Dodaj do ulubionych

Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :)))

06.11.06, 21:34
To ze bardzo je kochamy i uwielbiamy jest jasne i oczywiste ale to nie temat
na to forum:)Tutaj zakladam watek dla wkurwionych mam ktore czasem maja
dosyc.Lepiej nawkurwiac sie tutaj to bedzie lzej.

Ja nie mam duzego pola do popisu bo maje dziecie ma dopiero 15 mcy.I jak na
razie to wkurwia mnie na maksa ze wyciaga mi wszystko z szafek,meczy psa,i
wogole wkorwia mnie ze kazde wyjscie z domu to cala wyprawa.
Obserwuj wątek
    • myszonka1 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 06.11.06, 21:42
      oj,znam,znam
    • joanna784 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 06.11.06, 21:59
      a mnie wkurwia jak córa dyskutuje.ma 7 lat,i jak się niechcący wdam w dyskusję
      to już huj.
      • agent_asia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 06.11.06, 22:00
        Moja na szczescie nie umie mowic ale juz dzis przeklinam ten dzien kiedy
        zacznie :)
        • joanna784 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 08:17
          a jak zacznie kombinować na swoją stronę to dopiero jebniesz.niby fajnie że
          myśli logicznie,ale wolałabym żeby,nie wiem pierdolneła focha,ryk jakiś czy co
          a tu mi taki intelektualista rośnie.
    • ms.hyde Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 06.11.06, 22:04
      wkuriwa mnie jak moje dziecię nie pozwala mi siedziec przy kompie ;P
      • curla komp 06.11.06, 23:00
        o jak mnie wk...jak mi go wyłącza!
        • agent_asia Re: komp 06.11.06, 23:11
          Mi tez wylacza i tez mnie to wkurwia.I telewizor tem wlacza i wyl, i scisza i
          podglasnia.
          • curla Re: komp 06.11.06, 23:16
            zapomniałaś, że kanały przełącza!
            • mazia Mnie juz nie wkurza dziecie :) 06.11.06, 23:56
              To znaczy, wroc, wkurza, ale nie doprowadza do kurwicy. Kiedys tak, ale jak poznalam diagnoze lekarska to calkowicie zmienilam podejscie do wybrykow potwora.
              • agent_asia Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 07.11.06, 00:01
                mazia napisała:

                > To znaczy, wroc, wkurza, ale nie doprowadza do kurwicy. Kiedys tak, ale jak
                poz
                > nalam diagnoze lekarska to calkowicie zmienilam podejscie do wybrykow potwora.
                >

                A co sie Maziu u Was okazalo?Jezeli wolno spytac
                • mazia Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 07.11.06, 00:05
                  Najpierw bylo strasznie: autyzm. Potem bylo troche mniej strasznie: opoznienie rozwojowe.
                  Chyba, poki co, nie jestem w stanie wkurwic sie na swoje dziecko. I dobrze :)
                  • agent_asia Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 07.11.06, 00:10
                    mazia napisała:

                    > Najpierw bylo strasznie: autyzm. Potem bylo troche mniej strasznie:
                    opoznienie
                    > rozwojowe.
                    > Chyba, poki co, nie jestem w stanie wkurwic sie na swoje dziecko. I dobrze :)

                    Nie znam sie na tym za bardzo ale moze dziecko to nadgonic?Jak sie poswieci mu
                    duzo uwagi i pracy?
                    • mazia Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 07.11.06, 00:12
                      Moze :)
                      Nie zawsze sie udaje, ale przewaznie tak. Trzeba w chuj cierpliwosci i czasu. I pracowac, pracowac, pracowac.
                      Zwolnilam sie z pracy w lipcu i kombinuje :) Sa efekty, zatem dobrze kombinuje :)))
                      • agent_asia Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 07.11.06, 00:17
                        mazia napisała:

                        > Moze :)
                        > Nie zawsze sie udaje, ale przewaznie tak. Trzeba w chuj cierpliwosci i czasu.
                        I
                        > pracowac, pracowac, pracowac.
                        > Zwolnilam sie z pracy w lipcu i kombinuje :) Sa efekty, zatem dobrze
                        kombinuje
                        > :)))
                        Musisz byc dobrej mysli a na pewno Wam sie uda.Dzieci potrafia duzo nadrobic.
                        Moze jakis kotek w domu by sie przydal,dzieci swietnie reaguja za zwierzeta.Ale
                        jak juz pisalam nie jestem obeznana w tym temacie.
                      • malgoska13 Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 10.11.06, 08:21
                        Trzymaj tak dalej, Twój poświęcony czas będzie procentował.
                        • trinity_1 Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 16.04.07, 12:22
                          up!
                      • aaa19795 Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 15.06.07, 09:58
                        moja zoska tez miala opoznienie w rozwoju ruchowym baaaardzo duze, nadgonila
                        dzieki rehabilitacji, teraz np plyty kompaktowe wyrzuca mi na balkon czy
                        wurzuca wszystko z szaf ale nic mnie to nie wkurwia tylko bogu dziekuje ze sie
                        w koncu zaczela ruszac!!!ma 15 mcy.
                        • mazia Re: Mnie juz nie wkurza dziecie :) 21.06.07, 23:54
                          No teraz to moj dziec idzie jak burza :D
                          No dobra, przesadzam z ta burza, bo rownolatki sa duzo bardziej do przodu. Ale w ciagu ostatnich 7-8 miesiecy zrobbil takie postepy, ze ho ho ho :)
      • ewelina12344 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 06.11.06, 23:37
        mnie też wkurzało to jak mój piętnasto miesięczny synek wyłacza telewizor więc
        go postawiłam na wyższejppulce
        • myszonka1 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 00:37
          ja Cie przepraszam ewelinko,ale ni zrozumiałam.Telewizor czy bachora na tej
          półce.....?
        • ms.hyde Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 10:32
          synka??? i nie spadł ??? ;)
    • ja_on_line Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 08:36
      A mnie najbardziej wkurwia to, że dzieci wszędzie za mną chodzą, nawet się
      wysrać człowiek nie może w skupieniu.
      • dzikoozka Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 13:44
        O!! to też mam...
      • malgoska13 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 10.11.06, 08:22
        Za mną też tak synek łaził, teraz już mniej, wasze też wyrosną...
    • ms.hyde Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 10:32
      ciąg dalszy:

      oblewa auta piciem i rozmazuje to po całej ławie .. właśnie teraz :( fak.
    • sandra-31 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 12:08
      Boze jak tu cudnie!
      • luana4 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 12:42
        A ja mam dwa: potwora 7 lat i monstrum 3,5 roku. Starszy potwor mnie wkurwia
        gdy odrabiajac lekcje i uczac robi to na stojaco! Mlodszy to monstrum. Po
        powrocie z przedszkola monstrum placze, gdy sam nie otworzyl drzwi do domu, a
        jak juz otworzyl, to placze, ze nie zamknal drzwi samochodu ( tu kolejnosc sie
        zmienia zaleznie od sytuacji). Tylko potwor i monstrum wiedza jak mamie
        podniesc cisnienie na 300!
        • malgoska13 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 10.11.06, 08:25
          ooo skąd ja to znam, histerie bo on nie wysiadł pierwszy, albo pies go
          wyprzedził na spacerze, albo pies wszedł do domu szybciej niż on a on zamiast
          wchodzić czekał chyba na oklaski, i mase innych.....wkurwień
        • hanka93 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 04.12.06, 07:31
          Współczuję dzieciom takich rodziców
          • anka_10k1 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 28.04.07, 10:43
            widac ze nie masz dzieci.
    • komorka.purkinijego Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 12:46
      A ja dzieci nie mam jeszcze,ale już się wkurwiam na samą myśl,że będą mnie
      wkurwiać
      • ms.hyde Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 12:47
        hehehehe :D
      • kotbert Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 06:50
        O, tu mi ktoś w myślach czyta, no!
    • ms.hyde kuuuuuuuurrrrrrrrrrrwwwwwwwwwwaaa aaaaaa 07.11.06, 13:34
      nienawidzę jak się drze !!! aaaaaaaaaaaaaaaaaa
      • ciociapolcia Re: kuuuuuuuurrrrrrrrrrrwwwwwwwwwwaaa aaaaaa 07.11.06, 15:06
        Jak sie drze, nie da sie uspokoic i lata jak z petarda wetknieta wiadomo gdzie,
        jak chodzi nieuwaznie po schodac, jak prosze zeby nie wchodzil na gore, a mimo
        to z usmiechem pokonuje kolejny stopien, jak broi, meczy koty, jak ucieka, jak
        udaje, ze placze, jak nie chce wyjsc z kapieli, jak nie chce zasnac, jak wstaje
        o 5 czy 6 (chcialabym chociaz raz pospac do 10 :/), jak upierdli sie na cos i
        nijak nie mozna mu wybic tego z glowy, jak wlazi na mnie, albo jak biega po
        moim lozku w taki sposob zeby ciagle sie na mnie przewracac... Duzo tego
        jest :).
        A najbardziej mnie teraz wnerwia, jak po piatkowym wypadku (szycie skory na
        podstawie nosa) lata jak wsciekly i nie uwaza na swoja fastrygę... Uh!
        • malgos_76 Re: kuuuuuuuurrrrrrrrrrrwwwwwwwwwwaaa aaaaaa 07.11.06, 15:36
          Ja z innej beczki, co mnie denerwuje w dzieciach moich koleżanek, bo sama nie
          mam....
          Nie cierpię jak zadzwonię do koleżanki i nie mogę z nią spokojnie pogadać, ja
          nie wiem czy te dzieciaki mają wtedy najwięcej do powiedzenia swoim mamom grrr
          • dzikoozka Re: kuuuuuuuurrrrrrrrrrrwwwwwwwwwwaaa aaaaaa 08.11.06, 13:46
            Taj jest, potwierdzam, właśnie wtedy dzieciaki specjalnie przeszkadzaja.
    • agent_asia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 16:14
      c.d.
      Wkurwia mnie ze, ze cala droge mi brzeczy w wozku(np na godzinnym spacerze)a 5
      min przed domem zasypia.Non stop wylacza mi kuchenke gdy cos gotuje i ciagle
      wlacza piekarnik(ta metode stosuje rowniez jak idziemy do znajomych), ciagle
      meczy psa i pewnie w koncu ja upierdoli(choc pilnuje jak moge)
      • jolecka-22 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 16:26
        A mnie wkurwia jak:
        1. łazi za mna wszędzie
        2. busi busi mausia x 1000000 w ciągu dnia zwłaszcza w trakcie np. odlewania
        ziemniaków
        3. kiedy juz jest wykapany i lezy w łóżku - mamo chce kupe!
        4. jak wkłada ręce do toalety
        5. jak obrywa liście z kwiatka
        • agent_asia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 16:29
          A jeszcze mi sie przypomnialo jak fajnie jest jak pojde do znajomych na kawke i
          huj i zapierdalam za dzieckiem po calej chalupie i tyle mam z tej kawki.
    • lena186 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 19:55
      Mam 6 letnie dziecko w domu, wprawdzie jest to moja siostra ale cholernie mnie
      wkurza, rozwydrzona, robi sceny i histerie,rozpieszczona, kabluje wszystko
      rodzicom mimo że ja już też stara jestem..I coraz bliższa wyprowadzki..I zawsze
      obiecuje sobie, że moje dziecko będzie lepiej wychowane i inne...Ale żeby od
      razu mówić że własne dziecko 'wkurwia' bo wyłącza telewizor albo chce zrobić
      kupę przed spaniem to przesada.
      • agent_asia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 20:40
        A mnie wlasnie wkurwia to ze moje dziecko ciagle pstryka przy telewizorze
        poniewaz jest to urzadzenie podlaczone pod prad i boje sie ze kiedys wsadzi
        palec gdzie nie trzeba.I tak samo mnie wkurwia jak grzebie przy kompie i
        kuchence.
        • anilah777 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 23:32
          Dawno się tak nie ubawiłam-miałam strasznego doła i mi przeszło. I nabrałam
          ochoty,żeby napisac co mnie wkurwia-
          Wkurwia mnie mój 19 letni syn, który raczył się zakochać i lata jak ze sraczką
          za tą swoja piskliwa pindą. Jak pójść do sklepu-to on zmęczony i
          zajęty(studiuje). Jak pinda zadzwoni, to już nie zmęczony, nie musi się uczyć i
          w ogóle szczęśliwy. Wkurwia mnie, że jak wyjeżdża na te swoje studia, to na
          dworcu już pinda czeka, my zmężem stoimy jak piąte koło u wozu, a
          pinda`uwieszona go pilnuje,a ten mój wkurwiający mnie syn-zapomina, że
          istniejemy. Wkurwia mnie, że zamiast normalnie żreć na tych studiach, to nie żre
          bo oszczędza na bilet żeby mógł co tydzień przyjeżdżać. Ale na same bilety
          autobusowe do niej przez tydzień wydał 50zł. A` teraz to już tak mnie wkurwił,
          bo z tego niejedzenia poszły mu zęby i wywaliłam 320zł za lezenie kanałowe. To
          mu teraz powiedziałam, żeby przyjechał dopiero za miesiąc do domu. pinda stała i
          popiskiwała na tym dworcu, a mi dopiero wtedy to wkurwienie przeszło!
          • agent_asia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 07.11.06, 23:38
            Teraz to ja sie ubawilam.Gorzej jak ta pinda zostanie Twoja synowa :)))
            • anilah777 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 21:36
              To wtedy zamieszka z nią w dwupokojowym mikeszkaniu jej rodziców, w którym już
              mieszkają 4 osoby-u mnie w mieszkaniu-wykluczone. A jak zawali studia , to
              pójdzie do pracy ale najpierw do wojska i niech go sobie tam odwiedza!
              • anka_10k1 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 28.04.07, 10:51
                brzmi groźnie... jejku mam 18 lat... Czytajac Twoj post postanowiłam nie mieć
                teściowej ;)
          • ciociapolcia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 08:24
            Kurde, to my jestemy dopiero na poczatku tej drogi z wkurzaniem/wkurwianiem...
            Ech, to mmnie pocieszylas z rana ;P.
            • luana4 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 08:40
              Ooooo, jak mnie znow potwor wkurwil, bo wczoraj w drodze do szkoly zaliczyl
              wwszystkie kanaly, wywnioskowalam to po stanie spodni jak wrocil do domu. Zeby
              bylo jeszcze piekniej, to czekal kolege, by razem z nim zaliczac te kanaly, nie
              wiedzac, ze ten juz dawno wyszedl do szkoly. Efektem bylo prawie godzinne
              spoznienie na j. angielski i mama dzis wezwana do szkoly. Na lekcjach religii
              ponoc jest nieznosny i wogole nie wiem juz co z nim robic. W szkole nabil taka
              sliwe, ze nie zdziwie sie jak mi na kark siadnie jakas instytucja.
              Mlodszy monstrum mnie wkurwia, bo nic nie zre w przedszkolu, wszystko jest bee,
              a suchy jak wykalaczka!
              Uff, troche se ulzylam!
              • zielonka16 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 12:27
                Ja tez mam syna 19Lat i córka 17 i nawet niemogę się powkurzać(dyslektyczka
                jestem ,syn zresztą tez więc prosze o wyrozumiałość a ze słownikiem na 100% do
                pasterki by mi zeszło)dzieci trochę jakby osobami publicznym są,to nawet pisać
                o wszystkim niemogę ,a i powkurwiać i pokląć niebardzo. Człowiek się stara
                wychowuje,a tu taka "pinda"ba żeby jedna zadzwonią i już go niema.Także daleko
                od domu studiuje właśnie jest w domu no właśni Go niema i ciagle spotkania ze
                znajomymi i problemy podobnejak u Anilah.Do dupy takie życie i jeszcze z córką
                okres dorastania niby z jednej strony kochane dziecko ,ale czasem to bym zabiła
                to ta druga strona ciągle się obraża te tajemne tajemnice,a już najbardziej
                mnie wkurza że zawsze musi mieć ostatnie zdanie nawet słowo nawet
                mruknięcie .No na dziś wystarczy,stara dupa jestem ,ale jak Anillah sie
                odważyła to jakoś mi razniej.Dzięki ciociu że kiedyś Ci przyszedł do głowy
                pomysł żeby takie forum załozyć.lepiej by było zamkniętetylko ja ciemna jestem
                i pewnie niewiedziałabym jak tam się dostać,a dzieci konkuręcji na komputerze
                niechcą.Pozdrawiam
                • anilah777 do Zielonki 09.11.06, 21:49
                  Nawet bym chciała, żeby ta pinda to przeczytała. Po to poświęciłam całe życie
                  synowi,żeby ta wkurwiająca pinda mu je zmarnowała? Mi nie chodzi o to, że on się
                  zakochał, tylko o tę jej zaborczośc. Miłosć polega na dawaniu a nie na braniu.
                  dziewczyna powinna inspirować chłopaka, żeby osiągał szczyty, dla niej w
                  przyszłości też by była korzyść. Ale ona tylko myśli, żeby chłopa przy sobie
                  utrzymać, idiotka jedna.A chłopak zamiast się rozwijać, udzielać w kółkach
                  studenckich, to jak głupek w pociągach spędza czas.
                  • anka_10k1 Re: do Zielonki 28.04.07, 10:57
                    A ja chciałam powiedziec drogie mamy dorosłych juz dzieci, ze przejawia sie u
                    was syndrom pustego gniazda i na dodatk to WY jestescie zazdrosne o swoich
                    kochanych synkow, ktorym podcierałyscie dupcie od 1 minuty zycia, a teraz
                    pojawia sie w ich zyciu inna kobieta i jest ciezko... A to jest ich wybor i
                    powinnyscie byc tolerancyjne bo miłosc nie wybiera, a jesli wasze dzieci są
                    szczesliwe to powinnyscie byc szczesliwe razem z nimi. ja wiem, ze to trudne bo
                    ja tez sobie nie wyobrazam e moj syn (ktorego jeszcze nie mam) bedzie miał babe
                    (ktorej jeszcze nie ma) i tanie bedzie robiła tak jakbym chciała... Akle coz...
                    bede musiała tolerowac ;) taka kolej rzeczy :)
                • natalcia23 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 13.12.06, 10:42
                  ja tylko obserwuję,bo dzieci jeszcze nie mam,ale wkurwiam się, że będę je
                  mieć.myślę sobie,że lepiej jak pokurwicie sobie tutaj niż do dzieci.to chyba
                  jasne co???
            • anilah777 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 21:44
              a żebyś wiedziała,że najgorsze przed `Tobą. Dopóki tej pindy nie poznał to był
              najlepszym synem na świecie. Dostał się na najlepszą w kraju uczelnię. A teraz
              wkurwiam się,bo zamiast się uczyć, to przyjeżdża co 2 tygodnie do domu, a uczy
              się w nocy, kiedy pinda raczy swój tyłek wreszcie zabrać do domu, a robi to
              dopiero wtedy, kiedy ostatni autobus odjeżdża. A ja się wkurwiam, bo jak on
              siedzi potem po nocach, to ja płacę 280 zł za światło. A rodzice pindy
              przetrzymują go u siebie, ostatnio mamusia chciała kanapkę rozkładać, bo późno
              było, żeby sobie przenocował, myślałąm , ze mnie szlag trafi, napisałam mu
              sms-a, że ma natychmiast wracać a tu mamuśka pindy pisze mi sms-a,że oni go
              traktują jak syna i on im nie przeszkadza. Myśłałam,że wylewu z tego wkurwienia
              dostanę!Ot co. I tak mi nie ulżyło!
              • malgoska13 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 10.11.06, 08:47
                A ile on ma lat?
                • anilah777 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 11.11.06, 02:02
                  19
                  • comrade Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 18.07.07, 10:39
                    To dorosly facet i tak go traktuj. Powinnaś wręcz mu pomóc żeby wyfrunął z
                    gniazdka (z tą czy z inną pindą :D) i sama zacząć korzystać z uroków życia :)
          • arbuzunia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 15:09
            ciekawe czy mama mojego chłopaka też ma o mnie takie zdanie :)
            • anilah777 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 21:54
              jeśli tak się zachowujesz, to na pewno. Człowiek nie może odcinać się od rodziny
              i znajomych tylko dlatego,że się zakochał. Zawsze trzeba zachować jakiś margines
              dla siebie, jakąś prywatność. Mój syn miał świetnych przyjaciół, zapraszali go
              teraz, do nikogo nie zaszedł, bo ta bura suka mu nie daje. A jak poszłam z nim
              do miasta,żeby spodnie kupic i nie zdążył tego dnia się z nią spotkać, to mu
              napisała w sms-ie ,że jakby się bardziej postarał, to by zdążył. Do cholery,
              przecież ja też mam prawo oczekiwać jakiejs pomocy od niego prawda?. Mam prawie
              5o lat i też już nie mam zdrowia.
              • malgoska13 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 10.11.06, 08:48
                A kto go wychowywał, nie Ty czasem?
                • anilah777 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 11.11.06, 02:04
                  I wyobraź saobie, że dopóki nie zaczał się z nią spotykac, to był świetnym synem i chłopakiem. Wiec jak ja mam ja lubić?. Dopiero 5 dni temu pojechał, a ona już alarmuje, kiedy znów przyjedzie/ szlag mnie trafis jasny!!!!!!!!!!!
                  • vharia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 12.12.06, 22:33
                    No ale jeśli dobrze rozumiem: studiuje gdzieś-tam, czyli jak do niej przyjeżdża, to Ty też się z nim dzięki temu widzisz:)))
              • mauupa Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 26.04.07, 20:00
                Biedna ta dziewczyna. A Ty najlepiej uwiąż go przy sobie, czasem tylko spuść,
                żeby Ci skoczył po zakupy i zrobił herbatkę. Chłopak się uczy i jest zakochany.
                Ja jestem matką 18 letniej dziewczyny, która chodzi właśnie z takim chłopcem jak
                Twój Syn. jego matka jest miła i pełna zrozumienia dla ich uczucia. Może to
                bedzie jedyny facet mojej córki, może jeden z wielu, ale są tak zakochani, że
                musiałabym być nienormalna, żeby tego nie widzieć.
                Moja córka wkurwia mnie często, ale nigdy w życiu nie wkurwiła tak jak ty,
                anilah777. Podobno są niezłe środki hormonalne przy Twojej przypadłości. Przejdą
                Ci też uderzenia gorąca, biedna despotyczna mamuśko.
    • dzikoozka Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 13:43
      Moj synek ma 4 lata i jest na etapie "chce SAM!!"
      Dzisiaj zapierdzielałam w pośpiechu rano do pracy wkurzona na maxa, bo dziecie
      rozebrało się w proteście (wycie: po co mnie ubierałaś???) po czym ubrało drugi
      raz samodzielnie (10 min straty) a w przedszkolu najpierw nie chciało zdjać
      butów, jak mu zdjełam, ostentacyjnie je nałożyło, po czym zdjeło samo (w tempie
      slimaka kolejne 5 minut w plecy) myślałam ze wyskoczę ze skóry...
      • margot4 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 08.11.06, 20:47
        Moja czteroletnia córka wkurwia mnie swoja niechecia do zasypiania wieczorem.
        Niezaleznie od tego czy jest to godzina 20,21,czy nawet 22 chociaz pada juz na
        twarz, jak tylko polozy sie do lozka dostaje jakiejs przedziwnej energii i
        nagle sen odchodzi. I zaczyna sie horror bo nagle zawsze chce sie pic, jak juz
        sie napije to odczuwa ogromy głod, chociaz jest po kolacji, wiec music dostac
        cos do zjedzenia. potem zawsze zachce sie siku no bo przeciez przed chwilka
        pila. a na sam koniec koszmaru zawsze zdazy juz skonczyc sie plyta usypianka z
        bajkami i trzeba wlaczyc nowa.
        • dzikoozka Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 09:46
          qrde to jednak pocieszajace, ze wszytkie w tym wieku mają podobnie
    • monikagb Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 00:45
      Moja czteroletnia gwiazda doprowadza mnie do szewskiej pasji gdy:
      - nie chce zasnac wieczorem (najczesciej proces usypiania trwa jakies 2,5 h i
      jest urozmaicony piciem, jedzeniem, spiewaniem, mowieniem po angielsku itd)
      - rano nie chce wstac do przedszkola i drze sie wnieboglosy
      - nie pozwoli sie ubrac, bo "ona musi sama" i ubiera sie najwolniej jak tylko
      potrafi (a podobno dzieci nie sa zlośliwe)
      - wczoraj nie chciala zalozyc plaszcza, poniewaz plaszcz zakrywal kota na jej
      bluzce.
      - 1 listopada urzadzila nam awanture, bo ona zalozy rozowa, tiulowa sukienke z
      krotkim rekawem i nic poza tym - albowiem skoro swieci slonce na dworze to jest
      lato i jest goraco. I nic, naprawde nic nie bylo w stanie jej przekonac ze nie
      ma racji
      - jej ukochanym strojem jest plisowana jeansowa spodniczka z urokliwymi haftami
      (babcia jej kupila na targu) i codziennie chcialaby w niej chodzic. A zakladajac
      ja szyderczo do mnie mowi- "wiem, ze nienawidzisz tej spodniczki"
      - nienawidze jej hobby jakim jest przelewanie napojów (sokow, wody) z jedenej
      szklanki do kubka, z kubka do drugiej szklanki i tak w nieskonczonosc.
      - dostaje szalu gdy widze lustro w jej szafie pomalowane kredkami, oplute i
      rozmazane lapami (robi to w miare regularnie)
      - czasami jak narozrabia obraza sie na mnie, ze jej zwrocilam uwage i twierdzi,
      ze powinnam ja przeprosic, bo "ją obrazilam"
      - no i jeszcze brakuje mi czasem cenzuralnych słow gdy zrobi sobie make up
      (uwielbia wszelkie malowidla) zwlaszcza gdy kolor oczu podkreslny jest cudowna
      kreska wykonana markerem (chyba nie musze dodawac, ze cholerstwo nie dawalo sie
      niczym zmyc, a ludzie w sklepie patrzyli na mnie jak na kryminalistke, ktora
      wychowuje swe dziecie w zakladzie karnym ...) i gdy chodzi w moich butach na
      wysokim obcasie
      - aha i jeszcze - jestem bezsilna, gdy wymysli sobie moja lotrzyca cos
      niewykonalnego (np. zrobienie dachu z kocyka nad jej łóżeczkiem) i kiedy sama
      nie daje rady popada w lament, ktory sie przeradza w histerie gdy ja rowniez nie
      jestem w stanie podolac fantazji.

      No ale tak w ogole to calkiem ja lubie ;) Bardziej mnie wkurwiaja flegmatyczne
      dzieci, ktore robia zawsze to, co potrzeba.

    • girlfrompoland Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 05:43
      Boze poplakalam sie. Nie mam swoich dzieci, ale od dwoch lat pomagam wychowywac
      cudze i Boze, moglabym dlaczayc cala mase do tych wywodow.
      Mloda (15 miesiecy) jak skonczy jesc, tak sie odmachuje, ze cala kuchnia plywa,
      wzglednie jest obrzucona zarciem; lubi wycierac lapy w swoje ciuchy, w moje
      ciuchy, ale tak ostantacyjnie, patrzy, o czekolada na lapach i jups, poza tym
      drze sie mis, mis, za chce pic wode z misia kubka, a potem ylewa sobie to na
      brzuc (to zamykany kubek wiec nie jest latwo) i lubi zarcie wciarac w stol.
      Wywala wszystko z szafek, wklada do ust kamienie, ciagla szuka mi w torebce
      cukierkow.
      Starsza (7 lat) jest koszmarna, lazi za mna wszedzie, nawet do kibla by wlazla,
      ale sama potrzebuje prywatnosci, trzaska drzwiami, krzyczy, pisze kartki i
      przykleja na drzwi ze nikt nie moze wejsc, wszystko chce robic tak, jak ja i ze
      mna, a ja czesem chce pooddychac.

      A myslalyscie jak mamy czasem wkurzaja. Ostatnio chora, (pracowalam 50h i do
      tego studiuje w pelnym wymiarze godzin) rozmawaim z mamusia szukajac
      pocieszenia, a ta, no tak jak o siebie nie dbasz ( w rozumieniu nie nosisz
      podkoszulki i galotow) to co sie dziwisz, twoja wina... rece opadaja..
      • ozna Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 09.11.06, 10:36
        rano
        . nie chce wstawać, ubierać się iśc do żłobka - ryczy
        chce - pić bez przerwy, siusiu, cukierki, oglądać bajki
        popołudniu - nie chce obiadu, chce durne bajki, nie chce rysować, chce ciąć
        wszystko na drobne kawałki i rzucać na podłogę,
        - wieczorem nie chce spać a jeśli juz się położy to ja muszę z nim i tak 3
        godziny jak tylko się rusze to zaraz - gdzie idziesz i wstaje ze mną.

        W normalny dzień nie chce wstawać w weekendy od 6 na no0gach - och jak to0 mnie
        wkurwia - ma 3,5 roku
        A i jeszcze ciągle rozbebesza pościel na łóżku i mam ciągły bajzel w sypialni.
        2. córka lat 12
        wkurwia mnie bo ciągle siedzi zamknięta w poko9ju na skype z kleżankami z
        którymi widziała się kilka godzin w szkole, nigdy tego cholerstwa nie wyłącza
        więc jak tylko coś mówię do9 niej (jak jużź wejdę) to mam 5 słuchaczy.

        - nigdy nie wyciera kurzy
        - a najbardziej mnie wkurwia że wszystko mu7sze powtórzyć 5 razu,żeby dotarło
        • hornbag Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 11.11.06, 13:24
          Niecierpie gdy synek ( prawie 7 lat) wyciaga papier z drukarki i rysuje na nim
          bazgroly. Czesto po jednej kresce rzuca to scierwo na bok i zaczyna od nowa.
          • dorotaniejest Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 11.11.06, 20:40
            tez mam dzieci, też mnie czesto wkurzają, ale to pestka w porównianiu z
            przerażeniem, które ogarnęło mnie po lekturze waszych postów - kobiety,
            wyrażacie się, jakbyście pochodziły z samego dna społecznego.
            TRAGEDIA.
            • maretina Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 11.11.06, 21:06
              jakos slownioctwo do watku o dzieciach mi nie psuje. to naprawde zenujace. lubie
              sobie zaklac czasem, ale moje dziecko nie "wkurwia" tylko denerwuje albo
              doprowadza do szalu.
              sa slowa, ktorych NIGDY pod adresem dziecka nie wypowiem, nawet w takiej
              zartobilwej formie.
              • anilah777 ! 12.11.06, 00:17
                chyba pomyliłaś forum!A jak Cię dzieci jeszcze nie wkurwiły igdy, to chyba masz
                nie dzzieci, tylko kukły, albo wogóle ich nie masz
                • maretina Re: ! 12.11.06, 20:47
                  mam malego pershinga, ktory conajmniej raz dziennie doprowdza mnie do szalu.
                  mimo to szanuje go i nigdy nie bede w jego kierunku bluzgac.
                  czy pomylilam forum? pewnie tak, bo sadzilam, ze tu ludzie sie zala a to chyba
                  centrum kurwienia.
              • zielonka16 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 12.11.06, 11:49
                Ja tam wolę pobluznić powkurwiać sie w takim watku na takim forum i
                odreagować,a z tym dnem to sobie hamuj.
            • ms.hyde najwyraźniej 12.11.06, 13:43
              nie zrozumiałaś, że to jest tylko taka konwencja :)
              jeśli myslisz, że w ten sposób mówimy w domu, do męża, do dzieci lub przy nich - bardzo się mylisz :)
              • agent_asia Re: najwyraźniej 12.11.06, 15:42
                E tam,nie ma co dyskutowac.Zawsze znajda sie takie co beda mowic ze, to nie
                ladnie, to nie wypada, to brzydko to fe.
                A prawda i tak jest jedna- pampersy sa do dupy a nocnik jest do srania.I juz.
                • dorotaniejest Re: najwyraźniej 12.11.06, 16:18
                  jasne, asiu
                  znajomośc języka słuzy zaś do korzystania z zasobu słów w sposób adekwatny do
                  sytuacji
                  pozwolę sobie zostać przy swoim zdaniu - fajny w założeniu wątek o
                  denerwujących dzieciakach odrzuca mnie ze względu na rynsztokowe słownictwo
                  wiekszości jego uczesniczek, w tym nad wyraz wyluzowanej założycielki.
                  przyjemności więc i pa
                  • agent_asia Re: najwyraźniej 12.11.06, 18:38
                    Watek nie jest jak piszesz o "denerwujacych dzieciakach" lecz o denerwujacyh
                    ich ZACHOWANIACH.A to roznica.Pa
                    • zielonka16 Re: najwyraźniej 12.11.06, 18:58
                      Teraz to juz się wkurzam na to że się wkurzam :)
                  • ciociapolcia Re: najwyraźniej 13.11.06, 18:43
                    dorotaniejest napisała:

                    > (...) nad wyraz wyluzowanej założycielki.

                    Wątku?
                    Forum?

                    Ech. Jasne, szanuje Twoje zdanie, ale... slownictwo, czy rynsztokowe? Polska
                    jest rynsztokiem, swiat jest rynsztokiem... Warto poczytac o historii min.
                    rynsztokowego slownictwa :).
                    Czasem tez niektore okreslenia mnie szokuja, ale przeciez nie mnie maja
                    pomagac, jak ktos ma potrzebe sobie pobluzgac, jak mu to ulzy, to czemu nie? Do
                    zlego nie namawiam, nie zmuszam. Takie bylo zalozenie tego forum, a jak pisza
                    uczestnicy, to juz wolnioc Tomku w swoim domku :).
                    Pozdrawiam.
                  • miss96 Re: najwyraźniej 22.11.06, 00:59
                    Pani również mówimy papa.
              • maretina Re: najwyraźniej 12.11.06, 20:48
                ms.hyde napisała:

                > nie zrozumiałaś, że to jest tylko taka konwencja :)
                > jeśli myslisz, że w ten sposób mówimy w domu, do męża, do dzieci lub przy nich
                > - bardzo się mylisz :)
                wystarczy, ze tak mowicie O mezu, dziecku itd...
                jesli przed obcymi nie szanujecie swoich bliskich to w domu zapewne jest tylko
                gorzej.
                • askazbielan nie chcesz - nie czytaj 13.11.06, 10:15
                  proste?
                • miss96 Re: najwyraźniej 22.11.06, 00:57
                  kurcze jaka ty jesteś ..............
                  Beznadziejna.
                  Naprawdę szkoda tutaj twojego estetycznego czasu.
                  Kompletnie nie rozumiesz o co tutaj chodzi, próbujesz morały jakieś prawić.
                  Nie męcz siebie i nas.
                  Czyż nie ma innych miejsc gdzie będziesz się czuła lepiej a dzieki temu i my?

                  Daj sobie spokój. Idz skąd przeszłaś.
                  Szanuję Cie , ale to miejsce nie dla ciebie jest.
                  A my nie dla ciebie jesteśmy.
            • miss96 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 22.11.06, 01:02
              pani pomyliła fora.
              Nie tutaj , oj nie tutaj uwagi z pani strony nam są potrzebne.
              Pani nie należy do osób jakby to powiedzieć.....

              A szkoda gadać.

              Pa.pa.
    • nostress.ka21 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 12.11.06, 19:32
      Nie mam swoich dzieci, ale ręce mi opadają jak fantazjują. Zawsze wszystko
      przekręcą, tworzą jakieś piorunujące scenariusze i koniecznie mówią o tym w
      nieodpowiednim momencie. Co usłyszą to dodają sobie wiele i wychodzą komiczne
      bądź tragiczne sytuacje.

      Do tego jeszcze dzieci mnie przyprawiają o bezradność, gdy dwoje wyje z nudów i
      w momencie, gdy zajmuję się młodszym to starszy wpada w szał, że go "olewam",
      nie kocham i moge sprzedać, albo ugotować obiad, oczywiście z niego. W takiej
      sytuacji, gdy uspokajam starszego, to młodszy zaczyna takią samą akcję. Na
      szczęście zdarzyło mi się to pare razy tylko...a w sumie dużo można by było
      opisywać co moje kochane mądrale wymyślały...:))
      • basia6666 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 13.11.06, 18:33
        A ja kurwa mac przestane gotowac obiady,bo moje dzieci 13 lat i 11 to by tylko
        jadly pizze ,frytki itd a jak zrobie obiad to kurwa nie sa glodne szlag mnie
        trafia przez moje dzieci znienawidzlam gotowac.A druga sprawa to zadania domowe
        zwlaszcza syna nic kurwa sie nie stara pluje na szkole niewiem co z tych dzieci
        wyrosnie.poprotu szkoda gadac mam dosyc
        • verte34 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 22.11.06, 14:35
          Własne mnie nie wkurzają, bo jedno jest na to za duże a drugie za małe, ale za
          to siostrzeniec męża, co za mały manipulant, no wkurza do białości. Oto próbka:
          Przez telefon do matki: Buu, babcia każe mi spać na ziemi (a sam chciał, na
          materacu). A ciocia (ja!) zmusza mnie żebym wynosił brudne pieluchy po Jasiu!
          (Jedną, i sam prosił czy może wynieść). Mnie za to opowiada jaka straszna jest
          jego mama. I tak cały czas. Pytanie: Ile lat ma Aruś? Odpowiedź: 4 (słownie:
          cztery). O, wrrr...
    • meessi Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 22.11.06, 15:29
      jak mnie wkurwia układanie puzzli o 6.30 rano, albo kiedy ten mały potwór
      zdejmie w nocy pieluchę i budze się cała mokra
      • agent_asia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 22.11.06, 15:51
        No nie powiem, ukladanie puzli o 6.30 moze byc lekko wkurwiajace :)))
        • meessi Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 22.11.06, 16:03
          A boska, kurwa, zielona plastikowa taczka, z która wszedzie muszę chodzić????
          • askazbielan poplakalam sie 22.11.06, 20:15
            ze smiechu
            taczka jest pewnie boska;-)
            • meessi Re: poplakalam sie 23.11.06, 10:21
              Trudno uporać się też z faktem, że wszystkie lekarstwa są teraz w żelu i
              truskawkowe i musisz je podawać rano, ubrana do pracy......no resztę pewnie
              znacie.
              • triss_merigold6 Re: poplakalam sie 23.11.06, 16:19
                Jesli moge się wtrącić: żądaj przepisania lekarstw w kroplach, które można
                przemycic do picia.
                Do szału doprowadzało mnie podawanie strzykawką/łyżeczką syropów wyjącemu,
                wierzgającemu i plującemu dwulatkowi. Przekupić się go nie dało, po zmuszeniu
                wyrzygał wszystko włącznie z kolacją na siebie, na mnie i na pościel.
                • annie_laurie_starr Re: poplakalam sie 24.11.06, 11:09
                  Ja to tylko jestem wkurwiona jak mam mala karmic - bo mam niejadka. Rzuca we
                  mnie jedzeniem i placze tak jakbym jej niewiadomo jaka krzywde robila. No i
                  jak nie chce spac, a juz prawie polnoc i ja jestem padnieta. Ale tak
                  generalnie to ja mam chyba olewczy stosunek do porzadku w domu i rutyny i
                  dzieki temu malo rzeczy w moim dziecku mnie wkurwia.

                  Co do popbocznej dyskusji o "brzydkich wyrazach" to uwazam, ze bardzo dobre
                  jest to slownictwo rynsztokowe - zawsze bylam zwolenniczka egalitaryzmu w
                  przeklinaniu. Kobiecie- matce wolno tak samo se naklac jak facetowi.

                  Podoba mi sie to forum!
          • boo-boo Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 11.12.06, 16:18
            No z tymi taczkami zawłaszcza zielonymi i plastikowymi to chyba coś jest, ja
            jak miałam jakieś 3 lata to centralnie zajebałam dziecku na ulicy i uciekłam na
            strych no i cała afera była bo za huja nie chciałam oddać i matka z marszu
            musiała iść do sklepu, odkupić i na miejscu oddać.
          • to-ja-balaganiara Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 27.04.07, 17:46

            • to-ja-balaganiara Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 27.04.07, 18:01
              To mialo byc odnosnie chodzenia z zielona taczka.
              A wkurwia mnie nieprzecietnie,gdy dzwonie do corki (lat 16),a ona telefonu nie
              odbiera.To dzwonie do jej przyjaciolki lub jej chlopaka,oni odbiearja,lub od
              razu Mloda. Po jaka ciezka cholere jej ten telefon!???Mowi ze dzwiek wyciszyla.A
              ja sie pytam,kurwa mac-po co!??!!

              I jak syn zrzuca z siebie ciuchy tam ,gdzie stoi.(lat 9).Nastepnie zostawia je
              tam i odchodzi.To sie powtarza,gora ciuchow rosnie(potrafi przebierac sie kilka
              razy dziennie).Pozniej zeby cokolwiek zalozyc z siersci psa wytrzepac trzeba,a
              nie zawsze jest to mozliwe,wiec ciuchy w praniu laduja,by swoj los powtorzyc.

              I jeszcze gdy w lodowce leza np.paper po czekoladzie.Po jaka cholere on tam!???!
              Zezra i nie wyrzuca papierka,czlowiekowi nadzieje robiac...I karton w ktorym
              dwei krople mleka sie paletaja,a ty czlowieku myslisze ze mleko jest,kawy bez
              niego nie wypijesz.parzysz te kawe,wrzucasz slodzik,mieszasz,siegasz do lodowki
              zeby mleka dolac a tu...DUPA!!!!! I kurwa ma,cisnienie samo ,bez kofeiny,osiaga 300
    • origami_21 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 28.11.06, 13:00
      Dawno się tak nie ubawiłam, cudny pomysł z tym forum:)))
      A moja córunia mnie wkurwia jak po zjedzeniu trzech paczek mamb idzie do ojca i
      drze ryjek: "dlaczego w tym domu nie ma słodyczów?!:"
      • meessi Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 04.12.06, 13:03
        Do mojej listy wkurwień dołączył, dość duży pluszowy osioł, wydzierający się
        jakąś amerykańską piosenką , coś tam coś tam my baby, fall in love itd, z
        napisem press here na łapie. Po pierwsze musialam tego słuchać w trakcie
        wracania do świata rzeczywistego z milion razy i sama jeszcze naciskać bo Maks
        nie umie i krzyczy na całe gardło Mama dzie, mama dzie????
    • justak100 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 04.12.06, 15:27
      a mnie wkurwia jak w koncu po kilku godzinach zabawy w naszym pokoju ida sie
      bawic do swojego pokoju, ja sie połoze wlacze jakis film, troche sie wciagne
      (nie wiecej niz 5 minut) i one wtedy zawsze przybiegaja bawic sie jednak w moim
      pokoju, drze sie jedna przez druga ktora glosniej.....0 moze to jakies
      zawody ....
    • vharia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 12.12.06, 22:42
      Mnie wkurwia, jak moja 9-latka porzuca rzecz, której używała dokładnie w tym miejscu i w tej sekundzie, w której przestała jej być potrzebna i odchodzi.
      Dostaję białej gorączki, jak po raz 10ty pyta, czy może zrobić/dostać coś, o czym świetnie wie, że nie może, bo otrzymała już 9 negatywnych odpowiedzi a po otrzymaniu dziesiątej zaczyna co jakiś czas wzdychać i mówić w przestrzeń: "jaka szkoda, że nie moge tego-a-tego..."
      • bogna71 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 13.12.06, 09:43
        No to teraz ja, a potem lecę trochę popracować:
        -mój Młody co rano co najmniej 15 minut spędza na tronie robiąc kupę, a ja
        latam, na zegarek patrzę i co chwilę pytam: już? już?
        -po zrobieniu rzeczonej kupy jest mycie ryjka, zębów i biegusiem ubieranie się
        do przedszkola - o tej porze roku różne bluzy, kurtki grube, ciepłe buty,
        szliki, czapki itp, co Wam będę truć - same wiecie.
        No i teraz clou:
        Młody zapakowany już w to wszystko, co powyżej, ja spóźniona już do roboty
        przez tą jego defekację, wychodzimy za próg, ja po auto do garażu lecę, a Młody
        na to - Mama, jeszcze kupę!

        Jeszcze parę innych jego zachowń czasem mnie wkurwia, jak był mniejszy, to tak
        samo było, jak tu dziewczyny już opisywały: wysrać się człowiek nie mógł w
        samotności, układanie puzzli o 6 rano, po położeniu do łóżka nagle pić, jeść,
        siku, naprawdę - cudnie jest poczytać, że Wy też tak macie i że nie jestem
        Najbardziej Wyrodną Matką w Kosmosie, tylko całkiem normalną:))))
        Ściskam!
    • boo-boo Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 13.12.06, 09:53
      Dzieci...nie wiem czy lubię czy nie, własnych nie mam, ale najbardziej mnie
      wkurwia jak idę do koleżanki i od kilku już lat jej teraz 7-mio letnia córka
      dopada moich długich włosów no i zaczyna się zabawa w fryzjerkę, nie ważne jaką
      mam fryzurę i gdzie siedze, nawet jak pod ścianą to się skubana wciśnie-ogólnie
      do małej nic nie mam, chyba jej jakiś sztuczny łeb z włosami w końcu kupię.
      • dzikoozka Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 14.12.06, 11:58
        kup taki łeb konika pony z włsoami do stylizacji, jest w zabawkach, firmy
        Marvell zdaje się.
    • natalcia23 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 13.12.06, 20:22
      Mi też ciągle matka powtarza że ją wkurwiam,ale ona mnie też!Wkurwiamy się
      wzajemnie.
      • boo-boo Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 13.12.06, 21:02
        grunt to nie pozostawać dłużnym :)) -dobre
        • margushia Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 14.12.06, 11:53
          Fajnie jest czasem ten wątek poczytać. Naprawdę się humor poprawia.. Wspólczuje
          tylko, że musicie takie rzeczy znosić.. Pewno kiedyś też dołączę do tego forum
          po Waszej stronie i też tak będę sie wkurzać na dzieciaki, ale póki co..
          przynajmniej na dzisiaj wyciągnęłyście mnie z doła :)))
          Powodzenia!
          • kasia_to_ja Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 15.12.06, 01:29
            a mnie tez wkurwiaja. watek jest ekstra, nawet nie myslalam ze moga mnie
            wkurwiac a tak jest: blizniaki, lat 5 podobni jak jasna cholera do siebie....
            zaczeli od tego ze mi sie ciagle mylili od samego urodzenia i nie wiedzialam
            ktorego nakarmilam juz a ktorego nie.wiec ulze sobie za wszystkie te lata:
            - ciagle musialam pamietac ktorego w co ubralam zeby odpowiadac na pytania
            ktory jest ktory
            - zdarzalo sie (poki ich nie oznaczylam tasiemka na lapie) ze jednego nie
            nakarmilam a drugi byl glodny i ten pierwszy sie darl z przejedzenia a drugi z
            glodu. pierwszy wtedy - najczesciej w srodku nocy - puszczal pawia i sie dalej
            darl
            -wkurwia mnie kupowanie ubran i pamietanie czyje sa skarpetki a poza tym ciagle
            je pralka zjada wiec wkurwia mnie ze nie moge ich sparowac
            -jak ich prowadzalam na spacery na "smyczy", takich szelkach, zeby nie uciekly
            w wieku uciekaczy to mnie wkurwialy komentarze ze ich traktuje jak psy
            - teraz sa juz cwani i sie przebieraja jak nie widze i mowia obaj piskliwym
            tonem i sie podaja nie za tego ktorym sa
            - jeden sie nauczyl bekac na zawolanie i robi to z ochota wielka, ja pier....
            - pocieli nozyczkami moje najladniejsze firanki
            - chowaja pod poduszki chrupki dla stwora
            - raz mi sie jeden schowal do walizki w garderobie, drugi go zasunal i
            powiedzial ze ten pierwszy umarl na zawsze. nie moglam go znalezc i myslalam ze
            dostane zawalu, poza tym mieli czas zainteresowania smiercia w ogole jak umarl
            moj brat i powiedzial jeden maly zasraniec, ze "mamusi najwiekszym zyczeniem
            jest to zebysmy umarli" - przy wigilii w tamtym roku - do tej pory na samo
            wspomnienie mam dreszcze
            - non stop sie dotykaja, podgryzaja, walcza, kwicza i dra, kloca i podszczypuja

            jak pragne zakwitnac - mam DOSC!
            dziekuje:)
            • sta-fraszka Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 15.12.06, 05:38
              kasia_to_ja napisała:
              >raz mi sie jeden schowal do walizki w garderobie, drugi go zasunal i
              > powiedzial ze ten pierwszy umarl na zawsze. nie moglam go znalezc i myslalam ze
              > dostane zawalu,

              Zrobiliśmy z bratem mamie to samo.
              Ja byłam w tej walizce.
              (DWADZIEŚCIA LAT TEMU.)

              Aż mnie brzuch boli ze śmiechu.
            • tofik123 do: kasia_to_ja - mam to samo!!!! 15.12.06, 10:29
              Jak ja Ciebie rozumiem!!!! Moje chłopaki mają "dopiero" 3 lata, ale pomysły...
              Wczoraj poszli spać o 22.45... Noszsz... Cały czas gadają, dyskutują, próbują,
              na ile mogą sobie pozwolić, prowokują siebie nawzajem do głupot, wydzierają
              sobie zabawki (identyczne!), kubki identyczne, popychają się, gryzą i biją. Nie
              żeby cały czas. Nie robią tego, gdy śpią :(, a śpią mało. Czy oni mają jakąś
              energię z kosmosu, jakieś doładowania w locie jak promy kosmiczne, czy co. W
              zasadzie to mi sie nie mylili, bo są dość różni, nawet w nocy poznam, który to
              stęka. Nie prowadziłam ich na smyczach, bo smycze miałam wykorzystane w
              krzesełkach do karmienia, co by mi nie powypadali z wysoka. Eeech... To, ze nie
              było smyczy na spacerze nie oznacza braku komentarzy typu: pani to ma ciężko,
              ja bym nie dała rady (jakie pocieszające), ja to bym sie zastrzeliła (a jakże)
              i ostatni, mój "ulubiony": "jak patrzę z okna (!), jak wychodzą na spacer z
              opiekunką (ja w pracy) - jacy oni są grzeczni z tą panią, z mamą to oni nie są
              tacy grzeczni!" Co to znaczy k*** grzeczni? Że idą sztywno jak mumie za rękę,
              bo opiekunka boi się ich puścić (z jednej strony dobrze)? Ja ich nie trzymam
              kurczowo, bo nie muszę. A w ogóle wszystko muszą robić razem. Wstawać, jeść,
              kąpać, bawić się, no wszystko, wszystko. Jestem wycieńczona, no i świadoma też
              tego, ze ich wyobraźnia się rozrasta. Ja to chyba dopiero w grobie odpocznę :))
              I tym optymistycznym akcentem kończę swój wywód.
            • mauupa Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 26.04.07, 20:08
              pociesz się, że to i tak nie najgorsze bliźniaki w tym kraju
    • edyta1177 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 15.12.06, 22:55
      Kocham swoja corcie(3 lata)nad zycie ale cierpliwosci do niej nie
      mam.Sczegolnie wtedy kiedy stoimy juz w drzwiach ubrane w te wszystkie kurtki,
      czapki,rekawice a ona do mnie"mamo dlaczego mnie ubralas?? ja siama cialam" i
      sie zaczyna....rozbieranie wlacznie z majtkami:(:( staram sie pamietac za nia
      ze ma sie sama ubrac(na moje nieszczescie trwa to ok 30 min)coby sobie
      oszczedzic tego rozbierania a co sie nasteka ze nie daje rady ale pomocy nie
      chce no jaka uparta:/
      • trinity_1 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 20.01.07, 21:10
        Ja również nad życie kocham moją córkę (3 lata), ale rozwala mnie kiedy:
        -skacze po łózku, ja jej zwracam uwagę żeby nie skakała a ta cholera mówi:
        dobrze mamusiu i patrząc mi w oczy skacze nadal,
        -wchodzi na biurko swojego brata i robi to posiłkując się obrotowym krzesłem na
        kółkach,
        - trzyma w ustach jedzenie przez dwie godziny (przynajmniej wtedy nie gada;)),
        - po spacyfikowaniu w celu zaśnięcia, zwykle koło godziny 22 zaczyna się rytuał
        ośmiokrotnego picia, dwukrotnego jedzenia kolacji, czterokrotnego sikani i na
        końcu jeszcze kupa!
        -kopie swojego brata (9 lat)a potem leci do mnie i opowiada że to on ją skopał
        -wyrywa psu wąsy
        uffff, trochę mi lepiej:)))
        • polcia-kapelusik Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 24.04.07, 13:13
          Watek jest super!!! ja na razie swoich dzieci nie mam,ale to sie pewnie wkrótce
          zmieni. Na razie najbardziej wkurwia mnie teściowa, obce bachory omijam
          szerokim lukiem,toleruję tylko jedna trzylatkę kolezanki bo jest naprawde ok :)
    • azaheca Polciu,może by tak przyszpilić ten wątek? 18.04.07, 21:24
      jest sporo nowych osób na forum,niech też się pośmieją..:)
    • mamma2 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 25.04.07, 09:33
      Uśmiałam się po pachy;)
      Mam trzy misie w domu, najmłodszy lat 4, także powspominałam sobie wszystkie
      wcześniejsze etapy (chrupki pod poduszką, bazgranie gdzie popadnie, kupa tuż
      przed snem, albo przed wyjściem z domu). Teraz najmłodszy jest na etapie: ja
      sam, a cała trójka na etapie "kto pierwszy": w windzie, w drzwiach, przy
      domofonie - kto nie zdąży, wrzeszczy żeby cała okolica słyszała, no żesz...
      Nasz sąsiad z dołu mówi, że zawsze wie, kiedy wracamy do domu.
      Aha i jeszcze pyskująca dziewięciolatka, wczoraj na moje: wychodź z wanny,
      wyszła, wytarła się i mówi złośliwie: nawet mi się opłukać nie pozwalasz!!!
      Chociaż mówię do niej po 18 razy!!!!
      • meessi Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 25.04.07, 14:09
        Moje dziecko ostatnio (2,5 r) przeszlo sobie do ogródka sąsiada i zrobiło kupe.
        Przyłapałam go już po sprawie, poszlam po zmiotkę, zeby sprzątnąć i widze
        sprzątającego sąsiada i narzekającego, ze ludzie tych psów kompletnie nie
        pilnują (wycofałam sie po cichu)
        Wybiega nago do ogródka (rozbiera się znacznie szybciej niż ubiera oczywiście)
        w moich góralskich kapciach (nie tych z futerkiem tylko takich bez palców z
        samej skóry) i histeryzuje, ze sie nie ubierze bo ma kapcie.
        • monika25lbn Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 26.04.07, 23:30
          Moj(2lata i 3m-ce) w tej chwili na wszystko mowi "nie" i tak jest,ze tego nie
          tamtego nie,wydzierac sie potrafi jak malo kto a takie to cichutkie kiedys
          bylo.Psuje wszystko co tylko sie da i co dostanie w swoje lapki,nie mam chwili
          spokoju chyba ze spi.
          • meessi Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 27.04.07, 08:48
            muszę dodać że po tej historii w góralskich kapciach miał zapalenie oskrzeli
    • magnolia321 Re: Wkurwiajace zachowania naszych dzieci :))) 06.05.07, 18:10
      a to mialam ubaw czytajac wasze posty myslalam ze tylko ja tak mam i ze ze mnie
      taka wyrodna matka a inne takie wyrozumiale,odrazu mi lepiej,wkurza mnie duzo
      zeczy wszystkie zostaly wspomniane wiec nie bede sie powtarzac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka