Dodaj do ulubionych

boję się pomóżcie

11.11.07, 21:24
boję się o swoją rodzinę,o dziecko,męża,że nasze szczęście się skończy.Czy
ktoś mógłby mi pomóc?moja data urodzin 9.11.75.niepokój nie pozwala mi cieszyć
się tym co mam.
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: boję się pomóżcie 11.11.07, 22:57
      za mało danych i za mało konkretów
    • milewa75 do Kity 32 12.11.07, 19:13
      bardzo boję się chorób,czy nie spotka to mojej rodziny dziecka,męża?myślimy z
      mężem o drugim dziecku ale strach nie pozwala mi się zdecydować.data mojego
      ur.09.11.1975,Kielce , ur.syna-03.12.1998 godz.23.10 ur.męża-08.04.1970 (jakie
      konkrety powinnam jeszcze podać?)
      • kita32 Re: do Kity 32 12.11.07, 22:05
        Milewo, uzupełniam informacje o danych astrologicznych, bo w pierwszym liście
        nie podałaś swojej godziny urodzenia, a następne, które się dublują - kasuję.
        Nie chcę wątku "do Kity" - kasuję go, ale przepisuję informacje o Twojej
        godzinie urodzenia:
        data moich ur.09.11.1975 Kielce godz.14.20

        Nie mogę Ci pomóc, bo nie potrafię zrozumieć tego strachu przed chorobami, przed
        życiem. Dla mnie to abstrakcja, świat którego nie rozumiem. Myślałam , że coś
        napiszesz, wyjaśnisz dlaczego się boisz...

        Masz trudny emocjonalnie półkrzyż Księżyc opozycja Saturn w kwadraturach do
        koniunkcji Urana z Merkurym, ale do pracy taki półkrzyż dobrze mobilizuje. Tym
        bardziej, że Merkury z Uranem jest u Ciebie w trygonie z dominującym Marsem.

        Słońce masz w Skorpionie. Zwykle Skorpiony mają końskie zdrowie.
        Ze względu na ascendent w Rybach możesz być, ewentualnie, hipochondrykiem.

        Masz teraz Plutona na MC. Taki tranzyt przynosi transformacje. Może Twój strach
        jest związany z wewnętrzną transformacją? Ten tranzyt może być trudny.

        pozdrawiam, Kita
        • joola17 Re: do Kity 32 12.11.07, 23:10
          trzy dni temu urodziny, czyli tranzyt Neptuna kwadraturą.
          Neptun - lęki, moze byc.
          Moze rowniez cos waznego te leki mowia. Byle sie wsluchac uwaznie. Leki tzw.
          bezpostaciowe, czyli bez powodu, wszystkego, o wszystko - to jest kliniczny
          obraz depresji, czesty przy Neptunie.
          Z drugiej strony czasem trzeba sie pobac, zeby potem docenic, co sie ma.
          Nawiaze do tego, co napisala Kita:

          > Dla mnie to abstrakcja, świat którego nie rozumiem.

          ...bo cos mi sie zdaje, ze to wlasnie nie swiat, tylko cos, co znienacka sie
          pojawilo, co nie jest typowe. Tranzyt sie czyms tam uaktynwnil i juz, jak u
          wokalisty Universe. Ja bym sie zastanowila - tu do autorki watku - czy nie
          powinnas sie udac do psychologa. Spokojnie, psycholog to jeszcze nie psychiatra,
          nie musi faszerowac lekami, moze wystarczy rozmowa.
          Opoz Ks -Sat (przepisuje z posta Kity) moze byc lekowa, moze byc churujaca, a i
          przy takim wnetrzu Skorpion tez moze zaczac chorowac. Faktem jest ze to sa
          choroby psychosomatyczne "idace z glowy", niz z ciala.
          Ale dziewczyno! Poszukaj pomocy kogos zywego, a nie na forum. Tranzyt Neptuna
          nie mija za miesiac, tylko za dwa lata.. Nie mozna przeczekac, trzeba sie w tym
          zorientowac.
          I tak trafilas na przyzwoite forumwink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka