kita32
20.02.07, 00:39
Iwona: 12.12.86; 3.55; Toruń
IC „gołe” w Wodniku, potem Ryby z koniunkcją Marsa z Jowiszem. Koniunkcja ta
jest w trygonie do Plutona z Wenus na ascendencie oraz w kwadraturze do
Saturna
(z 2-go domu), który jest w koniunkcji ze Słońcem.
Pierwsze skojarzenie związane z trygonem Marsa z Jowiszem do Plutona z Wenus
na
ascendencie – dom rodzinny (dom 4) wspierający samorealizację (Pluton z Wenus
jest na ascendencie).
Zaczynam od planet w 4-m domu. Zdecydowanie silniejszy jest Jowisz, bo
jest „starym” władcą Ryb (jest w Rybach) i jest władcą Słońca ( w Strzelcu
Iwona ma 4 planety razem ze Słońcem).
Dom w którym jest Jowisz wskazuje (wg Arroyo) na pole doświadczeń w którym
można najłatwiej rozwinąć optymistyczną świadomość swojej zdolności wzrostu i
samodoskonalenia. To wspomaga działanie trygonu do planet na ascendencie: dom
rodzinny i wartości z niego wyniesione wspierają samorealizację.
Obydwoje władcy 4-ego domu (Uran od Wodnika i Neptun od Ryb) znajdują się w 2-
m
domu, co oznacza, że rodzinny dom wspiera jej talenty.
Jowisz w 4-m oznacza dobry i szczęśliwy dom, dumę z własnego domu,
utożsamianie
się z systemem wartości wyniesionym z domu, silne zaufanie do rodziców,
bogactwo duchowe, pewność i zaufanie do wewnętrznego przewodnictwa.
Niezależnie od systemu domów, ale zgodne z systemem wartości domu rodzinnego,
Jowisz w Rybach mówi o głębokim zrozumieniu dla wszystkich będących w trudnej
sytuacji i cierpiących na depresję.
Mars w 4-m domu. Według Arroyo dom w którym jest Mars wskazuje na pole
doświadczeń w którym można najlepiej dostroić się do swojej asertywności,
odwagi i zdolności wykazywania inicjatywy. Dom ten dostarcza energię i
pobudza
do czynu. Tu zaznaczę, że Iwona ciągle przekształca swój pokój, maluje
ściany,
robi dekoracje i ciągle coś u siebie udoskonala.
Mars w 4-m powoduje również silne dążenie do samodzielności i do
szybkiego „wyfrunięcia” z domu, o czym za chwilę.
Władcami 4-ego domu Iwony są Uran i Neptun. Usamodzielnienie się i
niezależność
(Uran) – to podstawowy i nurtujący ją problem, lecz wyrażający nie do końca
pozytywnie, bo związany jest w pewien sposób z lękiem przed tym, ze może się
nigdy nie usamodzielnić (Ryby). Z jednej strony ma poczucie, że musi się
usamodzielnić i że jest to bardzo istotne i bardzo konieczne, taka rwąca
potrzeba, że koniecznie musi być bardziej samodzielna, bardziej zaradna,
radząca sobie sama i niezależna, a z drugiej strony czuje wręcz przerażenie i
lęki, że może jej się to nie udać. Poczucie niepewności...
Dom 4-y reprezentuje też ojca.
Koniunkcja Marsa z Jowiszem tworzy kwadraturę z Saturnem, co jest w miarę
istotne, bo Saturn także reprezentuje ojca w horoskopie. Ta kwadratura
obrazuje
próby ojca, by mieć kontrolę, ograniczać w jakimś sensie (np. „wróć do domu
na
[...], bo będzie obiad”, a przecież ważniejsza jest niezależność niż
obiad...).
Mars w 4-m informuje o kłótniach z ojcem, o buncie, o częstym „wkurzaniu się”
i
krzyczeniu na ojca. I to mimo świadomości, że ojciec jest dobry i chce dobrze
(Jowisz). Iwona nie ma specjalnie dobrego kontaktu z ojcem, przynajmniej na
razie, w okresie buntu. Ma bardzo dobre aspekty porównawcze z nim, chociaż są
i
trudne kwadratury utrudniające kontakt. Ojciec wpada jej 5-a planetami w 4-y
dom: Marsem na IC, Światłami, Merkurym i Ceres tworząc koniunkcję (4^)
Księżyca
do jej Jowisza.
Na zakończenie jeszcze o władcach 4-ego domu Iwony. Uran powoduje, że
atmosferę
domową odbiera jako wodnikową – niekonwencjonalną, niestandartową,
z „polotem”, a Neptun – jako ciepłą.
Pozdrawiam, Kita