, 09:41 Kartkę odebrałaś, ale ponieważ pojawiłam sie na forum to jeszcze raz zdrowia, marzeń do spełnienia, pogodnych dni i puchatej grupy wsparcia tak zwartej i gotowej jak dotychczas:))) A teraz melduję, że zdjęcie do elissy wysłałam, wyślę!!! do hanuli, za wszystkie dziękuję, czyli: trzy gracje, elissa, a_ska, 13-tka, a reszta?! Dziewczyny pokażcie się!!:)) Nie będzie mnie przez jakiś tydzień. Proszę więc wtedy nie wywoływać mnie do odpowiedzi. Jak przybędę to dam głos:))) Pozdrowionka P.S. Jeśli kogoś pominęłam w wyliczankach i podziękowankach to przepraszaaaaaszam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
anusia100 Witam 02.02.07, 10:32 po dlugiej przerwie zycze duzo usmiechu www.youtube.com/watch?v=riTNLO2rCpo&mode=related&search Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Witam 02.02.07, 11:47 Witaj Anusiu! Jak dobrze że jesteś! Właśnie zastanawiałam się gdzie się podziewasz! Idę na pocztę wysłać Ci krokodylka i chyba do Kici jeszcze nie wysyłałam, chociaż nie wiem czy ona chce, bo może krokodylków nie lubi? Ja myślałam że w ferie będę miała więcej czasu, a tymczasem zabiegana jestem okropnie. Weekend też będzie ciężki, bo trzeba będzie pojeździć za biurkiem, a internet przekopałam i nic interesującego nie znalazłam! Katastrofa! Hanuli powodzenia w odzyskaniu właściwych badań życzę, a wszystkim miłego weekendu i gnam do swoich obowiązków! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Witam 02.02.07, 11:51 Witaj Anusia. Dobrze, że jesteś. Może jeszcze troche i nasi panowie nam sie przypomną? Któż to może wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Witam 02.02.07, 16:51 Wszystkim dziękuję bardzo za pamięć i życzenia - te na forum i przysłane @ oraz naszą ukochaną pocztą polską. Dzisiaj ani jutro na forum nie wejdę ale postaram się odpisać na @. Chociaż po dzisiejszym dniu powiedziałam sobie, że planować już nigdy nic nie będę. Ostatnio z realizacją planów mam problemy. Moje święto chyba najgorszym dniem w tym roku. Wszystko co zaplanowałam w łeb wzięło. Jeszcze raz dziękuję i życzę Wam miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Moje święto chyba najgorszym dniem w tym roku. 02.02.07, 20:33 Mandy ukochana: Najgorszy dzień ( w tym roku ) już ( prawie ) masz za sobą. I: to są moje życzenia. Życzę Ci, byś wszystko , co najgorsze: miała, już za sobą. Oraz: by morza były przed Tobą. Morza są w liczbie mnogiej i oznaczają: 1) morze = często i dużo wody słonawej, plaż, spacerów, muszelek,.... 2) morze pomysłów = dobrych i zrealizowanych, 3) morze możliwości = które wykorzystasz, 4) morze przyjaciół = licznych, prawdziwych, oddanych, 5) morze sił w Tobie tkwiących = młodość podtrzymujących (fizyczną i psychiczną ), 6) morze dobrych zbiegów okoliczności, 7) morza pieniędzy zasłużenie płynących, 8) morza ..... Te w/w morza miej. Jak się te morza zliczy = to będą oceany. Więc: oceanów dobrości Ci życzę. P.S. Oceany są ogromne. Dużo stworków w nich się mieści. Proszę o kawałek miejsca dla siebie = w Twoich oceanach. KTCT --- Świąteczne PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kapelusze: 02.02.07, 20:38 Mandy: dzięki za kapelusze. Miło mi, że: - zobaczyłaś, pomyślałaś, utrwaliłaś, przesłałaś, - skojarzyłaś z mą osobą. Lubię być kojarzona z kapeluszowymi pięknościami. Pewnie to próżność? Pewnie tak! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Moje święto chyba najgorszym dniem w tym roku 02.02.07, 20:50 Było mi dzisiaj tak... Ale: człowiek ma być dzielny. To: dzielna byłam i nikomu nie mówiłam ( i nie pokazywałam mową niewerbalną ), że: dzisiaj jest mi tak... A tu nagle SMS. SMS od pana z którym jestem w relacjach koleżeńskich ( a nie damsko-męsko ). To jest fajne, bo: on tak chce i ja tak chcę = idealna zgoda. Ten Pan napisał mi tak: "Każde chcę się modlić staje się modlitwą, każde chcę zaufać zaufaniem, każde chcę kochać miłością. Światełka w ciemnościach i pięknych, różowych okularów życzy... Na to ja: różowe okulary ( szybko ) włożyłam. A potem pomyślałam: dlaczego mi to przysłał, kto mu powiedział ( skoro nikomu nie mówiłam ), po czym poznał ? Zrobiłam tak: SMSa mu posłałam. Podziękowałam i zapewniłam, że już lepiej. I: to była prawda. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dobre powroty: 02.02.07, 20:54 Anusiu: cieszę się z Twojego powrotu. Serdecznie pozdrawiam. PApatki Ci ślę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Rękawiczki: 02.02.07, 21:15 Dzisiaj: kupiłam sobie rękawiczki czerwone ( w kolorze kapelusza Mandowego ). Dlaczego? Dlatego, że: 1)musiałam zrobić coś dobrego dla siebie, bo ... ( wiecie, bywają takie dni ), 2)nie chciałam robić kłopotu A_sce i Kabe, bo: - coś nadmiernie o rękawiczki pytały , - chcę lubić A_skę i Kabe bezinteresownie ( a nie z powodu rękawiczek ). Wyjaśnienie: nawet marzenia lubię mieć realne ( a nie wydumano/wywiększniono/utopijne). Rękawiczki do marzeń włożyłam, bo: rękawiczki były w zasięgu mych możliwości ( czyli ręki ?). Dziś: włożyłam różowe okulary. To i rękawiczki kupiłam. Teraz: muszę sobie jakieś inne pragnienie ( posiadania ) wymyśleć. Bo: pragnienie pracy nad sobą = mam nieustające. Czasami to pragnienie zaspakajam. Czasami nie. A czasami ułamkowo. Wstyd podać jaki to ułamek. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Jutro się wyśpię. 02.02.07, 21:33 Zapowiadałam: jutro się wyśpię. Jaka to miła perspektywa! Po spaniu: pójdę nad rzekę. Rzeka nazywa się ... Piękna jest. Kaczuchy po niej pływają. Wierzby się w niej przeglądają i moczą. Barka stanęła i śpiewa ( MELODY się nazywa ). Ławki na zakochanych ( i wędkarzy ) czekają. Żaby śpią - instynktu budzenia nie tracąc. W klubie wioślarskim pracują - by wiosną efekty pracy zwodować. I tylko jeden problem się zrobił: radni chcą wprowadzić zakaz palenia. Ja na to: i słusznie! Nikt nikomu nie powinien dmuchać w nos ( ni nikotyną ni perfumami ). Ale: oni chcą wprowadzić zakaz palenia w parkach, na alejkach spacerowych. To: gdzie ja się podzieję? W domu nie ( wiadomo ). W pracy nie ( wiadomo ). W autobusie i na przystankach nie - wiadomo i akcepuję. Ale: jak sobie sama nad rzeką idę i dmucham to co to komu przeszkadza ( że dmucham ) = skoro nikogo nie ma ! Nikogo = dotyczy ludzi. Nie dotyczy ani wierzby, ani kaczek ani żab ani zwierzątek i roślinek nadrzecznych i rzecznych. Z poważaniem ( zaniepokojona zapowiedzią dyskryminacji ludzi pokroju KTCT ) KTCT Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam I już po piątku 02.02.07, 22:04 i połowa ferii za nami :((( A ja sobie wspominam cudowne czasy, kiedy komputer wziął i zdechł, ależ ja miałam duuużo czasu wtedy! Dzisiaj chciałam wreszcie wysłać cudowności od KTCT do swoich przyjaciół, no ale ja to chyba nierówno pod sufitem mam - zamiast wejść na pocztę, wysłać, to ja.... wiecie co zrobiłam? No kto zgadnie?...... Uznałam, że trzeba tłumaczenie tytułów z obrazkami połączyć i pół dnia siedziałam i wyrzucałam obcojęzyczne a wstawiałam polskie podpisy!!! No i jak ja mam ze sobą wytrzymać? A tyle planów sprzątaniowych miałam! :((( Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Nie dotyczy ani wierzby, ani kaczek ani żab ani zw 02.02.07, 22:04 Bo: i wierzby i kaczki i żaby i inne z zoologii i botaniki: tolerują ( a czasami akceptują ) me wady. To dlaczego me wady = mądrzejsi ( ponoć ) nie akceptują? P.S. Ci ( ponoć ) mądrzejsi ( radni ) są w zaklasyfikowani w botanice czy w zoologii? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Skrzyżowanie: 02.02.07, 22:14 Parmesan: kobiety obejrzałam ( dzięki ). ale: co ja mam o sobie myśleć, jeśli jestem zlepkiem wszystkich z ukazanych kobiet? Myślisz, że ja słusznie myślę? Oraz: czy ja słusznie postępuję? Bo: niby wszystko a nic! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
100usmiechow Re: Skrzyżowanie chęci z odpornością.: 02.02.07, 22:42 Chęć spania zagórowała. Idę spać. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Skrzyżowanie chęci z odpornością.: 02.02.07, 22:44 Sami widzicie: znowu mi mózg zasypia. To ja: mózg do łóżka położę ( a nie na biurko czy na słuchawkę ) --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Skrzyżowanie: 02.02.07, 23:49 Ktocosiu. Nie patrz na to, i nie przejmuj sie. A wszystko bedzie dobrze. Jutro bedzie nowy dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Sobota :) 03.02.07, 09:43 Nie chce mi się samej leżeć w łóżku i przyszłam do Was :) Życzę miłej soboty. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Sobota :) 03.02.07, 09:50 Cieszę się, że Anusia do nas zajrzała. Gazeta tak wolno znów chodzi, że aż wstyd, poprzedni mój wpis ładował się 6 miunt. Wracam do ciepełka i miękkości. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Sobota :) 03.02.07, 10:38 dzisiaj wcześnie wstałam - jak na sobotę, za pół godziny w banku muszę być. A potem idę na spacer po tutejszym starym mieście, byłam tam już tysiąc razy, ale dziś będzie to spacer "zorganizowany" - z przewodnikem - tutejszym wykładowcą historii na uniwersytecie, który uczy sie polskiego :) milusiego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Sobota :) 03.02.07, 13:33 KTCO - melgulę, że nie tylko czewrowe, ale i różowe i wiśniowe rękawiczki wełniane mam i co z tego? I tak w czarne stare skórzane wciąż się ubieram. Cieszę się, że w końcu mam wszystkie badania i w poniedziałek moje dolegliwości się zakończą.Milulkiej soboty wszystkim życzę. Rodzaje kobiet od Parmesana rozesłałam znajomym, ale nie wiem, w której grupie się umieścić... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Sobota :) 03.02.07, 13:50 Dziś miałam wstać późno ( z powodu planu i obietnicy egoistycznej ). A stało się tak: 5:30 = dzwoni telefon. Dzwonił w stylu "obudzić umarłego". To się obudziłam. To koleżanka. Ona wie, że ja zawsze o 5:30 = więc dzwoni. Już nic nie mówiłam, nie tłumaczyłam ( bo po co = tłumaczenie by mnie nie przeniosło w dalszy ciąg snu błogiego ). Więc jest tak: choć mam czas odpoczynkowy = wstałąm w czasie praco/zadaniowym. Dlatego: zrewidowałam plany ( do realiów dostosowałam ). Poszłam do piekarza ( niech widzi, że ja nie leń = w sobotę o 6:00 rogale kupuję ). Nastawiłam obiad ( o 6:15 ). Pralkę włączyłam 0 6:20. Potem kawę wypiłam ( balkonową ) = o 6:30. Dobrze mi ta kawa zrobiła - a raczej widoki przykawowe. Zobaczyłam wierzbę, kaczuchy i kota ( na balkon wszedł!), Potem chciałam do pracy zagonić = ale się ze zdaniem sąsiadów policzyłam ( bo oni, w sobotę, wstają 0 10:00 ). Policzenie spowodowało: nie włączyłam odkurzacza = włączyłam żelazko. Żelazko jest taktowniejsze. Intensywnie pracuje - a mimo to, sąsiadom spokoju nie zakłóca. I tyle ( chwilowo ). P.S. koleżanka zadzwoniła (w sobotę, o 5:30!!!!!!!!!!!!!!!). Powód? Musiała mi powiezieć, że: Pan ( nadziejowy ) zrobił jej wczoraj awanturę. Opis okoliczności i powodu: Zaprosił ją na kawę. To ona: poszła do fryzjera, umyła się i nakropiła i rozwiązała zagadkę ( w co się ubrać). Ubrała się ( jej zdaniem ) w rzeczy najładniejsze i jej walory podkreślające. A na to Pan ( ten nadziejowy ): -że ona jest bezczelna, -że ona się z jego zdaniem nie liczy, - że ona specjalnie, - że ona = "jemu na złość" - itd. Słuchałam i nie rozumiałam o co chodzi. A chodziło o to, że: on ( ten nadziejowy) lubi kobiety w spódniczkach. A: kobieta przyszła w spodniach! I: on lubi nogi oglądać ( a ona ma ładne!). Ale: ona ( jaemu na złość = nogi w spodniach ukryła ). I takie to relacje ( o 5:30 ) sen mój przerywają. I co ja na to? A no = mało. Pomyślałam sobie tak: przecież te spodnie są piękne ( znam je, razem kupowałyśmy ). Spodnie są: modne, dobre gatunkowo, w kolorze "na wieczór". Są kształty podkreślające ( dyskretnie pokazują jędrność i doskonałość pośladków, ud i dalszej części nóg oraz talię osy). To: na pytanie ( o co ta awantura ) = powiedziałam, że nie wiem. Bo: trudno jest takie mądrości wiedzieć = w sobotę o 5:30 -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Sobota :) 03.02.07, 13:55 Czy ktoś zrozumiał = co ja napisałam? Nie? To dopiuszę: kobieta poszła na randkę w spodniach. A facet lubi randki wyłącznie spódniczkowe. I zrobiło się tak: spodnie i spódniczki nadziejo/miłość zniszczyły. Jaka ta nadziejo/miłość jest wybredna, nietolerancyjna i mimozowata. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Rodzaje kobiet: 03.02.07, 14:14 Hanula: zrób tak , jak ja = umieść się ( cząstkowo) w każdej z grup ( kobiet ). Ja tak zrobiłam, bo: to jest prawda = do każdej z grup ( cząstkowo ) należę. ale: nic z tego nie wynika ( o czym, też, wspomniałam ). To: może nie rób tak, jak ja ( bo nic z tego nie wynika ). Może dokonaj wyboru wyrachowanego. Bo: to będzie okropicznie/obrzydliwie/wyrachowane. Ale: efektywne będzie. A: efektywność ( przychód-rozchód-stan ) jest (czasem) ważniojeszo/cenniejsza od serco/morale. A ja? ja jestem dziwaczka. To: nie bierz mnie za wzór. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zagubienie znalezione: 03.02.07, 14:23 Hanula: czy Ty tego szukasz? "KTCO - melgulę, że nie tylko czewrowe, ale i różowe i wiśniowe rękawiczki wełniane mam i co z tego? I tak w czarne stare skórzane wciąż się ubieram. Cieszę się, że w końcu mam wszystkie badania i w poniedziałek moje dolegliwości się zakończą.Milulkiej soboty wszystkim życzę. Rodzaje kobiet od Parmesana rozesłałam znajomym, ale nie wiem, w której grupie się umieścić... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 14:31 Mandy; jeśli ja ( kapeluszowa ) przyjadę do Wrocławia ( w maju 2007r. ): - nie w kapeluszu ( jak oczekujecie ), - tylko w czapce ( co Wam się nie podoba ), to: czy mnie obrazicie i wygonicie? Mandy; za głupoto myślenio- pytania = przepraszam. Przecież wiem, że: Ty ( i WY )jesteście z kasty " w kapeluszu i w berecie ". Dlatego: ja mogę do Wrocławie ( w maju 200r. ) i w kapeluszu i w berecie. Nawet mogę w apaszce a nawet łyso. Więc: dzięki Ci składam ( i Wam ) za to, że ja mogę i w kapeluszu i w berecie i nawet łyso. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Spódniczkowy Słąwek: 03.02.07, 14:43 Dziewczyny! A może i Sławek jest spódniczkowy? Jeśli tak, to: dlaczego my ( wszystkie ) = wszystkie wycieczki spodniowe robimy? Mówicie, że spodnie są wycieczkowe, wędrowniczkowe i zwiedzaniowe? może i tak ( i tak też myślę ). Ale: z powodów poglądo/spodniowych = nie ubrałyśmy spódniczek. W konsekwencji mamy mamy wniosek: muszę się na konsekwencję działąń ( a nie na własno wygodo/gust ) nastawić. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Spódniczka dla Sławka: 03.02.07, 14:57 Sławek: ja ( oraz my ) ( turystyczno/wędrowniczko/spodniowiec ): obietnicę składam (składamy). Teść: ubiorę spódniczkę ( najładniejszą i najkobiecniejszą ) w dni spotkania majowego. Że co? Że będę głupio wyglądała? No, nic a nic mi to nie wadzi. Bo: celem jest spotkanie wszystkich ( więc i Ciebie !). A: nie jest naszym celem kokieteria, uwodzenie, zdobycio-posiadanie. Dlatego: Ty wymagania masz umiarkowane a my oddanio/dostosowanie = wielkie. Bo ..... Dlatego: my będziemy. Jeśli i Ty będziesz = to będzie jeszcze lepiej. Z poważaniem. Twoje koleżanki. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Spódniczka dla Sławka: 03.02.07, 17:07 Coś gdzieś wczoraj położyłam i dziś rego czegoś od rana szukam i znaleźś nie mogę.Skleroaza i kompletne pomieszanie z poplątaniem...Nawet wiaderko ze śmieciami oglądałam... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 17:29 totalnie BEZNADZIEJNY ten facet, (co to niby miał być nadziejowaty) mam nadzieję, że to koniec tej znajomości? ale żeby o 5:30 a takimi wiadomościami.. współczuję, KTCT - ale może jeszcze jutro masz szansę się wyspać? Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 17:35 Kabe-dzięki za wpisy do blogu.Jesteś kochana. Kto chce moje kubeczki zobaczyć zapraszam na htto://hanula1950.blox.pl Metamorfozę Leppera można zobaczyc na haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 20:38 Oczywiście, błąd zrobiłam hanula1950.blox.pl Zagubionej rzeczy nadal nie odnalazłam...Dziś już niw mam siły, ale jutro komisję śledczą znów powołam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 21:26 Dziewczynki - wszystkim Wam hurtowo dziękuję za @ i sms-y. Kochane jesteście. Oglądam piosenki doEurowizji, ale na razie żadna mi sie nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 21:29 A_ska: sprawa spódniczko/spodniowa = nadal się toczy. Wczoraj były pyskówki. Dzisiaj: -dowody winy są zbierane, -trwa ustalanie = kto winę ponosi. Nadziejowy twierdzi, że: kobieta spodniowa. Bo: on jej wyraźnie mówił ( na kawę zapraszając )= że ma przyjść w spódniczce . Nawet dodał, że w mini. Co kobieta spodniowa na to? Ona niewiele. Ona ( łzy ocierając) tłumaczy = myślała, że on ( z tą spódniczką ) żartuje. A on jej na to: że trzeba być głupią, by tego ( czyli spódniczkowego nakazu ) nie zrozumieć. I tak to trwa. A co ja na to? Współczuję jej ( bardzo ). Jemu też współczuję. Bo: tak bardzo chce mieć kobietę spódniczkową a kobiety się spodniowe zrobiły. To: jak taki facet ma żyć ( spokojnie ). Taki facet musi dostawać niedostatkowe delirium . P.S. Proszę mnie na kawę nie zapraszać. Bo: ja jeszcze gorsza jestem. Potrafię przyjść w kapeluszu ( i spódniczce ). Ale i w dresach potrafię. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Proszę mnie na kawę nie zapraszać. 03.02.07, 21:38 Jak to pisałam: > Proszę mnie na kawę nie zapraszać.... telefon zadzwonił. Koleżanka: zaprasza mnie na kawę ( jutro, główna ulica, restauracja drogawa ). Idę ( chętnie ). Ubiorę spódniczkę. Dlaczego? Bo cały tydzień w spodniach chodziłam = to mi się odmiany chce. No i te nowe rękawiczki (czerwone ) lepiej do płaszczyka ( czarnego ) pasują. A czarny płaszczyk lepiej wygląda ze spódniczką. A tak serio, to: koleżance jest całkiem mocno wszystko jedno. Ona zaprasza mnie ( a nie moje ciuchy ). A ja: idę z nią pobyć ( a nie ciuchy prezentować ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Szafa: 03.02.07, 21:43 Idę do łazienki = znowu muszę przesunąć szafę. Oj, co ja z tą szafą mam! I: na nikogo nie mogę się złościć = bo sama sobie szafowy kłopot zrobiłam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa: 03.02.07, 22:56 Wyszłam z łazienki. Ale: muszę tam wrócić. Bo: znowu muszę szafę przesunąć. Przesunięcie będzie w miejsce w którym szafa stała zanim do łazienki weszłam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa: 03.02.07, 22:57 Jak to dobrze, że nie mam dziś innych problemów ( poza szafowymi ). Spacer zrobię jutro ( w drodze na kawę i w drodze z kawy ). Mandy! Gdzie jesteś i jak Ci jest? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto korzystanie z poczty będzie niemożliwe... 03.02.07, 23:12 Tak napisali = jak w tytule. Słowni są. Sprawdziłam. Korzystanie z poczty jest niemożliwe. To: jak mam do kamlota napisać? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: korzystanie z poczty będzie niemożliwe... 03.02.07, 23:25 też sprawdziłam: słowni są. ale: od 6:00 już ma być możliwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: korzystanie z poczty będzie niemożliwe... 04.02.07, 00:38 Mandy: nadal czekam na Twój znak = kiwnięcie, uśmiech, słówko, itp. Spać mi się chce - ale czekam. Flo: też czekam i też na znak ( jakowyś ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Znak: 04.02.07, 07:53 Z powodu braku znaku ( od Mandy i od Flo ): apel ponawiam. Do apelu doklejam życzenia: niech się dzieje w/g Waszych potrzeb. Miłej niedzieli. I niech koniec miłej niedzieli płynnie przejdzie w miły poniedziałek. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 21:53 Ludzie!! taka afera z powodu głupiego ciucha?? w glowie mi sie nie mieści, że taka bzdeta może dla kogoś urosnąć do rangi problemu! wszak nie szata zdobi człowieka! dla mnie - facet jest skreślony, za sposób w jaki potraktował Kobietę: co to za jakieś nakazy?! co to za jakieś oglądactwo (nóg)?! co to za przedmiotowe traktowanie?! no, niechby taki na mnie trafił ;) taneczny krok w kierunku wyjścia żadnych tłumaczeń, żadnych łez i: ciao, ciao, bambino ! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 22:01 A_ska: ja sobie myślę, że ta kobieta spodniowa płacze nie z powodu faceta ( którego rzuciła lub który ją rzucił ). Ona płacze z powodu potraktowania. Ale: ona jeszcze tego nie wie. Bo: chwilowo ona nic nie wie. Ona jest w szoku. A on ten szok pielęgnuje. Zerwał. Ale dzwoni ( kilkakrotnie i długawo ). A ona: przy telefonie siedzi, odbiera i dowiaduje się od niego = jaka jest głupia. Za chwilę w swą głupotę uwierzy, bo: inni jej mówią, że jest głupia = skoro telefony (nadziejowatego) odbiera. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 22:06 Może jutro będzie lepiej: otrzymane zaproszenie rozszerzyłam. Idę na kawę. Ze mną pójdzie Kobieta sponiewierana ( poniewiercą był nadziejowaty ). Ona pójdzie w czym chce ( nie pytałam w czym ). Ja pójdę w kapeluszu Mandowym. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 22:16 na szczęście: koleżanka ma Ciebie :) jutro się z Tobą na kawie spotka i Ty jej wytłumaczysz, dlaczego nie warto. A do tego czasu (kawowego) - poradź koleżance, niech telefon wyłączy. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 5:30 = z powodu spódniczki i spodniu: 03.02.07, 22:31 byłam dziś na spacerze turystyczno-krajoznawczym ubrana w spodnie (bo ja tylko sporadycznie minispódniczkowa jestem) była przepiękna słoneczna i ciepła pogoda :) w parkach zaczynają kwitnąć krzewy, spod ziemi wyglądają zaczątki krokusów i żonkili :) za sprawą spaceru: poznałam fajnych ludzi - głównie w wieku dziecka mojego. Spacer trwał kilka godzin i zakończył się w pubie = było piwko i wesołość :) taką milusią sobotę dziś sobie zorganizowałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Sobota :) 03.02.07, 14:07 Nie wiem, co się i dlaczego stało, ale mojego porannego wpisu tu nie widzę . Cuda jakieś się dzieją.A napisałam o moich różnokolorowych rękawiczkach. Niw będę pisać jeszcze raz, bo może notka się pojawi, jak to kiedys już było. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Nowy dzień od nowego wiersza zaczynam 04.02.07, 08:46 Nowy dzień pozwalam sobie od "nowego wiersza" zacząć, aby łatwiej było nas znaleźć...i czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Znak 04.02.07, 08:51 KTCT, Mandy przecież dała znak:) Po piątkowych przygodach - wczoraj na pewno miała gości, dziś dajmy Jej szansę odpocząć. Spodziewam sie, że wieczorem zajrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: z powodu spódniczki 04.02.07, 09:01 Rzeczywiście, z powodu spódniczki takie zamieszanie? KTCT, poradź koleżance, aby wymieniła pana na nowszy model, nowszy nie w sensie INNY, ale nowszy rocznik, niech ma mniej na liczniku:) Czy my na zjeździe we W. też mamy wystąpić w spódniczkach? Na wycieczkach też? Mam jakąś sportową, nawet w góry można w niej iść, więc może ta? Ale na wieczór to ma być jakaś z muślinu? Takiej nie mam:( Co najwyżej jedwab. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: zguba 04.02.07, 09:04 Hanula, powiedz co zgubiłaś, a powiem Ci gdzie to jest:) Mam nadzieję, że nie ten papierek z grupą krwi !! Znalazłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobrej Niedzieli 04.02.07, 09:11 Dobrej niedzieli Wam życzę: udanych spacerów... dobrego wspólnego=niedzielnego obiadu... dobrej lektury... udanych spotkań towarzyskich... PA! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 10:13 Niestety, zabubionej rzeczy nie znalazłam...Kabe, na FT nie mogę napisać, co zgubiłam, ale @ Ci zaraz wyślę. Dziękuję, że juz mi w blogu pod refleksją sie wpisałaś. Miłej niedzieli dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 12:51 Hanula: znajdzie się! pewnie diabeł ogonem nakrył ;) dziś zapowiada mi się dzień domowo-gospodarczy. nie chcę, ale muszę.. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 15:37 Kochane - znalazło się pod łóżkiem. Widocznie z szafki nocnej spadło.Dziś szafkę odsunęłam, latarkę wzięłam i jest!Jaka zadowolona jestem, nie macie pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 15:51 www.fold-your-shirt.com/ pomoc w robieniu porzadkow w szafie Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 15:59 Parmesan, już nas tego kiedyś uczyłeś, tylko wtedy koszulka była granatowa, a nie biała :) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 18:13 Lato sie zbliza wiec i kolor koszulki tez. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dobrej Niedzieli 04.02.07, 19:35 Ja już koszulkę dzienną czarną na nocną różową po kąpieli zmieniłam. O 20 serial na Polsacie mam zamiar oglądać , a potem do łóżeczka, bo jutro o 6 pobudka, żeby do szpitala na czas dotrzeć. Jutro wpisu raczej w blogu nie będzie, ale dzię zapraszam do obu blogów. Kabe już była hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mam nadzieję, że nie ten papierek z grupą krwi !! 04.02.07, 20:28 Hanula: też się martwiłam, że zgubiłaś = papierek z grupą krwi. W trakcie martwienia się: pocieszenie (się) wymyśliłam. Co tam papierek!!!. Najważniejsza jest krew. Mam nadzieję, że nie krew zgubiła! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mam nadzieję, że nie ten papierek z grupą krwi !! 04.02.07, 20:31 Gdy było wiadomo, że nie papierek i nie krew: to było wiadomo co. Bo: niby tajemnniczo podałaś - ale obrazowo dodałaś. To: mimo tajemnicy = wiadomo co. Jednak: bez nerw. W tajemnicy zatrzymamy. P.S. Szkoda, że wcześniej A_ski nie znałaś ( bo by do tego nie doszło ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kawa była obiadem. 04.02.07, 20:44 Obiad zrobił się wysłuchanką . Po wysłuchance były mądrowanki. Tych wysłuchanek było mało ( bo spodniowa nie jest z tych, co to brudy piorą i pomyje wylewają ). Mądrowanek też było mało, bo: wysłuchanki nas zatkały ( mózgowo i językowo ). Oj, ach i nie do wiary! A jednak ...... I: to szczera prawda. Prawda, że trudno uwierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Magnesy: 04.02.07, 21:05 Jak już się otrząsnę, to: książkę poszukam = douczę się o magnesach. Poczytam ( i włożę sobie do głowy ): plusy, minusy, przyciągania i odpychania. Bo: ja jestem bardzo biologicznie-fizycznie-chemiczna. Taką mam głowę i takowe czucia. Plusy (+) i minusy (-) oraz przyciągania i odpychania: mi się pokićkały ( i się pogubiłam ). Więc: muszę do podstawówki wrócić = o magnesach się douczyć. Jak podstawówkę przerobię to w średnią wejdę. W studia też. Na studiach miałam i biofizykę i biochemię ( lubiłam - to i nieźle umiałam). Co się z moją wiedzą stało? Dlaczego ja nic nie umiem i nic nie rozumiem ( z tych magnesów )? P.S. Anatomię też miałam ( i też lubiłam = te 12 tomów Bochenka ). A dziś: dziś mi się wydawało, że nie znam budowy kobiety. Oraz: byłam pewna, że nic nie wiem o fizjologii. Zrobię tak: pawlacz otworzę, indeks odszukam ( z roku 19...). Upewnię się czy anatomię, fizjologię, biochemię i biofizykę miałam. Bo: sądzę, że miałam ( i to zaliczoną całkiem, całkiem ). Ale: dziś ( po kawie obiadem zakończonej ) = sama do siebie zaufanie tracę. Utrata zaufania dotyczy wiedzy ( mej ). Nie dotyczy mej duszy. Do niej zaufanie ( nadal) mam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Muślin?, jedwab? 04.02.07, 21:16 Kabe, proponuję tak: trzeba Sławka spytać = czy on muśliny czy jedwabie? Bo: my to dla Sławka ( w ramach zachęty ). Ale: nasza zachęta (jedwabno/muślinowa )może być anty dla kobiety Sławka. I: zamiast Sławka zyskać ( tymi jedwabio/muślinami ) = to Sławka stracimy ( w wyniku kobiecego prymatu i kobiecego losu ). Proponuję tak: zapytajmy Sławka co lubi i co chce. Pytam: Sławek!!! Co lubisz??? Co chcesz???? Pytamy bo: nie wiemy co lubisz?????? ( a wiedzieć musimy!!!! ) i nie wiemy co chcesz????? ( a ta wiedza jest nam niezbędna!!!!!). P.S. Twoją Panią pozdrawiamy. I: ją też zapraszamy ( na majowy zjazd ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czy goście już poszli? 04.02.07, 21:31 Bardzo przepraszam - ale mam pytanie: czy goście już poszli? (pytanie jest do Mandy ). Możliwe odpowiedzi: 1) nie poszli = są. To ja mam pytanie dalsze = dlaczego ich nie wygonisz? 2) poszli ( wczoraj ). To jA pytam = Mandy, gdzie się podziewasz? Wracaj. I nam opowiedz: co na kolację zrobiłaś i ile jedzenia zostało? Oraz: o której godzinie ( i jak ) wyszedł ostatni gość? Oraz: kto był ostatnim gościem ( wychodzącym ). O kolejność wchodzenia nie pytam ( bo ja nie muszę wszystko wiedzieć. ) --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Czy goście już poszli? 04.02.07, 21:40 Mandy: to nie tak, że masz gości wygonić ( z powodów przeszkadzaniowych ). Wygoń ich z powodów troskowych. Przecież: jutro jest dzień roboczy!. To: niech się do roboty przygotują! Nie może być tak, że: tylko balowanki. Balowanki należy przerywać troską o ojczyznę, o chleb. Więc: gości pognaj do roboty. A: sama do nas napisz = bo na Twój powrót i relację ( uroczystościową ) czekamy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Morze: 04.02.07, 21:50 A_ska: nadal rozważam morze. z powodu bliskości = Kołobrzeg. Myślę o: tydzień ( marzec?, kwiecień? ). Ale: nic pewnego. Bo: ja grafik ale życie też grafikuje. Więc: to się jeszcze zobaczy. Garafik sobie robię, bo: z grafikiem ( marzeniowym) lżej żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto I znowu szafa: 04.02.07, 21:51 Idę do łazienki. Będę przestawiać szafę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Poznań: 04.02.07, 21:55 Kabe: myślę o Poznaniu ( jego mieszkańcach ). Jasne, że: nie o wszystkich ( bo me myślenie jest ograniczone ). To: co ja mam myśleć o tych, o ktÓrych myślę ( mieszkańcach Poznania ).? Dokładniej: co u niej słychać? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Poznań: 04.02.07, 22:00 Ktotocoto, o 21.39 wysłałam Ci @ na ten temat. Telepatia? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Rozsądek: 04.02.07, 22:02 Najrozsądniej będzie = gdy pójdę spać. O tej porze? Jane, że nie o tej!. Ale: zanim szafę odsunę, umyję się i ponownie szafę przesunę: to już około 24:00 będzie. Więc: idę w rozsądek. Jutro, na forum, będę późno ( bo rozsądek zatracę ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:29 Znowu sobie poradziłam. Szafę i odsunęłam i przesunęłam i dosunęłam. Ile ( jeszcze) dni tak będzie? Nie wiem. postanawiam:dam sobie radę. już do wprawy doszłam ( w tym przesuwaniu ). A może powinnam powiedzieć = z tym przesuwaniem ? Drobiazg ( z tym "w" lub z tym "z" ). Najważniejsze, że: nie jest źle. A: jest szansa na jeszcze lepiej. Lepiej, czyli: jeszcze lepszą ( większą) wprawę w przesuwaniu szafy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:39 zaintrygowała mnie ta szafa łazienkowa próbuje sobie wyobrazić, gdzie ona jest i jak się przesuwa ale - jakoś kiepsko z moją wyobraźnią.. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: szafa w łazience 04.02.07, 23:46 Będę zgadywać: -kabina prysznicowa, może chwilowo zepsute drzwi albo -trening = kogoś trzeba nauczyć, obsłuzyć, pomóc? :) -- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:47 A_ska: o szafie kiedyś ( może jutro )? Teraz o spódniczkę zapytaj. Mnie nie pytaj. Kabe poproś. Jak grzecznie poprosisz = to @ dostaniesz ( od Kabe ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:49 KaBe: o spódniczkową @ grzecznie proszę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:56 A_ska: nie trać swojej wyobraźni na mą szafę ( łazienkową ). Ale: jak kawałek swojej wyobraźni poświęcisz na me siniako-odcisko-bóle to będzie mi miło. Ja Ci tylko podpowiem, że: podpieram się ( zapieram prawą i lewą ręką i nogą też prawą i lewą). Dodatkowo: kręgosłup ( swój ) w szafę wciskam. I: tak zaparto/wciśnięta = szafę przesuwam. Nawet się cieszę, że muszę to robić, bo: teraz wiem jaka silna jestem ( i dzielna i sprytna i samowystarczalna ). Gdyby nie ta szafa: to bym czegoś o sobie nie wiedziała. A tak, to wiem, że: nawet szafy potrafię przesuwać! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Militaria: 05.02.07, 00:11 Kabe, mnie się wydaje, że spódniczka militarna Sławkowi bardziej odpowiada. Bo: Sławek specjalizuje się i w wojnach. Te wojny to przy okazji zamków, zamczysk, murów obronnych, mostów zwodzonych i czegoś tam jeszcze. Dokładnie Ci nie powiem, bo: to takie męskie sprawy. Ale: Wiem ( słyszałąm ) = Sławek dużo o wojnach wie. P.S. Ja się przy Sławku tylko templariuszy douczyłam. A i to nie dogłębnie i nie do końca. Bo: stwierdziłam, że i tak Sławkowi nie dorównam ( a co tu mówić o prześcignięciu !). Więc: z rywalizacji zrezygnowałam. Wróciłam do tematów łatwiejszych ( np. kapelusze czerwone w towarzystwie takowyż rękawiczek ). Tylko bez kpiny i bez śmiechów. Bo: to jest temat łatwy w myśleniu ale trudny w zrobieniu ( znalezieniu, kupieniu). Każdy, kto dobierał rękawiczki do kapelusza = wie, że: dobranie nie jest rzeczą łatwą. Czyli: łatwiejsze nie jest takie łatwe ( jak się ludziom wydaje ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:35 Kabe, Czy to rozsądne, że: takie ładne spódniczki wyciągasz ( na wyjazd majowy ). Jak Ty się tak wystroisz ( w takie ładne spódniczki ), to: my nigdzie nie pójdziemy, nic nie zobaczymy. Bo: Ty będziesz na Rynku siedziała ( i czarowała ). A Sławek Ci będzie Rynek opisywał ( kto kiedy i co zbudował i co i kto i kiedy przebudował ). Bo: coś mi się wydaje, że i Sławek jest spódniczkowy. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Rozsądek: 04.02.07, 23:47 Słwek chyba lubi spódniczki muślinowo-jedwabne, a ta taka zmilitaryzowana bardziej:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Morze (grafik) 04.02.07, 23:48 KTCT, bardzo sie ciesze, że masz grafik marzeniowy, bardzo chcialabym, zeby w tym grafiku zamiast Kolobrzegu bylo miasto na A. - też nad morzem, a do tego nad dwiema rzekami, pamietasz: Don i Dee? i baśniowy las blisko, i wzgórze zielone.. (no i Ania :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Morze (grafik) 05.02.07, 00:01 poszłam dalej - w grafik marzeniowy. zlot w A. mi się zamarzył! Flo mi odwiedziny obiecywała, Flo - światowa kobieta jest i świata ciekawa to może: ten zlot (chocby minizlot) jakoś - z pomocą FLo uda się zorganizować? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Morze (grafik) 05.02.07, 00:10 aha, zapomniałam dodać że: zamki, zamki tu są śliczne ruiny zamków :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Morze (grafik) 05.02.07, 00:20 A_ska: Ty wiesz jak kusić! Ty wiesz, że ja i zamki i baśniowe lasy i zielone wzgórza... A jeszcze lepiej wiesz, że: do Ciebie mi się chce. Ale: zobaczymy. Bez względu na to, co zobaczymy: dzięki, że mnie zapraszasz ( ponownie ) i że zobaczyć chcesz. A Flo? Flo radyjka nie słucha i lampki nie widzi. Ale: może to się zmieni? Bo: z Flo już tak bywało ( i się zmieniało ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Koniec: 05.02.07, 00:25 Koniec dotyczy niedzieli. Dobra była. Nic mnie złego nie spotkało. O takowyż poniedziałek się ubiegam ( podanie składam ). W podaniu proszę i dla siebie i dla Was. Dobranoc --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Morze (grafik) 05.02.07, 00:30 no, jakaś iskierka nadziei jest ! a dalej: pożyjemy, zobaczymy ja oczywiście optymistka jestem - wierzę, że się spełnią a teraz - z marzeniami do łóżeczek :) Milusich snów :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 08:10 Jak ja lubię poniedziałek :) Dobrego dnia . Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 08:19 Dziś już zrobiłam jeden dobry uczynek :)) Dla Elissy! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 08:25 Elisso, ale dlaczego liczba punktów się nie zmieniła po dodaniu moich? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 09:15 a ja poniedziałku nie lubię! chyba, że do pracy rano nie musiałabym wstawać.. dzisiaj dodatkowy problem mam, bo remontują ulicę, po której jedzie mój autobus do pracy więc muszę szukać innych mozliwości dojazdu i nie wiem ile to czasu mi zajmie. a na baner zagłosowałam :) milusiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 09:28 Ja również witam. Wybaczcie moją nieobecność. Za 2-3 dni częściej będę na forum. Po południu mam gości. I mężczyzna mego życia dni mi dodatkowo umila. Dobrego dnia Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 10:51 Rano: szafę przesunełam. Do pracy dotarłam ( choć wiadukt w remoncie ). Zagłosowałam ( dla Elissy ). Jutro też zagłosuję ( dla Elissy ). Do domu wrócę w porze księżycowej ( a nawet później ). To: znowu mi czasu zabraknie na szafową opowieść. Poniedziałkowe uśmiechy ślę i doklejam: PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 18:43 Dla mnie dzisiejszy poniedziałek był dobry, bo ze szpitala mnie do domu wypuścili. Wyniki badań będą dopiero za 3 tygodnie, ale ja myślę pozytywnie i mam nadzieję, że żadnego raka - nieboraka u mnie nie wykryją.Po ,,głupim Jasiu" kręciło mi sie w głowie, nie pamiętem chwili powrotu na salę, ale wymiotów nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witajcie w poniedziałek 05.02.07, 22:30 Hanulka: dobrze będzie! bo Ty jesteś pozytywnie nastawiona :) a ja właśnie wróciłam z "pożegnania" pseudokoleżanki prawie całą butelkę wina na tę okoliczność sama wipiłam - ciekawa jestem jak jutro rano będę się czuć.. Bo głowę to ja mam mocną, ale żoładek i wątrobę nie bardzo! a jutro w grafiku ponad 40 paszcz na mnie czeka.. -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto a ja właśnie wróciłam z "pożegnania" pseudokoleżan 06.02.07, 02:49 A_ska: A może ja dzisiaj ( czyli wczoraj ) = z Tobą byłam? Tak sobie myślę przy okazjji słowa "pseudokoleżanki". Bo: ktoś mnie dzisiaj ( czyli wczoraj ) dotknął, zranił, sztylet wsadził a może i zabił mą wiarę w ludzi, w sens, w prawdę, w prawość, w to co należy a co jest dawaniem siebie pijawkom. Tak mi teraz dziwnie bo: myślałam, że pomagam bo kogoś lubię, bo mogę , bo potrafię, bo chcę by ktoś miał lepiej. A tu się okazałao, że się myliłam. Że ktoś był pijawką a ja byłam ssano/wysysana. I: dziś dostałam agresję ( zamiast uśmiechu ). O słowie dziękuję nie wspomnę. Bo: jak ktoś mi uśmiechu nie da ( za mój czas, za troskę, za serce, za oddanie, za wspieranie a nawet nadstawianie karku własnego - o własnych pieniądzach nie wspomnę, bo nie pieniądze mnie bolą ]), to jak taki ktoś może powiedzieć dziękuję? Tak sobie piszę, bo: Ty A-ska zrozumiesz = co to znaczy zranienie, oszukanie, drugie oblicze ( albo i trzecie). Ty wiesz ( bo to przeżyłaś ): jak boli rana sztyletowa ( cichcem i w plecy zadana ). To ja Ci nie będę tłumaczyć = jak ja się ( dzisiaj) czuję . Ale: może mi Ty wytłumaczysz: jak się z takiego bagna podźwignąć? Co zrobić by utracona wiara ( w sensy ) wróciła? Tak sobie dzisiaj czuję , myślę, skrzydełka opuszczając. Ja, optymistka. Powody optymizmu ( dalszego ): nie padłam trupem, nie dostałam ani wylewu ani zawału, żył sobie nie podciełam i nie uciekłam na drugi koniec świata ( kimś przerażona ). To: sama widzisz = nie jest źle. Ponoć: czas leczy rany. To ja ten czas błagam: niech mi tą ranę zaleczy = szybko i skutecznie. I niech mi ( ten czas ) szybko z pamięci wymaże: kto, co i jak. Bo: ja chcę w pamięci zachować dobrości lub nijakości. A teraz: mam tylko ból. I przez to: nawet papatki mi się zgubiły. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: a ja właśnie wróciłam z "pożegnania" pseudoko 06.02.07, 03:12 Oraz, powiedz mi A-ska: czy ból ( który teraz czuję ) = zrobi się mniejszy i kiedy się zrobi? Bo: ja chcę wiedzieć ( a raczej wolę ) = jakie są realia. To takie śmieszne, że: ja, bujająca w obłokach ludziej dobroci, poezji, muzyki, obrazu = o realia się upominam. Do rzeczy; co Ci pomogło przetrwać? P.S. Papatki się nie znalazły ( jeszcze ). Ale: to takie świeże, mocne, bolesne i zwalające. Więc: sama rozumiesz, że nie mam ani czasu ani sił = na szukanie papatek. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: a ja właśnie wróciłam z "pożegnania" pseudoko 06.02.07, 03:23 I: Całe szczęście, że mam książkę ukochaną = Biegnąca z wilkam Clarissy Pinkola Estes. Co za zbieg okoliczności = dziś mi ją ( przypadkowo) ktoś oddał. Szczęście? Tak. Bo: ja dziś = wolę książki niż ludzi. A: Biegnącą z wilkami = wolę najbardziej. P.S. Papatki w szukaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: a ja właśnie wróciłam z "pożegnania" pseudoko 06.02.07, 03:26 A także: me, ewentualne, milczenie = będzie lizaniem ran. Jak je wyliżę ( i papatki znajdę ) = to się odezwę ( z tendencją optymistyczną ). KTCT Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: a ja właśnie wróciłam z "pożegnania" pseudoko 06.02.07, 03:34 Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dzień dobry! 06.02.07, 08:32 Dziś takie przysłowie francuskie przeczytałam w kalendarzu: "Gdy wydaje ci się, że kobieta cię nie dostrzega, jesteś o centymetr od tego, by ją zdobyć." :) Dobrego dnia:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Pseudokoleżanki 06.02.07, 08:37 Ktotocoto, rozumiem Cię, bardzo współczuję i życzę szybkiego zagojenia ran. Choć, to - z doświadczenia wiem - trudne i długotrwały proces. W takich momentach człowiek traci wiarę w ludzi. Ale teraz taki jest świat:( A_ska, pożegnaie pseudokoleżanki, to chyba radość:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Pseudokoleżanki 06.02.07, 09:03 KTCT, bardzo mnie poruszyło to, co w nocy napisałaś. Rany sztyletowe, dość głębokie, ale w miarę dobrze się goją. Bolą długo, bo głęboki cios był. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Jak rozpoznać ludzi? 06.02.07, 09:20 Grechuta śpiewał piosenkę "Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy". Czasem myślę, że warto byłoby mieć umiejętność szybkiego rozpoznawania ludzi, których JESZCZE nie znamy, ludzi, którzy mogą nas skrzywdzić. Może to by nam pomogło, a może jednak hamowało naszą spontaniczność, szczerość, otwartość? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Pseudokoleżanki 06.02.07, 09:17 KTCT, trzymaj się, kochana! (późnym wieczorkiem spróbuję do Ciebie zadzwonić, to sobie pogadamy o pseudokoleżankach i o innych sprawach (duuużo milszych)) Masz dziś pewnie bardzo trudny dzień, życzę, żeby szybko minął = każdy następny powinien być łatwiejszy. Rzuć się w wir spraw i postaraj się jak najmniej myśleć. Przypomniało mi się takie brzydkie powiedzenie, brzydkie ono, ale mądre jest: "jak się ma miękkie serce - trzeba mieć twardą d..." Milusiego dnia - na przekór trudnościom wszelakim! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Pseudokoleżanki 06.02.07, 09:26 a_ska1 napisała: > Przypomniało mi się takie brzydkie powiedzenie, > brzydkie ono, ale mądre jest: > "jak się ma miękkie serce - trzeba mieć twardą d..." A_ska, szczera prawda, ale to teraz dla niej marna pociecha. Znam jeszcze inne przysłowie, ale ponieważ jest baaaardzo brzydkie, nie zacytuję. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Drogie Panie i mili Panowie 06.02.07, 09:53 (jeśli są tu jacyś panowie) witam Was serdecznie,cieplutko,wesoło i radośnie :) Dziękuje za wszystkie @. Dorotko,ładny Krokodylek :) Hanulka,trzymam kciuki za pozytywne wyniki badań. KTCT "chytaj radośnie każdy dzień i nie myśl o tym co było minute temu . Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Pseudokoleżanki 06.02.07, 09:53 KTCT- nie przejmuj sie. Wbrew pozorom sa ludzie, którzy nie chcą, żeby im pomagać, lubuja się swoja sytuacją. Nie lubia też nikomu być za nic wdzięczni. Taką osobą okazała sie moja była dyrektorka, która dzięki mnie dyrektorem została, a potem mnie szybciutko sie pozbyła, czyli na emeryturę wysłała. Ciesz się swoim własnym życiem - przecież wszyscy tu zgromadzeni optymistami jesteśmy!Miłego dnia wszystkim życzę. Czuję się całkiem znośnie, czego dowodem sa wpisy w blogach i tu na FT. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Pseudokoleżanki 06.02.07, 20:05 Chcialbym przypomniec ze dzis jedna z zalozycielek tego watku ma imieniny. Dorotko, bo to o niej mowa, wszystkiego najlepszego, slonka na codzien, szczesliwosci kazdego dnia, usmiechu tudziez. Wszystkiego najlepszego, Dorotko! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dorotko ! 06.02.07, 21:00 Rzeczywiście, dziś nasza Dorocia ma imieniny. Ale daliśmy plamę! No, ale w koncu od czego mamy na forum prawdziwych mężczyzn? A po to, aby nam od czasu do czasu o czymś przypominali:) Dobry i jeden, rodzynek:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dorotko ! 06.02.07, 21:12 Dorotko, z okazji imienin życzę Ci spełnienia marzeń, dużo radości i pogody ducha - jak dotąd. Nie powinnam się usprawiedliwiać, bo grafik uroczystości mam od Parmesana, ale jakiś od rana dzień mam dziwny, a "moje" Doroty imieniny obchodzą kiedy indziej. Na dziesiejszy wieczór POLECAM film w TVP2 p.t. "Tango". Obejrzyjcie koniecznie, nie pożałujecie = po 22.2o w Kocham Kino. Film o miłości, tańcu, tangu. Bardzo, bardzo piękny. Pod koniec jest taka scena - para tańcząca tango, (tych scen jest tam mnóstwo, ale ta jest wyjątkowa ! ) że aż wzruszyć się można, tak to pięknie robią. Eh... Odpowiedz Link Zgłoś
slawek004 Wszystkiego 06.02.07, 21:23 co sobie zamarzysz :) Na pewno się spełni. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dorotko ! 06.02.07, 22:08 ja też do życzeń dla naszej Dorotki sie przyłączam :) zdrowia, szczęścia, pomyślności, bezproblemowego życia, wielu powodów do radości! no i tradycyjnie: 100 lat odśpiewuję :) .... niech żyje nam!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dorotko ! 07.02.07, 00:37 Może Dorotka dalej świętuje ( teraz barszczyk gościom podaje ): to się nie zorientuje = kto zdążył a kto się zagapił? Bo: dzisiaj to nawet Sławek zdążył - a ja nie. Dlatego: życzenia zdążeniowe mam. Niech Ci się Dorotko tak układa, że: wszystko będziesz miała i ze wszystkim zdążysz. I niech Ci życie ( ludzie, świat ) dają wszystkie niezbędności i wymyślone naddatki = w czasie zdążeniowym ( czyli odpowiednim ). A odpowiedni to jest w chwili, gdy potrzeba lub pragnienie wystąpią ( a nie np. w życiu pozagrobowym ). KTCT Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto A_skowe pogotowie ratunkowe. 07.02.07, 00:44 Na etapie poszukiwań jestem. PApatek szukam - bo mi się zapodziały ( razem z wiarą w...) Aby mi szukanie ułatwić = A_ska zadzwoniła ( jak obiecała ). Pewnie zadzwoniła w celach dwóch: - bym wiedziała, że niektórzy ludzie są małpowaci, - niektórzy to nie to samo co wszyscy. Oraz: zaproszenie ponowiła. Bym wiedziała: że ja dla kogoś potrafię ale inni dla mnie też potrafią. Dzięki Ci A_ska: za ciepełka, puchatości i dawanie siebie. -- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: A_skowe pogotowie ratunkowe. 07.02.07, 00:54 Mandy: pamiętasz jak Ci proponowałam = jedź, za mnie, na szkolenie ( 7 dniowe ). Namawiałam Cię na wyjazd z powodu: fajny ośrodek, w lesie, z jedzonkiem dogębnym ( a nie obieranio- gotowanio- zmywaniowym ). Szkoda, że nie mogłaś jechać. Żal mi było, że takie fajne ( i gratisowe ) miejsce przepadnie. To dalej innych namawiałam. Robiłam to tak długo = aż małpę namówiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Małpa: 07.02.07, 00:57 Za każdym razem, gdy ludzia do zwierzątka porównam: żal mi zwierzątek. Teraz też. Dlatego: prawdziwe małpy przepraszam. Małpy ludziowe = NIE! P.S. Czy małpy ludziowe są ludźmi? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Małpa: 07.02.07, 01:07 Przeczytałam: co i jak do Dorotki napisałam. Stwierdziłam: nie napisałam o fiołkach, akacji, zdrowiu i wygranej. Napisałam o życiu pozagrobowym. Bo: tak to bywa, jak apetyt na życie się zgubi. Ale: nie na zawsze słonko gaśnie..... Poszukująca KTCT Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Film: 07.02.07, 01:15 Kabe: filmu nie widziałam ( żałuję ). Bo: nie miałam czasu. Bzdury robiłam ( sprzątanio/gotowaniowe). Film inny mi się przewija. Czy: ktoś chce kupić scenariusz? Jeśli tak: to ja mam wzorzec gotowy. Życie mi ten scenariusz napisało. Chętnie sprzedam ( za 10,00 zł , słownie : dziesięć złotych ). Nie ma chętnych? To ja: chętnie scenariusz podaruję ( reżyserowi ). Z tego wyjdzie film: dramatyczno-życiowy. I: dramatycznie uczący. -- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Telefon i FLO: 07.02.07, 01:20 A_ska dzwoniła. O Tobie wspomniała. I: nie było to wspomnienie namarginesowe. Flo pozdrawiam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Prada, sens i fikcja 07.02.07, 08:36 "Prawda jest dziwniejsza od fikcji, fikcja musi mieć sens" Tak na dziś mam napisane w kalendarzu. Ktotocoto, Twoja prawda musi być na wierzchu, Twoja prawda ma sens, Twoja prawda jest najprawdziwsza. W scenariuszu może być fikcja, w życiu sie nie da. Walcz o tę prawdę, a małpami sie nie przejmuj, zwłaszcza tą ludzką małapą. A scenariusz? Po takim życie napisze Ci na pewno jeszcze coś miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobrego dnia :) 07.02.07, 09:14 u mnie - za oknem - słonko świeci :) mimo to okropnie nie chciało mi się wstać, bo zimno, brr i jestem znowu na niedoczasie! piąty bieg włączam zatem i na piątym biegu - idę do pracy. A tam też piąty albo i szósty bieg mnie czeka.. milusiego dnia Wam i sobie życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dobrego dnia :) 07.02.07, 10:45 Dorotce to ja u siebie w blogu życzenia złożyłam, ale jeśli Dorcia wczoraj nie widziała, to dzis jeszcze raz wszystkiego naj, najlepszego życzę = 100 lat w zdrowiu, szczęściu i z poczuciem humoru. Za oknem piękne płatki śniegu spadają...nostalgia mnie ogarnia... Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dobrego dnia :) 07.02.07, 10:47 czy wpis zjadło/ Poczekam, może się pojawi. Jeśli nie, napiszę jeszcze raz.Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Dobrego dnia :) 07.02.07, 22:09 Co tu dziś tak pusto? Dziękuję wszystkim za życzenia, przede wszystkim Parmesanowi, za pamięć! Ferie dobiegają do końca, szkoda, tak mi było dobrze! Co prawda miałam wielkie plany, a niewiele z nich zrealizowałam, ale chociaż trochę się wyspałam. Nie wiem, czy nie będę za chwilę miała szpitala w chałupie, bo starsze dziecko mi zachorzało, tydzień antybiotyku, brrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobrego dnia :) 07.02.07, 22:25 rzeczywiście, troche pustawo, ale może wieczorową porą jeszcze ktoś zajrzy ja miałam dziś dzień koszmarny = czuję się jak zdechła mysz jakieś złe fatum krąży nad nami czy co? choróbska, pseudokoleżanki i inne problemy :( Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 07.02.07, 23:03 Lala lalalala lala lalalala lala la la la To Wam dziś na dobranoc zaśpiewam, bo "moje" radyjko teraz mi to gra i tanecznym krokiem udaję się do mojego wygodnego łóżeczka:) Radyjko sciszone zostawię na całą noc... D o b r a n o c Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobrego dnia :) 07.02.07, 23:14 staram się myśleć pozytywnie: jutro będzie lepiej! tylko 36 paszcz (a nie 41 jak było dziś) staram sie myśleć o czymś miłym: do najbliższego urlopu zostało mi (od jutra) tylko 8 tygodni i 1 dzień myśląc pozytywnie i o miłym - idę spać snów milusich życzę Wam :) - grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna1234 Re: Różności pełne serdeczności 07.02.07, 08:52 serdeczność...... mmm jak to egzotycznie brzmi Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka wariatka ciągle tańczy 07.02.07, 23:21 Tytułowa wariatka to ja. A tańczę głównie na linie, i to nad przepaścią:) Niektórzy tak mają, że ciągle ich gdzieś gna, i mnie tak zagnało z jednej pracy do drugiej i konsekwencje tego są bolesne. Ostatnio się dowiedziałam, że padłam ofiarą własnego sukcesu. Ofiara to bardzo adekwatne określenie, wierzcie mi:) Do internetu zaglądam nie częściej niź raz w tygodniu i hurtem próbuję wszystko załatwić: pocztę i forum. Nie ma szans, żebym przeczytała wszystko, co piszecie, więc tylko lecę po tytułach postów. Ostatnio często wywołujecie mnie do tablicy i jest to miód na moje serce. Dzięki, że pamiętacie. Ktotocoto! Nie gaś ani radyjka, ani lampki. One dla mnie ważne bardzo są, sama świadomość, że one się palą, wystarczy. Telefonicznie proszę o mnie plotkować tylko pozytywnie i opowiadać sobie, jaka jestem piękna i mądra. Ale wy to przecież wiecie:)))))) Od miasta na K. wolę miasto na A. i jego mieszkankę. Zlot w A.? Marzenia są po to, by je urzeczywistniać:) Wczoraj byłam na fantastycznym koncercie. Artyści śpiewali w prezencie imieninowym dla Jacka Skubikowskiego jego piosenki i było naprawdę bardzo wzruszająco z powodu choroby J.S. Solenizant był i dzielnie dotrwał do końca. Jedna wielka gwiazda przyjechała i miała zaśpiewać, ale nie zaśpiewała, bo coś jej się nie spodobało. Ale mimo że nie zaśpiewała, to i tak fotoreporterzy ją przede wszystkim fotografowali. No i trochę nową żonę Rynkowskiego, która jest piękna i młoda. Wczoraj koncert, dziś pakowanie, jutro w świat! Zdjęcia po powrocie obiecuję. PS To nieprawda, że o was zapomniałam. Wpadałam czasem incognito:) Rozwiązanie zagadki (nietrudnej!!!!!) po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Uwielbiam "Wariatka tańczy" :) 08.02.07, 00:10 Ale szum, ale tłum Czarna noc, biały rum Złote stosy pomarańczy Dudni dom dana da Jak zabawa to zabawa I wariatka dzisiaj tańczy Kto tu wlazł, ten tu pan Jeszcze łyk jeszcze dzban I dzieciaków nikt nie niańczy Każdy ma na coś chęć Bo zabawa jest na pięć I wariatka jeszcze tańczy Szalona wiruje chusta Szalone wirują usta Odkaczałka, wariatka, ech Nie patrzy do lustra Czerwona na niej sukienka Czerwona w sercu udręka Odkaczałka, wariatka, ech Przed losem nie klęka Wódka już jeży włos Ej do bab, ej do kos Ktoś powiedział, że wystarczy Jeden już nie chce żyć Na ostatek prosi pić A wariatka jeszcze tańczy Taką to by na stos Na co jej durny los Dajcie chłopcy ten kagańczyk Warkocz jej płonie już Dookoła złoty kurz A wariatka jeszcze tańczy Szalona wiruje chusta... ... Powodzenia, Flo! Pomyślności! <kciuki> Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Uwielbiam "Wariatka tańczy" :) 08.02.07, 01:10 Sąsiad (mistamet) napisał: "...Smętna złośliwa makulatura o brudzie tylko do brudów się nadaje..." Zapamiętałam = bo recepty szukam. Uznałam, że to prawdziwe i mądre. Flo też ( uważnie przeczytałam ). Wnioski: brudy do brudów. Trzeba tańczyć. Nie wiem kiedy to tańczenie wznowię. Ale: w tym kierunku zmierzam. Szkoda, że tempo mam żółwiowate. Ale: i tak mi się udało = że siły zmobilizowałam i wziełam się za sprzątanie ( a nie za stryczek czy żyły ). Dlaczego mi się udało? Bo: ja kocham życie, kocham ludzi, kocham taniec. Szkoda, że nie mam daru kochania wszystkich ( bo by mi szybciej tańczenie wracało ). -- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Elissa: 08.02.07, 01:13 Daj ( proszę ) link na głosowanie = tu, na forum. Proszę, bo: chciałam ( ponownie ) zagłosować = ale mi nie wychodzi. To: link proszę (ponownie ). Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Elissa: 08.02.07, 01:49 Nie, lepiej nie. :( Małpka pocztowa pofrunie do Ciebie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Elissa: 08.02.07, 01:51 I znowu wcięło mój post! KTCTusiu dla Ciebie fruwającą małpkę pocztową idę "płodzić" :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Po takim życie napisze Ci na pewno jeszcze coś mił 08.02.07, 01:16 Kabe; napisała jak wyżej. Fajnie. Oby Kabe rację miała. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Może nad morze? 08.02.07, 01:23 A_ska morzem kusi. Jeszcze bardziej kusi towarzystwo A_ski ( które proponuje ). Ciekawe: czy to wyjdzie? Obecnie: palcem na wodzie lub patykiem na piasku pisane. Ale: jest szansa. Szansa wzrośnie = jeśli uda się z Flo zgrać ( chęci, terminy, możliwości rodzinno/zawodowe ). Bez względu na wynik: A_ska = wielkie dzięki za zaproszenie, obietnicę goszczenia ( w tym i jedzenia chleba Twego ). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Poszukiwania: 08.02.07, 01:27 A_ska, Sprawdź = czy u Ciebie nie ma Mandy?! Bo: Mandy się zgubiła. A: Ty lubisz Mandy i Mandy lubi Ciebie. To: może Mandy do Ciebie pojechała? --- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wpłynołem na suchego przestwór oceanu... 08.02.07, 01:33 "...jedźmy, nikt nie woła." A właśnie, że woła. Kilka osób mnie zawołało. Tym osobom dzięki. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Uwielbiam "Wariatka tańczy" :) 08.02.07, 08:31 Wiersz sąsiada ( mistamet) = źle zacytowałam. Nie wiem dlaczego? Może dlatego, że takie dni mi się trafiły ( nieudaczne ). Sąsiada przepraszam i poprawkę ( zacytowania ) robię: "Smętna złośliwa makulatura o brudzie tylko do brudów się nadaje." Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 08:13 Dzień doberek. Trzymam kciuki za udany i spokojny dzień dla KTCT, dla A_ski, żeby paszcze nie wrzeszczały. dla Elissy - żeby nie wrzucili do zboirówki:) dla Flo- żeby LOTem bliżej dla Hanuli - żeby cierpliwie na wyniki czekała i sie dobrych doczekała, dla Mandy - żeby się znalazła, dla Doroty - żeby do nas wpadała. dla zaza7 - żeby juz wróciła, dla parmesana, NSM i Sławka - żeby o nas pamiętali Dla Wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Elisso, 08.02.07, 08:32 Elisso, dziś jest gorzej jak wczoraj,nie ma zbiorówki, tylko są z dziesiejszego dnia na zaledwie 2 stronach (na razie, bo w ciągu dnia apewne przybędzie). Widzę jedyne wyjśćie z sytuacji, to podanie nam na @ linka oraz daty ukazania się. Będziemy szukać w/g dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 08:33 Elissa: dzięki za róże i żyrafę. A najbardziej dzięki za: próby podniesienia mej głowy ( do wysokości głowy żyrafy ). Link znalazłam. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 08:36 Kabe, to trzymaj te kciuki, bo: na sam widok ( wiesz jaki ) mam odruchy... ( nie powiem jakie ). Ale: próbę sił ( swych ) robię. Nad odruchami panuję = choć to trudnawe a nawet trudne. Śmiem twierdzić, że: nawet okropicznie trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 08:40 Po kontakcie z żyrafą ( Elissową ) idę do małpy . Dzień będę miała bieganiowy. Wieczorem spojrzę = co ( miłego) u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 09:24 wczoraj troszkę smutno mi było, dzień miałam okropny, bylo prawie tak: wśród życzliwych przyjaciół psy zająca zjadły. ale dzisiaj już duzo lepiej jest :) milusiego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 10:04 Wczoraj wieczorkiem tu nie wpadłam, ponieważ gości w domu miałam. Odwiedziły mnie stare przyjaciółki. Wizytę opisałam hanula1950.blox.pl W W-wie od rana pada śnieg = znów zima do nas zawitała. Fajna bałwanią miłośc w drugim blogu umieściłam haneczka1950.blox.pl Kabe - dzięki za życzenia. Czuję się całkiem dobrze i spokojnie na wyniki badań czekam. Miłego dnia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 11:58 Jestem, jestem u siebie. Wcale się nie zgubiłam. Chociaż przyznaję, że chciałabym zamiast u siebie być u A. w A. Jeszcze 3-4 godziny i zawitam na dłużej. Miłego dnia wszystkim i oby padający śnieg przykrył wszystkie brudy (nie tylko te uliczne). Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Zaczynamy nowy dzień 08.02.07, 12:00 KTCT tak mi przykro. Przez cały czas myślę o Tobie ciepło. Puchatości Tobie z całego serca przesyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 i już kończymy (dzień) :) 08.02.07, 23:21 w dobrym nastroju :) z rana w dobry nastrój wprawiło mnie to co napisała Flo, - że marzenia są po to aby je urzeczywistniać. W pracy było jako-tako = nie najgorzej. Ale najmilsze było po pracy: listonosz przyniósł mi coś :))) to coś sprawiło, że miałam łzy wzruszenia w oczach.. To coś jest od KTCT :) jest do słuchania (piękne!) i do czytania (babskie), KTCT - dziękuję :) za pamięć i że Ci się chciało na pocztę iść, (o kosztach nie wspominając) Teraz słucham sobie: "Stand by me" i w ogóle .. cała jestem w skowronkach! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 08.02.07, 23:25 Późno już, nie wiem czy ktoś jeszcze zajrzy ? Może Szczęśliwatrzynastka? Może Ktotocoto albo A_ska? W każdym razie światełka nie gaszę i przyciszam radyjko. Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobranoc 08.02.07, 23:32 jestem, jestem :) pozytywą energią emanuję :) dlatego, że mam WAS :))) Dobranoc, KaBe :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dobranoc 08.02.07, 23:37 A-ska, dzięki za tę pozytywaną energię. Jest mi potrzebna, a będzie już niedługo jeszcze więcej mi jej potrzeba! Chyba nam wszystkim ostatnio by się jej więcej przydało... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dobranoc 08.02.07, 23:52 Ja też jestem. Nie wiem jak długo bo co rusz mnie wyrzuca i pokazuje się komunikat: nie mozna wyświetlić strony albo,że system wykrył konflikt IP.... z systemem posiadajacym adres sprzętowy nr ...... . A-ska jak dobrze, że emanujesz pozytywną energią. Jestem trochę zdołowana, gdyż nie sprawdziłam się w roli opiekunki. Nie wiem jak postępować z małymi chłopcami. Jednak lepiej sobie radzę z tymi nieco starszymi. Kabe dzięki za informację o Tangu. Nie miałam możliwości obejrzeć, ale nagrałam. Obejrzę w wolnej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Jedni wcale (choć powinni), inni często .... 09.02.07, 00:25 Są ludziska, którzy wcale nie dziękują ( choć powinni ). A są i tacy, co to za kruszynkę podziękują. A_ska jest z dziwolągów, które dziękują za kruszynkę a nawet za kruszynieczenkę. To: ja Tobie A_ska dziękuję za to, że potrafisz cieszyć się kruszynieczenką i za to, że za kruszynieczenkę dziękujesz. Posłałam, bo: lubię to, co posłałam. A: jeśli się dzielić = to lubościami. I: jeśli się dzielić = to z bliskimi. Oraz: przecież pamiętam ( i obym nigdy nie zapomniała!!!!!!!!!!) ile ciepła, zrozumienia, wsparcia i pomocy od Ciebie otrzymałam i otrzymuję. Te dziesięć wykrzykników postawiłam sobie, bo: całkiem niedawno miałam przykład = ludzie zapominają. Ja: nie chcę by mną takie zapominalstwo zawładnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Problemy damsko -męskie: 09.02.07, 00:36 Mandy: pewnie Twe problemy damsko-męskie ( z mężczyzną ukochanym ) nie wynikają z Twej nieumiejętności. One ( raczej ) wynikają z dysonansu między Twoimi metodami wychowawczymi a metodami wychowawczymi innych osób ( istotnych ). Taki dysonans: drgania powoduje. A: u mężczyzny ukochanego = rozedrgania. Rozedrgania są zaraźliwe = więc i Ciebie dopadają. To jedna z teorii. Ale: bardzo możliwa. I: obie metody wychowawcze mogą być dobre ( a nawet bardzo ). Tylko: ich niekompatybilność szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto A właśnie, że = damy radę 09.02.07, 00:43 Kabe: mówisz, że dam sobie radę. To ja Ci to samo: DASZ SOBIE RADĘ. Chcę w to wierzyć. Ty: też uwierz. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Przerwa: 09.02.07, 00:46 Parmesan: rozumiemy przerwę trzynastki. Rozumiemy = tak musi ( teraz) być. Ale: nie ma przerwy w przekazywaniu sobie serdeczności i pamiętajek. Dlatego: pamiętajki daję i proszę = dostarcz je do trzynastki. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przerwa: 09.02.07, 00:59 Przerwę sobie zrobię. Będzie to przerwa na balkonowanie. Że co? Że noc? Może to dobrze. Może nocne balkonowanie pozwoli zapomnieć o przyziemnościach i myśli skieruje ku gwiazdom. Przy gwiazdach przypomniała mi się piosenka: "... o gwiazdo miłości nie zagiń we mgle..." Nie jest źle. Kocham tą, tego i tamtych oraz to i to i owo też. To: idę sobie popatrzeć na to, co kocham. --- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Trudno się pogodzić: 09.02.07, 01:08 Mandy, zanim się pogodzisz ( lub zbuntujesz ): pomyśl gdzie jest złoty środek. Bo może środek będzie najlepszy ( a nie całkowite pogodzenie się ze zdaniem i metodami innych ). Zwykle: kompromis jest najzdrowszy. P.S. Bardzo jestem ciekawa metod Twoich i przeciwmetod innych ( albo odwrotnie ). Może @? Swą ciekawość usprawiedliwiam tak: gdyby ( w co wątpię ) los ze mnie babcię zrobił = to wolę być na dysonanse przygotowana. Twój przykład = może być dla mnie uczący. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Koniec: 09.02.07, 01:11 Koniec ( na dziś ). Wychodzę ( stanę bliżej rzeki ). Potem szafę przesunę. A potem wejdę do łóżka ( równie kochanego jak Kabowe ). Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Koniec: 09.02.07, 04:06 Znowu coś się przytrafiło. Z tej przyczyny: do łóżka nie mogłam wejść. To weszłam tu, by sprawdzić: kto jeszcze, do łóżka, nie mógł wejść. Widzę, że: wszyscy weszli. Niech im będzie. Trudniej zniosę ich ranne leniuchowanie, bo: ranne leniuchowanie uwielbiam. A: z powodu braku rannego leniuchowania przytrafia mi się ranne zazdrostkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ranne leniuchowanie 09.02.07, 08:11 No! Ja już w pracy ( ku chwale Ojczyzny? ). A Wy w łóżeczkach. To co się dziwić, że mi zazdrostkowanie dokucza. Mam nadzieję, że: w sobotę albo w niedzielę = znajdę swoje PApatki. Miłego ( wszystkiego ). Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Trudno się pogodzić: 09.02.07, 19:41 Dziękuję Wam za rady. Kompromis byłby najlepszym wyjściem. Porozmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Przerwa: 09.02.07, 22:37 Ktocosiu, przekazane ale nie wiem kiedy bedzie czytane. Z powodow oczywistych. Ale wiem ze sie ucieszy. W jej imieniu; Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Problemy damsko -męskie: 09.02.07, 00:53 KTCT masz rację. Moje metody wychowawcze różnią się od metod stosowanych przez rodziców mężczyzny mego. Szkolenie odpowiednie zostało mi udzielone. Trudno mi się jest jednak pogodzić z otrzymanymi wskazówkami. Mimo wszystko postaram się je wdrożyć przy następnym pobycie tegoż mężczyzny u mnie. Wszystkim spokojnej nocy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Dobranoc 09.02.07, 00:13 KaBe! 13szczesliwa pozdrawia i informuje ze jest obecna. Ale chwilowo dluzsze przebywanie na Forum jest niewskazane. Nie tylko na Forum co na samym Net-cie, ze wzgledow medycznych Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Ranne leniuchowanie 09.02.07, 08:50 Ktotocoto, dziś mój internet leniuchował i nie chciało mu się szybciej pracować. Wpadłam tylko, aby się przywitać. Szczęśliwejtrzynastce życzę dużo zdrowia. Dobrego dnia wszystkim :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Ranne leniuchowanie 09.02.07, 08:56 Mandy, każda metoda jest dobra, która prowadzi do celu:) A wskazówki? Ty też umiesz ich udzielać, zastosuj to. Ile bym dała, aby móc być na Twoim miejscu w tej sprawie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Ranne leniuchowanie 09.02.07, 09:01 Mandy, jednak KTCT ma rację: w poruszonej przez Ciebie kwestii najlepszy jest kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ranne leniuchowanie 09.02.07, 09:18 jutro sobota = ranne leniuchowanie wysoce prawdopodobne :) Mandy - ja też jestem za kompromisem! Elissa - dzięki za muzykalne i roztańczone słonie :) KTCT - ja na bajkach i baśniach jestem wychowana, gdzieś tam w glowie mam historyjke o trzech dobrych wróżkach: nazywały się: Proszę, Dziękuję i Przepraszam. Nie pamiętam już treści, ale ich imiona mam w pamięci :) Wielka frajde mi sprawilaś :) wczoraj w lóżeczku czytałam TS od Ciebie muzyczki słuchałam, (i jeszcze na dziś mi zostało trochę do czytania :)) milusiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Ranne leniuchowanie 09.02.07, 09:56 Ja tam porannie nie leniuchowałam. Obudziłam się o 5, pościel zmieniłam, pranie nastawiłam, skopiowałam 3 kolejne Trójkowe płyty czyli znów w pirata się bawiłam. Dla Kabe i 13 wiele dobrej energii posyłam, dla Elissy2 mnóstwo podziękowań za tańczące słonie. Od razu weselej mi się zrobiło, bo dziś w nocy to chyba kryzys miałam. Bzdury mi się śniły i strasznie sie pociłam. Miłego piąteczku dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Straszna sprawa: 09.02.07, 11:04 Nie mam czasu. I mam wypieki ( emocjonalne ). Mimo zbiegania: musiałam tu wejść i Wam napisać. Bo: STRASZNA SPRAWA! Mówię Wam: STRASZNA SPRAWA. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Straszna sprawa: 09.02.07, 11:22 Straszność sprawy wygląda tak: od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem - koniec, - dość tego. Koniec miał dotyczyć = zrezygnuję z pracy zawodowej: -zajmę się wyłącznie sprzątaniem, gotowaniem, praniem, prasowaniem, -ale także ( a raczej głównie) balkonowaniem i pobytem na działce, -oraz fruwaniem po świecie ( w tym i świecie A_skowym ). Przeliczyłam sobie, że: jak z pracy zrezygnuję, to i tak wyżyję ( spoko = dochód z innego źródła ). No i tak sobie żyłam w przekonaniu, że: może jutro, może za tydzień, może za miesiąc lub za rok = torebkę wezmę i pójdę sobie w świat. Nie potrafiłam określić kiedy, bo: - jak jestem w pracy = to ją rzucam ( natychmiastowo ), - po myśli rzucaniowej natychmiast ochota na pracę wraca. A dziś: telefon. Poważna osoba z poważną propozycją. Mam zmienić pracę, awansować. No to cyrk. Ja nie chciałam awansować. Ja nie chciałam pracować. Ja chciałam do garów. A teraz: to już całkiem nie wiem co ja chcę: - czy chcę do garów, - czy chcę pracować ( jak dotychczas ), - czy chcę awansować. Bo: skoro dwie możliwości były dla mnie strasznawe ( wyborowo ), to jak mam sobie z wyborem poradzić = przy wersjach trzech. Mówię Wam: straszna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Straszna sprawa: 09.02.07, 11:43 Już poczułam, już wiem: wcale a wcale nie chcę awansować. Nawet więcej: wcale a wcale nie chcę pracować ( zawodowo ). Chcę żyć obibakowato. Chmurki chcę liczyć, z wierzbą rozmawiać, książki czytać i namalować swój drugi obrazek ( = drugi w całym życiu długawym ). Skoro wiem, to: dlaczego jednak korci? Coś mi się wydaje, że próżnawa jestem! Ale: przecież chciałam być leniem a nie kobietą ambitną ! Mówię Wam: mam o czym myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Jestem!!!!!! 09.02.07, 16:16 Wreszcie, wróciłam. Tak stęskniłam za Wami, że własnie przez półtorej godziny czytałam wszystko, co pisałyście jak mnie nie było. Dorota: nie miałam jak złożyć życzeń, więc teraz wszystkiego najmilszego, puchatego, ciepłego. Elissa: dzięki za kartkę. Daj mi tylko znać, a może ktoś inny wie, jakie pseudo ma ten banner? Na razie podrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Jestem!!!!!! 09.02.07, 18:34 KTCT - jak dobrze mi, że nie pracuję! Ale Ty sprawę przemyśl dokładnie. Obijanie się ma swoje zalety ( mam czas dla siebie i robię, co chcę ), ale w moim przypadku ma jedna wadę - troszkę mała emerytura. Zaza7 - dzięki za wpis do blogu. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Jestem!!!!!! 09.02.07, 18:59 KTCT: a tak dokładnie rozważyłaś wszystkie za i przeciw? Gdy spojrzę na siebie, to chce mi się już poleniuchować, ale tak jak napisała Hanula - za jakie pieniądze? Ja też nie będę miała dużych, ale mnie się nie chce pracować!!!! Już!! A Ty może lubisz pracować? Może tu się spełniasz? Może o tym nie wiesz? Poza tym, KTCT ja Cię bardzo proszę, Ty mi powiedz, która z Gracji to Ty? Wiem, która to A_ska, i tyle!:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Jestem!!!!!! 09.02.07, 19:24 KTCT trudno mi jest coś Tobie doradzić bo nie bardzo wiem jaką propozycję otrzymałaś. Jeżeli jest ciekawsza zawodowo i finansowo to się nie zastanawiaj tylko z propozycji skorzystaj. Z pracy zawsze możesz zrezygnować. Tym bardziej, że jak piszesz, masz dodatkowe źródło dochodu. Dłuższa praca i wyższe zarobki procentują. Emerytura, na którą przecież kiedyś przejdziesz, będzie dzięki temu wyższa. Jesteś jeszcze młoda i chyba zmian się nie boisz. Przywiązanie (kilkuletnie) do stanowiska nie popłaca. Mówię to Tobie z własnego doświadczenia. Szkoda, że Flo wyjechała. Ona by Tobie doradziła, bo była w takiej sytuacji jak Ty. Trzymam kciuki za podjęcie prawidłowqej decyzji. I może dodatkowa korzyść będzie - tej wstętnej małpy tam nie będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Jestem!!!!!! 09.02.07, 19:27 Zazo te 3 gracje patrząc od lewej to KTCT, A-śka i ja. Autorem zdjęcia jest Sławek. O ile jest to zdjęcie, o którym ja myślę. Cieszę się, że już wróciłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Pracować czy nie? 09.02.07, 19:38 Muszę się przyznać, że podczas ostatniego spotkania z moimi byłymi współpracownikami bardzo (wg KTCT: wręcz okropicznie) za pracą zatęskniłam. Nawet żałowałam, że przeszłam na wcześniejszą emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Tango 09.02.07, 19:44 Wybywam. Otworzyłam piwo, włączyłam magnetowid. Będę oglądać Tango w reż. Carlosa Saury. Równie miłego wieczoru Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Zdjęcie - Gracje 09.02.07, 19:39 Mandy, myślę, że opisujesz Gracje w domu, bo wiem jak wygląda A_ska. Dzięki za tłumaczenie. Szkoda, że Sławkowi nikt nie zrobił zdjęcia wtedy:( Ale mam Was:)))) na zdjęciu. I tak sobie myślę, że brakuje mi jeszcze paru istotnych zdjęć, ale jestem cierpliwa i wytrzymam do maja:) A_ska, Ty dobrze myślałaś z tym tłem. Nad morzem bywam rzadko ze względu na odległość, więc takie zagraniczne na zdjęciu - to bardzo miłe tło:))) do takiej jak, Ty Osoby:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Zdjęcie - Gracje 09.02.07, 19:48 Zazo masz chyba jednak inne zdjęcie. To, o którym pisałam było zrobione na balkonie. Wszystkie byłyśmy w kurtkach lub płaszczach. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Zdjęcie - Gracje 09.02.07, 19:52 Mam obydwa, więc wszystko się zgadza:)) Życzę Ci miłego oglądania Tanga. Ja je widziałam i jestem ciągle tym filmem zauroczona:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Zdjęcie - Gracje 09.02.07, 20:12 Zaza - dzięki za @ = kot z psem już do mnie dotarły. Film Tango kiedyś widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Straszna sprawa? 09.02.07, 22:13 Ktotocoto, to nie straszna sprawa. Poprostu spróbuj. Warto zmieniać pracę, choćby dla higieny psychicznej, żeby nie popaść w rutynę i dla rozwoju = zawsze człowiek musi się zmobilizować w nowej pracy, czegoś nowego nauczyć, poznać specyfikę. Nie wiem jakiego rodzaju jest to propozycja, ale jeśli jest to stanowisko: *samodzielne, na którym będziesz sobie sterem, żeglarzem i okrętem, *lepiej płatne *nie wymagające absolutnej dyspozycyjności (mam na względzie Twoją Rodzinę) *dające Ci satysfakcję to WATRO. Ja bym jeszcze uzależniła to od tego, KTO mi tę pracę proponuje, bo nie dla każdego dziś warto pracować, nie za wszelką cenę, nie warto być "białym murzynem" (pisze to na podstawie doświadczeń). Życzę trafnego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Wstawiłam szarlotkę do piekarnika 09.02.07, 22:17 Wstawiłam szarlotke do piekarnika i chyba coś przesadziłam, bo jakiś zapach do mnie dochodzi, trochę z wcześnie, muszę do niej zajrzeć:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Uratowałam szarlotkę :) 09.02.07, 22:44 Lubię, jak dom pachnie szarlotką. Na dziś już kończę. Dobrej nocy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Straszna sprawa? 09.02.07, 22:56 w sprawie strasznej sprawy za mało szczegółów znam. Ale - ta nowa praca może być najlepszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 szarlotka 09.02.07, 23:02 mniam, mniam :) ciepła, pachnąca i z bitą śmietaną! z braku szarlotki - chałwą się objadam, ale to zupełnie co innego.. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Straszna sprawa? 09.02.07, 23:03 Też tak uważam, zwłaszcza, że 'małpa' byłaby z głowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dobranoc 09.02.07, 23:22 Od kilku dni miałam bardzo wolny internet, dziś rano tak mnie zdenerwowało, że zadzwoniłam do dostawcy internetu, poskarżyłam się. Wieczorem przyszło dwóch magików, wymienili mi modem na nowy, trwało to 10 minut, dziwili się, że ten jeszcze w ogółe chodził. I teraz mam szybki internet. Oczywiście usługa gratis. Podobno żywot modemu to optymalnie 2 lata, a mój chodził co najmniej 3 u tego dostawcy. Żeby jeszcze gazeta chciała coś zrobić ze swoim serwerem ! Dobranoc, teraz na pewno:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zdjęcie - pies i kot 09.02.07, 23:14 Zaza, Twoje zwierzaczki - kochane :) Marzył mi się kiedyś dom z psem i kotem.. ale moje dziecko ma alergię na kocią sierść, więc kota nigdy w naszym domu nie było. a psy - kocham bardzo, z wyjątkiem tych agresywnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Zdjęcie - pies i kot 09.02.07, 23:23 Zaza, ja też poproszę o jakieś zdjęcie, nic Twojego nie mam. O, przepraszam, mam obrazki:) (Miałam iść spać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto która to... 10.02.07, 00:02 Zaza: to takie proste! Na każdym zdjęciu jest: A_ska, Mandy ija. I: 1) na każdym zdjęciu = A_ska jest w środku, 2) na każdym zdjęciu = ta ładniejsza , to Mandy. --- Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czas myśleniowy: 10.02.07, 00:09 Mam dwa dni czasu myśleniowego ( na temat sprawy strasznej ). Postanowiłam: jutro odpoczywam = nie myślę. Bo: mózg muszę do intensywności przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Czas myśleniowy: 10.02.07, 00:12 Tak się zastanawiałam = dlaczego mnie zaprosili? Zaproszenie jest na jutro ( jedzonko, muzyka i tańczenie ). Co mi tam. Pójdę. A jak pójdę: to się przekonam = dlaczego mnie zaprosili. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Czas myśleniowy: 10.02.07, 00:18 Zasypiam( na klawiarurze ). To ja: do łóżka przejdę, cas pisaniowy zmienię. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Witam w sobotę. 10.02.07, 08:24 Melduję, że mam sklerozę. Wczoraj była u mnie przyjaciółka. Ciasto w lodówce ( bo z bita śmietaną ) miałam i zapomniałam poczęstować. Odkąd wyszłam ze szpitala codziennie mam gości, zawsze cos zostaje i jest na następny dzień, tylko ja o tym zapominam...Nie czuje sie nadal zbyt dobrze. Dziś śniło mi się, że spóźniłam się na pociąg. Jechałam na ważne spotkanie...Od razu sprawdziłam w senniku, co to znaczy.A znaczy przegapienie dobrej okazji. Jakiej? Oto jest pytanie, bo nikt mi nic nie proponował. Miłego weekendy życzę i do łóżeczka z książeczką wracam. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 08:34 Kabe.abe już zaraz lecę na pocztę i wyślę: siebie i zwierzaki, bo chyba też nie doszły. Teraz sobie coą kojarzę, że Twój @ gdzieś mi umknął. Wczoraj z powodów powrotowych do domu wieczorem musiałam dopieścić takiego jednego "domowego zwierzaka". Teraz już lecę na pocztę. Acha, jeszcze elissa, gdyby coś chciała, to niech da znać:)))) Pozdrowionka P.S. Szarlotki, Kabe, uwielbiam i nie muszą być nawet z bitą śmietaną:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Zima za oknem 10.02.07, 08:15 Jednak zima za oknem. Na termometrze -6'C. Pada drobny śnieżek. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Dzień dobry...soboto 10.02.07, 08:19 Dzień dobry, soboto. Milusiego dnia wszystkim :) (jak pisze zawsze A_ska) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam w sobotę 10.02.07, 08:36 Pamiętacie ubiegłoroczne bociany? Mandy :))) To naczęściej obserwowaliśmy, teraz tak wygląda to gniazdo: www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html W ubiegłym robu przyleciały tu juz 17-19 lutego, ciekawe kiedy teraz przyfruną? Do nas mają przylecieć za ok. 71 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam w sobotę 10.02.07, 08:38 Zaza7, piękne dzięki, zaraz sprawdzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 08:47 Elisso, teraz juz mi łatwiej głosować. Nie muszę szukać za każdym razem:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 10:24 wstałam dziś wcześnie. Chociaż jest sobota i miałam zamiar spać "do oporu" Nadopiekuńcza jestem i tyle! wstałam, bo moje dziecko dzisiaj (wyjątkowo w sobotę) szło do pracy. wstałam, bo musiałam dopilnować, żeby dziecko zjadło śniadanie i wypiło gorącą herbatę (a nie np. coca-colę z lodówki) wstałam, bo musiałam sprawdzić, czy dziecko czapkę założyło (strasznie dziś u nas wieje). Moje dziecko nie jest przedszkolakiem, to tylko ja - nadopiekuńcza jestem (chyba?). Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 11:05 jak już rano wstałam, to postanowiłam wziąć się za prace domowe. Nawet mi się chce: prać, odkurzać itp. (tylko do odmrażania lodówki jakoś nie mogę się zmusić) muzyczka z płyty od KTCT gra mi od rana; moj gust muzyczny okazał sie najbliższy gustowi Jolanty Fraszyńskiej (Forever young) i Agaty Buzek (!!) (Twist in my sobriety - Tanity Tikaram) ale pozostałe piosenki też lubię i słucham tej płyty na okrągło :)) i milusio jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 13:35 Kabe - byłam w gniazdku bocianim - chyba trwa naprawa. Ponoć gdzieś tam już w Polsce bociany przyleciały...Aby do wiosny=aby do przylotu naszych ulubionych bocianów. Dobrą książkę przeczytałam w łóżeczku - H. Bosaka ,,Wywiadowcza wiza", a teraz zrobiłam sobie jedzonko i herbatkę, a potem zaraz do łóżeczka wracam, tym razem z ,,Kolebką" W. Łysiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 14:02 KTCT, Kabe i A_ska @ do Was posłałam. Zapomniałam w niej Kabe podziękować za gniazdko a KTCT życzyć przyjemności w tańcowaniu. Wczoraj obejrzałam Tango. Piękny film. Muzyka i taniec w tym filmie boskie. Gęsiej skórki z wrażeń wzroko-słuchowych dostawałam I w kompleksy wpadłam. Jestem przez nieumiejętność tańca życiową kaleką. Ale pocieszam się: cóż, nikt nie jest doskonały. Hanula tego typu sklerozą się nie przejmuj. W jakimś stopniu każdy z nas ją ma. Nie tak dawno znalazłam w swojej lodówce .... małe radio tranzystorowe. A nikt inny poza mną nie mogł je tam włozyć. A_ska chałwą się nie objadaj. Kiedyś z koleżanką przez chałwę o drugiej w nocy wylądowałyśmy na pogotowiu. W jeden wieczór zjadłyśmy we dwie cały 1,5 kg blok chałwy. Pyszna była. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Witam w sobotę. 10.02.07, 14:43 Sobota, Lubię sobotę ( wolną ). Wolna sobota = mi się przytrafiła ( cudem ). Wniosek: cuda istnieją. Dlaczego lubię? Bo: wolna sobota jest czasem ucieczki ( od świata) i czasem odnalezienia ( siebie ). W wolną sobotę mam czas na analizę: co dobre a co złe ( za mną ) a co chcę, co powinnam a co muszę ( przyszłościowo ). Dziś: robię sobie wolne totalne. Czyli: robię dużo by wcale nie myśleć. Muzyki słucham ( tej, co A_ska ). Pyłki ( bezmyślnie ) wycieram, kawę piję, z kaczuchami ( nadrzecznymi ) gadam. I: Papatek szukam. Nie jest źle: na trop wpadłam. Już: "P" znalazłam, chwyciłam, mam. I: Wam "P" daję. Reszta = kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Pisze z ... psem: 10.02.07, 15:00 To prawda: piszę z psem ( lub pies pisze ze mną ). Było tak : sobota ( zaplanowałam = czas lenistwa : lewa powieka podniesie się o 9:00 a prawa o 9:05). A tu: 06:05. Pies szczeka ( na klatce schodowej ). Myślę sobie: bawi się, cieszy się, wariuje z powodu wolnej soboty i z powodu obecności pani właścicielkowej. Ale: szczekanie przeszło w wycie. Z wycia przeszło w płacz . Z płaczu przeszło w lament. Oj: tak nie bywało i = tak nie może być. Wstaję ( skoro świt, w sobotę wolną! ). Pies: czarny jamnik ( Mandy = Ty to czujesz!!!. Np. Kamot też to rozumie ). Biegnie do mnie. Swe walące serce mi powierza. Swe oczy przerażone = w moje dłonie składa ( chowając pysk w mej ręce prawej ). I. Każdy swój włosek ( przerażeniowo nastroszony ) powirza mym głaskaniom. Finał: mam psa ( do wieczora ). Sąsiedzi wyjechali. Wyjeżdżając: zabierali niecodzienności ( narty, kijki, marzenia o szusowaniu itp. ). Prze te niecodzienności = o codzienościach zapmnieli: - psa nie zabrali ( bo i po co?0 - psa w domu nie zostawili 9 z roztargnienia ). Pies ( wyjący ) został na klatce schodowej . Ale mi się udało: mam psa. Teraz: siedzi na mych kolanach. Pozdrawia Was. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wyniki sprawy strasznej: 10.02.07, 17:12 Dzisiejsze zaproszenie: jest wynikiem sprawy strasznej. Zorientowani i wyrachowani: zaprosili mnie w myśl zasady = lepiej jest trzymać sztamę z kimś, kto być może... Fama poszła: że ja.......... To: nagle mam tylu przyjaciół i tyle zaproszeń, tyle ludzi mnie lubi i tyle osób sobie o mnie przypomniało. A ja: a ja lubię tych, których lubiłam ( przed szansą awansu ). I: to mi wystarcza. Myślę, że więcej potrzeb i więcej miejsca ( w sercu ) nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wyniki sprawy strasznej: 10.02.07, 17:17 Idę do łazienki. Znowu szafę przesunę. Umyję włosy, zrobię pazury, ubiorę suknię najładniejszą. Najładniejsza oznacza: - najładniejsza z moich sukien szafowych. Sukienka prawdziwie najpiękniejsza = jest w moich marzeniach i w sklepie jakimś. Nie mogę jej kupić, bo: nie wiem w którym państwie, w którym kraju i w którym mieście jest ten sklep. A może być i tak: że ma sukienka ukochana jest ( dopiero) na desce projektanta ( i nawet nie wiem którego ). P.S. Przesuwanie skończy się w poniedziałek ( bo przyjdzie pan fachowcowy ). Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Wyniki sprawy strasznej: 10.02.07, 17:38 Jeszcze a propos sklerozy to kiedyś do zamrażalnika portmonetkę schowałam. Myślałam, że mnie okradli, a ona z mięskiem była... KTCO - biedna psinka, ale przynajmniej fajnego chłopca masz w domu do towarzystwa. Mój Kuba na kolanach, niestety, nie chce mi usiąść. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Witam w sobotni wieczór 10.02.07, 21:00 Dzięki Zazo za życzenia i cudne zwierzaczki, szkoda, że KTCT nie ma pod ręką aparatu, bo może jamnik by też do nas przyfrunął? U mnie dziś totalny bałagan, bo mąż robi biurko dla dziecka, więc trzeba było stare opróżnić, a miejsca w pokoju mało, ruszyć się w domu trudno! Na razie dół gotowy i stanął na swoim miejscu, była chwila napięcia, czy się zmieści, ale jakoś się udało! Jutro będzie się budować nadstawka, ale do finiszu jeszcze trochę, bo jeszcze szuflady, drzwiczki.... Najgorsze te miliony książek, po co ich tyle mieć? Może w przyszły weekend uda się skończyć całość, ale roboty sporo, byle w przyszłą niedzielę się udało zakończyć porządki, bo przyjadą goście z południa na ferie! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam w sobotni wieczór 10.02.07, 23:24 i przepraszam z góry, że nie jestem skowronkowata "co sie polepszy - to sie popieprzy!" z rana zapowiadała się milusia sobota, a koło południa zadzwoniła do mnie "życzliwa koleżanka z pracy" i wkurzyła mnie okropnie! zrobiła to ze złośliwą premedytacją = zaczęła od słów: tylko proszę, nie zdenerwuj się.. Gwoli wyjaśnienia - to już druga pseudokoleżanka. Z tych co działają w myśl zasady: cel uświęca środki. W pracy nieźle daje mi się we znaki! Córeczka działacza samoobrony. Wczoraj powiedziałam jej, że mam jakieś bóle serca - chyba z powodu stresu i koniecznie muszę umówić sie do lekarza. No i co? dziś zadzwoniła - choć nigdy wcześniej tego nie robiła. Zadzwoniła przypuszczając, że to co mi powie może mnie zdenerwować. Chyba miała nadzieję, że szlag mnie trafi.. ale jeszcze nie tym razem :) zmykam do łóżeczka, może jutro będę w lepszym nastroju na @ odpiszę dobranoc.. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Już niedziela. 11.02.07, 07:38 Wstałam przed 7, podniosłam żaluzje, popatrzyłam na termometr i oczom uwierzyć nie mogłam - 15 stopni ! W tym roku jeszcze takiego mrozu nie było. Nieśmiało wygląda słoneczko, więc zapowiada się ładny, ale mrożny dzień. Dorciu - napisałam wczoraj, że bardzo zdolnego masz męża, bo sam biurko robi. Dziś zauważyłam, że postu nie ma. Chyba mróz go zeżarł. Miłej niedzieli wszystkim życzę i posyłam dowcipy na dobre rozpoczęcie dnia.Mąż pokłócił się z żoną przy śniadaniu. Wstając wściekły od stołu rzucił na odchodnym: - W łóżku też jesteś do niczego - i wyszedł do pracy. Po jakimś czasie zrobiło mu się głupio i dzwoni do domu, żeby przeprosić. Żona długo nie odbiera telefonu... W końcu jednak podnosi słuchawkę. - Czemu tak długo nie odbierałaś? - pyta facet z lekka wkurzony. - Byłam w łóżku. - Co robiłaś o tej porze w łóżku? - Zasięgałam niezależnej opinii. Wraca mąż nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. Żona jak to żona robi mu wyrzuty. Mąż na to spokojnie: - Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla... Żona zaczyna krzyczeć: - Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł?! - A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki... Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku: - Co ten facet robi w moim łóżku?! - Cuda, cuda ..... Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Już niedziela. 11.02.07, 08:11 Hanula, myślałam, że ja będę dziś pierwsza. Ranny niedzielny ptaszek z Ciebie. U mnie na termometrze -17,5'C , ale ja mieszkam "na północy" w porównaniu z Tobą, więc u mnie zimniej :) Dzień rzeczywisćie zapowiada się słonecznie, bo już tyle słońca. Ale proszę, żeby ten mróz zelżał od jutra, bardzo proszę. Od jutra może mnie być trochę mniej na forum, ale na pewno o Was nie zapomnę. Trzymajcie się ciepło, ale jak tu ciepło się trzymać, jak taki mróz ! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Już niedziela. 11.02.07, 08:16 A w naszym ulubionym gnieździe bocianim coś zaczyna się dziać. Wczoraj rano było jeszcze mocno zarośnięte trawą. A teraz: www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html I spójrzcie jak tam temperatura ! +8'C o godzinie 8.15, więc w porównaniu z nami aż 25 stopni różnicy. To ja się nie dziwię, że tam boćki już w lutym przylatują, a do nas miesiąc później. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Już niedziela. 11.02.07, 13:49 witam wszystkich, miłej niedzieli Wam życzę, uśmiech i taneczny krok gdzieś mi sie zapodział. Polak Polakowi wilkiem czyli: Polonia na obczyźnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Już niedziela. 11.02.07, 13:55 Dziewczyny martwicie mnie. KTCT szuka papatek. Dopiero P znalazła. A-ska do smutnego wniosku doszła. Ja "latam" po gazetach i tam też wiadomości niezbyt przyjemne np.: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74655,3908316.html Oby do wiosny. Folder Bociany 2007 już załozyłam. Będę bociany z mężczyzną mego życia obserować i zdjęcia przenosić do folderu. Miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Już niedziela. 11.02.07, 13:57 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74655,3908316.html Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Już niedziela. 11.02.07, 14:33 Mandy - czytałam i zgadzam się z nimi, choć mi bardzo przykro z tego powodu. Znowu kompromitacja na całej linii. Jakie to smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mandy: jest dobrze: 11.02.07, 14:48 Mandy, Fakt. Dopiero "P" znalazłam. Ale: jest to moje "P", ważne "P" i duże "P" ( a nie małe). Więc = sama widzisz: nie jest źle. Bo: trud szukania sobie zadaję. Efekty mam ( "P" już znalazłam ). To: nie jest źle. I: tendencja zwyżkowa jest. Zwyżka jest optymistyczna ( a nie dołująca ). Więc: Mandy = nie jest źle. Jest dobrze ( z szansą na jeszcze lepiej ). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 15:05 Mandy: z powodów szafowych = polityką się nie zajmuję. Kolejna prawda jest taka: wolę problemy szafowe od problemów politycznych. Tobie: też polecam = martw się tym, na co masz wpływ ( i co lubisz ). Przecież: masz tyle problemów z mężczyzną życia swego. To: na tym się skup ( a nie na polityce ). Oraz: nie trać sił ( myśleniowych ) na elity. Bo: elity sobie poradzą ( już się zabezpieczyły finansowo lub układowo ). Siły ( myśleniowe ) skieruj na myślenie: jak w tej mizerowatej rzeczywistości = przetrwać. Oraz na myślenie: - co zrobić = by zlot we Wrocławiu był, - co zrobić = by każdemu chętnemu forsy starczyło na przyjazd i pobyt, - co zrobić by każdy, kogo chcemy widzieć = chętnym na przyjazd był, - co zrobić = by A_ska małpowatości przetrwała, - co zrobić by do A_ski dolecieć ( i nie być dla niej ciężaram ), - co zrobić, by = w grupie optymistów zostać i to bez względu na to, co ludziska wyprawiają w dziedzinie każdej ( w tym i politycznej ). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 15:16 Z szafa było tak: kupiłam szafę ( przepiękną, narożną ). Przywieźli. Byli pewni i chcieli = do pokoju reprezentacyjnego ( czyli = gościnnego ). A ja do nich: do łazienki. Spojrzeli = nie wierzyli. Tłumaczyli: to jest piękna szafa, to do pokoju, szkoda jej do łazienki!. A ja nadal: do łazienki. Finał: zapłaciłam za szafę i za wniesienie. To: do łazienki wstawili ( w trosce o forsę swoją = wnoszeniową ). Ale uznali: co za głupia baba. I: w życiu takiej głupoto-dziwaczności nie widzieli. Poszli ( zdegustowani degradacją szafy pokojowej do roli szafy łazienkowej ). Ja zostałam: zadowolona ze swej dziwaczności. -- P...... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 15:24 Szafa się w łazience nie mieści = z powodów kaloryferowych. By szafa stanęła ( godnie ) = trzeba kaloryfer przesunąć. Kaloryfer = to spuszczanie wody w bloku całym. Spuszczanie wody możliwe: - w sezonie niegrzewczym, - jak się awaria przytrafi, - jak zapłacę sumę ( za spuszczanie ) = wariacką. Żadna z w/w wersji się nie napatoczyła ( lub jej nie wybrałam ). Dlatego: jak chcę do brodzika wejść = szafę przemieszczam w kierunku umywalki. Jak chcę z umywalki korzystać: szafę w kierunku brodzika pcham ( kręgosłupem swym ). Bo: co mam zrobić, skoro: z powodu kaloryfera = szafa w kąt nie wchodzi. I: z powodu kaloryfera: szafa na środku ( łazienki ) stoi. Ale: może to dobrze, bo: szafa jest piękna. Więc: jak na środku stoi = to jej piękno lepiej widzę. -- P...... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 15:34 Pobieżny opis szafy: - jest narożna, - jest z drewna ( a nie cudaczności podrobieniowe ), - drzwiczki ma na okrągło (a nie płaskowato ), - w okrągłych drzwiczkach okrągłe (wypukłe ) szyby. Ma kształt i klimat starawy. Posłuży do przechowywania: kremów, płynów, czyścideł, proszków, malowideł, past, szczoteczek, zapachów, szamponów i zmywadeł brudów skórnych. Zmieści też: stare maseczki ( bo je mam a nie używam ), kilka grzebieni, szczotek i podobnych zawalidróg, oraz zapas apteczny i to, co na działalność pralki czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 15:45 Urok szafy polega na okrągłości. Ja nie lubię kantów. Kanty mi się z kantowaniem kojarzą i z ostrością. Nie lubię kantów i nie lubię ostrości. Dlatego: lubię kształty okrągłe, zaokrąglone. Może być koło, może być elipsa, może być łuk. Byle nie ostrości. I: nie szpikulce, nie strzały, nie groty. Nic, co się wbija i nic co zrani z powodu budowy swej. P.S. Z powodu okrągłości: lubię kulę ziemską, słońce, księżyc w pełni, gwiazdy, kwiaty, kształty drzew ( ich korony ), owoce, zdziwione oczy, oczka wodne, bocianie gniazda, koła ( w tym i zamachowe ) oraz historię, która kołem się toczy. Myślę, że: puchatości też są okrągłe ( a nie trójkątne czy szpilowate ). Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 16:05 KTCT - moi sąsiedzi z perzeciwka szafę kuchenną musieli rozbierać, bo przez drzwi wejściowe do mieszkania nie chciała wejść. Potem w kuchni na nowo ją składali. Sąsiadom z pierwszego piętra źle szafkę łazienkową narożnikową zrobili - narożnik pod złym kątem, a na dodatek wmawiali, że oni tak zamówili i wymienić nie chcieli. Widziałam oba fakty na własne oczy. Z tymi przemyśleniami na temat Wrocławia to masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 16:42 Hanula: gdybyś ty wiedziała = co ja ( dziś) z szafą wyprawiałam ! A wyprawiałam z powodu = ucieczka od myśli ( w tym i politycznych ). było tak: pan fachowcowy miał przyjść jutro ( wiesz = awaria, spuszczanie wody, przesunięcie kaloryfera i szafa ze środka - w kąt ). Nie przyjdzie. To ja: dosyć tego. Nie będę ( dalej i dłużej ) kręgosłup na szafę ( choć piękna ) poświęcać. Dlatego: szmatki podłożyłam ( pod nóżki trzy ). Szafę na swój kręgosłup położyłam. I: szafę ( wyższą od wysokości drzwi) = w łazienki ytargałam = do pokoju. Panom,tym od dźwigania szafy = satysfakcji nie dałam. Bo: szafę do pokoju intymnego przekaraśkałam ( a nie do reprezentacyjnego ). Podczas przekaraśkiwania: nie wiedziałam czy szafa mnie czy ja szafę pokonam ( ciężkawo było!). Ale: się udało. Udanie polega na: dałam sobie radę. Szafę wstawiłam do pokoju intymnego. Postoi tam do okresu letniego. Sukces polega na: mam szafę. Szafa jest piękna ( moim zdaniem i w/g gustu mego ). Szafa nie blokuje miejsca ani do brodzika ani do umywalki. Już nie muszę; kręgosłup ( swój ) ćwiczyć na szafie. Zanim do tego doszło ( dziś ): kręgosłup (swój ) próbie ( dużej ) poddałam. Nawet się bałam, że się mój kręgosłup obrazi ( psując). Przeciągnięcie szafy ( 2.30) przez drzwi (2.20 ) nie było ( dla mnie ) łatwe. Poradziłam sobie tak: szafę na kręgosłup położyłam. Leżąca szafa miała 2,15. I: leżącą, przez drzwi przeciągnęłam. Potem: jeszcze raz to samo: Bo: drzwi do pokoju intymnego = też mają 2,20. A teraz: duma mnie rozpiera = dałam sobie radę ( i bez łaski !). Ja: nie potrafię ( nie lubię ) prosić dla siebie ( dla kogoś, dla innych = tak ). Czy: to jest ma wada czy zaleta? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Szafa politykę wyparła: 11.02.07, 17:03 KTCT ja Cie podziwiam: za Twój upór wytrwałość samozaparcie poczucie humoru i mogłabym tak jeszcze dłużej, ale ktoś mógłby mnie posądzić o ...... Z tą szafą to ja sie nie dziwię że walczysz. Ważne że ją masz! Głowa mnie boli od rana , powstrzymuję się od tabletek. Może dam radę:( A_ska tryzmaj się, masz nas, a te pseodokoleżanki przetrzymasz, dasz radę!:) I tak życzeniowo odpadam od ekranu, bo za bardzo mi po oczkach daej i chyba głowa tego nie lubi. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Racja: 11.02.07, 17:08 Hanula: ja wcale a wcale nie lubię mieć racji. Ja: lubię ludzi, którzy rację mają. Jak takowi mi się napatoczą, to: ja ich rację ( jeśli ją mają ) - szanuję, - uznaję - i zgodnie z ich racją postępuję. Bo: ja kocham ludzi, którzy rację mają. I: lubię im ulegać ( racjonalnej racji podporządkowywać się ). Nie lubię tych, którzy: ubiegają się nie o dobro a o to, by rację mieć. Tak sobie dywaguję, bo: jakoś często racja nie idzie w parze z dobrem, rozsądkiem, prawdą, prawem, itp. Jakoś często = racja wynika z siły, z władzy, z dominacji z buty, zapalczywości z klapek prawdy jedynej ( i egoistycznej ). I: nie lubię tych, którzy mówią ( ciągle ) - ja to pierwszy/pierwsza wiedziałem (bo, jak wiedział drugi/druga a nawet trzeci czy czwarty = to mu też nie uwłacza! ) Oraz tych: którzy swą mądrość wywodzą nie z mądrości a z buty i arogancji władzy. Więc: nie chcę mieć racji. Chcę, by: zjazd się odbył ( we Wrocławiu ). By przyjechało nas dużo ( wszyscy? ). By było miło: zwiedzanie, potem knajpka, potem nocleg przegadaniowy. A potem żal = że trzeba do domu wracać. -- P...... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Dalsz ciąg szafy: 11.02.07, 17:34 Zaza: ja z tą szafą powalczyłam z powodów wyrachowaniowych ( to nie musisz mnie podziwiać!). Na czym wyrachowanie polegało? Na wyliczeniu: 1) Znam panów ( i mogę ich o pomoc prosić )= którzy mi szafę przesuną ( choć kręgosłup( anatomiczno/fizjologicznie = wiesz, dyskopatie, osteoporozy, korzonki i błędy młodości ) mają słabszy od mojego. Ponieważ: ja tych panów lubię ( i ich kręgosłupy ) = to takowych panów nie wrobię w szafy. Bo wiem: oni się do swych kręgosłupów ( felernych ) nie przyznają = gierojów zagrają. 2) Znam panów o kręgosłupach mocnych ( anatomicznio/fizjologicznie ). Ale: ci panowie przesuwanie szafy łączą z zaproszeniem na kawę. To ja: przecież ja nie będę szafy z kawą łączyć! Bo: co ma szafa do kawy? Dlatego: sama zrobiłam ( co trzeba ). Dzięki temu: panowie o słabych kręgosłupach = nie mają słabości powiększonej. A: panowie o kręgosłupach mocnych = nie mają kawy. Bo: kawa to raczej serca ( a nie kręgosłupa ) wymaga. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam I już niedzielny wieczór 11.02.07, 19:34 U mnie rano było -17 czyli tak jak u Kabe, ale w końcu mieszkam niedaleko od niej! Krokodylek poranny spacerek odbywał w sweterku, a i tak nieszczęśliwy był mocno. Dzień spędziłam na porządkach i pakowaniu wyjętej wczoraj zawartości biurka dziecka, do nowego, które już stoi na swoim miejscu, a w następną sobotę mąż dorobi drzwiczki do szafki i zamocuje szuflady. Najważniejsze, że można już było ten cały majdan zapakować, jeszcze tylko jedna kupka książek do ułożenia została, zaraz idę finiszować. Masz rację Hanulko, mój mąż jest suuuper, gdyby nie umiał zrobić tego biurka, to naprawdę nie wiem co by było! Już niestety koniec ferii, tak szybko zleciały, dziecko młodsze jutro do szkoły, a starsze musi znów do lekarza, po bo 5 dniach zażywania antybiotyku poprawy nie ma, tyle tylko, że gorączka spadła, ale dolegliwości tylko się nasilają, a co najgorsze nie może jeść, żyje tylko jajkami i piciem,a ile tak można? Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dalsz ciąg szafy: 11.02.07, 19:36 Kiedyś z regałem walczyłam, żeby spod niego dywan wyciągnąć, ale byłam wtedy 20 lat młodsza. Teraz mi wolno tylko 3kg dźwigać, czyli jakieś tam drobne zakupki. Wczoraj do większych przyjaciele wykorzystałam. Podzwiwiam Cię KTCO i rozumiem - ja bardzo nie lubię kogos o pomoc prosić. Proszę dopiero wtedy, kiedy rzeczywiście i w żaden sposób sama dać rady sobie nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dalsz ciąg szafy: 11.02.07, 23:10 no ja tez nieraz z meblami walczyłam. i to z sukcesem :) z przedmiotami mogę powalczyć - z ludźmi nie potrafię; Dlatego - Zazo - nie jestem pewna czy pseudokoleżanki przetrzymam.. dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dalsz ciąg szafy: 11.02.07, 23:19 Tak na dobranoc to A_ska ja myślami wspieram jak mogę, bo wiem, co to znaczy pseudokoleżanki, a zwłaszcza taka jedna.... Temat nie na forum, więc może kiedyś przy okazji. Ściskam Cię mocno i daj się!!!!:))))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dalsz ciąg szafy:-sprostowanie dla A_ski 11.02.07, 23:25 Chyba muszę już iść spać, bo zgubiłam gdzieś "nie" w poście do A_ski. Tam miało być "nie daj się". Tak ma być i tak trzymaj:))))A_ska, słyszysz?! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam A_ska 11.02.07, 23:44 nieźle ta koleżanka musiała dać Ci w kość, że zapodział się gdzieś Twój niezachwiany zazwyczaj optymizm i taneczny krok. Trzymaj się kochana i policz, ile masz po stronie plusów - dziecko koło siebie, męża który wspiera z daleka, rodzinę, dobre koleżanki (policz ile!!!) no i nas ;)! Wrednych ludzi jest niestety na świecie dużo, każdy z nas ma z nimi do czynienia, pewnie, że najgorzej dostać cios od kogoś komu się ufało ale co nas nie zabije to nas wzmocni, więc podniesiesz się silniejsza! Bądź dzielna, posyłam Ci wagon ciepłości i puchatości i niech Ci paszcze nie dokuczają! A koleżankę czym prędzej wymaż z pamięci i wracaj do nas tanecznym krokiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wynik myślenia ( niedzielnego ). 12.02.07, 00:47 W sobotę nie myślałam ( bo plan antymyśleniowy miałam i go realizowałam ). Wynik myślenia niedzielnego jest taki: ja lubię prać, prasować, gotować i szafy przesuwać. Ja lubię odkurzać książki, skrzypce i duszę swą. Ja nie lubię awansować. Wcale nie jestem pewna czy: rano, gdy do odpowiedzi stanę, też taki wynik myśleniowy będę miała? Dziecko me dzwoniło. Dziecko się martwi, czy zdania nie zmienię. Zdaniem dziecka: mam odkurzać książki, skrzypce i duszę swą. Zdaniem dziecka mego: już się napracowałam, naawansowałam. Czas na życie mam mieć . I: to ma być czas na życie moje i dla mnie. A nie na me życie dla kogoś. P.S. W trakcie sprzątania ( w tym i duszy mej ): znalazłam literkę "A". Dobranoc. -- PA..... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto z przedmiotami mogę powalczyć - z ludźmi .... 12.02.07, 01:03 A_ska: Ja podobnie = z przedmiotami mogę powalczyć. Z ludźmi? Prawda: to okropne i okropiczne !!!! I: tak okropnie /okropiczne = że nie wiemy jak o tym mówić ( pisać ). Bo: okropieństwa mocnych słów wymagają a mocne słowa są sztyletowate. A przecież: my lubimy ciepłości i puchatości a nie sztyletowatości. Tylko: mimo naszych lubości, sztyletowatości nas dosięgają. I: co wtedy? Dać się zabić czy broń ( obronną ) wyciągnąć? Myślę, że: jest szalona różnica między bronią obronną a bronią atak inicjującą. Bo: jedna jest okropiczna a druga jest koniecznością. Dobranoc. -- PA..... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Wynik myślenia ( niedzielnego ). 12.02.07, 01:43 KTCT wiadomo, że decyzję musisz podjąć sama. Ale mój wynik myślenia niedzielnego w wyniku wczorajszej rozmowy z Tobą jest podobny do zdania Twojego dziecka. A_ska kiedyś bliska koleżanka zrobiła mi wielkie świństwo. Wybaczanie maluczkim jest rzeczą piękną. Wierz mi - łatwiej się żyje. Przypomina mi się jedna z myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca: Maluczkim dostają się nauczki. Zawitaj do nas z rana tanecznym krokiem. Spokojnej nocy wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dobranocka:) 11.02.07, 23:14 Dzięki takiej jednej fajnej pigułeczce główka dała mi spokój:)) Teraz więc szybciutko mówię Wam dobranoc, bo jutro idę do pracy, znowu, zostawiam jeszcze leniwą muzyczkę w wykonaniu Simply Red, małą lampeczkę dla nocnych Marków i Flo, a dla wszystkich cieplutkie, puchate, milusie podusie pełne słodkich snów:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Tanecznym krokiem... 12.02.07, 06:07 Tanecznym krokiem zacznijmy ten tydzień, bo widzę, że wszystkim nam jest to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Tanecznym krokiem... 12.02.07, 06:10 Tanecznym krokiem? Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Dobrego i owocnego dnia Wam życzę, szczególnie dla KTCT i A_ski. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Tanecznym krokiem... 12.02.07, 07:38 No to ja już tańczę przy ubieraniu i malowaniu się. O 10 wyruszam z domu na kontrolę i odebranie wypisu ze szpitala. Będę więc tańczyć w tramwaju i w metrze. Miłego=wesołego tego tygodnia Wam życzę. Mam nadzieję, że A_śka sprawę już przetrawiła i przespała, optymizmu juz nabrała, czego jej życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tanecznym krokiem... 12.02.07, 07:41 Potańczę sobie. Tańczenie będzie mimo tego, że: wiem, że nic nie wiem. Ale: jakoś to będzie. Dlatego: muszę się skupić na niepogarszaniu jakości. Miłego i wysokojakościowego dnia. -- PA..... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tanecznym krokiem... 12.02.07, 07:57 Tak się zastanawiam nad: dlaczego mi tak jakoś, skoro.... mam to, mam tamto i jeszcze perspektywy mam?! Pewnie dlatego, że: człowiek ( czyli ja ) = wcale dużo nie potrzebuje. Ale: to, co potrzebuje = winno być trwałe, bezpieczne, wiarygodne, niepodważalne itd. A Ty, A_ska = dobrze wiesz, że: wiarygodności robią się niewiarygodne. I: to nas boli. Może my: nad swoim prógiem bólu = musimy popracować? Trzymaj się A_ska. Dobrocie też bywają. Niech Ci się one przytrafią. A jak się przytrafią = to niech się do Ciebie przykleją na stałe. -- PA..... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Tanecznym krokiem... 12.02.07, 09:07 Dobrego dnia wszystkim życzę. A szczególnie Kabe, KTCT i A_sce. Kochane, kciuki dzisiaj za Was trzymam. Idę na pocztę krokiem tylko zbliżonym do tanecznego - będę szła na palcach. Powód: tańczyć nie umiem i (nie wiem od czego) pięty mnie straszliwie dziś bolą. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Tanecznym krokiem... 12.02.07, 09:18 wstawiłam pranie i już je powiesiłam, znaczy, że się wyprało:), zupka się gotuje, zeskanowałam komputerek programem antywirusowym, poprasowałam białe koszulki i takie inne. Uff, chyba lubię tańczyć, więc szybko wszystko idzie, zanim w pracy osiądę:)) Trzymajcie się, i ja też będę trzymać kciuki, a dodatkowo myślami będę blisko, żeby i tak wspomóc:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Tanecznym krokiem...już w pracy 12.02.07, 12:31 też, bo za oknem +1, bo w pracy cieplutko, pomimo dwutygodniowej przerwy, bo dzieciaki miłe aż do bólu:))))) Oczywiście wiem, że coś pójdzie nie tak, ale teraz jest ok.:)) Gardełko jeszcze nie boli, kawa się studzi. Pozostaje tylko pracować:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Tanecznym krokiem...już w pracy 12.02.07, 15:25 Tanecznym krokiem do domu wróciłam, bo wszystko pozytywnie załatwiłam ( opłaciłam mieszkanie, zakupki zrobiłam, odebrałam wypis ze szpitala). Teraz mogę sobie potańczyć przy kompie. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Hurrrra bociany już są 12.02.07, 18:16 Dostałam od Kabe sms-a o bocianach w naszym gnieździe. Kabe baaaardzo dziękuję. Cieszę się jak dziecko. Zobaczcie sami. Ciekawa jestem kiedy przylecą do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Hurrrra bociany już są 12.02.07, 18:38 Dziś miałam bardzo trudny dzień = "odebrałam defiladę", poznawałam nowe pojęcia (brachyterapia, HDR i inne) i aby ukryć to co czuję, skryłam się w pokoju przy komputerze. Zajrzałam do "naszego" gniazda bocianiego i ku mojemu OGROMNEMU zaskoczeniu zobaczyłam bociana ! Chciałabym wierzyć, że to jest dla mnie (nas) jakiś znak :) Ponoć bociany przynoszą szczęście! W ubiegłym roku pierwszy bociek przyleciał 17 lutego, a w tym o 5 dni wcześniej. W Warszawie dziś rano o 7.00 było -5"C, więc o jeszcze zima. Mandy, dziekuję za telefon :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Hurrrra bociany już są 12.02.07, 21:23 znaczy, że wiosna już blisko :) o, i PApatki się odnalazły w całości :) Zaza, co dobrego w kuchni upichciłaś? bo apetyt mi powraca :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Hurrrra bociany już są 12.02.07, 22:08 A_ska - cieszę się, że dobry humor Ci wrócił. Bociany widziałam. Jutro też sobie popatrzę, tak z samego rana. Kto mumii jeszcze nie widział, tego zapraszam na haneczka1950.blox.pl Dobre humorki też są na hanula1950.blox.pl Teraz Hanula skończy oglądać Teatr TV, a potem tanecznym krokiem do łazienki sie uda. Dobrej nocki wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto ...gratuluję podjęcia decyzji na NIE - na pewno 12.02.07, 22:20 Takie gratyulacje dostałam: "KTCT gratuluję podjęcia decyzji na NIE - na pewno była trudniejsza, niż ta na TAK." Gratulacje przyjmuję. I: potwierdzam słuszność twierdzenia trudnościowego. Fakt. Powiedzenie NIE było dla mnie trudniejsze niż decyzja na TAK. Cieszę się, że autorka gratulacji to zrozumiała. Bo: nie każdy to potrafił pojąć. Może dlatego, że: nie każdy mnie zna - to i nie każdy zrozumie. Ale: są i znawcy mej osoby ( tak twierdzą ) - a i tak nie pojmują. Reasumując: już kilka godzin minęło - a ja zdania nie zmieniłam ( choć kobieta zmienną jest ). Jest mi dobrze, jest mi lżej. Teraz: mogę się zając bocianami, kaczuchami, przebiśniegami. Na działkę pojadę ( trzeba drzewa prześwietlić!). Zobaczę co z barką ( czy się do wiosny szykuje? ). Sprawdzę swe roślinki podbalkonowe. I garaż posprzątam ( co jest w planie od roku ). A nawet: odbiorę swój płaszcz zimowy z pralni chemicznej. Może już go wyczyścili ( bo coś 3 tygodnie temu oddałam ). A może już się ( znowu ) pobrudził - skoro 3 tygodnie tam wisi ( a biały jest ). I takie tam zwykłości. Ale: zwykłości lubię, zwykłości mnie cieszą. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Samochodowy pies: 12.02.07, 22:27 Bardzo dziękuję za psa ( samochodowego ). Miło, że dotarł. Miło z powodów trzech: 1) lubię psy 2) przesłanie psa o pamiętajkach świadczy, 3) bardzo lubię pamiętajki. P.S. A ta garderoba damska ( na tylnym siedzeniu ) = to do kogo należy ? Pytam o: - typ urody, wiek, wzrost, zainteresowania, umiejętności itp. - no i o więzy pytam ( np. czy to więzy rodzinne czy jakoweś inne - jeśli jakoweś inne, to jakie?). Ponieważ me pytania są daleko idące, to: dla złagodzenia pytań poważania dodaję. Z poważaniem KTCT. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Upichciłam: 12.02.07, 22:33 A_ska: z powodów odrzuceniowych ( NIE ) = jutro obiad wydaję. Ponieważ: do domu przyjdę tuż przed obiadem ( a więc w porze kolacyjnej ) = to obiad jutrzejszy dziś robiłam. Zrobiłam pychotkę ( tak mi się wydaje ). Wiem, że to nie wątek kucharski. Ale: zakazu kucharzenia nie było. To ja: pychotkę podam tu ( a nie na @). A co! Dziś bardzo odważna jestem! -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Upichciłam: 12.02.07, 22:44 Naczynie żaroodporne. 1) na dno = 3 duże, pokrojone cebule 2) na cebule karczek rozłożyć(1,00-1,20 kg, pokrojony w plastry, zamarynowany ), 3) na karczek = 1/2 szklanki oliwy (oleju ). 4) na mięso = 60 dkg pieczarek (grube plastry,uprzednio na patelni podduszone ), 5) na pieczarki =3 papryki surowe,pokrojone (zółta, czerwona i zielona ). 6) na papryki 1 słoik ( mały) ketchapu. Przykryć, do gorącego piekarnika. Piec około 60-80 minut. Zapach mówi o gotowości. Podaję ze wszystkim ( 2 rodzaje kaszy, ryż z jarzynami, ziemniaki ). Robię to szybko ( tak bez ceregieli = byle jak kroję i byle jak układam). Dobre jest. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Upichciłam: 12.02.07, 22:52 A kompot będzie z winogron (czerwonych). Winogrona są z działki ( mojej ). Późną jesienią je zebrałam ( bo wtedy są najsłodsze ). Część zamroziłam. Miały służyć jako = kostki lodowe do napoi z %. Bo: funkcję lodu pełnią i ładnie wyglądają ( i się ładnie zamrażają ). Ale: tryb życia spowodował: gości nie zapraszałam ( na imprezy wielgachne ). A przy małych imprezowaniach = lodu mało idzie. To teraz: z kostek lodowych ( winogronowych ) kompot zrobię. Bo: Kabe mówi, że wiosna idzie. Jeśli to prawda, to: moje winogrona znowu się do obradzania wezmą. Więc: obradzanie zeszłoroczne trzeba zużyć. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Upichciłam: 12.02.07, 23:00 Taki ciężki dzień miałam, taki pasztet upichciłam - a tak mi lekko. Pewnie dlatego, że: nareszcie coś dobrego , dla siebie, zrobiłam. A_ska: dziś i znowu mnie pobiła. Też zrobiła coś dobrego. Ale: zrobiła dla kogoś ( a raczej dla wielu ktosiów ). A_ska: to było bardzo a bardzo odważne. To było odważniejsze od mojego NIE. I: wcale a wcale nie zazdrostkuję ( że mnie w odważnych decyzjach pobiłaś ). Ja się cieszę ( kolejny raz!!!): że Cię znam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Walentynki: 12.02.07, 23:34 Z powodów zawirowaniowych = mało wiem co się w świecie dzieje. Ale: sprawy serduszkowe są tak widoczne = że je ( o dziwo ) dostrzegłam. W wyniku dostrzeżenia sądzę: - każdy i wszyscy = serduszka kupują, - każdy i wszyscy = na serduszka czekają. Tylko ja: - nie kupiłam - i nie czekam. Bo: jak czekać - jeśli się samemu nie dało. To są moje tłumaczenio/przeproszenia. Nic a nic nie przygotowałam. Nic a nic nie kupiłam. Nic a nic nie wysłałam. Bo; okres miałam nieserduszkowaty. Czy To zrozumiecie? Czy wybaczycie? Może mą skruchę usłyszycie? Może ja , kiedyś, dam Wam serca dwa: jedno bezokazyjne a jedno powalentynkowe? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Walentynki: 12.02.07, 23:46 Nic to, że serduszek nie kupiłaś. I tak Ciebie wszyscy kochamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dobrej nocy 12.02.07, 23:51 Dobranoc Kochani. Dzięki Wam piękny dzień dzisiaj miałam. Oddaję się w objęcia Morfeusza. I Wy śpijcie spokojnie. Ps. KTCT, czy pychotka wg Twojego przepisu uda się bez mięsa? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Walentynki: 12.02.07, 23:56 Mandy, oj, nie śpisz!. O uczucia wszystkich = to ja się nie ubiegam. Bo: i to nierealne i ludzie są wybiórczy ( ja też ). Ale: o Wasze uczucia się ubiegam, na Waszych mi zależy. Dlatego: tak mi jakoś nieserduszkowato z powodu ( mego ) bezserduszkowania dla Was. Mimo braku senności: idę spać. Bo: wstaję w czasie senności wielkiej. Wielka senność ma: jest o 5:00 - 5:30. I właśnie wtedy muszę wstawać!!! Ale: dziś pierwszy krok zrobiłam ( antywstawaniowy ). Jeszcze kilka takich kroków zrobie = i będę człowiekiem wolnym. Wolność da mi prawo wstawania - o godzinie mądrej. Jeszcze nie wiem co mi wolność zabierze. Dobranoc. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czy się uda: 13.02.07, 00:03 Mandy, jakieś zasady muszą być! Ta pychotka ma warstw sześć = to się tego trzymajmy. Natomiast: przy warstwie trzeciej możemy podyskutować. Wynik dyskusji niech będzie taki: warstwa trzecia może być dowolna. Każdy sam zadecyduje = z czego warstwę trzecią zrobi. Bo: trzecia może być z ryby, może być z jajek, może być z kaszy, makaronu, ryżu, ziemniaków lub innych wymyślanek. O.K.? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Walentynki: 13.02.07, 00:04 Pisząc <wszyscy> miałam na myśli osoby z naszego forum. Z łazienki wyszłam tanecznym krokiem. Komputer już wyłączam. Do jutra. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Krok taneczno/łazienkowy: 13.02.07, 00:22 Mandy, takowy krok to ja też mam ( nareszcie ). Po wielu dniach szafowego przesuwania ( i ciasnoty łazienkowej ) = mam łazienkową wygodę. Nic nie muszę przestawiać i: mam wolny dostęp nie tylko do umywalki ale i do brodzika. Nawet na kaloryferze mogę zawiesić majt.. Jakie to praktyczne i wygodne! Dlatego: tanecznym krokiem do łazienki pójdę. I: mam tyle miejsca, że w łazience mogę tańczyć ( krokami A_ski ). P.S. W pokoju intymnym = szafa łazienkowa bardzo dobrze wygląda i się sprawuje. Oraz: nie trzeba jej przesuwać = bo pokój intymny bezkaloryferowy narożnik ma. Problem: chyba muszę szukać szafy do łazienki. Bo: szafa łazienkowa zadamawia się w pokoju intymnym. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto BŁĄD: 13.02.07, 00:26 Znowu, do Kamlota, @ nie wysłałam. Ale: jak mogłam wysłać = skoro jej nie napisałam? Co sobie ten kamlot o mnie pomyśli? Jak to co? Prawdę o mnie pomyśli. Ale: jest i prawda taka = Kamlota pozdrawiam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Widzi: 13.02.07, 00:39 Dziewczyny, Jest ( istnieje ) taki sąsiad, który widzi. Poza wzrokiem = i czucie ma. To ja Wam link na niego poślę ( na @ ). Mam nadzieję, że zbytecznie ( bo i podczytujecie i podglądacie ). Ale: jeśli nie = to ja Wam link poślę ( byście wiedziały co oglądam i co podczytuję ). Koniec. Idę do łazienki. Dziwoląg jestem: jak łazienka była zagracona = to ja w niej zawsze. Jak mam miejsce do tańczenia: to czasu na łazienkę nie mam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Trzynastego 13.02.07, 06:01 Wiosna twoje ma imię, Trzynastego - twoje myśli są przy mnie. Pamiętacie? Pozdrowienia dla 13, tej szczęśliwej oczywiście. Dzień zaczęłam dziś od kawału, który przysłał Parmesan, więc sie uśmiałam. Moja 13-tka też będzie szczęśliwa, bo do wnucząt się na 16-tą wybieram. Z powodu niedyspozycji dawno ich nie widziałam. Wesołego 13-tego Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto To było trudne: 12.02.07, 18:35 To było dla mnie mocno trudne ( a nawet jeszcze bardziej ). Do ostatniej chwili bałam się, że: słowa nie = nie potrafię powiedzieć. I: w trybie ciągłym musiałam ( sama sobie ) przypominać słowo -asertywna- ( oraz jego wymowę ). Musiałam też ważyć ( tak sama dla siebie ): czy mnie bardziej chodzi o siebie czy o kawałek siebie ( czyli próżność mą ). I pytań we mnie było moc. A każde z pytań trudniejsze ( dla mnie ). Jak sobie na pytanie odpowiedziałam ( np. co jest w życiu ważne a co mniej ) i już mi się wydawało, że 100% odpowiedź znam, to się wątpliwości a nawet odpowiedzi inne ( w głowie mej ) pojawiały. Jestem po, mam to za sobą. Nie wiem czy mądrze, nie wiem czy dobrze. Życie pokaże. Ale wiem: powiedziałam NIE. To nie było twarde NIE. To było NIE stanowcze - ale w stylu: miło mi, bardzo dziękuję...., ale NIE. Swoje NIE uzasadniłam i w miejsce NIE propozycję rozwiązana dałam. A teraz: teraz w pracy siedzę. I czuję, że: jest mi lepiej, jest mi lżej. Bo: powiedziałam NIE. I: jestem z siebie bardzo zadowolona. Bo: może zacznę żyć zgodnie z rytmem dobowym i zgodnie z rytmami przyrody. No, przynajmniej spróbuję. --- PA..... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto NIE 12.02.07, 18:43 Pamiętacie piosenkę: "...nie warto było z losem się droczyć..." Nie wiem dlaczego, właśnie ona mi się przypomniała? ( przecież jest w temacie innym!) Może dlatego, że słowo NIE zawiera? Pamiętam, że piosenka kończy się "...a jednak szkoda". Postanawiam, że: co by nie było i jak by nie było = nie będę mówić " a jednak szkoda ". Do domu idę. Muszę pomyśleć. Myślenie będzie optymistyczne. -- PA..... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: To było trudne: 12.02.07, 18:51 Uffff. KTCT dziękuję za informację. Cały dzień o Tobie i Kabe myślałam. Już mi lżej. Jestem z Was dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: To było trudne: 12.02.07, 20:28 Kabe, KTCT - jesteście dzielne dziewczynki.Teraz lecę na bocianki popatrzeć. Może i mnie szczęście przyniosą? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: To było trudne: 12.02.07, 21:18 ja bardzo wszystkim dziękuję za wsparcie duchowe :) potrzebne mi było i bardzo pomogło :)) Dzięki Wam: uśmiech i krok taneczny z powrotem odnalazłam. Teraz moją pozytywną energię mogę znowu w stronę potrzebujących skierować :) Kocham Was! Odpowiedz Link Zgłoś