spanie malucha

20.12.03, 14:07
Piszę nie w swoim imieniu,lecz w imieniu mojej przyjaciółki(nie ma internetu).
Ma ona dość duży problem i nie wie jak go rozwiązać.
12.02.2003 r. przyszły na świat bliźniaki(dwóch chłopców).Od tamtej pory ta
dziewczyna nie śpi.Nie jest to żadna przesada,tzn.dzeciaki śpią po 10-15
minut i zaraz się budzą.Tak samo jest w nocy,mimo tego,że śpią w osobnych
pokojach,aby się nie budzić nawzajem.Nadmieniam,że nie są chore,rozwijają się
rewelacyjnie jak na wcześniaki i napewno nie są głodne.Podawała ona już nawet
leki ziołowe na spanie,ale to też nie pomaga.Wychowuje samotnie
dzieciaki,oprócz tego pracuje i nie przspała w ciągu nocy dłużej niż 20 minut.
Czy ktoś miał może podobny problem?Proszę pomóżcie.Dzieci już są na tyle
duże,że powinny budzić się tylko raz w nocy na karmienie i spać dalej(tak
było przy mojej córce),a tu jest na odwrót.Czekam na wszelkie
informacje.Pomóżcie,bo ona za niedługo uśnie za kierownicą w trakcie jazdy ze
zmęczenia.
    • meelka Re: spanie malucha 20.12.03, 16:04
      A może spać
      z dzieciakami w jednym łóżku? Ciepło mamy powinno je uspakajać a i budzenie do
      dzieci, kiedy nie trzeba wstawać a tylko przytulić i ukołysać nie bedzie może
      aż tak męczące.
    • asia.su Re: spanie malucha 20.12.03, 18:47
      Ja tez miałam problem ze snem mojego syna.
      To wcale nie jest prawda, że jak dziecię ma x miesiecy to powinno się budzić
      raz w nocy, zasypiać o 20.oo i wstawać o 7.00.
      Mój syn mając właśnie 8-10 mcy nie przesypiał w nocy więcej niż godzinę. Jadł
      tylko mleko z piersi i to tylko w nocy, nie marnował dnia na jedzenie.
      Spaliśmy razem więc tylko przekładałam go z boku na bok dawałam cyca i spałam
      dalej.
      Nie wiem jednak jak mogłabym jej pomóc, przy dwójce dzieciaków jest mnóstwo
      roboty, koleżanka w dodatku pracuje więc chciałaby pewnie aby oni spali jak
      najdłużej - może tu jest przyczyna,( może jakaś jej część). Dzieci są
      stęsknione, mama chce odpocząć więc szybko dzieci do łóżek....
      Naprawdę nie wiem.
Pełna wersja