bylam wczoraj wieczorem. widzialam,i wyszlam z kina naprawde zauroczona.
szczerze mowiac, rezysera znam tylko i wylacznie z tryptyku slaskiego w kryminalnych (byc moze inaczej sie to nazywalo,nie pamietam juz

,tak czy inaczej,doskonalego), ale najwyrazniej dobrym rezyserem jest

karolak i globisz, sa dla mnie mistrzostwem swiata. z kina wychodzac, doszlam do wniosku,ze karolak moglby stac i sie nie ruszac, a i tak wywolywalby u mnie dziki usmiech

epizod globisza, powalil mnie totalnie. tomaszu kotu natomiast,calkowicie przez obu panow zostal przycmiony, mimo ze jego epizod, byl taki mocno nie 'w jego stylu'
aktor grajacy, jedna z glownych rol, nie jest mi znany,ale chyba zostanie mi znany

bo przypadl mi do gustu

naprawde fajnie prowadzony film,lubemu troche sie z samotnymi widzial, w sensie przeplatajacych sie historii.. mnie chyba nie bardzo,ale tak czy inaczej, naprawde warto zobaczyc. w kilku miejscach mnie mocno zaskoczyl.
ja wiedzialam,ze w polsce mozna jeszcze zrobic dobrze, dobry film. i dobrze wiedzialam

to bylo doskonale wydane 10zl;P (bylismy w takim malym,zapomnianym juz chyba kinie, sala na jakies 25osob, male, przyjemnne, kameralne

)