Dodaj do ulubionych

do herbi984

03.06.09, 12:57
witaj.
W zeszłym roku pisałaś o swoim synku, który miał prawie trzy latka i
nie gryzł.
Jak to teraz u Was wygląda, nic nie piszesz o Waszych postępach.
Może udało się odnaleść przyczynę takiego stanu rzeczy?
Odpisz jak możesz.
Pozdrawiam, mama Juli
Obserwuj wątek
    • herbi984 niegryzienie u Filipa 15.08.09, 16:54
      Witaj,
      bardzo długo nie byłam już na forum.
      Filipek w listopadzie będzie miał już 4 lata, a postępów w jedzeniu nie ma
      zupełnie żadnych.... Nadal niczego jeszcze nie pogryzł, ani nawet nie spróbował.
      Jego repertuar jedzenia zamyka się w kilku pozycjach: serki homogenizowane
      waniliowe (potrafi jeść do 2 dziennie, codziennie), Monte, Danonki (ale tylko
      waniliowe, bananowe bądź te niebieskie - biszkoptowe chyba. Malinowych czy
      truskawkowych nie tknie).Owoce to tylko i wyłącznie te w słoiczkach. A na obiad
      - delikatny rosół, bądź gotowany schab. Wszystko zmiksowane tak, aby nawet nie
      było najmniejszej grudki. Jedynym postępem jest to,że zaczął jeść też zupę
      ogórkową (zmiksowaną),mały sukces - bo to już inny smak. Ze słodyczy to jedynie
      lizaki toleruje.I w sumie te lizaki to jedyna rzecz z jedzenia, którą wkłada do
      buzi (inna konsystencja niż papki czy te serki).

      Od roku chodzi do przedszkola, mieliśmy nadzieję, że tam zrobi jakieś postępy
      jak będzie widział,że dzieci jedzą.Ale w ogóle to na niego nie wpłynęło.Jedzenia
      w przedszkolu nie ruszał wcale, więc skończyło się na tym, że dawaliśmy mu serki
      i zmiksowany obiad, panie tylko go podgrzewały i wtedy jadł.

      Zaczęliśmy też chodzić na terapię logopedyczną, bo przez to jego niegryzienie
      trochę niewyraźnie mówi. Trafiliśmy na super panią, która w końcu (bo byliśmy
      już u kilku "specjalistów" w związku z tym niegryzieniem) potraktowała ten
      problem na poważnie. Filip ma zaburzenia integracji sensorycznej, ma
      nadwrażliwość. Zaczęliśmy od masaży, całego ciała, a po pewnym czasie też doszły
      masaże jamy ustnej- z trudem bo Mały się bronił przed tym i miał od razu odruchy
      wymiotne.Chodzimy na tą terapię już ponad pół roku, sukcesem jest to że można mu
      teraz bez problemu masować specjalnymi szczoteczkami język i jamę ustną, ale
      poza tym gryźć jeszcze nie zaczął.I nie chce próbować.I widać po jego
      postawie,że to nie jest zwykły upór, albo jakieś "nie bo nie", on się kuli w
      sobie, zamyka, jak ma coś wziąć do buzi, zjeść. To samo jest z wprowadzaniem
      nowych smaków - też nie chce. Bardzo długa droga przed nami...

      Jedyne co dobre, to że Filip dobrze się rozwija, w grupie w przedszkolu urósł
      najwięcej w czasie ostatnich 10 m-cy i wyniki medyczne też ma w normie. O dziwo,
      bo jak tak patrzę to od 3 lat ciągle je prawie to samo (to, co wymieniłam na
      początku), dzień w dzień... I nie toleruje niczego nowego.
      Oprócz tego niegryzienia, Filip ma też problemy z dotykaniem różnych
      konsystencji. To też jest związane z zaburzeniami integracji sensorycznej. Np.
      nie mógł się przełamać aby paluszkami dotykać farb i potem malować. Teraz już to
      robi, ale co chwilę musimy myć ręce. Nadal nie chce np. robić ciasta solnego, bo
      za bardzo się klei i brudzi.

      Tak więc widać, że ciężko jest i będzie, ale już przynajmniej nie histeryzuję:)
      Kiedyś jedna pani psycholog zażartowała, że najwyżej Filip jak będzie miał np.
      18 lat to będzie nosił mixer w kieszeni i tyle:) To oczywiście żart, robimy
      wszystko aby przełamac to niegryzienie, ale już na spokojnie i nic na siłę.
      Wcześniej każdy posiłek to był dla mnie olbrzymi stres.

      Filip też zdaje sobie z tego sprawę, bo np. mówi że w przedszkolu tylko on nie
      je tak jak inne dzieci.
      To tyle, co u nas nowego.
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka