18.11.06, 20:29
Justyś, Redaktor Nasza, opowiedziała dowcip o seks szopie (sex shopie). Jak do
cholery powinniśmy pisać te wyrazy? Sofka kiedyś nazwała to Forum Seks
Shop’em, ale to chyba ze względu na magdęjeden i gryzelldę, która wtedy tu
pisywała.
Ale nie o tym. Zastanawiam się, co mógłbym kupić w takim sklepie. Byłem w
takich, ale przeważnie za granicą. To chyba drobnomieszczaństwo i
parafiańszczyzna jednak, że takie miejsca chętniej odwiedzamy za granicą.
Dziwiłem się dlaczego na granicy niemiecko holenderskiej jest tyle burdeli.
Niemcy są wyjątkowo prowincjonalni więc chętniej odwiedzają takie miejsca za
granicą. Wiem, że w Internecie jest masa tego typu ofert, ostatnio byłem w
takim sklepie w Paryżu i wydał mi się strasznie kiczowaty, brudny i byle jaki.
Wielki Murzyn z obsługi, kręcący się po sklepie i ponura atmosfera. Zupełnie
nie wiem do czego służą te różne pierdoły, które są zapakowane, wiec nawet
tego do rąk nie bardzo da się wziąć. Powiem, że nie wiem, co miałbym w takim
sklepie kupować.
Chyba że jakiś psikus, kumplowi na 40-te urodziny kupiliśmy dmuchaną lalkę.
Rozumiem, można kupić dla kobiety wibrator, ale dla faceta, to niby co?
Właśnie, co się rzuca w oczy. Ponura atmosfera w takich miejscach, wszystko
tam jest takie poważne, jakby handlowali bronią. Myślę, że ten poważny
nastrój, wynika poniekąd ze skrępowania ludzi przychodzących tam, a także z
klientów, którzy jednak nie są zdecydowani, czasem onieśmieleni, a zarazem
ciekawi.
Obserwuj wątek
    • kawa3603 Re: Seks szop 18.11.06, 22:49
      Nigdy nie weszłam do takiego sklepiku i nie dlatego, że zabrakło mi odwagi.
      Tylko jakoś nie czułam potrzeby. Bo po co ? Obejrzeć kilka sprzętów ?
      No, ale skoro istnieją, widocznie są potrzebne... I po cholerę mi wibrator, ja
      zawsze myślałam, że te lalki mają największe zastosowanie :|.
      • proces7 Re: Seks szop 18.11.06, 22:54
        kawa3603 napisała:

        > I po cholerę mi wibrator,

        Gdybyś raz użyła wibratora, nie chcialabyś już seksu z mężem. W sumie to dobrze,
        że nie miałas wcześniej tego urządzenia, nie miałabyś dzieci. W Lokomotywie
        każda opka ma wibrator.
        • sprawa7 Re: Seks szop 18.11.06, 23:34
          Ja mam trzy: oralny, analny i do_w_cipny.:>
          • miia1 Re: Seks szop 18.11.06, 23:37
            Procu, dla panów są filmy, gazetki i lateksowe cipki:) Z sex shopami - jak ze
            spożywczakami, jedne są milsze w wystroju i obsłudze, inne mniej. Miłego
            zwiedzania!
            A... i w niektórych można kupić lateksowe gatki na suwak, też dla panów.
            Kajdanki, bicze, maski, kulki analne i prezerwatywy z pozytywką, o smaku marakui.
            • proces7 Re: Seks szop 18.11.06, 23:57
              miia1 napisała:

              > Procu, dla panów są filmy, gazetki i lateksowe cipki:)

              Filmy i gazetki można kupić na stacji benzynowej, a cipki kawałek dalej, za
              zajazdem, po 200 złotych za godzinę.
              • miia1 Re: Seks szop 19.11.06, 00:00
                A pozostałe?
        • kawa3603 Re: Seks szop 18.11.06, 23:40
          Proces ale ja lubię wszystko to co naturalne. A więc wibrator odpada, jako
          produkt sztuczny. No i nie wyobrażam sobie życia bez moich słodkich,
          łobuziastych maluchów.
        • chlodnym_okiem Re: Seks szop 19.11.06, 00:02
          proces7 napisał:

          > kawa3603 napisała:
          >
          > > I po cholerę mi wibrator,
          >
          > Gdybyś raz użyła wibratora, nie chcialabyś już seksu z mężem. W sumie to
          dobrze
          > ,
          > że nie miałas wcześniej tego urządzenia, nie miałabyś dzieci. W Lokomotywie
          > każda opka ma wibrator.
          >

          Należy się zastanowić co u Ciebie przeważa. Chamstwo czy głupota?
      • proces7 Re: Seks szop 18.11.06, 23:59
        kawa3603 napisała:

        > I po cholerę mi wibrator

        Tak samo myślałem o komputerze, a wcześniej o samochodzie. Póki ich nie miałem,
        były mi zbędne.
        • chlodnym_okiem Re: Seks szop 19.11.06, 00:08
          proces7 napisał:

          > kawa3603 napisała:
          >
          > > I po cholerę mi wibrator
          >
          > Tak samo myślałem o komputerze, a wcześniej o samochodzie. Póki ich nie
          miałem,
          > były mi zbędne.

          Czekamy na ten moment kiedy zdobędziesz mózg.
        • kawa3603 Re: Seks szop 19.11.06, 00:31
          Proces, ja jak nie miałam samochodu to nie myślałam - po cholerę mi auto. Jak
          coś kupuję to stwierdzam, że jest mi to potrzebne ;). Nie lubie chodzić po
          sklepach i kupować na zasadzie - może się przyda. Jak stwierdzę kiedyś, że
          potrzebuje wibratora, to go pójdę i kupię. Mam nadzieję, że to jednak nie
          nastąpi.
    • dzina11 Re: Seks szop 18.11.06, 23:49
      A mnie zawsze zżerała ciekawość tego typu sklepu. Odważyłam się kiedyś i
      weszłam do kilku takich w Niemczech. Masz racje, proces, w tych sklepach
      głównie da się zauważyć przedmioty służące do zaspakajania potrzeb kobiet. Dla
      facetów głównie są ciuszki kobiet i filmy porno. Tyle, co zdążyłam zauważyć;)
      tak myślę ;)
    • ruda_strzyga Re: Seks szop 19.11.06, 08:02
      Podobnie jwk większość, w sex shopie po raz pierwszy byłam w Hamburgu. Potem
      mnie zszokował luz panujący w Amsterdamie i Antwerpii, tam sobie już dokładniej
      obejrzałam wszystko. Cały ten zgiełk związany biznesem bazującym na seksie
      przyprawił mnie o zawrót głowy. I te wszystkie okieneczka, występy na żywo w
      kabince typu "wrzuć monetę", naganiacze na sexowne party zgarniający ludzi z
      ulicy...Jednak nic mnie tak nie wprawiło w osłupienie jak automaty z "gołą"
      prasą (typu Playboy) w Skandynawii. Kto może poczuć w nocy nieodpartą potrzebę
      zakupienia takiej gazetki, że aż sprzedają je w automatach 24 godz. per doba?:)
      Czas się udać na rodzime zakupy procu, Chinka-malinka, bielizna do jedzenia, dla
      panów są świetne kremy wyciągająco - usztywniające a także feromony. Ta bielizna
      jest ekstra, wiadomo że w pewnym wieku różnie z potencją bywa, można się zająć
      spożywaniem stringów jakby cuś;)
      • justysbytomianka Re: Seks szop 19.11.06, 08:43
        A ja pierwszy raz w seks szopie byłam w Polsce:)To były jedne z pierwszych
        sklepów tego typu.Nie wiem czy pamiętacie, ale ustawa nakazywała kamuflowanie
        ich i pamiętam ,że szyby były pomalowane olejną granatową farbą i wielki
        czerwony napis seks-shop ;)co bardzo wyrózniało ten sklep wsród innych:)
        z dziewczynami poszłyśmy kupic coś dla kumpla na imieniny.
        Chyba byłyśmy skrępowane i odrobinę zawstydzone:)W sklepie wszystko było
        koszmarnie drogie , jak na kieszeń studencką, ale wybrałyśmy figlarny breloczek
        i równie figlarne czasopismo.
        Nie kupuję tam prezentów, uważam to za wkraczanie komuś do sypialni i
        naruszanie intymności.
        Jako ekolog uważam, że wszystko co naturalne jest lepsze od polimerów;)więc i
        dla siebie tam nie robię zakupów.

        -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka