Dodaj do ulubionych

Mother in-law

01.11.07, 18:21
Kazdemu wolno kochac.Podobno.Wiec ja kocham moja (niedoszla)
tesciowa. Mam takie marzenie: pije sobie piwko w samochodzie mojej
kochanej tesciowej,a ona,moja kochana (jedyna) tesciowa wlaczy mi
piosenke Rammstein 'America' za ladnie obroniona kasacje. Piekne;-)

Pierzyna - G ;-))
------------------
life-giving sword
Obserwuj wątek
    • ollyantambo Re: Mother in-law 02.11.07, 22:37
      Nie chce byc podla pijaczyna.Dobrze ze (niedoszla) tesciowa nie
      wie,ze ide po drugie wino.Napisze jej wierszyk za jakis czas,cos o
      pierzynie;-)

      -------------------------
      life-givin sword
      • witaj-smutku Re: Mother in-law 02.11.07, 23:16
        Darzysz sympatią ...swoją [niedoszła] teściową....:)to ...miłe....:)
        należą się Teściowym ...ciepłe słowa.... przyjazne gesty...:)
        Pozdrawiam
        Dobranoc
        • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 00:42
          Deep Purple? Super, gitara klasycznie mistrzowska;-)

          ----------------------
          Life-giving sword
          • witaj-smutku Re: Mother in-law 03.11.07, 21:54
            ollyantambo napisał:

            > Deep Purple? Super, gitara klasycznie mistrzowska;-)
            >
            >Utwory w wersji koncertowej...bardziej do mnie przemawiają.....:)
            Ritchie to...cukiereczek ..jego nastepca.....Morse'a...równie słodki...te urocze
            partie gitary ...istny błogostan....:)
            Pozdrawiam:)
            --
        • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 00:48
          Jak bym mial swoja tesciwa,'pierzyne',to bym jej obiatki w soboty
          robil,a po ladnie zjedzonym obiadku dalbym kwiatuszka.Bo to
          blondynka,ktora mi napisala lis referencyjny na egzamin wstepny na
          aplikacje adwokacka.Ona jest taka kochan i slodziutka. ;-)
          (zajebiscie,co?)


          ------------------------------
          life-giving sword
          • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 00:52
            Zajebijście sie naćpałeś czy może napiłeś?
            Teściowej kwiatka?Chyba predzej bukiet pokrzyw!
            • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 00:58
              Zle slowa.Ja nie cpam,debilu,uwazaj na slowa.

              -------------------------
              live-giving swords
              • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 01:09
                ollyantambo napisał:

                > Zle slowa.Ja nie cpam,debilu,uwazaj na slowa.
                >

                Zachowujesz sie tak jakyś coś łyknął Nie dziw się ,ze tak odebrałam Twoje wypocinki.
                Idę spać bo z tego stosu chyba nic nie będzie ?
                Tobie radzę to samo Jak minie Twoj zły czas możemy kiedyś pogadać chlopie
                Na dobranoc posluchaj sobie lepiej 'Ivana Komarenko 'jej czarne oczy'
                a nie wariatow z Ramstain czy Purpli bo to najgorza muza pod słoncem!
                Cześć .
                • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 01:18
                  Jestes okrutna,acz surowa.

                  -----------------------
                  live-giving sword
    • melulu_1 Re: Mother in-law 02.11.07, 23:44
      Moja teściowa jest ucieleśnieniem najgorszych cech wszystkich teściowych razem
      wzietych i podniesionych do kwadratu.
      niestety nie ma boskiej sprawiedliwości ,ona żyje jak pączek w maśle a ja jestem
      wrakiem człowieka
      • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 01:00
        Moze nie jestes kims,kog Twoja tesciowa mogla by szanowac? Jesli Ona
        zyje jak paczek,to dobrze.Tylko co Ty zrobilac,zeby zyc ja Ona?

        ---------------------------
        life-giving sword
        • melulu_1 Re: Mother in-law 06.11.07, 22:49
          ollyantambo napisał:

          > Moze nie jestes kims,kog Twoja tesciowa mogla by szanowac? Jesli Ona
          > zyje jak paczek,to dobrze.Tylko co Ty zrobilac,zeby zyc ja Ona?

          Nic nie wiesz .Nie zyczę nikomu tego co ja przeżyłam z moja Tesciowa .
          >
    • missssi-3 Re: MoTeściowe z reguły są wstrętne 03.11.07, 00:21
      dziwi mnie jedna sprawa... Jeśli powiększa się rodzina, teściowa widzi, że jej
      dziecko (już dorosłe od dawna co prawda) jest szczęśliwe, to dlaczego nie
      potrafi cieszyć się szczęściem dziecka??!! Moi rodzice nie komentują, nie
      wcinają sie w życia, akceptują wszystkich członków rodziny, potrafią wytknąć
      błędy swoich dzieci i bronić synową, czy zięcia! Czyżby niektórzy po prostu
      by,li niedojrzali do bycia teściami??
      • melulu_1 Re: MoTeściowe z reguły są wstrętne 06.11.07, 22:55
        też tak myśle misssi,ze niektore tesciowe nie powinny nimi być Sa tak zazdrosne
        o synow ze niszcz im zycie nie zdajac sobie czesto sprawy z tego co
        robią.Krzywde wlasnemu dziecku .pozdrawiam
        • missssi-3 Re: MoTeściowe z reguły są wstrętne 07.11.07, 22:40
          co ciekawe?To ,że zięciowie przeważnie zawsze mają wspaniałe tesciowe!
    • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 00:21
      I've got a message.Blood keeps drinking away,certain of its
      destination.Bede grzeczny,moja kochana tesciowo,surowa acz okrutna;-)



      pierzyna;-)
      ---------------------------
      life-giving sword
      • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 00:27
        Przgotuj stos- ja podpalę!
        • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 01:04
          Nie moge podpalic tesciowej,bo jej corka to bostwo dla
          mnie.Podpalajac tesciowa,skrzywdzilbym jej mame.A to blondynki;ja
          kocham blondynki;-)

          --------------------
          life-giving sword
          • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 01:12
            ollyantambo napisał:

            > Nie moge podpalic tesciowej,bo jej corka to bostwo dla
            > mnie.Podpalajac tesciowa,skrzywdzilbym jej mame.A to blondynki;ja
            > kocham blondynki

            Chłopie!Blondynki są puste!Nie wiesz o tym ?
            Cześć

            • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 01:25
              Blondynki sa cudowne.Pechowcy,ktorym blondynki daly kosza mowia,ze
              blondynki sa puste.To wynika wg mnie z zawodu,ze jakas blondynka nie
              chciala kogos;blondynki sa najpiekniesze bo ja kocham
              blondynke.Brunetki tez sa piekne,tylko ze 'moje' bostwo jest
              blondynka,kto0ra spotkalem w sklepie na placu Willson'a w
              Warszawie.I ja pamietam,jak ta cholera na swoich palcach liczyla
              mi,ile browarow chowalem do torby.4 Gingery. Moze przyjdzie ten
              dzien,i Cie udusze,Nini;-)


              ---------------------------
              life-giving sword
    • t-rex33 Re: Mother in-law 03.11.07, 00:28
      kurde, stary, co Ty łykasz?
      • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 00:29
        cicho bądz!!Dobrze chlop gada .Tesciowe nadaja sie na stos!
    • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 00:37
      Hi tesciowa

      all the locals hide their tears of regret
      open fire cos i love you to death
      sky high, with a heartache of stone
      you'll never see me cos i'm always alone.

      Hmm... no wlasnie lekam sie przed Twa surowoscia,zwlaszcza ze mozesz
      naslac na mnie swoja corke,okrotna acz surowa.Wczoraj robilem
      niedzwiadka z nowo poznanym kumplem,crony.Bylem w szoku,ze tak sie
      spoufalilem.Naprawde fajnego goscia poznalem.Jutro,jako prawny
      doradca Rem (...) bede znowu pil,ale tym razem nie przesadze z
      drinkami.Wiem,Nini nie spi;-) Moze zarobie fajna kase za 20 minut
      rozmowy,cos jak Modzelewski,ex minister finansow za godzine;-) On by
      sie chyba usmial;-) Dzisiaj usmarzylem watrobke-pycha. Ciekawy
      jestem,czy chlopak mojej (niedoszlej) tesciowej dal jej gerbery?
      (Huncwot,pewnie nie dal,a ja bym dal).

      ---------------------------
      life-giving sword
      • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 00:42
        Miales ja ułożyć na stosie a nie dawać gerbery!!Dobrze sie czujesz ,czy może
        potrzebujesz pomocy????
        • ollyantambo Re: Mother in-law 03.11.07, 01:06
          Mojej kochanej tesciowej z przyjemnoscia bede dawal kwiatuszki,bo
          Ona jest taka delikatna...sliczna...madra...inteligentna...


          ------------------
          life-giving sword
          • karol36-net Re: Mother in-law 03.11.07, 12:35
            Baby muszą być spokojne .No jakby mi się obie zaczęły kłócić w chałupie, czyniąc
            tym samym zestaw głośnomówiący to zaraz bym je doprowadził do porządku - MORDY
            W KUBEŁ, KONIEC KŁÓTNI !!!!!!!!!!!!!
            a'propos moja teściowa jest oki - lubię ją :)
          • missssi-3 Re: Mother in-law 03.11.07, 20:46
            ollyantambo napisał:

            > Mojej kochanej tesciowej z przyjemnoscia bede dawal kwiatuszki,bo
            > Ona jest taka delikatna...sliczna...madra...inteligentna...
            >
            hahaha rozbawiłeś mnie Romantyku!! hahahaha
            Ciekawe co tam robisz w tej chwili ze swoją Teściową.
          • witaj-smutku Re: Mother in-law 03.11.07, 22:49
            ollyantambo napisał:

            > Mojej kochanej tesciowej z przyjemnoscia bede dawal kwiatuszki,bo
            > Ona jest taka delikatna...sliczna...madra...inteligentna...
            >
            Miło czyta sie ...Twoje ciepłe wątki ...dot. Blondynek i ....Teściowych...:)To
            ..zaprzeczenie ...często prezentowanego... stereotypowego... negatywnego obrazu
            kobiet......wymienionych ...)))

            Miłego... wieczoru i ..radosnego niedzielnego... poranka ....:)
            • kwiato-stan29 Re: Mother in-law 04.11.07, 00:33
              Czy ty dziewczyno nie widzisz tego ze ten caly OLLY sobie kpi z tej
              tesciowej????????!!!!Taki sam pogatunek ludzki jak każdy inny facet!!!
              • missssi-3 Re: Mother in-law 04.11.07, 11:13
                Podoba mi sie ten tekst twoj kwiatostan Nie maco za bardzo ufac facetom
                .pozdrawiam
              • witaj-smutku Re: Mother in-law 04.11.07, 11:35
                kwiato-stan29 napisała:

                > Czy ty dziewczyno nie widzisz tego ze ten caly OLLY sobie kpi z tej
                > tesciowej????????!!!!Taki sam pogatunek ludzki jak każdy inny facet!!!

                Dla mnie to nie są ...kpiny .....
                Ilekroć moja reakcja ....na daną sytuację ....wywołuje we mnie ...uczucia
                pozytywne.....takowe też ...bedzie z ..mojej strony ....lub też ...reakcji
                ...nie będzie .....
                Czasami ...uśmiechnij się ...proszę ...Kwiatku:):)
                Miłej niedzieli :)
                • kwiato-stan29 Re: Mother in-law 04.11.07, 17:13
                  Uśmiecham sie ale nie do facetów bo wiele razy mnie juz oszukali
                  Wszystko do czasu witaj-smutku ,zobaczysz kiedys ze miałam racje
                  POZ:)
    • ssibi81 Re: Mother in-law 03.11.07, 12:53
      Moja Teściowa stworzyła mi piekło,zniszczyła rodzinę, jesteśmy skrzywdzonymi
      ludźmi nieumiejącymi już niczego w sobie znależć prócz żalu.Rozpad trwa
      nadal...to kwestia czasu.Może znów moja teściowa osiągnie pełnię szczęścia ,
      kiedy zostanie sam na sam ze swoim synem.Ta myśl we mnie pęcznieje, i cała wiara
      w \"nie opuszczę Cię do śmierci\" przez Nią jest zniszczona.Szkoda więcej słow ,
      kto wie...rozumie.
    • kwiato-stan29 Re: Mother in-law 03.11.07, 19:55
      nie ma co ukrywac-tesciowa to nie mama.a najgorsza tesciowa,to matka
      jedynaka.porazka.dla takiej obiety synek ma zawsze szesc lat a TY sie mozesz
      starac ile chcesz a dla niej nie bedziesz perfekcyjna.zycze kazdej synowej aby
      miszkala najdalej od ukochanej mamci swojego meza.
      • ssibi81 Re: Mother in-law 03.11.07, 20:38
        Wlasnie ,najgorsz dla mnie jest to slowoMAMA .Kto to wymyślił ,zeby na
        Twsciowa mowic Mama czy też Mamo:)
    • 1.25d Re: Mother in-law 03.11.07, 21:09
      brrrrrrrrrrr ja nie chce mieć tesciowej!!Nieeee!!
    • iga_251 Re: Mother in-law 03.11.07, 21:36
      Mieszkamy od krotkiego czasu pod jednym dachem z teściami. Ja nie chcę ale mój
      mąż powiedział, że on tak chce i nie zmieni zdania. Moja teściowa przygotowuje
      mu kanapeczki do pracy, daje ziółka rano do picia. Jak jej synuś mnie wyzywa co
      prawda sam do siebie, to ona mówi żebym mu nie przeszkadzała żeby się
      wykrzyczał, to mu przejdzie. Idiotyzm, prawda? Ale tak jest. A wczoraj
      dowiedziałam się od niego, że bardziej powinnam szanować jego rodziców - bo
      pomogli nam finansowo (bardziej mojemu mężowi, bo ja nie chciałam .J
      wychowywalam si e z siostrą w biedzie, ale zawsze moi rodzice byli uczciwi, a
      w domu było czysto) i za każdym razem jak źle powiem o jego matce, to będzie
      zaznaczał, nawet codziennie, jaką miałam złą matkę. Dlatego tutaj chcę
      powiedzieć, że nieważne czy mieszka się z teściami pod jednym dachem czy z dala,
      ale ważne jest czy ma się w mężu oparcie, jak w prawdziwym przyjacielu.
    • to_ja_morda Re: Mother in-law 04.11.07, 20:11
      Ja chyba jestem tępa bo wogóle nie rozumiem o czym Ty piszesz:)Pozdr)))
      • to_ja_morda Re: Mother in-law 04.11.07, 20:24
        to_ja_morda napisała:

        > Ja chyba jestem tępa bo wogóle nie rozumiem o czym Ty piszesz:)Pozdr)))
        olyantamo bo to do Ciebie!:)
    • aga-43 Kochasz swoją Tesciowa? 04.11.07, 22:55
      Ja juz to tez przerabiałam .. Oswajanie teściowej jest trudniejsze niż
      oswajanie niedźwiedzia.Mozna sie dogadać ale jak obie strony tego chcą
      U mnie chciałam tylko ja .Teraz mam juz druga Teściowa i tez ją kocham prawie
      tak jak swoja Mame .Wspaniała kobieta Pozdrawiam
    • ollyantambo Re: Mother in-law 09.11.07, 01:00
      Jak wladcza, hmm.


      ---------------------
      life-giving sword
      • ollyantambo Re: Mother in-law 09.11.07, 21:16
        Kontynuujac z poprzedniego odcinka:

        -jak wladcza

        -i potezna jest moja tesciowa (niedoszla narazie,ale pracuje)
        tak wielka i niezmierzona dobroc, ktorej poklady (moze byc 'bed' po
        angielsku, np bedgold-poklady zlota, bed-daughter, etc) mozna sie
        doszukac w tej doskonalosci.
        Ktoz to wie, moze kiedys w listopadowy wieczor, moja tesciowa-
        blondynka (wtedy 'doszla' i 'bierzaca') podaruje mi sloiczek swoich
        konfitur, a ja jej, tak po staropolsku, kwiatuszka. I to bylaby
        nasza tradycja;-)


        -----------------------
        life-giving sword
        • aga-43 Re: Mother in-law 09.11.07, 22:46
          Może ty bardziej kochasz Teściową od córki???Pozdrawiam
    • dag-a24 Re: Mother in-law 09.11.07, 17:21
      Musze sie zgodzić z Tobą.Teścowie to urocze kobiety:)
      • jestemn-ormalna Re: Mother in-law 09.11.07, 17:46
        dag-a24 napisała:

        > Musze sie zgodzić z Tobą.Teścowie to urocze kobiety:)

        Najgorsze ścierwo jakie ziemia nosi!
        • sigma.33 Re: Mother in-law 17.11.07, 16:44
          jestemn-ormalna napisała:


          >
          > Najgorsze ścierwo jakie ziemia nosi!

          Ciekawam bardzo jaka to Ty synową jesteś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka