Dodaj do ulubionych

Coś o wadze dzieciaków

19.10.11, 14:20
Wczoraj usłyszałam od nauczycielki w szkole żartobliwą w tonie uwagę, że wychudziłam córkę.

I muszę powiedzieć, że strasznie mnie to zaskoczyło. To znaczy sposób powiedzenia był taki, że zrobiło mi się miło, że ktoś postrzega moje dziecko jako szczupłe, ale w sumie to zaskakujące zatem, że tak jest. Córka ma 7 lat, 127 cm wzrostu i 30 kg. Rzeczywiście rok temu, idąc do 1-szej klasy, miała 122 i 31,8. Wiedziałam, że sporo, ale w zasadzie nie wyglądała na najgrubszą, uprawiała różne sporty i nikomu to nie przeszkadzało. Pod wpływem jednak pewnej sytuacji trafiliśmy do dietetyka i w zasadzie po 3 mies. schudła ponad 1 kg, a potem to już tylko rośnie.

I muszę powiedzieć, że budzi to dużo emocji. Ludzie nas pytają, na początku mówiłam o dietetyku, ale teraz przestałam, bo usłyszałam cos o wpędzaniu w anoreksję. Mówię, że po prostu się wyciągnęła.

A koleżanki coraz więcej po prostu 'okrągłych"
Obserwuj wątek
    • fogito Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:00
      Ciekawe co powiedzieliby o moim 7,5 letnim synu, który wyskoczył do góry i ma teraz 134 cm a nadal waży 30 kg. Ten to dopiero zagłodzony. Sorki, ale ludzie bzdury gadają. Może sie nudzą.
      • penelopa40 Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:17
        córka w wakacje miała 40 kg i 158 cm.....też coś usłyszałam, że taka "schudzona"... jak grube dziecko to gromy ciskają, jak szczupłe to też źle...
        • angazetka Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:33
          Bo jest wychudzona. Ma taki wzrost jak ja - nie wyobrażam sobie ważyć tak mało. A żadna skrajność nie jest zdrowa.
          • rudylis35 Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:52
            Niekoniecznie, zależy ile ma lat, zobacz tu
            www.betterhealth.vic.gov.au/bhcv2/bhcsite.nsf/pages/bmi4child
            Dla dzieci BMI skrajnych anorektyczek np: 15 nie jest niczym niezwykłym- jesli ma np:12-14 lat jest w normie.
            • angazetka Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 16:57
              No tak, racja. Niemniej jednak 40 kg to niewiele.
              • penelopa40 Re: Coś o wadze dzieciaków 20.10.11, 09:38
                teraz ma jakieś 42-43kg, ma niecałe 12 lat, naprawdę nie jest chuda....raczej szczupła bym powiedziała....
          • an_ni Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 16:49
            waga doroslej kobiety a nastolatki jednak sie rozni ! myslisz troche ??
          • deodyma Re: Coś o wadze dzieciaków 22.10.11, 10:31
            ngazetka napisała:

            > Bo jest wychudzona. Ma taki wzrost jak ja - nie wyobrażam sobie ważyć tak mało.
            > A żadna skrajność nie jest zdrowa.



            przeciesz to dziecko jest a Ty jestes dorosla kobieta, wiec ile powinna wazyc???
            60 kg???
        • oliwija Re: Coś o wadze dzieciaków 22.10.11, 10:53
          moja ma 140 cm i wazy 27 kilo. I wcale nie wyglada na chudą.
          • scarlet_s Re: Coś o wadze dzieciaków 22.10.11, 13:24
            Moja takie same parametry i jest chuda.
        • lejdi111 Re: Coś o wadze dzieciaków 24.10.11, 08:31
          penelopa40 napisała:

          > córka w wakacje miała 40 kg i 158 cm.....też coś usłyszałam, że taka "schudzona
          > "... jak grube dziecko to gromy ciskają, jak szczupłe to też źle...

          Ja przy takim wzroście ważąc 46 kg wyglądałam jak bym miała anoreksje. Moim zdaniem waży za mało. Zdecydowanie.
      • rudylis35 Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:41
        fogito napisała:

        > Ciekawe co powiedzieliby o moim 7,5 letnim synu, który wyskoczył do góry i ma t
        > eraz 134 cm a nadal waży 30 kg. Ten to dopiero zagłodzony. Sorki, ale ludzie bz
        > dury gadają. Może sie nudzą.
        A co powiesz o moim co przy wroście 131 cm ma 22 kg? Przebadany, profilaktycznie odrobaczony, zdrowy.
        • fogito Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 19:41
          rudylis35 napisała:

          > fogito napisała:
          >
          > > Ciekawe co powiedzieliby o moim 7,5 letnim synu, który wyskoczył do góry
          > i ma t
          > > eraz 134 cm a nadal waży 30 kg. Ten to dopiero zagłodzony. Sorki, ale lud
          > zie bz
          > > dury gadają. Może sie nudzą.
          > A co powiesz o moim co przy wroście 131 cm ma 22 kg? Przebadany, profilaktyczni
          > e odrobaczony, zdrowy.

          To już skrajna chudość surprised Żartuję. Znam takie szczupaki. Silne i zdrowe. Ludzie to jednak mają mało problemów i dużo czasu, że się bzdur czepiają.
      • yula Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 10:33
        A co o moim, wzrost również 134, a waga ostatnio chyba 27 kg smile Już zupełnie anorektyk tongue_out A je tyle co drwal.
        • rudylis35 Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 10:50
          W tej "rywalizacji" wygrała dorci1234 córka - 142/23,5. Ma najchudsze dziecko w Polscewink Ja już przestaje mysleć o chudości syna, przy jej córce jest przy kości smile
          PS Mój je jak ptaszek -dziennie tyle co waży smile
        • marika012 Re: Coś o wadze dzieciaków 01.11.11, 15:58
          yula napisała:

          > A co o moim, wzrost również 134, a waga ostatnio chyba 27 kg smile Już zupełnie an
          > orektyk tongue_out A je tyle co drwal.

          Eeeee tam. Mój waży tyle samo a mierzy 10 cm więcej.
      • alabama8 Re: Coś o wadze dzieciaków 06.04.12, 15:24
        Mój ma 9l. 134 i 28 kg. Patyczak.
    • an_ni Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:22
      ale czy ty uwazasz ze jest za chuda?
      moja prawie 6 letnia corka ma teraz 122, czyli tyle co twoja rok temu i wazy 21 kg
      chuda nie jest, jest w sam raz
      zauwazylas 10 kg roznicy?
      teraz twoja corka szczesliwie juz nie tyje a rosnie (bo i tak ma wysoka wage) a ty sie zastanawiasz co ludzie powiedza??
      • verdana Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:37
        Syn ma 175 cm i wazy ok 56 kilo. Nie jest żadną moja zasługą, ze je, je, je i nie tyjesmile
        A ze szkoły dostalam kiedyś kartkę z opisem, jakie niebezpieczeństwa niesie niedowaga.
        • matizka Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 15:56
          Z tym, że moja nie jest szczupła tylko szczuplejsza i mam wrażenie, że to budzi takie emocje.
          Są oczywiście dziewczynki bardzo chude, ale od zawsze i jakby z naturysmile
          Z jednej strony mam wrażenie że to zazdrość z drugiej nie wiem co...

          Ciekawe, że tylko jedna mama spytała nas tak na serio merytorycznie co zrobic bo jej córka tyje, inne raczej tak z takim podtekstem, że robimy coś złego (w sumie w tje chwili to już nic nie robimy oprócz rozsądnego jedzenia i basenu).

          Ale przyznam się gdy słyszę opowieści córki o tym co jedzą koleżanki to naprawdę się nie dziwię ich wyglądowi. Dziewczynka, która ma ewidentny problem codziennie ma kanapke z nutellą, bo jej mama nie ma czasu rano (mnie się chyba szybciej wkłada wędlinę), i to jakby nikogo nie dziwi
          • azjaodkuchni Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 16:06
            Pływanie to potrafi cuda zdziałać... gdyby nie basen dobijałabym setki. A Twoja córka ma normalną wagę i jak ma dobre nawyki żywieniowe to tylko pogratulować.
            • aniaop Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 18:59
              Hm, moja 9- latka ma 147cm i wazy 33kg. Chcecie powiedziec, ze to za malo i powinnam ja tuczycwink ?
              • fogito Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 19:39
                No powinnaś i to jak najszybciej wink
                • marzec76 Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 21:03
                  Wobec tego co ja powinnam zrobić ze swoim synem, który przy wzroście 160 cm waży 39 kg? nie chce się utuczyć smile. Chłopak zdrowy jak rydz, uprawia sport. Je dwa obiady dziennie.
          • annes67 Re: Coś o wadze dzieciaków 20.10.11, 10:26
            Ludzie gadaja, to normalne,

            Ty zadbałas o swoje dziecko i ono schudło i rodzice beda cie pytac co i jak... dzieki temu komus pomozesz, nawet jesli bedzie to jedna osoba!

            Mnóstwo ludzi uwaza ,ze wyglad tzw, dobry( czyli pulchny) jest wynikiem ich zamoznosci. N a chudych patrzy sie jak na zabiedzonych.

            Co do kanapki z nutella i wedliny w kanapce...no cóż ..to dszkusja o wyższosci cukru nad padlina.
            akurat nie jemy już padliny ,cukru zreszta tez nie- (moze być cukier z brzozy lub słodowy jakby co) .



            !===========0=0=0=080=0=0=0==========
        • truscaveczka Re: Coś o wadze dzieciaków 02.11.11, 01:54
          verdana napisała:

          > Syn ma 175 cm i wazy ok 56 kilo. Nie jest żadną moja zasługą, ze je, je, je i n
          > ie tyjesmile
          > A ze szkoły dostalam kiedyś kartkę z opisem, jakie niebezpieczeństwa niesie nie
          > dowaga.

          Verdano, jesteś moją teściową? big_grin
    • olena.s Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 21:42
      A ja bym cię chętnie podpytała o porady dietetyka dla dziecka w tym wieku. Tu w Katarze niestety plaga nadwagi jest ogromna (w Zatoce Perskiej jest podobno największy odsetek otyłych) i bardzo interesuje mnie właściwe odżywianie dziecka zagrozonego.
      • dorcia1234 Re: Coś o wadze dzieciaków 19.10.11, 21:51
        to co ja mam powiedzieć?
        moja córka przy wzroście 142 cm waży 23,5 kg. Całe swoje dziesięcioletnie życie była poniżej 3 centyla. I jest zdrowa smile
      • azjaodkuchni Re: Coś o wadze dzieciaków 20.10.11, 09:16
        Olena. s wcale mnie wysoki odsetek grubasów nie dziwi. Jedzenie jest tłuste kasy mają dużą a się nie ruszają bo za gorąco... Co do dietetyka nie pomogę moje dziecie może zjeśc konia z kopytami i rośnie oraz tyje proporcjonalnie.
        • olena.s Re: Coś o wadze dzieciaków 20.10.11, 09:19
          No mnie też nie dziwi, w tym klimacie niestety bardzo łatwo tyć. A przy klasycznym trybie zycia lokalesów, z niańkami, kierowcami, rozdziałem płci to ja ise w ogóle dziwię, że jednak są szczupli i gibcy Arabowie, tylko zazdrościc.
          • zuzik30 Re: Coś o wadze dzieciaków 20.10.11, 16:45
            Bylam ostatnio na bardzo fajnym wykladzie na temat otylosci. Pokazano tam zdjecie duzej grupy dzieci na plazy z 1940 roku-zadne nie bylo otyle (zdjecie bylo z kraju nie dotknietego wojna). Duzo mowiono na tym wykladzie jak zmienilo sie wyobrazenie na temat szczuplosci, te dzieci, ktore wtedy byly "normalne" dzis uchodzilyby za bardzo chude. A to wszystko dlatego, ze mamy teraz epidemie otylosci. Dlatego nie nalezy sie martwic kiedy ma sie chude dziecko, odwrotna sytuacja powinna byc powodem do zmartwien.
    • aniaurszula Re: Coś o wadze dzieciaków 20.10.11, 21:31
      nie wiem czy ja wychudzilas, moja wiek 6,5 lat waga 30, wzrost 130 i lekarz twierdzi ze jeszcze za duzo choc juz zjechala z wagi, ale fakt jak popatrzyc na co niektore dzieci nizsze o 5-10 cm a waga ta sama lub wyzsza to moze wygladac na wychudzona
    • scarlet_s Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 00:09
      Wiesz co, mi się wydaje, że twoja córka rok temu była poprostu okrągła a teraz wygląda lepiej i to zwraca uwagę. Bardzo dobrze, że zeszła z wagi. Olej sobie komantarze. Ważne, że twoja córka szczupleje, jest zdrowa a ty wiesz najlepiej co dla niej dobre.
      Ja mam w rodzinie jedną ciocie, która ma okrągłą córkę i jak jest jakaś rozmowa odnośnie tego, że np. moja to cudzina to ona zawsze wywlaka fakt, że moja na pół roku ważyła 11 kg. Przeżyć chyba nie może, że teraz jest zgrabna i szczupła smile Ludzie są zawistni, niestety sad
      Moja 7-latka dla porównania waży 27 kg przy wzroście 140 cm.
      • magdad5 Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 08:01
        Dopoki dziecko jest zdrowe, dobrze sie rozwija a wyglada szczuplo nie ma powodów do obaw. Tak mowia lekarze. Szczerze powiedziawszy jak mysle o mojej podstawowce (lata 80-te) to prawie cala klasa wygladala raczej szczuplo a dzieci okragle byly naprawde wyjatkiem. Dzisiaj jest inaczej - dzieci sa raczej dosc potezne a nastolatka z walkami na biodrach i duzym brzuchem (dodajmy - wylewajacym sie z obcislych jeansow biodrowek) nie jest ewenementem.
        Mam trojke dzieci - 9 latek ma 147 i wazy 36kg (moim zdaniem jest naprawde duzy ale w siatkach centylowych nie wyglada wcale imponujaco), 5 latek - 114 i 17kg (wyglada jak patyczak o siatkach nie wspomne) i dosc okragla 2-latke (88cm i 11kg). I tutaj przezylam szok bo poszlam z nia na bilans dwulatka i uslyszalam....ze moja naprawde dobrze wygladajaca (na oko) corka jest w 25 centylu. Szczerze powiedziawszy troche mnie zatkalo. I wtedy sie dowiedzialam, ze tak to wyglada na siatkach centylowych WARSZAWSKICH. Okazalo sie, ze warszawskie dzieci tak bardzo (na niekorzysc - po prostu jest tutaj wiecej grubych dzieci) odbiegaja od reszty Polski, ze maja inne siatki centylowe. Moim zdaniem to tragedia bo z grubych dzieci rosna potem grubi dorosli, ktorzy z czasem staja sie chorymi doroslymi. Tak wiec dbajmy o wage naszych dzieci i moim zdaniem - martwmy sie raczej wtedy kiedy staja sie okragle niz wtedy kiedy wydaja sie zbyt szczuple (o ile oczywiscie nie idzie to w parze z innymi, niepokojacymi objawami zdrowotnymi). Dziecko ma prawo byc chude i jest to jak najbardziej zwiazane z etapem rozwoju, w ktorym sie znajduje. Przepraszam, ze troche zboczylam z tematu ale istnienie tych warszawskich siatek centylowych troche mnie powalilo.
        • annes67 Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 09:00
          magdad5 napisała:
          jak mysle o mojej podsta
          > wowce (lata 80-te) to prawie cala klasa wygladala raczej szczuplo

          wlasnie!
          a jak pojechalismy wtedy na zgiły zachód czyli do RFN do tej samej grupy równiesniczej spotkalismy sie jak dla nas z olbrzymami! .

          wiecie co mysle . oni mieli wtedy inne jedzenie.( co wprawiało nas w nieswiadomy konsekwencji zachwyt)
          to samo swinstwo my mamy teraz. konserwanty i mase hormonów i z tąd ten nienaturalny przyrost dzieci.

          Moze mielismy wtedy kryzys w Polsce,ale jedzenie jak już było to było super! nigdy już nie zjemy takiego chleba, ani pomidora...
        • olena.s Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 11:26
          Dzieci warszawskie (a w zasadzie - wielkomiejskie) były niegdyś równiez wyraźnie wyższe niz np rówieśnicy ze wsi, bo były nie wiem - lepiej żywione? Tak mi sie przynajmniej wydaje, że to wcale nie tylko kwestia tłuszczu.
          Co nie zmienia faktu, że bogatsi, żyjący w pośpiechu i z łatwiejszym do osiągnięcia śmieciowym żarciem (bo frytkownia/ciastkarnia po drodze ze szkoły do domu) na pewno łatwiej utyją.
          I tak wam w Polsce jeszcze sporo brakuje - u mnie 1/3 dzieci ma nadwagę/otyłość i 2/3 dorosłych. Cukrzyca bliska najwyższej w świecie.... Ale tu to w ogromnej mierze klimat+brak ruchu.
          • mgla_jedwabna Re: Coś o wadze dzieciaków 05.04.12, 15:13
            Miały lepszy dostęp do zajęć sportowych.

            Mały przykład:

            W 1992 przeprowadziłam się z dużego miasta na wieś zabitą dechami. Miałam 9 lat. W mieście miałam porządny w-f na porządnej sali, również basen w ramach w-f, po lekcjach balet, a potem gimnastykę artystyczną (tzn. w pewnym wieku zrezygnowałam z baletu na rzecz gimnastyki). Po przyjeździe na wieś wyróżniałam się zgrabną sylwetką na tle zgarbionych (większość) lub kluskowatych (wyraźna mniejszość) dzieci, nie mówiąc o konkretnych umiejętnościach (choćby przewrót w tył) wyniesionych z tych zajęć.

            Na wsi nie dość, że nie było de facto żadnych zajęć po lekcjach, to i w-f spędzałam na ławce, ponieważ nauczyciel kazał grać w piłkę ręczną kilku najzdolniejszym (ja akurat nie jestem dobra w tzw. grach zespołowych), a reszcie siedzieć. Albo były zaliczenia typu "rzut piłką palantową" na zapuszczonym boisku, czyli ustawiała się kolejka, każdy rzucał raz, zapisywano wynik, potem jeszcze raz to samo, ocena wg wyniku. Nawet bez porządnej rozgrzewki. Nauczyciela rodzice nie protestowali bo a) mieli gdzieś formę pociech b) w lokalnym środowisku nikt nie wyjdzie przed szereg c) drużyna piłki ręcznej miała sukcesy.

            Po lekcjach spędzałam czas wolny czytając książki. W szkole był co prawda "klub sportowy", ale zajęcia tam były powtórką w-fu, czyli "macie piłkę, pograjcie sobie", zero merytorycznego prowadzenia zajęć.

            Po kilku latach byłam takim samym zgarbionym pokurczem, jak reszta.

            Moja mama wyprowadziła się na wieś m.in. dla zdrowia dzieci, żeby "dorastały w zdrowym środowisku". Ja swoim dzieciom tego nie zrobię.
    • mama-ola Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 16:00
      To nie do Ciebie Matizka, tylko tak ogólnie:
      Przyjrzałam się na pasowaniu klasie mojego syna (same 6-latki). Sporo dzieci korpulentnych, część niby szczupła (z tyłu, nogi), ale brzuchata. Na plaży latem też widziałam sporo brzuchatych dzieci. Jak ja byłam dzieckiem, w klasie mieliśmy tylko jedną grubą osobę.
    • tijgertje Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 16:28
      Matizka, mysle, ze nie powinnas sie przejmowac. Mam wrazenie, ze nadal pokutuje przekonanie, ze dziecko musi miec "zapasy", bo jak nie jest pulchne, to na pewno choreuncertain W Polsce na wakacjach moj maz - Holender nawet zwrocil uwage, ze strasznie duzo upasionych dzieciakow na ulicy czy na plazy widzi. U nas wprost przeciwnie. Moj mlody ma rowniez 7 lat, wlasnie go zmierzylam: 129cm wzrostu i 26 kg. Poltora roku temu mial w okolicach 120cm i wazyl 28kg. Pojecia nie masz, jaki opieprz dostalam od lekarza, ktory robil badania w szkole! Rzeczywiscie na tle klasy byl upakowany, jeden kolega byl grubszy (sporo) od niego. Nie mielismy wyjscia, dostawalismy wezwania od lekarza i trzeba bylo sie tlumaczyc, co robimy, zeby dziecku prawidlowy rozwoj zapewnic. Mlody sam zostal przez lekarza uswiadomiony i choc nie ma pedu, zeby chudnac, to wie, ze problem nie jest tylko w tym ile je, ale co je. Ustalilismy pewne zasady, np ze w ciagu dnia moze wypic 1 slodki napoj (sok, herbata z miodem), do czego najtrudniej bylo meza przekonac wink Mlody zaczal w maju plywac , teraz ma 2 razy w tygodniu gimnastyke w szkole, gdzie nauczyciel niezle ich goni i okazalo sie, ze dziecko mimo, ze wcale nie je mniej, tylko nieco inaczej najpierw na dlugo przestalo tyc, potem schudlo 2 kg. Mlody sam przyznaje, ze lepiej sie czuje, chetniej sie rusza, jest fizycznie sprawniejszy. Na tle kolegow nadal jest najszerszy, ale ludziom rzucilo sie w oczy, ze zgubil brzuchsmile do 4 lat byl chudzielcem, nieraz wypadal z siatki, sama skora i kosci. Potem minela alergia i zaczal tyc, ale brzuch mial zawsze wystajacy ze wzgledu na zbyt slabe miesnie. Te wyrobily sie dopiero na basenie i gimnastyce. Pare razy slyszalam, ze chce dziecko zasuszyc, ale nie mialo to wydzwieku zlosliwego, raczej zartem stwierdzony fakt, ze dziecko zmienilo proporcje. Do wzrostu mlody idealna wage powinien miec cos okolo 24-25kg, ale czy jeszcze schudnie, to zobaczymy. Na komentarze nie reaguje, zbywam je twierdzac, ze po prostu zaczal zdrowiej jesc i wiecej ruszac. Reszty nie komentuje, bo po co? A wole miec zdrowego, sprawnego syna i za pare lat pozbawionego kompleksow przystojnego nastolatka, niz spasione prosiewink Niektorym nigdy nie dogodzisz. Jakbys z waga corki nic nie robila, to mozliwe, ze slyszalabys uwagi, ze o dziecko nie dbasz i je tuczysz narazajac na cala liste chorob (z bulimia wlacznie wink ). A prawda jest taka, ze wlasnie teraz nieco odchudzajac corke poprzez wprowadzenie zdrowych nawykow zywieniowych dajesz jej dobry start, bo dziecko swiadome znaczenia zdrowej, zbalansowanej diety i o szczuplej, proporcjonalnej sylwetce nie bedzie za kilka lat isc sladem zbyt pulchnych kolezanek testujac wszystkie mozliwe diety. Przy obecnym pedzie do idealnego wygladu wlasnie zbyt okragle dziewczynki w wieku dorastania maja wlasnie wieksze szanse na anoreksje, nerwice i inne cudauncertain
      • annes67 Re: Coś o wadze dzieciaków 21.10.11, 18:38
        tijgertje napisała
        129cm wzrostu i 26 kg.



        Ja dzis też zważyłam dziecko.: przy tym samym wzroscie-23 kg
        w klasie chyba jest naszczuplejszy..

        ale skoro tak piszesz straciłam kompleksy..
        szkoda ,ze u nas nie ( ?) ma lekarzy jak u was co dbaja faktycznie o zdrowie dziecka a nie tylko wypisuja pospiesznie długie recepty .
        • matizka Re: Coś o wadze dzieciaków 24.10.11, 11:15
          No mnie zmotywowała przypadkowa lekarka. Poszłam z córką z przeziębieniem, a ona kazała jej stanąć na wadze i zaczęła dość obcesową rozmowę (przy córce - na co akurat byłam wściekła), ćzy zastanwiam się jak się będzie czuła za parę lat.

          Generalnie rozmowa była niemiła i raczej niezbyt pomocna, ale uświadomiła mi, że rówieśnicy mogą za te parę lat być jeszcze bardziej niemili niż jednak pani doktor w prywatnej przychodni i zmotywowała do działaniasmile
          • olena.s Matizka, 24.10.11, 18:07
            umknęła ci chyba moja prośba o podzielenie sie wskazówkami dietetyka.
            • matizka Re: Matizka, 26.10.11, 09:38
              Bo wiesz te rady to nie było nic nowego. Bardzo dużo tego co wiemy plus dostosowywanie tego do upodobań Emilki. Np. moje dzieci jedzą dużo mącznych potraw, więc dostaliśmy zalecenie albo zmniejszyć albo używać mąki razowej. Zastąpić jasne pieczywo ciemniejszym. Na kolacje jakieś warzywa - dzieci prawie nie jedzą surowych, więc chociażby z patelni, ale na minimalnej ilości tłuszczu.

              2 duże zmiany w naszym życiu to bardzo zmniejszona ilość słodyczy ( na zasadzie, że ich nie kupujemy do domu - teraz córka nawet na urodzinach u obcych dzieci je niewiele słodyczy) oraz całkowita rezygnacja z picia soków (innyh słodkich nie piliśmy) na rzecz wody i tyle.

              A największa zaleta w chodzeniu do dietetyka to możliwość usłyszenia pochwały od przemiłej pani dietetyk przez córkę
              • matizka Re: Matizka, 26.10.11, 09:39
                w inny(c)h to mi się tylko c z klawiatury nie wbiło, a nie, że tak piszęsmile
                • olena.s Re: Matizka, 26.10.11, 12:25
                  Dzięki.
                  Ja praktycznie nie daję słodyczy (tzn daję raz na tydzień plus przy okazjach typu urodziny, - powiedzmy dodatkowo raz na dwa tygodnie), gazowane i soki są na ruski rok, fast food nie istnieje poza jakimiś falafellami czy szawarmą raz na miesiąc dosłownie! Sklepików szkolnych tu nie ma, warzyw jemy dużo, czerwonego mięsa mało, owoce umiarkowanie. Dlatego zastanawiam się, czy moje dziecko (pulchnawe, waży jakies 35 przy chyba 138 cm) zwyczajnie nie je za dużo. Stąd moje pytanie do ciebie, o ilość pożywienia.
                  • annes67 Re: Matizka, 26.10.11, 12:58
                    moze to nie do mnie ale wtrace 3 gr.wybacz...
                    to ile jemy tez ma znaczenie, ale przeciez jest jeszcze z 5 waznych czynników, w tym uwarunkowania genetyczne.
                    wazne jest to w jakiej kolelnosci, dokładnie co, czy zywnosc ma dodaki , itp itd....


                    dlugie lektury z różnych żródeł sa tu ważne.
                    bo nie mozna kierowac sie tylko tym co propaguja i to od lat. typu musisz jesc mieso, mleko i jego przetwory sa niezbedne, ...
                    • scarlet_s Re: Matizka, 26.10.11, 15:31
                      Ja myślę, że jednak genetyka ma tu największe znaczenie. Mój synek je i zawsze jadł dużo więcej niż córka autorki wątku. W sporych ilościach słodycze, drożdżówki, parówki i nie tyje. Jest szczuplutki, taką ma przemianę materii. Zawsze ma za małą wage w stosunku do wzrostu. Wszystko idzie mu we wzrost w wage ostatnio prawie nic.
              • mama303 Re: Matizka, 30.10.11, 11:46
                matizka napisała:

                > Bo wiesz te rady to nie było nic nowego. Bardzo dużo tego co wiemy plus dostoso
                > wywanie tego do upodobań Emilki. Np. moje dzieci jedzą dużo mącznych potraw, wi
                > ęc dostaliśmy zalecenie albo zmniejszyć albo używać mąki razowej. Zastąpić jasn
                > e pieczywo ciemniejszym.

                Rady, porady a moje dziecko ciemnego pieczywa nie tknie, ani mąki razowej i na tyle rady mi sie przydają.
                • matizka Re: Matizka, 31.10.11, 10:44
                  Wiesz moje też nie tykało, ale jeśli w szkolnej kanapce masz tylko to, a dodatkowo n ie masz pieniędzy na zakupy w szkolnym sklepiku to w końcu to zjesz... Córka przynosiła albo całe kanapki, albo nadgryzione... Ja myślę, że jak była naprawdę głodna to zjadała.
                  Dodatkowo to do niej zaczęło trafiać, że "kobiety" jedzą takie rzeczy - ja czy inne osoby, które dbają o wygląd...
                  • mama303 Re: Matizka, 31.10.11, 18:38
                    matizka napisała:

                    > Dodatkowo to do niej zaczęło trafiać, że "kobiety" jedzą takie rzeczy - ja czy
                    > inne osoby, które dbają o wygląd...

                    Do mojej to nie trafia niestety. Tez jadam ciemne pieczywo, ciemny makaron. Ona jak czegos nie lubi to naprawde nie lubi.
    • marta_mituta Re: Coś o wadze dzieciaków 25.10.11, 17:08
      Mój syn ma 129cm wzrostu i waży niecałe 23kg. Jest chudy i zdrowy. Nie lubi jeśc i je bardzo malutkosad
      • shih-mo Re: Coś o wadze dzieciaków 28.10.11, 09:38
        Mój synek, 6 lat, 118 cm i 20,5 kg. Wielu rzeczy nie lubi i nie chce jeść. Nawet spróbować nie chce a mówi że nie lubi.
    • viki711 Re: Coś o wadze dzieciaków 01.11.11, 09:06
      no ta ja pobijam wszelkie rekordy, jak szłąm do szkoły jako 7 latka ważyłam 17 kg, byłam najmniejsza w klasie, ale byłam zdrowa!!! teraz mam 164 i nie wiem jak mam schudnąć. Moja córka ma 12 lat 155 cm i waży 36 kg,
    • jajko54 Re: Coś o wadze dzieciaków 01.11.11, 09:33
      pogratulować ograniczenia wzrostu wagi. moim zdaniem naturalnym stanem dla dziecka jest szczupłość, a nawet chudość o ile jest zdrowe. przykrym znakiem naszych czasów są otyłe dzieci. niestety duży wpływ ma genetyka. mam dwóch synów, starszy szczupły a młodszy ma skłonność do tycia. obaj mają ograniczane słodycze, natomiast jak mają nielimitowany dostęp typu urodziny to zachowują się jak dzikusy z buszu i jedzą je do mdłości. młodszemu staram sie podsuwać warzywa, na szczęście je lubi, pogryza paprykę czy marchewkę ale i tak jest nieco okrągły. jak karmić takie dziecko żeby nie stało się grube, oto wyzwanie.
      • mama303 Re: Coś o wadze dzieciaków 01.11.11, 10:38
        jajko54 napisała:

        > pogratulować ograniczenia wzrostu wagi. moim zdaniem naturalnym stanem dla dzie
        > cka jest szczupłość, a nawet chudość o ile jest zdrowe.

        Nie zgodze się, to sa cechy genetycznie uwarunkowane, osobnicze. Moja córka chuda raczej nie będzie bo ma grube kości, jesli bedzie chciała byc chuda to będzie ja sporo kosztować wyrzeczeń.

        Ja akurat uważam, że sporo jest dzieci za chudych, niedożywionych. Otyłych w zasadzie nie widuję.
    • marika012 Re: Coś o wadze dzieciaków 01.11.11, 16:28
      Faktycznie naród nam tyje. Pracuję w w szkole ponadgimnazjalnej i widzę mnóstwo tłustych dzieci. Duży brzuch, fałdy wystające z biodrówek. W każdej klasie jest kilka grubasków.
      W mojej klasie w podstawówce był tylko jeden grubszy chłopak. Hm... teraz gdy patrzę na zdjęcia nie nazwałabym go grubym. Po prostu był szerszy niż reszta ale żadnych wylewających się fałd tłuszczu nie miał. W LO na całą klasę była jedna grubsza dziewczyna i faktycznie ona brzuszek miała.
    • mami7 Re: Coś o wadze dzieciaków 03.11.11, 09:48
      mój syn od 3 lat waży jakie 27 kg, w tej chwili ma 140 cm. szczupak, ale o ogromnym apetycie.
      • as09 Re: Coś o wadze dzieciaków 04.04.12, 01:04
        ojej a ja sie zawsze tak martwiłam..mój syn 135 teraz 26 kilo ale bez apetytu większego chudziak straszny pucołowate policzki widziałam jkak miał roczek ale wtedy kazdy ma a malusi brzuszek to hoho teraz same wystajace zebra...
    • mama_amelii Re: Coś o wadze dzieciaków 06.04.12, 08:28
      Moja siostrzenica przy wzroście 134 waży 22 kg i nikt jej nie wypomina wagi i nie wyzywa od anorektyczek(ma to w genach po tatusiu,a je za dwóch).Moja 5,5 latka waży 25 kg przy wzroście 118,nie jest szczupła,ale spasiona tez nie.Nie je dużo,czy niezdrowo,ale ma niedoczynnośc tarczycy i musimy bardzo uważać i jej pilnować.
    • budzik11 Re: Coś o wadze dzieciaków 06.04.12, 12:32
      matizka napisała:

      > zrobiło mi się miło, że ktoś postrzega moje dziecko jako szczup
      > łe, ale w sumie to zaskakujące zatem, że tak jest. Córka ma 7 lat, 127 cm wzros
      > tu i 30 kg.

      No to rzeczywiście zaskakujące. Moja ma 127cm, waży 26kg i nie powiedziałabym o niej, że jest szczupła.
      • as09 Re: Coś o wadze dzieciaków 25.03.13, 02:20
        troche minęło..mój syn urósł do 1.43 i wazy w porywach 31.5....w ciuchach..czy to mało?
        • as09 Re: Coś o wadze dzieciaków 25.03.13, 02:22
          acha zapomniałam dodac iz ma 9 lat..
          • lumja Re: Coś o wadze dzieciaków 25.03.13, 07:32
            lepiej jak dziecko jest zbyt szczupłe niż miałoby być za grube. Tym tez stwierdzeniem ucinam wszelkie komentarze na temat mojego syna, który tez jest zdrowym wysokim chudzielcem.
            U niego w grupie przedszkolnej jakoś wyjątkowo wszystkie dzieci szczupłe,ale niestety coraz więcej widuje się dzieci po prostu grubych, otłuszczonych i to jest dopiero problem.
            • aurita Re: Coś o wadze dzieciaków 25.03.13, 11:36
              lumja napisała:

              > lepiej jak dziecko jest zbyt szczupłe niż miałoby być za grube.


              a dlaczego lepiej?
            • angazetka Re: Coś o wadze dzieciaków 25.03.13, 15:36
              Bycie zbyt chudym jest również niezdrowe, sorry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka