Dodaj do ulubionych

warsztat 95 - wakacyjny :)

19.07.09, 19:01
Mam wakacyjny temat wink.
Trochę opowiem, żebyście mogli lepiej wczuć się w nastrój:

Byłam na spływie kajakowym 22 czerwca – 1 lipca razem z 5 chłopakami: moim synem i jego 4-a kolegami (wiek 17 – 18 lat). Płynęliśmy piękną, meandrującą rzeką Wdą przez słabo zaludnione tereny Borów Tucholskich. Trasa była z przeszkodami – czasami duże kamienie na dnie, często przewrócone drzewa tarasowały przejazd, śluzy lub elektrownie - od czasu do czasu trzeba było kajaki przenosić lądem, czasami w miejscu starych mostów pod wodą mogły być metalowe pale, łabędzie nie przyzwyczajone do turystów potrafiły z lotu szarżować na kajak.

Płynęliśmy w 3 kajaki: ja z M, para L-D (z moim synem), para K-C.
To był już nasz drugi wspólny spływ. Zawsze było świetnie. Tym razem też. Ale w piątek 26 czerwca zdenerwowałam się na dwie pary kajakowe. Z jedną i drugą parą pogadałam ostro kończąc słowami: „żeby to było ostatni raz”. Co takiego zrobili lub nie zrobili, że zdenerwowałam się? Parze L-D zarzuciłam coś innego niż parze K-C, chociaż to co zrobili/nie zrobili jedni i drudzy było z sobą trochę związane.
Obserwuj wątek
    • kita32 przy okazji 19.07.09, 20:02
      Przy okazji chcę się z Wami podzielić informacją od adminów gazeta.pl. Naprawili już usterkę, która uniemożliwiała umieszczanie obrazków na forach, gdy stosowało się przeglądarkę Internet Explorer.
      Asiu, będziesz mogła umieszczać już zdjęcia swoich rozkładów smile.
      • dobema Re: przy okazji 19.07.09, 21:57
        kita32 napisała:

        > Przy okazji chcę się z Wami podzielić informacją od adminów
        gazeta.pl. Naprawil
        > i już usterkę, która uniemożliwiała umieszczanie obrazków na
        forach, gdy stosow
        > ało się przeglądarkę Internet Explorer.
        > Asiu, będziesz mogła umieszczać już zdjęcia swoich rozkładów smile.



        Super!!!
        Ja nie przepadałam za FireFox, jakoś chyba z przyzwyczajenia lubię
        IE, więc będę mogła bez przelogowania wklejać zdjęcia.

        Kito, ciekawy tematsmile
        Mam nadzieję że w tym tygodniu wyrobię się wezmę udział smile

        • kita32 Re: przy okazji 19.07.09, 22:05
          > Mam nadzieję że w tym tygodniu wyrobię się wezmę udział smile

          ....Byłoby fajnie, też mam nadzieję smile
    • semiraltd dobra to zacznę 22.07.09, 17:14
      Co się zdarzyło w piatek 26 czerwca na spływie kajakowym?
      !. Kogo widzi kita?
      Co ma w sercu?
      Co ma w głowie?
      Co ma po prawej ręce?
      Co ma po lewej ręce?
      Gdzie sie znajdują?
      Rada

      1. Papież
      1. Ósemka pucharów
      2. dziewiątka denarów
      3. giermek mieczy
      4. siódemka buław
      5. cesarzowa, król pucharów
      6. świat
      7. dwójka denarów.
      Para nr 1 jest solodna wędrują na łonie natury (wiadomo kita jest w
      tej parza więc myśli o nie w samych superlatywach. W sercu ma
      dziewiątkę denarów, czyli traktuje spływ jak poważne
      przedsięwzięcie, a nie głupawe zabawy. kita ma również bardzo
      sprwecyzowane poglądy, co było min przyczyna zajścia. po lewej
      stronie kity (tak sobie to wyobrażam, że być może w dzień konfliktu,
      incydentu, kajak "problemowy" zajmował lewą stronę rzeki. Zasiadała
      w nim wybuchowa para tj. cesarzowa i król pucharów. Odpowiadają te
      karty z emocje i zaspakajanie swoich potrzeb, również seksualnych.
      Być może para z tego kajaku spotkała pewne towarzystwo i umilili
      sobie czas spywu oddając sie uciechom ciała. To zniesmaczyło Kitę. Z
      drugiej strony mogło się zdarzyć jakiś wybryk, typu wskoczenie do
      wody na niebezpiecznym odcinku spłuwu, ale jednak obstawiałabym
      kontakty damsko męskie. po zaistniałej akcji, doszło do konfrontacji
      i wyjaśnień. Wynikiem tego był kompromis dwójka denarów. Stosunek do
      pary nr III czyli kajaku nazwijmy go prawego jest bardzo oschły i
      zimny. Kita ma za złe ostatniej parze to, że tamta nie powiadomiła
      jej o tym, co wyczynia para nr dwa czyli kajak "lewy". Kita musiała
      przyjąć postawę papieża przed którym klęczą dwaj grzesznicy i kajają
      sie przed nią. ona udziela im ostrej reprymendy, po czym ma ochotę
      pobyć w samotności, by ukoić nerwy. W głowie cały czas jednak drąży
      temat i wyrzuca sobie, że nie miała możliwości zareagowania w porę.
      W rozkładzie po lewej stronie, aż gotuje sie od uczuć. tu znajduje
      sie para z akajaku II i kita jako poapież. Ostatnia para znajduje
      sie po prawej stronie wieje chłodem, to sfera mieczy. Sądzę, po
      zajściu Kita miała więcej pretenscji do pary nr 3, za to,że nie
      nzareagowała niż do pary nr 2, która był winna zajścia.
      • kita32 Re: dobra to zacznę 22.07.09, 18:28
        Cieszę się, że już jest pierwsza interpretacja smile
    • dobema moja interpretacja 22.07.09, 22:04
      Generalnie mam tak piękne karty, że gdybyś Kito nie napisała że
      chłopcy przegięli na tym spływie uznałabym że przebiegł idealnie. I
      dlatego mam nielada zadanie, dodatkowo wyciągnęła chyba za dużo kart
      czym utrudniłam sobie interpretację.
      Ale do rzeczy:

      Atmosfera spływu przed incydentami – 2 kielichów
      Do zdarzeń piątkowych atmosfera była sielankowa, miłe spotkania,
      dużo radości i uciechy ze wspólnie spędzanego razem czasu.

      Co takiego zrobili L-D co zdenerwowało Kitę – 6 kielichów, 10
      denarów

      Hmmm.. wydaje mi się że to co zrobili L-D a co Cię zdenerwowało Kito
      zaplanowane było wcześniej (6 kielichów). Związane to było z dość
      poważnym wydatkiem (10 monet). Może zaplanowanie polegało właśnie na
      kupieniu czegoś, co nie przypadło Ci do gustu jak to odkryłaś.
      Mam dużo monet i kielichów – być może ta para kupiła wcześniej
      alkohol lub jakieś ziele (kwiatki na karcie 6 kielichów) zapłaciła
      dużo kaski. Chłopcy może płynęli kajakiem i popijali lub palili w
      tajemnicy przed Kitą.

      Czego na pewno nie zrobili L-D – Kochankowie, Rydwan
      Na pewno nie uprawiali seksu, ani nie oddalali się zbyt daleko od
      reszty ekipy.

      Co było powodem, że to zrobili – 10 mieczy
      Chłopcy chyba chcieli zaimponować, zaszaleć i zakończyć pewien etap
      i wkroczyć w etap dorosłości (18 lat) o czym mówi 10 mieczy i to
      było głównym powodem tego zamieszania.

      Co takiego zrobili K-C co zdenerwowało Kitę – 3 denary, 9
      kielichów

      W realizację tego włożyli dużo własnej pracy (3 denary) i mieli z
      tego wielką frajdę i satysfakcję (9 kielichów).
      Być może ta para starała się ukrywać parę L-D gdyż byli już oni
      troszkę w stanie wskazującym na spożycie. Nie wyszło im to dobrze,
      bo Kita i tak to odkryła ten odmienny stan, ale mieli niezły ubaw
      przy tym i z rzemieślniczą dokładnością starali się wykonywać
      powierzone zadanie.

      Czego na pewno nie zrobili K-C - 7 kielichów, 10 kielichów
      Na pewno nie zaczarowali Kity (7 kielichów) bo odkryła ona wybryki
      młodzieży. Myślę, że rodzina o tym nie wie – 10 kielichów – dalej
      jest nieświadoma tego że synowie byli lekkomyślni.

      Co było powodem że to zrobili – 2 buławy
      Jakieś ograniczenia, nie mogli wcześniej zrealizować tego co zrobili
      na spływie. Niby mieli wszystko potrzebne do zrobienia owej rzeczy
      (Świat w rękach bohatera na karcie), ale nie byli w stanie tego
      wykonać, ograniczał ich mur.

      W jaki sposób te incydenty były ze sobą powiązane – 3 buławy
      Chłopcy mieli jakieś plany, pragnienia, nadzieje związane z tym
      spływem, było to dla nich ważne wydarzenie, chcieli przejść przez
      pewną bramę (karta brama), może coś udowodnić. Może jedna para
      chciała coś udowodnić drugiej parze. Na karcie jest woda (oczywiście
      oprócz buław), więc oba te wydarzenie miały miejsce na kajakach na
      rzece, lub ta rywalizacja mogła mieć początek jeszcze w poprzednim
      spływie, lub po prostu wydarzenia te są związane z rzeką. W końcu to
      spływ.

      Atmosfera spływu po incydentach – 10 buław
      Troszkę ciężka.

      Tak na zakończenie myślę, ze może któryś z chłopców miał urodziny i
      prezent był dość drogi w postaci właśnie czegoś z procentami. Na
      pewno wywołało to dużo zamieszania i emocji – duża ilość kielichów.
      Wydaje mi się że raczej działo się to podczas postoju niż na rzece,
      z racji tego że nie mam zbyt wielu obrazków z wodą.
      Nic chyba więcej nie wymyślę, a temat dla mnie bardzo trudny,
      trudniejszy niż naprawy w samochodzie Canady. Samo ułożenie pytań
      trudne a i tak nie wiem czy dobrze je zadałam. Pewnie głupoty
      wyszły... ale zawsze coś trafię smile(mam taką nadzieję) smile

      • kita32 zdążyłaś :-) 22.07.09, 23:43
        Dobemo, zdążyłaś w tym tygodniu wziąć udział, cieszę się smile
        • dobema Re: zdążyłaś :-) 23.07.09, 07:38
          kita32 napisała:

          > Dobemo, zdążyłaś w tym tygodniu wziąć udział, cieszę się smile

          Ja też się cieszę, w tym tygodniu mam zdecydowanie mniej pracy smile
          Ale pewnie głupotki popisałam... he he już nie mogę doczekać się
          niedzieli. Jeżcze cały czas myślę o tym co oni zrobili, już na
          pamięć znam karty!!!
          pozdr
          czekamy na pozostałych uczestników smile
          • kita32 Re: zdążyłaś :-) 23.07.09, 11:53
            smile
    • canada53 moja odpowiedź 24.07.09, 22:43
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/SswRBZNxz9aibpa9ZB.jpg

      Karta pośrodku rozkładu (XXI Świat) = Kita
      Na lewo są karty dotyczące 1-szej pary, na prawo karty dotyczące 2-giej pary.
      Trzy karty w pionowym rzędzie to zachowanie każdej z par: 1-sza para: (XIX Słońce, Królowa Kielichów, 10 Kielichów), 2-ga para: (XVIII Księżyc, 2 Buław, XVI Wieża).
      Karty po bokach to reakcja Kity i to, co miała do zarzucenia każdej z par: 1-sza para: (10 Buław), 2-ga para: (Królowa Mieczy).

      Kita (XXI Świat) była odpowiedzialna za całe towarzystwo, musiała o wszystkim myśleć zawczasu i wszystko przewidywać z wyprzedzeniem. To ona decydowała, nie mogła więc pozwolić nikomu wejść sobie na głowę, musiała też zawsze znaleźć złoty środek i zapanować nad różniącymi się od siebie usposobieniami pozostałych osób oraz nad wszystkimi czterema żywiołami (dosłownie i w przenośni). Kita musiała tak postępować, aby nie dopuścić do powstania jakichkolwiek niebezpiecznych ani nieprzyjemnych sytuacji i wszelkie potencjalne konflikty musiała umieć rozwiązać już w samym zarodku.
      Co ciekawe: karta Kity stoi w tym rozkładzie pomiędzy Słońcem a Księżycem. Chyba jej rolą było też zachowanie obiektywizmu, godzenie przeciwieństw, umiejętność patrzenia na każdą sprawę z dwóch różnych stron oraz narzucenie właściwych proporcji pomiędzy wysiłkiem a odpoczynkiem, zabawą a powagą, aktywnością a spokojem, itd.
      1-sza para: (XIX Słońce, Królowa Kielichów, 10 Kielichów) – chyba para ta wykazała się zbyt dużą niefrasobliwością. Możliwe, że rozpierała ich energia, i ciągle trzymały się ich żarty oraz psoty. Mogli też wykazać się zbytnią łatwowiernością, ufnością i przekonaniem o tym że nic złego stać się im nie może. Podejrzewam, że jeśli ktoś tutaj nie okazał należytego respektu otaczającej im przyrodzie, to byli to oni. Cały czas dobrze się bawili, dowcipkowali, popisywali się, mogli więc zlekceważyć jakieś niebezpieczeństwo, albo trochę narozrabiać przez czystą głupotę. Na wodzie mogli zachowywać się tak, jakby byli „niezatapialni”. Wszyscy, a szczególnie Kita byli w końcu zmęczeni ich zachowaniem (10 Buław), gdyż ciągle trzeba było na nich uważać i robić za nich to, czego nie dopilnowali. Kita udzieliła im reprymendy, bo miała dosyć ich nieodpowiedzialnego postępowania i liczenia na to, że inni o dobrym sercu będą robić coś za nich. Para ta nie zachowywała należytej powagi, przeszkadzała innym, myślała tylko o sobie a nie o innych, mogli też oni nie wykazać się odpowiednią troską o sprzęt.
      2-ga para: (XVIII Księżyc, 2 Buław, XVI Wieża) – tutaj widać już prawdziwe niebezpieczeństwo. Kita chyba się o nich bała i dlatego zdenerwowała się na nich (Królowa Mieczy). Może dali się oni podpuścić swoim dowcipnym kolegom, oddalili się zbytnio od reszty towarzystwa i zniknęli Kicie z oczu. Chyb napędzili jej tym stracha, może się nawet wywrócili do wody albo udawali, że coś im się stało. Mogli też odłączyć się od grupy i trochę się zgubić. Nie słuchali oni poleceń i nie realizowali tego, co wcześniej zostało ustalone z pozostałymi członkami wyprawy. Możliwe, że chcieli zrobić coś na własną rękę, trochę po kryjomu, ale sprawa się wydała. Wygląda mi na to, że to pierwsza para coś wymyśliła, a druga para stała się ofiarą tego głupiego pomysłu. Mogło być tez tak, że para ta widziała, co robi pierwsza para, ale nie dała znać o tym Kicie i pozwoliła na kontynuowanie ich szczeniackich wybryków. I o to Kita miała do nich pretensje. Karta XVIII Księżyc kojarzy mi się też ze wszelkiego typu używkami.
      • kita32 Re: moja odpowiedź 25.07.09, 15:23
        Witaj, Canado smile
        Muszę Ci powiedzieć, że nie mogłam się doczekać Twojej odpowiedzi smile.
        Właściwie to nie mogłam się doczekać następnych odpowiedzi, a Twojego udziału byłam pewna i przed chwilą na spacerze mówiłam mężowi, że dziś to już na pewno napiszesz. (Napisałaś wczoraj, ale zajrzałam tu dopiero teraz.)
        • maly-elf Re: moja odpowiedź 25.07.09, 15:57
          I KAJAK
          Co zrobili - As Mieczy+ Kochankowie
          Czego nie zrobili - 7 Pentakli
          Dlaczego Kita zwróciła im uwagę- 8 Mieczy
          Wygląda na to , że chłopcy oddalili się od pozostałych kajaków, może spotkali po
          drodze jakieś dziewczyny(kochankowie) i zmarudzili trochę zostając w tyle.Może
          też wybrali inną drogę,która okazała się niewłaściwa. Wydaje mi się że nie
          dotarli na umówione miejsce albo się bardzo spóźnili. Kita zdenerwowała się bo
          straciła ich z oczu na dłuższy czas i zaczęła się martwić o ich bezpieczeństwo.

          II KAJAK

          Co zrobili- 8 kielichów+Rycerz mieczy
          Czego nie zrobili- 7 Mieczy
          Dlaczego Kita zwróciła im uwagę- 8 Buław
          Widzę tu dużo emocji, nadmiar adrenaliny. Możliwe, że chłopcy pokłócili się ze
          sobą, albo też płynęli brawurowo, zbyt szybko nie zwracając na nic uwagi.
          Przychodzi mi do głowy, że wymyślili jakieś zawody, rywalizowali.
          Kicie nie podobało się szaleństwo i brawura. Wydaje mi się ,że przez ich
          zachowanie zostały zmienione bądź zaburzone dalsze plany.

          Co łączyło te dwa zdarzenia- 6 kielichów
          Kita była na tym spływie opiekunką, odpowiadała za całą grupę, obawiała się że
          komuś może stać się krzywda, stąd jej interwencja w obu przypadkach.
          • kita32 Re: moja odpowiedź 25.07.09, 17:16
            Witaj Elfiku smile
            Krótko i zdecydowanie, też bym tak chciała umieć pisać smile
            • kita32 jeszcze 3 h 26.07.09, 14:51
              Jeszcze 3 godziny i 10 minut do podania rozwiązania (o 18-ej).
              Zachęcam do wzięcia udziału smile
        • canada53 Re: moja odpowiedź 25.07.09, 16:39
          smile Witaj Kito!
          Podejrzewam, że w weekend pojawi się więcej wpisów, bo pogoda właśnie trochę się
          psuje ...
          Staram się zwykle nie czekać z odpowiedzią do ostatniej chwili, ale w tym
          tygodniu tak mnie to zaćmienie Słońca zaćmiło (podobnie jak wielu innych ludzi,
          którzy też je jakoś odczuli), że dałam sobie luz i dopiero pod koniec tygodnia
          zabrałam się do pracy nad rozkładem.
          • kita32 Re: moja odpowiedź 25.07.09, 17:12
            smile
    • mikkayo MOja pierwsza próba. 26.07.09, 15:00
      Przede wszystkim witam!

      Części z was jestem znany z forum astrozagadek. Tym razem chciałem spróbować
      swoich sił w tarocie. Mam krótkie doświadczenie, ale ta zagadka bardzo mnie
      zainteresowała i pomimo trudnego okresu, jaki przechodzę, postanowiłem znaleźć
      parę minut na tę właśnie zagadkę.

      Karta opisująca Kitę podczas tego wyjazdu przed 26 czerwca: VI pucharów
      Co takiego zrobili ci chłopcy, że Kita się zdenerwowała? VI mieczy, III pucharów
      Jak czuła i jak zachowywała się Kita po tym wydarzeniu? Siła, IV miecze
      Co zrobiła pierwsza para? X buław, wisielec, V buław
      Co zrobiła druga para? VIII buław, Cesarz, Arcykapłan


      Kita wyraźnie była opiekunką, w stosunku do wszystkich chłopców była początkowo
      jak bardzo opiekuńcza matka. Może te sześć pucharów oznacza też, że była dla
      nich aż za dobra i za bardzo im ufała.

      Obie pary zrobiły coś związanego z VI mieczy i III pucharów - chcieli zaznać
      trochę niezależności, zrobili więc coś szalonego (VI mieczy) o czym bardzo
      marzyli i pokierowali się jakimiś emocjami, impulsami pozarozumowymi nie
      próbując przewidzieć skutków. To co zrobili było być może nagłe, ale na pewno
      nieodpowiedzialne i nieprzemyślane.

      Kita po tym, co się zdarzyło poczuła, że musi stać się bardziej stanowcza,
      silna, że nie może tracić autorytetu, więc musi wprowadzić porządek, dyscyplinę.
      Od tamtego momentu miała wobec chłopców chłodniejszy stosunek.

      W obu parach pojawiły się buławy, co oznacza, że nie obyło się bez emocji,
      nagłych, być może gwałtownych reakcji i zachowań. X buław u pierwszej pary –
      karta kojarzona z terrorem, władzą, ale może w tym przypadku oznacza potrzebę
      zrobienia czegoś na przekór tej „władzy”, po swojemu, wbrew woli opiekunki.
      Chłopcy chcieli poczuć, że sami są panami swojego życia i dlatego mogli zrobić
      coś buntowniczego. Wisielec w połączeniu z V buław pokazuje, że zrobili coś
      wbrew rozumowi, coś neptunicznego, ale ognistego za razem (z uwagi na buławę). V
      buław kojarzona jest z alkoholem i innymi używkami, zwłaszcza takimi, które się
      spala, ale też z walką. Może po spożyciu czegoś nielegalnego nastapiło coś
      związanego z silnymi emocjami – albo się pokłócili, ew. nawet pobili albo chodzi
      właśnie o ostrą reakcję Kity.

      Druga para też bardzo chciała zaznaczyć swoją niezależność (VIII buław +
      Cesarz). Podjęli nagle jakąś decyzję i w mig zaczęli swoje postanowienie
      realizować. VIII buław to może jakiś wyścig? Może zanadto wybili na przód
      pozostawiając wszystkich daleko w tyle albo nawet znikając z pola widzenia Kity?
      Arcykapłan może wskazywać właśnie na pouczenie jakie odstali od Kity.
      • kita32 Re: MOja pierwsza próba. 26.07.09, 15:26
        Witaj Mikkayo! Cieszę się, że "zabrałeś się" za tarot. Świetnie rozwija intuicję.
        smile
        • kita32 rozwiązanie 26.07.09, 18:00
          odpowiedź krótka:
          Para L-D została strasznie w tyle. Okazało się, że płynęli sobie leniwie z prądem rzeki.
          Para K-C popłynęła do przodu i przez kilka godzin do późnego popołudnia nie udało nam się ich dogonić. Nigdzie po drodze się nie zatrzymali na poboczu, ale też właściwie nie było takich miejsc, żeby dało się wygodnie wysiąść i poczekać.

          Parze L-D nagadałam, że nie płyną sami, tylko w grupie i nie mogą doprowadzać do sytuacji, że odstęp między kajakami zrobi się taki, że nie da się na nich poczekać. (Widziałam, że K-C trochę czekali płynąc z prądem bez wiosłowania, ale nie mieli takiej determinacji jak ja z M, żeby czekać na nich w miejscu chyba z pół godziny trzymając się przybrzeżnej roślinności żeby nie płynąć z prądem.)

          Parze K-C nagadałam, że powinni na nas jakoś poczekać, bo żeby przez kilka godzin nie wiedzieć, co z nimi się dzieje, to dla mnie, osoby za nich odpowiedzialnej - za dużo. Jak nie było gdzie wysiąść, to mogli popłynąć do nas pod prąd.

          odpowiedź szczegółowa:
          Nocowaliśmy w Czarnej Wodzie. Przed 6-ą obudziło mnie walenie młotkiem w ogromny garnek, bo dzwonami tego nie nazwę. Wszyscy mieszkańcy Czarnej Wody byli budzeni na poranną mszę. To ważne dla tej historii, bo nie bez znaczenia jest fakt, że byłam „przymulona” z niedospana tego dnia – spałam tylko 5 godzin. Wstałam już o tej 6-ej, bo potrzebowałam więcej czasu niż inni – po wywrotce sprzed paru dni pakowałam wszystko podwójnie w worki foliowe (żeby zabezpieczyć rzeczy przed ewentualną następną wywrotką), poza tym studiowałam trasę wypisując sobie miejscowości przez które będziemy przejeżdżać a przede wszystkim miejsca w których trzeba uważać ze względu na jakieś trudności, potem spisywałam dziennik, losowałam karty na dzień. Pogoda – Pustelnik (chłodno, ale bez deszczu), trasa – As Pucharów (bardzo łatwa, ale ciągle woda bez postojów), moje samopoczucie – Królowa Mieczy (napięcie), karta dnia – 5 Kijów (nagadałam chłopakom).

          Wypłynęliśmy. Jakoś od początku kajak K-C pędził do przodu, kajak L-D zostawał w tyle. Ja z M w środku raz doganialiśmy przód, raz zostawaliśmy w tyle – mając baczenie na obydwa kajaki. Bardziej starałam się mieć oko na ostatni kajak, bo jak by coś się stało z przodu, to dopłyniemy i zobaczymy. Wiem, że takie pilnowanie chłopaków było niepotrzebne, bo gdyby coś złego się stało, to raczej oni by mnie ratowali niż ja ich wink. Ale było mi to potrzebne do samopoczucia psychicznego.
          Trasa tego dnia była zaskakująco łatwa, bez przeszkód, z dość silnym prądem. Przysypiałam na siedząco, ale bardzo starałam się nie zasnąć, bo wtedy wpadłabym do wody przewracając kajak... Pierwszy raz mi się taka senność na spływie przydarzyła...

          Kajak K-C za bardzo wypłynął do przodu i już, pilnując tyłu (czyli L-D), nie mogliśmy ich dogonić, ale K-C zatrzymali się na polu biwakowym w pobliżu wsi Parcele. Zatrzymaliśmy się tam na krótki odpoczynek. K studiował mój przewodnik (tylko ja miałam mapę i przewodnik). I ustalił, gdzie będziemy nocować na trasie do Tlenia i gdzie zatrzymamy się na obiad. „Och, jak dobrze, pomyślałam – walcząc cały czas z sennością - że przejął inicjatywę, nie muszę się nad tym zastanawiać.” I nawet nie zanotowałam w pamięci gdzie chcą zjeść obiad. Przypomniałam im tylko, że przy najbliższym moście trzeba będzie uważać na próg wodny i popłynęliśmy dalej.

          K-C znaleźli sposób na to, żeby rozruszać sennie płynącą parę L-D. Ochlapywali się i gonili. Błyskawicznie znaleźliśmy się w Czubkach, gdzie obserwowałam, czy wszyscy bezpiecznie przepłynęli próg wodny za mostem. Gonili się nadal, aż doszło do takiej sytuacji, że pary L-C od dłuższego czasu nie było widać. Czekałam z M na nich najpierw płynąc z prądem bez wiosłowania, potem trzymając się roślinności, żeby stać w miejscu, a po bardzo długim czasie czekania zadecydowaliśmy, że wracamy płynąc pod prąd – i wtedy zobaczyliśmy ich na horyzoncie. Jeszcze długo trwało zanim do nas dopłynęli, bo nie wiosłowali - płynęli sobie powolutku z prądem... Później już pilnowaliśmy ich, żeby nie zostawali w tyle, ale ich lenistwo było zaraźliwe. Najchętniej płynęlibyśmy sobie razem z prądem, ale trzeba było dogonić parę K-C. Nie mogliśmy jednak ich dogonić. K-C nigdzie się nie zatrzymali, żeby na nas poczekać, czemu nie można się dziwić, bo po bokach były tylko podmokłe łąki o przypuszczalnie bagiennym brzegu. Na upartego były jakieś 2 lub 3 miejsca, gdzie mogli się zatrzymać, ale nie zrobili tego. Na wodzie w każdym miejscu mogli się zatrzymać - przytrzymując się roślinności. Ale jak się okazało, oni chcieli dopłynąć do Czubków, bo tam był bar, gdzie czekał na nich obiad wink. Chcieli na nas poczekać w Czubkach – nie zdając sobie sprawy, że Czubki minęli na początku biorąc je za wieś Parcele. Płynęli do tych Czubków i płynęli, a my w 2 kajaki za nimi nie mogąc ich dogonić i przynamniej ja coraz bardziej byłam zdenerwowana. Wiedziałam, że na tej łatwej trasie nic nie mogło im się stać, czułam, że wszystko jest w porządku, ale jednocześnie byłam zaniepokojona. Moje zaniepokojenie narastało z czasem, a płynęliśmy kilka godzin tak rozdzieleni. Po kilku godzinach samotnego płynięcia K-C zatrzymali się jakieś 50 m za polem biwakowym – tuż przez mostem koło Osowa Leśnego. Po 15 minutach ich postoju dopłynęliśmy do nich i zatrzymaliśmy się na tym polu. Obiadu w barze nie mieli, ale w Osowie kupili kiełbaski i potem je piekli na ognisku. (Gdybym nie była taka senna w pierwszej połowie dnia, to zainteresowałabym się, gdzie chcą zjeść obiad i od razu bym ich w Czubkach koło mostu zatrzymała, bo tam jeszcze płynęliśmy wszyscy razem.)
          • kita32 komentarz do odp. Semiraltd 26.07.09, 18:02
            Co się zdarzyło w piatek 26 czerwca na spływie kajakowym? - Papież
            Kogo widzi kita? - Ósemka pucharów
            Co ma w sercu? - dziewiątka denarów
            Co ma w głowie? - giermek mieczy
            Co ma po prawej ręce? - siódemka buław
            Co ma po lewej ręce? - cesarzowa, król pucharów
            Gdzie sie znajdują? - świat
            Rada - dwójka denarów


            Para nr 1 jest solidna wędrują na łonie natury (wiadomo kita jest w
            tej parza więc myśli o nie w samych superlatywach. W sercu ma
            dziewiątkę denarów, czyli traktuje spływ jak poważne
            przedsięwzięcie, a nie głupawe zabawy.

            ..... Dobrze z tym trafiłaś, bo gdyby nie moje poczucie odpowiedzialności za grupę, to nie byłoby sprawy.

            kita ma również bardzo
            sprwecyzowane poglądy, co było min przyczyna zajścia.

            .....no tak wink

            po lewej stronie kity (tak sobie to wyobrażam, że być może w dzień konfliktu,
            incydentu, kajak "problemowy" zajmował lewą stronę rzeki.

            ..... Jednak obydwa kajaki były problemowe w tamtej sytuacji, gdy nie było zgrania tempa. Najpierw jeden potem drugi.

            Zasiadała w nim wybuchowa para tj. cesarzowa i król pucharów. Odpowiadają te karty za emocje i zaspakajanie swoich potrzeb, również seksualnych.
            ...... Para z przodu myślała o zaspokojeniu swoich potrzeb cielesnych – byli głodni i pędzili do miejscowości w której miał być bar. Para z tyłu miała ochotę poleniuchować i robiła to.

            Być może para z tego kajaku spotkała pewne towarzystwo i umilili
            sobie czas spływu oddając sie uciechom ciała. To zniesmaczyło Kitę. Z
            drugiej strony mogło się zdarzyć jakiś wybryk, typu wskoczenie do
            wody na niebezpiecznym odcinku spływu, ale jednak obstawiałabym
            kontakty damsko męskie. po zaistniałej akcji, doszło do konfrontacji
            i wyjaśnień.

            ...... To całe szczęście nie wink.

            Wynikiem tego był kompromis dwójka denarów.
            .......Tak, w następnych dniach pilnowaliśmy się, aby od czasu do czasu się widzieć lub słyszeć, czekając na lub przy brzegu jak za długo kogoś nie było widać. (Najczęściej nie było wygodnie płynąć zbyt blisko siebie, bo można było sobie przeszkadzać w miejscach trudnych tzn zapchanych przewróconymi drzewami, podwodnymi pniami itp.)

            Stosunek do pary nr III czyli kajaku nazwijmy go prawego jest bardzo oschły i
            zimny. Kita ma za złe ostatniej parze to, że tamta nie powiadomiła
            jej o tym, co wyczynia para nr dwa czyli kajak "lewy".

            .......Aż tak źle nie było wink.

            Kita musiała
            przyjąć postawę papieża przed którym klęczą dwaj grzesznicy i kajają
            sie przed nią. ona udziela im ostrej reprymendy, po czym ma ochotę
            pobyć w samotności, by ukoić nerwy.

            ...... Od razu powiedzieli, że rozumieją i że na drugi raz nie będzie takiej sytuacji.

            W głowie cały czas jednak drąży
            temat i wyrzuca sobie, że nie miała możliwości zareagowania w porę.

            .......Dokładnie tak! Wyrzucałam sobie, że przecież powinnam zainteresować się, gdzie chcą się zatrzymać na obiad. Wiedziałam, że w Czubkach jest próg wodny (mały), bo studiowałam przewodnik pod kątem ewentualnych trudności. Gdybym zainteresowała się tym, że w Czubkach jest bar i tam chłopcy chcą zjeść obiad... Gdybym pomyślała, że przecież gdzieś trzeba zjeść obiad.... Byłam po prostu jakaś sennie przymulona – dopóki nie zaczęłam się niepokoić.

            W rozkładzie po lewej stronie, aż gotuje sie od uczuć. tu znajduje
            sie para z kajaku II i kita jako poapież. Ostatnia para znajduje
            sie po prawej stronie wieje chłodem, to sfera mieczy. Sądzę, po
            zajściu Kita miała więcej pretenscji do pary nr 3, za to, że nie
            zareagowała niż do pary nr 2, która był winna zajścia.

            ......Jednakowo wszyscy byli winni. Ja również. Nagadałam jednak chłopakom i po tym zdenerwowanie zaraz mi przeszło, bo powiedzieli, że rozumieją i kiwnęli głową, że to się nie powtórzy. Lubię ich wink.
            ......Semiraltd, masz sporo trafień, gratulacje wink. Oprócz tych wyraźnie podkreślonych w komentarzach trafne jest zorientowanie się, że mój kajak był w środku. Zamiast „z prawej i lewej” powinno być „z przodu i tyłu”, ale idea jest dobra.
            • kita32 komentarz do odp. Dobemy 26.07.09, 18:04
              Generalnie mam tak piękne karty, że gdybyś Kito nie napisała że
              chłopcy przegięli na tym spływie uznałabym że przebiegł idealnie. I
              dlatego mam nielada zadanie, dodatkowo wyciągnęła chyba za dużo kart
              czym utrudniłam sobie interpretację.

              .......no bo przebiegł idealnie, to tylko ja wtedy byłam taka napięta...

              Atmosfera spływu przed incydentami – 2 kielichów
              Do zdarzeń piątkowych atmosfera była sielankowa, miłe spotkania,
              dużo radości i uciechy ze wspólnie spędzanego razem czasu.

              .......zgadza się, właściwie poza moim niepokojem to cały czas była sielankowa;

              Co takiego zrobili L-D co zdenerwowało Kitę – 6 kielichów, 10
              denarów
              Hmmm.. wydaje mi się że to co zrobili L-D a co Cię zdenerwowało Kito
              zaplanowane było wcześniej (6 kielichów). Związane to było z dość
              poważnym wydatkiem (10 monet). Może zaplanowanie polegało właśnie na
              kupieniu czegoś, co nie przypadło Ci do gustu jak to odkryłaś.
              Mam dużo monet i kielichów – być może ta para kupiła wcześniej
              alkohol lub jakieś ziele (kwiatki na karcie 6 kielichów) zapłaciła
              dużo kaski. Chłopcy może płynęli kajakiem i popijali lub palili w
              tajemnicy przed Kitą.

              ..........całe szczęście nie wink. Myślę, że karty pokazały nie tyle wcześniejsze wydatki, co wcześniejsze zmęczenie. Wcześniej trzeba było uważać i na kamienie i na drzewa, a nieuwaga mogła się skończyć wywrotką – a w tamten dzień nagle brak przeszkód, brak napięcia i do tego wartki nurt – aż chciało się poleniuchować.

              Czego na pewno nie zrobili L-D – Kochankowie, Rydwan
              Na pewno nie uprawiali seksu, ani nie oddalali się zbyt daleko od
              reszty ekipy.

              .........Ale świetne karty! Nie pomyśleli o innych (Kochankowie) – to im zarzucałam, i nie wiosłowali (Rydwan).

              Co było powodem, że to zrobili – 10 mieczy
              Chłopcy chyba chcieli zaimponować, zaszaleć i zakończyć pewien etap
              i wkroczyć w etap dorosłości (18 lat) o czym mówi 10 mieczy i to
              było głównym powodem tego zamieszania.

              .........A jednak zmęczenie. Co za świetna karta!

              Co takiego zrobili K-C co zdenerwowało Kitę – 3 denary, 9
              kielichów
              W realizację tego włożyli dużo własnej pracy (3 denary) i mieli z
              tego wielką frajdę i satysfakcję (9 kielichów).

              .........Dokładnie! Dużo pracy, frajda i satysfakcja z szybkiego płynięcia! Oni inaczej niż para L-D zareagowali na tor wodny bez przeszkód.

              Być może ta para starała się ukrywać parę L-D gdyż byli już oni
              troszkę w stanie wskazującym na spożycie. Nie wyszło im to dobrze,
              bo Kita i tak to odkryła ten odmienny stan, ale mieli niezły ubaw
              przy tym i z rzemieślniczą dokładnością starali się wykonywać
              powierzone zadanie.

              .......to całe szczęście nie

              Czego na pewno nie zrobili K-C - 7 kielichów, 10 kielichów
              Na pewno nie zaczarowali Kity (7 kielichów) bo odkryła ona wybryki
              młodzieży. Myślę, że rodzina o tym nie wie – 10 kielichów – dalej
              jest nieświadoma tego że synowie byli lekkomyślni.

              ........rodzina nie wie, owszem, ale to chyba co innego chciały pokazać karty. Raczej, że nie pomyśleli o grupie (rodzina na spływie) i nie pomyśleli co ja sobie mogę wyobrażać (7 Kielichów), gdy przez kilka godzin nie mam o nich żadnej informacji.

              Co było powodem że to zrobili – 2 buławy
              Jakieś ograniczenia, nie mogli wcześniej zrealizować tego co zrobili
              na spływie. Niby mieli wszystko potrzebne do zrobienia owej rzeczy
              (Świat w rękach bohatera na karcie), ale nie byli w stanie tego
              wykonać, ograniczał ich mur.

              ......te 2 Buławy kojarzą mi się z 2 wiosłami w ich rękach – wiosłowali płynąc w świat przed siebie. ..

              W jaki sposób te incydenty były ze sobą powiązane – 3 buławy
              Chłopcy mieli jakieś plany, pragnienia, nadzieje związane z tym
              spływem, było to dla nich ważne wydarzenie, chcieli przejść przez
              pewną bramę (karta brama), może coś udowodnić. Może jedna para
              chciała coś udowodnić drugiej parze. Na karcie jest woda (oczywiście
              oprócz buław), więc oba te wydarzenie miały miejsce na kajakach na
              rzece, lub ta rywalizacja mogła mieć początek jeszcze w poprzednim
              spływie, lub po prostu wydarzenia te są związane z rzeką. W końcu to
              spływ.

              .......za duży odstęp się zrobił między kajakami, nie dało się w sposób naturalny doprowadzić sytuację do równowagi;

              Atmosfera spływu po incydentach – 10 buław
              Troszkę ciężka.

              .......zrobili się bardziej odpowiedzialni.

              Tak na zakończenie myślę, ze może któryś z chłopców miał urodziny i
              prezent był dość drogi w postaci właśnie czegoś z procentami. Na
              pewno wywołało to dużo zamieszania i emocji – duża ilość kielichów.
              Wydaje mi się że raczej działo się to podczas postoju niż na rzece,
              z racji tego że nie mam zbyt wielu obrazków z wodą.

              ........w pewnym sensie postój był na rzece, gdy L-D nie wiosłowali

              Nic chyba więcej nie wymyślę, a temat dla mnie bardzo trudny,
              trudniejszy niż naprawy w samochodzie Canady. Samo ułożenie pytań
              trudne a i tak nie wiem czy dobrze je zadałam. Pewnie głupoty
              wyszły... ale zawsze coś trafię (mam taką nadzieję)

              .........Temat trudniejszy niż naprawa samochodu, bo jednak z samochodami i kierowcami każdy ma styczność. A jakie problemy mogą być na spływie? W zeszłym roku płynęliśmy głównie jeziorami i taka sytuacja żebyśmy się nawzajem przez dłuższy czas nie widzieli w ogóle nie powstała.
              ........Dobemo, miałaś super-extra karty! Po prostu świetne! Byłaś bardzo blisko! I bardzo dobrze dobrałaś pytania do zagadki wink
              • kita32 komentarz do odp. Canady 26.07.09, 18:05
                Karta pośrodku rozkładu (XXI Świat) = Kita
                Na lewo są karty dotyczące 1-szej pary, na prawo karty dotyczące 2-giej pary.
                Trzy karty w pionowym rzędzie to zachowanie każdej z par: 1-sza para: (XIX Słońce, Królowa Kielichów, 10 Kielichów), 2-ga para: (XVIII Księżyc, 2 Buław, XVI Wieża).
                Karty po bokach to reakcja Kity i to, co miała do zarzucenia każdej z par: 1-sza para: (10 Buław), 2-ga para: (Królowa Mieczy).

                Kita (XXI Świat) była odpowiedzialna za całe towarzystwo, musiała o wszystkim myśleć zawczasu i wszystko przewidywać z wyprzedzeniem.

                ........Zgadza się.

                To ona decydowała, nie mogła więc pozwolić nikomu wejść sobie na głowę, musiała też zawsze znaleźć złoty środek i zapanować nad różniącymi się od siebie usposobieniami pozostałych osób oraz nad wszystkimi czterema żywiołami (dosłownie i w przenośni). Kita musiała tak postępować, aby nie dopuścić do powstania jakichkolwiek niebezpiecznych ani nieprzyjemnych sytuacji i wszelkie potencjalne konflikty musiała umieć rozwiązać już w samym zarodku.
                ........Czułam się w obowiązku znać trasę i przygotowywałam sobie „ściągę” z przewodnika ze szczególnym zwróceniem uwagi na trudne miejsca, przeszkody. Decyzje co robić, gdzie się zatrzymać, itp. podejmowaliśmy wspólnie lub głosując. Sytuacji konfliktowych prawie nie było (jedynie ostatniej nocy hałasowali gadając do późna, aż musiałam interweniować, bo nie byliśmy sami w ośrodku).

                Co ciekawe: karta Kity stoi w tym rozkładzie pomiędzy Słońcem a Księżycem. Chyba jej rolą było też zachowanie obiektywizmu, godzenie przeciwieństw, umiejętność patrzenia na każdą sprawę z dwóch różnych stron oraz narzucenie właściwych proporcji pomiędzy wysiłkiem a odpoczynkiem, zabawą a powagą, aktywnością a spokojem, itd.
                ........Twoja interpretacja kojarzy mi się z moim wysiłkiem, by pośpieszyć tych co zostawali w tyle i opóźnić tych, co rwali do przodu. M z którym płynęłam też rwał do przodu, gdy ja chciałam wiedzieć, co dzieje się z tyłu. Utrzymywanie kontaktu z obydwoma kajakami nie było proste. Rzeka bardzo meandrowała i nie miało się dalekiej widoczności, a płynięcie blisko siebie powodowało problemy, bo jak jeden kajak się zaplątał w gałęzie przewróconego drzewa, to ten za nim nie miał jak go ominąć, a prąd go pchał do przodu albo na pień albo na „zaplątany” kajak.

                1-sza para: (XIX Słońce, Królowa Kielichów, 10 Kielichów)
                – chyba para ta wykazała się zbyt dużą niefrasobliwością.

                ......O tak, to im zarzucałam,

                Możliwe, że rozpierała ich energia, i ciągle trzymały się ich żarty oraz psoty. Mogli też wykazać się zbytnią łatwowiernością, ufnością i przekonaniem o tym że nic złego stać się im nie może. Podejrzewam, że jeśli ktoś tutaj nie okazał należytego respektu otaczającej im przyrodzie, to byli to oni. Cały czas dobrze się bawili, dowcipkowali, popisywali się, mogli więc zlekceważyć jakieś niebezpieczeństwo, albo trochę narozrabiać przez czystą głupotę. Na wodzie mogli zachowywać się tak, jakby byli „niezatapialni”.
                ........To faktycznie była para, gdzie jeden lubił się wygłupiać, a drugi niefrasobliwie wpadał do wody przy różnych okazjach (np. wchodził na kłodę na której utknął kajak, kajak przepchnął, po czym jak kajak przepłynął to wpadał do wody, bo nie było innej opcji wink. Ja z M w podobnej sytuacji zawsze coś wykombinowaliśmy, żeby przepłynąć, chociaż to mogło długo trwać.)

                Wszyscy, a szczególnie Kita byli w końcu zmęczeni ich zachowaniem (10 Buław), gdyż ciągle trzeba było na nich uważać i robić za nich to, czego nie dopilnowali. Kita udzieliła im reprymendy, bo miała dosyć ich nieodpowiedzialnego postępowania i liczenia na to, że inni o dobrym sercu będą robić coś za nich. Para ta nie zachowywała należytej powagi, przeszkadzała innym, myślała tylko o sobie a nie o innych, mogli też oni nie wykazać się odpowiednią troską o sprzęt.
                ........Blisko. Trafione jest sformułowanie: „ciągle trzeba było na nich uważać”, bo oni płynęli z tyłu i chcieli płynąć z tyłu. Gdy kajak z przodu utknie lub będzie miał wywrotkę, to do niego się dopłynie, a od tego z tyłu to się oddali. Również trafione jest: „para ta myślała tylko o sobie a nie o innych”. Właśnie to im zarzuciłam, gdy nie zawiadomiwszy nas o tym, przestali wiosłować rozkoszując się leniwym płynięciem z prądem.

                2-ga para: (XVIII Księżyc, 2 Buław, XVI Wieża)
                – tutaj widać już prawdziwe niebezpieczeństwo. Kita chyba się o nich bała i dlatego zdenerwowała się na nich (Królowa Mieczy).

                ........ Tak. Niepokoiło mnie, że tak długo ich nie widzę, że nie wiem co się dzieje i że nie możemy nic zrobić (np. nie możemy zatrzymać się gdzieś na rozprostowanie nóg) dopóki ich nie dogonimy. Niebezpieczeństwa nie było, ale był niepokój, że coś złego mogło się stać.

                Może dali się oni podpuścić swoim dowcipnym kolegom, oddalili się zbytnio od reszty towarzystwa i zniknęli Kicie z oczu. Chyba napędzili jej tym stracha, może się nawet wywrócili do wody albo udawali, że coś im się stało. Mogli też odłączyć się od grupy i trochę się zgubić.
                ........Dokładnie tak!

                Nie słuchali oni poleceń i nie realizowali tego, co wcześniej zostało ustalone z pozostałymi członkami wyprawy. Możliwe, że chcieli zrobić coś na własną rękę, trochę po kryjomu, ale sprawa się wydała.
                ......Trzymali się swojego planu - tak było.

                Wygląda mi na to, że to pierwsza para coś wymyśliła, a druga para stała się ofiarą tego głupiego pomysłu.
                ......To też pasuje, bo gdyby pierwsza para płynęła wiosłując, to nie zrobiłby się między kajakami odstęp nie do pokonania.

                Mogło być tez tak, że para ta widziała, co robi pierwsza para, ale nie dała znać o tym Kicie i pozwoliła na kontynuowanie ich szczeniackich wybryków. I o to Kita miała do nich pretensje. Karta XVIII Księżyc kojarzy mi się też ze wszelkiego typu używkami.
                ......Całe szczęście to nie.

                ......Canado, świetna interpretacja! Super!
                • kita32 komentarz do odp. Malego Elfa 26.07.09, 18:07
                  I KAJAK
                  Co zrobili - As Mieczy+ Kochankowie
                  Czego nie zrobili - 7 Pentakli
                  Dlaczego Kita zwróciła im uwagę- 8 Mieczy
                  Wygląda na to , że chłopcy oddalili się od pozostałych kajaków, może spotkali po
                  drodze jakieś dziewczyny(kochankowie) i zmarudzili trochę zostając w tyle. Może
                  też wybrali inną drogę, która okazała się niewłaściwa. Wydaje mi się że nie
                  dotarli na umówione miejsce albo się bardzo spóźnili. Kita zdenerwowała się bo
                  straciła ich z oczu na dłuższy czas i zaczęła się martwić o ich bezpieczeństwo.

                  II KAJAK
                  Co zrobili- 8 kielichów+Rycerz mieczy
                  Czego nie zrobili- 7 Mieczy
                  Dlaczego Kita zwróciła im uwagę- 8 Buław
                  Widzę tu dużo emocji, nadmiar adrenaliny. Możliwe, że chłopcy pokłócili się ze
                  sobą, albo też płynęli brawurowo, zbyt szybko nie zwracając na nic uwagi.
                  Przychodzi mi do głowy, że wymyślili jakieś zawody, rywalizowali.
                  Kicie nie podobało się szaleństwo i brawura. Wydaje mi się ,że przez ich
                  zachowanie zostały zmienione bądź zaburzone dalsze plany.

                  Co łączyło te dwa zdarzenia- 6 kielichów
                  Kita była na tym spływie opiekunką, odpowiadała za całą grupę, obawiała się że
                  komuś może stać się krzywda, stąd jej interwencja w obu przypadkach.


                  ......Po prostu genialnie!!!
                  • kita32 komentarz do odp. Mikkayo 26.07.09, 18:09
                    Części z was jestem znany z forum astrozagadek. Tym razem chciałem spróbować swoich sił w tarocie. Mam krótkie doświadczenie, ale ta zagadka bardzo mnie
                    zainteresowała i pomimo trudnego okresu, jaki przechodzę, postanowiłem znaleźć
                    parę minut na tę właśnie zagadkę.

                    ......Cieszę się, Mikkayo, że i tu się spotykamy wink

                    Karta opisująca Kitę podczas tego wyjazdu przed 26 czerwca: VI pucharów
                    Co takiego zrobili ci chłopcy, że Kita się zdenerwowała? VI mieczy, III pucharów
                    Jak czuła i jak zachowywała się Kita po tym wydarzeniu? Siła, IV miecze
                    Co zrobiła pierwsza para? X buław, wisielec, V buław
                    Co zrobiła druga para? VIII buław, Cesarz, Arcykapłan

                    ............Świetne karty wink

                    Kita wyraźnie była opiekunką, w stosunku do wszystkich chłopców była początkowo jak bardzo opiekuńcza matka. Może te sześć pucharów oznacza też, że była dla
                    nich aż za dobra i za bardzo im ufała.

                    ...........Byłam opiekuńcza, powiedziałabym, bardzo dyskretnie. Czuwałam raczej bez ingerencji. Mogłam im ufać.

                    Obie pary zrobiły coś związanego z VI mieczy i III pucharów - chcieli zaznać
                    trochę niezależności, zrobili więc coś szalonego (VI mieczy) o czym bardzo
                    marzyli i pokierowali się jakimiś emocjami, impulsami pozarozumowymi nie
                    próbując przewidzieć skutków. To co zrobili było być może nagłe, ale na pewno
                    nieodpowiedzialne i nieprzemyślane.

                    ...........poczucie niezależności – jak najbardziej, nie próbując przewidzieć skutków – tak, nieodpowiedzialne i nieprzemyślane – również.
                    .........Świetne karty! – na obrazkach widać płynącą łódkę oraz niefrasobliwą radość – moje zdenerwowanie było związane z tym jak płynęli i ich niefrasobliwością.

                    Kita po tym, co się zdarzyło poczuła, że musi stać się bardziej stanowcza,
                    silna, że nie może tracić autorytetu, więc musi wprowadzić porządek, dyscyplinę.
                    Od tamtego momentu miała wobec chłopców chłodniejszy stosunek.

                    ........Nie, nie, żadnej dyscypliny ani chłodniejszego stosunku do nich nie było. Ale zauważyłam, że liczą się z moim zdaniem i traktują jak autorytet – czułam swoją siłę (Siła), chociaż nie wykorzystywałam tego (4 Mieczy) (z wyjątkiem jeszcze jednego razu na sam koniec spływu).

                    W obu parach pojawiły się buławy, co oznacza, że nie obyło się bez emocji,
                    nagłych, być może gwałtownych reakcji i zachowań.

                    .......Mnie te buławy kojarzą się z wiosłami wink

                    X buław u pierwszej pary –
                    karta kojarzona z terrorem, władzą, ale może w tym przypadku oznacza potrzebę
                    zrobienia czegoś na przekór tej „władzy”, po swojemu, wbrew woli opiekunki. Chłopcy chcieli poczuć, że sami są panami swojego życia i dlatego mogli zrobić coś buntowniczego.

                    ........To było „po swojemu”, ale mnie ta karta kojarzy się z ich przemęczeniem...

                    Wisielec w połączeniu z V buław pokazuje, że zrobili coś
                    wbrew rozumowi, coś neptunicznego, ale ognistego za razem (z uwagi na buławę). V
                    buław kojarzona jest z alkoholem i innymi używkami, zwłaszcza takimi, które się
                    spala, ale też z walką. Może po spożyciu czegoś nielegalnego nastapiło coś
                    związanego z silnymi emocjami – albo się pokłócili, ew. nawet pobili albo chodzi
                    właśnie o ostrą reakcję Kity.

                    .........genialne karty! 10 Kijów – przemęczenie, Wisielec – nic nie robili, nie wiosłowali, 5 Kijów – skrzyżowane wiosła. Może 5 Kijów wskazuje również na ich gonitwę, oblewanie się i gonienie – te na szlaku od postoju aż do minięcia Czubków? Dodatkowy wysiłek ich wykończył.

                    Druga para też bardzo chciała zaznaczyć swoją niezależność (VIII buław +
                    Cesarz). Podjęli nagle jakąś decyzję i w mig zaczęli swoje postanowienie
                    realizować. VIII buław to może jakiś wyścig? Może zanadto wybili na przód
                    pozostawiając wszystkich daleko w tyle albo nawet znikając z pola widzenia Kity?
                    Arcykapłan może wskazywać właśnie na pouczenie jakie odstali od Kity.

                    ........dokładnie tak! A Cesarz dodatkowo oznaczał ich sztywne trzymanie się pierwotnego planu – chcieli zatrzymać się dopiero w Czubkach (które minęli na samym początku), a przez kilka godzin nie było żadnej nadrzecznej miejscowości. Arcykapłan kojarzy mi się również z wcześniejszym przestudiowaniem mapy, bo gdyby nie przestudiowali jej wcześniej, to nie gnali by tak do baru w Czubkach.

                    ........Mikkayo, bardzo dobra interpretacja, a karty po prostu świetne! Masz dobrą rękę do kart smile
                    • kita32 zwycięzca 26.07.09, 18:11
                      Jestem pod wrażeniem! Tyle trafień! Świetne karty!
                      Gratuluję wszystkim uczestnikom wink

                      Było tak dużo trafień, że ustalam zwycięzcę według klucza „kto ma najmniej pudeł”.

                      Wygrywa Mały Elf!!!

                      Gratulacje!!!!!
                      • maly-elf Re: zwycięzca 26.07.09, 18:15
                        Jeju jej!!!!!!!!!!!! Ależ się cieszę. Tym bardziej, że temat od początku wydawał
                        mi się za trudny na moje możliwości. Nawet miałam tym razem zrezygnować z udziału.
                        Gratuluję pozostałym uczestniczkom.smilesmilesmile
                      • canada53 Re: zwycięzca 26.07.09, 18:16
                        Mały Elfie - wielkie brawa!
                        Rzeczywiście, to był niezwykle udany warsztat z bardzo dużą ilością trafnych
                        opisów i niesamowicie adekwatnymi do sytuacji kartami. Dzięki Kito, świetny był
                        ten wakacyjny temat.
                      • dobema Gratulacje~! 26.07.09, 18:18
                        Gratulacje Mały-Elfie!!!
                        Brawo, świetna interpretacja!

                        • maly-elf Re: Gratulacje~! 26.07.09, 18:43
                          Dziękuję za wszystkie gratulacjesmilesmile
                          • kita32 Re: Gratulacje~! 26.07.09, 18:49
                            > Dziękuję za wszystkie gratulacjesmilesmile

                            ... Należą Ci się smile. Takie dokładne trafienie to się zdarza raz na... no nie wiem na ile, ale nie przypominam sobie czy ktoś kiedyś na warsztatach tak trafił...
                            • maly-elf Re: Gratulacje~! 26.07.09, 18:57
                              To naprawdę dziwne, że tak mi się udało. Zupełnie nie czułam się pewnie w
                              temacie. Poza tym byłam na urlopie i właściwie postawiłam karty ot tak z
                              ciekawości.Nad rozkładem też myślałam krócej niż zwykle.A tu proszę,
                              niespodzianka! No, ale tym bardziej się cieszęsmile
                              • kita32 Re: Gratulacje~! 26.07.09, 19:02
                                > Poza tym byłam na urlopie i właściwie postawiłam karty ot tak z
                                > ciekawości.Nad rozkładem też myślałam krócej niż zwykle.

                                ....może właśnie dlatego - byłaś bardziej na luzie i napisałaś pierwsze skojarzenie, bez ingerencji myślenia.
                    • mikkayo Re: komentarz do odp. Mikkayo 26.07.09, 18:18
                      Kurcze, szkoda że nie mam na swoich takich obrazków o jakich piszesz. Mogłyby mi
                      więcej podpowiedzieć. Ja kupiłem sobie na początek takie bardzo amatorskie, ale
                      widzę, że warto kupić jakieś nowe. Rzeczywiście ten wisielec pasuje tu jak ulał,
                      podobnie jak reszta kart. Karty dobre, ale interpretacja raczej nieudana.
                • canada53 Re: komentarz do odp. Canady 26.07.09, 18:28
                  Ha, ha - czyli faktycznie Kito byłaś jak Ziemia (XXI Świat) gdzieś pomiędzy
                  Słońcem (XIX) a Księżycem (XVIII) - jak jedno widziałaś pojawiające się na
                  horyzoncie, to drugie Ci właśnie znikało z oczu. Niesamowite, jak to karty
                  pięknie pokazały.
                  • kita32 Re: komentarz do odp. Canady 26.07.09, 18:41
                    Jeszcze raz muszę napisać, że byliście świetni! A kary to po prostu extra!

                    > Ha, ha - czyli faktycznie Kito byłaś jak Ziemia (XXI Świat) gdzieś pomiędzy
                    > Słońcem (XIX) a Księżycem (XVIII) - jak jedno widziałaś pojawiające się na
                    > horyzoncie, to drugie Ci właśnie znikało z oczu. Niesamowite, jak to karty
                    > pięknie pokazały.

                    .....Pięknie smile

                    .....Mikkayo, jeżeli można Ci coś zasugerować, to radziłabym Ci zacząć od kart opartych na talii Rider Waita. Taką talią, ale o nowocześniejszych obrazkach, jest np. talia Hanson-Roberts. (Ja ją sobie kupiłam, bo Canada używając jej ciągle wygrywała warsztaty smile )
                    • mikkayo Re: komentarz do odp. Canady 26.07.09, 23:23
                      Dzięki za wskazówkę, Kito. Przejrzałem na jakiejś stronie galerię z tymi kartami
                      i bardzo mi się spodobały.
                      • kita32 Re: komentarz do odp. Canady 27.07.09, 00:48
                        smile
              • dobema Re: komentarz do odp. Dobemy 26.07.09, 18:16
                kita32 napisała:

                > ........Dobemo, miałaś super-extra karty! Po prostu świetne! Byłaś
                bardzo blisk
                > o! I bardzo dobrze dobrałaś pytania do zagadki wink


                Karty faktycznie super! No ale reszta .... to nadaje się do kosza
                Kito sad , niestety.

                • kita32 Re: komentarz do odp. Dobemy 26.07.09, 18:45
                  > Karty faktycznie super! No ale reszta .... to nadaje się do kosza
                  > Kito sad , niestety.

                  > Karty dobre, ale interpretacja raczej nieudana.

                  ....Dobemo, Mikkayo, nie przesadzajcie smile.
                  ....Dobra ręka do kart - to najważniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka