Skąd się biora dzieci - 7-latek

02.11.09, 21:10
to pytanie jeszcze u nas nie padlo, mysle ze tak sie stanie lada chwila, a jak
nie to i tak uczynni koledzy zaczna uswiadamianie w szkole.
Wolalabym tego uniknac i w rozmowie z synem posluzyc sie jakas ksiazeczka -
czy mozecie polecic konkretny tytul - odpowiedni dla dziecka w tym wieku ?

z gory dzieki
    • mama_dorota Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 02.11.09, 21:29
      Polecam książkę pod tytułem "Mama zniosła jajko". Świetna!
      wysylkowa.pl/ks429686.html
    • olifra Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 02.11.09, 23:09
      z miłości i pragnienia posiadania córeczki. jedynym szczegółem było to, ze
      musieliśmy się bardzo mocno przytulać. taką odpowiedź usłyszała nasza córka. na
      ta chwilę wystarczyło. myślę, ze innej odpowiedzi 7-latek nie potrzebuje. ma
      książkę "elementarz malucha 4-7 lat" w której jest rozwój dziecka w brzuchu. tu
      najbardziej interesowało ją którędy dziecko wychodzi z brzucha. odpowiedź usłyszała.
      • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 02.11.09, 23:16
        Cytatz miłości i pragnienia posiadania córeczki. jedynym szczegółem było to, ze musieliśmy się bardzo mocno przytulać. taką odpowiedź usłyszała nasza córka. na ta chwilę wystarczyło. myślę, ze innej odpowiedzi 7-latek nie potrzebuje

        Powiedz, że żartujesz że 7-latek dał się spławić "bardzo mocnym przytulaniem"...?

        Myślę, że większość 7-latków jednak wolałoby wiedzieć nieco więcej. Jak 7-latek pyta, skąd się biorą nie dzieci, to nie ma na myśli metafizycznych bzdetów "z miłości i pragnienia", tylko chce wiedzieć, jak to się dzieje, że powstaje nowy człowiek. A to można wyjaśnić bez pomocy książek, prosto i treściwie; ew. wspomóc się atlasem anatomicznym.
        Do tego nie okłamywałabym dziecka, że wystarczy "bardzo mocno się przytulać".
        • olifra Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 02.11.09, 23:33
          nie zartuję i nie okłamałam dziecka, ze to "wystarczy". nie wiem jaka jest
          wiekszość 7-latków. te metafizyczne bzdety bardzo moją corkę zadowoliły. a o
          samym powstaniu nowego człowieka też usłyszała, właśnie prosto i treściwie z
          pomoca "elementarza malucha" tak jak napisałam wcześniej.
          • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 02.11.09, 23:43
            Napisałaś:
            "z miłości i pragnienia posiadania córeczki. jedynym szczegółem było to, ze musieliśmy się bardzo mocno przytulać. (...) myślę, ze innej odpowiedzi 7-latek nie potrzebuje. ".

            No to skoro innej odpowiedzi nie potrzebuje, po co dawałaś córce Elementarz malucha? wink

            Nota bene "z miłości i pragnienia posiadania dziecka" nie jest odpowiedzią na pytanie, SKĄD się biorą dzieci, tylko DLACZEGO ludzie decydują się na dzieci, a to w przypadku 5,6,7-latka to spora różnica. Czy jak dziecko pyta "skąd się bierze chleb?" odpowiadasz "piecze się go w piekarni" czy mówisz "chleb się bierze z głodu i pragnienia zjedzenia czegoś smacznego"? wink
            • olifra Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 02.11.09, 23:56
              rany, ale jesteś męcząca. chodzi mi tylko o to, ze nie opisywałam mojej córce
              szczegółów samego faktu stosunku seksulanego. powiedzenie "z miłości i
              pragnienia" moze być wstępem do dalszej rozmowy. zreszta dla mnie dosyc istotnym
              jeśli mamy już rozmawiać na taki temat. tym bardziej, ze nasza córka jest
              cholernie wrażliwa i delikatna dziewczynką (każdego dnia zastanawiamy się po kim
              taka jest) przeciez nie odpowiem jej" mamusia wskoczyła z tatusiem do
              łożka...itd" (to również w związku "z przytulaniem"). o komórce i jajeczku tez
              usyszała. analogia z tym chlebem to troche do bani. pozdrawiam smile
              • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 00:07
                No dobra, jestem męcząca dalej wink

                Chodziło mi wyłącznie o to co napisałaś - "siedmiolatkowi to wystarczy" - bo
                większości nie wystarczy, jako że o zupełnie co innego pytają i twierdzenie, że
                dziecku wystarczy opowieść o miłości i przytulaniu (tak, wiem, to JEST bardzo
                ważne smile) - to grube niedocenienie inteligencji SIEDMIOLETNIEGO dziecka i
                potraktowanie go jak nie wiem, 3,4-latka?. Ok, jako wstęp do rozmowy - teraz
                rozumiem.
                Bo większość siedmiolatków na taką odpowiedź przewróci oczami i powie, że nie o
                to pytają, bo to przecież wiadomo, tylko o to, jak to się dzieje, że powstaje
                nowy człowiek na świecie. Nie mówię tu o szczegółach technicznych stosunku
                seksualnego, bo nie jest to wiedza niezbędna siedmiolatkowi (niemniej jak sam z
                siebie pyta, to nie widzę przeszkód aby opisać, którędy plemnik dostaje się do
                komórki jajowej i w jaki sposób to się dzieje).

                Analogia z chlebem wynika z tego, że kilkulatek identycznie traktuje pytanie
                "skąd się bierze dziecko" jak pytanie "skąd się bierze chleb" czy "jak się robi
                opony" smile.


                Pozdrawiam serdecznie.
                • zdziwik Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 07:42
                  a moze film i kto to mowi cz.I rozwiaze problem smile
                  • zdziwik Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 07:43
                    albo bylo sobie zycie odcinek o rozmnazaniu ? smile
                    • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 09:47
                      zdziwik napisał:

                      > albo bylo sobie zycie odcinek o rozmnazaniu ? smile

                      Uzupełniony informacją, skąd się wzięły plemniki i gdzie one właściwie idą do tej komórki jajowej.
                      Tylko że ten odcinek jest właściwie nie tyle o rozmnażaniu płciowym, tylko o DNA, parowaniu chromosomów i o tym, jak się tworzą nowe tkanki płodu smile.
                      • mama_dorota Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 10:00
                        Właśnie. A z drugiej strony jakby wszystko w tej kreskówce było
                        pokazane to raczej by się dla dzieci nie nadawała, moim zdaniem.
                        • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 10:35
                          mama_dorota napisała:

                          > Właśnie. A z drugiej strony jakby wszystko w tej kreskówce było
                          > pokazane to raczej by się dla dzieci nie nadawała, moim zdaniem.

                          Imho wystarczyłoby wspomnieć, skąd się w drogach rodnych kobiety biorą plemniki, albo w ogóle, skąd się te plemniki wzięły - bo tak jak jest to ni z gruszki ni z pietruszki, ot, lecą sobie plemniki i znajdują komórkę, bez konkretnego komentarza. Nawet pokazać to "mocne przytulanie" (nota bene jest w czołówce coś podobnego i jakoś dzieci nie gorszy ;>wink i powiedzieć, że narządy płciowe dwóch ludzi "łączą się" ze sobą itd.
                          A na etapie tego odcinka widz jeszcze teoretycznie wie niewiele (o narządach płciowych jest w odcinkach późniejszych)
                          • semi-dolce Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 17:12
                            ) i powiedzieć, że narządy płciowe dwóc
                            > h ludzi "łączą się" ze sobą itd.

                            Może dwojga ludzi, dobra? wink
                            • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 17:53
                              semi-dolce napisała:

                              > ) i powiedzieć, że narządy płciowe dwóc
                              > > h ludzi "łączą się" ze sobą itd.
                              >
                              > Może dwojga ludzi, dobra? wink

                              big_grinbig_grinbig_grin
                              Faktycznie. Chciałam chyba napisać dwóch osób, w domyśle płci przeciwnej. A wyszedł babol big_grin
                              • semi-dolce Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 21:02
                                Babol nie babol, w każdym razie z tego się dzieci nie biorą smile
                                • mama_kotula Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 21:16
                                  semi-dolce napisała:
                                  > Babol nie babol, w każdym razie z tego się dzieci nie biorą smile

                                  Znaczy z czego, bo już nie kumam o co ci chodzi?
                                  Warunkiem koniecznym do poczęcia nowego człowieka jest seks (pomijam tu kwestie probówkowe, seksmisję i akcje typu ciąża z ręcznika wujka). Nie ma seksu = nie ma dziecka. Odwrotnie oczywiście to nie działa, o czym również dzieci wiedzą, a także o tym, że seks sprawia przyjemność.

                                  Wersja "narządy się łączą" jest dla tych wrażliwych i delikatnych winkwink, co im wystarcza.

                                  Moim nie wystarczyło i dowiedziały się, że podczas stosunku wprowadza się penis do pochwy, i jak nastąpi ejakulacja to z penisa wypływa płyn zawierający plemniki. Po czym same wpadły na pomysł, że tak się robi też dlatego, aby plemniki miały bliżej do komórki jajowej wink.

                                  Nota bene temat mamy wielokrotnie omówiony, mniej więcej co miesiąc (nomen omen) wychodzi sprawa okresu, tamponów i fascynującej historii o złuszczaniu się śluzówki macicy big_grin.
                                  • semi-dolce Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 22:08
                                    Oj Kotulka śmieję się, bo zabawna pomyłka ci wyszła smile

                                    Z połączenia narządów płciowych dwóch ludzi dzieci nie będzie.

                                    Ot i tyle, z pomyłki się śmieję, a nie z całego tłumaczenia dzieciom co i jak. A
                                    ty od razu tak poważnie o warunkach koniecznych (ale nie wystarczających) smile
    • mama_dorota Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 09:08
      Moim zdaniem wiele z tych pomysłów jest dobrych, ale istotna jest jeszcze jedna sprawa. Trzeba to zrobić w taki sposób, aby dziecko nie czuło, że jest to temat krępujący, którego należy unikać i że rodzice na ten temat dużo wiedzą i jak dziecko będzie chciało, to będą o tym rozmawiać.
      My musieliśmy syna "uświadamiać" mocno już gdy miał 4,5 roku, ponieważ przed nami zdążył go poinformować dość dobitnie syn znajomych. Należało zatem podać sporo szczegółów, mimo że dziecko za wiele nie pytało. Dochodziło potem do śmiesznych sytuacji, gdy np. przy moim ojcu zapytał mnie "Mamo, a może znów mielibyście z tatą seks, to urodziłabyś dziecko?". Mnie to zażenowało, nie dlatego, że pytanie było nie na miejscu, ale dlatego, że przy moim tacie, o którym nigdy o tym nie rozmawiałam.
      Temat zawsze był w mojej rodzinie normalnym i po początkowym zainteresowaniu przestał być szczególnie ciekawy dla dzieci. Obserwowałam syna ostatnio, gdy razem przeglądaliśmy podręcznik do przyrody (IV klasa) i napotkaliśmy temat o rozmnażaniu, narządy płciowe itd. Mały bez żadnej żenady obejrzał przy mnie rysunki, zadał kilka pytań i przeszedł do następnych działów. Przy okazji go przygotowałam na to, że wiele dzieci prawdopodobnie będzie zawstydzonych i będą sobie kpić, żartować, jak będą o tym mówić na lekcjach, ale nie ma się czego wstydzić i że chętnie o tym z nim porozmawiamy jak tylko będzie chciał.
    • formelka1 Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 13:24
      Zainwestuj w BYŁO SOBIE ŻYCIE- mój 5 i 6 latek po tej bajce super śmigają w
      temacie smile

      pzdr,
      justysia i jej męska drużyna
      • monika9920 Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 13:48
        bardzo dziekuje za wasza pomoc...
        teraz sobie przypominam, ze pytanie padlo wczesniej (jak maly mial 4-5 lat) ale
        wtedy wystarczyla odpowiedz ze dzieci biora sie z brzucha mamy, a na pytanie
        ktoredy syn wyszedl z brzucha pokazalam mu blizne po cesarce, dziecko nie bylo
        tematem zainteresowane wiec nie ciagnelam na sile...

        za to teraz jak jest w szkole mysle, ze moze sie zdarzyc ze uslyszy jakies
        wulgarne info od kolegow, lub jak zapyta mnie to bedzie chcial bardziej rozwinac
        temat niz 2 lata temu... wole sie przygotowac i moc podeprzec jakas sensowna
        ilustracja....

        Ksiazke "Mama zniosla jajko" zamierzam kupic, a Bylo Sobie Życie - i tez musze
        dorwac - moze akurat nie wyczerpuje tego tematu, ale to fanstyczna seria (ktora
        ogladalam w dziecinstwie, a teraz o niej jakos nie pomyslalam) - wielkie dzieki
        za podpowiedzi
        • verdana Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 15:04
          U moj3j siedmiolatki w świetlicy dziewczynki opowiaday sobie o
          lesbijkach i moja corka wrocila do domu z awanturą, ze nie wiedziala
          o co chodzi i się skompromitowala.
          7-latek, ktory nie uslysze w domu, kulturalnie, co to jest stosunek
          seksualny, na 90% zostanie o tym pouczony przez kolegow, w sposob
          chamski i wulgarny. A mama bedzie sadzila, ze ta odpowiedź mu
          wystarczy - bo nie bedzie wiecej pytał, dlatego, ze będzie wiedzial
          i ze od mamy calej prawdy nie uslyszy i dlatego,z e sie bedzie
          wstydzil pytac o takie obrzydliwosci.
          Zuplnie nie rozumiem, dlaczego zwyczajnie nie powiedziec dziecku o
          co chodzi... Co jest zlego w seksie?
        • kanna Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 20:33
          Ekchm.. ZWYKLE dzieci nie wychodzą poprzez bliznę po cesarce,
          niesmiało zauważę. Nie wychodza równiez przez pupe , dodam (bo
          spotkałam sie z takim wyjasnieiem).

          Moje dzieci sa "uświadamiane" (nie znosze tego słowa) od zawsze -
          tzn. jak pytaja - to odpowiadam, zgodnie z prawdą.

          7 lat to trudny wiek na rozmowy tego typu, bo pajawia sie wstyd i
          zazenowanie - to co przedszklak chłonie jak gąbka, naturalnie i bez
          skrępowania, szkolniaka zaczyna krepowac.

          Z kasiązek polecam Skad sie biorą dzieci? Marcina Brykczyńskiego,
          tekst miły i ciepły, a rysunki - rewelacyjne.
          "Zobacz mamusiu, tu plemniczki leca do jajeczka, a ten taki smutny
          jest, ojej" przezywała moja niespełna czterolatka, a potem - z
          okazji ciąży jednej z pań w przedsszkolu - "uświadomiła" cały
          personel. big_grin
        • adota Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 06.11.09, 10:13
          > Ksiazke "Mama zniosla jajko" zamierzam kupic

          Tu znajdziesz jeszcze inną opinię o tej książce. Ja sama nie czytałam więc nie
          mam zdania.

          Fajna jest też książka: "Jestem chłopcem, jestem dziewczynką", ale tu również
          zdania są podzielone smile

          forum.gazeta.pl/forum/w,16375,98854726,101172856,Re_Jestem_chlopcem_jestem_dziewczynka_.html
          Powodzenia,
          adota
          • adota Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 06.11.09, 10:14
            Przepraszam, nie wkleiłam linku:

            poczytajmi.blox.pl/2007/03/Mama-zniosla-jajko.html
            adota
    • azayaka Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 16:44
      Moje dzieciaki mają tą książeczkę:
      www.empik.com/cialo-obrazkowa-encyklopedia-dla-dzieci-ksiazka,105637,p
      Niemniej jednak rozmowy w ramach tematu "skąd się biorą dzieci" odbywają się u nas dość spontanicznie, a pojawiały się w najróżniejszym okresie życia moich dzieci. Za każdym razem dowiadywały się czegoś nowszego, bardziej konkretnego. Od informacji, że dzieci rosną w brzuchu u mamy, po bardziej szczegółowe odpowiedzi na pytania, np. "co ja mam pod siusiakiem i po co mi to?" (ostatnio synek, lat 5), "co to jest miesiączka?" (córka, lat 6). Zawsze zależnie od zainteresowania tematem i wieku moich dzieci staram się odpowiadać na te pytania. Mam nadzieję, że robię to dobrze.
    • nie_dokazuj Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 03.11.09, 23:22
      Radziłabym uświadamiać prosto i normalnie. Zupełnie tak samo odpowiadać na
      "trudne" (tylko dla dorosłych trudne) pytania, jak na wszystkie inne. Gdy
      dziecko pyta: skąd się biorą jajka, nie szukamy w popłochu książeczki, tylko
      krotko i jasno odpowiadamy.
    • wieczna-gosia Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 04.11.09, 09:14
      wczoraj w zwiazku z licznymi ciazami nieletnich pan moil o obcowaniu
      i dziecko uszamy zastrzyglo ze co to jest "obcowanie" (mina tesciowej
      bezcenna) wiec mowie ze chodzi o uprawianie seksu, a dziecko
      pomyslalo i mowi ze w modlitwie jest "swietych obcowanie" big_grin no to
      sobie porozmawialismy o wezszym i szerszym znaczeniu i zargonie
      prawniczym, ale nie mam watpliwosci ze ona bedzie teraz miala wizje
      seksu swietych smile
    • 0golone_jajka Re: Skąd się biora dzieci - 7-latek 06.11.09, 08:31
      Powiedziałem mojemu 5-latkowi co i jak. Bez owijania w bawełnę, bez skrępowania, bez tekstów typu "jak dorośniesz to się dowiesz". Przyjął to jako normalne i już. Nic złego nie ma w uświadomieniu dziecka. Na koniec obejrzał film z własnego porodu. Wie już co i jak.
      • kaarmelka "Mama zniosła jajko" 12.11.09, 12:11
        Witam,

        Czy wiecie może, gdzie kupię teraz książkę "Mama zniosła jajko"?


        Pozdrawiam,
        • kurczak1 Re: "Mama zniosła jajko" 13.11.09, 14:48

          Raczej w necie. Polecam też komiks: Piotrus, Kasia i maleństwo:
          www.racjonalista.pl/ks.php/k,1750 .
          Rozmowy o seksie z moim synem odbyły sie wtedy gdy pytał. Dzis ma 9
          lat i na razie starczy mu. Nie wierzę w żadne metafizyczne
          wyjaśnienia, chyba że dziecko boi się pytać. Boi się pytać dalej.
          Mój syn zadał ulubione pytanie rodziców, czyli skad sie biora dzieci
          w wieku 5 lat. Wyjaśniłam, że pan daje pani plemnika - nasionko, jak
          się kochają, ten plemnik łaczy sie z jajeczkiem i powstaje dziecko
          itd. Syn wydawał sie usatysfakcjonowany odpowiedzia. Ale pewnie coś
          tam w sobie przezuwał i przeżywał, bo po miesiącu na środku ulicy w
          ciżbie ludzi zadał pytanie następne: Mamo, a którędy pan daje pani
          tego lemnika?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja