Dodaj do ulubionych

Paranoida muzyczna

18.12.06, 19:01
Taaa... nie ma to jak cenzura:
www.rzeczpospolita.pl/News/1,20,50173.html?rss=1
Jak tak próbuję sobie przypasować twórczość przeróżnych twórców i stworców do
Europy poprawnej politycznie, to niewiele ocaleje...
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 18.12.06, 21:25
      chich
      no ladnie

      temat dosyc na czasie, biora pod uwage ogolnoeuropejska dyskusje nad tym jak
      obchodzic boze narodzenie, zeby nikogo nie obrazic.
      tradycyjnie juz paranojda jest gouda :)
      • 3promile Re: Paranoida muzyczna 18.12.06, 22:48
        Nie Gouda, tylko Golda. Golda Meir. Ewętóalnie Gołda. Gołda Tencer. Zastanawiam
        się, skąd w subkulturowym słowniku garusów 'gołda' funkcjonuje jako 'chara'*


        * Dla majlowli nntpza, darii i innych za życia wniebowziętych - chodzi o wódkę
        podłą.
        • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 18.12.06, 22:58
          a właśnie że guoda :P
          • stella25b Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 09:12
            I to tylko dzieki Angeli Merkel te opere wystawiono bo wczesniej wyrzucono ja z
            repertuaru.
            • skajstop Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 09:56
              Mnie to frapuje jeszcze z jednego powodu - bo zawsze jest wszask, jak u nas coś
              LPR chce zakazać czy inny PiS. Natomiast nie wiedziałem, że ta oaza demokracji,
              jaką jest Europa Zachodnia, też sobie śmiało poczyna ;p bo co innego jakieś
              bojowki, ale Mozarta cenzurować?

              Ale to żarty, taki pingpong. Natomiast serio, przecież pod pretekstem
              niewchodzenia komuś na odcisk można zakazać tysiące dzieł. Z samego Mozarta
              jeszcze kilka, choćby "Uprowadzenie z seraju", ale co z książkami? Na rany
              Chrystusa, przeciez to wszystko zmierza do paranoidy poprawnopolitycznej!
              • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 11:54
                no ale - jezeli dobrze zrozumialem - tu nie chodzi o cenzure dziela Mozarta
                samego w sobie, tylko o wizje rezysera, ktory sobie taka scenke wymyslil.
                Zalozmy, ze u nas np. Trelinski probuje przemycic w spektaklu obrazek, w ktorym
                ktos scina glowe Jezusa. Myslisz, ze nie byloby protestow? i to nie tylko ze
                strony prawicowego betonu?
                • skajstop Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 12:12
                  Zgoda, o to mi właśnie chodzi: w tym zakazie i odkazie przeglądają się dwie
                  kwestie: wolności słowa czy wyrazu, oraz poprawności politycznej.

                  Z góry zaznaczę, że nie pamietam (a nie mam czasu sprawdzać), jak wyglądea
                  sprawa w libretcie. Ale... jeżeli zaczniemy zakazywać takich środków wyrazu, to
                  co nam zostanie, Kubissimo?

                  Moje zdanie w sprawie Jezusa jest takie: jeżeli reżyser pokazać chce, to należy
                  mu pozwolić. Protesty - proszę bardzo. Ale nie zakaz wystawiania. Różnica, prawda?
                  • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 12:33
                    Gdyby chodziło o głowę Mahometa, wcale nie dziwiłabym się cenzurze. Lepiej
                    dmuchać na zimne i śmierdzące. Ale chodzi o jakiegoś Mohameta i teraz się
                    dziwię. Religijne qui pro quo. Chyba, że dziennikarze Rzeczp. boją się nawet
                    wypowiadać to słowo.
                    • stella25b Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:08
                      Po niemiecku jest Mohammed i pewnie przejeto tego Mohameta z niemieckiego.
                  • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:33
                    wiesz co, troche tak i troche nie
                    w sytuacji kiedy chodzi o islam nalezy byc bardzo ostroznym, glownie ze wzgledu
                    bezpieczenstwa. Nie powinno sie mierzyc muzulmanow nasza miara, bo jezeli
                    chodzi o stosunek do religii, to oni sa na takim etapie, na jakim katolicy byli
                    w XIV/XV wieku, wiec nie nalezy od nich oczekiwac zdystansowanego, mocno
                    laickiego podejscia.
                    I nie wiem czy jest sens probowac przyspieszac proces nabierania dystansu, bo
                    zazwyczaj daje to skutek odwrotny od przeciwnego - to tak jakby ktos probowal
                    odgornie zlikwidowac w Polsce kult wokol JP2

                    rozumialbym Twoje oburzenie, gdyby chodzilo o jakas ingerencje w tresc dziela,
                    gdyby np. ktos chcial zmieniac tresc "Rinalda" Heandla opartego o "Jerozolime
                    Wyzwoloną" Tassa i zamiast Saracenow wprowadzal bezimiennych złych bohaterów,
                    żeby tylko nie drażnić Arabów. Natomiast sprawa tego spektaklu, a konkretnie
                    tej sceny wyglada bardziej na probe naglosnienia spektaklu poprzez prowokacje.
                    bo jedyna religia do ktorej nawiazuje libretto są wierzenia Greków, dlatego pan
                    rezyser mogl sobie taka scene wymyslec, ale tak naprawde nie musial. A w
                    kwestii islamu naprawde lepiej dmuchac na zimne (albo smierdzace jak to
                    napisala quarantinae).

                    libretto:
                    Król Idomeusz po zakończonej wojnie trojańskiej powraca na wyspę Kretę.
                    Wcześniej jednak nadciąga straszna burza. Król ślubuje, że jeśli szczęśliwie
                    dobije do brzegu, to poświęci Posejdonowi pierwszego napotkanego na lądzie
                    człowieka. Na nieszczęście jest to jego syn. Król postanawia nie dotrzymać
                    złożonej obietnicy, więc rozzłoszczony Posejdon wysyła morskiego potwora, który
                    nęka ludność Krety. Gdy król wyjawia, jaką obietnicę złożył, syn postanawia
                    zabić potwora. Idamantes i Ilia wyznają sobie miłość. Po zwycięskiej walce z
                    potworem, Idamantes chce jednak oddać swoje życie aby uspokoić rozgniewane
                    bóstwo. Ostatecznie sprawę rozstrzyga wyrocznia, która orzeka, że król ma
                    abdykować na rzecz syna, który ma objąć za żonę Ilię.
                    • skajstop Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:39
                      Tylko, że to prowadzi do takiego ugrzeczniania sztuki, w którym zrobimy sobie
                      katalog rzeczy, które są be, ze względu na to, że mamy mniejszość, zona premiera
                      jest Indonezyjką, naczelny redaktor popularnego pisma lubi słonie, a ktoś coś
                      tam. Taki Syzyfowy kamyk. Będziemy cierpieć, ale z wyższością moralną, bo
                      jesteśmy bardziej rozwinięci :)

                      Ja nie pochwalam takiego wystawienia - nb. tak mi się wydawało, że w libretcie
                      jest mowa tylko o Grekach - ale zauważam smutno, że to my sami, znaczy
                      Europejczycy, zakładamy sobie kaganiec na sztukę. Na sztukę, nie na politykę. Bo
                      ktoś się oburzy...

                      Tylko czekać, aż będzie można tylko o pogodzie sztukować ;p Albowiem
                      potencjalnie wszyscy mogą się obrazić o wszystko, to tylko kwestia odpowiedniej
                      ilości ludzi.
                      • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:41
                        Skajku, ależ Ty demagogię uprawiasz:))
                        Rzeczywiście sztuka europejska padnie, ponieważ nie będzie mogła swobodnie
                        dowalić Mahometowi od czasu do czasu.
                        • skajstop Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:49
                          Nie, nie demagogię, Quarantineo. Mocno nadinterpretowałaś moje słowa, chyba mnie
                          przebijając.

                          Ja tylko twierdzę, że poza sytuacjami prawnie określonymi, sztuka nie powinna
                          być cenzurowana w taki sposób. I to bez wzgledu na to, czy mi się coś podoba,
                          czy nie.

                          Mahomet nie ma tu nic do rzeczy w sensie sztuki, choć ma w sensie strachu Europy
                          przed religijnymi fanatykami. Nie uważasz jednak, że to inna dyskusja?
                          • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:58
                            Na początku dyskusji podkreśliłam, że chodzi mi o ostrożność w tym konkretnym
                            przypadku. Podkreślenie to opieram tylko i wyłącznie na parszywych
                            doświadczeniach w tem temacie. Nie mówię o sztuce w ogóle.
                            Nie mówię też o niewiadomo jakiej cenzurze. Mówię o ostrożności, jakimś
                            wyczuciu.
                      • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:53
                        strasznie demonizujesz, wiesz?
                        juz lepszym punktem wyjscia do takiej dyskusji bylaby sprawa Nienzalskiej, niz
                        mizerna prowokacja jakiegos pana, ktory chcial pokazac wielce odkrywcza teze o
                        tym, ze czlowiek zabil bogów
                        • skajstop Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:11
                          E tam demonizuję. Patrzę i się zastanawiam :)

                          Co do Nieznalskiej, no to jasne, że oba przypadki mają wiele wspólnego. To
                          znaczy, kiedy nie oceniasz jakości artystycznej, Kubissimo, bo to ślepy zaułek,
                          moim zdaniem.

                          Natomaist dla mnie ten temat staje się istotny o tyle, że takich nagle
                          wyrastających tabu dostrzegam coraz wiecej. No i to mnie niepokoi.
                          • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:16
                            to ciemna strona globalizacji
                            jeszcze 10-15 lat temu karykatury w dunskiej gazecie przeszlyby niezauwazone,
                            dzis wywoluja zamieszki w Indonezji. niestety trzeba sie z tym liczyc
                • stella25b Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:14
                  W Niemczech tez byly slowa krytyki ze strony Katolikow.
                  Natomiast przewodniczacy Wspolnoty Tureckiej Kenan Kolat powiedzial

                  " Es handle sich um Kunst und nicht um Politik. "Wir dürfen die Kunst nicht von
                  der Religion abhängig machen, dann kommen wir zum Mittelalter zurück".
                  Tu chodzi o sztuke a nie o polityke. Nie mozemy uzalezniac sztuki od religii,
                  jesli to zrobimy, cofniemy sie do sredniowiecza.
                  • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:23
                    Dyskusje okołoartystyczne można prowadzić w przyjemnej atmosferze, przy kawie
                    na przykład. Niektóre tematy jednak są dyżurnymi zapalnikami bomb zabijających
                    niewinnych ludzi. Uważam, że w imię nie wiem jak wspaniałej sztuki, nie należy
                    eksperymentować z jej odbiorem, w tym konkretnym przypadku. Mam na myśli
                    oczywiście quasi-islamistów i ich paranoję na punkcie Mahometa.
                    • skajstop Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 13:33
                      A co będzie, jeżeli w jakiejś powieści pojawi się Mahomet negatywnie
                      przedstawiony? I islamiści zażądają jej wycofania z księgarń, bo obraża ich
                      uczucia religijne?

                      Moim zdaniem ten Turek, którego Stella cytuje, bardzo mądrze się wypowiedział.

                      I ciekawe, czy to działa w drugą stronę - czy nasze protesty zostałyby
                      uwzględnione w krajach islamskich ;p
                      • gamblerka Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:22
                        "(...)I ciekawe, czy to działa w drugą stronę - czy nasze protesty zostałyby
                        uwzględnione w krajach islamskich"
                        W tym przypadku rozumiem punkt widzenia Skaja... NIE zoastałyby takowe protesty
                        uwzględnione :/ Mało tego: cacy jest, kiedy fanatycy islamscy palą flagę
                        amerykańską czy europejską, natomiast byłoby potworne larum, gdyby ktoś w
                        krajach europejskich ośmielił się zrobić coś podobnego np. z flagą Iranu...
                        Powstała sytuacja przypomina trochę grę w policjantów i złodziei: policja
                        zawsze niestety musi trzymać się litery prawa i przestrzegać procedur, bandyci
                        takowe niuanse mają głęboko w dupie... Można też podciągnąć to po krowy
                        Kalego, pasuje idealnie... Poza tym ktoś tu pisał o punkcie, w którym są
                        wyznanwcy islsmu (nie wszyscy, to prawda), porównując do adekwatnej sytuacji
                        katolików w którymś tam wieku - ma rację, tak właśnie jest. Abstrahując juz od
                        głównego wątku: mam dziwne wrażenie, że jako społeczność zachodnia daliśmy się
                        zastraszyć i teraz będziemy uprawiać galopadę poprawną politycznie, byleby nam
                        kos dworca nie wysadził... Mam tylko nadzieję, że nie zdaziała zasada po
                        tytułem po paluszku, cała rączka... Czyli, ze chrześcijanie nie będą sztucznie
                        zanizac wartości własnej religii, byle zadowolić czy uspokoić kompleksy
                        rozmaitej natury wyznawców np. Islamu...
                        • stella25b Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:32
                          Na ten temat pisala juz Oriana Fallaci podajac 1000-ce przykladow jak
                          Europejczycy, chrzescijanie/Ateisci daja sie zastraszac, poprzez dmuchanie na
                          zimne tez, wyznawcom Islamu.
                          • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:39
                            czy ja wiem, czy to zastraszanie?
                            masz do czynienia z osoba (przeciwnikiem?), ktory jest nieobliczalny. Wolisz
                            zachowywac sie rozsadnie, czy jako polska kawaleria z szabelka na czolgi?
                            ja wiem, ze Fallaci nieszczegolnie cenila zdrowy rozsadek, ale ja bym jednak
                            opowiadal sie za mysleniem
                            • stella25b Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:44
                              kubissimo napisał:

                              > czy ja wiem, czy to zastraszanie?
                              > masz do czynienia z osoba (przeciwnikiem?), ktory jest nieobliczalny. Wolisz
                              > zachowywac sie rozsadnie, czy jako polska kawaleria z szabelka na czolgi?
                              > ja wiem, ze Fallaci nieszczegolnie cenila zdrowy rozsadek, ale ja bym jednak
                              > opowiadal sie za mysleniem


                              Tu nie ma zastraszania. Tu sa od razu czyny. Polska kawalerie proponuje z tej
                              dyskusji wylaczyc.
                              • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:56
                                polemizowalbym, ale musze isc do pracy :/
                        • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:32
                          Nie daliśmy się zastraszyć. W sytuacji konfliktowej, ktoś powinien być
                          mądrzejszy. Możemy oczywiście się wytłuc nawzajem. Sztuka natomiast będzie
                          wieczna.
                          • gamblerka Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:38
                            Nawet ta ocenzurowana? Sztuka ma także prowokować, zmuszać do pytań, refleksji,
                            uczyć. Czasem dążyć do konfrontacji, takze z poprawnością polityczną... Jeśli
                            popadniemy w paranoję samocenzurującą, sztuka stanie się zwyczajnie... nudna...
                            Tak, masz rację, ktoś powinien okazać się mądrzejszy; pytanie, gdzie jest
                            granica ustępowania głupszemu (to określenie umowne, zaznaczam) i cofania się
                            przed ciosem, także umownym...
                        • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:35
                          no dobrze, a teraz zalozmy, ze polska gazeta opublikowala np. karykature
                          Mohameta, po ktorej fanatycy wysadzaja dworzec centralny w wawrszawce. Uwazasz,
                          ze mimo wszystko warto bylo bronic wolnosci slowa, nawet jezeli bedzie to
                          kosztem wielu ofiar?
                          bo ja bym sobie wolal odpuscic publikacje karykatury. tak w ramach akcji
                          przyslowia polskie na kazda okazje:
                          madry glupiemu ustepuje, a glupi itd.. ;)
                          • stella25b Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:42
                            a glupi czeka na nastepna okazje aby udowodnic, ze jest silnym. Chyba w tym
                            przypadku sie to nie sprawdza.
                          • gamblerka Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:43
                            Odwracam zatem konwencję ogonem ;) Dlaczego my się zgadzamy na zastraszanie, że
                            ktoś wysadzi nam hipoteteyczny dworzec, skoro my nie jeździmuy do nich i nie
                            wysadzamy im suku w powietrze??? Choćby po tym widać, kto sobie na więcej
                            pozwala...I co ma większy cieżar gatunkowy, nasza prowokacja głupawym
                            rysunkiem, czy ich akcja terrorystyczna... A jednak to Europa sie tłumaczy z
                            rysunku, a nie ekstremiści ze swojej akcji... Gdzieś tu zdechły proporcje...
                            • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:52
                              Po pierwsze, nie należy wszystkich islamistów wrzucać do worka z terrorystami.
                              Po drugie każda akcja terrorystyczna ma drugie dno, na którym zazwyczaj siedzi
                              prezydent USA lub Francji. Widzimy wierzchołek góry lodowej. To nie jest gra w
                              warcaby.
                              • gamblerka Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:56
                                czyli należy automatycznie zakładać, że każdy akt terroryzmu jest inicjowany
                                poczynaniem takim czy innym United Staes of Coca-Cola, lub Francuzików... czyli
                                zawsze stoi za tym "grupa trzymająca władzę", której zależy na niepokoju w
                                świecie... Czy tak?
                                • quarantinae Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 15:01
                                  Nie każdy.
                                  Próbuję wyjaśnić, że akty terroru mają swoją genezę, której często nie
                                  rozumiemy, bo nie znamy faktów. Najwygodniej jest przyjąć, że to brudasy
                                  atakują.
                                  • gamblerka Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 15:03
                                    Aaa nie... :) Nie czynię nigdy tak prostego założenia. Jednak efekt, nazwijmy
                                    go wizualnym - jest jaki jest...
                            • kubissimo Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 14:54
                              ale widzisz, mi nie ochodzi o ocene, co jest wieksza zbrodnia, tylko o
                              sytuacje, kiedy mozesz opublikowac karykature Mahometa, czy wystawic opere z
                              kontrowersyjna scena, jednak wiesz, ze ta publikacja, czy ten spektakl moze
                              doprowadzic do smierci bogu ducha winnych ludzi. Nadal uwazasz, ze warto to
                              publikowac/wystawiac? Ze jest to warte narazenia na smierc niewinnych osob?
                              • gamblerka Re: Paranoida muzyczna 19.12.06, 15:01
                                Rozumiem, do czego zmierzasz, Kubu... Poniekąd przyznaję Ci rację. Moje obawy
                                dotyczą jednak tego, że ekstremiści do swoich ataków potrzebują coraz słabszych
                                pozorów... Takie mam odczucie... Że coraz mniejszy kamyczek jest w stanie
                                uruchomić lawinę nienawiści... I nasza polityka, jaka by nie była
                                wstrzemięźliwa i uważająca na konwenase, niewiele może tu wskórać. I to jest
                                dla mnie zły znak.
                              • skajstop Pytanie, które umknęło 19.12.06, 15:09
                                Kubissimo, ale:

                                "A co będzie, jeżeli w jakiejś powieści pojawi się Mahomet negatywnie
                                przedstawiony? I islamiści zażądają jej wycofania z księgarń, bo obraża ich
                                uczucia religijne?"

                                Rozumiem, że jesteś za tym, aby najlepiej takiego tekstu nie publikować, a
                                jeżeli już, to z chwilą pojawienia sie protestów, wycofać go prewencyjnie, bo
                                jeszcze ktoś wysadzi dworzec?
                                • kubissimo Re: Pytanie, które umknęło 19.12.06, 22:59
                                  no jak to co?
                                  popatrz na Rushdiego - palenie ksiazek, ogloszenie fatwy, kilka lat ukrywania
                                  sie, zycie pod ciagla ochorna. nadal chcesz napisac taka ksiazka?? ;)

                                  nie twierdze, ze to jest w porzadku, ale trzeba sie z tym liczyc i to Twoja
                                  sprawa. Publikujesz ksiazke na drazliwy temat, choc wiesz, ze dla niektorych to
                                  kwestia zycia i smierci. Sam decydujesz, czy wchodzisz do tej gry.

                                  Jak pisalem wczesniej trzeba brac poprawke na to, ze mamy do czynienia z
                                  osobami, ktore pod niektorymi wzgledami sa daleko w tyle pod wzgledem rozwoju
                                  cywilizacyjnego, szczegolnie pod wzgledem stosunku do religii. Dlatego nie
                                  oczekiwalbym od nich zdystansowanego podejscia do szargania swietosci.
                                  Przypomne Ci, ze niecale 20 lat temu w naszej wyzwolonej, laickiej Europie
                                  blokowano dystrybucje "Ostatniego kuszenia Chrystusa", bo "niekorzystnie
                                  przedstawiono w nim Jezusa". Ciekaw jestem czy gdyby dzis jakis dystrybutor
                                  chcial wprowadzic ten tytul do kin, to czy moherowe zastepy pozwolilyby na to.
                                  I obawiam sie, ze nie. (pamietasz afere o plakat do People vs. Larry Flynt?)
                                  Widac az tak rozni nie jestesmy ;)

                                  Ja wiem, ze reakcje ekstremistow dla nas sa absurdalne w swej sile i
                                  okrucienstwie i wiem, ze to powinno sie zmienic. Ale jezeli ktos moze cos tu
                                  zmienic, to sa to tylko umiarkowani islamisci, ktorzy moga pokazac swoim
                                  wspolwyznawcom, ze mozna zyc troche inaczej. Ostatnio GW pisala o sitcomie o
                                  muzulmanach kreconym przez muzulmanke -
                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3795147.html - i mysle, ze
                                  znacznie wiekszy potencjal ma takie oswajanie ze sobą obu stron, niż
                                  publikowanie ksiązki o tym, ze "Mahomet jest gópi"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka