1majuszek
03.02.09, 09:17
Nareszcie jakis lekarz uznał, że jak dziecko przez cały dzien zjada
parówkę, pomidora, kawałek szynki i z 300 ml mleka to nie ma
przeszkód, by mu apetyt pobudzić.
Wiem, że po peritolu wzrost apetytu jest tylko chwilowym skutkiem
ubocznym, wiem jakie inne skutki wywołuje (przejrzałam forum pod tym
kątem) i zamiast głupia się cieszyć, że wreszcie ktoś coś nam
przepisał to zaczynam mieć wątpliwości.
Bo nadmierna senność, bo po odstawieniu jest gorzej, bo bóle brzucha
i wzdęcia.
Niby ma brac małą dawkę i tylko przez 2 tygodnie ale jak jej sie
zupełnie popieprzy i poprzestawia z tym jedzeniem? To juz wogóle nie
dojdę do ładu.
Teraz to wiem, że bojkot Majce przejdzie tylko nie wiem kiedy - do
tego czasu pewnie osiwieje. Albo mnie szlag trafi od jej odmawiania,
kręcenia głową, uciekania przed michą, plucia i niechęci do nawet
spróbowania czegokolwiek.
A po peritolu może się rozje, rozsmakuje, rozepcha brzuch i zostanie
tak jej na dłużej???