iwusia
25.04.03, 09:54
Siedzi dwóch gości w kinie i ogladąja film. Przed nimi rozsiadło się wielkie,
łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej.
Jeden z kumpli mówi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zetów, że nie walniesz tego gościa w glacę.
Facet pomyślal chwilę i mówi:
- Spoko, nie ma sprawy. Za 5 dych stuknę go w głowę. I sru goscia w czerep.
Kolo sie odwraca, a facet do niego:
- Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie?
Mięśniak lekko sie wkurwił i mówi:
- Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj ok?
Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
- E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka.
Założę sie z tobą o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyślał
dłuższą chwilkę i mówi:
- Spoko. Za stowę stuknę go jeszcze raz.
I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca sie już mocno podkurwiony i
słyszy:
- Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! naprawdę mnie nie
poznajesz?!!
Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
- Słuchaj kurwa gościu, mówiłem ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się ode
mnie, ok? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego
rzędu.
Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci:
- No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale
trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam sie z tobą o 2 stówy, że
trzeci raz już nie dasz rady.Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład.
Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb gościa w glacę po raz trzeci.
Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i słyszy:
- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz?
A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego gościa zaczepiałem.
> Nad rzeka siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy.
> Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
> -Te krowa, co robisz?
> -Aa aa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
> -Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
> -Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool! Bóbr wciągnął dym i od
> razu
> go wypuścił. Na to krowa: -Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i
> trzymasz go w płucach dłuższą chwile. Zresztą- wiesz co? W tym czasie jak
> wciągniesz, przepłyń się kawałek pod woda w dół rzeki, wróć tu i wtedy
> wypuść powietrze. I mówię ci
> - będzie OK. Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod
> woda,
> ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po
> drugiej
> stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego
> hipopotam
> i pyta:
> - Te bóbr, co robisz?
> - Aaaa, widzisz, hipciu, fazuję sobie trochę...
> - Daj trochę stuffu, ja też chcę...
> - Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da. Hipopotam podpłynął w gore
> rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
> - BÓBR, KURWA, WYPUŚĆ POWIETRZE
ahoj!:)