I kurcze podobał mi się

Nawet Pattinson, na którego najpierw patrzyłam z lekkim obrzydzeniem

, żeby w którymś momencie stwierdzić, że jest świetny (koniec świata, nie sądziłam, że kiedykolwiek będzie dane mi to napisać

) Spodziewałam się filmiku takiego w sam raz na lekkie zakończenie niedzieli, a tymczasem film mnie poruszył, ba nawet wzruszył (tak, tak, mnie twardzielce łza się zakręciła w oku).