Dodaj do ulubionych

mam pytanie do swingujących

26.10.08, 21:28
razem z moim partnerem zastanawiamy się nad sex spotkaniem z inną
parą. jest bardzo dużo ogłoszeń ludzi chętnych na takie zabawy.
jesteśmy otwarci i ciekawi nowych wrażeń. tylko zastanawiam się w
jaki sposób osoby swingujące-kochające się pary, jak zaznaczają w
anonsach- radzą sobie z zazdrością? macie takie doświadczenia?
podzielcie się nimi ,proszę
Obserwuj wątek
    • youryoss Re: mam pytanie do swingujących 22.12.08, 18:27
      Nie jest łatwo odpowiedziec w kilku zdaniach.Namawialem zone dosc długo
      ,podniecała mnie mysl ,ze zrobimy cos tak odmiennego,ekscytujacego.
      Rzeczywistosc była inna ,duzo mniej romantyczna niż fantazje.
      Odpowiedzi na anons ,ktory dalismy były męczące bez zdjęc ,niekulturalne
      idiotyczne propozycje itp.
      W końcu spotkalismy sie na piwie z pewna para mnie odpowiadała tamta kobieta
      ,zonie tamten męzczyzna nie pasował ,ok rozumiałem nic na siłe przeciez.
      Nastepna para tu z kolei odwrotnie dziewczyna w ogole mnie nie podniecąła /nie
      była az tak słąba no po prostu nie było zadnej reakcji/ ale powiedziałem sobie
      co tam żonie sie ten chłopak /chłopak bo byli o 7-8 lat młodsi/ spodobał to
      mowie sobie zobaczymy jak bedzie.
      Było zabawnie bo jak przyszło do seksu to zona poszła z tamtym na gore do
      sypialni i słyszałem jak łózko skrzypi a mnie nie stanał tzn troche stanał ale
      ogólnie byl obciach bo juz gumki nie dało sie załozyc.
      No wiec kompromitacja . Ze strony tej dziewczyny uwaga ,ze pewnie jest
      brzydka/co miałem powiedziec ze tak uwazam?? potem mnie dobiła pytaniem czy
      czesto mi nie staje??.Taka mała zlosliwosc.Miala prawo rozumiem
      No nic duzy jestem to przeżyłem , pytam sie potem zony jak jej było
      ,odpowiedziała ze słabo .nawet sie sbytnio nie podnieciła troche ją
      pomacał ,polizał wsadził skonczył i spytał czy było dobrze??.
      No to by było na tyle ,teraz swing pozostaje w sferze fantazji ,doceniłem
      zonke / tzn zaczeła mi sie jeszzcze bardziej podobac/.
      Jest kilka kwestii ,ktore trzeba wziąc pod uwage -wzajemna zazdrośc to
      najwazniejsze.Wydawało mi się ,ze nie jestem zazdrosny ale jak usłyszałem
      skrzypienie łózka pod zona i tamtym gościem to mi wacek opadł i naszła mnie
      mylśl ze zamieniłem fajna zonke na młodsza ale nieapetycznę dziewczynę.
      Druga kwestia to jak to mówi pewna fraszka w tym to cały jest ambaras zeby
      dwoje chciało naraz.Z tym ze teraz nie chodzi o dwie osoby ale o dwie pary bo
      albo jemu pasuje dziewczyna albo jej facet ale juz odwrotnie nie. itp.
      Czasami zastanawiam sie jak jest na swingowych spotkaniach w klubach gdzie jest
      wiecej par, ale to juz zostanie chyba w sferze fantazji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka