Dodaj do ulubionych

obstawiamy?:)

05.10.06, 00:51
www.ladbrokes.com/lbr_portal
Chodzi oczywiście o:

2006 Nobel Literature Prize

(nie ma bezpośredniego skrótu)

Mi to w sumie ryba, ale jeśli wątek zejdzie na jakiś okołonoblowski albo
pozanoblowski off-topic może być ciekawie:))))
Obserwuj wątek
    • nienietoperz Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 00:57
      Obstawiam: Roth
      Chcialbym: Kundera/Llosa
      Marzylbym: McEwan
      Zalamie sie jesli: Pamuk.


      Chwilowo tyle.
      NN
      • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 02:36
        Rozumiem, ze jest pelna dowolnosc?
        Obstawiam: Joyce Carol Oates
        Chcialabym: Amos Oz (ktory takze wydaje mi sie prawdopodobny, dlatego nie jest w nastepnej
        kategorii)
        Marzylabym: Kundera, Auster, ale malo prawdopodobne (zreszta sa to pisarze okresleni kiedys na
        Ksiazkach mianem drugiej kategorii, na pewno komitet noblowski o tym wie)
        Zalamie sie, jesli: Roth ;-)

        Co do Pamuka, to nie sadze, na szczescie, zeby byl brany pod uwage (z Turcji juz raczej Elif Safak ze
        wzgledow politycznych), chociaz naprawde nie mam tak zlego o nim mniemania jak Nienietoperz (a
        czytales "Black Book"? Jest zdecydowanie lepsza od "Sniegu", choc momentami nuzaca i przywodzi na
        mysl natychmiast mnostwo skojarzen z autorami europejskimi, ktorzy inspirowali autora; przeczytam
        wiecej jego ksiazek, mimo wszystko)
        • beatanu Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 02:54
          Ucieszylby mnie bardzo literacki Nobel dla:
          Ryszarda Kapuscinskiego, Amosa Oz, Margaret Atwood (i prosze mi nie mówic, ze
          to nie ta kategoria:), Thomasa Tranströmera.

          Nie zalamie mnie raczej nic, bo pozostalych "pewniaków" nie znam ;)
          • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 02:56
            Ja nie znam zadnych pewniakow, typowalam w ciemno...
        • mamarcela Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 08:42
          staua napisała:


          > Marzylabym: Kundera, Auster, ale mało prawdopodobne (zreszta sa to pisarze
          okresleni kiedys na Ksiazkach mianem drugiej kategorii, na pewno komitet
          noblowski o tym wie)

          Czy sądzisz, Stauo, że komitet noblowski ma szpiegów na Książkach i sugeruje się
          opiniami tam wygłaszanymi???? Łomatko bosko!

          A swoja drogą Kundera jako pisarz drugiej kategorii, w stosunku do tej
          pierwszej, w której kto według tych samych kryteriów - kto z tej listy znaczy?

          P;-)
          • braineater Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 08:48
            A czemu Auster?
            Nic przeciw chłopu nie mam, ale prócz Trylogii Nowojorskiej i Mr Vertigo, to on
            tak raczej nie wystaje zbytnio ponad sympatyczne pisanie o niczym. Sprawny
            rzemieślnik, z dobrym warsztaem i umiejętność wkręcania dziwnych historii, ale
            właśnie takich dośc przewidywalnie dziwnych.
            Choc ucieszyłby mnie bardziej niż któryś z egzotyków:)

            P:)
            • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:28
              Wlasnie za Trylogie - przeciez jest swietna!
              Ale oczywiscie zgadzam sie, ze nie ma u niego specjalnego nowatorstwa ani tez
              politycznego zaangazowania, dwoch branych pod uwage przy tej nagrodzie cech.
        • nienietoperz Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 12:00
          Z opisow kusila mnie niegdys 'My name is red'.
          Ale 'Snieg' tez mnie kusil, i skonczylo sie fatalnie.
          • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:05
            Ups, ta strona, ktora podal Wik, u mnie nie chodzi (przestawia sie
            automatycznie na amerykanska i nie widze tego linku). Teraz przeczytalam notke
            w GW i rzeczywiscie Pamuk jest w czolowce na obstawiankach... Hmmm.
            "My name is Red" to chyba bedzie nastepna jego ksiazka, ktora przeczytam,
            jednak nie natychmiast,
            • wiksadyba1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:42
              No to cała lista:

              Orhan Pamuk - słyszałem o , nie czytałem (SNCZ).
              Adonis - bez entuzjazmu, bez obciachu (BEBO)
              Ryszard Kapuscinski - pisałem już - jeżeli już musi być "politycznie", to tak
              Joyce Carol Oates 6/1 - BEBO (ale bardziej bez entuzjazmu)
              Philip Roth 10/1 - eee...
              Haruki Murakami 12/1 - w zasadzie zdecydowanie ok, ale przy tym zgadzam sie
              z braineaterem.
              Inger Christensen 12/1 - SNCZ
              Ko Un 12/1 - znam bardzo niewiele, to niewiele nie przekonuje mnie
              Thomas Transtromer 12/1 - BEBO
              Amos Oz 14/1 - BEBO, ale raczej na nie
              Claudio Magris 14/1 - zasługuje, żeby zajrzał jeszcze raz, mam ocenę
              scepytczną, ale nieapdejtowaną, wstrzymuję się
              Hugo Claus 14/1 - jw.
              Antonio Tabucchi 20/1 - z tego co znam, to wielkoie eee, ale może nie
              czytałem tego, co trzeba...
              Milan Kundera 20/1 - klasyczne BEBO
              Thomas Pynchon 20/1 - zdecydowanie ok.
              William H Gass 20/1 - pierwsze słyszę, szczerze mówiąc:)
              Cees Nooteboom 25/1 - raczej ok.
              Chinua Achebe 33/1 - SNCZ (to co słyszałem, brzmi zachęcająco)
              Gerald Murnane 33/1 - pierwsze słyszę:)
              Jean Marie Gustav Le Clezio 33/1 - autor bardzo mocnego debiutu w wieku
              masłowym i głównie niego, bez przesady.
              Mario Vargas Llosa 33/1 - BEBO, ale w miarę ok.
              Assia Djebar 40/1 - SNCZ (ale w tym tylko sensie, że wiem, że jest:)
              Gitta Sereny 40/1 - nie wiem nawet, jaka to może być narodowość:)-
              Węgry???
              John Updike 40/1 - eee...
              Willy Kyrklund 40/1 - pierwsze słyszę:)
              Bob Dylan 50/1 - nie ta działka, mimo wszystko
              Cormac McCarthy 50/1 - ok., ale są lepsi Amerykanie z tego samego
              pokolenia
              Don DeLillo 50/1 - j.w
              Eeva Kilpi 50/1 - pierwsze słyszę
              Harry Mulisch 50/1 - BEBO, ale raczej ok.
              Herta Muller 50/1 - moim zdaniem, stanowczo bez przesady.
              Umberto Eco 50/1 - bez przekonania
              Adam Zagajewski 100/1 - a skąd się to wzięło?
              Bei Dao 100/1 - SNCZ
              Ian McEwan 100/1 - bez przesady
              Janette Winterson 100/1 - SNCZ
              Julian Barnes 100/1 - p. Magris, Claus
              Mahmoud Darwish 100/1 - SNCZ
              Margaret Atwood 100/1 - bez przesady
              Olga Tokarczuk 100/1 - no jednak, z szaconkiem, ale bez przesady:)
              Patrick Modiano 100/1 - bez przesady
              Paul Auster - coo?


              Z niewymienionych a "z dorobkiem" Barth pierwszy przychodzi do głowy...
              • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 16:04
                Z listy w takim razie dopisuje zdecydowanie Magrisa do "chcialabym". Mulisch
                tez niezly.
    • braineater Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 07:17
      trójka, ktorej zwycięstwo ucieszyłoby mnie bardzo:
      Claudio Magris
      Umberto Eco
      Julian Barnes

      duet, w który nie wierzę, ale byłoby doskonale:
      McEvan
      Murakami

      a jesli wygra ktoś z tych na których można obstawiać, to raczej:
      Amos Oz

      P:)
    • formaprzetrwalnikowa Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 08:07
      mysle, ze Pamuk (bardzo tu o nim głosno, niekoniecznie ze względu na ksiązki).
      załamię się jeśli Roth
      marzy mi się: Kundera, Eco albo McEwan
      • stella25b Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 09:53
        Ja tez mysle, ze Pamuk ma duze szanse. Akurat w Niemczech juz pozbieral pare
        nagrod.
        Chcialabym zeby nobla dostal Amos Oz lub Kapuscinski. Atwood tez dobrze zycze.
    • skajstop Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 10:11
      Najbardziej chciałbym Kapuścińskiego dla Nobla. I to jest realne, moim zdaniem.

      Chciałbym, ale nie dostaną: McEwan i Eco.

      A dostanie pewnie ktoś nie po linii artystycznej, tylko politycznej, bo czas
      mamy taki, że klucz (oddajmy uciśnionym narodom, co ich, choćby moralnie, tj.
      literacko) pasuje najbardziej do Komitetu.

      Zatem egzotyka arabsko-chińska, niezależnie od wystawianych kandydatur :)
      • daria13 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 10:52
        Żadną miarą nie potrafię zrozumieć, dlaczego Kundera nie dostaje Nobla i rzecz
        jasna, jak co roku jemu właśnie najgoręcej kibicuje.
        Ale podejrzewam, że w tym roku Nobla dostanie Oz lub Pamuk.
        Nagroda dla Kapuścińskiego też bym mnie nie zmartwiła, ale tak bardziej ze
        względów patriotycznych.
        P:)
      • itek1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 10:52
        Obstawiam: poeta (moze Transtromer?)
        Chcialbym: Kundera/Tabucchi/Nooteboom/Kapuscinski
        Marzylbym: Ishiguro/Zagajewski
        Porazka: Murakami

        ale wyniki beda znanae za tydzien
    • wiksadyba1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 10:39
      Ktoś w ogóle może zapisał sobie tę listę:)? Bo już jest niedostępna na stronie.
      Jeśli tak, to miałbym prośbę o przekopiowania:)

      Nie widzę w tej chwili wszystkich nazwisk, ale

      Chciałbym: Pynchon, ew. Murakami, Kapuściński (zwłaszcza jeżeli ma być nobel
      polityczny - "okołonastowrześniowy", "okołoproantyglobalistyczny" etc.:)

      Wybór rzetelny, ale niekoniecznie szczególnie mnie kręcący, chociaż bym
      zrozumiał i nie sarkał: np. Llosa, Kundera, Fuentes, Oates

      Zawiódłbym się: Roth, przeciętnopoprawna poezja (np. Zagajewski).
      Kogo obstawiam? Mogę obstawiać tak jak pogodę: "albo będzie słońce albo
      słota":) Może jednak w końcu ktoś ze świata muzułmańskiego (był tylko Mahfuz, a
      teraz przecież to byłoby trendi)? "Klasycy 2 połowy XX wieku" nie mają wielkich
      szans, bo do tej kategorii chyba zaliczono Pintera (zeszły rok). Nie wierzę w
      zasadzie w nikogo przed "górnymi latami pięćdziesiątymi" żywota (chyba, że
      Pahmuk za geopolitykę pochodzenia), musiałby zrobić o wiele więcej zamieszania,
      nie tylko literacko, jak np. Camus (przykład stosunkowo młodego noblisty:) za
      mało jest naprawdę bulwersujących nazwisk. Czyli może poezja (bo nie było:)? A
      może i język arabski i poezja tzn. np. Adonis??

      W ogóle nie czytałem nic Pahmuka, więc jeszcze nie mam zdania, co do tego, na
      ile by to było niezasłużone/zasłużone.
      • braineater Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 11:02
        jak z poetyckich, to w tej stawce jest tak naprawdę jeden poeta - wspomniany
        przez Beatkę Tranströmer, tyle, że on jest z tej starej, mocno erudycyjno-
        przegadanej szkoły poetyckiej, co bardziej próbowała byc filozofią niż poezją i
        dlatego moga dojśc do wniosku, ze to nie jest poezja 'na te czasy'.
        Murakami z jednej strony by mnie cieszył, z drugiej zaś, wolałbym nie ogladać,
        jak z doskonałego pop-pisarza robi się guru literackiego i bożka.
        McEvan cieszyłby mnie 20 lat temu, teraz to on serio pisze tak, jakby za
        wszelką cene chciał dostac tego Nobla i zostac autorytetem.
        Atwoodowa ok, z tym, że ja z dokonań tej pani lubie tylko Opowieść Podrecznej i
        niektóre fragmenty wynurzenia, a reszta jakoś, z tych które czytałem, to
        zupełnie bez wrażeń.
        Pynchon jakby dostał, to bym to pewnie uznał za ukłon w stronę
        ostatniej 'prawdziwej rewolucji literackiej' i wprowadzenie postmoderny na
        salony masowej wyobraźni, co tylko by jej jeszcze bardziej zaszkodziło. I jak
        juz, ktoś z postmodern mialby dostac, to preferowałbym Bartha, bo dla mnie jest
        po prostu lepszy.
        Llosa, Kundera, Fuentes, Oatesowa, to sa akurat pisarze, co zupełnie mnie nie
        obchodzą, praktycznie nie zauważam ich istnienia i nagroda wiele by w tym
        temacie nie zmieniła, bo swoje na temat ich pisarstwa i dlaczego go nie lubie,
        juz i tak wiem:)
        Roth to faktycznie byłby jakis dowcip, tak samo jak Zagajewski czy Auster.
        A egzotyków, jak to z egzotykami bywa nie znam w ogóle, przeglądnąłem tylko, co
        się da znaleźć Adonisa w sieci w jakims ludzkim języku i to mi się w sumie
        podoba:

        The Face Of A Woman



        I dwell in the face of a woman
        who dwells in a wave
        flung by the tide
        to a shore that has lost it s harbor
        in its shells.
        I live in the face of a woman
        who murders me,
        who desires to be
        a dead beacon
        in my blood sailing
        to the very end of madness.

        Ale cięzko na podstawie 3 wierszy ocenic, czy to naprawde dobra poezja jest.
        Szczególnie, jak się z innych tego typu twórcow kojarzy Kewafisa i niezbyt się
        za nim przepada:)
        Pahmuk w ogole bez żadnego rezonansu, pierwszy raz o nim słyszę.
        A co do Kapuścińskiego. Hmmm... fajnie by było, bo dobrze mi się go czyta, pare
        mądrych rzeczy napisał, ale to jednak jest dziennikarstwo, nie literatura.

        P:)
        • itek1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 11:12
          > jak z poetyckich, to w tej stawce jest tak naprawdę jeden poeta - wspomniany
          > przez Beatkę Tranströmer, tyle, że on jest z tej starej, mocno erudycyjno-
          > przegadanej szkoły poetyckiej, co bardziej próbowała byc filozofią niż poezją i
          > dlatego moga dojśc do wniosku, ze to nie jest poezja 'na te czasy'.
          Sposrod poetow szanse ma chyba jeszcze HM Enzensberger, to jest naprawde
          znakomity poeta.
          • braineater Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 11:17
            No, Hans Magnus by mnie ucieszył ogromnie, może nawet bardziej niz którykolwiek
            z wczesniej wymienianych. Patrząc pod katem politycznym, ma tego plusa że
            zawsze był lewicujący, ze pociagne chocby na Forum Kraj:). ale ucieszyłby mnie
            bardzo, bo tak zupełnie szczerze, jak patrzę na poezję do której najchętniej
            siegałem przez jakies ostatnie 5 lat, to jego tom chyba nie mial nawet okazji
            postac na półce tak długo, by sie przykurzyć. Więc Enzesberger zdecydowanie tak.

            P:)
            • itek1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 11:19
              > Więc Enzesberger zdecydowanie tak
              U mnie tez zdecydowanie tak, tez by mnie bardzo ucieszyl :)
              • stella25b Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 11:27
                Mnie sie tylko tak przypomnialo. Czytalam kiedys wywiad z Rothem, w ktorym
                zapytano go czy sledzi rozwoj lit. niemieckiej. Na co on odpowiedzial, ze nie
                potrafi wymienic w zasadzie zadnego pisarza oprocz Grassa, no chyba ze
                Enzensbergera, ktorego ostatnio spotkal.
        • wiksadyba1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 13:39
          braineater napisał:

          .
          > Murakami z jednej strony by mnie cieszył, z drugiej zaś, wolałbym nie
          ogladać,
          > jak z doskonałego pop-pisarza robi się guru literackiego i bożka.


          Dokładnie!!:)

          > McEvan cieszyłby mnie 20 lat temu, teraz to on serio pisze tak, jakby za
          > wszelką cene chciał dostac tego Nobla i zostac autorytetem.

          Dla mnie rzeczywiście wcześniejsze książki McEwana były ciekawsze. Ale w ogóle
          to nie jest mój typ i chyba już nie będzie. Takie dość biegłe warsztatowo
          wprawki w wiwiseksji pychicznej, autotematyźmie i dość umiarkowanych zabiegach
          z czasem narracji - wszystko to dobrze zrobione, ale za bardzo grzeczne.

          >
          > Pynchon jakby dostał, to bym to pewnie uznał za ukłon w stronę
          > ostatniej 'prawdziwej rewolucji literackiej' i wprowadzenie postmoderny na
          > salony masowej wyobraźni, co tylko by jej jeszcze bardziej zaszkodziło. I jak
          > juz, ktoś z postmodern mialby dostac, to preferowałbym Bartha, bo dla mnie
          jest
          >
          > po prostu lepszy.

          Moim zdaniem ta nagroda już by wiele nie zamieszała, tzn. nie byłoby wielkiego
          renesansu takiego pisania (nie przeceniajmy zresztą Nobla:). To byłoby po
          prostu - i z tego powodu ją popieram - czy to dla TB czy JB- wyraźne
          uhonorowanie pisarzy, którzy coś wnieśli nowego do literatury, jednych z
          ostatnich tej skali nowatorów (Perec nie żyje, Sebald też nie żyje, Jellinek
          juz dostała:)-. Czyli nagroda LITERACKA par excellence, do tego przy okazji
          ekstremalnie apolityczna i politycznie niepoprawna jednocześnie (biali
          anglosascy protestanccy mężczyźni:) Jeżeli chodzi konkretnie o Pynchona i
          Bartha to mam odwróconą hierarchię. Pynchon to świr z prawdziwego zdarzenia,
          Barth to bardzo zdolny pisarz-akademik, który przetrawił Nabokowa, Joyca,
          francuską nową powieść i parę innych rzeczy uznając, że teraz i on włoży obok
          nich do ogródka literatury swój mały kamyk (bardzo elegancki kamyk i nie taki
          znów mały, oczywiście). Obydwu bardzo cenię, ale bardziej Pynchona (o oczko) -
          chociażby dlatego, że nie wyobrażam sobie kogoś innego, kto mógłby
          napisać "Tęczę grawitacji". 2/3 Bartha od biedy wyczytałbym u innych. Poza tym
          nagroda dla Pynchona to nie tylko nagroda dla pisarza, którego "nie da się
          czytać" ale i dla takiego, którego "nie da się zobaczyć na oczy":) Kuszące.


          > Llosa, Kundera, Fuentes, Oatesowa, to sa akurat pisarze, co zupełnie mnie nie
          > obchodzą, praktycznie nie zauważam ich istnienia i nagroda wiele by w tym
          > temacie nie zmieniła, bo swoje na temat ich pisarstwa i dlaczego go nie
          lubie,
          > juz i tak wiem:)

          Ja całą 4 dosyć cenię i dosyć lubię (z ogromnym naciskiem na DOSYĆ:)),
          najmocniejszy chyba Llosa.

          > Roth to faktycznie byłby jakis dowcip, tak samo jak Zagajewski czy Auster.

          Dokładnie.

          > A egzotyków, jak to z egzotykami bywa nie znam w ogóle, przeglądnąłem tylko,
          co
          >
          > się da znaleźć Adonisa w sieci w jakims ludzkim języku i to mi się w sumie
          > podoba:
          >
          > The Face Of A Woman
          >
          >
          >
          > I dwell in the face of a woman
          > who dwells in a wave
          > flung by the tide
          > to a shore that has lost it s harbor
          > in its shells.
          > I live in the face of a woman
          > who murders me,
          > who desires to be
          > a dead beacon
          > in my blood sailing
          > to the very end of madness.
          >
          > Ale cięzko na podstawie 3 wierszy ocenic, czy to naprawde dobra poezja jest.
          > Szczególnie, jak się z innych tego typu twórcow kojarzy Kewafisa i niezbyt
          się
          > za nim przepada:)


          Była kiedyś polska antologia poezji arabskiej (do nabycia na wyprzedaży za
          około 1 PLN), gdzie wyłowiłem tego Adonisa - m.in. ten "twój" wiersz i parę
          innych. Ja lubię całkiem tego rodzaju "śródziemnomorską" klasyczną ogładę i
          gorącą krew w jednym. A też prostotę i surrealizm naraz. Coś pomiędzy
          bliskowschodnim Octavio Pazem a rzeczywiście Kawafisem. Nie żebym się moczył z
          jego powodu, oczywiście...

          > Pahmuk w ogole bez żadnego rezonansu, pierwszy raz o nim słyszę.

          Mnóstwo słyszałem (chyba jednak Pamuk w ogóle, mój błąd, często nie zapamiętuję
          dokładnie ortografii nazw własnych/nazwisk z języków, których nie znam:)) O
          Pamuku. ale nie czytałem ani linijki Pamuka. :)

          Kojarzysz może - też był wymieniany, z "egzotyków" - nigeryjskiego pisarza
          Chinua Achebe? Nie znam go, a znam z dość poważnych źródeł niusy, że znać
          zdecydowanie warto.

          Natomiast inny nominowany - Koreańczyk Ko Un, to moim zdaniem głębia na
          poziomie filmów Kim-Ki Duka:) Przekonajcie sie sami
          www.wordswithoutborders.org/article.php?lab=KoUnMoon
          > A co do Kapuścińskiego. Hmmm... fajnie by było, bo dobrze mi się go czyta,
          pare
          >
          > mądrych rzeczy napisał, ale to jednak jest dziennikarstwo, nie literatura.

          Dziennikarstwo, ale też nec plus ultra dziennikarstwa, m.in. pokazał, że
          dziennikarstwo może być gombrowiczowskie:) W sumie to uważam, że to nie jest
          wymarzony typ na literacką nagrodę - ale gdyby już miała decydować polityka.....
          >
          > P:)
          >
          >
          >
          • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:24
            Tak, Pamuk - juz mialam zapytac, czy taka byla pisownia na tamtej stronie, bo
            zdziwilo mnie to.
          • staua Chinua Achebe 05.10.06, 15:25
            Czytalam "Anthills of the Savannah" - bardzo ciekawa, polityczna powiesc, ale
            jednoczesnie interesujaca formalnie (zmiany narracji, dialekt). Na pewno
            przeczytam wiecej.
        • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:21
          Adonisa sporo drukowal "The New Yorker" (drukowal tez Zagajewskiego) i pomimo,
          ze nie jestem znawczynia poezji, to podobaja mi sie jego wiersze.

          Chcialabym, by wygral Oz, bo odkrylam go niedawno dzieki Noidzie poniekad, i
          bardzo do mnie przemawia.
          Oates cenie glownie za jej felietony i recenzje w "The New York Book Review" (z
          jej powiesci czytalam tylko "Expensive People" i to dawno, mam "The Tattooed
          Girl, ale czeka), przy okazji, niedawno recenzowala tam najnowszy snobizm -
          Claire Massud "The Emperor's Children", dajac jej bardzo dobre swiadectwo. Duzo
          innych dobrych opinii slyszalam o tej ksiazce, wiec pewnie niedlugo przeczytam
          i napisze, czy polecam ja rzeczywiscie, w kazdym razie juz teraz wydaje mi sie,
          ze warto sprobowac.
      • beduinka Re: obstawiamy?:) 26.11.06, 12:49
        wiksadyba1 napisał:

        > Czyli może poezja (bo nie było:)? A
        > może i język arabski i poezja tzn. np. Adonis??
        >
        Adonis był już kiedyś nominowany... w tym samym roku co Szymborska. Polska
        poetka wygrała, choć moim zdaniem Adonisowi ta nagroda bardziej by się należała
    • kwiecienka1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 12:01
      osz kurde,
      ja nawet nie znam tego Pamuka...
      (trzeba będzie szybciutko braki nadrabiać)
      ściskam kciuki za pana Ryszarda
      pozdrawiam
      Kwiecienka Niedouczona
      • stella25b Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 12:14
        Gdybym wiedziala, ze nie czytalas to przywiozlabym dla "cwiczenia" "Rot ist
        mein name". Mnie sie ta ksiazka bardzo podobala choc w kriminalach nie gustuje.
    • kubissimo Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 14:06
      a ja nie rozumiem, czemu w przypadku Nobli są nazwiska, ktore co roku pojawiaja
      sie jako pewniaki, a sa takie, ktore pojawiaja sie jednorazowo i potem juz nie
      (chociaz autorzy nadal zyją)
      przeciez Nobel chyba przestal byc nagroda za konkretny utwor, a stal sie
      wyrazem uznania dla calego dorobku
      • sutekh1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 14:51
        pewniaki:
        Roth
        kundera
        Fuentes
        Goytisolo
        (przy czym najbardziej ten ostatni)

        co by mnie ucieszyło?
        Pynchon, Barth(MISSION IMPOSSIBLE?)
        Goytisolo
        Martin Amis (oh yeah)
        Herta Muller

        dupa;
        polscy tfurcy.pl
        kapuściński nie nadaje się zupełnie z kilku powodów. nie będę nawet dyskutował
        sam ze sobą, po prostu nie pasuje do rozrzutu optyk estetycznych jakie są brane
        pod uwagę , oczywiście przeze mnie ...
        Amos Oz - podobno raczej średnie pisarstwo, z dużym naciskiem na geopolityczne
        dyrektywy, którymi kieruje się nagroda w dużym stopniu.


        good sex:
        Don Delillo - za wielkie powieści amerykańskie
        tak samo Updike ale w innym nurcie
        NOteboom - pewnie za jego formalne mixy, hehe (takie do-strawienia)

        a może będzie ktoś z egzotycznych ...
        • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:30
          > Amos Oz - podobno raczej średnie pisarstwo, z dużym naciskiem na
          geopolityczne
          > dyrektywy, którymi kieruje się nagroda w dużym stopniu.

          Moze cos przeczytaj najpierw?
          • sutekh1 Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 15:41
            a skąd taka twierdza, ze nic nie przeczytałem. jego "opowieść się rozpoczyna"
            bardzo ciekawa ale cóż, ja mówię o pewnym mechanizmie wyboru laureata a nie o
            artystycznym poziomie, wszystkie texty które dopisałem do kandydatów mówią o
            jakimś modelu wyboru.
            sorry, ze sie nie zrozumieliśmy.
            • staua Re: obstawiamy?:) 05.10.06, 16:02
              Aha, to przepraszam - niezrozumienie stad, ze napisales "podobno" jakby opinia
              nie byla Twoja, tylko zaslyszana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka