Pomóżcie nie daje rady

23.03.07, 18:00
Zaczne w skrócie ale od początku. Jestem i byłam panną z dzieckiem. Życie
poukładane. wiedziała czego chce od życia, plany, ostatni rok studjów. Aż tu
nagle on się pojawił. Przystojny itd.. ŻOnaty twierdzący że nie kocha żony,
że jest z nią tylko dla dziecko (próbował raz już odejść ale ona próba
samobójcza). Serce nie sługa zakochałam się. On też i postanowił odejść od
żony. Dodam że z uporem maniaka robił mi dzidzi. Odszedł od żony ( poznałam
ją, miła fajna itd.) Zamieszkaliśmy razem no i nadal mieszkamy. No i udało mu
się jestem w ciązy 24 tydz. Wszystko było dobrze. On jeździł do syna, syn do
nas itd. Aż tu pewnego wieczoru smsy od jego żony że on mnie z nią zdradza,
że od pewnego czasu jak tam jeździ bzykają się. Szczera rozmowa przyznał się
itd. Po jakimś czasie oznajmia mi że chce odejść ale nie jest pewien.. Ze ona
nie jest mu obojętna ( zrozumiałe po 10 latach małżeństwa) że tęsknota za
synam go dobija. Ale ja też nie jestem mu obojętna i że będziemy mieli
dziecko.. On wpadł na pomysł że jej powie co do niej czuje i takie tam , ale
oświadczy że zostaje ze mną. A i że wyjeżdza za granice.. Kurwa nie wiem co
mam robić co myśleć?? A najgorsze że ja kocham tego palanta.. Może odczekać,
poczekać co pokaże czas.. Będziemy mieli dziecko, moje plany nie ma ich...
Kurwa pomocy!!!
    • fettinia Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 18:09
      Zuza nie chce cie na ziemie sciagac,ale nie podoba mi sie to-ten caly uklad..
    • to-wlasnie-ja Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 18:26
      " Dodam że z uporem maniaka robił mi dzidzi." - przyznam , ze nie rozumiem .
      Czekac, co pokaze czas? Jak chcesz to czekaj, ale ... zabawie sie we wrozke. Otoz czas pokaze, ze ow palant jednak zostanie z zona i synem albo bardzo szybko do nich wroci . Ale bedzie tez utrzymywal kontakty z Toba, bo to calkiem niezle zycie miec dwie babki. No, chyba , ze zona wreszcie powie dosc, bo jakos nie bardzo wierze, ze Ty to powiesz.
      BTW, za te granice to wyjezdza, czy to kolejna sciema z jego strony???? Zeby uniknac nieprzyjemnej sceny ze strony zony?
      -
      Od przyjaciół Boże strzeż, z wrogami sobie poradzę... Richelieu
      • aatamm Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:01
        Zaniemowilam!Czytalam dwa razy,zeby zrozumiec.
        Czy wybranek ma jeszcze jakas zalete poza-"przystojny"?Masz juz
        dziecko,ostatni rok studiow i dajesz sobie zrobic "dzidzi",bo chce tego
        facet.Bez uregulowanego wlasnego stanu cywilnego(bo zona go nie rozumie,bo wcale
        ze soba nie spia)i majacy dzieci(jedno czy wiecej?bo raz piszesz w liczbie
        pojedynczej,raz mnogiej). Nie pisze tego,by Ciebie dolowac.Tylko,zebys
        uzmyslowila sobie,ze facet jest totalnie nieodpowiedzialny.Tam ma dzieci,tu
        bedzie mial,ale moze wyjedzie z Polski.Z jego punktu widzenia dobry
        pomysl,bedzie mial Was obie z glowy.Obudz sie.Jezeli mieszkanie jest Twoje,panu
        wystaw walizki i przestan na niego liczyc.Im szybciej,tym krocej bedzie bolalo.
        O matko,jakie my kobiety jestesmy latwowierne.
    • almondgirl Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:06
      sorry, ale ręce mi opadły. Co to znaczy "z uporem maniaka robił mi dzidzi"? a
      Ty nic nie miałas w tej kwestii do powiedzenia?
      • legwan4 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:10
        Kurna,kurna......
      • zuza1117 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:29
        No miałam. Też chciałam nie ukrywam. Ostatnio przyznał się że ciąża była dla
        niego gwarancją że go nie zostawie.
        • legwan4 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:35
          Kurna,to wszystko,to jakaś totalna paranoja....aż boję się wywalić co myślę.Na
          innym forum swoją opinią wywołałam wiele oburzenia i bogobojnego gniewu,więc....
          • zuza1117 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:39
            Wal śmiało!! już nic gorszego nie może mnie spotkać.
            • rzaba10 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:49
              Zuza!
              naprawde wierze,ze kochasz,ze on kocha..Ciebie i zone i wszystkie dzieci..i
              inna tez pokocha:(
              Piszesz,ze jestes samotna matka,w co Ty sie kochana pakujesz na wlasne zycznie?
              no chyba,ze komune zalozycie:))Moze byc ciekawie.
              dasz rade,dasz!!
          • mandiko Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:42
            Ta historia to chyba podpucha. Ja nie wierze w takie historie. Albo nie
            rozumiem podstawowych pojec np. kochac kogos. Ale jesli to prawdziwa historia,
            to kobieto,faceta kopa w dupe, walizki za drzwi jak Ci dziewczyny radza i mysl,
            jak samej sobie poradzic, bo taki zwiazek to prosta droga do wariatkowa!
        • aatamm Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:44
          Szkoda,ze nie jest gwarancja,ze on Ciebie nie zostawi.Mleko rozlane,czasu nie
          cofniesz.Ty wiesz,ze on sypia z zona.Zona wie,ze "maz" z Toba.On wie,ze Wy
          wiecie.Dziewczyno zostaw ten chory uklad.Szacunek dla wlasnej osoby ocal.Mam
          nadzieje,ze jestes finansowo niezalezna,chocby w skromnym zakresie.
    • s.dominika Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:45
      Wiesz co, nie chcę ci powiedzieć, że teraz to trochę za późno na decyzje - więc
      nie powiem :-)
      Ja bym postawiła ultimatum: albo rozwód z żoną, albo koniec.Wyjścia pośrednie
      wykończą cię. Jeżeli będzie miał wątpliwości, albo będzie kręcił - to rzuciłabym
      w cholerę - nawet mając w perspektywie bycie panną z dzieckiem

      Co za dupek, dżizas. Zmieniam zdanie, rzuć go od razu.Zapomnij. Urodź dziecko i
      ułóż sobie od nowa życie
      • legwan4 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 19:53
        Chciałaś,walę...Co za chory układ???Rzucić dupka w cholerę,chyba że świrowanie
        Ci odpowiada.Dać tak się,wykorzystać,bo tu uczucia nie widzę!!Trudno się
        oszukiwać,że chłop wróci,bo to oszołom.Nawet splunąć
        szkoda!!!Chłopek-dzieciorobek,hawgh!!!!!
        • zielonka16 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 20:17
          Niee,to musi być jakaś prowokacjia.Toniemożliwe ,żeby się ,aż w takie maliny
          wpuścić.Nie wierze że ktoś kto studiuje(inteligentny)nie ma za grosz rozumu.
    • sirionna Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 20:10
      nie! nie! nie! nie rzucaj, a przynajmnij nie teraz. wykorzystaj, wycisnij do
      ostatniej kropli i zlotowki i wtedy rzuc! to jest nieodpowiedzialny dupek.

      prosta w oczy ci to powiedzial:????
      > Ostatnio przyznał się że ciąża była dla
      > niego gwarancją że go nie zostawie.
      dupek. debil.

      kolega mojego chlopa tez byl w takiej sytuacji. z ta roznica ze zona jak
      dowiedziala sie o ciazy next to natychmiast, mimo odchowanej dwojki, tez
      zaciazyla....
      zdecydowal sie zostac z zona a dla tamtego dziecka byc ojcem (kochanka zniosla
      to dzielnie - jego slowa). w domu byly same problemy: trzeba kapac dziecko a on
      wychodzi - tamto tez trzeba kapac, dziecko chore a on cala sobote spedza tam itp

      naszczescie dziewczyna szybko znalazla sobie porzadnego faceta, wyprowadzili sie
      do innego miasta a o nim nie chce nawet slyszec!

      zycze ci powodzenia i duuuzo sily.
      mysl o sobie i o dziecku a zycie napewno ci sie ulozy....
      • juliana03 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 20:22
        Ło dzizys, jak bony mony 2 razy czytalam!!!


        A ja nad soba smiem sie od 3 miesiecy uzalac, (w porownaniu) toz ja wiode
        spokojny i ustabilizowany tryb zycia!!!!

        Najlepiej zaprzyjaznij sie z jego zona (nienawisci nie zauwazylam), wydujcie go
        do ostatniej nitki i pusccie z torbami, niech spada na drzewo!!!! Miej szacunek
        do siebie, dla mnie gosc 100 razy gorszy od mojego (widac moga byc gorsi!!!),
        dawno bym wypiela na niego co sie tylko da!!!
    • wredna_zmija Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 22:34
      nie no nieeee.... to nie może być prawda... rrrany... ręce i cycki opadywują.

      Nie mam nic do powiedzenia - zamiemówiłam po prostu.
      • mandiko Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 22:47
        Mówię Wam babki, to prowokacja, to się chyba w realu nie zdarza, nie wierzę.
        • azaheca Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 22:55
          prowokacja...ja również powoli nabieram takiego przekonania,szczególnie
          to "robienie dzidziusia" nie pasuje mi tutaj,a zakładam że nie mamy
          przyjemności z kompletną idiotką :( Jeśli to jednak prawda,to z góry
          przepraszam.
        • bogna71 Re: Pomóżcie nie daje rady 23.03.07, 22:58
          Matkoświętaa.....
          Nie bardzo zrozumiałam, czy masz już jedno dziecko i teraz jesteś w ciąży, czy
          przez tę ciążę nazywasz siebie już panną z dzieckiem...
          Ale wszystko jedno, no to przecież płakać się chce....
          Jak można dać sobą tak zmanipulować i w takiej sytuacji dziecko sobie
          fundować....
          To przecież nie tylko ręce i cycki, jak to Żmija napisała, ale i półdupki
          opadają....
          Co za tchórzliwy, niedojrzały palant Ci się trafił...
          Już nawet nie o to chodzi, ze żonę robi w ciula (daleko mi od tego, zeby to
          potępiać, sama mam chłopa z odzysku) i nie potrafi się zdecydować, ale jego
          strategia - zrobić dziecko i jakoś to będzie??!
          Nie, no ja się wysilam i coś tu tworzę, a to na pewno troll....
          A jak nie, to serdecznie współczuję...
          Dziecku (dzieciom).......
          • bogna71 Re: Pomóżcie nie daje rady 24.03.07, 11:09
            Kurczę, sama sobie odpowiadam, ale jakiś bełkot popełniłam tu wczoraj i będę
            się teraz tłumaczyć. Otóż chodzi mi o to moje zdanie:

            " Już nawet nie o to chodzi, ze żonę robi w ciula (daleko mi od tego, zeby to
            > potępiać, sama mam chłopa z odzysku)"

            Nie tak to miał zabrzmieć. Ja mam chłopa z odzysku, ale nie znaczy to, że się
            cieszyłam, że żonę w ciula robił......
            Ja na mojego trafiłam później, jak już z żoną nie był. Nie mam nic przeciwko
            chłopom i babom z odzysku, ale oczywiście wtedy, gdy sytuacja jest już jasna...

            Szkoda, że uwierzyłaś palantowi, który działał na dwa fronty, ale tak to już
            jest z kobietami, że słyszą to, co chcą słyszeć i wierzą w to, co im pasuje...
            Bądź dzielna, świat się nie skończył, nawet, jeżeli teraz w to nie wierzysz, to
            wszystko jakoś się ułoży.
            Teraz najważniejsze jest to małe....
    • sirionna ;-))) 23.03.07, 23:10
      dziewczyny przypomnialo mi sie cos fajnego. wyzej pisalam, ze moj chlop mial
      takiego kolege jak ten opisywany i omawiany. no i...

      on nigdy nie placil mandatow.

      stary dowod trzymal ile sie dalo, bo tam mial wpisane dzieci. wszystkie. policja
      wertujac dowod zawsze walila tekstem:

      panie! dwoje dzieci w cztery miesiące???!!!
      • yvona73pol Re: ;-))) 23.03.07, 23:25
        niestey, wydaje mi sie, ze to nie podpucha......
        • sirionna Re: ;-))) 23.03.07, 23:33
          moze i TO jest podpucha (fajnie podeszli do dzidzi), ale takie rzeczy naprawde
          sie zdarzaja. widzialam!
          • ciociapolcia Re: ;-))) 24.03.07, 09:34
            A ja nie wiem czy to podpucha czy nie. Jeżeli nie, to współczuję. Niestety my
            kobiety często nabieramy się na takie teksty panów... Co zrobić? Powołaliście
            na świat dziecko (świadomie) i szczerze mówiąc ono jest teraz najważniejsze...
            nie miłość, nie plany... trzeba sobie wszystko przewartościować i układać tak
            żeby ta mała istota na tym nie cierpiała.
            A facet? Kto wie, nie pierwsza i nie ostatnia, a może nie...
            Trzymaj się dzielnie. Wiesz, jakoś się ułoży, bo przecież musi.
            • yvona73pol Re: ;-))) 24.03.07, 14:53
              a co do textu:
              Dodam że z uporem maniaka robił mi dzidzi
              tlumacze: mielismy czesto seks, zawsze bez zabezpieczen ;)))

              tak na marginesie, i tak mamy super, ze to nie kraj muzulmanski.... tam to jest
              jazda,
              chociaz autorka watku zostalaby tam ukamieniowana, wiec zdaje sie, jej problem
              by sie rozwiazal szybko, choc nie bezbolesnie ;))))
              • legwan4 Re: ;-))) 24.03.07, 15:11
                Mimo wszystko,to jakaś paranoja...
                • rzaba10 Re: ;-))) 24.03.07, 15:40
                  TVN?????
                  • rena31 Re: ;-))) 25.03.07, 20:19
                    Też pomyślałam o TVN! Style!
              • almondgirl Re: ;-))) 25.03.07, 20:34
                yvona, mozna też przetłumaczyć tak: "z uporem maniaka bzykaliśmy się bez
                zabezpieczenia w dni płodne"

                jejuuu, ale glupia ta historia:)
    • yoma Re: Pomóżcie nie daje rady 25.03.07, 11:00
      Aż tu pewnego wieczoru smsy od jego żony że on mnie z nią zdradza,
      > że od pewnego czasu jak tam jeździ bzykają się.

      Fajna konstrukcja: zdradzać kochankę z żoną :)
Pełna wersja