sion2 11.07.07, 12:23 czy ktos zna przepis? nie w spirytusie tylko w syropie, albo sosie wlasnym mam ochote zrobic na zime a nigdy nie robilam.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a000000 Re: jak zrobic morele w syropie? 11.07.07, 14:58 ja robiłam. Zrób lukier na cienką nitkę, wrzuć połówki moreli i trochę podsmaż. Delikatnie, aby połówki się nie rozpadły. Jak już nie będą surowe - ostrożnie wkładaj łyżką gorące do wyparzonego słoika, zakręć, przewróć wieczkiem do dołu, i niech wystygnie. Uważaj na morele, bo lubią mieć zdrewniałe włókna przy pestkach - trzeba usunąć bo psują konfiturę. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: jak zrobic morele w syropie? 11.07.07, 15:45 Sloik nie jest zle, oprocz wyparzenia wrzatkiem, wsadzic do piekarnika na troche (suchy!) - w wyzszej temperaturze sie wtedy zdezynfekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: jak zrobic morele w syropie? 11.07.07, 20:16 dzieki ale jak sie robi lukier? wiesz ja zupelnie jestem dno jesli chodzi o gotowanie, moze tak jak blondynce krok po kroku napisac? w sieci nie znalazlam nigdzie przepisu niestety dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Re: jak zrobic morele w syropie? 11.07.07, 21:37 Tu jest też przepis: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=64742395&a=64908851 czereśnie w tytule wątku są mylace ;-) M. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: jak zrobic morele w syropie? 12.07.07, 00:45 Mniej więcej 10 dkg cukru + trzy łyżki wody. Gotuj na wolnym (małym) ogniu i mieszaj. Co jakiś czas nabierz lukru na łyżkę i powolutku z łyżki wylej - gdy robi się cieniutka nitka - gotowe. Nie zagęść lukru za bardzo, bo się zmieni w kamień - kiedyś mi się tak stało - nie szło niczym rozpuścić, musiałam mechanicznie rozbijać i wyrzucać. Gotowanie jest proste, jedynie wymaga czasu i uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 najprostsze z prostych 12.07.07, 09:19 taki słodszy kompot ;-) 40-50 dag cukru rozpuszczasz w litrze wody. Zagotowujesz. Zalewasz połówki moreli ułożone w słoikach. (2-3 cm pniżej brzegu słoika). Zakręcasz. Pasteryzujesz na wolnym ogniu 10 min. Jesli wolisz mniej słodkie - dajesz mniej cukru, ale raczej nie zejdź poniżej 30 dag/litr wody. M. Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: najprostsze z prostych 12.07.07, 11:03 o dzieki maiko i inn, ciekawe co mi wyjdzie bo jestem noga z gotowania ale przyjaciolce tak obrodzila morela ze musze poratowac ją :) Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Re: najprostsze z prostych 12.07.07, 12:36 Oj, jak Ci dobrze :-))) Ja jestem taki morelożerca, że nawet profanuję morele żelfixem - wersja 1:3. I robię dżem według przepisu na opakowaniu (1:3 to wersja najmniej słodka). Daj znać o efektach ;-) M. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: najprostsze z prostych 12.07.07, 12:37 zazdrosczę... uwielbiam morele, a tymczasem moje owocki wymarzły w tym roku totalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 zbiory 13.07.07, 12:22 Rzeczywiscie w tym roku jest tragedia. Mam rodzine pod Sandomierzem hodujaca cale sady owocowe: jablka, wisnie, morele i w tym roku z ilus hektarow ocalaly wylacznie wisnie, nie ma ani jednej morelki i jablka. U mnie w ogrodzie wymarzly doszczetnie owoce gruszki, jabloni i morelki oraz częśc sliwek. Natomiast obrodzila jak szalona wisienka, łamie sie pod ciezarem owocow i bedziemy zrywac jutro, z jednego drzewka bedzie jakies 6 kg. Jeszcze bardziej obrodzilo wino - oceniamy na 36 kg winogron z krzakow okolo tarasu, tata robi doskonałe pół słodkie wino, wiec w tym roku bedzie z czego :) - jak twierdzi na wesele wnuczki (ktora sie urodzi dopiero lada dzien). Nazywamy nasze wino "Czar Komorowa" i rozdajemy potem mnostwo butelek, jest naprawde dokonale sklarowane i smakuje wybornie :). Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: zbiory 13.07.07, 14:45 Sionko, wisienki też możesz w słoiki włożyć, na czarną godzinę. Wypestkowujesz, i rzucasz na trochę gęstszy syrop niż morele, wiśnie mają dużo wody. Chwilę smażysz w tym syropie, jak wisienki będą takie pomarszczone i w środku nie surowe, (nie mogą brązowieć!!!- to oznacza że za długa i za duża temperatura), wówczas je wyławiasz cedzakiem, wkładasz do wyparzonych słoików, zakręcasz i stawiasz wieczkiem do dołu. A sok zlewasz do butelek. Doskonałe na prezent w długie dni zimowe. A z lodami!!! to już nie da się wyrazić. Tym winem to mnie normalnie zaczepiłaś w sposób wyrafinowanie agresywny. Czy mogę się ustawić w kolejkę po prezent? Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: zbiory 13.07.07, 22:21 Jasne ze mozesz, dam ci znac jak tegoroczne bedzie gotowe i dasz mi adresik i wyslemy chetnie :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: zbiory 14.07.07, 14:10 och, aż tak nie chcę Cię absorbować moja osobą! Wysyłanie pocztą jest dość pracochłonne. Masz problemy z ruchem, byłabym podłą świnią zmuszając Cię do aż takiego wysiłku. Mieszkasz w okolicy Warszawy - z końcem sierpnia mogę odebrać sama (bardzo chętnie Cię poznam), ewentualnie moje osobiste dziecko się stawi. Już się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: zbiory 14.07.07, 19:11 no ... nie chce zamucac ale na koniec sierpnia to dopiero dojrzaja, oczywiscie moge na same winogorna zaprosic :) bo wino to po kilku miesiacach bedzie sklarowane. A w ubieglym roku krzak odpoczywal i bylo malo owockow i nie ma juz prawie wina do picia. Sie pochwale jeszcze ze zebralismy 13 kg wisni z JEDNEGO drzewka. trzeba bylo galezie podpierac deskami bo tak obrodzila :), bedzie ok 25 sloikow pysznych konfitur... Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: zbiory 14.07.07, 19:34 To tak mniej więcej w okolicy którego miesiąca cysternę można podstawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: zbiory 14.07.07, 21:44 To tak pelne skalrowanie sie osiaga w lutym dopiero :0)ale spytalam tate i mamy jeszcze troszke dwuletniego, sie odezwe na koniec sierpnia, zeby sie tylko z chrztem brataniczki mi nie pokrylo, to zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: zbiory 15.07.07, 21:42 Oj, Sionko!!! chętnie poczekam do wiosny, przecież nie będę Wam podbierała resztek przeznaczonych na Wielkie Okazje. Wózek i wszelkie akcesoria, również ubiory, wystaw na słońce. Dziecko ma się chować w symbiozie z otoczeniem, więc ze sterylnością nie przesadzaj. Do 6 miesiąca życia, gdy jeszcze dysponuje odpornością od matki - musi się zetknąć z realnym bakteryjnym światem, aby nabyć odporność własną. Odpowiedz Link Zgłoś
sion2 Re: zbiory 16.07.07, 12:00 Nie wiedzialam ze fizelina sie pali jak sie ją dotknie żelazkiem samym brzegiem tylko :( i spalilam bratowej kawalek obszycia fizelinowego jak prasowalam wklad do gondolki :(, na szczescie tylko 4 cm i czesc leżącą pod materacykiem wiec nie bedzie widac. bratowa sie nie gniewa ale mam kaca moralnego :(. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: zbiory 16.07.07, 12:31 widocznie ta fizelina nie jest bawełniana. Fizeliny mają po jednej stronie klej, więc trzeba uważać i prasować przez szmatę. Odpowiedz Link Zgłoś