Niestety po 5 odcinkach musze stwierdzic, ze ten serial to nuda.
Zagadki malo wciagajace i bez dreszczu emocji. Wszystko jakies takie na jedno
kopyto. Na odcinku nr 3 zasnałem i nawet nie pamietam o czym on był
Gdzie temu serialowi do starutkich X-Filesow!
Chyba wroce do ogladania Moldera i Scully - tak chociaz jest zagadkowo i nie
mrocznie.
To juz lepszy jest Warehause 13 - co prawda lzejsze i nieco na komediową nutę,
ale z szybszą akcją, lepszymi dialogami, iskrami miedzy głownymi bohaterami,
potyczkami słownymi. We Fringe brak chemii miedzy bohaterami, wszyscy sa
sztuczni jak manekiny - jak ten "obserwator" co obserwował "czopka"
I tyle powiedzial wielki znawca GLX