sil.wen
06.06.17, 20:49
Się zaczęło.
Może trochę umili czas do kolejnych walkersów, ale nie robię sobie nadziei specjalnych.
Było niby priwjesli, ale i tak czarna dziura.
Nie pamiętałam prawie nic, poza twarzami głównych bohaterów.
Może nie dooglądałam do końca tamtego sezonu?
Nawet nie pamiętałam, że ten prawdziwy syn głównego bohatera nie żyje... Dziwne...