Dodaj do ulubionych

ciągle na początku drogi

21.08.07, 13:31
www.astro.com/cgi/showgif.cgi?
lang=e&gif=astro_w2gw_01_b_hp.40708.10811.gif&res=63&va=&cid=gr4fileP
oobaE-u1182238214

Witam,
Czuje się jak w matni. Jestem już w tym okresie swego życia, że coś
powinnam mieć na plusie. Jak nie karierę to życie osobiste. A tu
nic. Wszystkiego bilans zerowy, może nawet ujemny.
Jestem pozytywnie nastawioną osobą, niepoprawną optymistką, wciąż
mającą nadzieje, że i mnie coś spotka....
Ostatnio u mnie duże zmiany zawodowe - zmieniłam pracę - jak się
okazało na gorszą. Szukam dalej. Może się trafi jakaś konkretna,
ambitna propozycja.
jezeli chodzi o życie osobiste - to na facecie mi najmniej zależy.
jest mi w sumie dobrze samej. Czasami może trochę smutno, że muszę
się borykać ze wszystkim sama.Ale biorąc pod uwagę jakich partnerów
wybierałam, to chyba nie ma czego żałować. ŻAl mi tylko, ze nie dane
mi było zostać matką i że jak moja mama odejdzie będę sama na
swiecie. Ale dosyć użalania!!!!! W załączeniu na górze moje kółko.

Pozdrawiam B
Obserwuj wątek
    • beatka38 Re: ciągle na początku drogi 21.08.07, 13:33
      jak wkleić skrót do strany??????????? coś mi nie wychodzi

      www.astro.com/horoscopes/ahor.asp?cid=gr4filePoobaE-
      u1182238214&rs=3&btyp=w2gw
      Może teraz?
      • beatka38 Re: ciągle na początku drogi 21.08.07, 13:40
        www.astro.com/cgi/atxgen.cgi?btyp=apx&&cid=gr4filePoobaE-u1182238214
        • beatka38 Re: ciągle na początku drogi 21.08.07, 13:40
          www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3&btyp=w2gw&&cid=gr4filePoobaE-u1182238214
    • kita32 Re: ciągle na początku drogi 21.08.07, 16:25
      Beatko38 masz horoskop mobilizujący do pracy nad sobą. Duży potencjał.

      Margit Bohdalek, szamanka na warsztatach której byłam w tym i w poprzednim roku,
      wskazując na miejsca w ciele, gdzie ktoś miał blokady, mówiła: "wielki
      potencjał". Wielki potencjał, bo jak się zlikwiduje blokady, to ujawni się
      potężna energia.

      Twój horoskop skojarzył mi się z tym określeniem - "wielki potencjał". Nie jest
      łatwy, ale ukrywa wielką moc.

      Masz ścisłe stellum: Pluton, Słońce, Uran, Merkury (w Pannie) w zakresie
      ascendentu z 12-ego domu - w sekstylu do Neptuna. Jesteś bystra,
      niekonwencjonalna, i masz "rentgen w oczach".
      W luźnej opozycji do tego stellum masz Saturna dokładnie na descendencie.
      Utrudnia Ci to wchodzenie w kontakt z ludźmi, tym bardziej, że wyraźnie widzisz
      ich wady.
      Twój Saturn z desc. jest w trygonie (1^) z Jowiszem w 10-m domu (Rak), co jest
      korzystnym aspektem w związku z pracą (łączysz pracowitość z rozmachem) i jest
      "wentylem bezpieczeństwa" nie pozwalającym zamknąć Ci się w 4-ech ścianach
      własnego mieszkania. Wydaje mi się, że obiektywnie powinnaś mieć dobrą pracę
      zawodową, ale subiektywnie możesz nie być z niej zadowolona, bo Twój Księżyc
      jest w kwinkunsie i w półsekstylu do tego trygonu. W każdym razie możesz nie być
      zadowolona ze stosunków międzyludzkich w swojej pracy. A na pewno nie jesteś
      zadowolona ze swoich zahamowań w kontaktach z ludźmi.
      Na MC masz Ceres w Bliźniętach. O Ceres niewiele wiem, ale wzmacnia ona siłę
      żywiołu ziemi w Twoim horoskopie.

      Teraz Pluton siedzi na Twojej jedynej nieobsadzonej osi - na IC. To czas na
      pozbycie się przekonań i schematów wyniesionych z domu, czas na przeanalizowanie
      swojego życia.
      Aktualne stellum we Lwie siedzi na Twoim Księżycu. Saturn na Twoim Księżycu jest
      aspektem długotrwałym i bardzo męczącym - dołuje, osłabia. Dobrze, że oprócz
      Saturna Twój Księżyc jest tranzytowany koniunkcjami również innymi planetami.
      Zamiast szarej depresji w Twoim życiu emocjonalnym dużo się dzieje. Księżyc we
      Lwie mają osoby ciepłe i przyciągające ludzi. Podejrzewam, że trudno się z Tobą
      zaprzyjaźnić (Saturn na descendencie), ale kto przebrnie przez saturnową zbroję,
      ten poczuje ciepło Twojego Księżyca we Lwie.

      Nie dziwię się, że zmieniłaś pracę na obecnie odczuwalną jako gorszą. Uran
      tranzytuje Ci 6-y dom i jest w opozycjach do Twojego stellum księżycowego. Nie
      znam się na Lilith, ale jest w koniunkcji z Lilith.
      Ale myślę, że nie praca, ale sprawy uczuciowe są w tym momencie dla Ciebie
      najważniejsze, tzn. myślę, że teraz jest dobry czas na odkrycie swojego
      potencjału...
      • kita32 errata 21.08.07, 16:28
        > Nie dziwię się, że zmieniłaś pracę na obecnie odczuwalną jako gorszą. Uran
        > tranzytuje Ci 6-y dom i jest w opozycjach do Twojego stellum księżycowego

        .........Nie księżycowego, ale słonecznego.
      • beatka38 Re: ciągle na początku drogi 22.08.07, 09:54
        Bardzo dziękuję za odzew.
        Zawsze czułam bardzo mocno ten mój 12 dom. Czuję poprostu, że mimo
        pewnych potencjałów brak jest na mojej drodze pewnych możliwości,
        czy okoliczności umożliwiających mi realizację samej siebie. Czy to
        praca czy związki osobiste z drugą płcią.
        Praca - np miałam dobrą pracę, ale wplątałam się mimo woli w
        niekorzystne układy międzyludzkie ( posądzona zostałam - i zbesztana-
        przez żonę szefa o romans z nim - było to dla mnie przeżycie wręcz
        traumatyczne. Szefa swego lubiałam, był dla mnie bardzo OK, lecz o
        romansie z nim nawet nie pomyślałam) Dlatego postanowiłam zmienić
        pracę.....
        Związki - wczesne małżeństwo i rozwód. Potem same nie udane związki,
        faceci typu macho i nic więcej. Wybieram nie odpowiednich facetów.
        Na początku facet szaleje za mną, potem ode mnie ucieka. Było i tak,
        że to ja uciekałam od nich, bo okazywali się, że nie są tacy, jacy
        mi się wydawali. (Przyznam się ,że wymagania mam konkretne i ciągłą
        potrzebę czucia dreszczyku) Od 7 lat jestem sama. Nikt się nie
        trafia. Mimo, że nie stronię od ludzi.

        I tu się z Tobą nie całkiem zgadzam. Piszesz:
        W luźnej opozycji do tego stellum masz Saturna dokładnie na
        descendencie.
        > Utrudnia Ci to wchodzenie w kontakt z ludźmi, tym bardziej, że
        wyraźnie widzisz
        > ich wady

        Jestem osobą bardzo kontaktową, towarzyską i wręcz, jak jest ku temu
        okazja, rozrywkową. Ten saturn bardziej działa w stosunku do
        facetów, z którymi nie chcę mieć nic wspólnego, a oni chcą. Tak
        ogólnie to nie. Uważana jestem (i jestem) za osobę bardzo kontaktową.

        Poza tym. Mam mocne relacje z matką, którą kocham mocno, lecz nasz
        związek jest odwrotny: to ja tu jestem matką a ona córką ( nie
        zaradną, wymagającą ciągle mojej pomocy, nic nie załatwi sama, to ja
        gotuje obiadki i jej zawożę itd.)

        Bardzo kocham zwięrzęta. Opiekuję się bezdomnymi kotami (mam to po
        mamie)Nie przejdę koło żadnej biedy obojętnie.

        Moja przyjaciólka mówi do mnie: " jesteś wspaniała, ty w ogóle nie
        masz żalu do losu. Każda inna na twoim miejscu stała by się
        zgryżliwa, wpadła by w depresje - a ty jesteś pokorna"

        Czemu mam mieć żal?? innym ludziom przytrafiają się takie ogromne
        nieszczęścia, choroby, wypadki.
        Jestem wykształcona, zdrowa, mam mieszkanie, pracę jako taką, ( małe
        zarobki, brak możliwości realizacji ambicji - mały zakres
        odpowiedzialności - ale jest) a że jestem samotna - Samotność można
        polubić.
        Czasem składam reklamacje do Pana Boga - że miało być inaczej,
        miałam piastować ważne stanowisko, mieć dom ( w sensie dosłownym i
        nie tylko: kochającego męża i dzieci)

        Przyznam się nie skromnie: ja wciąż wierze, że tak będzie - poprostu
        ten cholerny Saturn to wszystko opóżnia.

        Z pozdrowieniami,

        B
        • kita32 Re: ciągle na początku drogi 22.08.07, 19:55
          Dzięki, Beato, za uwagi.
          Jesteś pierwszą osobą na którą natrafiłam - z Saturnem na
          descendencie, która jest i kontaktowa i rozrywkowa. Właściwie już
          wczoraj patrząc w Twój horoskop zastanawiałam się, czy znak Ryb, w
          którym masz Saturna nie zmienia typowego saturnowego wycofania i
          dystansu, angażując (razem z Księżycem we Lwie) Ciebie w sprawy
          emocjonalnie związane z innymi ludźmi lub w działania dla jakiejś
          idei.
          Ale przede wszystkim nie doceniłam wpływu domu 11-ego, w którym masz
          Księżyc i Marsa we Lwie. Mars w ognistym znaku jest bardzo silny,
          Księżyc we Lwie jest bardziej niż kontaktowy, bo przyciąga ludzi.
          Dlatego jesteś kontaktowa i rozrywkowa wink

          Rezygnując z pracy po zarzutach żony szefa działałaś pod wpływem
          Saturna na descendencie. Nie każdy zwolniłby się z pracy. Jedni
          zrobiliby tej pani awanturę, inni podejrzewali by ją, że chce kogoś
          wkręcić do firmy, albo próbowali by spokojnie wyjaśnić sprawę, a
          jeszcze inni wzruszyli by ramionami...

          W sprawach, które dotykają Ciebie bezpośrednio, osobiście, to
          chyba "działasz Saturnem"... Z jednej strony reagujesz wycofaniem
          (jak w przypadku rezygnacji z dobrej pracy) oraz jesteś bardzo
          odpowiedzialna w stosunkach z bliskimi ludźmi (może chciałaś uwolnić
          szefa, którego lubisz, od problemów z zazdrosną żoną?).

          Myślę, że natrafiasz na partnerów typu "macho", bo w 7-m domu masz
          znak Barana ( z planetą Eris, która jest dla mnie jeszcze zagadką).

          Nie zaskoczyło mnie to, że matkujesz swojej mamie. To pasuje i do
          opiekuńczego Księżyca we Lwie, jak i do obowiązkowego Saturna na
          descendencie, i do silnego znaku Panny. Nie zaskoczyło mnie, ale nie
          wpadłam na to sama. Sądzę, że z astrologicznego punktu widzenia,
          można by było to wywnioskować zauważając, że władca 4-go domu,
          Jowisz, jest i we władzy Księżyca i w półsekstylu do Księżyca.

          Zastanawiam się nad Twoim Wielkim Trygonem – czy jeszcze działa, czy
          już są za duże orby. Trygon Saturna z Jowiszem jest ścisły (1^),
          natomiast ich trygon z Neptunem już jest na granicy zauważalności
          (7^, 8^). Saturna masz w Rybach, a Jowisz i Neptun, to władcy Ryb.
          Gdyby działał, to oprócz intuicji i wyczucia (powinnaś ją mieć i tak
          niezależnie od trygonu w znakach wodnych), wprowadzać powinien (tak
          myślę) w twoje życie jakiś mistycyzm, albo udzielanie się w obronie
          słabszych, na przykład zwierząt, Oj, przecież napisałaś:
          > Bardzo kocham zwięrzęta. Opiekuję się bezdomnymi kotami (mam to po
          > mamie)Nie przejdę koło żadnej biedy obojętnie.
          To pasuje wink

          Pozdrawiam i dziękuję za uwagi. To dla mnie najlepszy sposób
          dokształcania się wink

          • beatka38 Re: ciągle na początku drogi 23.08.07, 11:01
            Witam i dziękuję.
            Droga Kito napisałaś:
            W sprawach, które dotykają Ciebie bezpośrednio, osobiście, to
            > chyba "działasz Saturnem"... Z jednej strony reagujesz wycofaniem
            > (jak w przypadku rezygnacji z dobrej pracy) oraz jesteś bardzo
            > odpowiedzialna w stosunkach z bliskimi ludźmi (może chciałaś
            uwolnić
            > szefa, którego lubisz, od problemów z zazdrosną żoną?
            I masz racje. Chciałam mieć spokój bo niesprawiedliwe oskarżenia
            bardzo mnie ranią ale też "chciałam uwolnić
            szefa, od problemów z zazdrosną żoną". Teraz to sobie uświadomiłam.
            Zauważyłam też, że mimo tego, że jestem osobą przebojową, w
            przypadku ostrych ataków na mnie, wycofuję się. Trzymam się zasady:
            od "wariatów" należy uciekać daleko.( Przyznam się: ja się boję
            niezrównoważonych, agresywnych osób) Jedynie, gdy nie mam tak
            naprawdę wyjścia, możliwości ucieczki, bronię siebie, swoich zasad,
            idei jak tylko mogę najmocniej.
            I jeszcze coś. Zawsze w gronie ludzi z którymi obcuje, (głównie
            chodzi mi o środowisko zawodowe) znajdzie się osoba/y, która mnie
            chce zniszczyć. Jest zazdrosna itd. czy to żona szefa, czy zazdrosny
            o awans i powodzenie zawodowe kolega. Nie przez wszystkich jestem
            lubiana. Ale to chyba jest charakterystyczne nie tylko dla mnie
            (choć ja mam szczególne szczęście) - obcujemy z ludzmi, a ludzie są
            różni ze swoimi wadami i słabościami.
            Kito, mam teraz tranzyt saturna do księżyca,( przy równoczesnym
            trygonie plutona do księżyca) potem saturn przejdzie mi po mojej
            wenus, potem po merkurym, słońcu. A w niedalekiej przyszłośći
            przejdzie mój ascedent.Na razie - nic się nie dzieje. Boję się
            trochę tego saturna, ale sobie tam myślę, że może mi on uporządkuje,
            zalegalizuje pewne sprawy - co może być korzystne. Jakaś
            stabilizacja by się przydała !!
            Dodatkowo - od pewnego już czasu pluton biega po moim IC. Jak tylko
            wszedł po raz pierwszy - zmarł mój ojczym. Z ojczymem w ostatnim
            czasie byłam słabo związana. Każdy poszedł w swoją strone. Kontakty
            były znikome. Dopiero, gdy umierał zrozumiałam jak był mi bliski.
            Bardzo przeżyłam jego śmierć ( byłam przy nim, opiekowałam się nim -
            ojczym nikogo nie miał - oprócz siostry w innym mieście)
            W grudniu tego roku jowisz przejdzie przez moje IC - i w tym
            przypadku - mam nadzieję na coś naprawdę dobrego.
            Będę się dzielić swoimi odczuciami na tutejszym forum, licząc na
            odzew z Twojej strony. Pozdrawiam.

            B.
    • marsjanka10 Re: ciągle na początku drogi 23.08.07, 11:20
      Być może godz. urodzenia nie jest precyzyjna i ascendent należałoby
      ustawić w wadze.Wtedy koniunkcja księżyc Wenus przesunęła by się
      jeszcze bardziej do 11 domu, Saturn zszedłby z descendentu i
      rzeczywiście przy takich układach osoba jest bardzo lubiana i
      towarzyska. Ma też urok osobisty, podkreśloną kobiecość.

      Saturn nadal pozostaje silny bo jest w rączce wiadra. Mars jako
      władca 7 domu w kwadraturze do neptuna rzeczywiście świadczyłby o
      nieadekwatnych wyborach partnerów. Słońce (władca marsa) koniunkcja
      pluton przesuwa ich charakterystykę w kierunku macho.
      Te sytuacje powiązane są z relacjami z ojcem, który był dominujący
      ale również nieobecny. (dziecko miało zbyt mały kontakt z ojcem).

      Pozwolę sobie napisać, że odnoszę wrażenie, że w Twoją drogę życia
      wkodowana jest misja w jakiś sposób pomagania innym. Piszesz, że nie
      masz dzieci ale dzieci powinny Cię bardzo lubić. Mogłabyś pracować z
      dziećmi (może jako wolontariuszka) w jakiś sposób dotkniętymi przez
      los czy odrzuconymi.

      Ukierunkowanie w ten sposób energii mogłoby być źródłem wielkiej
      radości i satysfakcji jak również przynieść inne pozytywne zmiany w
      życiu. To tak jak wcisnąć jeden ważny akord do którego z czasem
      dołączają inne tony.

      • beatka38 Re: ciągle na początku drogi 23.08.07, 13:16
        Witam,
        ascedentalna waga - może i czemu nie. Lubie ładny ciuch itd.
        Mam opaskę na rączkę z dnia narodzin i tam widnieje dokładna godz.
        urodzenia, ale też i tu mógł być przecież błąd...

        > Te sytuacje powiązane są z relacjami z ojcem, który był dominujący
        > ale również nieobecny. - Nie miałam kontaktu z biologicznym ojcem
        w dzieciństwie.

        Mogłabyś pracować z
        > dziećmi (może jako wolontariuszka) w jakiś sposób dotkniętymi
        przez
        > los czy odrzuconymi.

        Dzieci lubie, czasami nawet myślę o adopcji, ale powstrzymuje mnie
        moja nie dokońca dobra i ustabilizowana sytuacja finansowa.
        I przyznam się, że wciąż mam nadzieje zostania mamą.
        I tak a propos - czy w moim kółku zaznaczone są elementy
        dyskwalifikujące tę możliwość????????????????????????


        Odnośnie wolontariatu - bardziej mnie ciągnie do zwierząt.

        Pozdrowienia, B
        • kita32 Re: ciągle na początku drogi 23.08.07, 14:37
          Sądzę, że godzina jest dobra. Przyznaję, że też zastanawiałam się, czy może
          masz, Beatko, ascendent w Wadze, ale ascendent wchodzi do Wagi o 6.25. Tę
          godzinę można zaokrąglić do 6.30, a nie do 6.10. Poza tym, raczej może być
          wpisana godzina późniejsza (na czas zapisywania godziny) niż wcześniejsza i to o
          15 minut. Opaska jest zakładana dziecku od razu (chyba), a nie później z
          przypominaniem sobie o której dziecko się urodziło.
          Za prawidłowymi osiami przemawia również historia ze śmiercią ojczyma -
          klasycznie zgodna z przechodzeniem Plutona przez MC.

          > I przyznam się, że wciąż mam nadzieje zostania mamą.
          > I tak a propos - czy w moim kółku zaznaczone są elementy
          > dyskwalifikujące tę możliwość????????????????????????

          ........Nie, ale współdominujący Saturn może opóźniać to co u innych
          statystycznie wcześniej się dzieje. Za to na starsze lata daje dobrą kondycję i
          młodzieńczy wygląd. Wspóldominujący Uran też może powodować, że w Twoim życiu
          nie dzieje się standartowo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka