Dodaj do ulubionych

czy ktoś jeszcze niecierpi świąt?

04.12.07, 18:19
Oprócz Sknerusa i mnie :))
Obserwuj wątek
    • joanna784 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 04.12.07, 18:40
      a ja święta lubię. w tym roku będą trochę dupowate,bo bez mojej
      siostry,jej męża i ich wspaniałej dwulatki. ale ogólnie lubię święta-
      cały ten nastrój, spęedy rodzinne i cukierki z choinki. żeby tylko
      był śnieg :)
      • iguana1963 Do Joanny... 05.12.07, 12:55
        To chyba nie jest własciwa odpowiedz na pytanie zawarte w tyn watku...
        • joanna784 Re: Do Joanny... 05.12.07, 14:30
          a niby dlaczego nie jest właściwa?
          • iguana1963 Re: Do Joanny... 05.12.07, 23:02
            Bo ten akurat watek ma inny charakter i jest pewnego rodzaju grupa wsparacia dla
            tych , ktorzy moze by chcieli lubic swieta,ale z róznych przyczyn nie moga i
            nie chca czujac w tych dniach swoisty "Ból".A Ty "wsakujesz" tu w "cukierkowym "
            nastroju i piszesz..jak uwielbiasz Biale Boze Narodzenie.I bardzo dobrze...bo
            tak wlasnie powinno byc.Tylko nie wszystkich to interesuje...zwałszcza na TYM
            watku.Jasno napisałam czy trzeba zrobic dluzszy wyklad z czytania ze zroumieniem.
            • wojtek56 Re: Do Joanny... 06.12.07, 02:35
              Dawno tu tego nie było, żeby ktoś komuś mówił, co można powiedzieć, a co nie...
              O tym jaki wątek ma charakter, decydują kolejne wypowiedzi. Co by to było, gdyby
              za każdym razem wszystkie odpowiedzi były w klimacie i na temat?! I to na
              ogólnym, nomen omen babskim forum!
              Mnie cieszy właśnie różnobarwność, zmienność, częsta przypadkowość wypowiedzi. A
              tam, gdzie rzeczywiście nie wypada, nie zdarza się, aby ktoś zepsuł powagę
              chwili i nastrój.
              Ja się cieszę, że w grupie wsparcia są głosy w cukierkowym, radosnym nastroju. I
              tylko mi decydować, czy mnie pocieszą, czy dosmucą.
              • iguana1963 Re: Do Wojtka... 06.12.07, 10:25
                No dobrze ..wiec idac Twoim tokiem rozumowania...A niby dlaczego nie mam prawa
                powiedziec tu od dawna , ze ta własnie wypowiedz nie pasuje do "powagi" watku.I
                dziwi mnie to ze włąsnie Ty uchodzacy za swoitego mentora tego forum tak
                piszesz.Gdzie emapatia drogi Wojtku...
                • pulpet17 stanowczo protestuję 06.12.07, 15:47
                  nie podoba mi się ta dyskusja;
                  jeżeli idę do kogoś z wizytą to przestrzegam zasad obowiązujących w tym miejscu,
                  a jeżeli są one dla mnie nie do przyjęcia, nie ponawiam wizyt - proste?
                  • iguana1963 Do protestu kotleta17 06.12.07, 16:50
                    No dla mnie zbyt skomplikowane.Nie uwazam..ze musze miec tu takie zdanie jak
                    inni i ze wszystkim pic wirtualne drinki i bruderschafty.Mam prawo powiedziec
                    co o mysle .Ty rowniez .Powiedzialas.Zaprostestowałas.Ale prosze mnie tu nie
                    ustwic co mi wolno i jak mowic.Nikogo tu nie obrazilam.Zegnam Pania.
                    • pulpet17 Re: Do protestu kotleta17 06.12.07, 17:25
                      :DDDDDDDDDDD
                      • legwan4 Re: Do protestu kotleta17 06.12.07, 17:34
                        Pulpetku:DD,cóż ....a tak w ogóle,to ładna pogoda:(((
                        • pulpet17 Re: Do protestu kotleta17 06.12.07, 17:45
                          nie jest źle, iguana to fajna babka /czasem tylko jest jędzowata/ i ona wie, że
                          ją lubię, droczymy się troszkę :)))
                          • wojtek56 Do Iguany ("Gdzie empatia?") 06.12.07, 18:19
                            Droga Iguano! Znalazłem empatię! Wystarczyło wpisać w googlu.
                            Pewnie dlatego teraz, szczególnie po słowach Pulpeta, zupełnie inaczej odczytuję
                            i Twoje słowa.
                            A przy okazji... Zobacz, jak nam się rozrósł poboczny temat w skądinąd poważnym
                            wątku. Można zachować rygor i trzymać się ściśle tematu, zaproponowanego przez
                            założyciela wątku, ale można też potraktować go jako pretekst do przelania na
                            forum własnego nastroju. W bezpośredniej rozmowie można zrobić głupią minę,
                            jakiś wymowny gest, czy choćby sięgnąć po filiżankę z herbatą. Tutaj mamy do
                            dyspozycji tylko słowa. Wolę rozchełstany ciąg skojarzeń, niż suchy,
                            scholastyczny ciąg przyczynowo-skutkowy, lub - co gorsza - milczenie.

                            Pewnie domyślasz się, dlaczego tyle gadam? To oczywiste. Niewiele mam do
                            powiedzenia...
                            • legwan4 Re: Do Iguany ("Gdzie empatia?") 06.12.07, 18:51
                              Zmokła na deszczu:(((
                            • iguana1963 Re: Do Wojtka ... 06.12.07, 21:29
                              No tak teraz wszystko jasne.Musiałes az w Googlach szukac "empatii" , ktorej Ci
                              brak.Duze piszesz...aby pisac ..zero konkretow.Skorzystaj z watku natalci23....I
                              łaskawie...zostaw mnie w spokoju.Ja jestem poza solidarnoscia jajnikow , ktore
                              tu Ci tak glosno klaszczą.Zegnam Pana.
                              • joanna784 do iguany1963 06.12.07, 22:28
                                wiesz, mam wrażenie że o coś ci chodzi,ale sama nie wiesz o co. nie
                                w tym wątku piszę ktoś cos powiedzial a nie powinien... może załóż
                                sobie własne forum i ustalaj zasady, doprowadzaj do porządku. a póki
                                jesteś gościem dostosuj się.teraz ja cię żegnam.
                                • iguana1963 Joanno... 06.12.07, 23:04
                                  Do niczego nie musze sie dostosowywac...Bo po pierwsze..kazdy na to forum moze
                                  wejsc.Nie ma tu zadnego hasła.Po drugie watek mial wyraxnie pytanie , ktorego Ty
                                  nie pojełas.Ale niektor osoby maja zwyczaj zaczyna nia...zdania od ...."A ja..."
                                  "A mnie.."
                                  Po trzcie zgodnie z sygnaturka spawrdz czy gdzies kupa nie wyłazi...
                                  • joanna784 Re: Joanno... 06.12.07, 23:24
                                    co do wątku: czy ty piszesz na temat???
                                    co do sygnaturki: tematu nie podejmuję,nie ma z kim i o czym.
                                    i zgodnie z twoim zwyczajem "żegnam panią".
                                    • iguana1963 RSygnatrurka... 07.12.07, 15:37
                                      hmm...myslalam..ze sygnaturka powinna zawierac jakas cenna mysl,
                                      przesłanie.Twoja zawiera ..."gó.no", ktorym musza sie "epatowac" czytelnicy
                                      twoich postow.To tyle w temacie , ale nie wiem czy zrozumialas, bo Ty masz
                                      problemy z czytania ze zrozumieniem.

                                      "Mamo!! Wstawaj..rzyagm!!.Oj mozesz juz spac/...wyrzygałam sie"
                                      • joanna784 Re: RSygnatrurka... 07.12.07, 17:16
                                        dziękuję że wytłumwczyłaś mi co to jest sygnaturka i co powinna
                                        zawierać. wdzięczna też będę gdy będziesz mnie upominać za każdy źle
                                        skomentowany post i źle zrozumianą myśl. co ja bym bez ciebie
                                        zrobiła...
    • to-wlasnie-ja Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 05.12.07, 11:13
      Ja - ale nie bede rozwijac przyczyn .
      • pulpet17 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 05.12.07, 14:09
        to-wlasnie-ja napisała:

        > Ja - ale nie bede rozwijac przyczyn .

        dokładnie tak..
    • antygen Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 05.12.07, 21:00
      ja też nie znoszę świąt i całej tej bieganiny z nimi związanej
    • rachela180 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 06.12.07, 12:27
      Ja nie lubię, bo tułam sie po znajomych. Jakoś tak głupio, gdy
      ludzie mówią "no to przyjdź do nas na Wigilię", bo... kto by do domu
      wpuścił obcego? Święta to specyficzny czas - przy obcym idiotycznie
      się tradycyjnie pokłócić o politykę i tradycyjnie złożyć życzenia
      synowej "rozumu, kochana". Niezręcznie, nie?

      I ja sie dziwnie czuję, bo nie lubię, gdy innym mnie żal. Starczy,
      że mi jest siebie żal.

      Za to lubię rozdawać prezenty. Już wszystkie mam. Dla przyjaciółki
      album Chagalla, bo wiem że nie ma (a uwielbia), dla jej synka
      książkę o lesie (bo mieszka pod lasem, a takiej nie ma), dla byłego
      chłopa film "Słomiany wdowiec" (bo kocha Marilyn Monroe, a tego
      filmu nie ma), a dla przyjaciela... no, nie powiem, bo tu zagląda! ;)
      • rachela180 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 06.12.07, 12:28
        PS
        Oczywiście sama też lubię dostawać prezenty. W zeszłym roku dostałam
        paczkę kawy. Bardzo ładny papierek, nie rozpakowałam do tej pory! ;)
        • kgbx2 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 06.12.07, 16:07
          a ja pół na pół - są rzeczy które w Świętach kocham a są takie których nie
          cierpię ..... ale również rozwijać tego tematu nie będę.
          • zuzia19830 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 06.12.07, 16:49
            u mnie w tym roku remont i chyba o swieta zachaczy.
    • natalcia23 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 06.12.07, 19:37
      Tych,którzy jednak czekają na święta i cieszą się na ich myśl
      zapraszam na mój pozytywny wątek :-)
      • yvona73pol Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 02:30
        ja nie wiem, o co chodzi z tym "zegnampanazegnampania?"
        fakt, jest wolnosc slowa, wiec kazdy moze mowic, co chce, w sumie
        moge tez wejsc pietro nizej do sasiadki, narzygac jej na dywan i
        powiedziec, ze niezla z niej dziwka ;)))
        heh, chyba jednak nie,przesadzilam, forum jest bardziej publiczne....

        podobnie rezonuja chyba ludzie, ktorzy wywalaja w sklepie smieci na
        podloge, bo to przeciez przestrzen publiczna, wiec mozna, a zreszta
        od czego sa sprzataczki... mozna tez wysypac na ziemie truskawki i
        szybko udac, ze to nie ja..... tudziez w szale zakupow pogniesc w
        koszyku chleb, kladac na niego ziemniaki, i potem odlozyc mowiac,
        ojej, ale ten chleb pognieciony, to ja rezygnuje....

        takie sobie dywagacje o/t, a moze jednak n/t?

        jednak fora tez traktuje jak czyjes prywatne lokum, jakos inaczej
        nie potrafie....
        • pulpet17 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 11:02
          mam dość, już się nie odzywam bo to jest przeginanie pały, nie podoba mi się i
          już...
          może wpadnę do sąsiadki piętro wyżej :DDD


          Kot składa się z futra, kota właściwego i podzespołu mruczącego.
          • joanna784 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 12:44
            no ja się wkurzam. do tej pory nikt nikomu nic nie zabraniał,nie
            ustawiał na miejsce,nie mówił co ma robić.jakoś nie umiem sobie
            przejść obok i nie reagować.no,ale może tak trzeba...
            • pulpet17 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 13:16
              hm...staram się grzecznie, miło i łagodnie; też zawsze chciałam być generałem i
              komenderować wszystkimi ;))))
              • yvona73pol Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 19:55
                pouczajacych nie sieja, zauwazylam to na innych forach....
                znamienne jest, ze czesto sa to te same nicki z
                zacieciem "pedagogicznym", laza sobie tu i tam i wychowuja....
                ot, taki wklad w spolecznosc forumowa....
                w sumie dobre dla niskocisnieniowcow :DDD
                • to-wlasnie-ja Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 19:58
                  Bo ja wiem, czy dobre ;) tez mam niskie cisnienie , ale ...
    • natalcia23 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 07.12.07, 20:24
      Dajcie spokój laski.
      Zamiast się wkurwiać chodzcie na mój wątek i rozmarzcie się o
      świętach.
      Zapomniałam jeszcze,że uwielbiam pasterkę i ten blask w oczach
      wszystkich ludzi,którzy spotykają się o północy w Kościele!!!
      • uyu Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 08.12.07, 02:47
        Nie lubie swiat. Jak dlugo siegam pamiecia wstecz nigdy ich nie
        lubilam.
        Imienin nie swietuje, a urodziny od dawna obchodze z daleka.
        Swieto mam wtedy gdy jest mi dobrze na tym swiecie. A ze nie jest
        zle to swietuje prawie caly czas. :))
        Jednak najsmieszniejszymi "obchodami" sa dla mnie rocznice slubu.
        Biedni ludzie, czesto zra sie caly rok. W dzien rocznicy o maly wlos
        sie nie pozabijali o jakas duperele, ale za to po poludniu zgodnie
        stoja przy drzwiach i przyjmuja gosci. A to ze ona troche
        zapuchnieta a jemu grdyka lata? Malo wazne, bo to jest ich swieto!
        • pulpet17 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 08.12.07, 12:06
          uyu napisała:

          > Nie lubie swiat. Jak dlugo siegam pamiecia wstecz nigdy ich nie
          > lubilam.
          > Imienin nie swietuje, a urodziny od dawna obchodze z daleka.
          > Swieto mam wtedy gdy jest mi dobrze na tym swiecie. A ze nie jest
          > zle to swietuje prawie caly czas. :))
          > Jednak najsmieszniejszymi "obchodami" sa dla mnie rocznice slubu.
          > Biedni ludzie, czesto zra sie caly rok. W dzien rocznicy o maly wlos
          > sie nie pozabijali o jakas duperele, ale za to po poludniu zgodnie
          > stoja przy drzwiach i przyjmuja gosci. A to ze ona troche
          > zapuchnieta a jemu grdyka lata? Malo wazne, bo to jest ich swieto!
          >

          dlaczego nie potrafię tak trafnie ubrać w słowa tego co myślę? jest dokładnie
          tak jak piszesz...

          • uyu Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 08.12.07, 13:51
            A dlaczego ja nie potrafilam tak genialnie scharakteryzowac kota?
            Ja kociara gleboko uzalezniona?
            Mowie tobie, jak tylko gdzies naprawde zakotwicze to bedzie
            kociarnia i psiarnia, oj bedzie :))
            • pulpet17 Re: czy ktoś jeszcze niecierpi świąt? 08.12.07, 14:15
              czytam Cię, czytam...to już chyba jest jedno z moich natręctw :DDD
              co do tekstu poniżej, chciałabym ale prawda jest taka, że nie wiem kto jest
              autorem - wyguglany :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka