Dodaj do ulubionych

mówimy, ale czy potrafimy słuchać......

12.12.06, 23:50
pytanie otwarte zywcem wziete z Ks.Twardowskiego zapewne przewija się to w
wielu głowach ale czy potrafisz na nie jednoznacznie odpowiedzieć
Obserwuj wątek
    • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 01:31
      Szukasz prawd uniwersalnych, czy objawionych?
      Motłoch zawsze wolał bardziej słuchać, niż mówić i wierzyć, niż myśleć. Tak
      powstała wiara objawiona przez mówców, wynoszących prostactwo do roli bóstwa .
      Zdolnością logicznego myślenia i wyciągania wniosków obdarzeni są tylko
      nieliczni, a produkt ich intelektu jest nieprzyswajalny przez tłum, więc kto by
      ich słuchał:)
      • menk.a Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 10:05
        Skapstwo poznawcze dotyka wszystkich, choć na szczęście niektórych w mniejszym
        stopniu. ;)
        • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 10:26
          Na szczęście pokusa jest siłą napędową w procesie poznania. Chwała
          rozwiązłości, bo to ona najczęściej bywa kołem zamachowym rozwoju;)))
          • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 13:50
            Pokusa, rozwiązłość...
            Myślisz o tym co ja? :)))
            • menk.a Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:43
              ooo Ty też pomyślałaś o.. mnie?:PPPP
              • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:52
                Nie mogłam pomyśleć o nikim innym... :)))
                • menk.a Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:55
                  :DDDD teraz wiem, skąd te piekące policzki i uszy;)))
                  • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:07
                    Mam te same objawy, tylko że nikt się nie przyznaje do myślenia o mnie :)))
                  • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:14
                    Tylko nie zmieńcie orientacji. Szkoda by było;)))
                    • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:19
                      Ja nie zmieniam :)) Dobrze mi z obecną :))
                      • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:47
                        A w temacie wątku to sprawdzasz się jako mentorka, czy słuchaczka?;)
                        • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:51
                          Mentorka ;PP Chyba się ze mną zgodzisz?? :))
                          • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 17:25
                            O tak. Umiesz skupić na sobie uwagę;)
                            • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 17:32
                              Uczę się Crimuś, uczę :)))
                              • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 20:36
                                Chyba przerosłaś już swoich nauczycieli:)
                                • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 20:49
                                  Do Ciebie mi jeszcze daleko, ale wszystko przede mną :))
                                  • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:18
                                    Znowu czarujesz, ale będzie Ci wybaczone;)))
                                    • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:33
                                      Tak po prostu wybaczone?? Ale ja chcę rozgrzeszenie... ;PP
                                      • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:05
                                        Nie ma tak dobrze. Najpierw musimy nagrzeszyć;)))
                                        • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:15
                                          Oj tak! Grzeszyć będziemy... ;)))
                                          • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:49
                                            I znowu publicznie???;P
                                            • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 00:06
                                              Sam chciałeś, żeby Broniek zza okna filmował ;))
                                              • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 00:44
                                                Daj mu szansę. Oglądalność publicznej leci na pysk;)))
                                                • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 00:55
                                                  Ja tam oglądalności swoją sypialnią podnosić nie będę :)))
                                                  • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 01:02
                                                    A jeśli podzieli się abonamentem? ;)
                                                  • kochanica2 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 13:22
                                                    Broniek nie ma szans nawet jakby stołek oddał ;)))
    • ladyfrettchen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 01:31
      Dobry wieczor :)
      Ja potrafie sluchac...najlepsze..lub najgorsze jest w tym to ze slucham za
      bardzo dokladnie... ;))...stawiajac potem pytania odnoszace sie do danego
      tematu doprowadzam mojego opowiadajacego czasami do szewskiej pasjii..a czasami
      do refleksji nad swoim zachowaniem...
      Lubie sluchac.. lubie dyskutowac...bez tego sie nie obejdzie.. inaczej dreptamy
      w miejscu :)
    • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 11:50
      leniwykot napisał:

      > pytanie otwarte zywcem wziete z Ks.Twardowskiego zapewne przewija się to w
      > wielu głowach ale czy potrafisz na nie jednoznacznie odpowiedzieć

      Temat wciaz zywy a liczy sobie dwa tysiace lat. Dotyczy bardziej tego czy potrafimy zastosowac w zyciu zasady moralne czy tylko o nich rozmawiac. Kocie choc to temat nie tylko do szkolki niedzielnej to chyba zbyt zawily by dociec sedna w jednym watku.
      • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 14:51
        Jednakowoż niektórzy potraktowali temat realistycznie a nie
        ideologicznofilofoficznie;)
        Kocie czy ty umiesz odpowiedzieć na swoje pytaniei to jednoznacznie?;)
        • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:28
          o rany a wydawało mi sie to bardzo proste.
          wypowiedzi otarły sie o historie, filozofie, ideologie az mnie ciarki przeszły
          jak zacząłem czytać.
          monnia3 chcesz jednoznacznej odp.oto i ona:
          staram sie słuchać co ludzie do mnie mówią i skupiać uwage na rozmówcy a nie na
          sobie, jeśli potrafię to odpowiadam choc nie zawsze mówiący chce odpowiedzi
          czasami potrzebuje tylko tego żeby sie przed kimś wygadać.
          Potrafię słuchać:)i sprawia mi to przyjemność
          • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:37
            Napisał:

            > pytanie otwarte zywcem wziete z Ks.Twardowskiego <

            Tak ukladajac watek jednozancznie zasugerowałes, ze nie chodzi Ci o pogaduchy
            • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:46
              nic nie sugerowałem postawiłem pytanie, a jak zostało zinterpretowane to juz
              zupełnie inna bajka.
              Myśle jednak, że sam ks.Twardowski mówiąc te słowa nie miał na mysli żadnych
              ideii, filozofii itp. tylko zwykłe codzienne kontakty miedzyludzkie
              • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 15:53
                Hmmm pokusiłeś sie o interpretacje ks.Twardowskiego? skąd wiesz co miał na mysli?
                jego poezja jest uduchowiona i zawiera głębsze myśli ....
                • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:02
                  monnia3 napisała:

                  > jego poezja jest uduchowiona i zawiera głębsze myśli ....<

                  Wszedł na cieki lod ale wyjasnil o co mu chodzi ...
                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:05
                    Hi hi wyjaśnił...racja:)))
                    tak sobie tylko pozwoliłam na dygresję:)
                    może mi wybaczy?;)
                    • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:16
                      monnia3 napisała:

                      > Hi hi wyjaśnił...racja:)))
                      > tak sobie tylko pozwoliłam na dygresję:)
                      > może mi wybaczy?;)

                      Moj tygrysek za poezją nie przepada. Lubi tylko "Chorego Kotka"
                      • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:19
                        Ja pamietam jak w młodzieńczych latach zaczytywałam się Poświatowską i Miłoszem:)
                        a teraz wole prozę...niekoniecznie zycia;)
                        • grzanka23 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:22
                          O mnie mowia ,ze potrafie sluchac.
                          Lubie sluchac.
                        • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:28
                          monnia3 napisała:

                          > Ja pamietam jak w młodzieńczych latach zaczytywałam się Poświatowską i Miłoszem

                          Halinke lubie za Miłoszem nie przepadam zraził mnie do siebie swoim emigracyjnym "Ketmanem" w ktorym oskarzał poetów zyjących w kraju o brak obiektywizmu. Twierdził, ze tylko poezja uchodzctwa moze wniesc swierzy powiew do Poezji Polskiej porównywał sie przy tym do Mickiewicza ...
                          • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:34
                            Wiesz w tamtych czasach miałam inne priorytety...
                            poza tym nie czytam poezji kogos ze wzg. na to czy go lubie i czy odpowiadaja mi
                            jego poglady (sam pisałes o Leninie), tylko cenie za twórczość...
                            • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:42
                              monnia3 napisała:

                              > Wiesz w tamtych czasach miałam inne priorytety...

                              To za poezją Miłosza tez nie przepadam, zbyt nawiązuje do romantyzmu a nie jest to moj ulubiony okres w literaturze ... Wsponialem przypadkiem o tym znanym jego liscie do Poetów Polskich ,,,
                              • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:47
                                Nie odbiegajmy od tem. watku zatem:)
                                tak na marg. w tamtych czasach poezja zakazanego Miłosza była czymś niedostępnym
                                choc musze przyznać ze zaczytywałam sie chyba żeby zaimponować swoja wiedzą potem
                                w dyskusjach szkolnych...ale wtedy wielu rzeczy z jego wierszy nie rozumiałam...
                                • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:52
                                  monnia3 napisała:

                                  > w tamtych czasach poezja zakazanego Miłosza była czymś niedostępnym<

                                  Podobnie bylo z Gombrowiczem ktorego czytało sie "miedzy wierszami".
                                  Dzisiaj, nie zbyt wiele osob chce go czytac chociaz dziela wydano bez cenzury .

                                  ...
                                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:54
                                    Gombrowicz w ogole mi nie przypadł do gustu...nie lubie tego rodzaju poezji...
                                    choć wymowa i przesłanie jak najbardziej godne podziwu:)
                                    • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 17:00
                                      monnia3 napisała:

                                      > Gombrowicz w ogole mi nie przypadł do gustu...nie lubie tego rodzaju poezji...

                                      Ja w poezji lubie metafore i malarskość ... nie mowie o impresjonistycznych opisach , a formie ...
                    • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 18:42
                      coś mi sie wydaje że za wysokie progi jak na moje skromne nóżki.
                      nie gniewajcie się że zająłem wasz cenny czas takimi bzdetkami:):)
                      to że jesteście mocniejsi w interpretacjach nie oznacza że trzeba innym
                      pokazywać gdzie jego miejsce
                      hm nie wszyscy potrafią słuchać niektórzy tylko mówią, i jeszcze myślą że
                      najmądrzej
                      och chyba wszedłem na cienki lód ale to tylko taka moja dygresja

                      niskie ukłony dla znawców
                      • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 20:47
                        leniwykot napisał:

                        > och chyba wszedłem na cienki lód ale to tylko taka moja dygresja >

                        Kocie nikt Cie nie chce obrazic, takie watki sa ciekawe choć wywolują kontrowersje. Ale o to chodzi... moze kiedys mnie sie tak uda Hehe ....
                        • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:03
                          Niedowartościowanie chyba przezeń przemawia:)
                          ale cóż się dziwić...jak to kot...trzeba go pogłaskać:)
                          • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:27
                            monnia3 napisała:

                            > Niedowartościowanie chyba przezeń przemawia:)

                            Kocur jak kocur swoimi sciezkami chodzi, ale swoja wartosc zna ...
                            • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:56
                              Tak myslisz?;)
                              no nie jestem znawczynią...kotów;) jedynie wielbicielką;)
                • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 18:35
                  wybacz ale na nic się nie pokusiłem -zła interpretacja-a to była jego myśl i
                  odebrałem ja tak jak to widzę
                  w dalszym ciagu upieram sie przy tym, że pomimo jak twierdzisz Jego poezja była
                  uduchowiona to jednak ks.Twardowski był duchownym, który mówił do ludzi i
                  raczej mówił tak żeby każdy mógł go zrozumieć a nie na siłe doszukiwać sie
                  czegoś ponad....

                  a ponadto poezja jest po to żeby ją sobie interpretować jak sie chce bo w innym
                  wypadku do każdego wiersza autor powinien napisać w przedmowie tłumaczenie
                  sensu utworu a to już nie byłoby ciekawe.
                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 20:14
                    Jeżeli Twoje słowa są skierowane do mnie to wczytaj sie uważnie w to co piszę:)
                    nie krytykuje Cie tylko pytam:)
                    niepotrzebnie masz kompleksy,tu każdy pisze to co mysli a nie to co chcieliby
                    usłyszeć inni:)
                    a jeśli chodzi o interprerację to nie w każdym przypadku mozemy sobie po
                    swojemu to robić(mam na myśli lektury szkolne które mają takie a nie inne
                    przesłanie i nikt tego nie zmieni np. Pan Tadeusz prawda?

                    I nie popadaj w patetyczny ton i nie dramatyzuj że nam zabierasz czas bo
                    zakładasz ciekawe wątki i o to chodzi:)))
                    pozrawiam cieplutko:)
                    • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:21
                      dzięki bardzo za docenienie mojego wątku, że jest ciekawy, to bardzo dużo dla
                      mnie znaczy jednak odrobina sarkazmu jaki w pewnym momencie dało sie odczuć nie
                      stety nie sprawił mi przyjemności, a może to nadinterpretacja
                      Porwałem sie z motyką na słońce myślałem, że jakoś sobie poradzę.

                      Przepraszam za złośliwości które napisałem (monnia3 mistamef)
                      pozostane może przy zakładaniu wątków bez wypowiadania swego zdania:)

                      kompleksy to moja specjalność :)
                      a co do interpretacji lektur to też różnie bywa wszystko zależy od okresu w
                      jakim zostały napisane bo jak można zauważyć wszystkie o czymś konkretnym
                      mówią nie pozostawiając zbyt dużego pola manewru dla interpretacji


                      • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:31
                        Nie dyskutujmy już na temat poezji:)
                        niezaprzeczalnie ks. Twardowski był osobowością i jego wiersze zawsze mają
                        pozytywny wpływ na mój nastrój:) poczytam sobie i zaraz mi sie humor poprawia a
                        o to chyba chodzi...zastanowic się przez chcwile nad tym co jest naprawdę ważne
                        w zyciu:)
                        • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:04
                          zdecydowanie masz rację nie dyskutujmy na temat poezji w końcu każdy może ja
                          czytać na swój własny sposób.
                          zastanawiam sie o czym mozna by było podyskutować
                          nie wiem
                          szukam mysli odpowiednich ale wszystko co przychodzi mi do głowy zdaje się byc
                          takie naiwne i proste nic konkretnego
                          bzdety

                          a nie jest jeden tema który mnie bardzo bardzo interesuje, nie mogę roziązać
                          tego problemu
                          zresztą opinie są bardzo podzielone odkąd pamietam
                          czy targniecie sie na własne zycie jest odwagą czy tchórzostwem
                          • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:08
                            załóż watek nowy:) bo to oddzielny temat...
                            • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:12
                              eee nie jakos juz na dzień dzisiejszy nie przejawiam ochoty
                              mam drobnego stracha przed interpretacją mojego wątku:(
                          • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:17
                            leniwykot napisał:


                            > czy targniecie sie na własne zycie jest odwagą czy tchórzostwem <

                            temat ciekawy , zapraszam sie do rozmowy na ten temat ....
                            ... czekam na odpowiedzi na moje posty... przepraszam, ze sie wtryniam ...
                            • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:20
                              nie wtryniasz się:)
                              a temat rzeczywiście ciekawy i chyba nierozwiązywalny i w zwiążku z tym czy
                              warto wogóle go zaczynać:)
                              • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:23
                                leniwykot napisał:

                                > nie wtryniasz się:)
                                > a temat rzeczywiście ciekawy i chyba nierozwiązywalny i w zwiążku z tym czy
                                > warto wogóle go zaczynać:)

                                ja lubie takie tematy... czesc osob potraktuje go tak czesc siak jak to na forum
                                • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:27
                                  ja też lubie ale....
                                  temat zbyt bliski i nie wiem czy chciałbym go poruszać
                                  kocham tematy ludzkiej psychiki wyboru dobra i zla interpretacji tych zachowań
                                  ale śmierć z własnej ręki po trosze przeraża aczkolwiek....
                                  • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:29
                                    Kiedys jak chcesz wrocimy do tego tematu przy okazji jakiego watku ...
                                    Wpisałem sie do twojej ksiegi ... kocurze...
                                • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:28
                                  Kocie zanadto przejmujesz się tym co piszą inni...
                                  wazna jest dyskusja i tolerancja na odmienne zdania:)
                                  masz już conajmniej dwójkę sprzymierzeńców w dyskusji:)))
                                  • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:38
                                    niestety nie potrafię nie przejmować sie tym co inni mówią
                                    to jest okropne ale nie umiem sie od tego uwolnic może dlatego, że dla każdego
                                    chce byc dobrym
                                    wiem, że tak sie nie da ale...

                                    doskonale zdaję sobie sprawe z tego że tak długo sie nie pociągnie lecz dopóki
                                    dam rade tak będę postęował

                                    nie potrafię inaczej:)
                                    czasami jestem zły sam na siebie, wystarczy chwila zastanowienia sie i już
                                    jestem znów tym samym starym kotem co to każdemu nieba przychyli
                                    i taka jest moja dewiza:)
                                    miło was znać :) choc to tylko forum ale miło
                                    • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:42
                                      leniwykot napisał:


                                      > miło was znać :) choc to tylko forum ale miło

                                      Kocie przekonasz sie, ze to az Forum, tu masz normalnych zywych ludzi to nie jest fikcja ... i czeka cie sporo niespodzianek jak realu ...
                                      • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:44
                                        Racja:)
                                        też uważam że to aż forum a nie tylko;)
                                        jak widać mozna poznać wartościowych ludzi;)
                                      • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:49
                                        nie wiem czy sie przekonam
                                        nie chcę zbyt dużo pisać bo szkoda słów ale uwierz mi ten temat nie był
                                        przypadkowy nie dostałem odpowiedzi bo sie rozmył na drobne
                                        nikt właściwie poza mną nie odpowiedział konkretnie na bardzo proste pytanie

                                        czy może tylko dla mnie proste
                                        czy ludzie są tak zapatrzeni w siebie że tylko mówią a już nie słuchaja
                                        nie mam pojecia
                                        • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:53
                                          Tu już tak jest...chodzi o rozmowę a temat zazwyczajh umyka ale nie sądzę zeby
                                          było w tym coś złego...
                                          gdybyśmy pisali tylko i wyłącznie na temat wątku juz nikogo by tu nie było...bo
                                          ilez mozna o tym samym...
                                          uzyskałeś kilka odpowiedzi...nie zauważyłes?;)
                                          każdy pisze jak chce i jak umie prawda?:)
                                          • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:58
                                            uszło to mojej uwadze być może byłem zaślepiony złością:(

                                            właśnie popijam pilsnera urquella myslałem że mi pomoże , niestety nie spełnił
                                            pokładanych nadziei zwolnie go z etatu nadwornego pocieszacza

                                            a może to kwestia ilości nie wiem i raczej nie będe próbował sie przekonać:)
                                            • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:00
                                              A czemu to się musisz pocieszac Kocurku?
                                              powinna Cie cieszyć nasza kompanija;)
                                              nie zaprzeczysz chyba że towarzystwo masz przednie tego wieczoru:)
                                          • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:00
                                            monnia3 napisała:

                                            > uzyskałeś kilka odpowiedzi...nie zauważyłes?;)<

                                            ja nieraz zakladajac watek wcale nie oczekuje odpowiedzi, czesto ja znam, interesuje mnie opinia innych, nie oczekuje jasnych odpowiedzi ... nieraz sam stosunek dyskutantow wiele mi mowi, o mnie samym i o to mi chodzi ...
                                            • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:03
                                              Dokładnie tak...chodzi o ideę dyskusji i tylko kwestia odpowiednich rozmówców:)
                                              a temat każdy jest dobry jesli nikogo nie obraża:)
                                              • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:04
                                                monnia3 napisała:

                                                :)
                                                > a temat każdy jest dobry jesli nikogo nie obraża:)

                                                Admin by go wyciał ...
                                            • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:05
                                              wchodząc tu nie miałem zamiaru sie odzywać potem jakos tak samo z siebie jeden
                                              post, drugi i tak poszło
                                              ale czytając wasze wypowiedzi czuje się jak bym był z innej planety nie zawsze
                                              wiem o co biega i z czym to połaczyc
                                              doskonale wiem że nie mozna byc oblatanym we wszystkim
                                              ale....
                                              i to ale najbardziej boli
                                              bo na codzień człowiek uważa sie za super macho a w zetknięciu z inną
                                              rzeczywistościa jest maluczki
                                              trzeba przez to przejść
                                              jak wytrzymam będzie oki a jak nie to niestety do zobaczenia nigdy
                                              • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:11
                                                Zebym ja wiedziała o co Ci chodzi...
                                                masz kompleks niższości czy co?:)
                                                uwierz mi że niepotrzebnie...
                                                mozesz pisać na innych wątkach,łatwych,lekkich i przyjemnych:) takie też tu są
                                                i często sie na nich udzielamy bo czasem humoer jest niezbędny w normalnej
                                                egzystencji:)
                                                • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:25
                                                  ale czy ważne jest to żeby wiedzieć o co mi chodzi
                                                  trzeba żyć własnym zyciem i czuć sie spełnionym w nim, reszta jest milczeniem
                                                  inne wątki może to i racja
                                                  poszukam zobacze może cos znajde dla siebie:):):):
                                                  (temat)
                                                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:29
                                                    Masz tracje...ważne jest własne życie i spełnienie...
                                                    mam nadzieję że Ty właśnie jesteś w nim spełniony,czego Ci zyczę oczywiście:)
                                                    wiecej dystansu i poczucia humoru Kocie:)
                                                    zanadto personalnie wszystko traktujesz chyba...
                                                  • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:37
                                                    ależ skąd
                                                    gdybym traktował to wszystko personalnie dawno bym sie tu pokłócił na smierć

                                                    a poczucie humoru nigdy mnie nie opuszczało może mam je specyficzne jak na
                                                    leniwego kota przystało ale mam
                                                    do spełnienia w życiu jeszcze wiele mi brakuje
                                                    oj dlaczego to ja sie stałem obiektem tego tematu :(
                                                    kurcze jak ja nie lubie byc w centrum uwagi:(
                                                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:40
                                                    Malkontent? to nie podobne do Ciebie? udzielilo Ci sie od kogos czy co?;)
                                                  • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:43
                                                    no przestań hmmm zawsze byłem cichym malkontentem dla potrzeb rodzaju ludzkiego
                                                    w moim otoczeniu emanowałem radością i szczęściem ale wewnątrz brrrrrr
                                                    ochydztwo zamyslenie depresja i....
                                                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:45
                                                    Cóż myslałam że sie z tego troszkę uleczyłeś...
                                                  • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:47
                                                    niestety pewne rzeczy wydają sie byc nieuleczalne
                                                    choc przy sprzyjających okolicznościach mozna o nich na długo zapomniec
                                              • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:11
                                                leniwykot napisał:


                                                > ale czytając wasze wypowiedzi czuje się jak bym był z innej planety <

                                                Najwazniesze to byc na luzie i mowic co sie mysli na temat , to co sadza inni to sprawa wazna ale wtorna,
                                                • leniwykot czas na sen:) 13.12.06, 23:28
                                                  wybieram sie do łóżeczka
                                                  patrząc z perpektywy pilsnera to daleka droga :):):)
                                                  • mistamef Re: czas na sen:) 13.12.06, 23:33
                                                    leniwykot napisał:

                                                    > wybieram sie do łóżeczka

                                                    Trzymaj sie cieplo na swoim zapiecku ...
                                                  • monnia3 Re: czas na sen:) 13.12.06, 23:36
                                                    Dobrej nocy:)
                                                  • leniwykot Re: czas na sen:) 13.12.06, 23:38
                                                    jeszcze nie poszedłem jak juz mówiłem z mojej perspektywy łóżeczko daleko:D:D:D:
          • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:17
            Ja raczej nie lubie prowadzić monologu:)
            ale niezaprzeczalnie to zaleta umieć słuchać innego człowieka:)
            a właściwie wysłuchać:)
            ps. niektórzy nieco odbiegli od tematu Twojego watku:)))
            • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:45
              Monniu, temat można rozpatrywać także pod kątem dywersyfikacj płciowej. Kobiety
              dysponują darem wymowy, nierzadko kwiecistej, a my mechanizmami obronnymi,
              pozwalającymi puszczać wszystkie wasze słowa mimo uszu:)
              • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 16:49
                Nie dziele ludzi na kobiety(istotki bezrozumne) i mężczyzn(przywdódców i
                urodzonych oratorów).
                Nie ujednolicajmy ani nie generalizujmy...niektóre kobiety sa milczkami;)
                • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 17:23
                  Nawet niektórzy wielcy filozofowie greccy niewiele mieli do powiedzenia we
                  własnym domu(Ksantypa) :)
                  Kobieta nie musi niczego werbalizować, aby prowadzić monolog punktowo skierowany
                  i nie zależy to od jej potencjału intelektualnego, ale bardziej od
                  periodycznosci wrodzonej, odpowiadajacej za zmienność nastrojów:)
                  • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 18:23
                    Hmmm nie zgadzam sie aby jak sugerujesz wiadomo jaka periodyczność kobieca
                    miała wpływ na to jak długo , na jaki temat i w jaki sposób może prowadzic
                    monolog...
                    a status społeczny nie zawsze przekałda sie na szacunek w domu:)
                    • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 20:30
                      Lady Mackbeth jest postacią ponadczasową i pojawiającą się chyba we wszystkich
                      kulturach, choć w różnej formie. Tak więc siła sprawcza kobiet , wynikająca z
                      ich natury, jest czynnikiem stymulujacym działania mężczyzn. Głównym narzędziem
                      sterowania facetami jest komunikacja werbalna, ale znane są też bardziej
                      wyrafinowane formy nacisku;)
                      • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:01
                        Chyba szanowny kolega miał złe doświadczenia albo trafiał na kobiety
                        demoniczne,fatalne, z niezaprzeczalną siłą przekonania;)
                        a przecież mówiąc słowami poety ,,kobiety to puch marny,, ;))
                        nie nazbyt wielki zaszczyt chcesz nam przypisać?
                        przecież nie my kobiety dzierżymy władzę w swych rękach(nie licząc wyjątków w
                        historii W. Brytanii czy Indii);)
                        • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:16
                          Moniu, podobno każdy ma swój ulubiony typ psychiczny partnera i innego nie
                          chce. To całkiem możliwe, że lubię demony:)
                          Drugą część wypowiedzi raczyłaś odrobinę przeinaczyć. Lady Mackbeth nie jest
                          odpowiednikiem Indiry Ghandi, a raczej poprzedniczką prezydentowej Kaczyńskiej.
                          Mroki historii kryją całe tabuny takich postaci, schowanych w cieniu, ale
                          manipulujących postaciami świecznikowymi w różnych epokach. Niejaka Lisowska,
                          do której przyznają się Polacy, Ukraińcy i Rosjanie, została najpotężniejszą
                          kobietą świata przez poprzez uzależnienie od siebie sułtana tureckiego:)
                          • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 21:33
                            Nie porównywałam postaci Szekspirowaskiej do kobiet przywódców;)
                            to była juz oddzielna mysl dot. kobiet silnych coś wnoszących a nie
                            demonicznych i nierealnych;)
                            • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 22:03
                              Pozwolę sobie jednak pozostać przy swoim zdaniu. Kobieta Szkspirowska, to
                              postać, z którą może utożsamiać się większość kobiet, przeważnie nie
                              potrafiących odnaleźć w roli przywódców. Ta rola wymaga agresji i ekspansji w
                              działaniu. Taka postawa jest sprzeczna z naturą kobiet, które cenią sobie
                              spokój i stabilizację:)
                              • monnia3 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:08
                                To prawda że kobiety cenią sobie stabilizację,bezpieczeństwo...
                                jednak nie każda kobieta chce być sterem,okrętem i żeglarzem :)
                                nieraz apodyktyczność konczy się rozpadem układów...
                                najlepiej zachować koncepcję złotego srodka:) ale to juz jest sztuką trudną do
                                opanowania:)

                                wielkim człowiekiem jest ten kto nie zatracił serca dziecka
                                • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:48
                                  W każdym związku ktoś dominuje i nie zawsze jest to facet. Gdy facet nie
                                  dominuje, wtedy w kobiecie budzi się lady Mackbeth. Nie wierzę w złoty środek i
                                  kompromisy. Ona i on to wieczna walka o dominację:)
                              • florentynka Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:28
                                crimen napisał:

                                > Ta rola wymaga agresji i ekspansji w
                                > działaniu. Taka postawa jest sprzeczna z naturą kobiet, które cenią sobie
                                > spokój i stabilizację:)

                                O Boże, crimen, czy ty widziałeś kiedyś taką kobietę? A może słyszałeś o takiej?:)
                                • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:40
                                  Flo!!!:)))
                                  Wyszłaś z cienia aby mi to zakomunikować???
                                  Poziom asertywnosci Twojej i Czorta nie jest wykładnikiem całej populacji;)))
                                  • florentynka Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 00:35
                                    A lady M. to pies??????
                                    A poza tym każdy pretekst jest dobry, żeby wyjść z cienia:)
                                    PS Jestem teraz w pracy pozbawiona pewnego popularnego komunikatora :(
                                    • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 00:42
                                      To tylko jednostki potwierdzajace regułę:)
                                      Zostawiłem Ci zaczepkę na komunikatorze, licząc na rozwinięcie sporu, a tu
                                      dupa, przez Twój pracoholizm;)))
                                      • florentynka Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 00:51
                                        Zaczepię się jutro przed południem:)
                                        • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 01:00
                                          Bój będzie okrutny;)
                                          • florentynka Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 01:16
                                            Ale nie ostatni:)
                                            • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 01:48
                                              Zakładasz, że nie ulegniesz? :)
                                              • florentynka Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 14.12.06, 23:28
                                                Nie ulegnę, nie polegnę i nie zlegnę:PP
                                                • crimen Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 15.12.06, 00:10
                                                  I będziesz trwać niezłomnie jak rządząca koalicja;)))
    • iki_ko Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 13.12.06, 23:31
      nie. wiekszosc ludzi nie potafi sluchac. wiekszosc potrafi mowic, o sobie,
      przede wszystkim o sobie. o tym realnym ego, a jeszcze bardziej o tym ego,
      ktorym chialoby sie byc.
      moge tak smialo powiedziec, bo ja slucham. w jaki sposob to widac, ze slucham?
      poniewaz bardzo czesto zdarzaja sie sytuacje, w ktorych ci "mowiacy"
      zastanawiaja sie, skad ja tak duzo o nich wiem. zapominaja, ze sami nigdy nie
      sluchali, a tylko "mowili", o sobie. prawde lub tez nie, bajki lub tez nie.
      ludzie, ktorzy tylko "mowia", nie wiedza, ze przez takie zachowanie, zdradzaja
      tajemnice swojego zycia.
    • witch666 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 20.12.06, 11:24
      coś w tym jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jestem typem,
      który................................................poprostu słucha. Wiele się
      przez to nauczyłam. dla większości znajomych jestem psycholoszką tytlko problem
      w tym KTO MNIE WYSŁUCHA? wszyscy mówią , zwierzają się i tak dalej nie myśląc
      że są inni którzy może zasługują na nasze zaintresowanie
      • mistamef Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 20.12.06, 11:32
        witch666 napisała:


        > w tym KTO MNIE WYSŁUCHA? wszyscy mówią , zwierzają się i tak dalej nie myśląc
        > że są inni którzy może zasługują na nasze zaintresowanie

        Dla poszczegolnej osoby jej problem jest najwazniejszy ... czesto chodzi by tylko kogos wysluchac ,,, nawet osboba nie oczekuje wsparcia choc moze sprawiac takie pozory... Klasyczny syndrom rozmow w przdziale klejowym gdzie osobie obcej mowimy wiecej niz bliskiej ...
      • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 20.12.06, 11:32
        no niestety jest to problem wielu chyba nie tylko Twój:)
        ludzie szukają słuchjacych, ale z wysłuchaniem maja często problem
        a zdrugiej strony iekawe jak wygladałaby rozmowa dwóch słuchaczy:)
        • bestyjka31 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 20.12.06, 11:52
          Witam znajomego Koteczka ;-)
          Ja lubię słuchać... wielu ludzi potrzebuje wygadać się drugiej osobie - wtedy im
          lżej...
          Lubię rozmawiać z miłymi ludźmi... ;-)
          • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 20.12.06, 14:08
            witam znajomą Bestyjke:)
            to już jest nas dwoje lubiących słuchać
            może jakis klub słuchacza załozymy:)
            • bestyjka31 Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 21.12.06, 10:26
              witam Koteczku ;-)
              Po co nam klub... sami możemy się posłuchać ;-)
              hihihi
              • leniwykot Re: mówimy, ale czy potrafimy słuchać...... 21.12.06, 10:45
                no niby tak ale słuchac sie bez słów :)
                może dzwięków otaczajacej na s natury bo siebie to raczej trudno:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka