Dodaj do ulubionych

tranzyt Marsa przez Marsa

21.04.07, 19:27
Jakie macie wspomnienia z tranzytu Marsa przez jego pozycje urodzeniowa, tzn.
Mars koniunkcja Mars?

Zbliza mi sie taki tranzyt na tle dosc trudnych innych, wiec sprawdzilam
poprzednie przejscie. Nie ukrywam, ze dosc lagodnie poszlo, bo mialam
jednoczesnie trygon Jowisza do urodzinowego Slonca.

To byl lipiec 2005.
Niedawno zaczelam prace w nowej pracy. W atmosferze wielkiej nerwowosci
pilnowalam zakladania internetu, byl halas, wiertary, komplikacje, bo przewody
elektryczne (uklad nerwowy, heh) sa w tym pomieszczeniu wadliwe, trwalo to za
dlugo, ludzi bylo za duzo, wlascicielka firmy wydzwaniala, a ja ofukiwalam, ze
jeszcze zwieksza nerwowosc. Namacilo mi to w zyciu, bo wybieralam sie na
weekend do Pragi i nie mialam jeszcze ani koron, ani odpowiedniej turystycznej
odziezy, a tu siedz kobieto i pilnuj.

Jeden z monetrow urznal sobie palec. Krew na rekachwink Lecialam do apteki po
bandaz, zeby go uspokoic, bo regularnie spanikowal.

Ale najlepszy numer trafil mnie, dokladnie w dzien scislosci tranzytu,
chodzilam wtedy na akupunkture, juz bylo ze dwa miesiace, wiec przywyklam,
traktowalam to rutynowo, choc od niedawna Chinczyk celowal dodatkowo w punkt
na glowie, na czubku, mialo to miec uspokajajace, rozweselajace dzialanie,
fakt, mialo! Tym razem wychodzilam juz i katem oka widze w lustrze, ze mam
krew na czole. Przyjrzalam sie dokladniej, a tu regularna struga krwi plynie z
wlosow, jakbym byla ofiara przemocy domowej, albo po walce z dresiarzem.
Dziwne i nietypowe (u mnie, nie mialam problemow z krzepliwoscia).
Przeprosili, zatamowali, ale jeszcze dlugo sie zastanawialam, czy jakbym tego
nie zauwazyla, to jak przez cale centrum miasta w samo poludnie wygladalabym
na miescie? Czadwink

Wiec bylo typowo: krew, niespodziewane przypadki, ludzie czegos chca, robia
zamieszanie, byl lekki stres i nerwy. Dzialo sie.

A u Was? Ktos ma notatki?
Obserwuj wątek
    • kita32 mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 21.04.07, 19:48
      Ścisłą koniunkcję Marsów miałam 31 lipca 2006. A 28 i 29-30 lipca byłam
      najpierw na szałasie potów a potem zaraz na Szamańskich Znakach Zodiaku
      prowadzonych przez szamanką Margit Bohdalek.

      Znalazłam to co pisałam na forum Wojtka na ten temat. Wklejam:

      Warsztaty z Margit.
      W te wakacje, pod koniec lipca, w Kazimierzu Dolnym, byłam na warsztatach z
      Margit Bohdalek.
      Najpierw z piątku na sobotę (28/29) mieliśmy szałas potów. Właśnie w
      listopadowym Czwartym Wymiarze jest relacja z tej części warsztatów.
      Wspomnienia odżyły we mnie na nowo, jak przeczytałam relację Włodka. Ja nie
      miałam żadnej wizji, ale doświadczenie szałasu potów odebrałam jako coś
      niezwykłego.
      Włodkowi szamanka poradziła przeżyć w szałasie potów jeszcze raz swoje
      narodziny – i on je przeżył. Mnie poradziła pomodlić się za swoją babkę.
      Pomodliłam się. Dostrzegłam również balast jaki ciągną kobiety naszego rodu od
      czasów nieszczęśliwego życia babci Leokadii.

      Drugą częścią (niezależną) warsztatów (29/30) były „szamańskie znaki zodiaku”
      czyli całodobowe warsztaty prowadzone przez Margit w rytm przesuwającego się
      ascendentu po znakach zodiaku. Margit mówiła o znakach, o zagadnieniach
      związanych z naturą znaku. Zadawała pytania nad którymi zastanawialiśmy się
      oraz omawiała i podawała tematy do medytacji lub do przepracowania w parach lub
      grupie. To była praca nad sobą wzmocniona działaniem grupy i przede wszystkim
      pod (widzącym energie) okiem Margit.

      Każdy miał przed sobą swój wyrysowany horoskop. Kto nie znał godziny urodzenia,
      to Margit intuicyjnie dopasowywała godzinę. (Potem opracowywałam dwa horoskopy
      z wymyśloną przez Margit godziną i bardzo mi pasowały do tych dwóch osób.)
      • ahimsa1 Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 21.04.07, 21:21
        U mnie koniunkcja Marsów to jednocześnie opozycja do Saturna, więc to już co
        innego. Ostatnią przeszłam 11 lipca 2006. Byłam w tym czasie na wakacjach w
        Polsce.
        Mój syn wyciągnął mnie na wycieczkę rowerową. Piszę WYCIĄGNĄŁ, bo na tym
        tranzycie wolałam nie ruszać się z domu, a jazdę rowerem uwielbiam, więc
        normalnie wyciągać mnie nie trzeba.
        Pomysł okazał się wyśmienity. Z ostrożności postanowiłam omijać drogi
        asfaltowe, więc pozostały nam drogi polne i bezdroża. Trafił nam się odcinek
        pod górkę po miałkim piasku.
        Myślałam, że ducha wyzionę ze zmęczenia i to właśnie Mars opozycja Saturn. Ale
        były też odcinki z górki po wybojach i to był Mars na Marsie – szybko, ostro,
        ryzykownie.
        To była super wycieczka i najlepsze z możliwych skanalizowanie energii tranzytu.
        • nenen Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 26.04.07, 15:34
          Kurczę, powinien zacząć mi działać od jutra do poniedziałku. Mars ur. 17"17 Ryb
          teraz w ścisłej koniunkcji z tranzytującym Uranem. Tranzyty Marsa lubią działać
          z przyspieszeniem, a jutro Księżyc znajdzie się w Pannie, w opozycji do Marsa
          ur., więc wyzwoli kaskadę marsowo/uranową. Jak przeżyję, napiszęwink
          • i.wet Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 27.04.07, 01:01
            Mojego Marsa minął Mars w ub.roku w połowie lipca, nic szczególnego się nie
            wydarzyło i nawet tego jakoś nie kojarzę wink a powinnam mieć jakąś miłą zwyżkę
            w pracy, w końcu Mars na Mc wink ale myślę, że po tranzytach Saturna przez
            najważniejsze moje planety mało co mnie zaskoczy wink <odpukuję> wink
            Joola napisz, jak się teraz u Ciebie objawił smile
            • joola17 Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 27.04.07, 01:16
              No nie, nie mogl sie nie objawic? Dominujaca planeta?
              Ja tez bym nie pamietala, to drobiazgi przeciez.
              Jednak lepiej notatki miec, bez tego to zadna nauka.

              >jak się teraz u Ciebie objawił smile

              Teraz to bede miala tranzyt Urana i Marsa przez os, nie dokladnie Urana, ale
              poprzez Marsa pewnie poczuje, co to znaczy.
              Ja mam Marsa w Baranie, wiec to jeszcze troche, po prostu przegladalam stare
              kalendarze i ogladalam tranzyty, w dniu kiedy bedzie Mars przez Marsa, WSZYSTKIE
              planety na niebie beda mi COS tranzytowaly, wiec nielekko to wyglada. Ale nie
              trace duchawink
              • i.wet Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 27.04.07, 01:33
                Joola prosze bardzo wpisuje, co się wydarzylo smile bunkry Adolfa zwiedzalam smile
                pod Kętrzynem w Wilczym Szańcu smile dzień był marsowy, bo wszędzie nas czas
                gonił wink znaczy się wymyślilismy sobie wycieczkę, bo ja wtedy na wakacjach
                byłam, ale żle dostosowaliśmy plan zwiedzania do realiów i tak bunkry
                zwiedzałam lekkim truchtem, ale byłam, choć nie wolno w środku bunkra Goeringa,
                bo mi się podobało wejście z dwóch stron wink a pod koniec dnia była ostra,
                krótka intensywna ulewa z burzą, rachu ciachu i znowu duszno i słońce smile może
                być ?? smile ale zawodowo nic wink
                smile
                • joola17 Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 27.04.07, 01:40
                  kurcze, suuuper! to juz druga wycieczka w tym watku; pomysle o jakims wycisku
                  fizolskim, hehehwink))))
                • joola17 Re: mój ostatni tranzyt Marsa przez Marsa 27.04.07, 01:41
                  Dziękiwink
    • dagmara888 Re: tranzyt Marsa przez Marsa 27.04.07, 08:13
      Sprawdziłam ostatni tranzyt Marsa przez ur. Marsa pod koniec czerwca 2006 i u mnie też była wycieczka. Na weekend wybraliśmy się do hotelu SPA i zaczęliśmy zwiedzać okolicę. Wybraliśmy się na około 3 godziny spacer po górach ale zabłądziliśmy i z 3 godzin zrobiło się ponad 10. Oczywiście byliśmy strasznie zmęczeni ale podleczyliśmy nasze nogi w różnych kąpielachsmile))
    • nenen tranzyt Marsa (i Urana) przez Marsa 02.05.07, 16:52
      Czas na podsumowanie tranzytu. Ścisłość była 29.04.2007 w niedzielę, ale jego
      działanie odczułam silnie już 3 dni wcześniej.

      #Infekcja. Zaczęła dawać o sobie znać, gdy Mars tranzytujący był oddalony o 3
      stopnie od Marsa natalnego (25.04) Zaczęła mijać, gdy Mars był 1 stopień za
      Marsem urodzeniowym (30.04).

      #26 kwietnia Mars jest oddalony o 2 stopnie od natalnego. Dostałam optymistyczny
      list z uniwerku, że zaliczą mi część studiów odbytych za granicą i w ciągu 3
      semsetrów mogę zrobić magistra z interesującej mnie dziedziny. Następnego dnia
      (27.04, Mars, Uran i Węzeł pn są w koniunkcji z Marsem natalnym, Księżyc
      tranzytuje je opozycją) poszłam na zebranie studentów (średnio o 10 lat
      młodszych) i zupełnie dla mnie nieoczekiwanie (decyzja dojrzewała 4 dni)
      zapisałam się na studia w ostatniej chwili (zapisy były do 30.04, wtedy wysłałam
      kopię dowodu wpłaty).

      #Na szczycie tranzytu (sob/niedz) przestawiałam meble w domu i byłam na
      kilkugodzinnym spacerze w lesie.
      • kita32 świetna realizacja 02.05.07, 18:11
        Świetna realizacja! Nie mam na myśli, ze infekcja jest świetna, chociaż zwykle
        traktuję je jako oczyszczanie się organizmu, tylko szybkie zadzianie się spraw
        po Twojej myśli wink Ale też i Twój Jowisz odbierał przy okazji mnóstwo
        tranzytów! To była cała kaskada, której głównym punktem i jednocześnie
        początkiem nowego cyklu w życiu jest tranzyt Urana przez Marsa zaktywizowany
        dodatkowym przejściem Marsa.

        pozdrawiam serdecznie, Kita
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka