08.11.06, 17:20
Skojarzylo mi sie z wrozkami:)
Jak odnosicie sie do prognoz, ktore nie wyczarowuja wrozki, ale naukowcy,
mysliciele o ugruntowanej pozycji.
Czy prognozy typu co bedzie za dajmy na to 100 lat maja jakies znaczenie dla
ludzi zyjacych teraz?
Moze sa dla nich zwyklymi bajkami, czysta rozrywka, ktora nie sposob traktowac
powaznie?
A moze nie tak, gdyz wplywaja na dzisiejsze nasze wybory.
Moze tez snia sie po nocach, nie daja spokoju?
Obserwuj wątek
    • brunosch Re: prognozy 08.11.06, 19:19
      ja ja, natirliś. wiek dwudziesty miał być wiekiem pokoju, bo gwarantował to
      wspaniały rozwój techniki.
    • skajstop Re: prognozy 08.11.06, 19:28
      Uwielbiam prognozy. Nic nie mówią o futuraliach, ale za to bardzo wiele o
      futurujących :)
      • illiterate Re: prognozy 08.11.06, 19:36
        Obila mi sie o oczy kiedys prognoza z konca XIX wieku - naukowiec obliczyl, ze
        jesli rozwoj dorozkarstwa bedzie tak burzliwy, jak byl wtedy, a sluzby
        porzadkowe tak niemrawe, a deszcze tak skape, to Paryz okolo 1930 roku bedzie
        brodzil po kolanka w konskich odchodach.

        Ale tak - ekologiczne proroctwa biore powaznie, umieram ze strachu, gne sie pod
        ciezarem odpowiedzialnosci i zeby zagluszyc wyrzuty sumienia, segreguje smieci.
        • braineater Re: prognozy 08.11.06, 19:55
          Sprostowanko - nie obiła Ci się prognoza, tylko fragment opowiadania
          Stereonometry Iana McEvana z tomu Pierwsza Miłośc, Ostatnie Posługi, gdzie ów
          teks stanowi jeden z dodatków do burzliwego zyciorysu pradziadka głównego
          bohatera:)

          P:)
          • illiterate Re: prognozy 08.11.06, 20:06
            Ała, Ciebie tez sie zaczynam bac.
            Jednak obila, z trzeciej raczki - z pewnoscia nie z Pierwszej Milosci.
          • skajstop Re: prognozy 08.11.06, 21:33
            Brainy, to jest autentyczna prognoza, tylko ja ją znam nie z Paryża, tylko z
            Londynu.
            - -
            Wydawnictwa i ich obyczaje
            • kubissimo Re: prognozy 08.11.06, 21:46
              potwierdzam, slyszlaem ten tekst odnosnie Londynu
        • wiksadyba1 Re: prognozy 08.11.06, 22:48
          Parę lat temu słyszałem, że w latach 50-tych przeprowadzono na Zachodzie ankietę
          co do tego, jak będzie świat wyglądał w okolicach 2000. Podobno uczestniczyły w
          niej tzw. autorytety naukowe (niestety nie uzyskałem wiadomości, kto
          dokładnie:), nie mogę więc tym bardziej rego zweryfikować). Wyszło, że realne
          będą do tego (już minionego) czasu np. możliwość "kształtowania" płci płodu,
          tworzenie pozaziemskich i podwodnych skupisk ludności na dużą skalę, a nawet
          sztuczne sterowanie pogodą(!):). Prawdziwej rewolucji ostatnich lat tj.
          informatyzacji nikt nie przewidział...
        • wiksadyba1 Re: prognozy 08.11.06, 22:52
          Ciekawe, że zdaniem F. Lessepsa (ten od kanałów sueskiego i panamskiego) główną
          metropolią europejską, a może i światową XX wieku miała stać się...Warszawa:)
          tj. miasto, które w tymże XX wieku na jakiś czas nieomal zniknęło z powierzchni
          Ziemi. Co najśmieszniejsze, było to - do pewnego stopnia - oparte na
          racjonalnych przesłankach geopolitycznych (punkt graniczny między szybko wtedy
          modernizującą się Rosją a zachodnią Europą). Tak to właśnie bywa z tym
          wnioskowaniem na podstawie "racjonalnych przesłanek":)
      • 3promile Re: prognozy 08.11.06, 20:00
        Tak jak mówisz: tinyurl.com/ymlzms
      • wiksadyba1 Re: prognozy 08.11.06, 22:52
        skajstop napisał:

        > Uwielbiam prognozy. Nic nie mówią o futuraliach, ale za to bardzo wiele o
        > futurujących :)

        Nic dodać, nic ująć:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka