Dodaj do ulubionych

samoakceptacja

24.11.06, 16:44
Czytałam ostatnio rozmowę z kilkoma kobietami na temat ich podejścia do
różnych życiowych spraw, celów, pragnień etc. Zadano im m.in. pytanie, na czym
polega samoakceptacja. Na podstawie tego pytania i odpowiedzi na nie odniosłam
wrażenie, że samoakceptacja jest jakimś mistycznym i trudnym do osiągnięcia
celem, czymś w rodzaju świętego Graala czy nirwany. Osobiście nie miałam nigdy
takiego wrażenia. Owszem, miewam czasem tzw. "doły", zdarza mi się mieć do
siebie o coś pretensje, być niezadowoloną ze swojego postępowania, czasem
nawet przez dłuższy czas czuję się przybita. Ale zdecydowanie są to epizody,
odstępstwa od normy. Na co dzień akceptuję swoje postępowanie, ciało, poglądy
etc.
Chciałabym się zorientować, co Wy sądzicie/czujecie na ten temat. Czy problem
z samoakceptacją dotyczy większości, połowy, czy mniejszości społeczeństwa?
Czy Wy go macie?
Obserwuj wątek
    • goscinnie_ino Re: samoakceptacja 26.11.06, 17:30
      hmmm, nie wiem ilu ludzi ma problem z samoakceptacją... wydaje mi się, że ja
      chyba nie mam :-) i tu wcale nie mam na myśli tego, że ZAWSZE jestem z siebie
      zadowolona i jestem przekonana, ze zawsze mam racje. moim zdaniem
      samoakceptacja to również pozwolenie sobie na popełnianie błędów, akceptacja
      siebie ze swoimi zaletami i wadami. zwyczajne lubienie siebie. wydaje mi się,
      że w tym jest problem - ludzie nie pozwalają sobie na popełnianie błędów. a
      przecież inne osoby, które lubimy czy akceptujemy też nie są idealne...
      • marteczka07 Re: samoakceptacja 26.11.06, 21:47
        ja ogolnie czesto mam problemy tej natury, teraz staram sie z nimi walczyc i
        zauwazam ze jest lepiej, ale dawniej wogole nie bywalam z siebie zadowolona...
        mam nadzieje, ze to sie zmieni...
        • paenka Re: samoakceptacja 26.11.06, 23:25
          ja nie akceptuje siebie samej w 100% aczkolwiek bardzo bym chciala. Jednak
          problem jest taki, ze najpierw chcialabym aby inni mnie akceptowali i na tym
          opierala by sie moja samoakceptacja. A z tego co czytalam to najpierw powinnam
          zaczac od siebie, z tym ze w obecnym czasie gdzie wszystko jest takie sztuczne
          i naciagane ciagle czuje ze jestem nie taka jaka powinnam byc :(
          • anulkina Re: samoakceptacja 27.11.06, 07:31
            trudno o 100% akceptację.. ja akceptuję siebie na tyle, ze nie czuje sie
            sfrustrowana.. Poza tym mam wpisane w glowe i w serce powiedzenie, ze "celem
            pracy nie jest bezbłednosc lecz doskonalenie sie" :))
            • prabucianka Re: samoakceptacja 27.11.06, 10:22
              Dla mnie samoakceptacja to jest wtedy, kiedy nasze pozytywne zdanie na nasz
              temat nie zmienia sie nawet w obliczu krytyki ze stronny innych osob.

              Ja bardzo siebie lubie, nigdy nie mialam problemow z samoakceptacja;)
              • siula5 Re: samoakceptacja 27.11.06, 10:42
                "nie mam sobie nic do zarzucenia"
              • sumire Re: samoakceptacja 27.11.06, 10:47
                ja siebie też bardzo lubię :)
                to chyba troszkę od otoczenia zależy - jeśli człowiek ma poczucie, że jest
                fajny i kochany, to łatwiej mu przychodzi akceptowanie siebie w pełni. no bo
                jeśli innym się podobam, to czemu mam się nie podobać sobie? :)
                • aiczka Re: samoakceptacja 27.11.06, 13:10
                  Bardzo celna uwaga.
      • aiczka Re: samoakceptacja 27.11.06, 13:10
        Tak, może o coś takiego chodzi. Tzn. to jest wyjaśnienie, dlaczego ludzie
        twierdzą, że nie akceptują siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka