Dodaj do ulubionych

Żołtooki potwor...

24.06.07, 20:36
Chyba kazdy z nas kiedyś poczuł w sercu igiełkę zazdrości.Zazdroscimy innym
kariery,bogactwa,udanego zycia,ogolnie lepszego zycia.Spać nie daje
człowiekowi po nocach.Może wcale nie najgorzej komuś się wiedzie,lecz
smutkiem napawa go fakt,że ktoś jest szczęśliwy również.Zazdrość zabija
prawdziwą radość-Zazdrość jest jednym z głupszych grzechów.
No własnie moi drodzy czy kiedyś dopadł was ten potwor?
Obserwuj wątek
    • e-dziunia Re: Żołtooki potwor... 24.06.07, 20:40
      dopada mnie każdego dnia.... zawsze gdy widzę kobietę w ciąży....
    • elunia77 e-dziunia :-)) 24.06.07, 21:06
      Żadna noc nie może być aż tak czarna,
      żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy.
      Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna,
      żeby nie można było odkryć oazy.
      Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest.
      Zawsze gdzies czeka jakaś mała radość.
      Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie

      ps.jak moj synek sie urodził i było z nim źle,ktos obcy podarował mi ten wiersz
      od tamtej chwili ten wiersz wisi na jego łóżeczkiem i dziękuje Bogu.Dzis Tobie
      ofiaruje ten mały wierszyk,niewiele ale jestem z Toba Słonce
      • e-dziunia elunia :) 25.06.07, 12:52
        To jest piękne, dziękuję :)))))))))))))
        Pozwolisz, że wykorzystam go jako motto na naszej Promyczkowej grupie wsparcia?
    • anna_sla Re: Żołtooki potwor... 24.06.07, 22:15
      Raz poczułam coś takiego mocnego w środeczku. To było wkrótce po tym jak mężuś
      mój kupił mieszkanie, wprowadziliśmy się i byliśmy tak zafascynowani tymi 49m2.
      Wtedy zaprosili nas znajomi do swojego świeżowybudowanego domku (na dole
      warsztat, na górze mieszkanie). Tam było tak cudnie, tak gustownie, tak dużo
      pomieszczeń grubo ponad 100m2, dwupoziomowe. Byłam tak wstrząśnięta tym
      olśniewającym mieszkaniem, że gdy wyszliśmy już po prostu pół drogi szłam i
      ryczałam. Nie wiem czy to było ze szczęścia naszych znajomych, z szoku, bo nigdy
      na własne oczy nie widziałam tak cudnej chaty czy właśnie z zazdrości.. albo i
      to i to i to..
    • elunia77 Re: Żołtooki potwor... 24.06.07, 22:40
      No własnie mnie ten potwor dopada dość często jak słyszek gdy ktorys z naszych
      znajonych kupuje sobie mieszkanie-boli mnie to i wyc mi sie chce do ksiezyca bo
      wiem ze niestac nas na taki luksus.Przedwczoraj zadzwoniła do mnie kolezanka
      (milczała chyba koło roku)i ni z tego ni z owego chwali sie ze budyja dom,no
      myslałam ze mnie trafi ona ktora nie pracuje od początku małzenstwa(8lat)
      wiecznie nie maja pieniędzy ale dom budują.Nie lubie tego wstretnego potwora i
      dołuje sie przez niego bardzo czasem mi pomaga jak powiem na głos jestem
      zasdrosna a moj M.usmiecha sie do mnie i mowi:nie mamy teraz to na stare lata
      sie dorobimy i dwa zgrzybiałe dziadki bedą siedzieć pod drzewem i kośći
      wygrzewać :-))
      • witaminka29 Re: Żołtooki potwor... 25.06.07, 07:44
        wiecie ja generalnie nie znoszę zazdrości i jakoś to uczucie mnie nie
        dopada...przynajmniej na razie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka