mario2
15.07.03, 17:39
Bo jak inaczej mozna nazwac to, co niektorzy tutaj wypisuja? Wiem, ze
grafomania jest choroba, ale czy ja leczyc mozna? To juz chyba domena Kitka.
Przyjrzyjmy sie temu fenomenowi:
Grafomanka nr 1 zaznacza swe miejsce na forum i oznajmia Grafomanowi nr2:
"mój statek zacumował właśnie u nabrzeża:-)
ka, witaj, po długiej podróży :-)"
Niby nic takiego, ale grafoman nr 2 daje sie natychmiast wrobic w idiotyczna
konwencje:
Przez lunetę wypatrywałem Twojego białego żagla :-)))
"Witaj amk5:)
Do tawerny się udajmy :-)"
Wczesniejsze wyczyny literackie Grafomana nr 2 stanowczo swiadczyly o tym, ze
tenze juz od dluzszego czasu przebywa w tawernie, bo nie smiem sugerowac, aby
to co pisze bylo pisane na trzezwo.
Ale przypatrujmy sie dalej
Grafomanka nr 1 informuje:
"z przyjemnością:-)
wrażeń z podrózy moc przywiozłam :-)"
Na co Grafoman2:
"Wrażeń moc z Twej podróży rad będę poznać :-)))
Szczególnie, gdy przy dobrym winie dzielić się nimi bedziesz :-)"
Coz nam to mowi? Po pierwsze grafoman nr 2 na problemy z gramatycznym
zlozeniem zdania, a po wtore nie rozumie aluzji Grafomanki nr1, ze ona miala
moc wrazen. Pytanie tylko kto , co i gdzie jej w czasie podrozy wrażał?
Moze nastepny wpis Grafomanki nr 1 nam cos wyjasni:
"podróż daleka była i męcząca, lecz owocna bardzo.
zdjęcia pokażą, co robiłam :-)"
Tak, juz jest duzo jasniej. Grafomanka nie tylko , ze cierpi na przypadlosc
grafomanstwa, ale byc moze jest takze mitomanka. Zreszta fotografowanie sie
przy tak "meczacym" zajaciu moze znamionowac rowniez odchylenia narcystyczne.
Co zdaje sie zauwazyl rowniez Grafoman nr 2 oznajmiajac zalotnym szeptem z
wypiekami na twarzy:
" Nie tylko zdjęć jestem spragniony amk5 :-))))"
Grafomanka zaniemiala i chcac zmienic temat zaczyna wirtualne chlansko, co
jak wiadomo ani przyjemne, ani pozyteczne jest, ale skutecznie odwraca uwage
Grafomana nr 2 od tego, co bylo prawdziwa trescia jej wyprawy. Ekonomiczne
nawalanie sie wirtualne powoduje u Grafomana wzwod intelektualny, bo Grafoman
odpowiada na stwierdzenie o boskosci smaku szampana:
" A Twoje spojrzenie tak zniewalające ... :-)))"
To juz sugeruje sytuacje, ze Grafoman 2 jest wirtualnie kompletnie nawalony i
mam omamy wzrokowe.
Dlatego tez Grafomanko odslania rabka tajemnicy, o tym, jak jej tam dobrze na
tym wyjezdzie robiono:
"kraj daleki, a pięknie jak na wyspie naszej, tylko ludzi multum :-)
ale mile ich wspominam, gościom dogodzić się starają :-)"
co z wczesniejszym wyznaniem o wrażeniu jej czegos gdzieś daje pelna panorame
i obraz jej pobytu Tam, oraz naswietla cele, jekie jej przyswiecaly!
W tym momencie Grafomana nr 2 nachodzi fala zazdrosi i zaloscie piszczac pyta:
"Może i mnie bedzie dane tąże kraine zwiedzić :-)"
Na co Grafomanka juz bez zenady proponuje:
"wystarczy tylko wsiąść na statek :-)
on niedługo znowu wypłynie :-)"
I stala sie jasnosc! Tylko jak to sie ma do obowiazujacego prawa aborcyjnego?
No i co na sobie na tym statku Grafoman nr 2 wyskrobac? Reszte szarej
substancji?
Grafoman nr2 jednak jest zdecydowany:
"A będzie miejsce dla mnie na pokładzie Twego Statku? :-)"
Prawo sie nie liczy, liczy sie tylko chec pozbycia sie niepotrzebnego balastu!
I tak dale i w podobny desen. Moja 9 letnia cora bawi sie jescze od czasu do
czasu lalkami, ale takie zdebilenie jej nie grozi!
Jesli chcecie wiedziec, tak pisza ludzie majacy sie za inteligentnych, madych
i dowcipnych (sic!)
--------------------
to poodlosc. Jest pan zerem, panie posle! (*_-)