01.08.03, 15:24
Jak to przechodzicie i jak sobie z tym dajecie radę?
Obserwuj wątek
    • mrouh Re: PMS 01.08.03, 15:34
      Nie co miesiąc mam jakieś sensacje, ale czasem bolą
      piersi. Najgorsza jest jednak huśtawka nastrojów. Czasem
      ryczę bez powodu i wszystko mnie dobija. Nie rzucam
      talerzami, ale wpadam w dołek. Potrafię wtedy widzieć
      rzeczy i sytuacje tak czarno, że bardziej się nie da. A
      bardzo śmieszne sa moje dzikie napady śmiechu, w drugiej
      częsci cyklu:-) Zaczynam się śmiać z dowcipu, gestu, na
      pozór wszystko jest ok, tylko ja nie mogę pzrestać,
      śmieję się i śmieję wniebogłosy i nagle chce mi się
      płakać i tak ryczę śmiejąc się.... Mój Luby tego bardzo
      nie lubi, bo nie wie co ma robić. No i śmieszy go to. W
      inny sposób otoczenie raczej tych mioch pzrypadłości nie
      odczuwa. A ja mam ochotę jeść. Najlepiej czekoladę:-) I
      mimo że całość jest nieciekawa, to parę dni przed okresem
      wstępuje we mnie energia niespożyta, dostaję takiego kopa
      że ha:-)!
      • kamcia_79 Re: PMS 08.08.03, 07:34
        Mam te same objawy co ty... z tym że wolę ptasie mleczko.
        A do płaczu doprowadza mnie widok bezdomnego psa, albo sterta papierów rano na
        biurku w pracy.
        Moj chłopak juz się do tego przyzwyczaił i stara sie mnie rozsmieszac.. więc
        tak stoje, łzy mi leca ciurkiem i po chwili kulam sie smiechu i potem z tego
        smiechu znowu rycze :)))
        Ale już najbardziej to sie wsciekam jak ktos reaguje na moje dziwne zachowanie:
        Nie przesadzaj... okres Ci sie zbliża czy co? Szału dostaje. :)))
        • mrouh Re: PMS 16.08.03, 23:07
          kamcia_79 napisała:


          > Ale już najbardziej to sie wsciekam jak ktos reaguje na
          moje dziwne zachowanie:
          >
          > Nie przesadzaj... okres Ci sie zbliża czy co? Szału
          dostaje. :)))


          Od razu mam ochotę pokazać takiemu, na co stać kobietę,
          która przechodzi takie sensacje...Uuuuch, jakbym
          przysoliła!...:-)
    • kathleen2 Re: PMS 08.08.03, 09:17
      Ja nie przechodzę.
      • tom1003 Re: PMS 17.08.03, 11:32
        Odrobina wczucia się i intuicji ze strony faceta, (trochę odblokowania ze
        strony kobiety) i może być zajebiście dla obydwu, jedne z najciekawszych chwil
        spędzanych w życiu. Inny świat.
    • l0czek Re: PMS 17.08.03, 11:47
      A od czego to skrot PMS? Wiem o co chodzi, ale skrótu nie moge rozszyfrowac.
      Niech mnie ktos oswieci!!!!!!!!!!!!!

      --
      Jestem tylko czlowiekiem, zawsze moge sie mylic.
      • tristana Re: PMS 17.08.03, 15:29
        syndrom napiecia przedmiesiaczkowego - premenstrual syndrome
        ale przyznaj, brzmialo (wygladalo) groznie, co? ;)
        • l0czek Re: PMS 18.08.03, 11:20
          Zaiste Tristano, zaiste...
          skrót groźnie brzmiący :) Dzięki za fachową odpowiedź :)


          --
          Jestem tylko czlowiekiem, zawsze moge sie mylic.
          • tristana Re: PMS 18.08.03, 11:45
            byla to raczej odpowiedz teoretyczna, te naprawde fachowe znajdziesz w reszcie
            postow (i dziewczyn, i facetow) w tym watku ;)))
            • l0czek Re: PMS 18.08.03, 11:57

              Hehe, w tych wypowiedziach na forum malo tego jest :) ale jak to mowia, let a
              google be your friend :)
              Pozdrowionka :)

              --
              Jestem tylko czlowiekiem, zawsze moge sie mylic.
              • tristana Re: PMS 18.08.03, 12:09
                malo tego jest????
                to drogi 10czku sa wszelkie (albo prawie wszelkie, bo jak wiadomo czlowiek jest
                czlowiekiem i tym rozni sie od cyborga, ktory czlowiekiem nie jest) objawy
                kliniczne wraz ze skutecznymi sposobami leczenia, podane w sposob calkowicie
                fachowy, a przy tym przystepny. Radze Ci zrobic porzadne notatki, nie wiadomo,
                kiedy moga sie przydac :)))
                • l0czek Re: PMS 18.08.03, 12:21

                  Dzieki za dobre rady,
                  gdy dziewczyna zacznie mnie co miesiac rzucac (co jest chyba nierealne bo mnie
                  sie rzuca tylko raz :)) albo gdy zacznie rzucac we mnie talerzami bede wiedzial
                  o co chodzi :) A co do notatek, zawsze wszystko bralem na zdrowy rozum i nigdy
                  nie uczylem sie na pamiec... z notatkami bylby problem... jeden zeszyt do
                  wszystkiego wiec raczej na pms miejsca zabraknie :) Najpredzej zachowam chyba
                  linka do watkow o PMS i bede zagladal w "sytuacjach awaryjnych" :]



                  --
                  Jestem tylko czlowiekiem, zawsze moge sie mylic.
                  • tristana Re: PMS 18.08.03, 12:32
                    rzeczywiscie, jak zacznie w Ciebie rzucac, to juz bedzie malo czasu na
                    przegladanie notatek, a juz na pewno na szukanie w Twoim zeszycie sieciowym :)
                    w kazdym razie zawsze lepiej byc swiadomym pewnych zagrozen dla ciala i ducha
                    ze strony 'kobiety miesiaca' ;)
                    pzdr
      • omango Re: PMS 17.08.03, 15:32
        w ubieglym roku mialam pol roczna faze i co miesiac rzucalam mojego lubego -
        biedny byl zalamany, bo staral sie tym nie przejmowac, ale jak mowil, ze jak w
        koncu naprawde go rzuce to nawet nie bedzie wiedzial ze to juz! :-)

        teraz jest ok, a piersi i jajniki tydzien przed to standard.

        Zreszta bardzo mocno pozmienialy mi wszystko pigulki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka