Dodaj do ulubionych

I klasa. Brzydkie pismo.

27.10.14, 12:19
Znacie jakieś fajne ćwiczenia, zabawy, ciekawe propozycje wydawnicze do ćwiczenia pisma. Moje dziecko brzydko pisze. Pani kazała ćwiczyć w domu pismo w dodatkowym zeszycie. Tylko, że moje dziecko po napisaniu całej strony liter, zadanych w ramach pracy domowej ma dość. Pisaliśmy listy, pamiętnik. Dodatkowo wykonuje różne prace manualne. No ale pismo jest nadal niestaranne.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 12:33
      A jest czytelne?
      • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 12:41
        Jest czytelne. Ale literki są "chwiejne" , wychodzi po za liniaturę, ma za mocny nacisk ołówka.
        • joanna29 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 14:56
          A u okulisty bylas? Moze ma problem z oczami. Widzi nie ostro, ale nie jest krotkowidzem.
          • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 15:56
            w listopadzie mam wizytę kontrolną u okulisty. Sprawdzimy czy wszystko jest ok.
    • budzik11 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 12:38
      W każdej księgarni/supermarkecie znajdziesz książeczki ze szlaczkami czy wzorami do pisania po śladzie. To jest bardzo dobre cwiczenie tzw. małej motoryki. Pisanie całej strony literki jest potwornie nudne a pisanie po śladzie jest trudniejsze niż odręczne pisanie, wymaga większej precyzji i dokładności niż pisanie samodzielne. W internecie też jest tego masa, tu np. masz różne ćwiczenia (poza stricte pisaniem) www.sp79.szkoly.lodz.pl/images/stories/dysleksja/karty_pracy/karta_pracy_motoryka_mala_duza.pdf
      A może po prostu dziecko pisze szybko i niestarannie, bo mu/jej nie zależy na ślicznym zeszycie. Mój syn tak ma. Po prostu pisze szybko i ma gdzieś, czy my wychodzi ładnie, czy brzydko wink
    • jagabaga92 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 13:05
      Ja "oficjalnie" pogodziłam się z brzydkim pismem mojego syna po jego I klasie. "Oficjalnie", tzn. zaprzestałam nakazywania synowi wykonywać ćwiczeń ładności pisania. Teraz jest w IV-ej klasie i w zeszytach pisze masakrycznie. Nawet sam nie potrafi się często rozszyfrować, a koledzy mówią mu, że pisze jak lekarze na receptach. Ale jest jedna rzecz, która mnie "pociesza" - na klasówkach/kartkówkach pisze całkiem czytelnie i o niebo staranniej niż w zeszytach.
    • bbkk Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 13:07
      Poszukaj czegoś z wydawnictwa Harmonia.
      • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 13:11
        Przeglądam ich stronę i już znalazłam kilka ciekawych propozycji. Dzięki
    • makumi Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 13:42
      Ale przecież dopiero co zaczął pisać! Ma jeszcze czas. Mój syn w tym czasie rok temu to pewnie 3-4 literki poznał. Miał problemy z małą motoryką, ale pani nam powiedziała, że nie ma sensu żeby pisał jeszcze dodatkowo w domu, bo starczy to co robią w szkole (a nie robili super dużo). Ma za to ćwiczyć palce na różne inne sposoby - przewlekanie sznurowadeł (kupiłam specjalny zestaw do przewlekania sznurków przez dziurki w obrazkach), przyszywanie guzików, pranie ręczne (wieczorem sam prał swoją bieliznę i skarpety). No i oczywiście tony kolorowania w I klasie. W ćwiczeniach z kaligrafii mieli tez takie obrazki, które trzeba było rysować po śladzie. Dużą poprawę zauważyłam jak się w II klasie przerzucił na pióro. Jak się nie stara to bazgrze dalej ale jak chce to całkiem ładnie mu to wychodzi. Dopiero w II klasie dzieci zaczęły naprawdę sporo pisać i widać efekty.
      Jak Twoje dziecko jest dopiero po 2 miesiącach I klasy to chyba nie ma sensu go zadręczać dodatkowym pisaniem. Skupcie się na innych formach rozwoju małej motoryki.
      • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 13:58
        powiem szczerze, że nie ma ciśnienia na to, żeby pisała idealnie. Też uważam, że to dopiero początki i ma prawo pisać jeszcze niedokładnie, tym bardziej, że ma 6 lat. Ale pani jest wymagająca, stawia tróje, uwagi, każe pisać staranniej. Niestety to nie motywuje mojej córki do ładniejszego pisania. Wręcz zniechęca i robi na odczepnego.
        • joa66 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 14:10
          Od kiedy w 1 klasie są stopnie? Może powinniscie porozmawiac o tym na zebraniu?

          Najważniejsze, żeby praca pisemna była czytelna i estetyczna, bo w ten sposób okazuje szacunek dla czytelnika. Jeżeli Pani okaże się twardogłowa w tym względzie, możesz po prostu porozmawiać z córką I powiedzieć, że nie zgadzasz się ze zdaniem pani (jeżeli się nie zgadzasz)
          • budzik11 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 15:45
            joa66 napisała:

            > Od kiedy w 1 klasie są stopnie? Może powinniscie porozmawiac o tym na zebraniu?

            Od zawsze. Czy to buźka, słoneczko, plusik, serduszko, kropka czy punkt, to i tak wiadomo, o co chodzi. Tak czy inaczej są to oceny, niezależnie od ich formy graficznej.
            • pasik Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 15:58
              To zdecydowanie za wcześnie na ocenę czy pisze brzydko.
              Zmiana ( u nas na jeszcze gorsze) to 4 klasa kiedy trzeba pisać szybciej.
              Badania mieliśmy, syn pisze paskudnie...takie adwokacko-lekarskie pismo...ja mam problemy z doczytaniem..co ciekawe nauczycielom to nigdy nie przeszkadzało.Pytałam szczególnie na polskim..pani się potrafiła doczytać.
              Po 5 klasie...machnęłam ręką....za to rysuje piękniesmile Za chwilę będzie oddawała prace napisane na komputerze...z upragnieniem czekam.
            • jakw Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 22:37
              Ale nie wszystkie panie stawiają chmurki za wyjeżdżanie za linie po 2 miesiącach nauki...
          • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 15:54
            U nas są oceny w skali 1-6. Z panią oczywiście się nie zgadzam. Uważam, że jeszcze za wcześnie by wymagać od dzieci idealnego mieszczenia się w liniaturze. Ale pani jest ambitna, wymagająca. Zawsze "spod jej skrzydeł " wychodziły mocne klasy. Tyle, że były to dzieci zaczynające naukę od 7 roku życia. Pierwszy raz uczy 6 latki.
            • joa66 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 16:15
              A czy pismo to jedyny "problem"? Jeżeli tak, może porozmawiaj z córka tak jak teraz z name - o tym, że pani jest ambitna, ze pewnie chce jak najlepiej, ale sama się jeszcze uczy jak uczyć 6latki.

              IMHO, jeżeli Pismo jest czytelne i estetyczne, skupcie się raczej na mocnych stronach dziecka i jego zainteresowaniach.

              p.s. piszę z pozycji matki , której dziecko bazgrało i "wyrosło na ludzi" wink
              • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 17:11
                pismo to jedyny problem. Z resztą radzi sobie dobrze albo bardzo dobrze.
                • maeve_binchy Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 18:37
                  Zawsze sie dziwie, ze rodzice tak latwo godza sie na rzeczy, ktore nie powinny miec miejsca.
                  Oceny sa niezgodne z prawem. Mam 6latka w 1 klasie i chyba mialam przeblysk geniuszu wybierajac (nierejonowa) szkole dla dziecka. U syna ocen nie ma. Szkola ma wysoka srednia z testu 6- klasisty, jak juz musze zastosowac jakas skale. Dziecko niezmiernie zachwycone.
                  Mlody bazgrze jak kura pazurem. Mimo milosci matczynej nie udaje mi sie dostrzec ladnej literki. Gdyby jednak nauczyciel po 2 mies nauki stawial dziecku oceny i uwagi, ze pismo brzydkie, to nie skonczyloby sie to dobrze - dla nauczyciela rzecz jasna.
                  Ogarnijcie sie troche a nie pozwalacie na archaiczne metody nauczania i terroryzowanie dzieci.
    • jakw Re: I klasa. Brzydkie pismo. 27.10.14, 22:25
      I klasa. Nie minęły 2 miesiące nauki. Rozumiem, że dziecko wogóle pisze , skoro pisaliście listy czy pamiętnik. Na dokładkę pisze czytelnie. I to wszystko nie ma znaczenia, bo dzieciak czasem wyjdzie za linię i pani walnie 3. Rzygać się chce na takich nauczycieli.
      • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 28.10.14, 09:07
        dziecko pisze. Mylą się jej jeszcze litery. Czasem napisze słowo literami pisanym, czasem drukowanymi. Ale pisze i da się to odczytać.
    • camel_3d i? umrze od tego? 28.10.14, 04:02
      Czekaj czekaj... z 1 klasistka pamietnik pislalas? Ja myslalem, ze 1 klasisci to sie ucza dopiero Liter i czytania.

      Poza tym, ile twoje dziecko ma lat? Bo np 6 latek ma zupelnie inne mozliwosci niz 7 latek.
      U nas od poczatku roku ucza sie dopiero literek i czytania. Z pisaniem czekaja do grudnia. Tzn z nauka odrecznego pisma. A wiele szkol z tego juz rezygnuje, choc uwazam, ze jest to bardzo potrzebne.

      Zamiast literek cwiczylbym z nia, jezeli juz musisz, slaczki i wzroki. Literki sa nudne jak flaki w oleju. I PAMIETAJ. lepiej jest zeby napisale 5, wolno i starannie, nize cala strone byle jak. Poza tym i dluzej pisze tym bardziej meczy sie reka i tym szybciej chce skonczyc te robote.
      • el_elefante Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 08:28
        Camel dobrze pisze. Cała strona literek do domu wygląda jak kara za to, że nie wychodzi, choć się przecież dziecko stara jak może.
        Zamiast strony, jeden rządek, pół rządka, choćby dwie literki dziennie, ale pomalutku i dokładnie. Ołówkiem, pisakiem, długopisem, piórem, wszystkim - bo każde wymaga innego nacisku. Kup miękkie ołówki, jakieś 2B co najmniej.
        I nie napinaj się tak z powodu tego pisania. Kaligrafia nie jest najważniejsza w życiu. Dużo ważniejsze jest mieć coś do napisania wink
        • zasadaa Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 09:29
          Też nie popieram tych prac domowych. Codziennie cała strona literek, często też druga strona wyrazów z tymi literkami. Dziecko ma dość i ja też. Pani powiedziała, że ona musi tyle zadawać i wymagać więcej od 6 latków, bo na koniec szkoły będą oceniane tak samo jak 7 latki, które mają juz w większym stopniu opanowane pewne funkcje. Nie napinam się z powodu pisania. Sama brzydko piszę i wiem, że to jakoś nie przekłada się szczególnie na dalsze życie. Chodzi mi bardziej o aspekt emocjonalny tej sytuacji. Moje dziecko z tych wrażliwych. Każdą krytyką przyjmuje do siebie. Przez te uwagi i tróje zniechęca się do szkoły i uważa, że skoro pani mówi, że bazgra to tak jest. No cóż widać muszę skupić się na pani i nad nią "popracować", a nie nad dzieckiem.
          • lee_a Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 09:35
            dziwna ta pani, tak naprawdę powinna wymagać od siedmiolatków tyle co od sześciolatków, bo to pod dzieci młodsze jest stworzony program. U nas nigdy nie było całych stron literek, raz chyba zdarzyła się kartka A4 ze szlaczkami, literkami i wyrazami, więc było urozmaicenie. A pani też nie robiła schizy z powodu lekko krzywego brzuszka czy zbyt pochylonego S. Klasa samych sześciolatków - wszyscy skończyli pierwszą klasę umiejąc czytać i pisać i z wynikami nie gorszymi niż równoległe siedmiolatki, które robiły ten sam program w tych samych książkach.Teraz w drugiej klasie już praktycznie nie poprawia kaligrafii, ale mnie czasem trzęsie jak widzę jak moja w pośpiechu coś nabazgra wink
          • mado.piag Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 09:50
            u nas podobnie. Nauczycielka pędzi z materiałem, dużo zadaje do domu bo uważa ze dzieci muszą dogonić 7 latki.
          • morekac Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 11:07
            Powiedz pani, że ani na sprawdzianie po 6 klasie, ani na egzaminie gimnazjalnym nie ma takiego kryterium, jak 'śliczne pismo'. Praca ma być czytelna, prawidłowo zapisana ortograficznie i poprawnie rozplanowana - za wyjście z linijki nie odejmują punktów.
            • jotde3 Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 11:55
              Morekac , pani jest zapewne tego doskonale swiadoma smile to tak nie dziala . pani musi robic swoje a rodzice swoje - czyli pani musi gonic do robienia porzadnie tego co ma w programie z cala swiadomoscia ze to nie jest wazne ale wazne jest to dazenie do pozadnosci w robieniu wszystkiego co program wymaga a rodzic musi dziecku tlumaczyc ze pewnyc rzeczy nie przeskoczy bo albo to sie ma albo nie i nie wszystko jest cwiczalne i powinien rozwinac dziecko tam gdzie sie da .
              Podsumowujac - pani musi wymagac choc w duchu bedzie rozumiec czyli nie mylcie dopingu z werdyktem
              • morekac Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 12:01
                Jakby rozumiała, to nie obniżałaby tak oceny za pojedyncze przypadki.
                • jotde3 Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 12:06
                  To jest czesc tej roli
                  • morekac Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 12:38
                    Ech. cieszę się, że moje córki miały naprawdę dużo fajniejsze nauczycielki w pierwszych latach edukacji. Przynajmniej nie zniechęciły dzieci do szkoły, zaś starsza, która z racji dysleksji i tak miała pod górkę, panią wspomina wręcz z rozrzewnieniem. smile
      • zasadaa Re: i? umrze od tego? 28.10.14, 09:10
        dziecko ma 6 lat. Potrafi pisać, chociaż mylą się jej jeszcze litery. Pamiętnik pisała. Były to krótkie 2- 3 zdania.
        • camel_3d Re: i? umrze od tego? 29.10.14, 10:46
          a..ok

          moze zamiast na pisaniu 2-3 zdan byle jak lepiej pociwiczyc pojedyncze slowa i popracowac nad jakoscia Liter.

          uwazam, ze ladne pismo jest istotne, glownie po to zeby inny potrafili je odczytacsmile
          ale na maturze czy sprawdzianach nie odejmuja punktow za brzydkie pismo.
    • roksanka_3 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 28.10.14, 10:13
      ma obniżone zdolności grafomotoryczne. albo będziesz zamęczać dziecko z i czasem "sie wyrobi" na znośne pismo, albo tak już po prostu mu zostanie. co nie jest chyba wielkim problemem bo jest ogrom dorosłych ludzi, którzy bazgrzą jak kura pazurem i żyją. jedyny minus to jak nauczyciel potraktuje takie dziecko, jeśli ciągle będzie zaniżać oceny i "gnoić" dziecko to ja bym chyba jednak przysiadła i ćwiczyła z dzieckiem.
      • hanah.vic A u nas 28.10.14, 12:18
        O matko, jak tak czytam te posty to u nas jakiś hardcore...
        - Pani zadaje prace do domu codziennie. Dzieci poznały 7 liter a wczoraj miały zadane przepisane 3 linijek tekstu z Elementarza do zeszytu z matematyki...
        - pani stawia stopnie. Ostatnio zadała z dnia na dzień czytankę, dzieci były przepytywane, stawiała oceny za czytanie od 5 do 3, te którym gorzej poszło dostały minusa....
        - dzieci mają sporo zadawane do domu na weekendy
        - dzieci siedzą w ławkach po 45 min...
        • zasadaa Re: A u nas 28.10.14, 12:25
          Chyba mamy tą samą panią. U nas podobnie. Codziennie prace domowe. Kartka lub dwie pisania. Czytanki. Dochodzą prace domowe z angielskiego, często też z religii jakieś kolorowanie. Oceny za wszystko. Za zachowanie uwagi do dzienniczka, ewentualnie minusy. Inaczej wyobrażałam sobie tę szkołę dla 6 latków.
          • camel_3d wspolczuje,,, 29.10.14, 10:52
            na prawde...

            u nas nie ma stopni do 3 klasy.

            prace domowe sa zadawane na tyle, zeby w 20 minut byly skonczone. Niketrym dzeiciom zajmuje to 10, a innym 30.

            Mlody lubi chodzic do szkoly.
            Dobrze juz czyta, liczy w zakresie 1-20 dodawanie i odejmowanie. Choc potrafi liczyc do bog wie ilu.
            DZieci, ktore wiecej potrafa w klasie dostaja ciut wiecej materialu, a te ktore nie warabiaja sie sa bardziej podciagane, Maja wiecej czasu.

            2 razy w tygodniu mamy zajecia do- lub podciagajacesmile godzina niemeickiegi, godzina matematyki. Wlasnei podczas nich dzeici, ktore nie nadazaja z programe sa podciagane, a te ktore sa szybsze dostaja dodatkowe zadania zeby sie nei nudzily.

            program sie sprawdza. Religia jest, ale mlody nei chodzi na ni, chodzi na odpowiednik etyki. Nie ma z nij prac domowych.

            Uwazam, ze u was przesadzaja z tempem programu i to wlasnie zniecheca dzieci dio szkoly.

        • maeve_binchy Re: A u nas 28.10.14, 13:22
          i co ty na to jako rodzic? Godzisz sie na to? Poruszylas ten temat na zebraniu? Bo na razie wychowawca zniecheca twoje dziecko do nauki.
          • zasadaa Re: A u nas 29.10.14, 09:46
            U nas problem dużej ilości prac domowych był poruszany na zebraniu. Pani tak jak pisałam uważa, że musi tyle zadawać żeby dogonić 7 latki. Większość rodziców popiera jej metody. Tak więc pani stosuje się do większości.
        • camel_3d i sie potem dziwic, 29.10.14, 10:48
          ze dzieci nie lubia szkoly.
    • sion2 Re: I klasa. Brzydkie pismo. 28.10.14, 18:10
      Macie bardzo dziwną panią która po 2 mcach nauki oczekuje starannego pisania w liniaturze. Baaaaaardzo dziwną. Wiesz co, puknij się w głowę zanim każesz dziecku specjalnie ćwiczyć pisanie. Tak mocno się puknij, żeby zabolało.
      To jest sam początek nauki. Nie znam dziecka które od razu potrafi pisać starannie. Wyjątkiem jest może moja własna bratanica ale to dlatego że akurat jest przypadkiem bardzo lubiącym wszelkie "dłubanie", kolorowanie i rysowanie serduszek (różowych of course) wszędzie gdzie się da. Ma bardzo dobrze, ponad wiek, rozwiniętą tzw małą motorykę.
      Większosc dzieci potrzebuje około roku-półtora żeby wyrobić sobie rękę. Jesli już teraz każesz dziecku robić dodatkowe ćwiczenia, obrzydzisz mu pisanie i w ogóle naukę.
      • saszanasza Re: I klasa. Brzydkie pismo. 28.10.14, 20:08
        sion2 napisała:

        > To jest sam początek nauki. Nie znam dziecka które od razu potrafi pisać staran
        > nie. Wyjątkiem jest może moja własna bratanica ale to dlatego że akurat jest pr
        > zypadkiem bardzo lubiącym wszelkie "dłubanie", kolorowanie i rysowanie serdusze
        > k (różowych of course) wszędzie gdzie się da. Ma bardzo dobrze, ponad wiek, roz
        > winiętą tzw małą motorykę.

        Wiesz, takich wyjątków jest więcej, na przykład moja córka, która również ma 6 lat a pisze całkiem ładnie😀

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/QOvc1GEaWVcpvfDa7B.jpg

        Faktem natomiast jest, że wymaganie perfekcyjnego pisania od 6 latka jest głupotą. W 4 klasie i tak większość dzieciaków będzie pisała znacznie gorzej, poza tym akurat pismo w erze komputerów traci na wartościwink
        Niemniej jednak uważam, że małą motorykę należy ćwiczyć chociażby dlatego, by w tej 4 klasie, obok problemów z tempem pisania nie pojawiły się problemy wynikające z niemożności przeczytania wcześniej napisanego tekstu. Ćwiczenia grafomotoryczne nie tylko nadają literom właściwy wygląd, ale mają wpływ własnie na tempo pisania.
        W każdym razie dziecko ma na to 3 lata.

        >
        • mysiaapysia Re: I klasa. Brzydkie pismo. 28.10.14, 21:00
          No to u mojej córki w pierwszej i drugiej klasie było jeszcze lepiej. Pisała podobnie jak na zdjęciu tutaj. Myślałam, że to super pismo. Poza tym ma talent do rysowania, malowania itd. A tymczasem nauczycielka stawiała jej za takie pismo czwórki - bo "l" nie było idealnie proste, bo "o" nie takie okrągłe we wszystkich miejscach itd.
          Po zmianie szkoły (pomiędzy drugą, a trzecią klasą) problemy z pismem się skończyły. Nowa nauczycielka oceniała pismo na 5, choć pismo wcale się nie zmieniło na idealne.
          Teraz w czwartej klasie córka pisze szybko, trochę mniej starannie, a wygląd pisma ma zerowe znaczenie dla nauczycieli przedmiotowych, z polonistką na czele.
          • saszanasza Re: I klasa. Brzydkie pismo. 29.10.14, 06:53
            Pomiędzy dziećmi 6 i 7 letnimi widać różnicę w motoryce. To co dla 6 latki będzie jeszcze trudne, dla 7 latki niekoniecznie.
            Nauczycielka mojej córki za takie pismo stawia piątki, być może inna postawiłaby 4 lub 3. Dla mnie te litery spełniają standardy, nawet jeśli byłyby gorsze, również by je spełniały.
            Nas nie katują zbytnimi ćwiczeniami. Zazwyczaj praca domowa to 3 wersy w zeszycie danej litery, teraz doszły zdania. Dzieci nie piszą jednej litery w nieskończoność.
            Dla mnie pisanie i czytanie to umiejętności których prędzej czy później wszyscy się nauczą. Nie ważne jak pisze, byle z sensem i gramatycznie poprawnie. Tempo czytania również jak dla mnie nieistotne, byle ze zrozumieniem.
      • zasadaa Re: I klasa. Brzydkie pismo. 29.10.14, 09:54
        Spokojnie nie mam zamiaru kazać dziecku specjalnie ćwiczyć nudne i żmudne literki. Mimo, iż pani poleciła założyć dodatkowy zeszyt w domu i pisać literki nie zrobię tego robić bo pomysł według mnie delikatnie mówiąc kretyński. Dlatego zadałam pytanie jak ćwiczyć motorykę małą w inny ciekawy dla dziecka sposób. Poprzez zabawę, ciekawe ćwiczenia, prace manualne?
        • saszanasza Re: I klasa. Brzydkie pismo. 29.10.14, 10:04
          Zabawa klockami również ćwiczy motorykę, wszelkiego rodzaju lepienie, sklejanie etc. generalnie wszelkie kreatywne zestawy dostępne na rynku gdzie trzeba posługiwać się rękoma ćwiczą motorykę😀

          Bardzo fajne narzędzie do ćwiczeń jest tu: merlin.pl/O-ja-cie-Smok-w-krawacie_Piotr-Rychel-Magda-Wosik/browse/product/1,910192.html
        • maeve_binchy Re: I klasa. Brzydkie pismo. 29.10.14, 10:10
          Proszę, tutaj świetne pomysły (długie, ale kompleksowo zbiera ćwiczenia itp.):
          edudomowa.blogspot.com/2013/04/tajemnice-grafomotoryki-czyli-o-tym-co.html
          Mój syn - 6latek w 1 klasie - pisze makabrycznie. Trochę z nim ćwiczę z w/w strony, ale to jest w formie zabawy, więc młody nie wie, że to "praca" tongue_out W każdym razie nie robię z nim żadnych szlaczków, ćwiczenia liter - to nie ma sensu a tylko zniechęci.
          A wam współczuję pani i jej metod nauczania, bo naprawdę robi wszystko, żeby zabić w dzieciach pasję, naturalną ciekawość i chęć do nauki. Wprowadza ocenianie, ocenianie i tylko to. Nie wiem, gdzie mieszkasz i czy masz inne możliwości szkolne, ale ja bym szukała tak długo, aż znalazłabym fajną panią. Być może uznasz to za przesadę, ale wg mnie nauczyciel w klasach I-III nie jest od przekazywania wiedzy sensu stricte, ale do zaszczepienia w dzieciach chęci do zdobywania wiedzy, czytania książek itp. Dzieciaki i tak nauczą się pisać, czytać, liczyć a wiedza? - co roku pory roku, że liście takie a dary jesieni i inne pierdoły itp. Tabliczka mnożenia? - założę się, że przeciętny rodzic w ciągu tych 3 lata nauczyłby swoje dziecko 100 razy. Liczy się więc ciepły, serdeczny nauczyciel, który nie podkopie pewności siebie dzieci, pokaże, jak się uczyć, pomoże funcjonować w grupie. Jakie nadganianie 7-latków? Jaka nauka w nauczaniu początkowym?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka