Dodaj do ulubionych

czy jutro...

01.01.04, 18:30
... wszyscy mamy wolne?? Czy ktoś jest nieszczęśliwy i pracuje??
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: czy jutro... 01.01.04, 20:23
      Mam wolne :-)
      I spotykam się z przyjaciółmi.
      A może zdążę pojecechać po zakupy? O!
      • konradbryw Re: czy jutro... 01.01.04, 22:32
        the_kami napisała:

        > Mam wolne :-)

        Też mam wolne.

        > A może zdążę pojecechać po zakupy? O!

        My się wybieramy po parę drobiazgów (np. nowy zamek do drzwi). ;) A potem pewnie na Muranów wymienić rzeczony i ogarniać dalej.
        • catalina1 Re: czy jutro... 02.01.04, 10:52
          konradbryw napisał:

          > the_kami napisała:

          > > A może zdążę pojecechać po zakupy? O!
          >
          > My się wybieramy po parę drobiazgów (np. nowy zamek do drzwi). ;)

          Uważajcie zatem na remanenty w sklepach. Część z nich zapewne będzie
          zamknięte, tak jak np u mojej Mamy.
    • the_dzidka Re: czy jutro... 02.01.04, 08:22
      catalina1 napisała:

      > Czy ktoś jest nieszczęśliwy i pracuje??

      Owszem. Ja. Ale się czuję średnio nieszczęśliwa z tego powodu, ponieważ zanosi
      się na bardzo spokojny dzień. Dzień dobry :)
      • brezly Re: czy jutro... 02.01.04, 08:57
        Dobry den. Ja bynajmniej zwalczam bajzel jaki powstal na moich maszynach po tym
        jak glowna zrobila sobie przerwe swiateczna i wzsystkie rachunki diabli wzieli.
        Czulem sie jak zajrzalem do roboty jakby mnie komputerki powitaly okrzykiem 'o,
        chipsy przyszly'.

        Trzyimcie sie
        B.

        „A więc zawsze wychodził do przodu sam fakt ze wszelkiego rodzaju sprawami”

        • catalina1 Re: czy jutro... 02.01.04, 10:50
          brezly napisał:

          > Czulem sie jak zajrzalem do roboty jakby mnie komputerki powitaly
          okrzykiem 'o,
          > chipsy przyszly'.

          O jedyny pracujacy ;-)
          • brezly Re: czy jutro... 02.01.04, 11:07
            He he. Ja mam dosc specyficzna prace. Nawet jak mnie nie ma to cos mi_sie robi.
            Jak temu chlopu co to spi, a mu samo rosnie. Ino musze czasem zajrzec czy mi w
            szkode nie wlzlo, albo nie polozylo, abo czy mi miedzy nie zaoralo.

            Offtopicznie: czemu najglupsze zwyczaje najszybciej sie przyjmuja? Odpalanie
            tych rakiet i petard mniemam. To jest dopieor pogoda ze psa nie wyrzcuic. Jak
            biedne zwierzaki cierpia przez te kanonady to sie opisac nie da.
            • catalina1 Re: czy jutro... 02.01.04, 17:35
              brezly napisał:

              > Offtopicznie: czemu najglupsze zwyczaje najszybciej sie przyjmuja? Odpalanie
              > tych rakiet i petard mniemam. To jest dopieor pogoda ze psa nie wyrzcuic. Jak
              > biedne zwierzaki cierpia przez te kanonady to sie opisac nie da.

              Nie wiem, też mnie to drażni. A na biedne zwierzaki to aż nie mogę patrzeć.
              Pies mojej mamy jak co roku dostał środek nasenny bo inaczej zrobiłaby krzywde
              sobie, komuś z domowników lub coś rozwaliła ze strachu. Pies ostatnie dni
              spędził w łazience, bo tam nieco ciszej, oczywiście przy włączonym radiu coby
              jeszcze zagłuszyć, a najlepsze miejsce jest w wannie, więc kąpieli w Sylwestra
              u nich chyba nie było, bo nie wiem czy do był dopbry pomysł wyjmować psa z
              wanny w tym czasie. Ale na szczęście dziś już jest lepiej.
      • catalina1 Re: czy jutro... 02.01.04, 10:54
        the_dzidka napisała:

        > Ale się czuję średnio nieszczęśliwa z tego powodu, ponieważ zanosi
        > się na bardzo spokojny dzień. Dzień dobry :)

        A czemu spokojny dzień ma być zły???
        • the_dzidka Re: czy jutro... 02.01.04, 10:57
          > A czemu spokojny dzień ma być zły???

          "Dzień dobry" to takie ogólnie przyjęte powitanie w języku polskim :P
          Mam nadzieję, że nie zapeszyłam mówiąc o tym spokoju. Jak na razie jest cool.
          Na tapecie "Bez skrupułów" Harlana Cobena i kawa. Bez cukru, bo zabrakło. W
          perspektywie do obejrzenia zdjęcia z Lwowa - wywołanie ich zajęło kolezance
          tylko 3 miesiące. Nie czepiam się, bo u mnie w domu leży klisza z 15 sierpnia :)

          Dzi


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka