jest "za dobrze".....

IP: *.uml.lodz.pl 02.01.02, 12:24
mam wielka prosbę, moze ktos z Was bedzie wiedział jak nam pomóc. Jestem ojcem
4-latka [17.01.1998] dziecko rozwija sie ..nadzwyczaj dobrze. No własnie. od
2000 r chodzi do przedszkola, juz wczesniej nauczył sie spotanicznie liter ,
zaczął czytavc [ teraz czyta płynnie ] interesuja go również cyfry, działania
matematyczne i języki. Tylko sie cieszyć!! A jednak, na początku miał ogromne
trudności by przekonac panie w przedszkolu do tego że czyta, bo one uparcie
twirdziły że "zna tylko literki". teraz "w nagrode" za wykonanie wczesniej
zadań w przedszkolu, czyta innym dzieciom bajki. I to wszystko, dziecko jest
coraz bardziej zniechecone, nie lubi chodzic do przedszkola. i szczerze mówiąc
nie wiem jak mu pomóc?? może ktos z was wie? mieszkamy w dużym miescie [łódź]
nie stac nas na prywatne przedszkole.
ps. może ja przesadzam, to moje pierwsze dziecko , może to nic wielkiego takie
umiejetności w tym wieku??
    • Gość: eva Re: jest IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 14:00
      proponuje , abys poszedl z nim do psychologa lub pedagoga. tylko kogos madrego,
      kto powie ci jak postepowac. moze nawet pojdz sam, bo maly przeciez tego nie
      potrzbuje.chodzi o to, abys nauczyl sie z nim postepowac. wbrew pozorom takim
      zdolnym dzieciom nie jest w zyciu latwo. dobrze, ze zauwazyles zniechecenie
      synka, i postaraj sie mu pomoc, bo przeciez on odroznia sie od rowiesnikow i
      jest to, a raczej moze sie stac ciezarem. choc nie musi, jesli umiejetnie go
      poprowadzicie i ochronicie.a nie bezrefleksyjnie cieszyc sie bedziecie z jego
      osiagniec. pozdrawiam
    • maarys Re: jest 02.01.02, 14:17
      masz do czynienia z dzieckiem wybitnie uzdolnionym - tak jak piszesz: wielka
      radość, ale... nie wiem czy wiesz, ale na studiach pedagogicznych jest cała
      [mocno oblegana] spacjalizacja: praca z dziećmi wybitnie uzdolnionymi. Czyli
      powinni być specjaliści, którzy powinni Wam pomóc w "prowadzeniu" synka. Moze
      można ich znaleźć również w państwowych ośrodkach psychologicznych? Może pani
      psycholog przedszkolna [? - jesli jest takowa...] byłaby w stanie skierować Was
      do nich? Nie jestem pewna jak nazywają sie takie osrodki "Poradnia zdrowia
      psychicznego"???? - nie wiem, ale może mozna ich również poszukac w zwyczajnej
      książce telefonicznej?
      A na pewno można znaleźć książki na ten temat, np w bibliotekach
      pedagogicznych.
      Gratuluję udanego dziecka smile)) i pozdrawiam, życząc, abyście nie dali pochłonąć
      się machinie "systemu edukacyjnego" wink
      • Gość: izabelsk Re: jest IP: *.webport.bt.net 14.02.02, 23:31
        maarys napisał(a):

        > masz do czynienia z dzieckiem wybitnie uzdolnionym - tak jak piszesz: wielka
        > radość, ale... nie wiem czy wiesz, ale na studiach pedagogicznych jest cała
        > [mocno oblegana] spacjalizacja: praca z dziećmi wybitnie uzdolnionymi.

        Czy moglabys mi podac na jakiej uczelni jest ta specjalizacja?

        Pozdrawiam

        izabelski
        • maarys Re: jest 25.02.02, 12:02
          dawno tu nie zagladalam, stad opoznienie w odpowiedzi
          mialam na mysli warszawska Szakole Pedagogiki Specjalnej
          - ktora zajmuje sie nie tylko "przypadkami" trudnymi "na minus" ale takza "na
          plus" - studenici ubiegajacy sie o przyjesci na specjalizacje o ktorej mowa,
          musza sami wykazac sie ... niezla glowa wink
          pzdrawiam
          • Gość: izabelsk Re: jest IP: *.webport.bt.net 26.02.02, 01:16
            Dzieki za odpowiedz.
            CZy masz moze jakis kontakt z osobami, ktore tam studiuja lup pracuja naukowo i
            zajmija sie dziecmi z ponadprzecietnymi zdolnosciami.
            Chcialabym zdobyc jak najwiecej materialow na ten temat - moja coreczka jest
            bardzo uzdolniona i nie chcialabym przez nieumiejetne wychowanie zmarnowac jej
            talentow.
            Niestety adres internetowy WSPS nie odpowiada a ja mieszkam za granica, totez
            wizyta w stolicy odpada z wiadomych wzgledow smile
            izabelski
    • Gość: roseanne Re: jest IP: *.sympatico.ca 02.01.02, 19:34
      Dzieci specjalnie uzdolnione sie zdazaja i sa wielkim utrapieniem nauczycieli.
      Nie wiadomo co z Takim zrobic w czasie lekcji.
      Dobrze by bylo skontaktowac sie z psychologiem aby okreslic potrzeby twojego
      dziecka. Zmuszanie do czytania grupie nie wydaje mi sie dobrym rozwiazaniem.
      Jak masz wiecej pytan napisz:
      roseanne@poczta.gazeta.pl
      chetnie podyskutuje o uzdolnionych dzieciach.
    • fnoll Re: jest 04.01.02, 19:09
      mysle, ze powinniście dużo uwagi poswiecic nauczeniu synka, ze kazdy sie rozni
      w swych talentach i zainteresowaniach, jeden swietnie czyta i pisze, inny jest
      muzykalny, jeszcze inny szybko biega itd. - i ze poza czytaniem, pisaniem,
      bieganiem, graniem etc. wspolne zabawy z rowiesnikami sa rownie wazne, bo ucza
      nas umiejetnosci wspoldzialania, udzielania sobie wsparcia, komunikowania sobie
      nawzajem swoich uczuc i potrzeb, ustepowania innym i grania zespolowo wedlug
      pewnych regul

      to co czesto traca szczegolnie zdolne dzieci - to zywy kontakt ze srodowiskiem
      rowiesniczym, ktory jest konieczny dla harmonijnego rozwoju spolecznego

      z drugiej strony nie mozna blokowac ich talentu, dlatego trzeba dziecku tak
      zorganizowac czas, by mialo czas i chec i na zabawe, i, osobno, na rozwijanie
      swoich talentow, a takze uczyc wykorzytywania swoich talentow do zabawy, dla
      innych, nie dla nagrod, konkursow, i przypodobania sie rodzicom

      wlasnie - nie powinno sie na dziecko zdolne patrzec przez pryzmat li tylko
      zdolnosci, bo wtedy gubimy z oczu inne, rownie wazne potrzeby dziecka, a takze
      jego dzieciecosc - czyli fakt, ze choc w jednej aktywnosci jest do przodu, to
      nie znaczy, ze inne aspekty jego osobowosci sa rownie "naddojrzale"

      czterolatek umiejacy czytac w wielu sprawach jest nadal czterolatkiem

      a najbardziej nawet zdolny czlowiek, nawet jesliby z tego tytulu otrzymywal
      jakies nagrody, nie bedzie szczesliwy bedac samotnym - warto o tym pamietac juz
      teraz

      powodzenia smile

      fnoll
    • Gość: ela Re: jest IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.01.02, 22:57
      sama pracuję w przedszkolu i potrafie wczuc sie w sytuacje Twoją i synka i mam
      Tylko jedną rade - zmieńcie przedszkole i to jak najszybciej, nie musi to byc
      przedszkole prywatne, bo są tez bardzo dobre przedszkola publiczne a takich w
      łodzi napewno nie brakuje, ale zanim to zrobicie to podczs zapisu dziecka
      porozmawiaj z nauczycielkami i dyrektorem o tym problemie. szybko wyczujesz
      jakie jest ich nastawienie i wtedy dopiero podejmijcie decyzje czy to jest
      dobre przedszkole dla waszego dziecka. Jesli nie chcecie zmarnować zapału synka
      do nauki to zróbcie to koniecznie i jak najszybcej, dla małego dziecka każdy
      taki dzień jaki opisałes jest dniem nie do odrobienia, a ludzie, o których
      piszesz nigdy nie powinni stac sie nauczycielami i to tak małych dzieci bo
      wyrzadzają mu niepowetowaną krzywdę.Chroń go przed nimi - bo potem będziecie
      bardzo żałowali braku konkretnej decyzji. Bardzo chciałabym dowiedziec sie co
      postanowiliście. Gdybyś miał ochotę na kontakt podaje mój e-mail
      jenk@poczta.onet.pl. pozdrawiam
    • Gość: sama Re: jest IP: *.phnx.uswest.net 28.01.02, 18:32
      Zmień przedszkole!
      Czyatałam twój post i widziałam swojego syna. Zaczął czytać w tym samym wieku.
      Teraz ma 12 lat i pisze programy komputerowe.
      Ocena psychologa - wybitnie uzdolniony.
      W szkole - problemy z rówieśnikami (zupełnie inne zainteresowania), problemy z
      nauczycielami (lekcje tak nudne, że wyłączał świadomość i "bujajac w obłokach"
      projektował sobie coś ciekawego). Zmieniliśmy szkołę i jest O.K. nie zapominaj,
      że dzieci potrafią być okrutne dla rówieśników różniących się od innych.
      Powodzenia.
    • Gość: ajka Re: jest IP: *.BC.net 13.02.02, 20:12
      Bardzo dobrze cie rozumiem bo moj syn (3.5 lat) jest tez wybitnie uzdolniony z
      jedna tylko roznica - chodzi do prywatnego przedszkola Montessori (3 godziny
      dziennie) gdzie nauczyciele od razu zauwazyli jego zdolnosci i przerabiaja z
      nim program przeznaczony dla starszych dzieci (pisanie i czytanie)- za
      przedszkole placimy duzo ale warto. Zmien przedszkole!!! Znam kilku wybitnie
      uzdolnionych mlodziencow, ktorzy nie pokonczyli szkol, pili, palili i
      rozrabiali - tylko dlatego, ze w szkole nudzili sie, wszystko przychodzilo im
      latwo wiec nic nie robili (nauczyciele nie stawiali im wiekszych wymagac niz
      innym uczniom), poza tym byli bardziej rozwinieci niz rowiesnicy wiec "zadawali
      sie" z duzo starszym towarzystwem, co mialo zgubne skutki. Ja juz
      postanowilam - syn pojdzie do dobrej (czyt. drogiej) prywatnej szkoly. Zawsze
      na gorsza mozna zmienic a szkoda tracic potencjal. W miedzy czasie co nam
      pozostaje to ciagle stymulowac nasze dzieci i cieszyc sie ich otwartymi
      umyslami. Zycze powodzenia i gratuluje syna.

      ajka
      • Gość: majka Re: jest IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.02.02, 20:26
        Gość portalu: ajka napisał(a):

        > Bardzo dobrze cie rozumiem bo moj syn (3.5 lat) jest tez wybitnie uzdolniony z
        > jedna tylko roznica - chodzi do prywatnego przedszkola Montessori (3 godziny
        > dziennie) gdzie nauczyciele od razu zauwazyli jego zdolnosci i przerabiaja z
        > nim program przeznaczony dla starszych dzieci (pisanie i czytanie)-

        wszysko fajnie tylko wytłumacz mi jak jest możliwa nauka pisania u 3,5 letniego
        dziecka, kiedy dziecko jest jeszcze na etapie bazgrot a w najlepszym wypadku są
        to głowonogi, a rozwój kostny rączek w tym wieku całkowicie eliminuje jakąkolwiek
        nauke pisania.
        • roseanne pisanie przez 3,5 letnie dziecko 13.02.02, 20:42
          czy pomyslalas o stukaniu w klawiature?
          to nie takie trudne
          • Gość: majka Re: pisanie przez 3,5 letnie dziecko IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.02.02, 21:48
            roseanne napisał(a):

            > czy pomyslalas o stukaniu w klawiature?
            > to nie takie trudne

            stukanie w klawiature nie ma nic wspólnego z pisaniem - pisanie to przede
            wszystkim drobne i bardzo precyzyjne ruchy reki (dłoni),sprawnośc manualna,
            odpowiedni nacisk paluszków na ołówek i ołówka na papier, koordynacja oka i ręki
            i jeszcze wiele innych czynności , które dziecko nabywa w odpowiednim okresie
            rozwojowym i tego nie da sie niestety przeskoczyć - pisania nie ma nawet w zadnym
            programie dydaktycznym żadnego przedszkola - mogą byc jedynie ćwiczenia
            usprawniajace rączke , a kosciec rączki jest gotowy do pisania dopiero w wieku 6-
            7 lat.
            • Gość: roseanne Re: pisanie przez 3,5 letnie dziecko IP: *.sympatico.ca 13.02.02, 22:56
              Gość portalu: majka napisał(a):

              pisania nie ma nawet w zadnym
              > programie dydaktycznym żadnego przedszkola - mogą byc jedynie ćwiczenia
              > usprawniajace rączke , a kosciec rączki jest gotowy do pisania dopiero w wieku
              > 6-7 lat.

              i tu sie nie zgodze.
              jestem w Kanadzie. Nauka w szkole zaczyna sie w wieku 4 lat. Nie ukonczonych
              czasami - liczy sie rocznik. Najpierw sa dwie klasy przedszkolne.
              Klasa pierwsza -w 6 roku zycia
              Juz w JK -mlodsza klasa przedszkolne dzieci powinny umiec napisac swoje imie. Pod
              koniec JK- odwzorowac poszczegolne litery.
              SK - starsza klasa przedszkolna to tak jak polska zerowka - wszystkie drukowe
              literki, czytanie prostych tekstow.
              • Gość: majka Re: pisanie przez 3,5 letnie dziecko IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.02.02, 23:56
                a czy zauważyłas że nauka w szkole (przynajmniej polskiej) czesto nie idzie w
                parze z prawidłowościami rozwojowymi? A jak myslisz skąd się biora specyficzne
                trudności w nauce bardzo wielu dzieci? Ale tak jest wygodniej bo ktoś wymyslił
                taki program. A potem zdziwienie że moje dziecko takie zdolne a nie radzi sobie
                z takimi "prostymi" umiejętnościami, że brzydko pisze itd. Nie znam realii
                kanadyjskich ale wiem co nieco o tym jak to wyglada w Polsce i to od tzw.
                zaplecza. A moja opinia to nie moje jakies tam wywody ale wypowiadam się na
                temat , który znam nieco z innej strony i jest całkowitym tabu dla 90%
                społeczeństwa.
                • Gość: roseanne Re: pisanie przez 3,5 letnie dziecko IP: *.sympatico.ca 14.02.02, 00:23
                  ok, jestem tutaj i znam tutejsze realia, mam dzieci w tutejszej
                  szkole. "Nieladne pisanie" to chyba jednak nie problem w postepach w nauce,a
                  indywidualna cecha dziecka.
                  Nie chce sie klocic, nie o to chodzi.
                  zgadzam sie, ze nie zawsze program idzie w parze z umiejetnosciami ucznia.
                  pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: majka Re: pisanie przez 3,5 letnie dziecko IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.02.02, 01:02
                    Nie wiem dlaczego odebrałas to jako kłótnie - ja miałam raczej na mysli
                    dyskusję , a problemy w nauce u dzieci wynikają z tego że są stawiane wymagania
                    (i to własnie czesto programowe)przekraczające mozliwości dzieci. Zresztą
                    faktycznie nie ma sensu rozpisywanie się na ten temat dalej bo zyjemy w róznych
                    śrdowiskach i kulturach i to nie to forum "dlaczego dzieci mają problemy z
                    nauką". Pozdrawiam również serdecznie smile
                    • Gość: ajka Re: pisanie przez 3,5 letnie dziecko IP: *.BC.net 14.02.02, 01:30
                      Tak sie sklada, ze tez mieszkamy w Kanadzie. Poznawanie liter jest w programie
                      przedszkola dla 4-5 latkow. Nauczycielka zauwazyla zainteresowanie i zdolnosci
                      mojego syna wiec "pomaga" mu w poznawaniu liter. W domu absolutnie nie
                      uczylismy go alfabetu - to on bez przerwy zadawal pytania a my tylko na nie
                      odpowiadalismy. Jego rysunki tez sa "zaawansowane" - mozna bardzo wyraznie
                      rozpoznac dinozaury, samochody i rakiety kosmichne, "pisanie na niby" to rowne
                      rzedy drobniutkich znakow pisanych w rownych linijkach. Do komputera dzieciaka
                      zupelnie nie dopuszczamy - ma jeszcze na to czas. Jak widac sa wyjatki, ktore
                      potwierdzaja regule. Chce jeszcze dodac, ze nie uwazam iz moj syn jest
                      geniuszem - jest tylko troche bardziej rozwiniety niz rowiesnicy.
    • Gość: ZaZa Fundacja dla dzieci wybitnie uzdolnionych W-wa IP: 65.169.46.* 17.02.02, 06:42
      Czesc!
      Jezeli Twoje dziecko jest rzeczywiscie wybitnie uzdolnione to sami byc moze nie
      bedziecie mogli poprowadzic jego rozwoju. To jest bardzo trudne i Twoje
      watpliwosci sa uzasadnione.
      W Warszawie jest Fundacja opiekujaca sie dziecmi wybitnie uzdolnionymi,
      prowadzona przez Mieczyslawa Rakowskiego (nie ma on nic wspolnego z bylym
      premierem), ktory Wam pomoze. Jemu zalezy na dziecach by nie zginely w zalewie
      przecietnosci i bylejakosci.
      Czym sie zajmuje Fundacja np: organizuja letnia szkole, w ktorej wyklady prowadza
      profesorowie z wyzszych uczelni. Dzieci pozniej przez caly rok moga wspolpracowac
      z wykladowcami z takich dziedzin jak fizyka, matematyka, biologia, filozofia,
      muzyki itp.
      Postaram sie dowiedziec o telefon i adres Fundacji.
      Ostatecznie mozesz zglosci sie na Wydzial Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (ul.
      Hoza 69) tam Ci pomoga, bo wielu studentow na tym wydziale "wyszlo" ze szkoly
      fundacji i jej dzialanosc tam jest dobrze znana. Nawet jesli dziecko ma kilka lat
      nikt sie tam nie zdziwi.

      Powodzenia
      Z.
    • Gość: ZaZa Adres Fundacji IP: 65.169.46.* 17.02.02, 06:57
      Znalazlam strone www fundacji a raczej funduszu:
      Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci:
      fundusz.elka.pw.edu.pl/

      oraz namiary:
      ul.Chocimska 14
      Tel. (0-22) 848-24-68
      (0-22) 848-23-98

      oraz ciekawa ksiazke o dzieciach wybitnych:
      Izabela Glowacka "Co zrobic z kandydatem na Einsteina, czyli Kraowy Fundusz na
      Rzecz Dzieci" (wydawnictwo: Nasza Ksiazka -
      www.wsip.com.pl/naszaksiazka/pejzaze01.html).

      Z.
      • izis Re: Adres Fundacji 23.02.02, 20:00
        Jedno jest pewne: taki czterolatek nie jest zwykłym czterolatkiem.
        Nie chcąc zmarnować dziecka (i jego talentu oraz pędu do wiedzy)
        musisz coś zrobić.Rozwiązanie pani w przedszkolu nie jest wystarczjące.
        Takim dzieckiem trzeba się po prostu zając indywiadualnie i to porządnie.
        Zmiana przedszkola - jest to pewne wyjście, byleby na lepsze przedszkole.Nie
        wiadomo jednak czy dziecko tego chce. A może ma tam kolegów,których
        lubi i żle przeżyłby rozłąkę z nimi.Nic o tym nie piszesz,a to jest
        również ważna sprawa, dotyczy bowiem emocji.Jedyne , co mogę Ci teraz
        poradzić to : nie daj sobie wmówić, że Twoje dziecko jest przeciętnym
        czterolatkiem. Życzę powoodzenia , izis
        • Gość: krysiuku Re: Adres Fundacji IP: 212.191.197.* 26.02.02, 16:46
          izis napisał(a):

          > Jedno jest pewne: taki czterolatek nie jest zwykłym czterolatkiem.
          > Nie chcąc zmarnować dziecka (i jego talentu oraz pędu do wiedzy)
          > musisz coś zrobić.Rozwiązanie pani w przedszkolu nie jest wystarczjące.
          > Takim dzieckiem trzeba się po prostu zając indywiadualnie i to porządnie.
          > Zmiana przedszkola - jest to pewne wyjście, byleby na lepsze przedszkole.Nie
          > wiadomo jednak czy dziecko tego chce. A może ma tam kolegów,których
          > lubi i żle przeżyłby rozłąkę z nimi.Nic o tym nie piszesz,a to jest
          > również ważna sprawa, dotyczy bowiem emocji.Jedyne , co mogę Ci teraz
          > poradzić to : nie daj sobie wmówić, że Twoje dziecko jest przeciętnym
          > czterolatkiem. Życzę powoodzenia , izis

          dzieki izis, o to chodzilo i po to ten post!!
          sama zmiana moze pomoc ale nie musi, no i z nowu adaptacja...
          jeśli chodzi o preferencje syna; Mikolaj nie lubi swojego przedszkola, konkretnie
          pani ktora prowadzi jego grupe. I tu jest problem bo to rzeczywiscie go deprymuje
          i widze juz negatatywne skutki.

          a co do watpliwosci kolezanki majki [przepraszam jesli przekrecilem nick] to nie
          wiem jak to jest mozliwe , jednak widze to na wlasne oczy! moje dziecko pierwsze
          zdania [sensowne np "syn taty" ,)} pisalo na wakacjach 2001 jako 3,5 latek.
          oczywiscie litery byly drukowane, ale z uwzglednieniem "polskich" [bez
          ortografii smile]
          pozdrawiam serdecznie was wszystkich. dziekuje za reakcje i rady
          jestescie kochani [kochane-bo chyba same panie]
          krzysztof
          • izis Re: jest za dobrze 03.03.02, 15:45
            Skoro dziecko nie lubi swojej pani w przedszkolu to poważny
            problem. Ale w przedszkolu są dwie panie, które pracuja na
            zmianę.Może tą drugą bardziej lubi? Jeśli tak , to trzeba to
            wykorzystać.
Pełna wersja