Dodaj do ulubionych

Indywidualny program nauki

03.08.07, 17:59
lub tok nauki.
Powinno być w Edukacji albo Wychowaniu ale tu zagląda więcej osób.
No więc czy ktoś z państwa się o to starał?
Żeby było ciekawiej rzecz dotyczy odwrześniowej drugoklasistki
(podstawówkowej) i nie dotyczy choroby tj.kształcenia w domu?
Obserwuj wątek
    • rysa9 Re: Indywidualny program nauki 03.08.07, 22:58
      Dropser, chyba kiedyś czytałam o tym na forum www.dzieci.org.pl
    • rycerzowa Re: Indywidualny program nauki 03.08.07, 23:45

      Chodzi o dziecko uzdolnione?
      Mam w tej materii doświadczenie, ale dotyczyło to licealistki.
      Trzeba złożyć podanie do kuratorium, "podeprzeć się" opinią o dziecku, jego
      sukcesami np.w konkursach przedmiotowych. Uczeń przechodzi badanie
      psychologiczne, sprawdzające wiedzę, rozwój, inteligencję.

      Sam tok indywidualny to po prostu zwolnienie z obowiązku chodzenia na niektóre
      lekcje. Zamiast 5 godzin matematyki z klasą córka miała 1 spotkanie (2 godziny
      lekcyjne)z panem pracującym na uczelni. Tego opiekuna naukowego trzeba było
      poszukać indywidualnie. Szkoła płaci stawkę kuratoryjną, czyli trzeba mieć
      szczęście i trafić na pasjonata.
      Zamiast 3 godzin angielskiego - była jedna lekcja sam na sam z nauczycielką.
      Założenie jest takie, że uczeń pracuje sam, nauczyciel jest tylko jakby
      przewodnikiem.

      Czy warto wysyłać na tok indywidualny 8-latkę?
      Jeśli ktoś odpowiedni z nią będzie pracował, to mogłaby skorzystać;
      na nauczyciela nie liczyłabym, gdyż będzie go mało bardzo, i będzie to "zwykła"
      pani ze szkoły.
      Nie należy też zapominać o funkcji socjalizacyjnej nauki z grupą rówieśniczą,
      tak ważnej dla kilkulatków.

      Jeśli dziecko rzeczywiście przerasta klasę, można pomyśleć o innych formach
      pomocy w rozwoju.
    • kanna Re: Indywidualny program nauki 10.08.07, 21:55
      Praktyka wyglada tak: pierwszą osoba do kontaktu jest psycholog z
      rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej (współpracującej ze
      szkołą). Bez niego cała sprawa ma małe szanse na ruszenie(potrzebna
      jest opinia, szkoły najchętniej uwzględniaja te wydawane przez
      współpracujące z nimi poradnie). Potem potrzebna jest OSOBA w
      szkole, która podejmie sie pracy z dzieckiem - u maluchów to
      najczęsciej dodatkowe zajęcia, indywidualne. Trudno, żeby dziecko
      robiło jakis przedmiot ze starsza klasą, skoro jest nauczanie
      zintegrowane. Potem (lub w trakcie) angażuje sie Dyrektora, który
      zwykle pomaga w kontakcie z Kuratorium. Lub odbywa sie to bez
      kuratorium.

      Zaczynanie od kuratorium nie ma sensu, bo jezeli szkoła nie jest
      przychylna indywidualnemu tokowi to nic z tego nie wyjdzie (bo
      chodzi ci o prace z dzieckiem, a nie założenia na papierze, prawda?).

      pozd. Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka