Dodaj do ulubionych

Ubraniowy uparciuch!

10.12.10, 16:12
Mam problem z synem (9l) mianowicie chodzi o to, że z nic w świecie nie założy nic pod spodnie uncertain Nieważne czy to dresik czy kalesonki, rajstopki kompletnie nic! Wiem, że mu zimno gdy wychodzimy jednak za nic w świecie nie daje sie przekonać i ciągle z tego powodu borykam sie z katarem lub przeziębieniem : (
Wczoraj musieliśmy wyjść i w kłótni "na silę" wbiłam go w kombinezon bo nie było innej możliwości by go ubrać stosownie do pogody i oczywiście chłop wielce obrażony nie odzywał sie całą drogę : ( Stąd moje pytanie do mam starszaków jak sobie radzicie z "ubraniowymi uparciuchami" bo mi już ręce opadają sad
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 16:39
      Zakładamy dwie pary majtek, jesli to jest ogromny mróż i nie usilujemy założyć rajstopek 9-latkowi, ktory słusznie się broni. Kupujemy natomiast wysokie podkolanowki i stosunkowo długą kurtkę. W tym ukladzie, jeśli nie jest poniżej -20 nic pod spodnie nie jest potrzebne.
      Podejrzewam, ze dziecko jest przeziębione, bo unierane stosownie do Twojego, a nie swojego poczucia ciepła, a nie dlatego, ze nie ma rajstopek.
      O jedno bym walczyła - tzn o spodnie nieprzemakalne do zabwy na sniegu. Nic ponadto.
      • marcin.slawski Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 16:57
        A ja myślę, że mały padł ofiarom szydzenia i wyśmiewania rajtuz czy kaleson przez kolegów.

        ppalemka: Pytałaś dlaczego nie chce założyć kaleson ?

        Szczególnie podczas zimowisk spotykam się z tym często. Na pytanie dlaczego, słyszę szczere "koledzy się będą śmiali" albo milczenie. Wówczas sam mówię, że pewnie o to chodzi.
        Podwijam swoją nogawkę, pokazuję swoje kalesony i tłumaczę dlaczego je noszę. Często działa, a jak w danym pokoju reszta się przekona, to i "oporniak" się przełamuje. Dodatkowo dokładam niby mimochodem, że nie znam żadnego znanego sportowca ani komandosa, który zimą nie nosiłby kaleson wink

        verdana: namówić 9 latka do ubrania podkolanówek nie podjąłbym się uncertain Dopiero miałby "jazdę", gdyby koledzy to odkryli (wyjątkiem są specjalne narciarskie, ale ubiera się je z innego względu). Ponadto w tej części ciała najważniejsza jest ochrona krocza i stawów, a podkolanówki nie ochronią narażonych zwłaszcza podczas zimnego wiatru kolan.

        ppalemka: A może ojciec małego spróbuje go przekonać ? A jak i to zwiedzie, pokaż małemu w sklepie sportowym specjalne, termoaktywne kalesony. Wyglądają "zawodowo", więc może chociaż takie założy wink
        • ppalemka Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 17:28
          Z tego powodu nie każe dziecku zakładać do szkoły ciuchów typu kalesonki czy rajstopki bo po pierwsze worze go autem do szkoły a po drugie zdaje sobie sprawę z tego, że np na WF-ie może to nie być zbyt przyjemnie odebrane przez rówieśników wink Jednak gdy wychodzimy wspólnie widzę, że syna aż telepie z zimna ale nawet w tedy jest mu oczywiście ciepło i nie daje sie przekonać do niczego (wiadomo, że pod spodniami i tak nie widać!)! Nawet jeśli chodzi o czapkę czy szalik to najpierw jest "wojna" a potem i tak musi założyć i koniec! Tak mnie wczoraj wyprowadził z równowagi, że ubrałam mu kombinezon i pomimo wielkiego focha jak nigdy z zimna się nie trząsł i na tą chwilę postanowiłam, że nigdzie bez kombinezonu nie wyjdziemy i koniec uncertain
          • maki-l Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 11:41
            Ja powiem tak. Jak nie chce zakładać to niech nie zakłada. Raz czy dwa razy mocno zmarznie to zmieni zdanie. Po drugie nie można za grubo ubierać dzieciaki. Jak ja widzę jak inni ubierają swoje dzieciaki to aż zimno mi się robi. Ja bym ubrał o połowę cieniej.
            • strikemaster Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 15:55
              Zacznijmy od tego, ze dla chłopców i mężczyzn przegrzanie jest groźne dla zdrowia, bezpieczniej jest się trochę przechłodzić niż przegrzać (u dziewczynek jest dokładnie odwrotnie). Poza tym, katar to choroba wirusowa, co prawda zimno i gorąco może się przyczynić do osłabienia odporności i zwiększenia ryzyka zachorowania, ale generalnie katarem się zaraża od innych chorych, a nie dostaje się go "z przeziębienia".
            • chavez666 Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 16:06
              jak mnie mój ś.p. Ojciec wychowywał to nie było jeszcze aut, ale problem był ten sam - zakładaj kalesony bo zimno... tymczasem w przedszkolu to była największa siara pod słońcem, traciło się momentalnie lokalny status społeczny i trudno było być szczęśliwym wśród innych... więc mój tata wpadł na genialny plan - zakładam kalesony, zdejmuję je w przebieralni i cały dzień latam po przedszkolu jak prawdziwy 5-letni mężczyzna bez kaleson(ów?), trochę się rano traci czasu na ubraniowe roszady, ale skuteczne
        • verdana Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 17:28
          Cóż, moi synowie nie noszą kalesonów, mąż tez nie nosi, ja rajstopy noszę, jak temperatura spada ponizej -15. naprawdę, spodnie w taką pogodę + długa kurtka zupełnie wystarczą dla osób, ktorym jest stale za ciepło. Jeśli chłopak do takich nalezy, to nie wyśmiewanie jest tu powedem (kombinezonu NA spodnie nikt nie wyśmiewa). Powodem jest to, ze dziecku jest za ciepło. I ja i synowie w takim wypadku robimy się najpierw agresywni, a potem po prostu xle się czujemy.
          Wolimy wszyscy, gdy nam za zimno, niż choć trochę za ciepło.
          • lia.13 Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 14:45
            verdana, zgodzę się z Tobą, bo znam takich ludzi jak ty, czasem żartuję sobie, że mają oni "inną ciepłotę ciała" big_grin Ale autorka wątku pisze wyraźnie, że chłopca "telepie" z zimna.
            • seth.destructor Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 22:15
              Dokładniej napisała, że widzi, że mu jest zimno. Taka supermama z termometrem w oczach. Takie to zawsze wiedzą lepiej, czy komuś jest ciepło, zimno, jest głodny czy zmęczony.
              • black_halo Re: Ubraniowy uparciuch! 27.12.10, 17:46
                Wiekszosc dzieci choruje bo jest przegrzewana, ot co. W dziecinstwie tez ciagle chorowalam na anginy, zapalenia i cholera wie co jeszcze wiec nawet w srodku lata na leki wietrzyk kazali mi nakladac chociaz sweterek zeby mnie nie przewialo. Jak doroslam to stanowczo odmowilam rajstop, ktore moja mama uwaza, za ochrone przed mrozem i sama nosi nie zwazajac, ze w rajstopach spowalnia sie krazenie wiec jest jej jeszcze zimniej. Odkad sie wyprowadzilam cala zime bigam w lekkim plaszczyku i nie marzne, czego moja mama pojac nie moze. Nie moze tez zrozumie, ze z lokalnym zwyczajem kraju w ktorym mieszkam - podczas mrozu i opadow sniegu mozna jezdzic rowerem.
        • lukrecja34 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 17:29
          mam w domu 13-latka i od ok. 4-5 lat nawet nie próbuję mu wcisnąć kaleson czy rajstop.za to kupuję mu na bazarze świetne spodnie-grubsza bawełna z ociepliną,fason szerokie nogawki,niski krok.
          kosztują 50 zł i dwie pary spokojnie wystarczają na sezon zimowy.
          w zeszłoroczne mrozy dały radę
          • lia.13 Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 14:52
            ooo, takie spodnie są super. Też mam taką jedną parę, zakopaną gdzieś głęboko w szafie. Dzięki za przypomnienie wink Na zewnątrz wyglądają jak luźne, cienkie spodnie sportowe, a w środku są podbite bawełnianą ociepliną. Nie potrzeba pod nie żadnych rajstop czy kalesonów.
    • hermetyczka Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 17:44
      przeczytaj co napisalas, bo lekko oslupialam: kalesonki, rajstopki, dresik- coz to za infantylizm! moze dlatego nie chce????? mozeby juz 9 latka troche powaznie traktowac i nie pleplac do niego??

      ani ja, ani moja corka nie nosimy jeszcze rajstop pod spodnie- zaloze na wakacje zimowe, lub jak bede musiala isc w tem p ponizej -10 stopni przy wiejacym wietrze. niogdy nie mialam: zapalenia pecherza, zapalenia stawow, ani ja ani mloda zbyt czesto nie chorujemy.

      moj syn 9,5 roku zaklada w nastepujacych sytuacjach: zabawa na sniegu, i sport, tzm narty. zaklada kalesony termalne, takie narciarskie. wszyscy koledzy takie nosza na stoku, jest to rewelka. na codzień, do szkoly- to pomyłka, i to jeszcze niezdrowa- w szkole jest ciepło, siedzenie w szkole na lekcjach w kalesonach- przeciez to niezdrowe dla chłopaka! takie spodnie jakby podszyte bawełną sie bardzo sprawdzaja, do tego podkolanówki jak narciarskie, a dlaczego nie? tak na dluzszy spacer, normalnie o jeansy i skarpetki takie krotkie ma. i juz.

      moj maz kalesonów (nie kaleson!) nie posiada.

      pls, twoj syn to nie niemowlak, nie wbijaj mlodego w kombinezon (znaczy jak ty to zrobiłaś?? bo mój juz znacznie silniejszy ode mnie, wiec przemocy nie moge uzyc...)
      • ppalemka Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 18:00
        Zwykła pisownia i nie wiem o co sie czepiasz! Twoje dzieci może tego nie potrzebują jednak moje przy zerze stopni sie trzęsie jednak to typ uparciucha i woli się męczyć i marznąć niż po prostu ubrać się jak należy! W kwestii "wbijania" w kombinezon to jeszcze sobie radzę i w cale nie chodzi tu o siłę fizyczną wink
        • hermetyczka Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 18:08
          slonko, to nie chodzi o pisownie, ale o infantylizmy....
          i NB: fizycznie czy nie, ewidentnie jednak sobie nie radzisz
          • verdana Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 18:10
            Cóż, ja też zdeydowanie wole meczyć się i marznąć niz ubrac "odpowiednio" i pocić.
            • very.martini Re: Ubraniowy uparciuch! 19.12.10, 19:14
              A ja się ubieram "odpowiednio" i marznę nadalwink

              16%VOL
              22%VAT
            • lia.13 Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 14:49
              skoro się pocisz, to oznacza to, że ubrałaś się NIEodpowiednio. Człowiek urany odpowiednio ani nie marznie, ani się nie poci.
    • tititu Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 18:14
      Jak nie kalesony termalne "na narty" to pozostaja jeszcze spodnie z ociepleniem: bawelnianym lub cienkim polarem. Mozna takie kupic w hipermarkecie lub na bazarku... Ja kupuje takie np. w lidlu.
      • verdana Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 18:55
        Ale w takich spodniach chłopiec nie powinien całą zimę siedzieć w ciepłej klasie. Bardzo szkodliwe dla zdrowia.
        • aka10 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 19:19
          verdana napisała:

          > Ale w takich spodniach chłopiec nie powinien całą zimę siedzieć w ciepłej klasi
          > e. Bardzo szkodliwe dla zdrowia.

          Takie spodnie sie zdejmuje, jak sie wchodzi do szkoly smile
          • verdana Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 19:21
            Alw o ile rozumiem, z "drugimi" spodniami własnie tez jest problem, więc to niczego nie rozwiązuje...
            • aka10 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 19:27
              Czy kombinezon ZAWSZE jest jednoczesciowy? Ja uwazam, ze takie dwuczesciowe lepiej sie sprawdzaja w zimie.Przynajmniej dla dzieci od 6-ciu lat. 9-cio letniego nigdy by mi sie nie udalo ubrac w jednoczesciowy.
              • zuzanka79 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 21:21
                aka10 napisała:

                > Czy kombinezon ZAWSZE jest jednoczesciowy? Ja uwazam, ze takie dwuczesciowe lep
                > iej sie sprawdzaja w zimie.Przynajmniej dla dzieci od 6-ciu lat. 9-cio letniego
                > nigdy by mi sie nie udalo ubrac w jednoczesciowy.

                Nie, nie zawsze. Są i jedno i dwuczęściowe. Młody lat 7 i pół ma i taki i taki. Jeden jest na narty, drugi do zabawy na śniegu. Czym się różni jazda na nartach od zabawy na/w śniegu tłumaczyć chyba nie muszę wink. Z założeniem czy jednego czy drugiego nie ma najmniejszego problemu, może dlatego że ja nigdy z tego problemu nie robiłam i się przyzwyczaił. Radzi sobie sam. Z tym jednoczęściowym też i nawet , uwaga, do kibelka chodzi. Bo kiedyś ktoś powiedział, że one uciążliwe w toalecie są.
                Ale ja mam jedną żołnierską zasadę: chce iść ubiera to, co JA powiem. Nie ubiera- nie idzie. I koniec dyskusji.
                Jasne i wykonalne.
                • marcin.slawski Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 21:27
                  zuzanka79:
                  CytatAle ja mam jedną żołnierską zasadę: chce iść ubiera to, co JA powiem. Nie ubiera- nie idzie. I koniec dyskusji. Jasne i wykonalne.
                  Proste, jasne, rzeczowe i skuteczne smile Do tego wyjaśnić dlaczego tak i po temacie.
                  A odnośnie młodszych dzieci, do tarzania się w śniegu stanowczo lepiej sprawdzają się kombinezony jednoczęściowe, a i "poślizg" na tyłku lepszy wink
                  • zuzanka79 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 21:56
                    marcin.slawski napisał:

                    > A odnośnie młodszych dzieci, do tarzania się w śniegu stanowczo lepiej sprawdz
                    > ają się kombinezony jednoczęściowe, a i "poślizg" na tyłku lepszy wink

                    To się sprawdza i u starszych dzieci. A u młodego przede wszystkim. Bo jak w dwuczęściowym spod domu wracał w kurtce oblepionej wewnątrz śniegiem do szyi, to lekkie przerażenie mnie ogarniało. A on aniołki robił, w zaspy się rzucał i sprawdzał, czy aby na śniegu naprawdę nie da się pływać.
                    I jako obserwator młodzieży na stoku stwierdzam, że jeszcze całkiem sporo dzieci szkolnych ( a i dorosłych też) jeździ na nartach w jednoczęściowych kombinezonach.
                  • zuzanka79 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 22:00
                    marcin.slawski napisał:

                    > zuzanka79:
                    > CytatAle ja mam jedną żołnierską zasadę: chce iść ubiera to, co JA powiem. Ni
                    > e ubiera- nie idzie. I koniec dyskusji. Jasne i wykonalne.

                    > Proste, jasne, rzeczowe i skuteczne smile Do tego wyjaśnić dlaczego tak i po temac
                    > ie.

                    Tłumaczyłam jak miał lat 4 i pół, i 5 i pół, i już nie tłumaczę bo się nie będę powtarzała co sezon wink
        • joa66 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 19:37
          Ale w takich spodniach chłopiec nie powinien całą zimę siedzieć w ciepłej klasie. Bardzo szkodliwe dla zdrowia

          Ale to chyba nie dotyczy syna autorki -pisała, że do szkoły nie ubiera go tak, bo go odwozi samochodem.

          Moim zdaniem - jezeli jest to zwykły spacer, nawet w temp. -15 stopni, wystarczy dłuższa kurtka, tak jak pisałaś, dobre buty i skarpety. Plus sensowne nakrycie głowy i rękawiczki.

          • aka10 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 19:41
            joa66 napisała:


            >
            > Ale to chyba nie dotyczy syna autorki -pisała, że do szkoły nie ubiera go tak,
            > bo go odwozi samochodem.

            A co z przerwami??? Wszystkie przerwy spedza w klasie?
            >
            • joa66 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 20:13
              Nie wiadomo gdzie spędza przerwy, to chyba nie jest przedmiotem zmartwień autorki.

              p.s. moje dziecko kiedy było w tym wieku, spędzało zimą wszystkie przerwy w szkole (nie widział sensu spędzania 10miuntowej przerwy na podwórku szkolnym , biorąc poduwagę, ze połowa z tego to ubieranie , rozbieranie i powrót do klasy. Długą przerwę poświęcał na posiłek. Natomiast PO LEKCJACH spędzał dużo czasu na podwórku.
            • joa66 Re: p.s. do aka 10.12.10, 20:34
              to chyba Twoje ulubione pytanie, bo nie tylko w tym wątku je zadajesz....wink

              Naprawdę nie rozumiesz?
              • aka10 Re: p.s. do aka 10.12.10, 20:35
                Szkoda, ze musisz byc zlosliwa. Coz, widac, taka Twoja natura.
        • lia.13 Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 15:05
          verdana ty się czepiasz tej szkoły, podczas gdy kobieta napisała wyraźnie, że nie chodzi o szkołę, do której zresztą podwozi chłopaka, tylko o wyjścia do parku na spacer, sanki czy do pobiegania.
    • marcin.slawski Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 18:43
      Dla rozluźnienia dyskusji, opowiem Wam, jak podczas jednego z zimowisk 7 letni K. ubrał się na narty wink
      Bardzo chciał, aby samemu wybrać co ma ubrać (brawo !). Chyba jednak nie spodziewał się kontroli wink
      Jak już wychodził na zewnątrz z nartami, zajrzałem pod kołnierz kombinezonu... Goła skóra. Bardziej rozpinam zamek kurtki... goła skóra smile
      Wróciliśmy razem do pokoju. Okazało się, że ubrał kombinezon narciarski mając na sobie tylko majtki. Na to buty narciarskie ( bez skarpet) smile
      "Mi jest ciepło proszę Pana..." smile
      Jak opowiadałem jego mamie, ta niemal popłakała się ze śmiechu smile Do dzisiaj wspominamy, jak K. na narty się wyszykował wink
      • lullanka07 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 19:51
        moj syn nie nosi nic pod spodniami od kiedy skonczyl 6 lat a jego najlepszy kumpel wysmial go za rajstopy pod spodniami.dodam jeszcze ze ow kumpel,do dzis 8 letni, nosi rajstopy przy 0st i bedac w "gosciach" biega w samych rajtkach.

        tak wiec moj syn przy wielkich mrozach i po wielkich moich prosbach zaklada kalesony,przy temperaturze okollo 0 st nosi dluzsza kurtke i podkolanowki ktore zsuwa w szkole
        • grimma Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 17:39
          >do dzis 8 letni, nosi rajstopy przy 0st i bedac w "gosciach" biega w samych rajtkach.

          przestal rosnac wink?
    • joa66 Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 20:20
      Ale wracając do głownego pytania to:

      Rozumiem, że dziecko się trzęsie z zimna ale jednak odmawia zakłądania cieplejszych ubran, dodatków itd. Mnie do głowy przychodzą dwie przyczyny:

      -albo nie odpowiadają mu te rzeczy 'stylowo" - w tym wieku dzieci często zaczynają przechodzić ze stylu dziecięcego w młodzieżowy i obiektywnie dobra czapka z kubusiem puchatkiem niekoniecznie jest tym co młody człowiek chciałby włożyc

      -może jest to jedyna rzecz, którą ma szansę kontrolować i decydowac o niej? A więc to robi, nawet jeżeli faktycznie jest mu zimno?
      • strikemaster Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 15:35
        O ile rzecfzywiście jest mu zimno. Ja pamiętam, ze ok. 6 roku życia się z rajtuzów wyzwoliłem, bo było mi zwykle gorąco i niewygoddnie. Na pewno do noszenia ciepłych rzeczy pod spodniami nie wrócę (nawet z samych spodni próbuję się wyzwolić smile.
    • morekac Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 21:59
      Wczoraj nie było aż tak strasznie zimno... Zrozumiałabym twój upór przy -20, ale przy odwilży?
      • lia.13 Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 15:21
        a przy -14? Są miejsca w Polsce, gdzie przez cały listopad i grudzień temp. wahała się między -8 i -14. Tylko przez kilka dni było -2.
    • kanna Re: Ubraniowy uparciuch! 10.12.10, 22:48
      Mój syn nie nosi rajstop od kiedy przestał nosic pieluchy. Czyli od 2 roku zycia.

      Zimą nosi cienkie dresy pod nieprzemakalne spodnie, polar pod nieprzemakalne spodnie, spodnie od kombinezonu na sanki (tez kalesonami - co wyglądaja jak leginnsy - lub z cienkimi dresami). na elegantsze wyjścia - spodnie ocieplane, czyli np, sztruks na materiale/poalrze.

      Ma 8 lat. I póki co JA decyduję, co załozy i ze w samych jeansach na sanki nie pójdzie.

      dygresyjka: syn mojej kolezaki ma lat nascie. Zawsze wozony samochodem. Raz musiał jechac do szkoły autobusem, ubrał się jak zwykle (do samochodu znaczy) i znarzł przeraźliwie. nastepnego dnia sam zrobil przeglad garderoby pod katem poszukiwania ciepłych rzeczy wink
      • myelegans Re: Ubraniowy uparciuch! 11.12.10, 05:35
        Nic nie robie, moj syn za zadne skarby nie zalozy rajtuz (6 lat). Getry zakladam tylko pod spodnie narciarskie, na zabawy na sniegu, albo na narty, albo na wedrowke po gorach zima, ale do szkoly nigdy.
        Nie walczylam nigdy o ubieranie, jak chcial wyjsc z domu w zimie jako 3-latek bez rekawiczek. albo czapki, pozwalalam, poczul zimno, to zakladal.
        Moj syn ma do szkoly okolo 1km, chodzimy na piechote. Dzisiaj temperatura rano byla -10C. Mial ubrane dzinsy, adidasy (bo jest sucho, nie spadl u nas jeszcze snieg), kurtke z kapturem, bo czapki nie lubi, a kaptur szczelnie otula i rekawiczki. Idzie, rusza sie, jest mu cieplo. Pod spodem ma rozpinana bluze i T-shirta z krotkim rekawem, w szkole sciaga bluze na wlasne zyczenie, i chodzi tylko w T-shircie, bo jest mu cieplo. Gdybym mu zalozyla kalesony (rajtuz nigdy nie zalozy) pod spod, to by sie upiekl.
        Ubierasz stosownie do pogody i tego jak jestes w te pogode aktywna. Jak ide biegac w temperaturach okolozerowych, to mam getry i podkoszulke z dlugim rekawem, opaske i rekawiczki. Przy -10, zakladam bardzo lekka kurtke i .... sie poce.

        O ile stopy ma w dobrych, nieprzemakalnych butach, kurtke, czapke i rekawiczki, to sie nie wyziebi zwlaszcza jak idzie. Moze jest przeziebiony dlatego, ze w tych warstwach w szkole caly dzien zwyczajnie jest przegrzany.
        po cholere nalegasz, skoro go wozisz samochodem. Ile czasu jest narazony na temperature 5minut? Z szalika tez bym zrezygnowala, moj nigdy nie mial, zaklada kaptur szczelnie zapinany pod szyja. Zreszta jest od kapturow uzalezniony.

        Poza tym jadac do pracy widze gimnazjalistow czekajacych na autobusy szkolne na mrozie i ich ubranie jest.... skape i o przynajmniej jedna warstwe za malo, bluzy, rajtuzy z mini i lekkimi kozaczkami, brak czapek, rekawiczek. Taki widocznie styl.
        • joa66 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 08:39
          W zeszłym tygodniu, po słynnym poniedziałku mój nastolatek wrtacała do domu długo,z przygodami i na piechotę. Wieczorem zażyczyl sobie mieć..kalesony "na stanie" na wszelki wypadek (nie muszę chyba dodawac, że pierwszy raz w zyciu)

          I oto co zastałam w kilku sklepach (dla dorosłych) : półki na których jeszcze kilka dni wczesniej wisiały kalesony w różnych kolorach wyglądały jak po tajfunie..gdzieś tam walało się puste pudełko..Zapytałam sprzedawcę czy są kalesony- odpowiedź "ależ skąd, wszystkie sprzedane"

          wink
          • zuzanka79 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 09:24
            Ale o ile dorosły jest w stanie sam zadbać o swój tyłek wink w mroźne dni o tyle to my, rodzice powinniśmy dbać w te same mroźne dni o tyłki naszych dzieci. tak tu czytam o tych rajstopach i kalesonach pod spodnie i oczy nie raz przecieram ze zdziwienia bo niby jak: Maciek w spodniach i rajstopach tudzież kalesonach w szkole się upiecze a jego jego koleżanka Asia już niby nie? Przecież dziewczynki zimą też noszą spodnie i rajstopy i ... żyją wink . Żadna , przynajmniej z tych klasowych mojego Fila, się jeszcze nie roztopiła. Jeśli przeżyje Asia to dlaczego maiłby z tego samego powodu nie przeżyć Maciek? Kto mi wytłumaczy? Bo to dziewczynki i mi WYPADA, a chłopcom w tym wieku już nie wypada? A ktoś pomyślał co może z tego wyjść za 20, 30 lat? Nie, bo i po co.
            • zuzanka79 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 09:31
              Po przeliczeniu, mój syn na stanie posiada:
              3 pary kalesonów rajstopowych ( wzory sam wybierał)
              4 pary rajstop w kolorze szarym z rakietą ,ciemno zielonym, granatowym ze Spidermanem i brązowym ( te nowe na opakowaniu stoi: rajstopy dziecięce - a jak dziecięce to fla chłopców )
              1 kalesony na narty.
              I tak: kalesony zakłada do skarpet gdy mają wf, rajstopy nosi gdy w-fu nie mają. I jeszcze nie przyszedł ze szkoły sfochowany że ktoś się z niego śmiał. Raz tylko powiedział, że tych ciemnozielonych nie będzie ubierał bo to babski kolor wink
              • ppalemka Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 12:43
                zuzanka79 napisała:

                > Po przeliczeniu, mój syn na stanie posiada:
                > 3 pary kalesonów rajstopowych ( wzory sam wybierał)
                > 4 pary rajstop w kolorze szarym z rakietą ,ciemno zielonym, granatowym ze Spide
                > rmanem i brązowym ( te nowe na opakowaniu stoi: rajstopy dziecięce - a j
                > ak dziecięce to fla chłopców )
                > 1 kalesony na narty.
                > I tak: kalesony zakłada do skarpet gdy mają wf, rajstopy nosi gdy w-fu nie maj
                > ą. I jeszcze nie przyszedł ze szkoły sfochowany że ktoś się z niego śmiał. Raz
                > tylko powiedział, że tych ciemnozielonych nie będzie ubierał bo to babski kolor
                > wink


                I ja to w pełni rozumiem tylko mój syn raczej nie bardzo uncertain Pisałam to wcześniej i powtórzę, że nie mam zamiaru męczyć dziecka w kalesonach czy rajstopach w szkole gdyż po pierwsze worze go do niej, po drugie wiem, że może to zostać źle odebrane jednak gdy w grę wchodzi długi pobyt na dworze aktualnie syn ma do wyboru albo coś pod spód albo kombinezon i nie kombinezon jednoczęściowy bo na narty nie jeździmy tylko ortalionowe, puchowe, wysokie ogrodniczki + kurtka! Dziś poszliśmy wraz z "obrażonym" na pobliski rynek po buty i na jednym ze stoisk chłopiec o dwie głowy większy od mojego syna przymierzał sweter i też miał kombinezon smile Spytałam więc kobiety czy syn nie wstydzi sie ciepło ubierać i dostałam odpowiedź, że nie bo sam wie, że jest zimno i jak ma sie ubrać (ogólnie miła kobieta i rozmowa) smile Syn mi sie "odobraził" i zobaczymy efekty
                • zuzanka79 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 13:39
                  ppalemka napisała:

                  > I ja to w pełni rozumiem tylko mój syn raczej nie bardzo uncertain Pisałam to wcześnie
                  > j i powtórzę, że nie mam zamiaru męczyć dziecka w kalesonach czy rajstopach w s
                  > zkole gdyż po pierwsze worze go do niej, po drugie wiem, że może to zostać źle
                  > odebrane jednak gdy w grę wchodzi długi pobyt na dworze aktualnie syn ma do wyb
                  > oru albo coś pod spód albo kombinezon i nie kombinezon jednoczęściowy bo na nar
                  > ty nie jeździmy tylko ortalionowe, puchowe, wysokie ogrodniczki + kurtka!

                  Gdy ja młodego wożę do szkoły to też tylko w skarpetach i spodniach. Potem idzie jakieś 5 minut do dziadka i dziadek go dowozi do domu.

                  > Dziś
                  > poszliśmy wraz z "obrażonym" na pobliski rynek po buty i na jednym ze stoisk ch
                  > łopiec o dwie głowy większy od mojego syna przymierzał sweter i też miał kombin
                  > ezon smile Spytałam więc kobiety czy syn nie wstydzi sie ciepło ubierać i dostała
                  > m odpowiedź, że nie bo sam wie, że jest zimno i jak ma sie ubrać (ogólnie miła
                  > kobieta i rozmowa) smile Syn mi sie "odobraził" i zobaczymy efekty

                  Śmiać mi się chce jak czytam te problemy. Jak dziecko może rzadzic rodzicem. Proszę cię,ubierz rajstopki/kalesony/dodatkowe gacie bo:
                  - droga do szkoły zajmuje ci ponad 40 minut a jest -10,
                  - abo będziesz się tarzał w śniegu .

                  Śmieszne. Jeżeli uwarzam ze powinien ubrać coś jeszcze bo idzie pieszo, to tak się stanie. Nie ma żadnych sprzeciwów. I nie jest przez to ubezwłasnowolniony. Mało tego w ubiegłym roku szkolnym , a raczej przedszkolnym, miał prawie 100 % obecność jako jedyne z pośród około 100 dzieci. Dwa dni opuścił okolicznościowo.
                • marghe_72 Re: troszkę off topic :) 12.12.10, 00:57
                  ppalemka napisała:
                  Spytałam więc kobiety czy syn nie wstydzi sie ciepło ubierać i dostała
                  > m odpowiedź, że nie bo sam wie, że jest zimno i jak ma sie ubrać (ogólnie miła
                  > kobieta i rozmowa) smile Syn mi sie "odobraził" i zobaczymy efekty

                  Dyskusję prowadziłas przy swoim synu jak sie domyślam.
                  Po co?
                  Po co go porównujesz z innymi dziecmi?
                  Bo co komentujesz?
                  Myślisz, że taka rozmowa cokolwiek zmieni?

                  Mnie jest wiecznie zimno i gdybym mogła to bym w kombinezonie latała po domu big_grin, moja córka zupełnie inaczej znosi zimno..
                  Gdybym ja ubierała tak jak siebie to by wiecznie chora chodziła (z przegrzania)
            • hermetyczka Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 12:40
              Maciek w spodniach i rajstopach tudzież kalesonach w szkole się upiecze a jego jego koleżanka Asia już niby nie? Przecież dziewczynki zimą też noszą spodnie i rajstopy i ... żyją
              wink

              1. a ty nie wiesz, ze chlopcy powinni unikac przegrzewania jader, nie powinni brac goracych kąpieli i własnie nie powinni siedziec w rajtkach/kalesonach i spodniach??? powtierdzone przez profesora, ktory sie opiekowal moim synem i w zasadzie czesc wiedzy ogólnej- twoj chlopiec ci podziekuje, jak mu jadra "odcieplisz". nie rob mu tego prosze!
              2. Asia, mam nadzieje, nie siedzi w rsajstopach bawełnianych i spodniach w temperaturze ok 20 stopni- ja bym tego nie zniosla (sama NIGDY bym sie tak do pracy nie ubrala, nooo, chyba ze spodnie z cieniutkiego materialu i -10- CIENKIE rajstopy może tak, ale nie bawełniane dzieciece, czy polarkowe kalesony, prawda??? to nie chodzi o roztopienie, chodzi o brak komfortu (pobiegaj sobie na przerwie w takim odzieniu...) i po prostu niezdrowe przegrzewanie.
              3. wbraew pozorom- nic nie wyjdzie z tego za 20, 30 lat- gorzej z przegrzewaniem jader- wnuków sie nie doczekasz, na pewno ci syn podziekuje...
              4. mieszkalam w kilku krajach, w klimacie porownywalnym z naszym- kalesony, rajstopy dla dzieci- tylko do uprawiania sportu, na dlugie spacery etc. nie mieli zwikszonej zachorowalnosci na choroby stawów (bo to mit!) i zapalenie pecherza. wlasciwie nigdy o takim przypadku nie slyszalam- a w polsce tak, mimo srodków zapobiegawczych...
              3. odpusc, dziecko w tym wieku powinno juz o siebie dbac,
              • zuzanka79 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 13:32
                hermetyczka napisała:

                > 1. a ty nie wiesz, ze chlopcy powinni unikac przegrzewania jader, nie powinni b
                > rac goracych kąpieli i własnie nie powinni siedziec w rajtkach/kalesonach i spo
                > dniach??? powtierdzone przez profesora, ktory sie opiekowal moim synem i w zasa
                > dzie czesc wiedzy ogólnej- twoj chlopiec ci podziekuje, jak mu jadra "odcieplis
                > z". nie rob mu tego prosze!

                Widzisz, faceci na forach internetowych ( tak, faceci czyli ci, których to dotyczy) twierdzą zupełnie odwrotnie.
                Poza tym nie tylko o jądra chodzi ale i o stawy oraz skórę. U tak młodych chłopców organizm jest szczególnie mało odporny na choroby i ciepły ubiór jest bardzo ważny.

                > 2. Asia, mam nadzieje, nie siedzi w rsajstopach bawełnianych i spodniach w temp
                > eraturze ok 20 stopni- ja bym tego nie zniosla (sama NIGDY bym sie tak do pracy
                > nie ubrala, nooo, chyba ze spodnie z cieniutkiego materialu i -10- CIENKIE raj
                > stopy może tak, ale nie bawełniane dzieciece, czy polarkowe kalesony, prawda???
                > to nie chodzi o roztopienie, chodzi o brak komfortu (pobiegaj sobie na przerwi
                > e w takim odzieniu...) i po prostu niezdrowe przegrzewanie.
                > 3. wbraew pozorom- nic nie wyjdzie z tego za 20, 30 lat- gorzej z przegrzewanie
                > m jader- wnuków sie nie doczekasz, na pewno ci syn podziekuje...
                > 4. mieszkalam w kilku krajach, w klimacie porownywalnym z naszym- kalesony, raj
                > stopy dla dzieci- tylko do uprawiania sportu, na dlugie spacery etc. nie mieli
                > zwikszonej zachorowalnosci na choroby stawów (bo to mit!) i zapalenie pecherza.
                > wlasciwie nigdy o takim przypadku nie slyszalam- a w polsce tak, mimo srodków
                > zapobiegawczych...
                > 3. odpusc, dziecko w tym wieku powinno juz o siebie dbac,

                Dbać. Ja też w wieku 8 lat o siebie dbałam i pamiętam jak nie lubiłam nosić czapek. Ściągałam j zaraz za zakrętem gdy zniknęłam z oczu mamie. Teraz lat mam ponad 30 i czapki noszę, a to dlatego, że jak tylko przemarznę mam takie migreny, że nie wiem jak wygląda świat nawet przez dwa dni. I jak widzę te młode dziewczyny na rozie bez czapek, z nerkami na wierzchu, bez rękawiczek bo tipsy trzeba pokazać światu, to mi się nad ich głupotą płakać chce.
                • strikemaster Re: troszkę off topic :) 26.12.10, 16:57
                  > Widzisz, faceci na forach internetowych ( tak, faceci czyli ci, których to doty
                  > czy) twierdzą zupełnie odwrotnie.

                  Wszyscy ciesza się z bezpłodności? To po co ludzie domagają się in-vitro?
                  Poza tym, to bardzo niebezpieczna metoda antykoncepcyjna, ma wiele skutkow ubocznych z nowotworami jąderi prostaty włącznie.
            • jakw Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 14:47
              Ooo, a skąd wiesz, co Asia ma pod spodniami? wink Akurat moja starsza w podstawówce żadnych rajstop pod spodnie nie zakładała. Bo nawet przy -20 ciężko zmarznąć jak do szkoły jest 100 metrów. Teraz dojeżdża mając spodnie na sobie, a po szkole chadza w mundurkowej spódnicy i parę razy dała sobie coś pod te spodnie wcisnąć.
            • berdebul Re: troszkę off topic :) 12.12.10, 01:05
              >Maciek w spodniach i rajstopach tudzież kalesonach
              > w szkole się upiecze a jego jego koleżanka Asia już niby nie? Przecież dziewcz
              > ynki zimą też noszą spodnie i rajstopy i ... żyją wink
              Czuję się wywołana do tablicy. Zapewniam że rajstop pod spodniami nie noszę.
              Siedzenie w klasie w której jest +20 w rajstopkach i spodniach to koszmar, dodajmy do tego ruchliwość dzieci i nie dziwne że się przeziębiają, jak zgrzane po całym dniu gotowania wyjdą na mróz. Nawet podkolanówki opuszczam po wejściu do ciepłego pomieszczenia, w którym spędzę dłuższy czas.

              Za 20 czy 30 lat przegrzewany Maciek może mieć problem z zostaniem ojcem.

              Pozdrawiam
              Asia wink
            • strikemaster Powód jest prosty 26.12.10, 16:48
              > Maciek w spodniach i rajstopach tudzież kalesonach
              > w szkole się upiecze a jego jego koleżanka Asia już niby nie

              Jadra wymagają "ptzechowywania" w temperaturze o 2 do 4 (a nawet do 8) st. Celsjusza niższej niż temperatura ciała, przegrzanie jest groźne dla zdrowia, zwiększa nawet ryzyko nowotworów. Dlatego tez u samców wszystkich zwierząt stałocieplnych znajdują się na zewnątrz, pomimo, że są tam bardziej narażone na urazy (u zmiennocieplnych, u których temperatura ciała żadko osiąga wartości przekraczające 34 st. są umieszczone w jamach ciała). Dlatego też spodnie w ogóle (a już ocieplane i z dodatkami pod spodem szczególnie) są dla samców niewskazane, wręcz zabójcze. Dla odmiany kobiecym narządom rodnym przegrzanie nie zagraża, za to zagraża im przechłodzenie. Dlatego Maciek może od spodni umrzeć, a Asia nie.
          • morekac Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 09:42
            Co dowodzi jedynie, że dorośli dbają o ciepło swoich tyłków również dopiero wtedy, jak ich przymrozi. wink
            • zuzanka79 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 09:58
              morekac napisała:

              > Co dowodzi jedynie, że dorośli dbają o ciepło swoich tyłków również dopiero wte
              > dy, jak ich przymrozi. wink

              Tak, tylko dorośli mają w nosie opinię na ten temat innych dorosłych. Natomiast dzieci są bezwzględne i zrażone raz ciężko potem przekonać do założenia czegoś z noszenia czego zostały wyśmiane. Syn mojej koleżanki ryczał jak lew jak mu dziewczyny powiedziały, że ma babskie tenisówki, a tenisówki były ciemno fioletowe z napisem sport.
              • joa66 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 12:12
                Ja nie lekceważyłabym takich powodów niechęci do różnych części garderoby. Oczywiście są granice kompromisu i czasami trzeba zmusić dziecko do czegos dla jego własnego dobra, ale nie należy tego argumentu nadużywać.

                Zabawa , zwłaszcza dłuższa, na sankach, na śniegu, w kulki, przepychanki (zwłaszcza w niskich temperaturach) - wtedy same jeansy nie wystarczą. Zwykłe chodzenie, spacery , nie mówiąc już o pobycie wewnatrz ciepłego budynku - decyzję zostawiłabym dziecku. Zakładając oczywiście, że ma dobre buty i skarpety, okrycie głowy, rękawice. A energię na walke o dobro dziecka spożytkować na przygotowanie dobrej ciepłej herbaty z cytryną po powrocie do domu smile
                • verdana Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 14:45
                  A liczba plemników u facetów dramatycznie spada. Facet zauwazy, ze mu zimno, ale nie zauwazy, że przrgrzewa jądra. Takie systematyczne przegrzewanie kończy się czesto dramatem w dorosłym życiu. Trzeba dbać o to, aby bylo ciepło w okolice nerek i aby chlopcy nie sziedzieli w klasie godzinami w kalesonach i spodniach. To już lepsze krótkie przemarznięcie w czasie powrotu ze szkoly.
                  • marcin.slawski Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 15:26
                    Jako facet oświadczam, że zarówno czuję gdy moje "klejnoty" mają zarówno za ciepło, jak i za zimno smile
                    Jądra znoszą latem o wiele wyższe temperatury, a kalesony nawet w ciepłej klasie, na pewno ich nie przegrzeją wink Nie podważam jednak kwestii, że w klasie są niepotrzebne.
                    A jeśli chodzi o stawy, to mniejsze jest ryzyko ich zapalenia od niepotrzebnej i bardzo groźnej w skutkach kontuzji. Zauważcie, że wszystkie ubrania zimowe dla sportowców mają dodatkowe wszywki na kolanach. Spodnie narciarskie mają pogrubione okolice kolan nie żeby było miękko, ale właśnie po to, by zapewnić stawom optymalną temperaturę. Nie jest to przypadek. A dziecko podobnie jak sportowiec jest w ciągłym ruchu i niemniej narażone na kontuzje.
                    Nie popadajmy w skrajności. Jeśli autorka wątku zauważa, że jej synowi jest za zimno, a powodem jest tylko strach przed "obciachem", to do niej należy decyzja jak dziecko powinno być ubrane w danej sytuacji i jej problemem jest w jaki sposób przekonać małego.
                    • jakw Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 16:00
                      Ale tu chyba nie chodzi o obciach. Młody założycielki wątku jest wożony do szkoły i wtedy kalesonek (kalesonków??) nie ma. Problem jest, gdy razem gdzieś idą (np. na targ czy spacer) gdzie przecież koledzy raczej nie zobaczą, że ma te nieszczęsne kalesonki pod spodniami?
                      • marcin.slawski Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 22:29
                        Po przeczytaniu wątku autorki o starszym chłopcu z targowiska, pewien już jestem, że właśnie o "obciach" chodzi. Nie kwestia kiedy i gdzie ma coś takowego założyć ,ale czy w ogóle uncertain
                        Spróbuj namówić 9 latka do ubrania różowych majtek z Hannah Montana... Nikt nie nie widzi jego majtek przecież...
                        A wracając do wątku, to przyznaję, że moja mama też toczyła woje ze mną, abym ubrał kalesony wink Doskonale rozumiem więc małego wink
                        • jakw Re: troszkę off topic :) 12.12.10, 21:24
                          Ale na tym targu to mama mogłaby chłopakowi zrobić obciach nawet wtedy gdyby był bez kalesonów czy kombinezonu - ta rozmowa z mamą innego "zakombinezowanego" małolata... wink
              • jakw Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 15:06
                zuzanka79 napisała:
                > Syn mojej koleżanki ryczał jak lew jak mu d
                > ziewczyny powiedziały, że ma babskie tenisówki, a tenisówki były ciemno fioleto
                > we z napisem sport.
                Kurcze, chyba mu pozazdrościły tych tenisówek wink
                • zuzanka79 Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 15:40
                  jakw napisała:

                  > Kurcze, chyba mu pozazdrościły tych tenisówek wink
                  Oj, wątpię. Byłam w ubiegły poniedziałek na lekcji pokazowej i stwierdzam, że dziewczyny w Ia kochają róż miłością wielką. O jak tam było różowo. Od plecaków począwszy na gumkach we włosach skończywszy big_grinbig_grinbig_grin
                  • morekac Re: troszkę off topic :) 11.12.10, 22:00
                    Niekoniecznie. Być może wszystkim wydaje się, że kochają: rodzicom, innym krewnym uwikłanym w zakupy i producentom owych różowości. Czy widujesz np. plecaczki z dziewczyńskimi motywami w kolorze szarym albo niebieskim? Takie plecaki są z reguły z motywem: piłkarskim, hologramem silnika, autami lub koparką. Te z kotkami, serduszkami i Barbie występują przeważnie w kolorach: czerwony- róż - fiolet wink
    • kozauwoza Re: Ubraniowy uparciuch! 12.12.10, 09:03
      Poprostu niektóre rzeczy nie podlegaja dyskusji. Trudno! Niech się boczy i obraża. Nie chce włożyć odpowiedniej garderoby to nie wychodzi.
      • verdana Re: Ubraniowy uparciuch! 12.12.10, 22:55
        U mnie w domu rodzinnym nie podlegało to dyskusji. Szalik, czapka, sweter, rajstopy - wszystko to musiało być... A ze ja bylam wiecznie zaziębiona, więc matka tym bardziej pilnowała.
        I jak dzisiaj sama mówi "Jak się od ciebie odczepiłam wreszcie i pozwoliłam ci wkładać co chcesz, to jakoś przestałas się zaziebiać. Od razu.".
        Ciekawe zjawisko?
    • mol_chemiczny Co jajko, a co kura... 26.12.10, 12:14
      > i ciągle z tego powodu borykam sie z katarem lub przeziębieniem : (

      Nie przeziębiasz się od zimna, ale od skoków temperatury, dlatego na przykład można bezpiecznie kąpać się w przeręblu przy minus 20, a złapać anginę od lodów łatwiej w upały. Jak w mieszkaniu jest 26 stopni zamiast 18-20, to takie są efekty. Przegrzewaj go jeszcze bardziej... Co on, w lnianych spodniach chodzi zimą czy jak?
    • chubbba rozwiązanie - długa kurtka 26.12.10, 15:48
      mój syn ma podobnie, na dodatek rozsądnie argumentuje, że w szkole jest gorąco i wtedy rajstopy czy kalesony pod spodniami przez cały dzień to masakra i ja się z nim zgadzam ... więc wspólnie wymyśliliśmy i zakupiliśmy długą puchową kurtkę - parkę sięgającą prawie do kolan i a pod dżinsy długie skarpety - podkolanówki i jest ok, nawet w duże mrozy, no i w szkole da się wytrzymać bez oblewania się potem. doradzam więc nie walcz z synem, bo on może mieć trochę racji skoro twierdzi, że mu za ciepło, tylko zaproponuj inne alternatywne rozwiązanie. sama pamiętam, że w wieku lat nastu przedkładałam wygląd nad ciepło i potrafiłam w trzaskający mróz wyjść w mini do cienkich rajstop, oczywiście w tajemnicy przed matką, bo ta naturalnie ładowała na mnie wszystkie swetry i rajstopy jakie były pod ręką, tak że wyglądałam gruba, co oczywiście podobać mi się nie mogło więc kombinowałam jak tylko umiałam aby tego uniknąć ... dzisiaj dzieci są takie same: ponad ciepło i komfort przedkładają uznanie w oczach kolegów, więc uszanuj to, bo od tego się nie ucieknie. ale jak zakupisz strój, który zarazem będzie ładny i modny a przy okazji ciepły - podchwyci to, jestem pewna!
    • antekcwaniak dresik - kalesonki - rajstopki 26.12.10, 19:45
      Co to ku....wa za nowo-moda w zdrabnianiu wyrazów. A potem potężnych rozmiarów chłop zamiast pieniądze mówi "pieniążki". Albo zachowuje się jak ni facet ni kobieta irytując otoczenie, bo mamusia nie potrafiła nauczyć mówić po ludzku !!!
    • aeromonas Re: Ubraniowy uparciuch! 26.12.10, 19:50
      A może jego te rajstopki/kalesonki gryzą? Ja tak miałam w dzieciństwie (tylko że mnie nikt nie pytał, co chcę, a czego nie chcę nosić). Cierpiałam z powodu rajstopek i sweterków. Teraz za nic nie włożę pod spodnie rajstop (co najwyżej mięciutkie rajtuzki ze sztucznego tworzywa), żadnych swetrów (tylko polary i inne "plastiki"), bo od razu czerwone bąble mi się na ciele robią.
      • szadoka Re: Ubraniowy uparciuch! 27.12.10, 10:02
        Powiem szczerze, ze nie rozumiem problemu. Przeciez, ze wszystkie kalesony czy inna bielizna termiczna jest zdejmowalna. Ja uzywam w duze mrozy , co nie znaczy, ze latam w kalesonach i spodniach po biurze. Po przyjsciu do pracy zdejmuje dodatkowe portki i ponownie zakladam przed wyjsciem. I wiem, ze sporo osob tez tak robi.
        I mysle, ze w szkole tez jest to wykonalne.
        • morekac Re: Ubraniowy uparciuch! 27.12.10, 10:25
          Przeciez, ze wszystkie kalesony czy
          > inna bielizna termiczna jest zdejmowalna. Ja uzywam w duze mrozy , co nie znacz
          > y, ze latam w kalesonach i spodniach po biurze.
          Tylko możesz te kalesony schować sobie w szafce, a nawet w torbie i nikt ci tej części garderoby nie będzie wyciągał, i z radosnym rechotem rzucał po klasie...
    • cocodrillo1 Re: Ubraniowy uparciuch! 27.12.10, 08:01
      Chyba będziesz musiała odrobinę poczekać smile
      demotywatory.pl/2352436/Kalesony
    • annes67 Re: Ubraniowy uparciuch! 27.12.10, 10:39
      moja siostra ze swoim synem zrobiła tak. uszyła mu ulubiony model spodni ( niby panterka) gdzie spodnią warstwą jest flanela gruba lub polar...i chodzi w nich non- stop. tajemnica tkwi w tym ze wyglądają za zwykłe spodnie.!
      ja co robie młoszemu to zakładam na zwykle spodnie wierzhnie spodnie, jakby wiatrówki, zależnie od pogody troche grubsze lub ciensze..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka