Gość: paula
IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl
02.09.02, 10:56
Moi drodzy, prosze o rade ..
Moj synek w szalenstwie wczorajszej zabawy naderwal sobie wedzidelko nad (a
raczej pod) gorna warga, a w zasadzie zerwal.
Wczoraj nie dal sobie zajrzec do buzi, wiec tylko tamowalam krew i
sprawdzilam, czy ma wszystkie zeby. Zajrzalam tam dzisiaj - wedzidelko sobie
fruwa i dalekie jest od przyrastania. Zostalo zerwane niemal cale.
Prosze, powiedzcie, czy Wasze dzieci tez "tak mialy" i czy to wedzidelko
przyrosnie?? (no bo szyc sie tego nie da w zaden sposob, a nawet jesli to i
tak juz po czasie).
I co jesli to nie przyrosnie? czy takie wedzidelko do czegos istotnego sluzy?
I jak moze wyglac usmiech mojego synka w przyszlosci??
Dzieki