Dodaj do ulubionych

nowy rok - nowa milosc

30.12.07, 15:09
co o tym myslicie?:)
Obserwuj wątek
    • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 15:13
      A Ty co? Tak co roku serce przestrajasz na nowe fale?
      Czyżbym nie nadążała z duchem czasu, tyle lat wciąż z tym samym -
      może trzeba pomyśleć o zmianie - nowoczesność w domu i zagrodzie :P
      .................................................................
      Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
      się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
      • obiwe Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 15:33
        nie, ja raczej mysle o zmianie zycia na lepsze
        oddzielenia sie od bylego zwiazku i bylego partnera
        • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 15:38
          Jeśli już były to rozumiem, po ptakach! Ale czasami warto się
          postarać i spróbować znaleźć mimo wszystko jakieś pozytywne strony w
          walącym się związku, żeby się nie okazało, że co roku trzeba
          zmieniać go na nowy. Ja jeszcze tak mówię :)
          .................................................................
          Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
          się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
          • women1984 Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 18:58
            To jest właśnie moje życzenie na Nowy Rok oby się spełniło. Fakt, że
            formalnie "mój były" to jeszcze nie były, ale co z tego skoro to
            tylko formalność.
            • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 23:05
              Tylko spełnienia mogę życzyć z całego serca :)
              .................................................................
              Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
              się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
          • obiwe Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 22:12
            ten zwiazek juz nie istnieje prawie rok
            po zwiazku zostala mi pozytywna "strona" - moja coreczka
            moglabym znalesc pozytywne strony, ale....jak tu szukac u kogos kogo
            nie ma i z kim nie ma kontaktu
            • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 23:07
              To chyba najwspanialsza pozytywna "strona", jaka mogła zostać:) nic
              tego nie zastąpi. Wszystkiego NAJlepszego dla Was.
              .................................................................
              Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
              się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
              • obiwe Re: nowy rok - nowa milosc 31.12.07, 14:19
                dokladnie to jest moje male cudo:)
    • 0.hiacynta Re: nowy rok - nowa milosc 30.12.07, 23:42
      ja mysle że miłosci nie ma co planować. Mozna planowac karierę,
      dziecko, życie.. ale uczuć nie da sie zaplanowac. Można byc gotowym
      i otwartym na to, ale nic na siłe bo się tak zaplanowało.... wiem co
      mówie. Ale życze tym co potrzebuja żeby to przyszło samo w przyszłym
      roku.
      • obiwe Re: nowy rok - nowa milosc 31.12.07, 14:20
        zycia tez sie nie da zaplanowac bo zycie to takze milosc
        a dziecko mozna tylko w przyblizeniu jak sie znajdzie juz ta milosc,
        ktorej zaplanowac nie mozna przeciez

        strasznie filozoicznie:) hihi
      • agnes.g Re: nowy rok - nowa milosc 31.12.07, 16:49

        no to moje Drogie - nic nie planujemy, tylko....Jesteśmy otwarte i w gotowości
        na nasze najpiękniejsze chwile, które wciąż są przed nami:)))
        • viviene Re: nowy rok - nowa milosc 31.12.07, 18:30
          tak bedzie i juz:)
          • leziox Re: nowy rok - nowa milosc 31.12.07, 23:34
            A na jaka wam cholere nowa milosc?Juz dawno nie cierpieliscie?No to
            powodzenia-zakochujcie sie znowu.Ja tam sobie poobserwuje z boku,saczac
            spokojnie dryzia i zobacze co z tego wyniknie.
            • viviene Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 14:08
              obserwator?
            • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 14:34
              A co Ty Leziu taki asekurant jesteś bezduszny? Czyż to nie miłe
              cierpienie... Tak poza tym, to nie ładnie podglądać :P
              .................................................................
              Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
              się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
      • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 14:32
        Słusznie prawisz, uczuć nie da się zaplanować - to spada jak grom z
        jasnego nieba, w najmniej oczekiwanym momencie i to jest chyba
        piękne:)
        .................................................................
        Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
        się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
        • leziox Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 16:08
          Obserwacja to nie podgladanie.Jak nie pokazecie to nic nie zobacze.A iluz ludzi
          lubi jak ktos ich podglada,przy tym udajac ze nic o tym nie wiedza...
          • viviene Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 16:13
            jesli chcesz być świadkiem porażek,tęsknot,wolałabym radości to
            proszę bardzo,wszystko dla ludzi:):)
            • leziox Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 16:20
              Wszystko co ludzkie jest nadzwyczaj interesujace,rowniez problemy,porazki i inne
              zawody.Zwlaszcza gdy musza to przezywac inni.W przypadku przezywania osobistego
              juz niekoniecznie.Dlatego mnie tam milosc niekoniecznie potrzebna jezd.
              • viviene Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 16:23
                tylko tak mówisz,każedu jest potrzebna w jakimś sensie,nie mozna tak
                całkowicie wyzbyc się uczuc,bynajmniej ja tak uwazam a czy przynosi
                radośc czy cierpienie to zupełnie odmienna sprawa:)
              • ginger43 asekurant! 01.01.08, 16:26
                Chciałby, ale się boi! W życiu nie da się stać obok :)
                .................................................................
                Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
                się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
          • ginger43 Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 16:23
            Ja nie lubię uczucia, że ktoś mnie obserwuje. Hmmm na mnie chyba nie
            licz z tym "pokazywaniem" raczej muszę się pilnować, żeby we mnie
            żaden piorun nie strzelił, raz strzelił i to wystarczy :))) Chyba,
            że jakieś malutkie wyładowania elektryczne...
            .................................................................
            Budowałem na piasku i zawaliło się. Budowałem na skale i zawaliło
            się. Teraz budując, zacznę od dymu z komina. L.Staff
            • leziox Re: nowy rok - nowa milosc 01.01.08, 16:51
              Boje sie jedynie impotencji i trzesienia Ziemi-przy tym jestem doprawdy tak
              zmeczony tymi dawnymi milosciami ze dobrze mnie tak jak jest.
              Zawsze czlowiek w ogolnym rozrachunku dostanie w tylek-to juz zeby zaoszczedzic
              sobie bolu,lepiej od razu pojechac na Prage i tam kazac dac sobie po ryju.Nawet
              gratis.Mniejsze cierpienia,bo ryj szybko sie goi,natomiast serce potrafi krwawic
              latami.
              • obiwe Re 02.01.08, 15:18
                > Zawsze czlowiek w ogolnym rozrachunku dostanie w tylek-to juz zeby
                zaoszczedzic..


                nie zawsze, moze wiele razy, ale kiedys sie trafi dobrze i wszystkie
                cierpienia i porażki milosne pojda w niepamiec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka