Moje dziecko właśnie dzisiaj dowiedziało się, że nie ma sprawiedliwości w szkole. Ocena nauczyciela nieadekwatna i od czapy. Tam gdzie jest super to Pani nie zauważyła a super tam gdzie niekoniecznie musiało być. Że można bić innych i być za to nagrodzonym itd... Dziecko rozczarowane, smutne a ja musiałam to wszystko jakoś wytłumaczyć. ( tylko jak to wytłumaczyć?) I tez mi cholernie smutno, nawet nie sądziłam, że tak bardzo to przeżyję

- myślalam, że jestem już uodporniona ale jednak jak dotyka to moje dziecko to boli jak cholera. Musiałam się wyżalić...