kurczak1
02.04.08, 14:08
W zasadzie niby problem nie istnieje, a jednak...gdzieś tam się
wymknęło mojemu synkowi (8 lat) między wierszami, że jego najbliżsi
koledzy z klasy (znam ich rodziców i chłopcy bywają u siebie)
urządzili sobie zabawę z nim w roli głównej popychając go. Zrobiłam
delikatne śledztwo i okazało sie ze on sie popłakał, a zabawa
powtórzyła sie jeszcze tego samego dnia. To było wczoraj.
Rozmawiałam z nim na temat obrony przed przemocą, radzenia sobie,
ale de facto nie wiem jak zareagowac gdyby to sie powtarzało.
Rozmawiac z rodzicami tych chłopaków? z wychowawczynią? z nimi? czy
może jak radzi moja koleżanka złapać kazdego z osobna i powiedzieć
ze im skopie tyłki jak sie nie odczepia?